gabriellecasey
22.08.03, 22:44
info.onet.pl/1,15,11,2644428,8313726,forum.html
Bardzo serio
Jestem córką emyrytowanego pułkownika.Dwadzie ścia lat temu mojej rodzinie
żyło się świetnie-co roku wczasy za ranicą(Węgry,Bułga
ria ,wycieczki,Krym... ),sklepy specjalnie dla mundurowych i ich rodzin,Mama
nie pracowała (polonistka),ja ukończyłam dobre liceum i podjełam studia
(matematyka) ,następnie psychologia,.Rodzi nom wojsowych powodziło się
świetnie.Nie wiem jak to wygląda obecnie gdyż ani ja ani mój mąż nie
pracujemy w wojsku ,a moi rodzice przeprowadzili się do ukochanej Gdyni ja
zostałam w Warszawie. Ale gdybym mogła wybierać nigdy nie chciałabym być
córką wojskowego.