Dodaj do ulubionych

najlepsza wspolczesna armia na swiecie

22.08.03, 23:29
nie lubie rankingow ale to ciekawe bo moze ktos bedzie mial jakies ciekawe
spostrzezenia.

dla mnie number one to stanowczo Izrael.

rewelacyjnie zorganizowana sluzba wojskowa,doskonale wyposazona
armia,nowoczesna technika,ogromne pieniadze wkladane w sily zbrojne.Sluzba
kobiet.Wlasciwie izrael to raczej nie tyle panstwo z bazami wojskowymi baza
wojskowa z dobudowanym panstwem.Prusy XXI wieku.(w pozytywnym tego slowa
znaczeniu).
Obserwuj wątek
    • Gość: jarek4 Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: 195.205.254.* 22.08.03, 23:52
      wyposazenie:

      1 miejsce USA

      wyszkolenie:

      1 Niemcy/ Izrael

      morale:

      w tej kategorii wszystko zalezy od postawionych zadan, wiec ciezko jest
      cokolwiek nominowac;-)

      • marcus_crassus nie,no USA na 1 to chyba sie nie nadaje:) 23.08.03, 11:59
        oczywiscie ze USA ma najlepsza sile uderzeniowa na swiecie,ale jesli chodzi o
        jakosc???

        w izraelu jest powszechna sluzba wojskowa - sluza wszyscy (z wyjatkami wobec
        arabow oraz niektorych radykalow religijnych),nawet kobiety.

        sluzba kobiet-o rok krotsza od mezczyzn trwa 2(!!!!!!!) lata!!!!

        jest swietnie zorganizowana,szkolenie stoi na bardzo wysokim poziomie,bardzo
        dobrze rozwiazane sa kwestie zakwaterowania oraz oczywiscie infrastruktury
        szkoleniowej.

        piloci izraelscy w czasie symulowanych bitew z amerykanami doslownie roznosili
        USA.

        do tego mozna dodac ze izrael jest jedynym panstwem z tak swietnymi systemami
        p-lot oraz przeciez dysponuje bronia jadrowa.

        juz zwyciestwo w 1973 pomimo totalnej przewagi wroga jest oceniane przez
        fachowcow nie jako przypadek ale jako przyklad swietnego wyszkolenia kadry
        dowodczej.Taktyka zastosowana przez izraelczykow stanowila pewna rewolucje na
        polu walki na ktorym dominowaly wciaz niektore nawyki z II wojny.

        usa zas prezentuja oczywiscie dobra klase,ale na pewno stawiam przed nimi
        chocby brytyjczykow,a i jeszcze cos by sie znalazlo...
    • Gość: Słoju Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 16:52
      Pierwsza pozycja USA. Najlepsze wyposażenie, bardzo dobre wyszkolenie, ogromna
      siła ognia i mobilność. Duża elastycznośc działania, wysok poziom oficerów i
      żołnierzy. Zdolność do działania w każdym zakątku globu i w każdych warunkach.
      Dosłownie jedyne supermocarstwo militarne.
      Drugie Wielka Brytania. Ogromne tradycje wojskowe, świetne wyszkolenie,
      konsekwentnie realizowany program wszechstronnej modernizacji, jedyny kraj poza
      SA zdolny do operowania większymi siłami poza granicami.
      Izrael. Dość ambiwalentne odczucia. Świetne lotnictwo - wyszkolenie, sprzęt,
      dużo samolotów wsparcia (tankowce, wczesnego ostrzegania, walki
      radioelektronicznej). Bardzo dobrze rozwinięte środki rozpoznania (samoloty
      bezpilotowe i własne satelity). Armia lądowa, dobrze wyposażona ale dość
      nierówno. Wyszkolenie - najwyższy poziom rekrutów na świecie, ale po trzech
      latach opuszcających szeregi sił zbrojnych. Tak naprawdę brak ustabilizoanej
      stabilnej kadry podoficerskiej i oficerskiej. Ogromna elastycznośc działania,
      nieszablonowość. Jednak od kilku lat izralskie brygady nie oprowadzą ćwiczeń na
      poziomie brygady, zajęte zwalczaniem Intifady, co ogranicza ich możliwości
      bojowe w działaniach konwencjonalnych.
      pzdr
      • marcus_crassus no wlasnie - USA 29.08.03, 16:54
        niewatpliwie - najpotezniejsza sila uderzeniowa,nie ma zadnych
        watpliwosci.dobre wyszkolenie i cala reszta - przede wszystkim cala
        infrastruktura.nawet nie ma sensu sie rozpisywac.

        izrael jednak ma ten niesamowity aspekt powszechnej sluzby wojskowej /3 lata
        dla mezczyzn 2 dla kobiet)...caly czas myslimy o izraelu jako malym panstewku
        (porownujac np mozliwosci takich panstw jak USA etc) ktore rzeczywiscie w
        porownaniu do izraela sa kolosami ludnosci.

        jednak hmmm - w izraelu - jak mi sie wydaje wszyscy sa zolnierzami,taki system
        bylby wlasciwie niemozliwy nigdzie indziej na swiecie.

        co wiecej - rozwoj nowoczesnych technologii i zaawansowania technologicznego w
        armii izraelskiej jest rownie wyskoki jak w USA.

        izraelczycy maja tez swietnie wyszkolona armie pod wzgldem doswiadczenia w
        dzialaniach w miescie - o czym amerykanie moga tylko marzyc.dobry sprzet do
        tych dzialan i metody.

        ciekawym pytaniem jest wg mnie jak w czolowce moga wygladac zapatrywania na
        Francje - oczywiscie mam na mysli wciaz uznanie Francji jako czolowki - ale sa
        opinie i dobre i zle...nawet skrajnie zle.
        • Gość: Słoju Re: no wlasnie - USA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 17:21
          marcus_crassus napisał:

          > izrael jednak ma ten niesamowity aspekt powszechnej sluzby wojskowej /3 lata
          > dla mezczyzn 2 dla kobiet)...caly czas myslimy o izraelu jako malym panstewku
          > (porownujac np mozliwosci takich panstw jak USA etc) ktore rzeczywiscie w
          > porownaniu do izraela sa kolosami ludnosci.
          Tylko ten system ma jedną wadę. Większość dobrze wyszkolonych żółnierzy
          odchodzi po upłynięciu okresu służbu, zawodowi wojskowi stanowią zwłaszca w
          wojskach lądowych mniejszosć (chyba poniżej 10%), która na dodatek zajmuje
          różne stanowiska specjalistyczne, dowódcami pododdziałów (plutonów, kompanii)
          są bardzo młodzi ludzie mający za sobą krótki okres służby.
          >
          > jednak hmmm - w izraelu - jak mi sie wydaje wszyscy sa zolnierzami,taki
          system
          > bylby wlasciwie niemozliwy nigdzie indziej na swiecie.
          >
          > co wiecej - rozwoj nowoczesnych technologii i zaawansowania technologicznego
          w
          > armii izraelskiej jest rownie wyskoki jak w USA.
          >
          > izraelczycy maja tez swietnie wyszkolona armie pod wzgldem doswiadczenia w
          > dzialaniach w miescie - o czym amerykanie moga tylko marzyc.dobry sprzet do
          > tych dzialan i metody.
          Jest to troche spowodowane koniecznością, co z kolei powoduje braki w
          wyszkoleniu w działaniach polowych, zcego nie mozna ciągle wykluczać.
          • Gość: Maks Re: no wlasnie - USA IP: *.acn.pl 29.08.03, 22:21
            Gość portalu: Słoju napisał(a):

            > Tylko ten system ma jedną wadę. Większość dobrze wyszkolonych żółnierzy
            > odchodzi po upłynięciu okresu służbu,

            Taki system ma jednak też tę zaletę że tworzy ogromne rezerwy. Gdyby doszło do
            jakiejś totalnej konfrontacji z Arabami zawsze mogą one stanowić bardzo
            wartościowe uzupełnienia.
            Pozdr.
            • swarozyc Armia zbawienia - jest wszedzie! 29.08.03, 23:04
              ntx, he, he
    • Gość: Hans na pewno Białoruska IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 21:33
    • Gość: jarek4 armia jugoslowianska IP: 195.205.254.* 25.08.03, 22:30
      swojego czasu to bylo swietne wojsko;-) moze nie nowoczesne, ale doskonale
      wyszkolone i przysgotowane do walki w najtrudniejszym z mozliwych terenów czyli
      górach;-) po rozpadzie armii federalnej i podziale tego co z niej zostalo dziś
      to juz tylko namiastka tego co bylo kiedys;-) wycofali sie z Kosova a ciekawi
      mnie co by sie stalo gdyby poczekali tam na wejscie sil pokojowych?
      • Gość: paw Re: armia szwajcarska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 23:48
        tradycja, sprzęt, system mobilizacji i OT, przygotowanie terenu, morale.
        P
    • Gość: Hans a może Włoska? :-) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 00:37
      dobra sztuka uniku i poddawania sie :-)))
      • dr.krisk Bronię Włochów! 26.08.03, 10:21
        Muszę wziąć w obronę Włochów. Oni po prostu bardzo nie lubią brać udziału w
        nieswoich i niepotrzebnych nikomu wojnach... Czego ewentualnym naśladowcom
        Rambo życzę.
        A jak ktoś wątpi w odwagę Włochów, niech poczyta o Garibaldim.
        KrisK
        • Gość: REMOV Przewrotny komentarz... :DD IP: *.sownet.gliwice.pl 30.08.03, 12:25
          "... najwspanialszymi bohaterami wojen ubiegłego wieku byli Włosi, od stuleci
          przodujący raczej w innych sztukach. Jakoś udało im się przegrać wszystkie
          wojny, w których brali udział. Cały świat zupełnie bez podstaw zarzucał im
          tchórzostwo i nierzadko wyśmiewał, ale jest to czyste nieporozumienie moi
          państwto. Włosi przegrywali swoje wojny tylko dlatego, że mieli najmądrzejszych
          żołnierzy w ogarniętej wojennym amokiem Europie. Na pytanie: Co wolisz, win,
          kobiety i śpiew, czy bohaterską obronę ojczyzny i duce? - oni zawsze z pełnym
          przekonaniem mówili prawdę, że wolą wino i kobietki. I wam radzę zadać sobie to
          pytanie i odpowiedzieć szczerze. Włosi byli na tyle inteligentni, że zawsze
          pytali w imię czego mają umierać. Własna śmierć to raczej poważna sprawa,
          prawda? Pytali i odpowiedzi od generałów jakoś im się nie podobały. Umierać za
          Wielkie Włochy? Umierać za Mussoliniego? A po co mi to, skoro ja i tak tego nie
          obejrzę, jeśli zginę? Przecież taka odpowiedź to czysta mądrość. Czy ktoś z was
          sądzi inaczej? Co innego Niemcy, proszę państwa. Niemcy dumnie umierali
          milionami za Wielkie Niemcy i faktycznie ich nie obejrzeli. Wielkie Niemcy
          powstały bez jednego wystrzału i powstały dlatego, że Niemcy przegrali wojnę.
          [...]"
          [ASepkowski "Czas Golema" s99-100]
          • dr.krisk Tak ja też to widzę... 02.09.03, 01:11
            Dlatego też zawsze lubiłem Włochów. Myli się także ten, kto uważa ich za ciepłe
            kluchy i mięczaków... Od lat przodują w sportach ekstremalnych, mają wielu
            doskonałych żeglarzy, alpinistów, itp., itd.
            A że w II Wojnie nie pałali chęcią umierania za duce? To świadczy o ich
            inteligencji.
            KrisK
            • Gość: and Włosi IP: 192.9.200.* 02.09.03, 12:09
              A motyw z Pustynnej Burzy?

              7 włoskich TornadoIDS wyleciało na misję, z tego tylko jeden potrafił
              zatankować w powietrzu, reszta zawróciła, a ten jeden został zestrzelony przez
              Irakijczyków. Mówili potem, że uratował honor włoskiego lotnictwa.

              Pozdrawiam
          • anlukas Re: Przewrotny komentarz... :DD 12.09.03, 11:46
            Włosi może i niechcieli umierać za Duce ale umierali.Kilkaset tysięcy nie
            wruciło do Itali z wyprawy na wschód.Cmentarze mordowanych najpierw przez
            rosjan a potem przez niemców włochów ciągną się od Warzszawy po Stalingtad.
            Nikt ich nie pytał o osobisty stosunek do wojny.
    • Gość: A.L. Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 09:08
      USA
      W.Brytania
      Izrael
      • Gość: Oozie Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.*.*.* 26.08.03, 09:58
        Gość portalu: A.L. napisał(a):

        > USA
        > W.Brytania
        > Izrael

        Ja bym jednak postawił na Izrael.
        Od 50 ponad lat bez przerwy w warunkach wojennych.
        W bardzo krótkim czasie są w stanie wystawić 3 mln żołnierzy (nb. obecnie jest
        mobilizacja jak tuż przed wojną).
        No i morale - można się z tego śmiać - ale tam sa patrioci.
        • Gość: DSD Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: 212.33.88.* 29.08.03, 18:48
          > No i morale - można się z tego śmiać - ale tam sa patrioci.

          Ktoś ładnie powiedział, że dla Izraela pierwsza przegrana wojna będzie ostatnią.
        • Gość: A.L. Izrael - morale?? IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 17:57
          Ja bym jednak postawił na Izrael.
          >Od 50 ponad lat bez przerwy w warunkach wojennych.
          >W bardzo krótkim czasie są w stanie wystawić 3 mln żołnierzy (nb. obecnie jest
          >mobilizacja jak tuż przed wojną).
          >No i morale - można się z tego śmiać - ale tam sa patrioci.

          Zgadzam się, że Izrael może bić się o najwyższą lokatę w naszym rankingu, ale
          jak pokazują wydarzenia ostatnich dni (czyli protest 25 pilotów) coś z ich
          morale zaczyna się dziać - czy dobrego nie wiem, ale z punktu widzenia armii
          nie jest to dobry symptom.

          Pozdrowienia


    • Gość: kubam4a1 Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.proton.net.pl / 192.168.100.* 30.08.03, 12:09
      Ogólnie - usa
      w.ląd - usa
      lotnictwo - usa
      marynarka - usa
      siły spec. Rosja.
    • Gość: Lechu Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 15:05
      NAJSILNIEJSZA armia świata : USA
      NAJLEPSZA armia świata : Izrael

      Mimo ogromnych plusów armii amerykańskiej, historyczny bilans jej osiągnięć jest po prostu, poczynając od wojny secesyjnej, kiepski. Problemem nie byli nigdy ani żołnierze, ani oficerowie, ani uzbrojenie, ani morale, ale praca sztabów. Amerykanom zawsze brakowało dobrych, niekonwencjonalnych dowódców - Patton czy McArthur to wyjątki. Tradycją operacyjną od wojny secesyjnej jest metoda walca parowego.

      O armii brytyjskiej niewiele wiem, ale nigdy nie uchodziła za wzór. Dzisiaj zdaje się pozytywnie odróżniać od innych jedynie faktem, że wcześniej niż inne przeszła na zawodowstwo. Nie wiem jednak, czym ma być lepsza od np. armii francuskiej.

      O armii izraelskiej wszyscy fachowcy mówią z podziwem. Pomijając wszystkie zalety opisane przez poprzedników, dysponuje jeszcze legendarnie dobrym rozpoznaniem (Szin Bet) i fantastycznym nasyceniem przez elity uniwersyteckie. Po prostu nieprzeciętnie wysoki IQ na jednostkę bojową. Niech mi tylko ktoś powie, że to nie jest najważniejsze!
      O klasie tej armii wiele mówi jej paramilitarna otoczka: najlepsze szkoły dla bodygards czy security znajdują się w Izraelu i są prowadzone przez byłych wojskowych.


      • kolczinski Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie 02.09.03, 02:15
        Macie racje Lechu,macie racje...od siebie dodam ze koszerni maja najlepszych
        pilotow i nikt sie tu do nich nie umywa...niestety.
    • Gość: axx Re: taka armia nie istnieje IP: 209.136.102.* 02.09.03, 03:34
      Smiem twierdzic ze taka armia nie istnieje. Mozna byloby utworzyc taka armie zabierajac
      z kazdej najlepsze elementy . Generalnie najlepsza armia to ta ktora zwycieza.
      Musi byc glodna bo podawanie lodow truskawkowych na pierwsza linie nie poprawia morale.Mozna
      serwowac rowniez hamburgery moze amfetamine. W armii francuskiej np. przyslugiwala lewatywa z
      koniaku ale tylko oficerom i tylko w drodze do Moskwy. A kazda armia ma swoje mity
      o nadzwyczajnym morale,sprzecie,dowodcach itp. To przed walka. Po okazuje sie ze niski moral,dowodcy
      po prostu uciekli (Marszalek Rydz Smigly np.) Armia Izraela tez jest do pokonania. Sprzetu ma
      prawdopodobnie za duzo. Kraj jest bardzo maly. Przytocze tylko dwa opisy zastosowane przez
      doradcow sovieckich (sa najlepsi). Forsowanie Kanalu Sueskiego. Kanal byl zabezpieczony
      przez system rowow przeciwczolgowych i specialny system rurociagow z ropa do podpalenia.
      Egipcjanie zastosowali wysoko wydajne pompy wodne i skarpy po prostu rozmyto woda pod cisnieniem.
      Obrona Tamy Asuanskiej,zastosowano tutaj ruchoma obrone skladajaca sie z kilku setek pojedynczych
      zolnierzy uzbrojonych w rakiety Striela. Odniesiono niekwestionowany sukces.
      Zawsze Izrael musial otrzymac pomoc ochotnikow z USA. Egipt wyeliminowano w koncu przy pomocy
      USA co roku datujac ten kraj kilkoma miliardami dolarow (oprocz Izraela)
      Armia francuska otrzymuje lanie zawsze,Napoleon,Niemcy,Vietnam,Algieria.
      Angielska tez od czasu do czasu. Soviecka ostatnio. Japonska totalnie.
      Amerykanska rowniez. Polska rowniez. O innych nie wspominam. Uwage moja zwraca Turcja
      ktora ma dobra armie i nie prowadzi wojen.
      • marcus_crassus tzn wg ciebie nie istnieje najlepsza armia?? 02.09.03, 04:05
        troche oryginalny poglad...moze czegos nie zrozumialem - wczesnie jeszcze a ja
        musialem teraz wstac :)
        • Gość: Lechu Re: tzn wg ciebie nie istnieje najlepsza armia?? IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 11:53
          Co najmniej uwaga o armii tureckiej jest całkowicie słuszna. Najpóźniej od czasu wojny koeańskiej uważa się armię turecką za jedną z najlepszych na świecie. Zarówno poziom wyszkolenia oficerów jak i wyposażenie należy do bardzo dobrych, żołnierze są dobrze wyszkoleni i uzbrojeni, no i są urodzonymi wojownikami.
          W Korei jednostki tureckie odznaczyły się legendarną wprost bitnością.
          Nie wiem, czy ktoś z forumowiczów zauważył w czasie ubiegłych mistrzostw świata w piłce nożnej niezwykły stosunek Koeańczyków do Turcji: ponieważ ze stosunkowo biednej Turcji przyjechało niewielu kibiców, Koreańczycy przejęli ich rolę w czasie wszystkich meczy.
      • Gość: Słoju Re: taka armia nie istnieje IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 13:08
        Armia Izraela tez jest do pokona
        > nia. Sprzetu ma
        > prawdopodobnie za duzo. Kraj jest bardzo maly. Przytocze tylko dwa opisy
        zastos
        > owane przez
        > doradcow sovieckich (sa najlepsi). Forsowanie Kanalu Sueskiego. Kanal byl
        zabez
        > pieczony
        > przez system rowow przeciwczolgowych i specialny system rurociagow z ropa do
        p
        > odpalenia.
        > Egipcjanie zastosowali wysoko wydajne pompy wodne i skarpy po prostu rozmyto
        wo
        > da pod cisnieniem.
        > Obrona Tamy Asuanskiej,zastosowano tutaj ruchoma obrone skladajaca sie z
        kilku
        > setek pojedynczych
        > zolnierzy uzbrojonych w rakiety Striela. Odniesiono niekwestionowany sukces.
        > Zawsze Izrael musial otrzymac pomoc ochotnikow z USA. Egipt wyeliminowano w
        kon
        > cu przy pomocy
        > USA co roku datujac ten kraj kilkoma miliardami dolarow (oprocz Izraela)
        Odniosę do częsci Twoch uwag bo co do pozostałych to się kompletnie nie znam, i
        autentycznie nie wiem z czego robiono lewatywę oficerom w marszu na Moskwę.
        W żadnym powaznym źródle nie znalazłem informacji na temat notorycznego udziału
        ochotników amerykańskich w obronie Izraela. Radzieccy doradcy najlepsi, tak
        twierdzisz, zapytaj się syryjczyków co się stało z ich systemem obrony plot. w
        dolinie Bekaa w 1982. na skutek ich doradztwa i udziału na miejscu w obsłudze i
        dowodzeniu. Forsowanie kanału Sueskiego było majstersztykiem ale logistycznym
        nie militarnym. Pierwsze linia obrony była symboliczna. Dywizja magena broniąca
        tego odcinka czekała w pewnej odległości od kanału żeby przeprowadzic
        kontaataki, nad kanałem znajdowały się punkty obserwacyjne i strażnicze.
        Izraelczycy celowo rozmieścili tak wojska gdyż wiedzieli z doświadczenia 2 wś.
        iż oddziały broniące tego typu przeszkód, ze względu na sowje rozmieszczenie
        zawsze ponosza ogromne straty. Po forsowaniu kanału zamiast rozpocząć ofennsywę
        w głąb i uchwicić przełeczę, egipcjanie zmarnowali najlepszy okres i dreptali w
        miejscu czekając aż Izrael podciągnie posiłki, co było najlepszą zapowiedzą
        poxniejszej klęski, gdyż w działaniach manewrowych armie arabskie zawsze
        przegrywały z Izraelem.
        pzdr
        • Gość: Lukasz z USA Re: taka armia nie istnieje IP: 206.198.5.* 02.09.03, 18:58
          No to troche nieprawda tak nie bylo...
          A wiec bylo to tak ze taki fajowy prezydent egiptu (nie naser, ale zaczyna sie
          na S...5 punktow za zgadniecie.....dobra i tak nie wiecie Sadat) wyrzucil
          wszystkich sovieckich doradcow wojskowych na zbity pysk....ale zobaczyl ze
          narod chce wojny z koszernymi..wiec egipscy wosjkowi SAMI opracowali plany
          ataku na koszernych, bez pomocy grubych nadetych krasnayoarmistow ktorzy
          dostali sie do egiptu bo ich tatus jest szycha w parti...a wiec te pomysly o
          forsowaniu suez kanalu i obronie plot. to byly ich pomysly...
          plan byl taki zeby zajac troche terytorium koszernych i negocjowac i tak sie
          stalo...przeszli kanal, zajeli pewne tereny i naszpikowali ta strefe SAM i
          ppanc rakiety i minami...i koszerni poniesli DUZE straty w czolgach i przede
          wszystkim w samolotach i ludziach....byli zdesperowani...bo byli atakowani tez
          przez inne sasiedzkie kraje....

          i co sie stalo...a wiec taki kraj hmm usa zrobil najwiekszy przezut sprzetu
          przez powietrze od czasu operacji berlinskiego przelotu...kto wie czy nie
          wiekszy przezut...i koszerni pokonali w swietnym stylu czolgi syrii i wojsko
          jordani....a ci do egiptu rykneli pomozcie nam bo my przegrywamy..
          no i egipcjanie musieli zaatakowac i wyjsc z tej swojej obronnej strefy....plan
          trafil szlag...i wojne przegrali....ale to bylo blisko....

          notabene sadat (ja go bardzo lubie, on bym moderalem jak na araba) zobaczyl ze
          po cholere z koszernymi i usa zadzierac, wiec lepiej byc spokojnym....otworzyl
          egipt na usa pomoc i business (glownie pomoc $ :) i podpisal pokoj z koszernymi
          i egipt na tym nie ucierpial....

          oczywiscie arabowie nie lubia myslacych ludzi i go zabili bo jak on smial byc
          progresywny....eh co za cholota

          • marcus_crassus chyba troszke fantazja cie poniosla:) 02.09.03, 20:13
            • Gość: Lukasz z USA Re: chyba troszke fantazja cie poniosla:) IP: 206.198.5.* 02.09.03, 23:49
              chyba nie poniosla bo tak bylo...poczytaj sobie o tej wojnie panie crassus...
              • marcus_crassus a wiesz,czytalem:))) 03.09.03, 00:48
                m.in raporty o tej wojnie sporzadzane przez US Army majace na celu dokladna
                analize przebiegu dzialan wojennych:))))

                poniewaz jednak Twoj post jest w tonie lekko rozrywkowym nie bede sie
                przyczepial bo nie za bardzo widze w jaki sposob a nie chodzi mi tylko o
                wywolanie jakies klotni dla podgrzania atmosfery z racji chwilowych nudow:))))

                po prostu przebieg dzialan zbrojnych wygladal troche inaczej,szczegolnie na
                froncie syryjskim,mam nadzieje ze wiesz dokladnie kiedy nastapil moment
                zwrotny na tym froncie i w wyniku jakich okolicznosci:))))

                mam tez nadzieje ze znasz stan liczbowy obu sil wyjsciowo na froncie
                egipskim:))))

                ale poniewaz to co napisales to taki luzny poscik za bardzo nie wiem do czego
                sie przyczepic,oprocz tego ze to co napisal Sloju to prawda a to co napisales
                ty niezupelnie:)
          • kolczinski Re: taka armia nie istnieje 03.09.03, 00:02
            Slyszales ze dzwoni tylko nie wiesz w jakim kosciele.
            1)Sadat sovieckich doradcow nie wyrzucil,bylo ich tam jeszcze od groma i pare
            dni przed wojna uruchomiono most powietrzny aby wszystkich sovietow wywiezc.
            W ostatnich dniach odplynely tez sovieckie okrety wojenne z Egiptu i Syrii.Co
            to znaczy ? Ze Moskwa wiedziala i zaaprobowala plan wojny z Izraelem.
            2)Egipcjanie Sami opracowali plany wojny ?hehe...wprowadzili do sovieckich
            planow wlasne modyfikacje.Zajeli pare kilometrow terenu za kanalem ,zrobili jeza
            i ...uznali ze wygrali te wojne...hehe.Kazda proba wyjscia z pod obronnego
            parasolu Sam-ow konczyla sie ich masakra.
            3)Mosty powietrzne...hmmm...byly wielkie z obu stron ZSRR i USA ale koszerni
            musieli wyrywac pazurami kazdy czolg od pind..amerykanow,natomiast juz 11
            pazdziernika sovieckie transportowce wyladowywaly sie w portach syryjskich,po
            prostu musialy czekac na ten dzien juz wczesniej.
            4)Egipt nie przegral dlatego ze musial wyjsc ze strefy i atakowal,ale dlatego
            ze tego nie zrobil,czekajac na kontre Izraelitow.
            5)Koszerni zagrali "va bank" i wyszedl im majstersztyk jakiego nie powstydzil
            by sie nawet Mansztein.
            Uszanowanie....wzorem Paula.
            Gdzie Ty mieszkasz w stanach Lukaszu ?
            • Gość: Oozie Re: taka armia nie istnieje IP: *.*.*.* 03.09.03, 10:49
              To nie chodzi o to czy Cahal jest do pokonania czy nie (bo każda armia jest do
              pokonania szczególnie kiedy walczy się o tak mały obszar jak Izrael).
              Idzie o to jak trudno jest Cahal pokonać.
            • Gość: and październik '73 IP: 192.9.200.* 03.09.03, 11:28
              Jom Kipur to jedna z najbardziej heroicznych wojen II poł. XX w. Momentami
              prawdziwe jatki (jak u Peckinpaha, w "Dzikiej bandzie" :)). Ale ostatecznie -
              też jak w westernie - sprawiedliwość zatriumfowała; Szaron sforsował Kanał, a
              na Golanie Żydzi poprawili swój stan posiadania.

              Morał z tego taki, że edukacja popłaca, Drogie Dzieci.

              Pozdrawiam
              • Gość: Łorso by night Najlepsza?- Armia Pruszków. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 15:29

                100.000 policjantów, Grom, BŚ,oddziały specjalne, nie mogą jej zlikwidować,
                Dziewczyny w Warszawie nadal muszą $100 płacić miesięcznie za opiekę.

                pozdrowienia dla "fachowców"
    • Gość: Cykloop Tak jak oni ... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 12.09.03, 12:16
      .....nie potrafi tupac zadna armia swiata.Po ogladnieciu obszernej relacji z
      defilady w Phenianie stawiam na Pn.Koreanczykow!
      Jezeli juz chodzi o ranking swiatowy w "tupaniu" to najgorzej wypadaja chyba
      Amerykanie,chodza jakby mieli j.a.j.a agrafka spiete!Skad oni wzieli ten styl?
      Pamietam defilade z 94' w 50 rocznice ladowania w Normandii.Nasi wypadli
      najlepiej a po nich Francuzi.Obiektywnie trzeba przyznac,ze Ruscy tez niezle
      chodza.Oczywiscie w Normandii(na defiladzie) ich nie bylo...
      • Gość: and Re: Tak jak oni ... IP: 192.9.200.* 12.09.03, 12:39
        Gość portalu: Cykloop napisał(a):

        > Oczywiscie w Normandii(na defiladzie) ich nie bylo...

        Szkoda????;-)

        Tempo polskiego marsza wojskowego: 116 kroków/min.
        Tempo marsza rosyjskiego: 120 kroków/min.
        Tempo marsza Legii Cudzoziemskiej: 78 kroków/min.(?)

        Oczywiście dotyczy to marsza defiladowego.

        Piozdrawiam

        • Gość: axx Re: Paraden Marsch IP: 207.191.243.* 12.09.03, 18:57
          Gość portalu: and napisał(a):

          > Gość portalu: Cykloop napisał(a):
          >
          > > Oczywiscie w Normandii(na defiladzie) ich nie bylo...
          >
          > Szkoda????;-)
          >
          > Tempo polskiego marsza wojskowego: 116 kroków/min.
          > Tempo marsza rosyjskiego: 120 kroków/min.
          > Tempo marsza Legii Cudzoziemskiej: 78 kroków/min.(?)
          >
          > Oczywiście dotyczy to marsza defiladowego.
          >
          > Piozdrawiam
          >
          No dobrze a gdzie Niemcy. W tej sztuce byli chyba najlepsi. Mam na mysli formacje SS i Wermachtu.
          Czy krok defiladowy moze byc rozny ?. A standart NATO ?
          • Gość: and Re: Paraden Marsch IP: 192.9.200.* 15.09.03, 14:17
            Gość portalu: axx napisał(a):

            > Czy krok defiladowy moze byc rozny ?. A standart NATO ?

            Może. Wynika to z rytmu najbardziej popularnych w danej armii marszów. A te nie
            poddają się standaryzacji. Jaki miałby być wzorzec: "Marsz Radetzkiego"
            czy "Warszawianka"? To kwestia tradycji, nie do ujednolicenia.

            Pozdrawiam
            • Gość: Eichhorn Re: Paraden Marsch IP: *.acn.pl 17.09.03, 06:57
              Standard nieboszczki Wehrmachtu, a co za tym idzie takze Bundeswehry to
              Marschtempo 118. Wynika to z rytmu marszy uzywanych przez obie formacje.
              Kiedy tworzono NVA byl wielki klopot z pierwsza defilada bo wszystko mialo byc
              wg. przodujacych wzorcow sowieckich, a tu jak na zlosc marsze nie pasowaly.
              Ostatecznie pozostano przy Marschtempo 118.
              Pozdrowienia
              Eichhorn
        • Gość: Cykloop czy aby szkoda? IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 15.09.03, 14:53
          Nie za bardzo odczuwam intencje slowa "szkoda" zakonczonego potrojnym
          pytajnikiem.Jedno jest pewn;na froncie zachodnim Alianci walczyli o
          przywrocenie godnosci ludzkiej i humanitaryzm,jednym slowem o demokracje.
          Natomiast na wschodzie toczyla sie wojna o to, ktory z obozow koncentracyjnych
          zwyciezy, brunatny czy czerwony?W tym wiec kontekscie Defilada Zwyciestwa z
          udzialem sowieckim bylaby zaprzeczeniem samej jej nazwy.
          P.S.Legia Cudz. nie brala udzialu w tej defiladzie,tylko etniczni
          Francuzi,chyba spadochroniarze.Nie wierze ,zeby mozna bylo isc dokladnie w
          zadanym tempem,np.116 uderzen/min.Kto to i jak liczy?
          • Gość: and Re: czy aby szkoda? IP: 192.9.200.* 15.09.03, 15:07
            Żeby było jasne: mi osobiście nie szkoda, tym bardziej, że chodziło o defilade
            w Normandii, gdzie Rosjanie nie walczyli.
            Natomiast bez względu na intencje sowieckiego kierownictwa wkład Armii
            Czerwonej w zwycięstwo w IIWŚ był niepodważalny. Wojna była jedna, bo ten sam
            był przeciwnik. Oceniam to z punktu widzenia militarnego, nie moralnego.

            Pozdrawiam
            • Gość: and tempo IP: 192.9.200.* 15.09.03, 15:10
              W kwestii tempa marsza: decyduje ten wielki bęben orkiestry.

              Pozdrawiam
    • dreaded88 Wysoko Japończycy i Koreńczycy Pd. 12.09.03, 16:23
      Nie wiem, czy ktoś ich wymienił. Dobry sprzęt, organizacja, spore nakłady,
      wsparcie w postaci bazy przemysłowej, prawdopodobnie też adekwatne wyszkolenie.
      Tajwańczycy również sroce spod ogona nie wypadli,np. pilotów mają z chyba
      największym nalotem na świecie (podobno ok. 700-800 h rocznie).
      Nie są to kandydaci na 1 miejsce, ale na pierwszą 5 - czemu nie.
      • Gość: Lechu Re: Wysoko Japończycy i Koreńczycy Pd. IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 00:32
        O japońskiej słyszałem, że jest najdroższa na świecie. Głównie ze względu na rekordowe pobory personelu. Więcej nie wiem.
        W symulacjach amerykańskich przypisywano ich flocie wielką siłę ofensywną.

        • Gość: A.L. Re: Wysoko Japończycy i Koreńczycy Pd. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 14:47
          Gość portalu: Lechu napisał(a):

          > O japońskiej słyszałem, że jest najdroższa na świecie. Głównie ze względu na
          re
          > kordowe pobory personelu. Więcej nie wiem.
          > W symulacjach amerykańskich przypisywano ich flocie wielką siłę ofensywną.
          >

          Jeżeli za 1 szt. samolotu F-2 płacą od 94,4 do 99,68 mln USD (a nie jest to
          maszyna wielozadaniowa) to nic dziwnego, że jest to najdroższa armia na
          świecie.

          Pzdr
          • dreaded88 Re: Wysoko Japończycy i Koreńczycy Pd. 18.09.03, 16:47
            Trochę wielozadaniowy jednak F-2 jest, skoro może zwalczać samoloty i okręty
            (rzeczywiście gorzej chyba u nich z uzbrojeniem przeciw celom lądowym, nie wiem
            dlaczego, może w wyniku jakichś pacyfistycznych pozostałości w konstytucji i
            prawie).
            Cena - faktycznie porażająca, zresztą czołg Type 90 też kosztował zupełnie
            kosmiczne pieniądze (chyba tyle, co 2 Leo albo Abramsy).
            • Gość: A.L. Re: Wysoko Japończycy i Koreńczycy Pd. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 19.09.03, 09:59
              dreaded88 napisał:

              > Trochę wielozadaniowy jednak F-2 jest, skoro może zwalczać samoloty i okręty
              > (rzeczywiście gorzej chyba u nich z uzbrojeniem przeciw celom lądowym, nie
              wiem
              >

              Nad brakiem wielozadaniowości F-2 chyba pracują, bo istnieje już wersja
              rakiety p-w do ataku na cele ladowe (zestaw idealny do ataku w Płn Koreański
              Jongbion :-)).

              Pomijając stronę finansową, to Japończycy mają trochę ciekawych zabawek w
              swojej armi - wspomniany przez Ciebie Type 90, F-2, pocisk a'la Polyphen
              sterowany świadłowodowo (podobno wdrozony do linii, ale pewności nie mam), na
              okrętach amerykański Aegis itd.

              Może ktoś zna więcej ciekawostek o ichnim uzbrojeniu?

              Pzdr.
    • Gość: Kubeł Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.uwoj.wroc.pl 18.09.03, 15:54
      USA mają ogromną przewage technologiczną i dopóki ją mają, dopóty sa swietni,
      ale gdy ja traca? Popatrzcie na Ardeny, Arnhem, czy nawet ten nieszczesny
      Wietnam, w ktorym wcale znowu tak nie przegrali ze wzgledow militarnych. Była
      taka anegdota o Mac Arthurze, że jest specjalista od zwyciężania pod
      warunkiem, że przeciwnik ma odcięte wszystkie drogi odwrotu, amerykanie maja
      panowanie w powietrzu, i pieciokrotną przewagę we wszystkich rodzajach broni.
      Troche złosliwe, ale jak sie przyjrzeć amerykańskim zwycięstwom to w
      wiekszosci tak walsnie bylo.
      Pytanie - czy sila materialna panstwa ktore armie wystawia, nie jest skladowa
      sily armii - oczywiscie ze jest! Wiec pytanie o co wlasciwie chodzi - o sile
      ognia, potencjal? o morale, jakosc dowodzenia? To akurat wychodzi w
      konkretnych akcjach wojskowych i zalezy od okolicznosci realizowanego zadania.
      Watek bez sensu. Nie wiadomo o czym gadamy. Armia japonska od kilkudziesicu
      lat nie sprawdzala sie w walkach. Podobnie Szwajcarska ktora nie walczyla
      znacznie dluzej, podobnie Bundeswehra. Armia Francuska od czasów Dien Bien Phu
      tez nie ruszyla sie z metropolii.
      Pojmujac caly bezsens tego typu rozwazan stawiam na brytyjczykow. Z wielu
      powodów - chociazby Falklandy 1982, ich udzial w Pustynnej Burzy i obecnie w
      Iraku, doswiadczenie w walkach w miescie (Belfast), ekspedycyjnych, wysoka
      jakosc sprzetu, wysoki stopien profesjonalizacji, silan gospdarka jaka za tym
      stoi. Inna sprawa, ze od niepamietnych czasow nie musieli walczyc na swoim
      terenie, ale to zupelnie inna historia.
      • Gość: Lechu Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.dsl.vianetworks.de 18.09.03, 16:02
        Nie chcę się czepiać, ale jeśli brać pod uwagę kryteria, które Ty wymieniłeś, to jedynym zwycięzcą rankingu może być armia izraelska.
    • Gość: Tomek Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 18.09.03, 22:08
      Sorki za drobne wchrzanienie sie na forum ale wyznaję zasady zdroworozsądkowe
      i jak to Baca mawiał o tym co może i czego nie odda ja głosuje na nasze Wojsko
      Polskie z prostej przyczyny - bo jest nasze. Dziwi mnie taki brak wiary w
      nasze siły zbrojne. A więc WP górą!
      Pozdrowienia
      Tomek
      • Gość: Kubeł Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 23:01
        W sumie racja jezeli chodzi o Izraelska, tylko ze mam watpliwosci jezeli chodzi
        o to jakby wypadla w walce z rownorzednym przeciwnikiem. Ale jak na razie
        rzeczywiscie Izraelczycy sa na topie.
        jezeli chodzi o W.P.
        sprzet kiepski, morale nienajlepsze, nie wiem jak tam dowodzenie,
        niesprawdzało sie w prawdziwych wojskowych misjach od kilkudziesieciu lat.
        I lepiej zeby tak zostało. na razie.
        • Gość: Tomek Re: najlepsza wspolczesna armia na swiecie IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 19.09.03, 00:00
          Chyba definicja najlepszej armii to taka której nie trzeba używać ;) i jesli
          nasze WP jest "nieużywane" tzn że jest najlepsze (oprócz tego, że jest nasze!)
          Pozdrowienia
          Tomek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka