Dodaj do ulubionych

Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!!

IP: *.bg.am.lodz.pl 12.06.03, 16:19
Wyobrazcie sobie ze na poczatku lat trzydziestych macie zdecydowac jaka licencje czolgu zdobyc dla polskiej armii.Jak wiadomo wybrano Tankietki i Vickersy-7TP.A moze byly lepsze.Jesli znajdziecie jakies to najlepiej podajcie jak one wygladaly moze sa w internecie???Oczywiscie nie moga byc sowieckie.
Obserwuj wątek
    • Gość: pierce Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.8.* 12.06.03, 18:37
      Proponowałbym zestaw: czołg średni D2 /powstały w 1932 roku /- silnie
      opancerzony i uzbrojony /armata 47mm i km / choć niezbyt szybki oraz jako czołg
      rozpoznawczy brytyjskiego MK IV / rocznik 1934 / szybki i z przestroną wieżą
      umożliwiającą zabudowę radiostacjii i w przyszłości nkm 20mm.
    • Gość: m4a1 Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! IP: *.proton.net.pl / 192.168.100.* 12.06.03, 18:37
      7-TP był bardzo dobry. Nie kupowałbym jednak w ogóle tankietek
      pzdr
    • Gość: grogreg Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! IP: *.teleton.pl 12.06.03, 20:30
      sredni Souma S-35
      lekki czeski wz38 (Pz-38(t))
    • wielki_czarownik A T-34 może być?? 12.06.03, 20:32
      W końcu już był wtedy opracowany. Ewentualnie mógłby być KW.
      • Gość: BRvUngern-Sternber No przeciez mowilem ze nie moze byc sowiecki.b/t IP: *.bg.am.lodz.pl 13.06.03, 13:18
        • Gość: pierce Re: No przeciez mowilem ze nie moze byc sowiecki. IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.8.* 13.06.03, 17:09
          stary, ale masz poczucie chumoru
          • being28 Zielony i zeby robil brum, brum, brr /nt 13.06.03, 17:54

            • wielki_czarownik To Matilda II 13.06.03, 22:51
              2 funtówka całkiem całkiem (jak na tamte czasy), dobry pancerz, choć powolna i
              za mało broni maszynowej na pokładzie.
              • being28 Vickers 13.06.03, 23:09
                Wystarczylo po prostu budowac duuuuzo Vickersow lub 7TP. Potem zrobic korpus
                pancerny, zgrupowac cala pancerke i po kolei niszczyc Niemcow. Zaden czolg lat
                30stych nie byl rewelacyjny. Niemcom starczyly calkowicie beznadzieje Panzer I
                i Panzer II.

                Z drugiej strony kilka T35 lub podobnych czolgow wielowiezowych, do tego kilka
                Boforsow plot i mozna bylo do Berlina dojechac:)
                • wielki_czarownik T-35 raczej nie. 13.06.03, 23:20
                  Za słaby pancerz i za duża awaryjność. Do Berlina to byśmy go musieli pchać! :)
                  • greyrat Re: T-35 raczej nie. 14.06.03, 15:21
                    no to dobrze dowodzona i chroniona p-lot. brygada: 2 bat. Matild i 2 bat. Somua.
                    Niemcy by połamali pewnie cały kopus na tym ;>
                • Gość: Tomasz K. Re: Vickers IP: *.wsp.czest.pl 14.06.03, 15:30
                  Jak wiecie to nie choszi o jakość ale o ilość i taktykę. W 1940 i 41 niemcy
                  mieli mniej czołgów od przeciwników ale i tak wygrali. przy ok 10 brygadach z
                  60 czołgami i 12 sam pancernymi z silną obroną p-panc i p-lot. Dodatkowo broń p-
                  panc i p-lot w dywizjach piechoty i 300-400 samolotów myśliwskich w Brygadzie
                  Pościgowej oraz 250 szturmowców.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 16.06.03, 13:26
      Teraz ja.
      Zgadzam sie ze 7 TP byl dobry i dobra byla jego koncepcja.Tak wiec koncepcje
      aby nie robic tankietek tylko same 7 TP jest dobra.Poniewaz jednak Polacy
      szukali czolgow rozpoznawczych najlepszym chyba rozwiazaniem byl 4 tonowy MkI
      gdyby Polacy go rozwineli bylby to zapewne 5TP.Zamiast tankietek.Mielibysmy
      wtedy 212 srednich i okolo 380 tych czolgow(a gdyby nie przewrwano produkcji
      nawet wiecej)Tu macie odnosnik:
      www.ipx.pl/mtg/wbrytania/wbrytania.htm
      Strona polska!!!Przy okazji mozecie obejrzec smieszne tankietki z ukosnymi
      wierzyczkami :o)))
      • joseph.007 Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! 16.06.03, 14:45
        Trafiłeś nadspodziewanie blisko :-) Ten sam czołg, z tym że jako po
        prostu "Vickers 4-tonowy", był nam proponowany na początku lat trzydziestych.
        Nasi decydenci stwierdzili jednak, że takie coś to sami też potrafimy sklecić i
        rozpoczęli program Pz.Inż. 130/140, który po kilku latach prób wydał na świat
        gotowego do produkcji 4TP. Według A.Rummela, jeszcze w 1936 r., według
        początkowych założeń, przemysł czołgowy miał w latach 1940-1944 dostarczyć
        wojsku 500 szt. czołgów lekkich (7TP lub planowanego wówczas jego następcy) i
        aż 1500 szt. czołgów rozpoznawczych 4TP, z tym że akurat jak skończyli próby
        tego ostatniego, to stwierdzili, że jest za kiepski i jednak go nie będą
        produkować. Jak to u nas.
        A co do wyboru licencji na pojazdy pancerne, to na początku lat trzydziestych
        właściwie go nie było. Oprócz oferty Vickersa (tankietka, czołg czterotonowy i
        sześciotonowy) na rynku były praktycznie dostępne jedynie kolejne klony
        Renaultów (po przebadaniu ich u nas stwierdzono jednak słusznie, że są do
        fimfy) oraz wozy kostrukcji Christiego, które zresztą też usiłowaliśmy kupić,
        ale bez powodzenia. Zwróć zresztą uwagę, że wszyscy praktycznie na świecie
        kupowali wówczas właśnie coś z tego grona.
        Pzdr
        • dreaded88 Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! 16.06.03, 17:16
          joseph.007 napisał:

          > Trafiłeś nadspodziewanie blisko :-) Ten sam czołg, z tym że jako po
          > prostu "Vickers 4-tonowy", był nam proponowany na początku lat
          trzydziestych. Nasi decydenci stwierdzili jednak, że takie coś to sami też
          potrafimy sklecić i
          > rozpoczęli program Pz.Inż. 130/140, który po kilku latach prób wydał na świat
          > gotowego do produkcji 4TP. Według A.Rummela, jeszcze w 1936 r., według
          > początkowych założeń, przemysł czołgowy miał w latach 1940-1944 dostarczyć
          > wojsku 500 szt. czołgów lekkich (7TP lub planowanego wówczas jego następcy) i
          > aż 1500 szt. czołgów rozpoznawczych 4TP, z tym że akurat jak skończyli próby
          > tego ostatniego, to stwierdzili, że jest za kiepski i jednak go nie będą
          > produkować. Jak to u nas.

          No i chyba mieli rację, taki czołg w 1937., przy rozkręceniu produkcji w 1938.
          był już niezbyt nowoczesny (załoga 2os., brak możliwości wzmocnienia
          uzbrojenia, dość słaby pancerz). Gdyby coś podobnego skonstruowano zamiast TK-
          3/TKS - byłoby co innego, w końcu lat 30. pieniądze, materiały i moce
          produkcyjne dużo lepiej było przeznaczyć na 7/9 TP, tym bardziej rozwój 14 TP.
          BTW - PzInż 130 miał być pływający.

          > A co do wyboru licencji na pojazdy pancerne, to na początku lat trzydziestych
          właściwie go nie było. Oprócz oferty Vickersa (tankietka, czołg czterotonowy i
          > sześciotonowy) na rynku były praktycznie dostępne jedynie kolejne klony
          > Renaultów (po przebadaniu ich u nas stwierdzono jednak słusznie, że są do
          > fimfy) oraz wozy kostrukcji Christiego, które zresztą też usiłowaliśmy kupić,
          > ale bez powodzenia. Zwróć zresztą uwagę, że wszyscy praktycznie na świecie
          > kupowali wówczas właśnie coś z tego grona.

          Były jeszcze m.in. całkiem ciekawe wozy szwedzkie, żeby wspomnieć Landsverka 10
          (Strv m/31):
          mtg.ipx.pl/szwecja/land.htm
          Zastanawiające, że nie zrobił szerszej kariery, może miał jakieś wady wrodzone?
          A nawet czeskie - vide CKD LT vz.34 (prototyp gotowy w 1932.), przodek sławnego
          LT-38.
          Można też było kazać konstruktorom, którzy wzięli się za ulepszanie Vickersa do
          postaci 7 TP, kazać robić coś bardziej twórczego - np. czołg kołowo-
          gąsienicowy, za który zabierano się już w 1930; wydaje się, że byłby on bardzo
          podobny do realnego 10 TP, pewnie szybko by się też zdecydowano na wywalenie
          podwójnej trakcji i wóz w ostatecznej formie byłby gotów do produkcji seryjnej
          mniej więcej w podobnym czasie co 7 TPjw. Korzyści - szybszy, lepszy pancerz,
          załoga 4os., większe możliwości modernizacji z uwagi na wyższą wartość
          objętości wewnętrznej. Problem - napęd (ostatecznie można było zblokować dwa
          Sauery :-).
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 17.06.03, 14:46
          Nic dziwnego ze trafilem w koncu cos niecos o tym wiem.Dodam tylko ze byl to
          czolg szeroko eksportowany a wiec jego zakup bylby po stosunkowo niskiej cenie
          i byl zupelnie realny.Szkoda ze sie nie dokonal.Bo jednak tankietki mimo
          olbrzymich zalet nie mialy wiez a wiec mialy niziutka celnosc i niestety
          pancerz byl juz przesadnie tandetny.A mimo to budzily postrach wsrod Niemcow
          jak mowia swiadectwa.Wtedy nie liczyla sie tak jakosc co ilosc no i oczywiscie
          efekt psychologiczny.Ale ta jakosc musiala byc jakas minimalna i te warunki
          spelnial MkI.Gdyby Polacy troche go ulepszyli(zmieniajac km na dzialko 20mm)
          troche pogrubic pancerz i moze silnik mogl byc bardzo grozny.
          • joseph.007 Re: Uwaga konkurs!!!Jaki czolg dla Polski!!! 17.06.03, 15:17
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Nic dziwnego ze trafilem w koncu cos niecos o tym wiem.Dodam tylko ze byl to
            > czolg szeroko eksportowany a wiec jego zakup bylby po stosunkowo niskiej
            cenie
            > i byl zupelnie realny.Szkoda ze sie nie dokonal.

            Hmm, tu akurat mam uczucia mieszane. Rosjanie np. kupili, zaadaptowali no i
            wyszedł im z tego T-37/38 - jedyny znany mi czołg, którego prototyp w czasie
            prób sam z siebie wyleciał w powietrze po wjechaniu do rowu :-D Potem było
            zreszta nie lepiej, np. w 1939 r. wyzwolicielskie T-38 psuły się non stop i
            regułą było, że zostawały w tyle nawet za piechotą, na korzyść której miały
            rozpoznawać. No ale może w Polsce byłoby lepiej...

            > Bo jednak tankietki mimo
            > olbrzymich zalet nie mialy wiez a wiec mialy niziutka celnosc i niestety
            > pancerz byl juz przesadnie tandetny.A mimo to budzily postrach wsrod Niemcow
            > jak mowia swiadectwa.Wtedy nie liczyla sie tak jakosc co ilosc no i
            oczywiscie
            > efekt psychologiczny.

            Na tankietki nie ma co wybrzydzać, bo kupowali lub produkowali je wówczas
            praktycznie wszyscy na świecie - nie bylismy żadnym wyjątkiem. Rosjanie np.
            tworzyli z tankietek bataliony, a Włosi nawet całe dywizje (!)

            > Ale ta jakosc musiala byc jakas minimalna i te warunki
            > spelnial MkI.Gdyby Polacy troche go ulepszyli(zmieniajac km na dzialko 20mm)
            > troche pogrubic pancerz i moze silnik mogl byc bardzo grozny.

            No to przeciez właśnie to zrobiono - 4TP miał działko 20mm sprzężone z ckm (w
            1938 r. rozważano nawet adaptację wieży z 7TP), pancerz 17mm, a więc taki jak w
            7TP, stosunkowo mocny silnik... Tyle, że już było o rok-dwa za późno :-(

            Pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka