Dodaj do ulubionych

MON nie sięga po broń

13.09.07, 09:56
Sława!

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070913/ekonomia/ekonomia_a_1.html

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • matrek Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 10:02
      Ze MON dostal w biezacym roku budzetowym tak duzo pieniedzy na zakupy nowego
      uzbrojenia, ze nie jest w stanie ich wydac
      • billy.the.kid Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 10:06
        wszystko to po to BY POLSKA ROSŁA W SIŁĘ A LUDZIOM SIĘ ŻY...
        • swantevit Nie ludziom a 16.09.07, 16:28
          Ksiezom!

          billy.the.kid napisał:
          wszystko to po to BY POLSKA ROSŁA W SIŁĘ A LUDZIOM SIĘ ŻY...
      • grogreg Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 10:12
        Czy MON takze obowiazuje ustawa o zamowieniach publicznych?
        Bo jesli tak, to moge zrozumiec istote problemu i stac mnie na wspolczucie dla
        urzednikow. Jesli nie to ja juz niec nie kapuje.
        • matrek Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 10:15
          grogreg napisał:

          > Czy MON takze obowiazuje ustawa o zamowieniach publicznych?

          No niestety, i to jest najbardziej chore.... :((
          Ale to poniekad poklosie uczestnictwa w Unii Jewropejskiej


          > Bo jesli tak, to moge zrozumiec istote problemu i stac mnie na wspolczucie dla
          > urzednikow. Jesli nie to ja juz niec nie kapuje.
          • grogreg Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 10:39
            Uwazam, ze mon powinien byc z tego wylaczony.
            • matrek Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 10:44
              grogreg napisał:

              > Uwazam, ze mon powinien byc z tego wylaczony.

              Oczywiscie ze tak! UZP z definicji kladzie najwiekszy nacisk na cene! Jakosc i
              inne parametry maja mniejsza wage w ocenie oferty przetargowej
              • grogreg Re: Juz to gdzies czytalem 14.09.07, 10:48
                Nic mi nie mow.
                3 lata pracowalem na tej ustawie. Do dzisiaj mam koszmary na ten temat.
        • odyn06 Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 11:23
          Kolego. Jakże MON jako jednostę budżetową państwa ustawa o
          zamówieniach publicznych mogłaby NIE obowiązywać? Często jest to
          mordęga, szczególnie przy wyposażaniu kontyngentów, ale inaczej byc
          nie może.:-))
          • matrek Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 11:52
            odyn06 napisał:

            > Kolego. Jakże MON jako jednostę budżetową państwa ustawa o
            > zamówieniach publicznych mogłaby NIE obowiązywać? Często jest to
            > mordęga, szczególnie przy wyposażaniu kontyngentów, ale inaczej byc
            > nie może.:-))

            Owszem, moze. W najgorszym przypadku, mozna by zmienic jeden z artykulow UZP,
            zeby wszystko "dzialalo". Mam na mysli zrownanie zakupow uzbronienia przez MON z
            zamawianiem uslug artystow.
            • odyn06 Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 13:17
              Jak dla mnie, masz zbyt wysublimowane poczucie humoru:-))
              • matrek Re: Juz to gdzies czytalem 13.09.07, 13:28
                odyn06 napisał:

                > Jak dla mnie, masz zbyt wysublimowane poczucie humoru:-))

                Ok, byc moze to brzmi absurdalnie, ale jedynym powodem dla ktorego zamawianiem
                uslug artystow rzadza inne zasady niz ogolne, jest to ze zamawiajacy ma prawo
                miec specyficzne wymagania, ktorych nie moze spelnic inny artysta - np. jesli
                chcemy aby Carreras zaspiewal na dożynkach organizowanych przez Gmine Zabłocko,
                to chcemy wlasnie Carrerasa, a nie Dodę.

                Podobnie jest z bronią.
      • matrek Ignorant, przyznasz ze komunizm byl lepszy 13.09.07, 10:35
        matrek napisał:

        > Ze MON dostal w biezacym roku budzetowym tak duzo pieniedzy na zakupy nowego
        > uzbrojenia, ze nie jest w stanie ich wydac
        >
        >

        pod tym wzgledem. Nie mial takich klopotow z wydawaniem pieniedzy na bron -
        jesli je mial, to wydawal je bardzo sprawnie :)
        • azyata I na co 13.09.07, 12:08
          Ta broń się komunizmowi zdała?

          pzdr
          • matrek Re: I na co 13.09.07, 12:09
            azyata napisał:

            > Ta broń się komunizmowi zdała?
            >
            > pzdr


            Nie wazne, ale kupowali bron jaka chcieli, od kogo chcieli :))) i na jeden
            telefon ;)))
            • marek_boa Re: I na co 13.09.07, 13:40
              Matruś tak jak mnie co niektórzy proszą bym "został" przy tematyce
              technicznej a nie wtrążalał się w coś czego nie znam to teraz ja Cię
              proszę !:) NIGDY i NIGDZIE zakupy wojskowe czyli dla armii ani nie
              były łatwe ani przyjemne! Za tzw."komuny" też!:)Po pierwsze
              uzyskanie akceptacji przez najwyższe czynniki władzy nie było wcale
              prostrze ani łatwiejsze niż teraz! Po za tym był raczej zawężony
              krąg ...sprzedających!:)Fakt,że na przykład większość broni była
              kupowana w barterze ale nie znaczy to w cale,że...taniej! Niektóre
              wzory były ...rekomendowane do zakupu a nie które wprost przeciwnie!
              Po za tym funkcjonowała NACZELNA zasada: "to co jest możliwe
              produkujemy we własnym zakresie,albo jako własna konstrukcja ,albo
              na podstawie licencji"!Nie było "darowizn" tylko ewętualnie
              dzierżawa z prawem pierwokupu!
              -Pozdrawiam!
              • matrek Re: I na co 13.09.07, 13:43
                Mi chodzilo tylko o to, ze jak juz postanowiono, ze chcemy kupic S-200 - dajmy
                na to, to po prostu kupowano, a nie bawiwno sie w jakies przetargi, duperele i
                inne kolomyje :)
                • marek_boa Re: I na co 13.09.07, 13:44
                  Tylko pod tym względem ,w tym temacie Masz rację!:)
                  -Pozdrawiam!
              • odyn06 Re: I na co 15.09.07, 19:38
                Wspierając argumenty Marka chciałbym dodać, że wg starszych kolegów - w
                nieboszczyku Układzie Warszawskim obowiązywał współczynnik czasowy. Wobec NRD i
                Bułgarii wynosił "7", a wobec krnąbrnej Polski "11-12" Współczynnik oznaczał, że
                po siedmiu-jedenastu latach od wprowadzenia jednostki uzbrojenia w AR broń tą
                otrzymywały armie "sojusznicze" lub miały ją prawo produkować na licencji.
                • marek_boa Re: I na co 16.09.07, 00:11
                  Odyn szczerze przyznam ,że nie pamiętam dokładnie czy były
                  jakieś "wymagania" czasowe ale jeśli chodzi o UW to faktem jest ,że
                  propozycje kupna nowej broni do Polski przychodziły właśnie w
                  TRZECIEJ kolejności!Oczywiście zależne to było jeszcze o jakm
                  okresie piszemy!
                  -Pozdrawiam!
                  • matrek Re: I na co 16.09.07, 00:15
                    marek_boa napisał:

                    > Odyn szczerze przyznam ,że nie pamiętam dokładnie czy były
                    > jakieś "wymagania" czasowe ale jeśli chodzi o UW to faktem jest ,że
                    > propozycje kupna nowej broni do Polski przychodziły właśnie w
                    > TRZECIEJ kolejności!Oczywiście zależne to było jeszcze o jakm
                    > okresie piszemy!
                    > -Pozdrawiam!

                    "Propozycje"? To Rosjanie nam cos proponowali? Czy to raczej my prosilimy?
                    • marek_boa Re: I na co 16.09.07, 00:48
                      Matruś "prosić" można o coś o czym się wie ,że istnieje!:) ZSRR
                      zazwyczaj składał propozycję sprzedaży konkretnego rodzaju
                      uzbrojenia i można je było kupić lub nie! Fakt ,że jak się taka nowa
                      broń pojawiła w NRD ,czyli w Północnej Grupie Armii ZSRR to i my
                      dowiadywaliśmy się o jej istnieniu,ale jeśli się nie pojawiła to
                      du...a blada!Były też wyjątki od takich działań! Na zapytanie o chęć
                      zakupu dodatkowych śmigłowców ZOP Mi-4ME przez Polskę,strona
                      Radziecka odpowiedziała ,co by się chwilkę wstrzymać bo będą
                      dostępne nowe śmigłowce Mi-14PŁ (fakt ,że najpierw wyprodukowano
                      partię dla NRD i Bułgarii!),toż samo było z chęcią zakupu przez
                      Polskę następnych kutrów rakietowych typu Projekt 205 "Osa" ,na co
                      Rosjanie odpowiedzieli ,że mogą sprzedać "Mołnije"! Kilkunastu typów
                      broni pomimo oferty Polska nie zakupiła:
                      - Czołgu T-62
                      - samolotu myśliwsko-bombowego MiG-23BN
                      - samolotu myśliwskiego MiG-25
                      - samolotu szturmowego Su-25
                      - śmigłowca morskiego Ka-25
                      - i jeszcze kilku innych typów broni!
                      -Pozdrawiam!
                      • matrek Zaraz 16.09.07, 00:57
                        marek_boa napisał:
                        o
                        > Rosjanie odpowiedzieli ,że mogą sprzedać "Mołnije"! Kilkunastu typów
                        > broni pomimo oferty Polska nie zakupiła:
                        > - Czołgu T-62
                        > - samolotu myśliwsko-bombowego MiG-23BN
                        > - samolotu myśliwskiego MiG-25


                        MiG-i 25 chyba mielismy! Nie bede sie kopal z koniem, ale wydaje mi sie ze
                        "Zolnierz Polski" z duma prezentowal owczesnie MiG25 z polskimi szachownicami.
                        • marek_boa Re: Zaraz 16.09.07, 01:05
                          Matruś nie mieliśmy!:) Stacjonowały jakiś czas na terenie Polski ale
                          nigdy nie latały z Polskimi znakami!
                          -Pozdrawiam!
                          • odyn06 Re: Zaraz 16.09.07, 20:35
                            Sowieckie Mig-25 stacjonowały w bazie Eberswalde-Finow (Finowurt) w b. NRD, a do
                            PRL "wpadały" po prostu na lotniska w Krzywej, do Bagicza i do Kluczewa. Tam je
                            widziano.
                      • browiec1 Re: I na co 19.09.07, 03:39
                        A co to bylo/byly te "Mołnije"?
                        • marek_boa Re: I na co 19.09.07, 05:18
                          Małe korwety rakietowe typu Projekt 1241 "Mołnija"(w kodzie
                          NATO "Tarantul")!
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: I na co 19.09.07, 16:07
                            A no tak, pod ta nazwa ich nie znalem. To zdaje sie ostatnio poszlo
                            do Wietnamu? A tak w ogole to one wywodza sie od tych kutrow 205
                            (zdaje sie ze takie mialy oznaczenie)? I kiedy wycofano te 205?
    • odyn06 Axx 14.09.07, 09:49
      Nie to, abym się czepiał, ale czy nie lepiej byłoby abyś twoje
      kapelańskie fobie i antyklerykalne frustracje realizował (leczył)
      na forum światopoglądowym? Tam jest pełno mesjanistów, zbawców
      świata, zoologicznych antyklerykałow, osobistych wrogów Pana Boga
      itp. barwnych i jednoczesnie żałosnych postaci. Dołącz do nich i nie
      zaśmiecaj Forum Militaria, bo się tobą Psychomaszyna zajmie, a on ma
      władzę, siły i środki:-)) Z "wickendowym" pozdrowieniem-Odyn06
      P.S. Koledzy-wracamy do sprawy zakupów "mebli giętych" bo tak w
      resortowym żargonie określa się zakup broni.:-))
      • matrek Re: Axx 14.09.07, 14:38
        odyn, jeszcze sie nie przyzwycziles? :)

        Siekiera to taki koloryt tego forum, w sumie nie grozny, poownujac go do innych
        rycerzy na krucjacie antyklerykalnej. Daj spokoj i nie zwracaj uwagi ;)
        • axx611 Re: Axx 14.09.07, 23:27
          Wydaje sie temat jest bardzo militarny bo przeciez kapelani i
          prostytutki zawsze towarzysza zolnierzom. A wyposazeni chyba tak
          dobrze nie sa.
          A na marginesie dobrze ze nie masz mnie pod reka albo noga bo bys
          mnie u.. chyba na smierc. Cale szczescie ze jestesmy daleko a
          moze blisko obok siebie tylko o tym nie wiemy.
          • matrek Re: Axx 14.09.07, 23:36
            axx611 napisał:


            > A na marginesie dobrze ze nie masz mnie pod reka albo noga bo bys
            > mnie u.. chyba na smierc. Cale szczescie ze jestesmy daleko a
            > moze blisko obok siebie tylko o tym nie wiemy.

            Zartujesz.... Ja juz naprawde nie zwracam uwagi na Twoje wycieczki kapelanskie.
            Szczerze mowiac, zwijaja mi i powiewaja :)
            • odyn06 Re: Axx 15.09.07, 18:58
              A widzisz? Chciałeś być dobry?:-))
    • jorl Bronie za komuny 14.09.07, 23:58
      marek_boa napisał:
      > Po za tym funkcjonowała NACZELNA zasada: "to co jest możliwe
      > produkujemy we własnym zakresie,albo jako własna konstrukcja ,albo
      > na podstawie licencji"!Nie było "darowizn" tylko ewętualnie
      > dzierżawa z prawem pierwokupu!

      Cos w tym jest. Raz, naturalnie za komuny, dostalem do
      skonstruowania maly wzmacniacz mikrofonowy do radiostacji
      samolotowej. To byly stare radiostacje, rosyjskie naturalnie, ktore
      Polacy chcieli dalej uzywac ale skonczyly sie te wzmacniacze.
      Jeszcze rosyjskie. ZSRR proponowal, tak mi powiedziano, nowoczesne
      radiostacje za 100000 rubli(?). Podobno drogo. Dlatego konstruowalem
      ten wzmacniacz na tranzystorach z Zachodu. Schemat rosyjskiego
      widzialem, tam elementy byly rosyjskie i byl dobrze skonstruowany.
      Problemy bylo z testem w -55°C. Uzylem "suchy lod" taki CO2 ktory to
      dawal.
      Tez konstruowalem z kolei dla pola antenowego nasluchu polskiej SB
      wzmacniacz antenowy. Mieli lampowe rosyjskie i chcieli miec
      tranzystorowe i polskie. Tranzystory znowu z Zachodu mialem ale
      niestety moj wzmacniacz byl gorszy od rosyjskiego. Mial gorsza
      dynamike. Bylem wtedy dobrze zapowiadajacy sie ale mlody inzynier i
      to jak dotad bylo jednyne moje urzadzenie w zyciu ktore nie spelnilo
      wymagan. A mam za soba zapewne kilkaset w zyciu.
      Czarna plama w moim zyciu zawodowym ale jak rozmyslam o nim (czasem
      po nocach) to jednak stwierdzam ciagle ze lampy do tego celu byly
      lepsze.
      Tak, Polska starala sie robic cos sama. Uwazam ze nieslusznie ale to
      wymagaloby duzo wyjasnien.
      Pozdrowienia


      • matrek To nie Twoja wina. 15.09.07, 00:13
        Nie mozesz miec sobie nic do zarzucenia. Nie od dzis wiadomo ze oparte na
        lampach Hi-Endowe urzadzenia audio, sa lepsze od cyfrowego Hi-Fi. Podobnie jak
        analogowa czarna plyta, od CD.

        I w kazdym przypoadku chodzi wlasnie o dynamike i glebie dzwieku. Dlatego
        wlasnie, audiufile pogardzaja cyrowym swiatem audio.
        • jorl Re: To nie Twoja wina. 15.09.07, 00:41
          matrek napisał:

          > Nie mozesz miec sobie nic do zarzucenia. Nie od dzis wiadomo ze
          oparte na
          > lampach Hi-Endowe urzadzenia audio, sa lepsze od cyfrowego Hi-Fi.
          Podobnie jak
          > analogowa czarna plyta, od CD.
          >
          > I w kazdym przypoadku chodzi wlasnie o dynamike i glebie dzwieku.
          Dlatego
          > wlasnie, audiufile pogardzaja cyrowym swiatem audio.

          Jasne matrek. Wiem. Problem byl podobny. Ale w akustycznych
          wzmacniaczach lampowych jest jeszcze jeden czynnik ze koneserzy
          muzyki je wlasnie lubia. Ze nawet znieksztalcenie w lampowych sa
          jakies takie "mile" dla (ich) ucha.
          To bylo pasmo 1,5..30MHz. I chodzilo o to ze podanie na wejscie
          duzych sygnalow na dwoch czestotliwosciach powoduje, na wskutek
          nieliniowosci ukladu, ich mieszanie i powstawanie dodatkowych
          niepozadanych sygnalow. No i moj byl gorszy mimo ze wzielem juz
          wielkie tranzystory do nadajnikow, ale ruskie lampy byly z 300 Wat i
          lykaly te sygnaly lepiej.
          Teraz mozna byloby zrobic na wielkich MOS transystorach(?) ale
          zajmuje sie czyms innym.
          Wiec zostanie ze tego nie zrobilem. Do konca zycia.
          A moj schemat moglbym do teraz z pamieci narysowac. 30 lat?
          Pozdrowienia
          • matrek Re: To nie Twoja wina. 15.09.07, 01:08
            To zrob to dla siebie :) Ot, tak zeby postawic na polce w domu, inaczej bedziesz
            zmial zmory do konca zycia :))
            • jorl Re: To nie Twoja wina. 15.09.07, 09:47
              matrek napisał:

              > To zrob to dla siebie :) Ot, tak zeby postawic na polce w domu,
              inaczej bedzies
              > z
              > zmial zmory do konca zycia :))


              Kto wie czy bym tak i nie zrobil. Ale do pomiarow tego urzadzenia
              trzeba specyficzne przyrzady. Generatory do 30MHZ z modulacja AM tez
              o duzych sygnalach sporo ponad 1V, generator szumow bialych do
              pomiaru poziomu szumow wzmacniacza, dobre selektywne wzmacniacze
              (tlumiace inne czestotliwosci o np. 100dB) do pomiaru produktow
              nieliniowosci na wyjsciu. W Polsce to wszystko mialem na moim biurku
              a w Niemczech pracuje w innej dziedzinie elektroniki i takich
              przyrzadow nie mam. Elektronika jest ogromna dziedzina.
              A w domu sie nic takiego nie da zrobic.
              Coz, jest niemieckie powiedzenie, co mnie nie zabije robi mnie
              silniejszym. Przezyje.
              Ale klienci, techniczna sekcja SB ktora ten wzmacniacz antenowy
              odbierala, po pomiarach i stwierdzeniu ze te rosyjskie lampowe sa
              lepsze mnie nie wyslala do gulagu a nawet mnie dalej lubili. I
              konstruowalem inne dla nich. Juz spelniajace ich wymagania.

              Pozdrowienia
      • marek_boa Re: Bronie za komuny 15.09.07, 07:45
        Mała dygresja Jorl - "suchy lód" czyli CO2 w stanie stałym ma
        temperaturę -72 stopnie Celcjusza!:) Może nie Wziąłeś tego pod uwagę
        i dla tego Ci nie wyszło?:)
        -Pozdrawiam!
        • jorl Re: Bronie za komuny 15.09.07, 09:35
          marek_boa napisał:

          > Mała dygresja Jorl - "suchy lód" czyli CO2 w stanie stałym ma
          > temperaturę -72 stopnie Celcjusza!:) Może nie Wziąłeś tego pod
          uwagę
          > i dla tego Ci nie wyszło?:)

          Z tym suchym lodem to byl maly wzmacniacz mikrofonowy do radiostacji
          w samolocie. Stad potrzeba tego -55°C bo wysoko tak i moze byc. I
          ten wzmacniacz funkcjonowal dobrze. Ten pomiar z suchym lodem to byl
          wtedy taki typowy dla urzadzen wymagajacych takie temperatury. Taki
          pomiar na "oko". I czy wewnatrz byla temperatura -72°C? Mysle ze
          troche mniej ale najwazniejsze ze bylo uznane jako OK. Zreszta byl
          wsadzony do tego lodu, potem wyjety i szybko mierzony.
          I jako ze byl lata produkowany mysle ze i w praktyce na samolotach
          sie dobrze sprawdzil.

          W Niemczech jest powiedzenie ze urzadzenie jest dobre jak wracaja do
          producenta klienci (po nastepne) a nie urzadzenia (reklamacje).

          Teraz w Niemczech mam komore klimatyczna w pracy ktora ta
          temperature osiaga. Normalnie nasze urzadzenia dla przemyslu musza
          pracowac do -40°C i +70°/80°C. Bo sa na koparkach, dzwigach
          montowane. Jest to czesc naszych produktow.
          Ale czasami nasi klienci zadaja i -50°C jesli maja zlecenie albo sie
          przygotowywuja do wyexportowania takiej koparki do Rosji. Bywa.

          To co nie wyszlo to byl spory wzmacniacz antenowy do ktorego
          podlaczane sa z przodu anteny z duzego pola antenowego a z drugiej
          strony dobre i duzo odbiornikow krotkofalowych do lapania nadajacych
          szpiegow. I, jak tez slyszalem, do ciaglego nagrywania Radia Wolnej
          Europy. Tam temperatury pracy byly "normalne".

          Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka