Dodaj do ulubionych

Abramsy w Iraku według Janes

04.07.03, 22:51
www.janes.com/defence/land_forces/news/jdw/jdw030620_1_n.shtml
Oto, co piszą: "several tanks were destroyed due to secondary effects
attributed to Iraqi weapon systems". A pindosi mówili, że nie stracili ani
jednego czołgu, tylko kilka mieli uszkodzonych. Tu zaś jak byk stoi
słowo "zniszczone".
"Other US Army sources report that 14 Abrams tanks were damaged and two
destroyed during the war." Coś pindosi kręcą. To jak zniszczone, czy
uszkodzone? Sami nie wiedzą??
"Details of the M1 losses were given, including one where 25mm armour-
piercing depleted uranium (AP-DU) rounds from an unidentified weapon disabled
a US tank near Najaf after penetrating the engine compartment. Another Abrams
was disabled near Karbala after a rocket-propelled grenade (RPG) penetrated
the rear engine compartment and one was lost in Baghdad after its external
auxiliary power unit was set on fire by medium-calibre fire."
25mm? Czyżby dostał z Bradleya?

Obserwuj wątek
    • Gość: Rosa Re: Abramsy w Iraku według Janes IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 04.07.03, 23:35
      Daj już spokój z tymi "pindosami" bo to naprawdę jest juz nudne i niesmaczne.
      Gdyby straty Abramsów były znaczące to bysmy o tym usłyszeli od tabunów
      dziennikarzy tam będących a także dzięki Katarskiej telewizji ,która z chęcią
      by to wszystko pokazała.
      • wielki_czarownik Zdjęcia rozbitych Abramsów 04.07.03, 23:38
        www.iraqwar.ru/?userlang=en
        Ponadto co Janes to Janes. Oni raczej nie kłamią.
        • Gość: Paul Re: Zdjęcia rozbitych Abramsów IP: *.lodz.mm.pl 05.07.03, 00:35
          wielki_czarownik napisał:

          > www.iraqwar.ru/?userlang=en
          > Ponadto co Janes to Janes. Oni raczej nie kłamią.
          Nie. Oczywiscie, "demaged" w roznych armiach znaczy cos innego. Demaged dla
          mnie znaczy ze fighting compartment zostal zniszczony i czolg jest nie do
          uzycia. Oczywiscie nikt nie naprawia czolgu z wypalonym engine compartment.
          Szczerze mowiac - czolg w ktorym zginela zaloga jest w 100% demaged. Proste i
          za razem smutne. Dla tego "preferuje" Chellenger'y2 nie wiedzac "nic" o
          czolgach:-}. Uszanowanie,
          Paul
      • anlukas Re: Abramsy w Iraku według Janes 05.07.03, 08:03
        Popieram.Twoje ulubione słowko wydaje mi się irytujące i dziecinne a chyba nie
        oto ci chodzi kolego?
    • marcus_crassus o ile sie nie myle amerykanie stracili kilka 05.07.03, 12:51
      abramsow - sami zreszta sie do tego przyznawali.o ile sie nie myle rowniez
      (wiadomosci pamietam z informacji w trakcie wojny i nie chce mi sie ich
      szukac) rzeczywiscie ich liczba oscylowala wokol 10-15.Dotyczylo to oczywiscie
      tych maszyn ktore nie nadawaly sie uzytku.

      hehe-a z ciekawostek ktore uwielbiam pamietam jak na 1 IV dali info ze abrams
      z cala zaloga jadacy na koncu kolumny wpadl z mostu do jakiejs rzeki i ze
      reszta kolegow dopiero pod wieczor zorientowala sie ze kogos brakuje...

      i potem sie tworza mity dla tych co to lubuja sie w uzywaniu slowa "pindosi" o
      jakis tam stratach..:)))

      ps-a Ty czarownik to chyba chcesz byc bardziej antyamerykanski od miszy,jest
      takie powiedzenie zeby nie probowac byc bardziej papieskim od papieza bo to
      glupio wyglada:)))))
    • dreaded88 Re: Abramsy w Iraku według Janes 05.07.03, 16:07

      Pindosi zawsze kręcą, Prawda jest taka, że ostało im się z pięć czołgów, mocno
      postrzelanych, resztę cholera całkiem wzięła.
      Jakiś talmudysta by się przydał, który by wyjaśnił, czy "several" to może być
      też 2, czy "destroyed due to secondary effects" to może być pojazd poważnie
      uszkodzony, którego nie opłaca się remontować/odbudowywać (dokładnie jak
      napisał Paul).
    • Gość: dekoder Re: Abramsy w Iraku według Janes IP: *.euv / 10.173.40.* 07.07.03, 16:41


      W Raporcie chyba z maja jest duzy artykul o stratach wsrod Abramsow w Iraku.
      Fajne zdjecia. Polecam wszystkim
    • Gość: Słoju Re: Abramsy w Iraku według Janes IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 16:52
      Nie wiem co maja chłopaki z Jane'sa i amerykanie na myśli mówiąć o zniszczonym
      czołgu, czy taki, który kompletnie nie nadaje się do remontu (czyli np. w
      wypadku wybuchu amunicji z tyłu wieży czołg może być przywrócony do służby) czy
      też trafiony, czasowo wyłączony z walki ale zdatny do remontu. Na tym zresztą
      polega jakość współczesnego czołgu, że po trafieniu i nawet spenetrowaniu
      pancerzanie kończy żywota tylko może być przywrócony do służby.
      pzdr
    • Gość: Stanisław Czyżak Re: Abramsy w Iraku według Janes IP: *.icpnet.pl 07.07.03, 18:21
      Jako czołgista-weteran II wojny musze wam powiedziec ze trofiony i zniszczony jest to czołg w którym zginęła załoga, w innym przypadku muwiliśmy tylko o trafieniu.

      Pozdrawiam
      Stanisław Czyżak

      P.S.
      Gdzies trafiłem na dyskusje o wyższości Pantery nad Shermanem. Sam walczylem Shermanem i musze powiedziec że nie był to zły czołg. Oczywiście Pantera była lepsza, ale niemiecy czołgiści byli o wiele gorsi, i często nie mogli wykorzystać tejże przewagi
      • wielki_czarownik Panie Stanisławie 07.07.03, 21:03
        Prosimy o wspomnienia. Jak było w Shermanie? Trafili Pana czołg? Jakie
        zniszczenia miał Sherman po trafieniu z Pantery i vice versa? Mam jeszcze 1000
        innych pytań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka