Dodaj do ulubionych

Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954

20.03.08, 00:25
W 1954 roku na Uralu przeprowadzono wielkie manewry z uzyciem zrzuconej z
samolotu bomby atomowej o sile odpowiadajacej lacznej sile bomb Nagasaki i
Hiroszimy,

W manewrach wzielo udzial 40 tysiecy zolnierzy, w tym zołnierze polscy.
Manewry polegaly na tym, ze podzielono zolnierzy na dwie grupy, pomiedzy nie
zrzucono bombę jadrowa ktora eksplodowala na wysokosci 3 km. Wg opowiadan
swiadkow w powietrzu fruwalo wszystko - poczawszy od sprzetu lekkiego, po
samoloty i czolgi, po czym jedna grupa miala zaatakowac druga. Przechodzac pod
miejscem eksplozji.

Po manewrach, zolnierzom zakazano ujawniac komukolwiek w czym uczestniczyli.
Spowodowalo to trudnosci w leczeniu, gdyz zolnierze nie mogli ujawnic nawet
lekarzom tajemnicy.

W manewrach bralo udzial 40.000 zołnierzy, do dzis przezylo 40..., w tym kilku
Polaków.
Obserwuj wątek
    • patmate Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 20.03.08, 00:50
      Polacy??
      A co to za jednostka była.
      Ponadto nakazano przelot formacji bombowców przez centrum tuż po
      wybuchu.
      Ale i Amrykanie organizowali podobne zabawy, tyle że na mniejszą
      skalę.
      Pzdr
      • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 20.03.08, 01:09
        patmate napisał:

        > Polacy??
        > A co to za jednostka była.


        Nie wiem, wlasnie ogladalem film dokumentalny na TV Polonia na ten temat - nie
        bylo wspomniane jaka jednostka polska w tym uczestniczyla, choc Polacy ktorzy
        uczestniczyli w tych manewrach wystepowali przed kamera.


        > Ponadto nakazano przelot formacji bombowców przez centrum tuż po
        > wybuchu.


        ?


        > Ale i Amrykanie organizowali podobne zabawy, tyle że na mniejszą
        > skalę.
        > Pzdr


        Z przejsciem zolnierzy pod epicentrum skazenia natychmiast po wybuchu?
        • browiec1 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 20.03.08, 01:28
          No z tym przelotem to pewnie chodzilo o to ze bombowce mialy
          przeleciec przez rejon gdzie zdetonowano bombe (czyli te 3 km nad
          ziemia).A Amerykanie owszem,robili podobne rzeczy,bylo troche filmow
          pokazujacych Amerykanow siedzacych w okopach,nastepowal wybuch a
          chlopcy chwile pozniej razno wyskakiwali z okopow i szli w kierunku
          miejsca wybuchu z usmiechem na twarzy;)
          • kstmrv Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 20.03.08, 01:32
            browiec1 napisał:

            > i szli w kierunku
            > miejsca wybuchu z usmiechem na twarzy;)

            Bo właśnie się załapali na dożywotnią rentę ?
        • marek_boa Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 20.03.08, 12:16
          Matruś nie gniewaj się ale filmy "dokumentalne" na TV-Polonia mają mniejszą
          wartość historyczną od...książek Toma Clancy'ego!:)
          -Pozdrawiam!
          • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 01:25
            marek_boa napisał:

            > Matruś nie gniewaj się ale filmy "dokumentalne" na TV-Polonia mają mniejszą
            > wartość historyczną od...książek Toma Clancy'ego!:)
            > -Pozdrawiam!


            Sława!

            Chyba jednak wieksza niz Twoje gołosłowie...
            Mimo szacunku dla Twojej erudycji w temacie.


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • marek_boa Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 09:06
              Moje "gołosłowie" Ignorant opiera się na dokumentach źródłowych tak Radzieckich
              jak i Polskich a nie na informacjach podanych przez...IPN - w miejscu gdzie
              "normalni" historycy podają konkretne dokumenty typu "rozkaz/raport etc" to
              "histerycy" z IPN-u piszą "notatka agenta NN"!:) Takich "źródeł" to ja sam mogę
              naprodukować ile mnie tylko papieru starczy!
              • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 13:15
                marek_boa napisał:

                > Moje "gołosłowie" Ignorant opiera się na dokumentach źródłowych tak Radzieckich
                > jak i Polskich a nie na informacjach podanych przez...IPN - w miejscu gdzie
                > "normalni" historycy podają konkretne dokumenty typu "rozkaz/raport etc" to
                > "histerycy" z IPN-u piszą "notatka agenta NN"!:) Takich "źródeł" to ja sam mogę
                > naprodukować ile mnie tylko papieru starczy!


                Sława!

                Mimo szacunku dla Twojej erudycji najczesciej piszesz w stylu "tako rzecze boa"...
                :))

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • zarat.hustra Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 13:37
                  ignorant11 napisał:

                  > marek_boa napisał:
                  >
                  > > Moje "gołosłowie" Ignorant opiera się na dokumentach źródłowych tak Radzi
                  > eckich
                  > > jak i Polskich a nie na informacjach podanych przez...IPN - w miejscu gdz
                  > ie
                  > > "normalni" historycy podają konkretne dokumenty typu "rozkaz/raport etc"
                  > to
                  > > "histerycy" z IPN-u piszą "notatka agenta NN"!:) Takich "źródeł" to ja sa
                  > m mogę
                  > > naprodukować ile mnie tylko papieru starczy!
                  >
                  >
                  > Sława!
                  >
                  > Mimo szacunku dla Twojej erudycji najczesciej piszesz w stylu "tako rzecze boa"
                  > ...
                  > :))
                  >


                  Obawiam sie ze u co mniej oczytanych forumowiczow naraziles sie wlasnie na miano
                  nazisty, o, przepraszam Nietzscheanisty ;)
                  • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 22:43
                    zarat.hustra napisał:


                    > Obawiam sie ze u co mniej oczytanych forumowiczow naraziles sie wlasnie na mian
                    > o
                    > nazisty, o, przepraszam Nietzscheanisty ;)
                    >

                    Sława!

                    Ja już dawno u kołchozowych mędrków jestem i rusofob i faszysta.
                    A ze Putina nie kocham to nawet bushysta, a najpewniej reganista...

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
    • matrek Zalozenia ataku na zachod. 20.03.08, 01:06
      Jednym zalozen bylo zdobycie przez pierwszy rzut ukladu warszawskiego linni
      Renu, zanim u zolnierzy wystapia objawy choroby popromiennej. Nie przewidywano
      dalszego wykorzystywania wojskowego zolnierzy pierwszego rzutu.

      Nie przewidziano takze wydania jakichkolwiek miernikow skazenia radioaktywnego.
      Wydawac miano jedynie ambyulatoruyjne zestawy antypromienne (zastrzyki)


      Armia polska, majaca zaatakowac Danie, i Zelandie, po zajeciu półwyspu
      jutlandzkiego miala dojsc do Renu. LWP mialo wykonac w sumie 75 uderzen
      jadrowych na jednostki nato i miasta zachodnie, oczywiscie bronia radzieka, przy
      czym zolnierze ppolscy nie mieli miec informacji o celach. Pociski rakietowe
      mieli otrzymac juz zzaprogramowanymi celami.


      Jednoczesnie, podpisane przez Jaruzelskiego w 1983 roku plany dotyczace udzialu
      LWP w wojnie, zakladaly kontruderzenie jadrowe NATO na miasta jak Gubin oraz
      wezly komunikacyjne ladunkami ok. 16 kT, oraz ladunkami ok. 300 kT na miasta
      Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Krakow, itd. Lacznie podpisane przez Jaruzelskiego
      plany zakladaly natowskie kontruderzenie w liczbie ok. 78 eksplozji.

      Plany tez zakladaly rowniez straty ludnosci cywilnej w Polsce od 2 do 3 mln osob
      w kilku pierwszych dniach wojny.
      • ignorant11 Re: Zalozenia ataku na zachod. 20.03.08, 01:13

        Sława!

        Dlatego jaruzelski ( małą litera tego bandyte) powinien byc zdegradowany i
        uwieziony do końca zycia z wyrokiem typu brytyjskiego z podwójnym dozywociem.

        Wieszac bandziora nie ma co...

        Raz ze moratorium, dwa ze europka by sie burzyła na samo wieszanie a lewizna-
        michnikowszczyzna zrobiłby raban...


        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
      • kstmrv Re: Zalozenia ataku na zachod. 20.03.08, 01:25
        matrek napisał:

        > Jednym zalozen bylo zdobycie przez pierwszy rzut ukladu
        warszawskiego linni
        > Renu, zanim u zolnierzy wystapia objawy choroby popromiennej. Nie
        przewidywano
        > dalszego wykorzystywania wojskowego zolnierzy pierwszego rzutu.
        >
        > Nie przewidziano takze wydania jakichkolwiek miernikow skazenia
        radioaktywnego.
        > Wydawac miano jedynie ambyulatoruyjne zestawy antypromienne
        (zastrzyki)
        >
        >
        > Armia polska, majaca zaatakowac Danie, i Zelandie, po zajeciu
        półwyspu
        > jutlandzkiego miala dojsc do Renu. LWP mialo wykonac w sumie 75
        uderzen
        > jadrowych na jednostki nato i miasta zachodnie, oczywiscie bronia
        radzieka, prz
        > y
        > czym zolnierze ppolscy nie mieli miec informacji o celach. Pociski
        rakietowe
        > mieli otrzymac juz zzaprogramowanymi celami.
        >
        >
        > Jednoczesnie, podpisane przez Jaruzelskiego w 1983 roku plany
        dotyczace udzialu
        > LWP w wojnie, zakladaly kontruderzenie jadrowe NATO na miasta jak
        Gubin oraz
        > wezly komunikacyjne ladunkami ok. 16 kT, oraz ladunkami ok. 300 kT
        na miasta
        > Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Krakow, itd. Lacznie podpisane przez
        Jaruzelskiego
        > plany zakladaly natowskie kontruderzenie w liczbie ok. 78
        eksplozji.
        >
        > Plany tez zakladaly rowniez straty ludnosci cywilnej w Polsce od 2
        do 3 mln oso
        > b
        > w kilku pierwszych dniach wojny.
        >

        Śmiesznie się to czyta. Z dziesiejszego punktu widzenia doskonale
        widać że o żadnej wojnie atomowej w czasach Zimnej Wojny nie mogło
        być mowy.
        BTW Matrek odpisałes coś ciekawego na (skasowany już niestety)
        wątek "USA" ? Trochę mnie nie było i jak z powrotem weszłem tu, to
        już psycho zadziałał.
        • matrek Watek USA 20.03.08, 01:50
          kstmrv napisał:

          > BTW Matrek odpisałes coś ciekawego na (skasowany już niestety)
          > wątek "USA" ? Trochę mnie nie było i jak z powrotem weszłem tu, to
          > już psycho zadziałał.




          Kurde, nawet nie zauwazylem ze znowu nozyczki poszly w ruch... :(

          Juz brak mi slow na tego czlowieka. Mam wrazenie ze to czlowiek ktory nie ma
          zony (meza...), kolegow, przyjaciol, niczego w czym i komu moglby czuc sie
          potrzebny i dowartosciowany, zadnego pozaforumowego activity i dowartosciowuje
          sie nozyczkami, pokazujac w ten sposob jaki jest wazny. Poza tym, to jedyne
          forum jakie znam, kltorego administrator kompletnie nie zabiera glosu
          merytorycznie, w ktorym nie uczestniczy.

          Jezus, nie pamietam czy napisalem cos nowego, zwlaszcza ze nie wiem co zdazyles
          zobaczyc, a czego juz nie.
      • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 20.03.08, 12:56
        Matruś Mieszasz SZTRASZLIWIE!:) Koncepcja ataku na Zachód jaką Opisujesz była
        aktualna DO 1954 roku czyli jako wojna z Zachodem BEZ UŻYCIA BRONI JĄDROWEJ!!!
        Po 1954 zmieniono doktrynę słusznie uważając ,że Amerykanie w Europie nie będą
        się certolić tylko przywalą atomem! W tym sęk ,że do 1958 roku w ZSRR NIE
        ISTNIAŁA jeszcze taktyczna broń jądrowa i nie było by czym odpowiedzieć! Plany
        ewentualnego ataku zmieniono i od właśnie 1954 zaczęto ćwiczyć uderzenia dużymi
        związkami taktycznymi wyposażonymi w czołgi i piechotę zmechanizowaną!
        - Matruś a Wytłumacz mnie proszę po kiego grzyba miano żołnierzy wyposażać w
        mierniki Geigera??? Po to by nie atakowali albo uciekali z pola walki???Toć i
        Amerykanie w tamtych czasach ,za żadne skarby świata nie zgodzili by się na
        takie wyposażenie indywidualne żołnierzy! To by była fanaberia i ...defetyzm!
        - Armia Polska do początku lat 60-tych NIE MIAŁA ani jednego systemu mogącego
        przenieść jAKĄKOLWIEK broń jądrową GDZIEKOLWIEK! - No chyba ,że ...ciężarówką!:)
        - Plany wykorzystania środków przenoszenia broni jądrowej w Polsce powstały pod
        koniec lat 60-tych i zakładały użycie zestawów rakietowych 8K14 "Elbrus" z
        pociskami R-300 zakupionych w ZSRR! Oczywiście głowice jądrowe do tych pocisków
        nigdy Polsce przekazane nie zostały choć były składowane na terenie naszego
        kraju! Więc nie bronią Radziecką tylko Polską! Dokładnie to środków przenoszenia
        broni jądrowej w Polsce było 36 zestawów rakietowych i 36 samolotów
        przystosowanych do przenoszenia bomb atomowych Su-7,czyli 72 sztuki - to skąd na
        Boga Ojca wzięło im się "75 uderzeń"???!
        - Matrek w jaki sposób Sobie Wyobrażasz programowanie przed startem pocisków
        rakietowych w jednostkach Wojska Polskiego przez żołnierzy Radzieckich??? W
        samolotach też za fotelem pilota siedział Rosjanin i pokazywał palcem gdzie
        zrzucić bombę??? Pociski rakietowe jak i samoloty były WŁASNOŚCIĄ Wojska
        Polskiego i były na stanie Polskich jednostek!!!
        - No ba! Toć oczywiste ,że za uderzenia atomowe na terenie Polski ,które miało
        przeprowadzić NATO odpowiedzialny jest gen.Jaruzelski! Przecież jak Cię okradną
        to nie wina złodzieja tylko Twoja,że miałeś przy sobie coś cennego!
        -Pozdrawiam!
        • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 20.03.08, 14:55
          marek_boa napisał:

          > Matruś Mieszasz SZTRASZLIWIE!:) Koncepcja ataku na Zachód jaką Opisujesz była
          > aktualna DO 1954 roku czyli jako wojna z Zachodem BEZ UŻYCIA BRONI JĄDROWEJ!!!


          Eh Ty.... Niczego nie mieszam. Film byl o przekroju calej doktryny jadrowej od
          54 roku do do czasoe nieszczesnego jaruzelskiego, a ja nie moglem go opisac w
          jednym poscie, zwlaszcza ze pisalem za pamieci o tym co zobaczylem.

          W filmie podawano wszystie sklady radzieckiej broni jadrowej w polsce,
          wymienieniem ktore byly dla ACz a ktore dla polakow, bylo o wszystkich polskich
          jednostach ktore przewidziane byly do uzycia broni jadrowej, byla nawet opisana
          sprawa polskiej proby uzyskania broni jadrowej za Gierka o ktroej kiedys tu
          rozmawialismy.


          > Po 1954 zmieniono doktrynę słusznie uważając ,że Amerykanie w Europie nie będą
          > się certolić tylko przywalą atomem! W tym sęk ,że do 1958 roku w ZSRR NIE
          > ISTNIAŁA jeszcze taktyczna broń jądrowa i nie było by czym odpowiedzieć! Plany
          > ewentualnego ataku zmieniono i od właśnie 1954 zaczęto ćwiczyć uderzenia dużymi
          > związkami taktycznymi wyposażonymi w czołgi i piechotę zmechanizowaną!




          W niczym to nie przeczy temu co powil film.


          > - Matruś a Wytłumacz mnie proszę po kiego grzyba miano żołnierzy wyposażać w
          > mierniki Geigera??? Po to by nie atakowali albo uciekali z pola walki???

          Dokladnie tak bylo uzasadnione - dlaczego im nie wydali. Bo gdyby zobaczyli jaka
          dawke promieniowania otrzymali, natychmiast spiep.rzyliby z pola walki, i tak i
          tak majac juz na sobie a raczej w sobie, wyrok smierci.


          Toć i
          > Amerykanie w tamtych czasach ,za żadne skarby świata nie zgodzili by się na
          > takie wyposażenie indywidualne żołnierzy! To by była fanaberia i ...defetyzm!
          > - Armia Polska do początku lat 60-tych NIE MIAŁA ani jednego systemu mogącego
          > przenieść jAKĄKOLWIEK broń jądrową GDZIEKOLWIEK! - No chyba ,że ...ciężarówką!:
          > )




          No i co tym udowodniles?

          Film opowiadal o wszystkim, podajac wszywetkie daty, tylko ja nie bylem w stanie
          tego dokladnie opisac.


          > - Plany wykorzystania środków przenoszenia broni jądrowej w Polsce powstały po
          > d
          > koniec lat 60-tych i zakładały użycie zestawów rakietowych 8K14 "Elbrus" z
          > pociskami R-300 zakupionych w ZSRR! Oczywiście głowice jądrowe do tych pocisków
          > nigdy Polsce przekazane nie zostały choć były składowane na terenie naszego
          > kraju! Więc nie bronią Radziecką tylko Polską! Dokładnie to środków przenoszeni
          > a


          Zadna polska - Polacy nie mieli dostepu do tej broni.


          > broni jądrowej w Polsce było 36 zestawów rakietowych i 36 samolotów
          > przystosowanych do przenoszenia bomb atomowych Su-7,czyli 72 sztuki - to skąd n
          > a
          > Boga Ojca wzięło im się "75 uderzeń"???!


          Z planow Ukladu Warszawskiego zachowanych do dzis w Archiwum Modlinie.


          > - Matrek w jaki sposób Sobie Wyobrażasz programowanie przed startem pocisków
          > rakietowych w jednostkach Wojska Polskiego przez żołnierzy Radzieckich??? W


          Podam Ci jeden przyklad - swiadek, wystepujacy w tym filmie zolnierz LWP.
          Cwiczenia w strzelnaiach rakietowych LWP gleboko w rosji. Po wystrzelnieu X
          pociskow (nie pamietam ilu), podczas ktorych nie znalismy celow do ktorych
          strzelamy, oficerowie radzieccy powiedzieli nam tylko "na piatke", co nie moglo
          byc prawda bo ewidentnie co najmniej jeden pocisk polecial w zupelnie odwrotnym
          kierunku niz reszta."


          > samolotach też za fotelem pilota siedział Rosjanin i pokazywał palcem gdzie
          > zrzucić bombę???



          Mowa o strzelaniu pociskami balistycnzymi


          Pociski rakietowe jak i samoloty były WŁASNOŚCIĄ Wojska
          > Polskiego i były na stanie Polskich jednostek!!!
          > - No ba! Toć oczywiste ,że za uderzenia atomowe na terenie Polski ,które miało
          > przeprowadzić NATO odpowiedzialny jest gen.Jaruzelski!



          Chrznisz tym razem marek - Uklad warszawski planowal atak na zachod, i nawet
          podpisane przez generalssimusa w czarnych okularach plany mowily przewidywanym
          "KONTRUDERZENIU" nato w postaci 78 ekplozji
          • ignorant11 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 01:20
            matrek napisał:

            , byla nawet opisana
            > sprawa polskiej proby uzyskania broni jadrowej za Gierka o ktroej kiedys tu
            > rozmawialismy.

            +++Ta "próba" to chyba jednak fantazja bardziej pozbawiona podstaw niz ufologia..???


            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 05:21
              ignorant11 napisał:

              > matrek napisał:
              >
              > , byla nawet opisana
              > > sprawa polskiej proby uzyskania broni jadrowej za Gierka o ktroej kiedys
              > tu
              > > rozmawialismy.
              >
              > +++Ta "próba" to chyba jednak fantazja bardziej pozbawiona podstaw niz ufologia
              > ..???
              >
              >


              Nie koniecznie. Cala sprawa miala wsparcie polityczne Gierka, planowano nawet w
              tajemnicy przed rosjanami, ktora z glebokich nieczynnych sztolni wykorzystac do
              badan i prob. A Mirafiori ktorym jezdzil profesor byl samochodem rzadowym i jako
              taki przechodzil czeste badania techniczne, tym bardziej wypadek ktoremu ulegl
              profesor budzi watpliwosci.
              • ignorant11 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 13:19
                matrek napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > matrek napisał:
                > >
                > > , byla nawet opisana
                > > > sprawa polskiej proby uzyskania broni jadrowej za Gierka o ktroej k
                > iedys
                > > tu
                > > > rozmawialismy.
                > >
                > > +++Ta "próba" to chyba jednak fantazja bardziej pozbawiona podstaw niz uf
                > ologia
                > > ..???
                > >
                > >
                >
                >
                > Nie koniecznie. Cala sprawa miala wsparcie polityczne Gierka, planowano nawet w
                > tajemnicy przed rosjanami, ktora z glebokich nieczynnych sztolni wykorzystac do
                > badan i prob. A Mirafiori ktorym jezdzil profesor byl samochodem rzadowym i jak
                > o
                > taki przechodzil czeste badania techniczne, tym bardziej wypadek ktoremu ulegl
                > profesor budzi watpliwosci.
                >
                >


                Sława!

                te badania wcale nie były takie bardzo tajne.

                Sam widziałem publikowane wyniki prób z mikrosynteza laserowa.

                Gdzies czytałem,ze byly one nie tylko niezatajone przed Rosjanami, ale we
                współpracy czy nawet zlecone przez Rosjan.

                Sama sprawa jest dla mnie bardziej legenda lub moze celowa propaganda wybielacja
                komune, ze niby nie była to taka scisła agentura rosyjska.

                Ale ja w to watpie...


                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
            • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 09:25
              To była kolejna "fantazja" IPN-owców!:) Nigdy nie było żadnej próby pozyskania
              broni jądrowej na własność przez Polskę!
              • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 11:28
                marek_boa napisał:

                > To była kolejna "fantazja" IPN-owców!:) Nigdy nie było żadnej próby pozyskania
                > broni jądrowej na własność przez Polskę!

                Oh ta twoja pewnosc siebie, i kategoryzowanie historykow - IPNowski, nie
                ipenowski.... Z lubiana wersja historii, i nielubiana....
                • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 11:55
                  Matruś to nie "wersje historii lubianej czy nie" ale UDOKUMENTOWANE fakty!
                  -Pozdrawiam!
                  • ignorant11 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 13:25
                    marek_boa napisał:

                    > Matruś to nie "wersje historii lubianej czy nie" ale UDOKUMENTOWANE fakty!
                    > -Pozdrawiam!

                    Sława!

                    Tu sie z Toba zgadzam jak zadko.

                    Ale nie z IPNU, ale swiadomie budowana legenda wybielacjaca komuchów.

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
              • ignorant11 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 13:23
                marek_boa napisał:

                > To była kolejna "fantazja" IPN-owców!:) Nigdy nie było żadnej próby pozyskania
                > broni jądrowej na własność przez Polskę!


                Sława!

                To juz przesadzasz.

                Zadnego IPNu.

                O iloe dobrze pamietam to pierwszy artykuł na ten temat ukazał sie w latach
                90tych w Polityce lub ... innym pisie zblizonym do kregów komunistycznych.
                Bylo to na fali prob wybielania komuny, wtedy ukazywały sie wywiady rzeki np z
                Gierkiem, Kiszczakiem...

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
          • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 09:24
            Matruś ja Cię bardzo proszę!!! Zostań przy opisach Amerykańskich systemów
            przeciwlotniczych i przeciwrakietowych bo w tym jesteś dobry! Nie Bierz się za
            tematy o ,których nie Masz bladego pojęcia bo bez obrazy ale...Piszesz bzdury!!!
            Wojsko Polskie ZAKUPIŁO w ZSRR zestawy pocisków taktycznych i taktyczno
            operacyjnych a także samoloty zdolne do przenoszenia broni jądrowej! Te pociski
            jak i samoloty były WŁASNOŚCIĄ Wojska Polskiego!!!
            - Świadek Przywołany przez Ciebie PRAWIE mówił prawdę!:) Wszystkie ćwiczenia
            połączone z odpalaniem bojowym pocisków operacyjnych(ale też i pocisków
            przeciwlotniczych zestawów S-75 Wołchow) przeprowadzane były do 1989 roku na
            terenie ZSRR a konkretnie na poligonie w Aszułuku mieszczącym się obecnie na
            terenie Rosji i Kazachstanu! W Polsce po prostu nie było tak wielkiego poligonu
            by strzelać pociskami o tak dużym zasięgu! Ze względu na odległość ,na poligon
            do Kazachskiej SRR z Polski nie wieziono ani wyrzutni ani pocisków(był a bodaj
            jeden wyjątek kiedy zabrano ze sobą kilka najstarszych pocisków
            przeciwlotniczych!)! Tylko i wyłączne w tedy Polscy rakietowcy/przeciwlotniczy
            używali Radzieckiego sprzętu!
            -Pozdrawiam!
            • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 11:31
              marek_boa napisał:

              > Matruś ja Cię bardzo proszę!!! Zostań przy opisach Amerykańskich systemów
              > przeciwlotniczych i przeciwrakietowych bo w tym jesteś dobry! Nie Bierz się za
              > tematy o ,których nie Masz bladego pojęcia bo bez obrazy ale...Piszesz bzdury!!
              > !
              > Wojsko Polskie ZAKUPIŁO w ZSRR zestawy pocisków taktycznych i taktyczno
              > operacyjnych a także samoloty zdolne do przenoszenia broni jądrowej! Te pociski
              > jak i samoloty były WŁASNOŚCIĄ Wojska Polskiego!!!
              > - Świadek Przywołany przez Ciebie PRAWIE mówił prawdę!:) Wszystkie ćwiczenia
              > połączone z odpalaniem bojowym pocisków operacyjnych(ale też i pocisków
              > przeciwlotniczych zestawów S-75 Wołchow) przeprowadzane były do 1989 roku na
              > terenie ZSRR a konkretnie na poligonie w Aszułuku mieszczącym się obecnie na
              > terenie Rosji i Kazachstanu! W Polsce po prostu nie było tak wielkiego poligonu
              > by strzelać pociskami o tak dużym zasięgu! Ze względu na odległość ,na poligon
              > do Kazachskiej SRR z Polski nie wieziono ani wyrzutni ani pocisków(był a bodaj
              > jeden wyjątek kiedy zabrano ze sobą kilka najstarszych pocisków
              > przeciwlotniczych!)! Tylko i wyłączne w tedy Polscy rakietowcy/przeciwlotniczy
              > używali Radzieckiego sprzętu!
              > -Pozdrawiam!



              I co odmiennego napisales niz ja napisalem?
              • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 11:56
                Udajesz czy...Piłeś??? Przeczytaj jeszcze raz Swój tekst na ,który
                odpowiedziałem! Znajdziesz zasadnicze różnice!
                -Pozdrawiam!
                • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 12:16
                  marek_boa napisał:

                  > Udajesz czy...Piłeś??? Przeczytaj jeszcze raz Swój tekst na ,który
                  > odpowiedziałem! Znajdziesz zasadnicze różnice!
                  > -Pozdrawiam!




                  Nie ma zadnych roznic. Nigdzie nie napisalem ze pociski czy samoloty nie byly
                  wlasnoscia LWP. Napisalem ze glowice i bron atomowa nie byly w czassie pokoju w
                  dyspozycji LWP i nie byly jego wlasnoscia. Chociazby magazyn z bronia A w
                  Wedrzynie przewidziana dla LWP na wypadek wojny znajdowal sie pod wylaczna
                  kontrola Rosjan. Za 2,5 metrowym murem nie bylo ani jednego Polaka, podobnie w
                  innych magazynach.
        • ignorant11 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 01:15
          marek_boa napisał:

          > Matruś Mieszasz SZTRASZLIWIE!:) Koncepcja ataku na Zachód jaką Opisujesz była
          > aktualna DO 1954 roku czyli jako wojna z Zachodem BEZ UŻYCIA BRONI JĄDROWEJ!!!
          > Po 1954 zmieniono doktrynę słusznie uważając ,że Amerykanie w Europie nie będą
          > się certolić tylko przywalą atomem! W tym sęk ,że do 1958 roku w ZSRR NIE
          > ISTNIAŁA jeszcze taktyczna broń jądrowa i nie było by czym odpowiedzieć! Plany
          > ewentualnego ataku zmieniono i od właśnie 1954 zaczęto ćwiczyć uderzenia dużymi
          > związkami taktycznymi wyposażonymi w czołgi i piechotę zmechanizowaną!
          ++++???????????? Cos dziwaczne piszesz, nie zalewasz?
          Toz takie wlasnie zgrupowania sa dla mnie wymarzonym celeme atku jadrowego!

          > - Matruś a Wytłumacz mnie proszę po kiego grzyba miano żołnierzy wyposażać w
          > mierniki Geigera??? Po to by nie atakowali albo uciekali z pola walki???Toć i
          > Amerykanie w tamtych czasach ,za żadne skarby świata nie zgodzili by się na
          > takie wyposażenie indywidualne żołnierzy! To by była fanaberia i ...defetyzm!
          > - Armia Polska do początku lat 60-tych NIE MIAŁA ani jednego systemu mogącego
          > przenieść jAKĄKOLWIEK broń jądrową GDZIEKOLWIEK! - No chyba ,że ...ciężarówką!:
          > )
          > - Plany wykorzystania środków przenoszenia broni jądrowej w Polsce powstały po
          > d
          > koniec lat 60-tych i zakładały użycie zestawów rakietowych 8K14 "Elbrus" z
          > pociskami R-300 zakupionych w ZSRR! Oczywiście głowice jądrowe do tych pocisków
          > nigdy Polsce przekazane nie zostały choć były składowane na terenie naszego
          > kraju! Więc nie bronią Radziecką tylko Polską! Dokładnie to środków przenoszeni
          > a
          > broni jądrowej w Polsce było 36 zestawów rakietowych i 36 samolotów
          > przystosowanych do przenoszenia bomb atomowych Su-7,czyli 72 sztuki - to skąd n
          > a
          > Boga Ojca wzięło im się "75 uderzeń"???!

          ++++O 3 uderzenia sie kłocisz??????

          > - Matrek w jaki sposób Sobie Wyobrażasz programowanie przed startem pocisków
          > rakietowych w jednostkach Wojska Polskiego przez żołnierzy Radzieckich??? W
          > samolotach też za fotelem pilota siedział Rosjanin i pokazywał palcem gdzie
          > zrzucić bombę??? Pociski rakietowe jak i samoloty były WŁASNOŚCIĄ Wojska
          > Polskiego i były na stanie Polskich jednostek!!!
          +++Takie to było polskie to wojsko jak pałac kultury...
          :))
          Podoba mi sie ten Rosjanin z kałachem pilnujacy "polskiego"-prlowskiego lotnika...


          > - No ba! Toć oczywiste ,że za uderzenia atomowe na terenie Polski ,które miało
          > przeprowadzić NATO odpowiedzialny jest gen.Jaruzelski! Przecież jak Cię okradną
          > to nie wina złodzieja tylko Twoja,że miałeś przy sobie coś cennego!
          +++No to nie jest taaakie głupie miał jaruzel Kulińskiego...
          :))


          > -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 01:31
            Jak chodzi o czolgi i piechote zmechanizowana,to Markowi Boa pewnie
            chodzilo o to,ze dowodztwo radzieckie doszlo do wniosku(zreszta
            slusznego) ze dywizje pancerne z piechota zmechanizowana(wiec
            posiadajaca jakies transportery) beda mniej wrazliwe na dzialanie
            broni jadrowej lub skutkow jej uzycia,niz gdyby piechociarze dymali
            dalej na...piechote:) Wbrew pozorom to czolgi daja chyba niezla
            ochrone przed BMR (oczywiscie moze poza epicentrum wybuchu
            nuklearnego,bo wtedy moglyby zmienic stan skupienia i bronia
            neutronowa:)
            • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 09:44
              Zgadza się Browiec! O to właśnie Rosjanom chodziło! Weź też pod uwagę ,że już od
              momentu skonstruowania czołgu T-55 czyli od 1958 roku stosowano uszszelnienia
              przez utrzymywanie podciśnienia w przedziale załogi właśnie w tym celu! Do tego
              celu konstruowano też transportery opancerzone z zamkniętym przedziałem
              desantowym( BTR-50P - 1954r/BRDM - 1958r/BTR-60PB - 1966r/BMP-1 - 1966r)!
              -Pozdrawiam!
              • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 16:25
                No wlasnie tak kojarzylem ze juz T55 byly chronione. Ten BTR-50 to
                chyba wystepowal tez w wersji z otwartym przedzialem desantu? No a
                BRDM jako transporter? Czy ja wiem,to przeciez bylo klasyfikowane
                jako samochod rozpoznawczy.Na dobra sprawe to prawdziwie przelomowe
                byly chyba wlasnie BTR60 i BMP1,uksztaltowaly w koncu rodzine
                pojazdow obecna do dzis. W sumie to z lat 60-tych jest jeszcze
                MTLB,bo ten pojazd tez wykorzystywano jako transporter,tyle ze nie
                wiem jak bylo z jego ochrona ABC. I mam takie dwa pytanka: jakie
                byly dokladnie nazwy systemow taktycznych i taktyczno-operacyjnych w
                LWP. Bo pamietam rozne rysunki tych wyrzytni z takiej komunistycznej
                ksiazeczki ale nazw przy nich nie bylo,tylko np. pocisk taktyczny,na
                pewno byla tam Łuna, ale tez jakies na podwoziu gasienicowym. I
                druga sprawa: TOPAS to byla modernizacja BTRa 50,tak? To w
                pozniejszym okresie LWP uzytkowalo rownoczesnie i OT-62 i MTLB?
                • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 18:25
                  Zgadza się Browiec!:) Przyznaję się do błędu!:) Pierwsze dwie wersje BTR-50P
                  (produkowany od 1954 r) i BTR-50PA (produkowany od 1956 r) miały odkryty
                  przedział desantowy! Takim przedziałem z wiadomych względów dysponowały też dwie
                  wersje specjalistyczne wyprodukowane w liczbie po kilka sztuk: ZTPU-2 (czyli
                  wersja przeciwlotnicza ze zdwojonym wkm KPWT 14,5mm,wyprodukowana w 1955 r) i
                  ZTPU-4 (też przeciwlotnicza z poczwórnym KPWT 14,5mm wyprodukowana też w 1955
                  r)! Wszystkie późniejsze wersje czyli BTR-50PK (w produkcji od 1958 r),BTR-50PKU
                  - maszyna dowódczo-sztabowa( w produkcji od 1958 r), BTR-50PN (w produkcji od
                  1958 r),maszyna dowódczo-sztabowa BTR-50PU ( w produkcji od 1958 r) a także ich
                  dalsze modernizacje BTR-50PUM/BTR-50PUM-1 w prowadzone w 1972 roku miały zakryty
                  przedział bojowy!
                  - Fakt ,że BRDM to wóz rozpoznawczy ale pierwsze wersje zabierały jednak 3
                  ludzi desantu!
                  - MTLB to nie był transporter tylko... opancerzony transporter ciągnik
                  artyleryjski Browiec!:) Został skonstruowany w 1964 roku na tych samych zasadach!
                  - Pierwszym systemem taktycznym zakupionym przez Polskę w 1963 roku był 2K6
                  "Łuna" na podwoziu gąsienicowym czołgu PT-76!
                  - Drugim był system 2K52 "Łuna-M" na podwoziu kołowym ZIŁ-135LM(BAZ-135LM)
                  zakupiony w 1967 roku!
                  - Trzecim systemem był 9K79 "Toczka" na podwoziu kołowym BAZ-5921 zakupiony w
                  1988 roku!
                  - Pierwszym systemem taktyczno operacyjnym był 8K11 z pociskiem R-11M(R-170) na
                  podwoziu gąsienicowym ISU-152K zakupiony w 1963 roku!
                  - Drugim i ostatnim był system taktyczno-operacyjny 9K72 "Elbrus" z pociskiem
                  R-300(R-14) na podwoziu MAZ-543TEL zakupiny około połowy lat 60-tych!
                  - TOPAS do była Czechosłowacka modernizacja BTR-50PK! Ino ,ze TOPASy były na
                  uzbrojeniu tylko "niebieskich beretów" czyli morskich jednostek desantowych a
                  MTLB tak jak napisałem był opancerzonym ciągnikiem artyleryjskim używanym np. do
                  ciągnięcia 100 mm armat pepanc MT-12 lub 120 mm moździerzy M-120!
                  -Pozdrawiam!
                  • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 22:38
                    No 3 "desantowcow" to raczej wiele nie nafika,oni pewnie byli
                    bardziej traktowani jako zwiadowcy poza pojazdem. Ze MTLB byl
                    ciagnikiem to ja wiem,ale z tego co slyszalem to jednak
                    wykorzystywano go tez jako transporter. Dlatego mnie zastanowilo czy
                    piechocie morskiej(jesli mozna ta formacje tak nazwac) oplacalo sie
                    utrzymywac 200(tyle chyba bylo) OT62,chyba ze mialy ona lepszy
                    pancerz,ale tego juz nie wiem.No chyba ze MTLB nie plywal,ale mysle
                    ze raczej mial taka mozliwosc. Co do systemow rakietowych to wlasnie
                    kojarzylem Lune M,Toczke i Elbrusa zwanego Scudem(kiedy wlasciwie je
                    wycofano,z jakiego powodu - ograniczenia traktatowe czy starosc? -
                    i w jakiej ilosci je mielismy?) a chodzilo mi wlasnie o te pojazdy
                    gasienicowe czyli ta pierwsza Lune i 8K11 (to byl SCUD-A,tak?
                    Wykorzystywal te same rakiety co wersja kolowa?)Dzieki i pozdro.
                    • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 22.03.08, 09:58
                      Był wykorzystywany jako transporter i pływał! Był wolniejszy w wodzie! OT-62
                      miał prędkość pływania 10 km/h a MT-LB tylko 5 km/h! Po za tym był słabiej
                      opancerzony!
                      - Wszystkie systemy taktyczno-operacyjne zostały wycofane ze względu na
                      wyczerpany resurs pocisków!Żaden traktat rozbrojeniowy nie dotyczy pocisków o
                      zasięgu do 250 km!
                      - O ile mnie pamięć nie myli to 8K11 była jedna brygada a 9K72 cztery brygady(w
                      tym jedna szkolna)! To były dwa różne pociski Browiec!
                      > R-11M(R-170) mógł przenosić głowicę jądrową o mocy 20 lub 40 kT na odległość
                      170-200 km!
                      > R-14 (R-300) mógł przenosić głowicę jądrową 9N33 o mocy 100 kT na odległość
                      300 km!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 22.03.08, 16:27
                        BTR50 byl opracowany na zmodyfikowanym podwoziu PT-76? Jaka on w
                        ogole prezentowal wartosc bojowa? Chodzi mi glownie o
                        wytrzymalosc/gruposc pancerza. Bo na zdjeciach wyglada dosc
                        topornie, jak transporter przerobiony z czolgu podstawowego, a
                        rownoczescie sciany wygladaja na cienkie, jak np w BRT-60/70(swoja
                        droga dlaczego i transporter TOPAS i SKOT mialy oba oznbaczenie
                        OT62, tylko rozniace sie literami? I nie chodzi mi nawet o litery
                        skrotu, tylko to 62, w tym samym roku rozpoczeto produkcje?) Co do
                        pociskow to rozumiem ze byly rozne, ale skoro pojazdy nazywane byly
                        SCUD-A i SCUD-B to czy to byla jedna rodzina pociskow,rozniaca sie
                        osiagami(jak np. rozne wersje Patriota), czy tez zupelnie rozne
                        konstrukcje. No a co do R-14 to skoro mial zasieg 300 km to jednak
                        podlegal ograniczeniom:)
                        • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 23.03.08, 08:46
                          Zgadza się Browiec!:) Tylko ,że BTR-50P to nie jedyny pojazd na podwoziu
                          PT-76!:)Na tym samym podwoziu Były jeszcze:
                          - ASU-85 - działo samobieżne powietrznodesantowe
                          - P2P "Mars" - wyrzutnia pocisków taktycznych 3R1
                          - 2K6 "Łuna" - wyrzutnia pocisków taktycznych 3R8/3R9/3R10!
                          > To był Browiec taki sam transoprter-ciągnik jak i późniejszy MT-LB ino lepiej
                          przystosowany do desantowania! Pancerz to był standard na ówczesne czasy czyli
                          13mm! Opancerzenie BTR-60/70 to 8-10mm!
                          - Browiec PT-76 NIGDY nie był czołgiem podstawowym!:) To był lekki czołg
                          pływający przystosowany do desantowania tak morskiego jak i powietrznego!
                          - Browiec Mylisz się!:) SKOT miał oznaczenie OT-64!
                          - Tak to była jedna rodzina pocisków!
                          - Browiec w czasie kiedy te pociski powstawały czyli 1955 i 1962 roku nie
                          istniał żaden traktat mówiący o pociskach krótkiego zasięgu!:)
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 23.03.08, 14:40
                            Marek Marek, ja tam wiele razy mowilem ze zadnym ekspertem nie
                            jestem, ale nie obrazaj mnie spekulujac ze nie wiem czym byl PT-
                            76:)) Napisalem ze BTR-50 na jego podwoziu wygladal topornie jak
                            transporter robiony na bazie czolgu podstawowego (czyli np. cos
                            podobnego do pojazdow tworzonych np. na T-55 przez Izrael) ale nie
                            napisalem ze PT byl czolgiem podstawowym. Swoja droga topornosc to
                            widac cecha transporterow robionych na podwoziu czolgowym,
                            niezaleznie od rodzaju czolgo:)) Co do SKOTA oczywsicie sie walnalem
                            ale to przez czytanie artykulu z Wiki o BTR gdzie chcialem sprawdzic
                            uzbrojenie. " Odpowiednikiem BTR-60 używanym przez Wojsko Polskie
                            był OT-62 SKOT. Niewielka liczba wozów w wersji BTR-60PU znalazła
                            się na uzbrojeniu Wojska Polskiego razem z wyrzutniami rakiet
                            przeciwlotniczych w latach 80.. BTR-60 był za to używany przez
                            oddziały ZOMO, a następnie Policję. Pojedyncze egzemplarze były
                            sprawne jeszcze pod koniec lat 90. XX wieku. Na początku pierwszej
                            dekady XXI wieku między innymi na skutek strzelaniny w Magdalence
                            polska Policja zakupiła samochody opancerzone Dzik-AT, które
                            zastąpiły wysłużone i zaniedbane ze względu na brak funduszy BTR-y."
                            Oczywsicie zwykla literowka ale tak to jest jak sie cos na szybko
                            robi. A tak przy okazji - to tych BTRow juz ostatecznie w Policji
                            nie ma? I o co chodzi z tymi rakietami przeciwlotniczymi? A co do
                            rakiet taktycznych to traktatow moze nie bylo ale jednak chwile to
                            one w LWP sluzyly i jakiegos traktatu doczekac mogly:) Pozdro.
                            • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 23.03.08, 15:50
                              Oki -doki Sorki Browiec!:) Źle zrozumiaem (ale to z...przejedzenia!:))!
                              - Z tego wynika ,że już nie ma!Były to jedyne egzemplarze BTR-60PB w Polsce!
                              - Z tymi "rakietami przeciwlotniczymi" to oczywiście chodzi o zestawy 9K33
                              "Osa"!:) W skład każdej baterii tego systemu (czyli 4 wozów-wyrzutni
                              9A33B/9A33BM2) wchodzi jeden wóz dowodzenia PU-12 właśnie na bazie BTR-60! Toż
                              samo jeśli chodzi o zestawy 9K31 "Strieła-1" gdzie też występował jeden taki
                              pojazd czyli BTR-60PU na baterię! O ile jednak posiadam dane co do obecności
                              BTR-60PU-12 w bateriach zestawów 9K33 "Osa" to czy zakupiono też te pojazdy do
                              zestawów 9K31 "Strzeła-1" już danych niestety nie posiadam!
                              - Browiec nie bardzo mogły bo traktat mówi wyraźnie o nie proliferencji
                              pocisków rakietowych mających zasięg POWYŻEJ 300 kilometrów! Po za tym o ile
                              sobie dobrze przypominam dotyczy on państw PRODUKUJĄCYCH takie pociski!
                              -Pozdrawiam!
                              • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 23.03.08, 16:03
                                Do kiedy u nas "Gaskiny" byly na wyposazeniu(zeby nie rzec na
                                stanie - bo i taki opis znalazlem - 9K31 transporter erector
                                launcher:) Co do rakiet to tak, ograniczenia zabraniaja sprzedazy
                                pociskow powyzej 300 km zasiegu(dlatego jak wszyscy wiedza Rosjanie
                                eksportowki maja z jednym zasiegiem, dla siebie z innym, wiekszym),
                                tyle ze mnie chodzilo bardziej nie o ograniczenia
                                traktatow "rakietowych" ale bardziej cos w stylu traktatu o
                                ograniczeniu zbrojen konwencjonalnych (bo po '89 chyba ostro
                                obcielimy/obcieli nam mozliwe do posiadania stany uzbrojenia,
                                zreszta jak sie okazalo i tak za duze do
                                posiadania/zakupienia/utzymania przez Polske:)
                                • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 23.03.08, 16:34
                                  Szczerze mówiąc to nie wiem!:) W wolnej chwili poszukam! Myślę ,że chyba tak
                                  gdzieś do połowy lat 90-tych ale pewny nie jestem!
                                  - Browiec jeśli chodzi o traktat ograniczający broń konwencjonalną w Europie to
                                  WP wedle postanowień tego traktatu miała za dużo czołgów i BWP!:) Wszystkiego
                                  innego mieliśmy za mało!:) To nasze własne "cięcia" redukowały inne rodzaje
                                  uzbrojenia wojskowego!
                                  -Pozdrawiam!
                                  P.S. Amerykanie mocno naciskali na likwidację 9K79 "Toczka"!
                                  • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 23.03.08, 17:18
                                    No dlatego tez napisalem ze i tak ograniczenia traktatowe okazaly
                                    sie dla nas i tak zbyt duze zeby wykorzystac przslugujacy limit:) Co
                                    do rakiet to wlasnie o Toczce myslalem jako odnosnku do innych
                                    pociskow, bo tu wiem ze byly naciski na "umuzealnenie" zestawow. I
                                    dlatego sadzilem ze w przypadku np. SCUDow moglo byc podobnie bo
                                    przeciez Luny sa (lub do niedawna byly) na wyposazeniu Sil Zbrojnych.
                                    • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 08:13
                                      Browiec jeśli chodzi o zestawy "Toczka" to wycofane zostały z uzbrojenia WP pod
                                      pretekstem....logistycznym!:) Że to niby mało ich było i się nie kalkulowało!
                                      Toż samo z działami 2S7 "Pion"! Tylko ,że na ich miejsce nie przyjęto na
                                      uzbrojenie nic co odpowiadało by parametrami sprzętowi wycofanemu!
                                      -Pozdrawiam!
                                      • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 08:39
                                        marek_boa napisał:

                                        > Browiec jeśli chodzi o zestawy "Toczka" to wycofane zostały z uzbrojenia WP po
                                        > d
                                        > pretekstem....logistycznym!:) Że to niby mało ich było i się nie kalkulowało!
                                        > Toż samo z działami 2S7 "Pion"! Tylko ,że na ich miejsce nie przyjęto na
                                        > uzbrojenie nic co odpowiadało by parametrami sprzętowi wycofanemu!
                                        > -Pozdrawiam!




                                        Bo przeciez nam nie jest potrzebna taka bron :)))
                                        • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 09:15
                                          Hm?! To dziwne! Mnie się zawsze wydawało,że właśnie broń mogąca dokonywać
                                          najbardziej precyzyjnych uderzeń jest nam potrzebna! No ale ja się n ie znam!
                                          -Pozdrawiam!
                                          • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 15:25
                                            marek_boa napisał:

                                            > Hm?! To dziwne! Mnie się zawsze wydawało,że właśnie broń mogąca dokonywać
                                            > najbardziej precyzyjnych uderzeń jest nam potrzebna! No ale ja się n ie znam!
                                            > -Pozdrawiam!




                                            Polska to dziwny kraj
                                      • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 17:39
                                        A co sie stalo z tymi Pionami, bo cos przebakiwano ze jakis kraj
                                        azjatycki jest nimi zainteresowany(tak przy okazji to czemu
                                        ostatecznie nie sprzedali okretow 1241 do Wietnamu, zbyt "wyrypane"?)
                                        Co do watku Matrka o tej III wojnie to dziwne mi sie najbardziej
                                        wydaje ze NATO uwierzylo Rosji jaki to ma niezawodny system
                                        przeciwrakietowy AZ po zestrzeleniu jednego pocisku krotkiego
                                        zasiegu.Na dobra sprawe to i Polsce obecnie mogloby sie to udac:)
                                        • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 17:45
                                          browiec1 napisał:

                                          > A co sie stalo z tymi Pionami, bo cos przebakiwano ze jakis kraj
                                          > azjatycki jest nimi zainteresowany(tak przy okazji to czemu
                                          > ostatecznie nie sprzedali okretow 1241 do Wietnamu, zbyt "wyrypane"?)
                                          > Co do watku Matrka o tej III wojnie to dziwne mi sie najbardziej
                                          > wydaje ze NATO uwierzylo Rosji jaki to ma niezawodny system
                                          > przeciwrakietowy AZ po zestrzeleniu jednego pocisku krotkiego
                                          > zasiegu.Na dobra sprawe to i Polsce obecnie mogloby sie to udac:)




                                          Po zestrzelniu SLBM-a a nie pocisku krotkiego zasiegu. SLBM-a, czyli pocisku
                                          miedzykontynentalnego wystrzeliwanego z okretu podwodnego.
                                          A zreszta, weiel rzeczyw tym scenariuszu bylo dziwnych, poczynajac od tej jatki
                                          pod Bialymstokiem, ale rpzecie nie chodzilo w tej ksiazce o bardzo realistycze
                                          opisy dzialan bojowych, lecz o kwestie strategiczne.
                                          • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 23:07
                                            Zgadza sie, walnalem sie z ta rakieta. Tyle ze nie zmienia to faktu,
                                            ze scenariusz gdzie cale NATO daje sie potulnie lac po dupsku, tylko
                                            dlatego ze Rosjanie zestrzelili jeden pocisk balistyczny(pewnie
                                            jednoglowicowy) to po prostu bajki sa. Pewnie teraz bez problemu
                                            dalby sobie z tym rade juz istniejeacy system antyrakietowy wokol
                                            Moskwy. Ciekawe ze autor nie podal scenariusza w ktorym np. po
                                            kolejnych rosyjskich atakach nuklearnych nad Rosja pojawia sie z
                                            1000 wieloglowicowych rakiet balistycznych i co wtedy robi ten
                                            cudowny system(bo to juz musialoby dzialac na zasadzie woli boskiej:)
                                            • matrek Re: Zalozenia ataku na zachod. 02.04.08, 19:41
                                              browiec1 napisał:

                                              > Zgadza sie, walnalem sie z ta rakieta. Tyle ze nie zmienia to faktu,
                                              > ze scenariusz gdzie cale NATO daje sie potulnie lac po dupsku, tylko
                                              > dlatego ze Rosjanie zestrzelili jeden pocisk balistyczny(pewnie
                                              > jednoglowicowy) to po prostu bajki sa. Pewnie teraz bez problemu
                                              > dalby sobie z tym rade juz istniejeacy system antyrakietowy wokol
                                              > Moskwy. Ciekawe ze autor nie podal scenariusza w ktorym np. po
                                              > kolejnych rosyjskich atakach nuklearnych nad Rosja pojawia sie z
                                              > 1000 wieloglowicowych rakiet balistycznych i co wtedy robi ten
                                              > cudowny system(bo to juz musialoby dzialac na zasadzie woli boskiej:)


                                              Browiec, ta ksiazke napisal byly Sekretarz Obrony z czasow admninistracji
                                              Ronalda Reagana. Wlasciwie caly cel tej ksiazki zostal spelniony juz w
                                              autorskiej przedmiowie do niej. Chodzilo o zaniedbania administracji Clintona w
                                              zakresie obronnosci. Wskazal na rozne aspekty polityki obronnej Clintona
                                              prowadzace do oslabienia sily odpornej USA - poczawszy od spadku liczby
                                              pozostajacych w sluzbie lotniskowcow, przez ograniczenie obrony antybalistycznej
                                              jedynie do rozwoju systemow naziemnych, niezdolnosc USA do prowadzenia operacji
                                              w dwoch miejscach na raz, oslabienie jakosciu bojowej istniejacych jednostek
                                              amerykanskich, itp,. itd.

                                              Scenariusz mialy jedynie przedstawic konsekwencje poszczegolnych slabosci,
                                              przedstawionych w przedmowie.
                                        • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 17:52
                                          "Pionami" najprawdopodobnie zainteresowany był Wietnam,tak samo jak okrętami
                                          typu Projekt 1241RE "Mołnija" i kilunastoma sztukami samolotów Su-22M4 i
                                          Su-22M3UK! Jeśli chodzi o "Piony" i "Suczki" to chyba nic z tego nie wyszło ze
                                          względu na cenę jaką nasi chcieli! Jeśli chodzi o okręty to Wietnamczycy chcieli
                                          kupić "na pniu" wszystkie cztery sztuki a nasi chcieli sprzedać najpierw dwa a
                                          po 2-3 latach następne dwa! No więc nasi "skośnoocy" kupcy olali temat i
                                          zamówili...12 sztuk nowych w Rosji! W dodatku najnowszej wersji a bodaj typ
                                          Projekt 12418 z "Uranami"!
                                          -Pozdrawiam!
            • berkut1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 10:47
              ze dowodztwo radzieckie doszlo do wniosku(zreszta
              > slusznego) ze dywizje pancerne z piechota zmechanizowana(wiec
              > posiadajaca jakies transportery) beda mniej wrazliwe na dzialanie
              > broni jadrowej lub skutkow jej uzycia,niz gdyby piechociarze dymali
              > dalej na...piechote:) Wbrew pozorom to czolgi daja chyba niezla
              > ochrone przed BMR (oczywiscie moze poza epicentrum wybuchu
              > nuklearnego,bo wtedy moglyby zmienic stan skupienia i bronia
              > neutronowa:)

              Stąd pomysł z bronią neutronową, która rzekomo miała być skuteczniejsza w
              rażeniu czołgów od zwykłych ładunków. Wyposażone były w nią pociski Lance w RFN
              • browiec1 Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 16:26
                A neutronowki nie sa skuteczne przeciw czolgom? Jak to wlasciwie
                jest z ta bronia? Jaka ma mozliwosc "penetracj" jesli tak to mozna
                nazwac i na jakim zasiegu?
          • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 21.03.08, 09:36
            Ignorant TYLKO takie ugrupowania mogą w miarę bezpiecznie przejść przez skażony
            radioaktywnie teren! Do 1954 roku ćwiczono sposób ataku opracowany jeszcze
            podczas II WŚ czyli falami piechoty!
            - Bo tych trzech uderzeń po prostu nie było czym wykonać!!!
            • ignorant11 Re: Zalozenia ataku na zachod. 22.03.08, 14:37
              marek_boa napisał:

              > Ignorant TYLKO takie ugrupowania mogą w miarę bezpiecznie przejść przez skażon
              > y
              > radioaktywnie teren! Do 1954 roku ćwiczono sposób ataku opracowany jeszcze
              > podczas II WŚ czyli falami piechoty!
              > - Bo tych trzech uderzeń po prostu nie było czym wykonać!!!


              Sława!
              Brzmi rozsadnie, wiec pewnie tak.

              Czy byłbys uprzejmy cytowac chocby fragmenty postów, które uzupelniasz lub
              polemizujesz?
              Bo trudno jest odpowiedziec gdy nie wiadomo do czego sie odnosisz.

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
        • kapitan.kirk Re: Zalozenia ataku na zachod. 23.03.08, 20:21
          marek_boa napisał:

          > Dokładnie to środków przenoszenia
          > broni jądrowej w Polsce było 36 zestawów rakietowych i 36 samolotów
          > przystosowanych do przenoszenia bomb atomowych Su-7,czyli 72
          sztuki - to skąd n
          > a
          > Boga Ojca wzięło im się "75 uderzeń"???!

          Przepraszam za pardon; ale wszak pociski marki Łuna też mogły być
          wyposażane w głowice jądrową, nie? A przynajmniej 7 Dywizja
          Desantowa, mająca atakować Danię, miała wszak na wyposażeniu
          czterowyrzutniową baterię/dywizjon Łun i, jak sądzę, "placet" na
          wykorzystanie głowic jądrowych w czasie ataku; bo inaczej po co w
          ogóle te Łuny by miała...? Ot mamy nawet i 76 uderzeń ;-)

          Pzdr
          • marek_boa Re: Zalozenia ataku na zachod. 24.03.08, 08:29
            Kirk nie w tym sęk!:) Toż pod Su-7 lub później Su-22M4 też można było
            "podwiesić" kilka razy bombki "A"! Przecie nikt nigdy samolotów tych jako
            "jednorazowe" nie uważał!:) Cały problem w tym,że w ramach UW,planiści
            wykorzystania głowic jądrowych w ZSRR mieli zamiar przekazać do wykorzystania
            przez Wojsko Polskie 72 głowice/bomby i ani sztuki więcej!Wedle wszelkich planów
            pomimo tego ,że zestawy 2K6 "łuna" i 9K52 "Łuna-M" będące na uzbrojeniu WP były
            przystosowane do montażu głowic atomowych to nie planowano tych głowic montować
            na tych zestawach w Polsce! W takie głowice miano wyposażyć 3 brygady pocisków
            taktyczno-operacyjnych i jeden pułk samolotów myśliwsko-szturmowych(konkretnie
            5.plmsz z Bydgoszczy!)
            -Pozdrawiam!
    • marek_boa Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 20.03.08, 12:13
      Przykro mnie Matruś ale to kompletna bzdura!:( Żaden polski żołnierz nie
      uczestniczył NIGDY w manewrach z użyciem bojowym broni atomowej! Co by było
      jeszcze ciekawiej na manewry ,które Opisałeś nie zostali nawet za proszeni
      "obserwatorzy" czyli generalicja państw UW! Pod koniec 1954 roku już po
      manewrach udostępniono WNIOSKI z wyników doświadczeń z bronią jądrową sztabom i
      najwyższym czynnikom decyzyjnym państw UW i ZALECENIA aby ZMIENIĆ taktykę
      ćwiczeń wojskowych właśnie z uwzględnieniem użycia na polu walki broni jądrowej!
      -Pozdrawiam!
      • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 20.03.08, 15:02
        marek_boa napisał:

        > Przykro mnie Matruś ale to kompletna bzdura!:( Żaden polski żołnierz nie
        > uczestniczył NIGDY w manewrach z użyciem bojowym broni atomowej! Co by było
        > jeszcze ciekawiej na manewry ,które Opisałeś nie zostali nawet za proszeni
        > "obserwatorzy" czyli generalicja państw UW! Pod koniec 1954 roku już po
        > manewrach udostępniono WNIOSKI z wyników doświadczeń z bronią jądrową sztabom i
        > najwyższym czynnikom decyzyjnym państw UW i ZALECENIA aby ZMIENIĆ taktykę
        > ćwiczeń wojskowych właśnie z uwzględnieniem użycia na polu walki broni jądrowej
        > !
        > -Pozdrawiam!



        Wiesz co, wole jednak wierzyc kilku dziadkom wystepujacym przed kamera
        twierdzacym ze tam byli i opisujacym wszystko i w ogole filmowi dokumentalnemu
        poslugujacemu sie archiwaliami i pokazujacemu podswietltlone w nich fragmenty
        tekstu w jezyku polskimi i rosyjskim, niz tobie. Wybacz.
        • panzerviii czy opisujesz matrek manywry pod Toczkiem? 20.03.08, 15:48
          • matrek Re: czy opisujesz matrek manywry pod Toczkiem? 20.03.08, 23:53
            Nie wiem gdzie to bylo dokladnie - tego nie powiedzieli, gdzies "na Uralu"
        • niec-nota Nie macie się co kłócić. 20.03.08, 16:57
          Bo pewnie obaj macie rację. W manewrach mogli brać udział Polacy
          będący żołnierzami Armii Radzieckiej. Mało ich było?
          Potem mogli się repatriowac do Polski, bo fal repatriacji było
          kilka, m.in. po 1956 roku wrócił z "wczasów" w tajdze członek mojej
          rodziny. Dopiero odwilż chruszczowowska pozwoliła mu się wyrwać z
          bratnich objęć.
          • ignorant11 Re: Nie macie się co kłócić. 21.03.08, 01:23
            niec-nota napisał:

            > po 1956 roku wrócił z "wczasów" w tajdze członek mojej
            > rodziny. Dopiero odwilż chruszczowowska pozwoliła mu się wyrwać z
            > bratnich objęć.

            Sława!
            Za komuny zawsze powtarzalam,że tajga jest piekna i chce ja zobaczyć, ale
            wole... kanadyjska, bo co prawda trudniej wyjechac, ale latwiej... wrócic.
            :)))

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
          • marek_boa Re: Nie macie się co kłócić. 21.03.08, 10:03
            Przyznam Ci rację Drogi M.C ale pod warunkiem ,że podasz dane dotyczące...ilości
            tych repatriowanych do Polski byłych żołnierzy A.Cz.,którzy po powrocie po roku
            1954 wstąpili do LWP!:)O ile mnie pamięć nie myli to zawodowymi żołnierzami w
            tamtych czasach byli tylko podoficerowie i oficerowie a w informacji podanej
            przez Matrka jest mowa o zwykłych żołnierzach! Po za tym pragnął bym przypomnieć
            o wręcz paranoicznej podejrzliwości Rosjan związanej ze wszystkim co
            tajne/siektretno! Ktoś kto uczestniczył by w takich tajnych ćwiczeniach za
            skarby świata nie został by wypuszczony po za granice ZSRR!
            -Pozdrawiam!
            • ignorant11 Re: Nie macie się co kłócić. 21.03.08, 13:28
              marek_boa napisał:

              > Przyznam Ci rację Drogi M.C ale pod warunkiem ,że podasz dane dotyczące...ilośc
              > i
              > tych repatriowanych do Polski byłych żołnierzy A.Cz.,którzy po powrocie po roku
              > 1954 wstąpili do LWP!:)O ile mnie pamięć nie myli to zawodowymi żołnierzami w
              > tamtych czasach byli tylko podoficerowie i oficerowie a w informacji podanej
              > przez Matrka jest mowa o zwykłych żołnierzach! Po za tym pragnął bym przypomnie
              > ć
              > o wręcz paranoicznej podejrzliwości Rosjan związanej ze wszystkim co
              > tajne/siektretno! Ktoś kto uczestniczył by w takich tajnych ćwiczeniach za
              > skarby świata nie został by wypuszczony po za granice ZSRR!
              > -Pozdrawiam!


              Sława!

              I tu jestem sklonny sie z Toba zgadzac.
              Nie tyle co do faktów, bo trzeba udomentowac, ale z ogólna ocena tak.


              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
        • marek_boa Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 09:51
          Matruś a Wierz Sobie w co Chcesz!:) Ja wierzę tylko w weryfikowalne źródła!
          Takich "podświetlonych dziadków" każdy średnio rozgarnięty filmowiec jest w
          stanie "naprodukować" tysiące - w dodatku za...małe pieniądze! Jeśli chodzi o
          archiwalia to Wybacz ale Polski IPN do źródłowych archiwów w Rosji dostępu NIGDY
          nie miał i raczej mieć nie będzie! Proponuję zacząć traktować takie filmy
          "pseudo-dokumentalne" wzorcem jaki Stosujesz do Polskich tekstów o "tarczy
          antyrakietowej"!
          -Pozdrawiam!
          • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 11:40
            marek_boa napisał:

            > Matruś a Wierz Sobie w co Chcesz!:) Ja wierzę tylko w weryfikowalne źródła!
            > Takich "podświetlonych dziadków" każdy średnio rozgarnięty filmowiec jest w
            > stanie "naprodukować" tysiące - w dodatku za...małe pieniądze! Jeśli chodzi o
            > archiwalia to Wybacz ale Polski IPN do źródłowych archiwów w Rosji dostępu NIGD
            > Y
            > nie miał i raczej mieć nie będzie! Proponuję zacząć traktować takie filmy
            > "pseudo-dokumentalne" wzorcem jaki Stosujesz do Polskich tekstów o "tarczy
            > antyrakietowej"!
            > -Pozdrawiam!




            Marewk, jesli Ty tak czytasz zrodla, jka czytasz moje posty, to od dzisiaj
            zaczynam dzielic przed 2 wszystko co piszesz.

            Czy ja w swpim poscie napisalem cokoliwk o IPN? Pokaz mi choc zdanie w ktorym
            stwierdzilem "z materialow IPN", czy cos podobnego.

            Pisalem "archiwum w Modlinie". "polskie dokumenty operaqcyjne, podpisane przez
            jaruzelskiego, syanowiaqce polska czesc dokumentachji Ukladu Warszawskjiego>
            Poswietlone frAGmenty tych dokumentonow.


            Zaczynasz naprawde stwarzac wrazenie goscia ktory wierzy tylko tym dokumentom,
            ktore zgadzaja sie z jego wlasna wizja hstorii.. Mam pytanie zasadnicze - a na
            jakich dokumentavh opieraja sie te "wiarygodne polskie relacje" - czytaj te
            "sluszne" polskie relacje - jesli nie nie na dokumentach z archiwum Modlinskiego?


            A teraz najlepsze, jak do tej pory w calym tym spore nie napisales nic co
            przeczyloby jakiejkoliwek informacji wynikajacej z tego filmu, z wyjatkiem
            zaprzeczania polskiej proboie sworzenia bomby jadrowej w oparciu o fuzje
            wywolana laserem. Bo jedyne z czym sie klocisz w tym watku, to to co WYDAJE CI
            SIE ze napisalem.
            • marek_boa Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 12:11
              No więc od początku....ech!:(Matruś czasami mnie się zdarza z "nudów" przełączyć
              na TV-Polonię i obejrzeć to co tam podają! Jak do tej pory udało mnie się
              "strawić" a coś ze cztery takie filmy,w których na zakończenie w "liście płac"
              pojawiają się te same nazwiska,które figurują na liście płac IPN!!! Więc ja się
              Ciebie grzecznie pytam - skoro NIE UDOSTĘPNIONO większości dokumentów do
              weryfikacji "normalnym" historykom a ich relacje zaprzeczają temu co twierdzą
              "histerycy" z IPN-u to komu wierzyć??? Dostępu do większości dokumentów z
              Modlina też praktycznie nie ma!
              - Nie kłócę się a polemizuję - jak dla mnie to "drobna" różnica! To co
              Przedstawiłeś w pierwszym poście to taka "informacyjna sieczka",z której
              wszystkiego można dowieść jak i...wszystkiemu zaprzeczyć! To tak jak byś pokazał
              komuś nieznającemu w ogóle historii fragment dokumentu ,że w czasie II WŚ
              Amerykanie użyli bomb atomowych a później się Dziwił dla czego gość się dopytuje
              "to czemu II WŚ trwała tak długo?"!
              -Pozdrawiam!
              • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 12:31
                marek_boa napisał:

                > No więc od początku....ech!:(Matruś czasami mnie się zdarza z "nudów" przełączy
                > ć
                > na TV-Polonię i obejrzeć to co tam podają! Jak do tej pory udało mnie się
                > "strawić" a coś ze cztery takie filmy,w których na zakończenie w "liście płac"
                > pojawiają się te same nazwiska,które figurują na liście płac IPN!!! Więc ja się
                > Ciebie grzecznie pytam - skoro NIE UDOSTĘPNIONO większości dokumentów do
                > weryfikacji "normalnym" historykom a ich relacje zaprzeczają temu co twierdzą
                > "histerycy" z IPN-u to komu wierzyć??? Dostępu do większości dokumentów z
                > Modlina też praktycznie nie ma!
                > - Nie kłócę się a polemizuję - jak dla mnie to "drobna" różnica! To co
                > Przedstawiłeś w pierwszym poście to taka "informacyjna sieczka",z której
                > wszystkiego można dowieść jak i...wszystkiemu zaprzeczyć! To tak jak byś pokaza
                > ł
                > komuś nieznającemu w ogóle historii fragment dokumentu ,że w czasie II WŚ
                > Amerykanie użyli bomb atomowych a później się Dziwił dla czego gość się dopytuj
                > e
                > "to czemu II WŚ trwała tak długo?"!
                > -Pozdrawiam!



                Jasne ze sieczka, bo obejrzlalem film i zaraz na goraco pisalem tamten post. Z
                jednej strony nie moglem zmiescic w jednym poscie godzinnego filmu, nawet gdybym
                mial takie mozliwosci, po drugie staralem sie napisac jak najszybciej bo
                widzialem ze im dluzej bedzie to trwalo tym mniej detali bede pamietel, stad
                brak systematyki w tamtym poscie i pomieszanie roku 1954 z rokiem 1983. Chodzilo
                mi w tym poscie bardziej o podanie faktow niz o ich chronologie, ty zas zaraz
                wyciagnales z tego wniosek, "bo przed 1954 rokiem...". I jaki masz do cholery
                podstawy do kwestionowania udzialu Polakow w manewrach na Uralu w 54 roku, wbrew
                ludziom ktorzy twierdza ze tam byli. Ciekawe czy takie same jak do
                kwestiopnowania polskiek proby budowy bomby atomoej, podczas gdy istnbieja
                dokumenty swiadczace o tym ze Gierek polecil nawet poszukiwanie odpowiedniej
                sztolni w ktorej mozna by rozwinac badania.



                Czasami zachowaj troche dobrej woli przy interpretacji czychs posotw, zwlaszcza
                gdy ktos zaznacza ze pisze na podstawie dopiero co obejrzanego filmu.

                A juz odrzucanie a'priori informacji IPN - na ktore skadinad w ani jednym zdaniu
                sie nie powolalem - to kpina. I ciekawe czym sie rozni TV Polonia od TVP ktora
                ogladasz na codzien. Odrzucenie przez ciebie tej pierwszej musi oznaczac
                odrzucenie calej TVP, w tym TVP1, TVP2 i TVP Historia - bo to ta sama firma i Ci
                sami dziennikarze.

                A film na ktory sie powoluje, jest dostepny on demand do obejrzenia w
                internetowym wydaniu TV Polonia.
                • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 22.03.08, 14:40
                  matrek napisał:


                  > A film na ktory sie powoluje, jest dostepny on demand do obejrzenia w
                  > internetowym wydaniu TV Polonia.
                  >


                  Sława!
                  Dasz link i tytuł?

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 22.03.08, 18:38
                    ignorant11 napisał:

                    > matrek napisał:
                    >
                    >
                    > > A film na ktory sie powoluje, jest dostepny on demand do obejrzenia w
                    > > internetowym wydaniu TV Polonia.
                    > >
                    >
                    >
                    > Sława!
                    > Dasz link i tytuł?
                    >
                    > Forum Słowiańskie
                    > gg 1728585



                    www.tvpolonia.com
                    W dziale Filmy dokumentalne, tytulu nie pamietam, ale latwo znalezc. Odbiera
                    jedynie przez Internet Explorer

                    Niestety dostep jest platyny. W USA 6 dolarow per miesiac.
              • zarat.hustra Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 13:12
                marek_boa napisał:

                > No więc od początku....ech!:(Matruś czasami mnie się zdarza z "nudów" przełączy
                > ć
                > na TV-Polonię i obejrzeć to co tam podają! Jak do tej pory udało mnie się
                > "strawić" a coś ze cztery takie filmy,w których na zakończenie w "liście płac"
                > pojawiają się te same nazwiska,które figurują na liście płac IPN!!!



                Zaraz sie wlaczy Jorl i napisze ze polska telewizja klamie, niemiecka nie :))))
                • o333 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 13:42
                  do tego nie trzeba jorla , polskie media kłamią i to dość nieumijętnie
                  • axx611 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 17:17
                    Rosjanie nie musieli testowac broni atomowej na polakach dlatego ze
                    swoich mieli pod dostatkiem a byc moze nawet i w
                    nadmiarze.Ogladalem film w telewizji sovieckiej o badaniach jakie
                    byly prowadzone za wiedza i dla Moskwy w okolicach poligonow
                    atomowych przez lat conajmniej 35. Badania byly systematyczne i
                    dlugotrwala obserwacja pozwolila wyciagnac dobre wnioski miedzy
                    innymi dla wojska. Badaniom poddawano miejscowosc ludnosc ktorej
                    praktycznie nie leczono a nawet nie informowano bo tez i po co jak
                    byli to nie rosjanie.
                    Wracajac do polakow to jak wspomnial kol w Kazachstanie kiedys
                    odbyla sie eksplozja bomby atomowej. Zaproszony na nia zostal
                    gen.Jaruzelski i byc moze od tamtego czasu zaczal nosic ciemne
                    okulary.
                    Amerykanie eksperymentowali w Nevadzie na zolnierzach z opisu
                    wynikalo ze siedzieli 300 m od centrum. Pozniej zaskarzono Pentagon
                    o wyplate odszkodowan. Sprawa toczyla sie dlugo i o ile sobie
                    przypominam to cos wyplacono ale nie wszystkim z wiadomych wzgledow.
                    Polecam sovieckie programy ktorych podobno nie masz na Florydzie
                    ale moge Ci podpowiedziec ze jak masz program polski to masz
                    soviecki (platne obydwa)
                    No i Walesa chcial przywiesc z Kazachstanu bombe w ...teczce zeby
                    troche postraszyc ...rosjan.Taka bomba miniaturka marzenie
                    terrorysty.
                    No a chec zbudowania bomby atomowej w Polsce to oczywista fantazja
                    autorow. Nie ten kraj i nie te technologie. Raczej wymiana siana w
                    butach.
                  • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 21.03.08, 22:48
                    o333 napisał:

                    > do tego nie trzeba jorla , polskie media kłamią i to dość nieumijętnie


                    Sława!

                    Odezwal sie dziki co ma pojecie o prawdzie.

                    U Was znowu putin zamordował dziennikarza.

                    Od setek lat znamy porzekadło: "łże jak Moskal".

                    Łze misza, łze o33333 i łze jorl jak wszyscy Moskale.

                    Z postkomuchów to jedynie boa wyraza sie merytorycznie.

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
    • jorl matrek 22.03.08, 10:30
      matrek napisał:

      > Jednoczesnie, podpisane przez Jaruzelskiego w 1983 roku plany dotyczace udzialu
      > LWP w wojnie, zakladaly kontruderzenie jadrowe NATO na miasta jak Gubin oraz
      > wezly komunikacyjne ladunkami ok. 16 kT, oraz ladunkami ok. 300 kT na miasta
      > Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Krakow, itd. Lacznie podpisane przez Jaruzelskiego
      > plany zakladaly natowskie kontruderzenie w liczbie ok. 78 eksplozji.
      >
      > Plany tez zakladaly rowniez straty ludnosci cywilnej w Polsce od 2 do 3 mln oso
      > b
      > w kilku pierwszych dniach wojny.

      Ja prosty inzynier matrek i na takich skaplikowanych konstrukcjach slownych sie
      nie znam a nie chcialbym ich zle zrozumiec.
      Jak to bylo z tymi uderzeniami na Wroclaw, Warszawa i inne cele w Polsce przyy
      ktorych mialo zginac, jak piszesz 2-3 milinow Polakow. Mialy to byc ladunki
      amerykanskie? Czy sowieckie? Bo jakos tak brzmi ze Jaruzelski ich wykonanie
      podpisal! Na moje oko to se mogl, jak co, tylko podpisywac co robia wojska
      Ukladu Warszawskiego a nie wojska NATO. Czy tez myslisz ze (moze poprzez jakis
      polskich szpiegow w NATO?) mogl Jaruzelski wydawac rozkazy Amerykanom i wlasnie
      mial byc przez niego wydany byc jego rozkaz zabicia tych 2-3 mil cywili w
      Polsce? Bombami jadrowymi amerykanskimi?
      Mozesz jasno matrek? Nie chce glupi umrzec, a to militarnie wazna sprawa!
      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: matrek 22.03.08, 16:02
        Kazdy przecietnie inteligentny czlowiek raczej zrozumie(i sadze ze
        Ty tez doskonale rozumiesz a chodzi tu jedynie o przekore:), ze
        Jaruzelski podpisujac zgode na wykonanie uderzen jadrowych przez
        polskie wojsko przy pomocy ladunkow jadrowych, podpisuje
        rownoczesnie wyrok na cele w Polsce, bo NATO
        odpowiednio "podziekuje" LWP. Tyle ze Polska przez swoje polozenie
        geograficzne we wszystkich poprzednich duzych konfliktach dostawala
        po tylku(i w ewentualnych przyszlych czy tez w razie zumnowojennego)
        tez dostanie. Nie ma bata, jestesmy w sytuacji jeża stojacego na
        autostradzie wschod - zachod:)
        • ignorant11 Re: matrek 22.03.08, 16:12
          browiec1 napisał:

          \ Nie ma bata, jestesmy w sytuacji jeża stojacego na
          > autostradzie wschod - zachod:)



          Sława!

          Dlatego albo sami musimy stac sie mocarstwem albo we współpracy z innymi krajami
          urosnąć jako blok do wielkosci ZUBRA.

          Dlatego współpraca z Czechami, Słowacja, Litwa, Dania, Białorusia, Ukraina jest
          naszą jedyna droga i jedyna szansą.

          Dlatego tak bardzo cieszy mnie i Grupa Wyszehradzka i znakomite stosunki z
          sąsiadami...
          I rychłe wstapienie Ukrainy ( potem Bialorusi:)) do NATO i dalej integracja z ŁE...

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • matrek Re: matrek 22.03.08, 19:05
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Jednoczesnie, podpisane przez Jaruzelskiego w 1983 roku plany dotyczace u
        > dzialu
        > > LWP w wojnie, zakladaly kontruderzenie jadrowe NATO na miasta jak Gubin o
        > raz
        > > wezly komunikacyjne ladunkami ok. 16 kT, oraz ladunkami ok. 300 kT na mia
        > sta
        > > Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Krakow, itd. Lacznie podpisane przez Jaruzelsk
        > iego
        > > plany zakladaly natowskie kontruderzenie w liczbie ok. 78 eksplozji.
        > >
        > > Plany tez zakladaly rowniez straty ludnosci cywilnej w Polsce od 2 do 3 m
        > ln oso
        > > b
        > > w kilku pierwszych dniach wojny.
        >
        > Ja prosty inzynier matrek i na takich skaplikowanych konstrukcjach slownych sie
        > nie znam a nie chcialbym ich zle zrozumiec.
        > Jak to bylo z tymi uderzeniami na Wroclaw, Warszawa i inne cele w Polsce przyy
        > ktorych mialo zginac, jak piszesz 2-3 milinow Polakow. Mialy to byc ladunki
        > amerykanskie? Czy sowieckie? Bo jakos tak brzmi ze Jaruzelski ich wykonanie
        > podpisal! Na moje oko to se mogl, jak co, tylko podpisywac co robia wojska
        > Ukladu Warszawskiego a nie wojska NATO. Czy tez myslisz ze (moze poprzez jakis
        > polskich szpiegow w NATO?) mogl Jaruzelski wydawac rozkazy Amerykanom i wlasnie
        > mial byc przez niego wydany byc jego rozkaz zabicia tych 2-3 mil cywili w
        > Polsce? Bombami jadrowymi amerykanskimi?
        > Mozesz jasno matrek? Nie chce glupi umrzec, a to militarnie wazna sprawa!
        > Pozdrowienia



        No juz tak nie podkreslaj na kazdym kroku, ze inzynierem jestes, juz wystarczy,
        wystarczy. Kazdy ma jakis zawod i wyksztalcenie, ja mam master, i pewno kilku
        innych na tym forum rowniez. Nie jestes na tym forum jakas wybijajaca sie
        wyksztalceniem ponad przecietnosc osobowoscia.



        Na pewno jednak nie jestes oblatany w wojskowosci, co zreszta widac chociazby po
        tym, ze rzadko zabierasz glos na tematy scisle wojskowe, ograniczacjac sie
        jedynie do politycznych i ekonomicznych.

        Z zarzadzania tez chyba orlem nie jestes, bo w innym przypadku wiedzialbys co to
        jest SWOT, i ze planujac cokolwiek - w tym takze plany wojny, czy ataku
        wojskowego - wykonuje sie analize SWOT, czyli miedzy innymi szacunek ryzyk,
        slabych stron, kosztow (innych niz finansowe), itd. I w ramach swot wlasnie,
        planowanie kazdego planu obronnego obejmuje m.in. przewidywanie zagrozen ze
        strony przeciwnika, w tym mozliwych odpowiedzi przeciwnika.

        Jednym z glownych zadan uderzen jadrowych ukladu warszawskiego - obok oczywiscie
        zniszczenia infrastruktury i jednostek wroga, mialo byc zastraszenie wrogich
        panstw i ich zolnierzy. Plany te przewidywaly jednak natowska odpowiedz jadrowa,
        ktora planisci Ukladu Warszawskiego szacowali na 78 uderzen jadrowych na
        terytorium Polski, o sile takiej jak opisalem wyzej i straty 2 do 3 mln osob
        cywilnych w ich wyniku w pierwszych kilku dniach wojny.

        Nie wiem co o Tobie myslec, jesli takie trudno to jest dla Ciebie do
        zrozumienia, ze az trzeba Ci to specjalnie tlumaczyc.
        • ignorant11 Re: matrek 22.03.08, 21:59
          matrek napisał:


          >
          > Nie wiem co o Tobie myslec, jesli takie trudno to jest dla Ciebie do
          > zrozumienia, ze az trzeba Ci to specjalnie tlumaczyc.
          >

          Sława!

          Pewnie inzynier to jego ksywka, moze pozazdroscil "monterowi"...
          :))
          Widac,że tematy ekonomiczne iczy geopolityczne przepisuje tylko tezy z z jakikis
          lewackich broszurek na poziomie kołchozowego agitatora z lat 30tych.
          Na temat scisle techniczne daje sie łątwo zaginac np w sprawch technologii MOS,
          efektu tunelowego, klatek Faradayewa, czy zwykłych ukladów przepięciowych.
          Elektronik na poziomie inzyniera czy nawet technika znałby te sprawy
          przynajmniej z haseł, jesli nie praktyki.
          Moze sprząta w ajkiejs firmie elektronicznej, moze tylko zmeinia zarówki i
          bezpieczniki w jakims kołchozie.
          Fakt ze dobrze mówi i poprawnie pisze po polsku. Ciekawe skad takich Rosjan
          bierze fsb...

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • rudy102_t_34_85 Panie tego... 22.03.08, 22:43
            Taaaa....1954,Tockoje to były manewry panie tego...nie to co teraz...
            imgs.idnes.cz/oprilohy/infografika/vybuch/atomova_bomba.jpg
            Jak sam marsz.Żukow przyjechał...
            content.answers.com/main/content/wp/en/thumb/6/6e/180px-Totskoe-Zhukov_Malyshev.jpg
            I kazał chłopakom p(...)dolnąć...
            content.answers.com/main/content/wp/en/thumb/e/e4/180px-Totskoe-nuke.jpg
            To się dopiero porobiło..!
            www.chez.com/atomicsarchives/images/cobaye_2.gif
            Fakt trochę się napaskudziło...
            www.neu-samara.de/Karten/Tozkoje1.jpg
            Ale chłopaki mają co wspominać...
            www.testpilot.ru/orenburg/totsk.htm
            A dziura się taka zrobiła panie,że do dzisiaj z kosmosu ją widać!!!
            wikimapia.org/6460569/nuke_explosion_1954
        • marek_boa Re: matrek 23.03.08, 12:54
          Przykro mnie Matruś ale kolejna bzdura!:) Wszystkie uderzenia jądrowe jakie
          miało przeprowadzić LWP na cele w pasie taktycznym planowanych działań były
          militarne! Lotniska i znane wcześniej miejsca dyslokacji zgrupowań lub
          stacjonowania wojsk przeciwnika! Najdobitniej świadczy o tym moc głowic
          pocisków/bomb jakie w razie wojny miały być przekazane z magazynów ZSRR!:
          > Pociski taktyczne:
          - 2K6 "Łuna" z pociskiem 3R10 - głowica od 1 do 50 Kt - zasięg 32 km
          - 9K52 "Łuna-M" z pociskiem R-70 - głowica 9N32M od 3 do 25 Kt - zasięg 65-70 km
          - 9K79 "Toczka" z pociskiem 9M79 - głowica od 10-100 Kt - zasięg 70 km!
          >Pociski taktyczno-operacyjne:
          - 8K11 z pociskiem R-11M(R-170) - głowica 20 lub 40 Kt - zasięg 170-200 km
          - 9K72 "Elbrus" z pociskiem R-14(R-300) - głowica 9N33 - 100 Kt - zasięg do 300 km
          > bomby lotnicze:
          - 8U49 - 1 Kt
          - 6U57 - 1 Kt
          - 8U63 - 1 Kt
          - RN-28 - 1 Kt
          - 244N - 5 Kt
          - RN-24 - 10 Kt
          - Reasumując: Do "zastraszania" wrogich państw czyli do rażenia celów
          powierzchniowych z całego UW tylko ZSRR dysponował strategicznymi pociskami
          rakietowymi średniego zasięgu np. 15Ż45 "Pionier" z dwaoma rodzajami głowic:
          - Pojedynczą o mocy 1 Mt
          - potrójną o mocy 3x 0,15 Mt
          - Pocisk posiadal zasięg 5000 km!
          -Pozdrawiam!
          • matrek Re: matrek 23.03.08, 15:55
            marek_boa napisał:

            > Przykro mnie Matruś ale kolejna bzdura!:)

            marku, moze bys przyjal zwyczaj cytowania tego co uwazasz za "kolejna bzdure"?
            Nie sadzisz ze to dobry pomysl? A w ogole to proponue abys rzadziej uzywal tego
            zwrotu, bo jak do tej pory to nie pokazales w tym watku ani jednej zbdury z tych
            "kolejnych", a wrecz potwierdzasz badz co najwyzej uzupelniasz wszystko co
            napisalem.


            Wszystkie uderzenia jądrowe jakie
            > miało przeprowadzić LWP na cele w pasie taktycznym planowanych działań były
            > militarne! Lotniska i znane wcześniej miejsca dyslokacji zgrupowań lub
            > stacjonowania wojsk przeciwnika!


            Tak, na przyklad taki militarny, wyznaczony cel uderzenia jadrowego LWP jak
            jakim juz po zajeciu Półwyspu Jutlandzkiego miala sie stac Antwerpia.


            Najdobitniej świadczy o tym moc głowic
            > pocisków/bomb jakie w razie wojny miały być przekazane z magazynów ZSRR!:


            Nie uwazasz ze przeczysz sobie? Zaledwie kilka postow wyzej, sugerowales ze LWP
            mialo niemal swoje wlasne glowice, do wlasnej dyspozycji...


            > > Pociski taktyczne:
            > - 2K6 "Łuna" z pociskiem 3R10 - głowica od 1 do 50 Kt - zasięg 32 km
            > - 9K52 "Łuna-M" z pociskiem R-70 - głowica 9N32M od 3 do 25 Kt - zasięg 65-70 k
            > m
            > - 9K79 "Toczka" z pociskiem 9M79 - głowica od 10-100 Kt - zasięg 70 km!
            > >Pociski taktyczno-operacyjne:
            > - 8K11 z pociskiem R-11M(R-170) - głowica 20 lub 40 Kt - zasięg 170-200 km
            > - 9K72 "Elbrus" z pociskiem R-14(R-300) - głowica 9N33 - 100 Kt - zasięg do 300
            > km
            > > bomby lotnicze:
            > - 8U49 - 1 Kt
            > - 6U57 - 1 Kt
            > - 8U63 - 1 Kt
            > - RN-28 - 1 Kt
            > - 244N - 5 Kt
            > - RN-24 - 10 Kt
            > - Reasumując: Do "zastraszania" wrogich państw czyli do rażenia celów
            > powierzchniowych z całego UW tylko ZSRR dysponował strategicznymi pociskami
            > rakietowymi średniego zasięgu np. 15Ż45 "Pionier" z dwaoma rodzajami głowic:
            > - Pojedynczą o mocy 1 Mt
            > - potrójną o mocy 3x 0,15 Mt
            > - Pocisk posiadal zasięg 5000 km!
            > -Pozdrawiam!



            Marku, zastraszanie nie mialo polegac na straszeniu zasiegiem istniejacych
            pociskow rakietowych, lecz na zalamywaniu morale bojowego wojsk NATO na skutek
            wywolywanych eksplozji jadrowych.
            • marek_boa Re: matrek 23.03.08, 16:11
              Matruś no to Zastanów się co Napisałeś!:) Co się lepiej nadaje do
              "zastraszania",głowica 1 Kilotonowa czy 1 Megatonowa?!:)
              - Rozumiem ,że Antwerpia przez to ,że znajduje się tam ważny port przeładunkowy
              nie jest celem militarnym???!:)
              - Matrek Odwracasz kota ogonem! Pisałem zgodnie z prawdą ,że ŚRODKI
              PRZENOSZENIA głowic jądrowych były Polską własnością! Ty się Upierałeś ,że były
              własnością ZSRR!
              - Matruś przy zasięgu zestawów taktycznych to bardziej tych głowic bali by się
              Polscy żołnierze niż nieprzyjacielscy! Moc specjalnie była tak mała by zniszczyć
              dany cel i by nie było dużego promieniowania szkodzącego własnym
              żołnierzom,którzy według planów mieli tamtędy przechodzić w ataku! Nigdy nie
              czytałem ani nie widziałem opracowań planów ataku bronią atomową używaną do
              "zastraszania" wrogiego wojska! Tym bardziej bronią taktyczną i
              taktyczno-operacyjną!
              -Pozdrawiam!
              • ignorant11 Re: matrek 23.03.08, 17:39
                marek_boa napisał:

                > - Rozumiem ,że Antwerpia przez to ,że znajduje się tam ważny port przeładunkow
                > y
                > nie jest celem militarnym???!:)

                ++"Wczesniej" mamy jeszcze lepszy Europort Hoeck van Holland


                Sława!
                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • matrek Re: matrek 23.03.08, 18:12
                marek_boa napisał:

                > Matruś no to Zastanów się co Napisałeś!:) Co się lepiej nadaje do
                > "zastraszania",głowica 1 Kilotonowa czy 1 Megatonowa?!:)


                No jasne, a jeszcze lepiej nadawalaby sie do tego bomba 60-cio megatonowa.

                To zupelnie marek nie o to chodzi, jesli znajdujesz sie na linii frontu jako
                zolnierz i wokol siebie widzisz rozblyski ekplozji jadrowych chociazby w takiej
                odleglosci, ze nie dotykaja cie bezposrednio, to juz masz dosc


                > - Rozumiem ,że Antwerpia przez to ,że znajduje się tam ważny port przeładunkow
                > y
                > nie jest celem militarnym???!:)
                > - Matrek Odwracasz kota ogonem! Pisałem zgodnie z prawdą ,że ŚRODKI
                > PRZENOSZENIA głowic jądrowych były Polską własnością! Ty się Upierałeś ,że były
                > własnością ZSRR!


                Nie, pisales o samych ladunkach jadrowych, nikt sie nie spieral. ze su-22 byly
                polskie czy nie.


                > - Matruś przy zasięgu zestawów taktycznych to bardziej tych głowic bali by się
                > Polscy żołnierze niż nieprzyjacielscy! Moc specjalnie była tak mała by zniszczy
                > ć
                > dany cel i by nie było dużego promieniowania szkodzącego własnym
                > żołnierzom,którzy według planów mieli tamtędy przechodzić w ataku! Nigdy nie
                > czytałem ani nie widziałem opracowań planów ataku bronią atomową używaną do
                > "zastraszania" wrogiego wojska! Tym bardziej bronią taktyczną i
                > taktyczno-operacyjną!
                > -Pozdrawiam!



                Wszystko zalezy od tego co przez to rozumiec.
                Ja rozumiem to w taki sposb, w jaki amerykanom udalo sie zastraszyc Japonie
                bombami na Hiroszime i Nagasaki, tyle ze w tym wypadku chodziloby o samych
                zolnierzy a nie panstwa, choc i taka mozliwosc jest calkiem realna. W ksiazce
                Caspara Whitebergera, analizujacej mozliwe scenariusze III wojny swiatowej,
                Rosji udaje sie wyprowadzic Niemcy z wojny, za pomoca zniszczenia 3 ladunkami
                jedynie 3 niemieckich miast.
                • ignorant11 Re: matrek 23.03.08, 18:15
                  matrek napisał:

                  W ksiazce
                  > Caspara Whitebergera, analizujacej mozliwe scenariusze III wojny swiatowej,
                  > Rosji udaje sie wyprowadzic Niemcy z wojny, za pomoca zniszczenia 3 ladunkami
                  > jedynie 3 niemieckich miast.
                  >
                  >



                  Sława!

                  Przejmuj sie.


                  Papier jest cierpliwy, potrafił znieśc znacznie bzdurniejsze texty; "dzieła" i
                  Lenina i pijaka z Trewiru...

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • matrek Re: matrek 23.03.08, 22:23
                    ignorant11 napisał:

                    > matrek napisał:
                    >
                    > W ksiazce
                    > > Caspara Whitebergera, analizujacej mozliwe scenariusze III wojny swiatowe
                    > j,
                    > > Rosji udaje sie wyprowadzic Niemcy z wojny, za pomoca zniszczenia 3 ladun
                    > kami
                    > > jedynie 3 niemieckich miast.
                    > >
                    > >
                    >
                    >
                    >
                    > Sława!
                    >
                    > Przejmuj sie.
                    >
                    >
                    > Papier jest cierpliwy, potrafił znieśc znacznie bzdurniejsze texty; "dzieła" i
                    > Lenina i pijaka z Trewiru...
                    >



                    Tak siazka to tylko analizy mozliwych scenariuszy, natomiast trzeba traktowac ja
                    powaznie, bo Caspar Whiteberger, to byly Sekretarz Obrony w w administracji Reagana.

                    Co wiecej, zmienilbys zdanie na temat tego scenariusza (scenariusz rosyjski)
                    gdybys go przeczytal - Tocka w tocke dzisiejsza Rosja, z dzisiejszym prezydentem
                    tego panstwa, nawet uprzednia kariera w KGB sie zgadza. Jedyne oprocz wojny co
                    poki co nie spelnilo sie po dojsciu do wladzy Putina, to niesamowity rosyjski
                    rozwoj nowych broni opartych na nowoodkrywanych zjawiskach fizycznych (ksiazka
                    zostala po raz pierwszy opublikowana w 1991 roku, a wiec przed dojsciem
                    carewicza do wladzy)
                    • ignorant11 Re: matrek 24.03.08, 01:00
                      matrek napisał:

                      > > Papier jest cierpliwy, potrafił znieśc znacznie bzdurniejsze texty; "dzie
                      > ła" i
                      > > Lenina i pijaka z Trewiru...
                      > >
                      >
                      >
                      >
                      > Tak siazka to tylko analizy mozliwych scenariuszy, natomiast trzeba traktowac j
                      > a
                      > powaznie, bo Caspar Whiteberger, to byly Sekretarz Obrony w w administracji Rea
                      > gana.
                      >
                      > Co wiecej, zmienilbys zdanie na temat tego scenariusza (scenariusz rosyjski)
                      > gdybys go przeczytal - Tocka w tocke dzisiejsza Rosja, z dzisiejszym prezydente
                      > m
                      > tego panstwa, nawet uprzednia kariera w KGB sie zgadza. Jedyne oprocz wojny co
                      > poki co nie spelnilo sie po dojsciu do wladzy Putina, to niesamowity rosyjski
                      > rozwoj nowych broni opartych na nowoodkrywanych zjawiskach fizycznych (ksiazka
                      > zostala po raz pierwszy opublikowana w 1991 roku, a wiec przed dojsciem
                      > carewicza do wladzy)
                      >
                      >



                      Sława!

                      Własnie w ten niebywały rozwój nauki, a juz szczególnie technologii w Rosji nie
                      wierzę.

                      Nie wierze tez aby mogł byc on na poziomie cywilizowanego swiata, a cóz dopiero
                      go znaczaco wyprzedzic.

                      Do tego potrzebne jest otwarte społeczeństwo a nie bizantynizm.
                      Nie moze istniec naukowe biznancjum, bo to prowadzic bedzie co najwyzej do
                      nowego łysenkizmu.

                      Zreszta najwyraźniej taki łysenkizm juz panuje w Rosji w politologi, w
                      historii, w ekonomii...

                      Innych sukcesow naukowych w Rasiji tez nie widac.

                      Zreszta kto miałby tam dokonac jakiś przelomowych odkryc?
                      misza??????
                      A wdrozyc jorl...
                      :))


                      Dalej nie wiadomo czy np Niemcy wycofaliby sie po 3 pigułach, gdy ja powiem,że
                      dopiero po 15, ale jutro zmienie zdanie i bede głosił, że już po pierwszej..

                      Byc moze jednak glebie ksiazke, której nie czytałem i moze jednak ona
                      wartosciowa jako przestroga jako negatywna utopia.
                      A ja raczej wieszcze nowy kryzys w Rosji, nowa smute...
                      Surowce ma Rosja znaczne, ale jak wiemy nie one determinuja rozwój ekonomiczny.
                      Kongo jest przykładem kraju obfitujacego we wszystko, a Rosja to raczej ciagle
                      Kongo niz swietnie wykorzystujace swoje zasoby USA czy Kanada lub Japonia
                      skalista i uboga ( w surowce).

                      Rosja jest niebezpieczna raczej przez swoja niestabilnosc niz zdolnosc do
                      wykonania agresywnych zamiarów...



                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • matrek Re: matrek 24.03.08, 01:46
                        ignorant11 napisał:

                        >
                        > Własnie w ten niebywały rozwój nauki, a juz szczególnie technologii w Rosji nie
                        > wierzę.


                        A ja uwazam ze to mozliwe, bo Rosja a zwlaszcza ZSRR czesto potrafila dokonac
                        znacznego postepu w technice militarnej, choc gozej z postepem technologicznych
                        w zastosowaniach cywilnych (co notabene tez o czyms swiadczy), zwlaszcza ze
                        dzisiejsza Rosja jest bardzo ambitnym krajem (cos czego m.in. brakuje Polsce) -
                        juz sam fakt kupienia superkomputera w Stanach do badan nad nanotechnologiami,
                        czy chcec zakupu od AMD linii do produkcji procesorow z fabryki w Dreznie, o
                        czyms swiadczy. Choc swoja droga, dziwie sie Departamentom Stanu i Obrony ze
                        wyrazili zgode na sprzedaz Rosji tego superkomputera, bo tylko ktos bardzo
                        naiwny moglby uwierzyc, ze wyniki jego pracy nie posluza przede wszystkim do
                        zastosowan wojskowych...

                        >
                        > Nie wierze tez aby mogł byc on na poziomie cywilizowanego swiata, a cóz dopiero
                        > go znaczaco wyprzedzic.


                        Tu zgoda


                        >
                        > Do tego potrzebne jest otwarte społeczeństwo a nie bizantynizm.
                        > Nie moze istniec naukowe biznancjum, bo to prowadzic bedzie co najwyzej do
                        > nowego łysenkizmu.

                        A tu juz nie do konca. Trudno nazwac hitlerowskie Niemcy otwartym
                        spoleczenstwem, a jednak na wielu polach technologii daleko wyprzedzily
                        cywilizowany swiat.



                        > Dalej nie wiadomo czy np Niemcy wycofaliby sie po 3 pigułach, gdy ja powiem,że

                        Oj to tylk scenariusz. Wycofanie sie zreszta oparte bylo na na niemozliwosci
                        jadrowej odpowiedzi zachodu, z powodu dokonanego przez Rosjan w tajemnicy przed
                        swiatem rozwoju systemu antybalistycznego Galosz wokol Moskwy



                        > Byc moze jednak glebie ksiazke, której nie czytałem i moze jednak ona
                        > wartosciowa jako przestroga jako negatywna utopia.



                        Warto. polskie wydanie: Caspar Weinberger, Peter Schweizer, z przedmową Margaret
                        Thatcher: Następna Wojna Światowa. Wydawnictwo Albatros, 1999. ISBN
                        83-87834-01-7. Niestety obawiam sie ze w Polsce moze byc w tej chwili dostepna
                        jedynie w antykwariatach i na Alegro, mimo ze w dacie ukazania sie, wywolala w
                        Polsce duza dyskusje publiczna w mediach, na temat mozliwosci spelnienia sie
                        scenariusza rosyjskiego, a zwlaszcza w czesci braku pomocy Polsce przez NATO, po
                        zlikwidowaniu bronia taktyczna przez Rosje francuskiej dywizji
                        powietrzno-desantowej ladujacej pod Poznaniem.

                        Poza scenariuszem rosyjskim, opisuje rowniez scenariusz iranski, koreanski,
                        meksykanski (ten akurat nie mial znamion wojny swiatowej), japonski (sic!), i
                        chyba jeszcze jakis, ale juz nie pamietam.
                        • matrek Atak na Tajwan 24.03.08, 01:57
                          matrek napisał:

                          >
                          > Poza scenariuszem rosyjskim, opisuje rowniez scenariusz iranski, koreanski,
                          > meksykanski (ten akurat nie mial znamion wojny swiatowej), japonski (sic!), i
                          > chyba jeszcze jakis, ale juz nie pamietam.
                          >



                          Chinski atak na Tajwan jest tym jeszcze jednym scenariuszem, ktorego nie
                          pamietalem wczesniej.

                          Ja niestety pozyczylem swoj egzemplarz komus jeszcze w Polsce i do dzis do mnie
                          nie wrocil.
                        • browiec1 Re: matrek 24.03.08, 03:29
                          A no to widzisz, juz wiem skad byl scnariusz ktory kiedys czytalem w
                          chyba GW, ten o zlikwidowanych Francuzach. Zwiazane to bylo zdaje
                          sie z jakims kryzysem w stosunkach z Rosja i przytoczono wlasnie ten
                          przyklad, iz NATO moze kiedys stwierdzic ze nie oplaca sie angazowac
                          sil w Polsce kiedy Rosja sie nie patyczkuje. W tym scenariuszu w
                          ogole chodzilo chyba tylko o sam atak na Polske poprzedzony
                          zlikwidowaniem calego kierownictwa polskiego zebranego na jakiejs
                          naradzie przy granicy wschodniej(to akurat moim zdaniem kupy sie nie
                          trzyma) przez Specnaz.dalej zdaje sie szlo w ten sposob ze NATO
                          odpala 2(?) pociski na Rosje ale zostaja one zestrzelone pokazujac
                          swiatu ze ataki rakietowe nic ne dadza. Konczylo sie ostatecznie
                          wycofaniem Rosjan z Polski(nie pamietam juz dlaczego,jakies
                          porozumenie czy naciski?).
                          • matrek Scenariusz rosyjski 24.03.08, 05:39
                            browiec1 napisał:

                            > A no to widzisz, juz wiem skad byl scnariusz ktory kiedys czytalem w
                            > chyba GW, ten o zlikwidowanych Francuzach. Zwiazane to bylo zdaje
                            > sie z jakims kryzysem w stosunkach z Rosja i przytoczono wlasnie ten
                            > przyklad, iz NATO moze kiedys stwierdzic ze nie oplaca sie angazowac
                            > sil w Polsce kiedy Rosja sie nie patyczkuje. W tym scenariuszu w
                            > ogole chodzilo chyba tylko o sam atak na Polske poprzedzony
                            > zlikwidowaniem calego kierownictwa polskiego zebranego na jakiejs
                            > naradzie przy granicy wschodniej(to akurat moim zdaniem kupy sie nie
                            > trzyma)



                            Owszem, tez to stwierdzilem - wszyscy najwazniejsi funkcjonariusze panstwa polskiego zebrali sie w rzadowej willi w Bialowiezy, aby omowic systuacje kryzysowa w stosunkach z Rosja. Wlasnie w Puszczy Bialowiskiej aby aby Specnaz mogl ich latwiej sprzatnac po krotkiej wymianie ognia z BOR-em


                            przez Specnaz.dalej zdaje sie szlo w ten sposob ze NATO
                            > odpala 2(?) pociski na Rosje ale zostaja one zestrzelone pokazujac
                            > swiatu ze ataki rakietowe nic ne dadza.


                            Nie, Polska powolala sie na artykul V Traktatu Waszyngtonskiego i jako pierwsza piojawila sie w Polsce francuska jednostka spadochronowa, ktora natychmiast zostala zbombardowana taktyczna bronia jadrowa przez Putinowcow (oczywiscie prezydent ksiazkowy nazywal sie inaczej, a sam Putin w dacie powstania ksiazki byl wowczas jeszcze nikomu szerzej nie znanym bylym kagiebowcem, urzednikiem magistratu petersburskiego, krecacym lody na boku okradajac wlasne panstwo). W odpowiedzi na atak jadrowy Francja wystrzelila jednego SLBM-a ktory zostal zestrzelony nad Moskwa i wowczas Moskwa oficjalnie oglosila wszem i wobec ze posiada skuteczny system antybalistyczny wokol Moskwy. NATO struchalo i zrezygnowalo z wysylania wojsk do Polski, koncentrujac swe jednostki w Niemczech. Najdluzej w ksiazce bronil sie garznizon szczecinski jako ostatni punkt polskiego oporu - pelne dwa tygodnie. Przez cala kampanie polskie t-72 strzelaly sobie do czolgow rosyjskich, ktore nic nie robily sobie z tego ostrzalu, gdyz polskie pociski nie byly w stanie poradzic sobie z rosyjskimi pancerzami aktywnymi.

                            W koncu Szczecin poddal sie po dwoch tygodniach samotnego stawiania oporu i jednostki rosyjskie na calej linii zajely rubieze wyjsciowe do ataku na niemcy. Z drugiej strony stanely wszystkie europejskie sily NATO, ale po bodajze miesiacu spokoju nastapila krotka pilka - inwazja pancerna na Niemcy (ukryte w lasach Leopardy oczywiscie dzielnie walcza), atak proba niemieckich tornado ataku na rosyjskie centrunm dowodzenia pod Poznaniem - odparty przy pomocy po raz pierwszy uzytej opartej na nowoodkrytych zjawiskach fizycznych broni trwale oslepiajacej pilotow, rosyjski atak jadrowy na Drezdno i grubianskie w tonie i slownictwie ultimatum rosyjskiego Prezydenta zadajace calkowitego opuszczenia Europy przez "okupacyjne jednostki amerykanskie" w ciagu 24 godzin i "pozwolenia Europie rzadzic sie samej po Europejsku, bo Europa nie potrzebuje dyktatu z zewnatrz".

                            Amerykanie nie posluchali, to Rosjanie puscili dwie kolejne bombki A na dwa kolejne niemieckie miasta - nie pamietam juz jakie i Kanclerz sam poprosil Prezia USA o wycofanie wojsk z Niemiec, a Prezia Rosji o rozpoczecie rozmow pokojowych. Obydwaj Prezia oczywiscie spelnili niemieckie prosby, a w slad za Niemcami o rozmowy poprosila dumna Francja. Obydwa kraje oczywiscie zosyaly zajete przez wyzwolencze jednostki rosyjskie wyzwalajace Europe spod okupacji amerykanskiej, w obydwu stolicach (Berlin, Paryz) zainstalowano przybyle z Moskwy rzady patriotów niemieckich i francuskich, a gospodarki obydwu panstw przestawione na tory wojenne mialy odtad pracowac wylacznie na potrzeby Moskwy, i utrzymywac na swoim terytorium rosyjskie wojska wyzwolencze - w zamian Moskwa zapewniala im bezpieczenstwo. po kilku mieiascach bodajze Kreml zarzadal wszystkiego tego samego od Londynu oraz jakichs tam straszliwych kwot rocznego haraczu od Waszyngtonu - nie pamietam juz jakich.

                            W tym czasie USA czuly sie bezradne wobec rosyjskiego systemu antybalistycznego, Moskwa zas co chwile szantazowala USA zmasowanym atakiem jadrowym, zadajac coraz to wyzszego rocznego hartaczu, zwlaszcza wobec calkowitego zalamania sie gospodarek europejskich na skutek rabunkowego zarzadzania nimi.

                            Amerykanie jednak wiedzieli ze nie beda w stanie zrobic niczego dopoki sami nie beda mieli systemu antybalistycznego, nie mogli jednak pracowac nad pelnoskalowym systemem antybalistycznym wobec rosyjskiej kontroli - zwlaszcza w tym zakresie. Moskwa zazdrosnie strzegla swojego monopolu. postanowili wiec w tejemnicy rozwinac jego namiastke w postaci znanego z planow SDI systemu Brilliant Pebbles. Udalo im sie to w ciagu dwoch lat, ale problemem pozostawalo rozmieszczenie w kosmosie conajmniej kilkudziesieciu satelitow, zwlaszcza gdy Rosja zabronila USA jakichkolwiek startow w kosmos.

                            Prezio USA postanowil zagrac jednak vabank rozmieszczajac wszystkie satelity za pomoca zmasowanych startow i ladowan wahadlowcow w ciagu kilkunastu godzin. Kiedy rozpoczely gwaltownie rozpoczela seria startow, Prezio Kremlowski najpiertw nie mogl uwierzyc ze Amerykanie w ciagu dwoch lat byli w stanie skrycie przygotowac caly system Brilliant Pebbles, ale jego generalowie przekonali go ze wszystko na to wskazuje. Wowczas car sie wsciekl i zazadal natychmiastowego przerwania startow, na co Waszybgton odpowiedzial mu ze ma go w dupie, bo Stany Zjednoczone wlasnie rozmiescily w kosmosie swoj system antybalistyczny.

                            Moskiewski prezio wsciekl sie jeszcze bardziej i nacisnal guzik walizki atomowej.

                            Konczylo sie ostatecznie
                            > wycofaniem Rosjan z Polski(nie pamietam juz dlaczego,jakies
                            > porozumenie czy naciski?).



                            Nie. Scenariusz skonczyl sie wlasnie na rozkazie ataku jadrowego na USA. Zaden ze scenariuszy w ksiazce nie zostal doprowadzony do konca, lecz kazdy konczy sie na jako takim opanowaniu tragicznej sytuacji. I nie wiadomo jak skonczyly sie wojny zapoczatkowane tymi scenariuszami.
                        • browiec1 Re: matrek 24.03.08, 03:34
                          www.allegro.pl/search.php?string=+Nast%C4%99pna+Wojna+%C5%
                          9Awiatowa A ksiazeczka owszem jest:)
                          • matrek Re: matrek 24.03.08, 05:47
                            browiec1 napisał:

                            > www.allegro.pl/search.php?string=+Nast%C4%99pna+Wojna+%C5%
                            > 9Awiatowa A ksiazeczka owszem jest:)



                            Naprawde polecam te ksiazke. Jest bardzo dobra, choc czasami upraszcza 9jak np.
                            to schadzka w Puszczy Bialowieskiej), ale tez jej zadaniem nie bylo
                            przedstawienie oficjalnych scenariuszy Pentagonu, lecz lecz naswietlenie jak w
                            ogole III wojna moze wybuchac.
                • marek_boa Re: matrek 24.03.08, 08:53
                  Proponuję Ci jednak Matruś Wrócić do poprzednich postów i je dokładnie
                  przeczytać! NIGDZIE nie napisałem ,że głowice pocisków były Polską własnością
                  tylko pisałem ,że ŚRODKI PRZENOSZENIA były Polską własnością!To Ty się Upierałeś
                  ,że pociski były własnością ZSRR!
                  - Matrek zastosowanie na kierunku taktycznym broni atomowej do "zastraszania"
                  mija się z celem!!! Wedle planistów ZSRR dobowe tempo natarcia związków
                  operacyjnych mających uderzać na Zachód miało wynosić ponad 100 kilometrów!
                  Czyli zanim by się na dobre żołnierze Niemieccy zorientowali co się dzieje już
                  się miał po nich przejechać "walec pancerny i zmechanizowany"!
                  - Wszystkie plany związane z atakiem na Europę Zachodnią przewidywały ZDOBYCIE
                  tych terytoriów a nie ich ZNISZCZENIE! Nikt nie planował uderzać atomowo we
                  wszystko co się rusza tylko były konkretne cele do zniszczenia!
                  - Matrek wedle co niektórych planistów Amerykańskich był taki moment ,że wojska
                  UW mogły zająć Europę w ciągu 100 godzin wojny! Obecnie wiadomo ,że było to mało
                  realne!
                  -Pozdrawiam!
                  • matrek Re: matrek 24.03.08, 09:08
                    marek_boa napisał:

                    > Proponuję Ci jednak Matruś Wrócić do poprzednich postów i je dokładnie
                    > przeczytać! NIGDZIE nie napisałem ,że głowice pocisków były Polską własnością
                    > tylko pisałem ,że ŚRODKI PRZENOSZENIA były Polską własnością!To Ty się Upierałe
                    > ś
                    > ,że pociski były własnością ZSRR!


                    Nie prawda, nigdzie czegos takiego nie napisalem. Widzisz do jakich
                    nieporozumien dochodzi, gdy nie dokladnie czyta sie czyjes posty?

                    jedyne co napisalem, to to, ze polscy zolnierze nie mieli wplywu na cele
                    bojowych rakiet ktorymi mieli strzelac.


                    > - Matrek zastosowanie na kierunku taktycznym broni atomowej do "zastraszania"
                    > mija się z celem!!! Wedle planistów ZSRR dobowe tempo natarcia związków
                    > operacyjnych mających uderzać na Zachód miało wynosić ponad 100 kilometrów!

                    Wg archiwow modlinskich 80 km, ale to niewielka w sumie roznica. No,
                    przynajmniej patrzac z punktu cywila siedzacego przed ekranem komputera.


                    > Czyli zanim by się na dobre żołnierze Niemieccy zorientowali co się dzieje już
                    > się miał po nich przejechać "walec pancerny i zmechanizowany"!
                    > - Wszystkie plany związane z atakiem na Europę Zachodnią przewidywały ZDOBYCIE
                    > tych terytoriów a nie ich ZNISZCZENIE! Nikt nie planował uderzać atomowo we
                    > wszystko co się rusza tylko były konkretne cele do zniszczenia!


                    Dokladnie tak, konkretne cele wymienione juz planach dla poszczegolnych armii
                    narodowych. Nie klocmy sie, jak wypalisz glowice jadrowa w srodku miasta, to
                    kazda armia swiata - zwlaszcza tego panstwa w ktorego miescie ja eksplodowano, -
                    dostanie fiola, a gdy wie ze przeciwnik ma takich glowic jeszcze tysiace...


                    > - Matrek wedle co niektórych planistów Amerykańskich był taki moment ,że wojsk
                    > a
                    > UW mogły zająć Europę w ciągu 100 godzin wojny! Obecnie wiadomo ,że było to mał
                    > o
                    > realne!
                    > -Pozdrawiam!

                    Nic z tego nie wynika dla naszej dyskusji.
                    • marek_boa Re: matrek 24.03.08, 09:21
                      No to skoro nie prawda to Przeczytaj 17 post od góry z 20 marca z godziny
                      14-stej 55-ć napisany przez Ciebie!
                      - To co Piszesz to jest skutek UBOCZNY użycia broni atomowej a nie
                      pierwszoplanowy!!!
                      -Pozdrawiam!
                      • matrek Re: matrek 24.03.08, 15:31
                        marek_boa napisał:

                        > No to skoro nie prawda to Przeczytaj 17 post od góry z 20 marca z godziny
                        > 14-stej 55-ć napisany przez Ciebie!
                        > - To co Piszesz to jest skutek UBOCZNY użycia broni atomowej a nie
                        > pierwszoplanowy!!!
                        > -Pozdrawiam!
                        .


                        Ja mowilem o broni jadrowej, a w wiec o glowicach
                        • marek_boa Re: matrek 24.03.08, 15:58
                          Matruś Bądź "Męczyzna" i "Naum" się Przyznać do błędu!:) To na prawdę nie
                          boli!:) A ileż podnosi w oczach innych?! Pisałeś o broni jako o pociskach!!!
                          Wykazałem Ci,że pociski były ewidentnie własnością Polski! Przeczytaj post
                          12-sty od góry z 20 marca ,z 01-szej 06-ść!:) Napisałeś ,że Polscy żołnierze
                          mieli otrzymać od Rosjan już zaprogramowane pociski! No więc tego się po prostu
                          nie da zrobić z pociskami R-14,które były w tedy na uzbrojeniu brygad
                          rakietowych WP! Pociski te miały żyroskopowy układ naprowadzania i "celowanie"
                          następowało z panelu sterowania wyrzutni tuż przed samym startem! Rosjanie mieli
                          tylko dostarczyć głowice - ze składu, na najbliższe lotnisko samolotami
                          An-26,później ciężkimi śmigłowcami Mi-6 w pobliże wyrzutni! Co by było ciekawiej
                          to An-26 w wersji do transportu głowic mógł ich ze względu na ciężar (głowica
                          9N33 ważyła 985 kg) zabrać na pokład tylko 5 sztuk na raz! Sam montaż głowic
                          miał być przeprowadzany przez Polskich techników z obsługi wyrzutni!
                          -Pozdrawiam!
                          • matrek Re: matrek 24.03.08, 17:52
                            marek_boa napisał:

                            > Matruś Bądź "Męczyzna" i "Naum" się Przyznać do błędu!:) To na prawdę nie
                            > boli!:) A ileż podnosi w oczach innych?! Pisałeś o broni jako o pociskach!!!
                            > Wykazałem Ci,że pociski były ewidentnie własnością Polski! Przeczytaj post
                            > 12-sty od góry z 20 marca ,z 01-szej 06-ść!:) Napisałeś ,że Polscy żołnierze
                            > mieli otrzymać od Rosjan już zaprogramowane pociski!


                            Nie, napisalem ze mieli strzelac zaprogramowanymi z gory pociskami. Tylko tyle.
                            W kazdymrazie co to chodzilo. Przytoczylem tez przyklady z cwiczen na poligonie
                            w glebi ZSRR w ktorym zolnierze LWP strzelali pociskami z gorty
                            zaprogramowanymi na okreslony cel - w ogole nie cwiczyli samodzielnego
                            programowania latu!!!! I tylko otrzymywali od radzickich towarzyszy broni
                            informacje "na piatke", choc oni sami to kwestionowali na podstawie wizualnej
                            oceny kierunku lotu ("co najmniej jeden pocisk polecial w zupelnie innym
                            kierunku niz pozostale")


                            No więc tego się po prostu
                            > nie da zrobić z pociskami R-14,które były w tedy na uzbrojeniu brygad
                            > rakietowych WP! Pociski te miały żyroskopowy układ naprowadzania i "celowanie"
                            > następowało z panelu sterowania wyrzutni tuż przed samym startem! Rosjanie miel
                            > i
                            > tylko dostarczyć głowice - ze składu, na najbliższe lotnisko samolotami
                            > An-26,później ciężkimi śmigłowcami Mi-6 w pobliże wyrzutni!



                            No nie wiem nie bede sie klocil, moze tak bylo w wersjach radzieckich... A
                            towarzysze bali sie na przyklad dac mozliwosc programowania Polakom, bo a noz
                            ktoremus z co bardziej patriotycznych zolnierzy przyszlo by do glowy
                            zaprogramowac pocisk na radzieckie dowodztwo w Polsce....?



                            Co by było ciekawie
                            > j
                            > to An-26 w wersji do transportu głowic mógł ich ze względu na ciężar (głowica
                            > 9N33 ważyła 985 kg) zabrać na pokład tylko 5 sztuk na raz! Sam montaż głowic
                            > miał być przeprowadzany przez Polskich techników z obsługi wyrzutni!
                            > -Pozdrawiam!
                          • jorl b1 02.04.08, 19:05
                            browiec1 napisał:

                            > Czyli jednym slowem planisci UW ubzdurali sobie ze NATO napadnie na
                            > nich(ja przynajmniej nie slyszalem zeby NATO mialo plany zbrojnego
                            > ataku na UW czy ZSRR)

                            U was tam w Polsce IPN o tym nie mowi. Wiec i nie wiesz. Ja to w Niemczech
                            slyszalem. Nie na pierwszych stronach ale wyraznie. Wlasnie Pershingi2 i rakiety
                            skrzydlate. Opisalem to. I USA przeprowadzala cwiczenie wlasnie na ten temat.
                            Ataku na ZSRR i Ostblock.


                            >a wtedy to juz oni beda mogli przywalic
                            > atomowkami na co odpowie z kolei NATO. No to bardzo zmienia postac
                            > rzeczy;)) Tyle ze pozostaje to jedynie planami radzieckimi.

                            UW mial przywalic atomowkami w cele militarne na Zachodzie. A USA w miasta
                            polskie aby Wojako Polskie zdemoralizowac. Chyba jasne.

                            >Co do
                            > pojawienia sie amerykanskiej przewagi - czyli wedlug Ciebie
                            > Amerykanie tak mieli brac udzial w Zimnej Wojnie, wyscigu zbrojen i
                            > tak sie przygotowywac do ewentualnego konfliktu zeby przewaga nie
                            > byla po ich stronie i zeby ewentualna wojne przegrac?

                            Oczywiscie ze USA/NATO uprawialo ZAWSZE agresywna polityke wzgledem UW/ZSRR. Ale
                            do tego robilo pranie mozgu na Wschodzie aby wygladalo odwrotnie. Efektem jestes
                            Ty i inni podobni drogi b1.
                            I wlasnie o tym byla mowa. Ty i inni z sekcji proamerykanskiej tego forum
                            twierdziles na podstawie przeklaman waszej IPNowskiej propagandy ze UW byl
                            agresywny a w bylo odwrotnie.

                            Pozdrowienia

                            • matrek Re: b1 02.04.08, 19:50
                              jorl napisał:

                              > browiec1 napisał:
                              >
                              > > Czyli jednym slowem planisci UW ubzdurali sobie ze NATO napadnie na
                              > > nich(ja przynajmniej nie slyszalem zeby NATO mialo plany zbrojnego
                              > > ataku na UW czy ZSRR)
                              >
                              > U was tam w Polsce IPN o tym nie mowi. Wiec i nie wiesz. Ja to w Niemczech
                              > slyszalem. Nie na pierwszych stronach ale wyraznie. Wlasnie Pershingi2 i rakiet
                              > y
                              > skrzydlate. Opisalem to. I USA przeprowadzala cwiczenie wlasnie na ten temat.
                              > Ataku na ZSRR i Ostblock.
                              >
                              >
                              > >a wtedy to juz oni beda mogli przywalic
                              > > atomowkami na co odpowie z kolei NATO. No to bardzo zmienia postac
                              > > rzeczy;)) Tyle ze pozostaje to jedynie planami radzieckimi.
                              >
                              > UW mial przywalic atomowkami w cele militarne na Zachodzie. A USA w miasta
                              > polskie aby Wojako Polskie zdemoralizowac. Chyba jasne.
                              >
                              > >Co do
                              > > pojawienia sie amerykanskiej przewagi - czyli wedlug Ciebie
                              > > Amerykanie tak mieli brac udzial w Zimnej Wojnie, wyscigu zbrojen i
                              > > tak sie przygotowywac do ewentualnego konfliktu zeby przewaga nie
                              > > byla po ich stronie i zeby ewentualna wojne przegrac?
                              >
                              > Oczywiscie ze USA/NATO uprawialo ZAWSZE agresywna polityke wzgledem UW/ZSRR. Al
                              > e
                              > do tego robilo pranie mozgu na Wschodzie aby wygladalo odwrotnie. Efektem jeste
                              > s
                              > Ty i inni podobni drogi b1.
                              > I wlasnie o tym byla mowa. Ty i inni z sekcji proamerykanskiej tego forum
                              > twierdziles na podstawie przeklaman waszej IPNowskiej propagandy ze UW byl
                              > agresywny a w bylo odwrotnie.
                              >
                              > Pozdrowienia
                              >



                              Daruj sobie pisanie o Pershingach II. A zwlaszcza powolywanie sie w ich zakresie
                              na niemiecka telewizje. W odroznieniu od radzieckich Pionierow, Pershingi II
                              mialy jedynie glowice io ragulowanej mocy od 5 do 50 kT, ktore z definicji nie
                              mogly atakowac duzych skupis kudnosci, dysponujac za to celnoscia CEP 50 m - o
                              jakiej nie mogli nawet marzyc wowczas Rosjanie, sluzyc mialy wylacznie do
                              punktowego atakowania celow militarnych. Glowice zas W85 5 - 50 kT przenoszaona
                              przez Pershing II opracowane specjalnie po to aby ograniczyc "Collateral damages"


                              W przeciwienstwie do Rosjan, ktorzy nie mogac liczyc na taka celnosc, wyposazali
                              swoje pociski sredniego zasiegu w glowice nawet 1 MT. Nie bez powodu Pionier
                              zwany byl na zachodzie "Postrachem Miast"
                              • wujcio44 Re: b1 03.04.08, 17:02
                                Ty się, matrek, nie męcz z tym jorlem. On i tak wszystko wie lepiej, ponieważ
                                "gdzieś słyszał, choć nikt tego głośno nie ogłaszał".
                                • matrek Re: b1 04.04.08, 06:04
                                  wujcio44 napisał:

                                  > Ty się, matrek, nie męcz z tym jorlem. On i tak wszystko wie lepiej, ponieważ
                                  > "gdzieś słyszał, choć nikt tego głośno nie ogłaszał".



                                  Ale troche glupio gdy ktos odwraca kota ogonem. Zwlaszcza dlatego, ze w
                                  niemieckiej telweizji powiedzieli, ze Aushwitz byl polskim obozem, a twierdzenia
                                  przeciwne, sa praniem mozgu fundowanym Polakom przez IPN.
    • jorl Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 00:05
      browiec1 napisał:

      > Kazdy przecietnie inteligentny czlowiek raczej zrozumie(i sadze ze
      > Ty tez doskonale rozumiesz a chodzi tu jedynie o przekore:), ze
      > Jaruzelski podpisujac zgode na wykonanie uderzen jadrowych przez
      > polskie wojsko przy pomocy ladunkow jadrowych, podpisuje
      > rownoczesnie wyrok na cele w Polsce, bo NATO
      > odpowiednio "podziekuje" LWP.

      A teraz rozumiem co Jaruzelski podpisal. A wiec jakby polskie Toczki czy cos tam
      podobnego NIE byly wyslane z glowicami ruskimi na zachod to by Amis Warszawy,
      Wroclawia i innych polskich mist nie zbombardowali! Zabijajac te 2-3 mil Polakow.
      Tak to mam rozumiec? Inaczej sie nie da przeciez.
      Oczywiscie Ruskie swoimi Toczkami itp mogli sobie rzezac atomowo kapitalistow
      ale wdzieczni Polsce kapitalisci Polski by atomowo nie zbombardowali.
      Czy jak to tam mialo byc?

      Pozdrowienia
      • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 00:20
        jorl napisał:

        > browiec1 napisał:
        >
        > > Kazdy przecietnie inteligentny czlowiek raczej zrozumie(i sadze ze
        > > Ty tez doskonale rozumiesz a chodzi tu jedynie o przekore:), ze
        > > Jaruzelski podpisujac zgode na wykonanie uderzen jadrowych przez
        > > polskie wojsko przy pomocy ladunkow jadrowych, podpisuje
        > > rownoczesnie wyrok na cele w Polsce, bo NATO
        > > odpowiednio "podziekuje" LWP.
        >
        > A teraz rozumiem co Jaruzelski podpisal. A wiec jakby polskie Toczki czy cos ta
        > m
        > podobnego NIE byly wyslane z glowicami ruskimi na zachod to by Amis Warszawy,
        > Wroclawia i innych polskich mist nie zbombardowali! Zabijajac te 2-3 mil Polako
        > w.
        > Tak to mam rozumiec? Inaczej sie nie da przeciez.
        > Oczywiscie Ruskie swoimi Toczkami itp mogli sobie rzezac atomowo kapitalistow
        > ale wdzieczni Polsce kapitalisci Polski by atomowo nie zbombardowali.
        > Czy jak to tam mialo byc?
        >
        > Pozdrowienia


        Nie, nalezy to tak rozumiec, ze gdyby Uklad Warszawski nie zaatakowal krajow
        NATO, to NATO nie zbombardowaloby Warszawy i Wroclawia, co zostalo empirycznie
        udowodnione.
      • browiec1 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 00:36
        No nie do konca. Bo jak pisalem w innym poscie przez swoje polozenie
        pewnie dostalibysmy tak czy naczej. Tyle ze mogloby to byc
        ograniczone uderzenie na cele militarne lub bezposrednio na
        jednostki rosyjskie. A jesli my zaczelibysmy prac w kogos
        atomowkami, to jest wiecej niz pewne ze obdarowany bombkami
        odplacilby nam pieknym za nadobne w ten sam sposob a moze i w
        dwojnasob.
        • ignorant11 Tez nie wiadomo, czy... 23.03.08, 15:15
          browiec1 napisał:

          > No nie do konca. Bo jak pisalem w innym poscie przez swoje polozenie
          > pewnie dostalibysmy tak czy naczej. Tyle ze mogloby to byc
          > ograniczone uderzenie na cele militarne lub bezposrednio na
          > jednostki rosyjskie. A jesli my zaczelibysmy prac w kogos
          > atomowkami, to jest wiecej niz pewne ze obdarowany bombkami
          > odplacilby nam pieknym za nadobne w ten sam sposob a moze i w
          > dwojnasob.


          Sława!

          Nie wybuchłoby w Polsce Powstanie, a wtedy Alianci ograniczyliby sie do
          bombardowania terenów zsrr...

          Takie powstanie miałoby sens, mimo iz jestem bardzo krytyczny wobec strategii
          powstańczej...

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • matrek Re: Tez nie wiadomo, czy... 24.03.08, 15:32
            ignorant11 napisał:

            > browiec1 napisał:
            >
            > > No nie do konca. Bo jak pisalem w innym poscie przez swoje polozenie
            > > pewnie dostalibysmy tak czy naczej. Tyle ze mogloby to byc
            > > ograniczone uderzenie na cele militarne lub bezposrednio na
            > > jednostki rosyjskie. A jesli my zaczelibysmy prac w kogos
            > > atomowkami, to jest wiecej niz pewne ze obdarowany bombkami
            > > odplacilby nam pieknym za nadobne w ten sam sposob a moze i w
            > > dwojnasob.
            >
            >
            > Sława!
            >
            > Nie wybuchłoby w Polsce Powstanie, a wtedy Alianci ograniczyliby sie do
            > bombardowania terenów zsrr...
            >
            > Takie powstanie miałoby sens, mimo iz jestem bardzo krytyczny wobec strategii
            > powstańczej...
            >



            Nie wybuchloby. Kto mialby je prowadzic? Pokolenie "róbta co chceta"?
    • jorl Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 00:24
      matrek napisał:


      > Na pewno jednak nie jestes oblatany w wojskowosci, co zreszta widac chociazby p
      > o
      > tym, ze rzadko zabierasz glos na tematy scisle wojskowe, ograniczacjac sie
      > jedynie do politycznych i ekonomicznych.


      Matrek, Ty cytujesz co przeczytasz o roznych wojskowych sprawach, fakt. Niestety
      z powodu nieznania przez Ciebie techniki jak i braku podstaw fizyki i matematyki
      dajesz sie zwodzic przez rozne smieci ktore czytujesz. Albo tez przez reklamowe
      opisy odbiegajace od rzeczywistosci.
      Zawsze sie dziwie jak ktos majacy dwie lewe rece do fizyki i techniki grzebie
      sie z zamilowaniem w technice. Jak sie nie ma podstaw zawodowych to trudno
      ocenic wiarygodnosc tego co sie znajduje o technice wojskowej

      Pozdrowienia
      • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 00:56
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        >
        > > Na pewno jednak nie jestes oblatany w wojskowosci, co zreszta widac choci
        > azby p
        > > o
        > > tym, ze rzadko zabierasz glos na tematy scisle wojskowe, ograniczacjac si
        > e
        > > jedynie do politycznych i ekonomicznych.
        >
        >
        > Matrek, Ty cytujesz co przeczytasz o roznych wojskowych sprawach, fakt. Niestet
        > y
        > z powodu nieznania przez Ciebie techniki jak i braku podstaw fizyki i matematyk
        > i
        > dajesz sie zwodzic przez rozne smieci ktore czytujesz. Albo tez przez reklamowe
        > opisy odbiegajace od rzeczywistosci.
        > Zawsze sie dziwie jak ktos majacy dwie lewe rece do fizyki i techniki grzebie
        > sie z zamilowaniem w technice. Jak sie nie ma podstaw zawodowych to trudno
        > ocenic wiarygodnosc tego co sie znajduje o technice wojskowej
        >
        > Pozdrowienia



        nalezaloby zlikwidowac to forum, bo oprocz ciebie i kazaka, nie ma tu nikogo
        wiecej z przygotowaniem politechnicznym.

        Co do mnie, nie upieram sie przy swojej wiedzy odnosnie zajwisk fizycznych,
        jesli natomiast twierdzisz iz moje zrodla o obronie antybalistyczne sa
        smieciami, to przestajesz byc dla mnie powaznym czlowiekiem, partnerem do dyskusji.
        • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 15:23
          matrek napisał:


          > nalezaloby zlikwidowac to forum, bo oprocz ciebie i kazaka, nie ma tu nikogo
          > wiecej z przygotowaniem politechnicznym.
          >
          > Co do mnie, nie upieram sie przy swojej wiedzy odnosnie zajwisk fizycznych,
          > jesli natomiast twierdzisz iz moje zrodla o obronie antybalistyczne sa
          > smieciami, to przestajesz byc dla mnie powaznym czlowiekiem, partnerem do dysku
          > sji.
          >
          >


          Sława!

          Dla mnie to jeden i ten sam kołchozowy medrek pod róznymi nickami niez z
          przygotowaniem politechnicznym, ale za to wielkimi i kompromitujacymi brakami nt
          podstaw i fzyki, technologii, a nawet lektrotechniki.

          Co było widac szczególnie przy ich "argumentacji" nt i tuszek wykrywania
          obiektów jak równiez przy dyskusji nt ochrony przed promieniowaniem i skutkami
          wybuchu nuklearnego...

          To raczej te dwa nicki systematycznie wykazywały sie niewiedza i stereotypowymi
          madrosciami na poziomie pomocnika serwisanta traktorów albo nawet samych bron...
          :))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 15:18
        jorl napisał:


        > Matrek, Ty cytujesz co przeczytasz o roznych wojskowych sprawach, fakt. Niestet
        > y
        > z powodu nieznania przez Ciebie techniki jak i braku podstaw fizyki i matematyk
        > i
        > dajesz sie zwodzic przez rozne smieci ktore czytujesz. Albo tez przez reklamowe
        > opisy odbiegajace od rzeczywistosci.
        > Zawsze sie dziwie jak ktos majacy dwie lewe rece do fizyki i techniki grzebie
        > sie z zamilowaniem w technice. Jak sie nie ma podstaw zawodowych to trudno
        > ocenic wiarygodnosc tego co sie znajduje o technice wojskowej
        >
        > Pozdrowienia


        Sława!

        Moim zdaniem Ty sie wykazujesz i to systematycznie znacznie wieksza niewidza
        fizyczna i techniczna niz matrek.

        On przynajmniej nie wypisuje stekow bzdur i nonsensów.


        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 16:03
          ignorant11 napisał:

          > jorl napisał:
          >
          >
          > > Matrek, Ty cytujesz co przeczytasz o roznych wojskowych sprawach, fakt. N
          > iestet
          > > y
          > > z powodu nieznania przez Ciebie techniki jak i braku podstaw fizyki i mat
          > ematyk
          > > i
          > > dajesz sie zwodzic przez rozne smieci ktore czytujesz. Albo tez przez rek
          > lamowe
          > > opisy odbiegajace od rzeczywistosci.
          > > Zawsze sie dziwie jak ktos majacy dwie lewe rece do fizyki i techniki grz
          > ebie
          > > sie z zamilowaniem w technice. Jak sie nie ma podstaw zawodowych to trudn
          > o
          > > ocenic wiarygodnosc tego co sie znajduje o technice wojskowej
          > >
          > > Pozdrowienia
          >
          >
          > Sława!
          >
          > Moim zdaniem Ty sie wykazujesz i to systematycznie znacznie wieksza niewidza
          > fizyczna i techniczna niz matrek.
          >
          > On przynajmniej nie wypisuje stekow bzdur i nonsensów.
          >
          >
          > Forum Słowiańskie
          > gg 1728585



          Gosc z politechnicznym wyksztalceniem, ktory nigdy zw zyciu nie slyszal o
          Theodore Postolu, twierdzi ze jego prace sa smieciami.

          Gdyby wiedzial kim jest Postol, po tekscie o smieciu zminilby nick na tym forum ...
          • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 17:35
            matrek napisał:

            > Gosc z politechnicznym wyksztalceniem, ktory nigdy zw zyciu nie slyszal o
            > Theodore Postolu, twierdzi ze jego prace sa smieciami.
            >
            > Gdyby wiedzial kim jest Postol, po tekscie o smieciu zminilby nick na tym forum
            > ...
            >

            Sława!

            Akurat ja przeczytałem o nim dopiero teraz, ale mnie wolno, bo ja jestem
            inzynierem tylko tytularnym...
            :))

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
    • jorl Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 19:26
      matrek napisał:

      > Gosc z politechnicznym wyksztalceniem, ktory nigdy zw zyciu nie slyszal o
      > Theodore Postolu, twierdzi ze jego prace sa smieciami.
      >
      > Gdyby wiedzial kim jest Postol, po tekscie o smieciu zminilby nick na tym forum
      > ...

      Ciagle matrek nie rozumiesz. Chodzi o to ze OK, wynajdujesz i nawet tlumaczac
      wklejasz opisy z np. jakis USA rakiet. Jak korzystasz z dobrych zrodel, mysle ze
      sie i starasz tak robic, to cos to wnosi.
      Ale jak sie Tobie zdarza wyciagac samodzielnie wnioski to juz wtedy czesto sie
      mylisz. Z jednej strony wlasnie dlatego ze nie masz pojecia o technice/fizyce
      jesli chodzi o takie sprawy albo jak geopolityka sie zajmujesz to tez wychodzi
      Tobie fatalnie. Ale juz wtedy nie z brakow wiedzy fizycznej a z antyrosyjskosci,
      malej wiedzy historycznej i braku przemyslen.
      Wiec najlepiej zostan przy podawaniu textow. Tylko.
      Pozdrowienia
      • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 22:14
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Gosc z politechnicznym wyksztalceniem, ktory nigdy zw zyciu nie slyszal o
        > > Theodore Postolu, twierdzi ze jego prace sa smieciami.
        > >
        > > Gdyby wiedzial kim jest Postol, po tekscie o smieciu zminilby nick na tym
        > forum
        > > ...
        >
        > Ciagle matrek nie rozumiesz. Chodzi o to ze OK, wynajdujesz i nawet tlumaczac
        > wklejasz opisy z np. jakis USA rakiet. Jak korzystasz z dobrych zrodel, mysle z
        > e
        > sie i starasz tak robic, to cos to wnosi.
        > Ale jak sie Tobie zdarza wyciagac samodzielnie wnioski to juz wtedy czesto sie
        > mylisz. Z jednej strony wlasnie dlatego ze nie masz pojecia o technice/fizyce
        > jesli chodzi o takie sprawy albo jak geopolityka sie zajmujesz to tez wychodzi
        > Tobie fatalnie. Ale juz wtedy nie z brakow wiedzy fizycznej a z antyrosyjskosci
        > ,
        > malej wiedzy historycznej i braku przemyslen.
        > Wiec najlepiej zostan przy podawaniu textow. Tylko.
        > Pozdrowienia
        >


        Czyli juz nie ze cytuje smieci, tylko wnioskow wyciagac nie potrafie...

        Zapewniam Cie jednak, ze cos tam umiem - tym wlasciwie zarabiam na zycie,
        wyciaganiem wnioskow. Potrafie wyciagac wnioski z tego na przyklad, ze Postol,
        ktory robi miedzynarodowa kariere jezdzac po calym swiecie od Warszawy po
        Bruksele przez Moskwe i Tokjo (w Berlinie nie zlyszalem aby zdarzylo mu sie byc)
        - taki komiwojazer, i przekonujac ze program BMD to pic na wode fotomontaz,
        ktory nigdy nie bedzie dzialal, celowo manipuluje faktami, nawet zeznajac przed
        Kongresem, co udowodnil mu publicznie przed tym samym kongresem Obering (Szef
        MDA). Krytykujac przed kongresem MDA np. ze po tescie IFT-1A, kiedy prototyp EKV
        Boeinga ledwo wykryl glowice o kilkukrotnie mniejszej sygnaturze radarowej niz
        balon stanowiacy decoy, MDA jeszcze ulatwilo zadanie EKV Boeinga w tescie IFT-2
        jeszcze bardziej zwiekszajac sygnature IR balonu a i wowczas kolejny prototyp
        EKV Boeinga nie osiagnal zadowalajacych rezultatow. Tymczasem szef MDA udowodnil
        mu przed Kongresem zwyczjane klamstwo, bo celem testu IFT-1A w ogole nie bylo
        zestrzelenie glowicy celu, lecz sprawdzenie czy seekeer glowicy w ogolue dziala,
        czy podejmuje prawidlowo zadania, w w tescie IFT-2 natomiast w ogole nie
        uczestnieczyl EKV Boeinga ktory w miedzyczasie przegral konkurs, lecz EKV
        Raytheona! A set rozmieszcznej przez pocisk balistyczny glowicy celow i decoyow
        byl dokladnie ten sam co w tescie 1A


        Potrafie rowniez wyciagac wnioski z tego, ze gdy pracownicy MDA przekonali do
        projektu BMD Komisje Unii Europejskiej wyliczeniami matematycznym z ktorych
        wynika ze pociski z Polski nie moga zagrozic rosysjkim ICBM-om lecacym przez
        biegun na USA (co samo w sobie, samo przekonywanie i dazenie do tego aby nie
        mogly zagrozic jest paranoją), to Postol w trakcie wizyty w Moskwie zarzucil MDA
        klamstwo w wyliczeniach przedstawiajac wlasne wyliczenia, z ktorych wynikalo ze
        owszem - jak najbardziej moga. Informacja ze MDA oklamalo Komisje UE objegla
        caly swiat, i znowu Obering musial udowadniac ze nie ma garba i ponownie
        udowodnil, pokazujac ze w swoich wyliczeniach Postyol zupelnie pominal minimum
        czasu niezbednego na podjecie politycznej decyzji o zestrzeleniu ewentualnego
        pocisku oraz czas niezbedny na namierzenie celu przez radar GBR w Czechach,
        przyspieszajac tym samym start pocisku z Polski o prawie 3 minuty.

        Tylko tego juz tak chetnie rozne Spiegle, FAZ i Izwiestie na calym swiecie nie
        cytowaly.

        A wniosek z tego jest taki - czolowy naukowy krytyk programu BMD klamie i
        manipuluje starajac sie udowadniac swoje tezy.

        Dla mnie jesdnak wartosc jego prac polega na czym innym - nikt nie tlumaczy tak
        jak on zasad dzialania obrony antybalistycznej, zasad dzialania EKV, LEAP, czy
        pociskow KEI. Nikt nie robi tego publicznie z takimi detalami technicznymi, z
        wlasnymi szacunkami jako profesora MIT informacji z ktore z roznych przyczyn sa
        tajne i nie moga byc ujawnione - np. rozdzielczosc kątowa teleskopu na
        podczerwien EKV


        Co do - drogi Jorl - mojej nieznajomosci histori, ktora mi zarzucasz, to
        najpierw musisz mi udowodnic ze sam masz lepsza wiedze w tym zakresie, zanim
        zaczniesz mnie o to posadzac, a co do znajomosci geopolityki.... coz., jedyny
        dobry geopolityczny punkt widzenia, to ten moskwieski... wszyscy na tym forum o
        tym wiedza...
    • jorl Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 21:25
      browiec1 napisał:

      > No nie do konca. Bo jak pisalem w innym poscie przez swoje polozenie
      > pewnie dostalibysmy tak czy naczej. Tyle ze mogloby to byc
      > ograniczone uderzenie na cele militarne lub bezposrednio na
      > jednostki rosyjskie. A jesli my zaczelibysmy prac w kogos
      > atomowkami, to jest wiecej niz pewne ze obdarowany bombkami
      > odplacilby nam pieknym za nadobne w ten sam sposob a moze i w
      > dwojnasob.

      Juz lepiej. Czyli NAWET jak polskie rakiety wogole nie uderzalyby ruskimi
      atomowkami na Zachod to i tak Zachod bedzie walil po Polsce. OK, rozumiem ze w
      takiej sytuacji TYLKO po celach militarnych a najlepiej po militarnych ruskich.
      Czyli jak Jaruzelski by nie podpisal tego co Matrek napisal w 1 poscie tego
      watku a podala mu do wierzenia IPNowska TV Zachod by po Polsce i tak walil.
      Ale popatrzmy dalej. Nastepna sprawa. Jaruzelski podpisal uzywanie przez Polske
      glowic atomowych ale te glowice ladowaly by po celach militarnych na Zachodzie
      Europy. Amerykanskie bazy, lotniska, dokladnie tak jak tu mowimy ze Amis by wali
      ZAWSZE po Polsce po militarnych obiektach.
      A wiec wtedy co by zrobili Amis (albo np. Niemcy po otrzymaniu glowic
      amerykanskich do swoich samolotow/rakiet)? Wtedy by sie dalej ograniczyli do
      tego co by bylo jakby Polska nie uzywala glowic atomowych przeciw Zachodowi?
      Czyli dla Polski by sie nic nie zmienilo? Czy jednak wtedy by zaczeli zabijac te
      tytulowe 2-3 miliony Polakow uderzajac po miastach polskich? Mimo ze Polska
      celowalaby tylko po lotniskach amerykanskich i bazach milityrnych? Moze taka
      sytuacje "wladca" tego watku by wyjasnil?
      No bo jakby tak bylo ze za polskie uderzenia na militarne cele na Zachodzie
      byloby tak samo dla Polsik to jakby polskie ataki by zniszczyly mozliwosci
      uderzen na Polske to Jaruzeskiegio podpis mial duzy sens!
      No chyba ze dla sekcji amerykanskiej forum militaria palenie sie Polakow w
      100000°C od AMERYKANSKICH glowiec to przyjemnosc!
      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 23.03.08, 22:14
        Tu chodzi o cos innego - jesli jestes gowniarzem i lejesz sie z
        innymi gowniarzami metodami gowniarzy, to otoczenie tak wlasnie cie
        traktuje a silniejszy co najwyzej spusci ci lomot reka po dupie. Ale
        jesli chesz sie bawic w "elitarnym" klubie "duzych chlopcow" co to
        nosza kose w kieszeni lub gnata w kaburze to co innego.Musisz sie
        liczyc z tym ze potencjalny przeciwnik bedzie dysponowal podobnym
        sprzetem ktorego nie zawaha sie uzyc a i skutki ewentualnego starcia
        beda bardziej oplakane niz tylko obolala dupa. Co do naszego
        obrywania tak czy inaczej - jak pisalem wczesniej naszym najwiekszym
        atutem w czasie pokoju ale i najwiekszym przeklenstwem w czasie
        wojny jest nasze polozenie geograficzne na linii wschod-zachod. I
        wlasnie przez nie w razie ewentualnej III wojny pewnie bysmy dostali
        w jakis sposob gdyby np. NATO zaczelo przegrywac(choc wcale nie jest
        powiedziane ze w przypadku odwrotnej sytuacji nie dostalibysmy
        wschodnich grzybkow). No coz ale takie sa juz uroki bycia czlonkiem
        klubu ktory planowal byc agresorem, i to bycie czlonkiem ktory stoi
        wlasciwie na pierwszej linii frontu.
        • ignorant11 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 01:07
          browiec1 napisał:
          No coz ale takie sa juz uroki bycia czlonkiem
          > klubu ktory planowal byc agresorem, i to bycie czlonkiem ktory stoi
          > wlasciwie na pierwszej linii frontu.


          Sława!

          A ja myśle,że w ogóle strasznie niefajnie jest być... czlonkiem.
          :))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
        • marek_boa Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 09:11
          Browiec w tym sęk ,że wedle planów Amerykańskich czy użylibyśmy jako Polska
          broni atomowej czy nie to i tak oberwalibyśmy atomówkami! Jednym z planów użycia
          broni atomowej przez Zachód było zmasowane uderzenie na linii Wisły w celu
          odgrodzenia "kurtyną atomową" wojsk pancernych ZSRR drugiego rzutu ,które
          stacjonowały na Ukrainie i Białorusi! Trzeba też wziąć pod uwagę ,że w momencie
          rozpoczęcia globalnej atomowej "rozpierduchy" nikt nie zawracał by sobie du...y
          takimi pierdołami jak posiadanie czy też nie przez Polskę broni atomowej!!! Do
          1989 roku Polska jako członek Układu Warszawskiego była na liście celów
          atomowych USA tak samo jak Czechosłowacja,Bułgaria,Węgry,NRD,Rumunia - ło i tyli!
          -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 18:09
            Ja sobie doskonale zdaje sprawe ze pewnie i tak bysmy dostali,
            pisalem to przeciez w kontekscie naszeo polozenia geograficznego:)
            Tylko pisalem tez o tym ze w razie jakiejs oraniczonej zadymy
            gdybysmy my zaczeli lac kogos bronia atomowa to dostalibysmy tym
            samym. Co do Toczek, to ciekawe jak by wygladala "sytuacja
            logistyczna" jakbysmy tak skupili z krajow osciennych te systemy(bo
            tam tez nie bylo chyba ich w ilosciach zastraszajacych:) A taki
            system tez by sie w razie czego bardzo przydal. Zas jak chodzi o
            sprzedaz uzywanego polskiego uzbrojenia za granice to by w sumie nic
            nowego nie bylo, ale i tak czlowiekowi rece same opadaja. Widac
            jednak wyzsza cene daja za zlom w Polsce(bo to wszystko, Piony,
            Sucze, okrety pojdznie na zlom) niz partner zagraniczny za sprzet
            wojskowy.Ale jak pisze,to nic nowego.Bajzel decyzyjny to nasza
            najpotezniejsza bron masowej zaglady:)
            • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 18:33
              browiec1 napisał:

              >
              > wojskowy.Ale jak pisze,to nic nowego.Bajzel decyzyjny to nasza
              > najpotezniejsza bron masowej zaglady:)



              Mam wrazenie ze to wina dwoch czynnikow:
              1) Kiepskiego szkolnictwa wyzszego w tym zakresie (zarowno wojskowego jak i
              cywilnego)
              2) Brak profesjonalizmu wsrod dobierajacych ludzi ktorzy odpowiadaja za sprawy
              organizacyjne. Ciotka ciotce powiedziala ze ten to by sie nadal....

              inaczej mowiac, jedna wilka chałtura.
              • browiec1 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 23:08
                Zapomnialem dodac ze oczywiscie jest to bron masowej zaglady ale...
                naszych sil:)
      • matrek paranoja 23.03.08, 22:55
        jorl napisał:

        > browiec1 napisał:
        >
        > > No nie do konca. Bo jak pisalem w innym poscie przez swoje polozenie
        > > pewnie dostalibysmy tak czy naczej. Tyle ze mogloby to byc
        > > ograniczone uderzenie na cele militarne lub bezposrednio na
        > > jednostki rosyjskie. A jesli my zaczelibysmy prac w kogos
        > > atomowkami, to jest wiecej niz pewne ze obdarowany bombkami
        > > odplacilby nam pieknym za nadobne w ten sam sposob a moze i w
        > > dwojnasob.
        >
        > Juz lepiej. Czyli NAWET jak polskie rakiety wogole nie uderzalyby ruskimi
        > atomowkami na Zachod to i tak Zachod bedzie walil po Polsce. OK, rozumiem ze w
        > takiej sytuacji TYLKO po celach militarnych a najlepiej po militarnych ruskich.
        > Czyli jak Jaruzelski by nie podpisal tego co Matrek napisal w 1 poscie tego
        > watku a podala mu do wierzenia IPNowska TV Zachod by po Polsce i tak walil.



        To juz paranoja. Jarozelski nie podpisal planow uderzenia jadrowego na zachod,
        lecz plany operacyjne uderzenia agresji Ukladu Warszawskiego na panstwa NATO,
        zakladajace m.in. uzycie taktycznej broni jadrowej. Plany znajdujace sie dzis w
        Archiwum w Modlinie (ok. 25 km na polnoc od Warszawy, informuje mniej obeznanych
        z geografia forumowiczow), wiec mozna zarzucac ipenowskiej telewizji polskiej
        klamstwo, albo samemu pofatygowac sie do Modlina i sprawdzic.

        No ale ok - rozumiem, ze polska telewizja IPN-owska to nie to samo co slynaca z
        obiektywizmu niemiecka telewizja Shroederowska...


        > Ale popatrzmy dalej. Nastepna sprawa. Jaruzelski podpisal uzywanie przez Polske
        > glowic atomowych ale te glowice ladowaly by po celach militarnych na Zachodzie
        > Europy.



        tak, tak, podobnie jak rosyjskie, czeskie i wschodnioniemieckie omijalyby
        Monachium, Stuttgart, Bon, Kolonie i Dusendorf


        Amerykanskie bazy, lotniska, dokladnie tak jak tu mowimy ze Amis by wal
        > i
        > ZAWSZE po Polsce po militarnych obiektach.


        Z cala pewnoscia...


        > A wiec wtedy co by zrobili Amis (albo np. Niemcy po otrzymaniu glowic
        > amerykanskich do swoich samolotow/rakiet)? Wtedy by sie dalej ograniczyli do
        > tego co by bylo jakby Polska nie uzywala glowic atomowych przeciw Zachodowi?
        > Czyli dla Polski by sie nic nie zmienilo? Czy jednak wtedy by zaczeli zabijac t
        > e
        > tytulowe 2-3 miliony Polakow uderzajac po miastach polskich? Mimo ze Polska
        > celowalaby tylko po lotniskach amerykanskich i bazach milityrnych? Moze taka
        > sytuacje "wladca" tego watku by wyjasnil?


        Nie ma czego wyjasniac, poza tym chyb atylko Ty jasno rozumiesz to co napisales.
        Pelnoskalowa wojna w Europie bez uzycia ladunkow jadrowych, i bez walenia nimi
        przez obie strony po miastach to fikcja i bajka dla grzecznych dziewczynek.


        Rzecz natomiast w tym, ze to Uklad Warszawski planowal agresywny atak na zachod
        i modlinskie plany trudno w tym wzgledzie podwazyc, no chyba ze telewizja
        niemiecka powie, ze zostaly sprepaqrowane przez agentow SB na polecenie agentow
        CIA, w celu przygotowania pretekstu dla amerykanskiego ataku na Polske celem
        zagarniecia przez amerykanskie koncerny polskich zloz ropy naftowej.
    • niegracz Re: Radzieckie manewry -Totskoye 1954 24.03.08, 10:40
      www.neu-samara.de/index.php?artikel=9&sprache=en
      en.wikipedia.org/wiki/Totskoye_range
      query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=9F0CEEDD133CF934A35752C1A965958260&sec=&spon=&pagewanted=2
      - rzeczywiście
      okrutne zabawy wojenne sowietów a la car
      wiele ofiar
      i kłamstwa propagandy sowieckiej
      kolejna próba wymazania prawdy z pamięci
      • marek_boa Re: Radzieckie manewry -Totskoye 1954 24.03.08, 12:04
        Rozumiem ,że analogiczne manewry z użyciem broni jądrowej w USA już nie budzą
        Twojej niechęci?!
        -Pozdrawiam!
    • jorl Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 10:44
      matrek napisał:

      > Rzecz natomiast w tym, ze to Uklad Warszawski planowal agresywny atak na zachod
      > i modlinskie plany trudno w tym wzgledzie podwazyc,


      No to juz teraz powaznie. O tych cwiczeniach. Troche o tym w polskiej TV
      widzialem (akurat bylem wtedy) jak Sikorski (?) je wyciagnal. Ale jakos NIKT nie
      chce przypomniec zalozen tych cwiczen. I POWODU ataku UW na Zachod.
      A w tych zalozeniach bylo ze NAJPIERW NATO zaatakowalo ZSRR. Bronia jadrowa.
      Czyli NATO bylo agresorem a atak na Zachod o ktorym mowimy byl REAKCJA na
      uderzenie NATO.
      Ale moze blizej. Wlasnie w latach 80tych XXw zarysowalo sie u Amerykanow
      mozliwosc (znowu po latach 50tych) WYGRANIA wojna atomowej. Spowodowane bylo to
      wprowadzeniem Pershingow2 i rakiet krazacych mogacych z zaskoczenia (krotki lot
      Pershingow2) wyeliminowac osrodki dowodzenia, a Tomahawki tez wyrzutnie rakiet.
      Ta grozba byla realna. I UW musial na nia znalezsc odpowiedz bo tylko mocna
      odpowiedz mogla powstrzymac Amis od wykonania swojego zamiaru. Bo tylko rachunek
      strat/yskow moglby NATO przekonac o nieoplacalnosci zaczynania wojny.
      Z jednej strony Rosjanie zaczeli wprowadzac na uzbrojenie MIGi31 aby Tomahawki
      moc zestrzeliwac i tez zmieniono system dowodzenia. Ze scentralizowanego na
      descentralizowany. Jak czytalem w Niemczech ten nowy system dowodzenia zostal
      nazwany Sad Ostateczny. Aby po naglej likwidacji Pershingami bunkrow dowodzenia
      jak i osrodkow politycznych w Moskwie rakiety strategiczne rosyjskie ktore
      ocalaly mogly startowac bez rozkazu "z gory". Obnizylo to oczywiscie prog
      przypadkowej wojny ale to juz nie Rosjan wina a Amis probujacych uzyskac
      mozliwosc wygrania wojny bez wzgledu na taki wlasnie efekt.
      Nastepnym elementem byl wlasnie atak UW na zachod tez z uzyciem broni atomowej.
      Majacej ale wykonywac uderzenia na cele wojskowe jak lotniska, zgrupowania wojsk
      NATO czy porty NATO.
      I wlasnie, aby wplynac na jednosc UW bylo sluszne zalozenie ze Amis beda starali
      sie zabic jak najwiecej cywili polskich, stad sluszne zalozenia planu UW o
      ktorym mowimy ze beda niszczone miasta polskie. I to nie mialo ZADNEGO zwiazku z
      tym czy polskie rakiety cos tam wystrzela na Zachod czy nie.
      A to ze NATO powstrzymuje przed agresywnoscia TYLKO rachunek strat/zyskow
      widzielismy po rozwaleniu ZSRR. Jak rozwalano Jugoslawie i 1999r. Chociaz, tak
      na marginesie, poniesie NATO kare za to. Pozniej, ale zawsze.

      Wlasnie CELOWE ukrywanie zalozen tego planu czyli ze to miala byc odpowiedz na
      AGRESJE NATO na ZSRR aby wygrac wojne nazywam IPNowskim praniem mozgu.
      Skutecznym jak widac na tym forum.

      Pozdrowienia
      • axx611 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 12:23
        Bardzo ladna odpowiedz,jorl.
        Pozdrowienia
      • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 15:40
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Rzecz natomiast w tym, ze to Uklad Warszawski planowal agresywny atak na
        > zachod
        > > i modlinskie plany trudno w tym wzgledzie podwazyc,
        >
        >
        > No to juz teraz powaznie. O tych cwiczeniach. Troche o tym w polskiej TV
        > widzialem (akurat bylem wtedy) jak Sikorski (?) je wyciagnal. Ale jakos NIKT ni
        > e
        > chce przypomniec zalozen tych cwiczen. I POWODU ataku UW na Zachod.
        > A w tych zalozeniach bylo ze NAJPIERW NATO zaatakowalo ZSRR. Bronia jadrowa.
        > Czyli NATO bylo agresorem a atak na Zachod o ktorym mowimy byl REAKCJA na
        > uderzenie NATO.





        Tak, i pewno wlasnie dlatego te planu mowia o kontruderzeniu NATO.
      • browiec1 Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 23:18
        Czyli jednym slowem planisci UW ubzdurali sobie ze NATO napadnie na
        nich(ja przynajmniej nie slyszalem zeby NATO mialo plany zbrojnego
        ataku na UW czy ZSRR) a wtedy to juz oni beda mogli przywalic
        atomowkami na co odpowie z kolei NATO. No to bardzo zmienia postac
        rzeczy;)) Tyle ze pozostaje to jedynie planami radzieckimi. Co do
        pojawienia sie amerykanskiej przewagi - czyli wedlug Ciebie
        Amerykanie tak mieli brac udzial w Zimnej Wojnie, wyscigu zbrojen i
        tak sie przygotowywac do ewentualnego konfliktu zeby przewaga nie
        byla po ich stronie i zeby ewentualna wojne przegrac? No to juz
        haczy o geniusz strategiczny, w kazdym razie wrog Stanow bylby na
        pewno zaskoczony:))
    • kapitan.kirk Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 24.03.08, 15:07
      matrek napisał:

      > W manewrach wzielo udzial 40 tysiecy zolnierzy, w tym zołnierze
      polscy.

      Hmm, szczerze mówiąc raczej w to wątpię. Przez cały
      okres "układowarszawski" (do którego rok 1954 wypada zaliczyć, choć
      formalnie UW zawarto dopiero rok później) Rosjanie bardzo niechętnie
      wpuszczali na swój teren jednostki wojskowe z państw wasalnych -
      wyjąwszy przypadki nieuniknione, np. lotników/przeciwlotników
      udających się na ćwiczenia strzeleckie na azjatyckich poligonach. A
      już na pewno nie wpuściliby obcych jednostek na takie tajne,
      precedensowe manewry. Nie wykluczam obecności co najwyżej oficerów-
      obserwatorów z WP, ale też bez przekonania, bo w tym okresie armie
      wasalne były przez ZSRR traktowane raczej pogardliwie i po macoszemu
      (zresztą większość wyższych dowódców do 1956 i tak stanowili
      Sowieci).

      > W manewrach bralo udzial 40.000 zołnierzy, do dzis przezylo 40...,
      w tym kilku
      > Polaków.

      W tym, że większość uczestników manewrów do dziś zdążyło pomrzeć,
      też nie widzę raczej nic specjalnie demonicznego. Skoro manewry
      odbyły się w 1954, to nawet najmłodsi żołnierze musieli pochodzić z
      roczników z lat 30. (a średnia wieku z pewnością była duzo wyższa) i
      dziś byliby już po siedemdziesiatce. Średnia długość życia mężczyzny
      w Rosji/ZSRR od lat 50. do dziś oscylowała natomiast w granicach 52-
      59 lat. Nie trzeba było w tym celu bomby atomowej :-/

      Pzdr
    • jorl Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 05.04.08, 17:16
      matrek napisał:

      > Daruj sobie pisanie o Pershingach II. A zwlaszcza powolywanie sie w ich zakresi
      > e
      > na niemiecka telewizje. W odroznieniu od radzieckich Pionierow, Pershingi II
      > mialy jedynie glowice io ragulowanej mocy od 5 do 50 kT, ktore z definicji nie
      > mogly atakowac duzych skupis kudnosci, dysponujac za to celnoscia CEP 50 m - o
      > jakiej nie mogli nawet marzyc wowczas Rosjanie, sluzyc mialy wylacznie do
      > punktowego atakowania celow militarnych. Glowice zas W85 5 - 50 kT przenoszaona
      > przez Pershing II opracowane specjalnie po to aby ograniczyc "Collateral damage
      > s"
      >
      >
      > W przeciwienstwie do Rosjan, ktorzy nie mogac liczyc na taka celnosc, wyposazal
      > i
      > swoje pociski sredniego zasiegu w glowice nawet 1 MT. Nie bez powodu Pionier
      > zwany byl na zachodzie "Postrachem Miast"

      Pomiedzy Prehingami2 a rosyjskimi SS20 byla zasadnicza roznica. Pershingi2 MOGLY
      naglym uderzeniem (jako ze lot trwal z 10minut) pozbawic ZSRR wszystkich
      strategicznych osrodkow dowodczo-politycznych. Jak w Moskwie wladze, bunkry
      zarzadzajace uderzeniem odwetowych jak i antyrakietami kolo Moskwy. SS20 NIE
      mogly z powodow geograficznych tego zrobic. Do USA daleko. Mogly to zrobic
      swoimi strategicznymi rakietami ale tutaj czas byl 0,5h a nie 10 minut.
      Wlasnie przy scentralizowanym dowodzeniu silami atomowymi (aby nie wywolac wojny
      przez przypadek!) uderzenie Pershingami2 moglo na tyle opoznic odpowiedz calych
      jeszcze rakiet strategicznych z silosow ze lecace z USA w pol godziny
      amerykanskie rakiety mogla trafic wlasnie te silosy i uniemozliwic odpowiedz. Do
      tego rakiety krazace.
      Wlasnie na tym miala polegac wygranie wojny atomowej przez USA.
      Dotarlo? Czy dalej chcesz uprawiac tania propagande? Wynikajace tez z braku u
      Ciebie zdolnosci do kompleksowego myslenia jak i przejscia prania mozgu.
      Amerykansko/IPNowskiego.

      Co do mediow niemieckich. Tak naprawde niepotrzebne sa tu jakis informacje czy
      USA cos takiego chciala zrobic czy nie. Wsrod doroslych uwaza sie Matrek ze
      nalezy zawsze rozwazac co przeciwnik MOZE realnie zrobic a nie CZY chce to
      zrobic. I realnie majac wlasnie Pershingi2 w Europie wlasnie z dokladnymi
      glowicami atomowymi penetrujacymi bunkry USA byla w stanie tak zrobic. I czy
      chciala, czy nie naprawde nie wazne.
      A z drugiej strony przeciwnik musi ZAWSZE ta najgorsza mozliwosc wziasc pod
      uwage. I z niej wychodzic.
      Dlatego, jak pisalem juz parokkrotnie odpowiedzia ZSRR byl kompletna zmiana
      systemu dowodzenia odpowiedzia strategicznych rakiet. Nie start na rozkaz a
      start jak nie ma polaczenia z dowodztwem.
      I atak ladowy na Europe zach aby rachunek strat/zyskow dla Zachodu byl nieoplacalny.

      A do niszczenia Warszawy i innych miast polskich (zabicie 2-3 milionow Polakow
      przez Amis) nie byly Pershingi a samoloty z bombami atomowymi startujacymi np. z
      RFNu.


      Pozdrowienia
      • marek_boa Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 05.04.08, 17:37
        Jorl troszki jednak Namieszałeś!:) Radzieckie "Pioniery" czyli pociski ŚREDNIEGO
        zasięgu nie były wycelowane w USA tylko właśnie w Europę Zachodnią! W
        założeniach miały równoważyc potencjał atomowy jednostek Amerykańskich
        stacjonujących w Europie jak i arsenały nuklearne Francji i Wielkiej
        Brytanii!Zasięg "Pionierów" to:
        - 15Ż43 "Pionier" - 600-5000 km
        - 15Ż53 "Pionier-UTTCh" - 600-5500 km
        - 15Ż53M "Pionier-3"- 600-7500 km
        - Podrawiam!
        • jorl Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 05.04.08, 17:54
          marek_boa napisał:

          > Jorl troszki jednak Namieszałeś!:) Radzieckie "Pioniery" czyli pociski ŚREDNIEG
          > O
          > zasięgu nie były wycelowane w USA tylko właśnie w Europę Zachodnią!

          Ja namieszalem??? To matrek porownywal SS20 z Pershingami2! A ja wlasnie
          tlumaczylem ze to sa nieporownywalne. Ale pamietam oczywiscie propagande w
          latach 80tych wlasnie te rakiety porownywujace.
          No i oczywiscie ze SS20 mialy zrownowazyc bron atomowa "europejska". czyli
          franc/angielska jak i bomby na samolotach amerykanskich. Rosjanie wychodzili z
          zalozenia ze bomby przenoszone przez ich samoloty mialyby trudnosci rownowazyc
          swoimi uderzeniami amrykanskie bomby A na Warszawe itd (duze straty!) a wiec
          lepiej miec rakiety ktore napewno trafia. W zamian za znisczenie Warszawy. Aby
          wlasnie W-y Amis nie chcieli niszczyc. Rachunek strat/zyskow.
          Pozdrowienia
          • matrek Jorl, prosze -nie rob zenady 05.04.08, 20:01
            jorl napisał:

            > marek_boa napisał:
            >
            > > Jorl troszki jednak Namieszałeś!:) Radzieckie "Pioniery" czyli pociski ŚR
            > EDNIEG
            > > O
            > > zasięgu nie były wycelowane w USA tylko właśnie w Europę Zachodnią!
            >
            > Ja namieszalem??? To matrek porownywal SS20 z Pershingami2! A ja wlasnie
            > tlumaczylem ze to sa nieporownywalne. Ale pamietam oczywiscie propagande w
            > latach 80tych wlasnie te rakiety porownywujace.


            Najpierw pleciesz jakies bzdury o niszczeniu Pershingami centrow dowodzenia w
            Moskwie, a teraz zeby ukryc swoj brak wiedzy, obracasz kota ogonem. Zeby bylo
            jeszcze gorzej, piszesz kolejne bzdury. Tak to bywa gdy sie nie ma wiedzy.

            Marek Boa tez sie pomylil, ale w jego przypadku to drobny blad jedynie -
            klasyfikacyjny - Pioniery nie byly pociskami sredniego zasiegu, lecz posredniego
            - szczebelek wyzej - pociski sredniego zasiegu (MRBM) maja zasiego do 3000 km
            jedynie - pociski o zasiegu do 5500 km to juz kolejna kategoria - posredniego
            zasiegu (IRBM). Ale jak mowie, to jedynie blad klasyfikacyjny, wiec drobiaz. W
            twoim natomiast przypadku, jeden blad probujesz pokrywac przekrecaniem kota
            ogonem i wpadasz w ko;lejny blad.

            Pershing 2 wlasnie nanlezy porownywac z Pionierami! Po pierwsze dlatego ze
            pierwszy to MRBM, a drugi SRBM, czyli klasyfikacyjnie bardzo blisko, a
            zastosowanie bojowe moze byc identyczne - taktyczne


            > No i oczywiscie ze SS20 mialy zrownowazyc bron atomowa "europejska". czyli
            > franc/angielska jak i bomby na samolotach amerykanskich. Rosjanie wychodzili z
            > zalozenia ze bomby przenoszone przez ich samoloty mialyby trudnosci rownowazyc
            > swoimi uderzeniami amrykanskie bomby A na Warszawe itd (duze straty!) a wiec
            > lepiej miec rakiety ktore napewno trafia. W zamian za znisczenie Warszawy. Aby
            > wlasnie W-y Amis nie chcieli niszczyc. Rachunek strat/zyskow.
            > Pozdrowienia



            Pioniery mialy "zrownowazyc bron europejska" twoerdzisz?


            A moglbys wskazac co mialy rownowazyc, skoro Pioniery zostaly rozmieszczone w
            roku 1975, 10 lat przez pershingami 2, a znajdujace sie wowczas w Europie
            pociski Pershing 1 przy swoim zasiegu 700 km zza lini Laby nie mogly doleciec
            nawet do Warszawy, a ile zdolaly by doleciec chodziaz do Poznania... Podczas gdy
            Pioniery swoim zasiegiem mogly pokryc praktycznie cala Europe.

            Ale co tam, skoro mozna twierdzic ze Pershingi 2 z zasiegiem 1800 km mialy
            nieszczyc mialy niszczyc centra dowodzenia dowodzenia w moskwie i sowieckie
            wyrzutnie ICBM w glebi Rosjii...




            No wciaz - 1Mt glowica Pioniera i 50 kT glowica Pershinga 2.

            Sprobuj zniszczyc glowica 50 kt Miasto wielkosci Warszawy...
            • marek_boa Re: Jorl, prosze -nie rob zenady 06.04.08, 09:47
              Matruś przykro mi ale nie ma czegoś takiego w Radzieckiej/Rosyjskiej
              terminologii jak pociski "pośredniego zasięgu"! Wszystkie pociski o zasięgu do
              8000 kilometrów będące kiedykolwiek na stanie Strategicznych Wojsk Rakietowych
              to wedle terminologii Radzieckiej/Rosyjskiej pociski "Sredniej Dalnostii" czyli
              średniego zasięgu!Wszystko co powyżej to pociski "strategiczieskije
              mieżdukontinientalnej dalnostii"!
              Przykłady:
              > Pociski średniego zasięgu":
              - R-5 "Pabieda" 8A62 (1955 r) - 560-1200 km
              - R-5M 8A62M/8K51 (1956 r) - 1200 km
              - R-12 8K63 (1959 r) - 2080 km
              - R-12U "Dwina" 8K63U (1964 r) - 2000 km
              - R-14 8K65 (1961 r) - 3200-4500 km
              - R-14U 8K65U (1964 r) - 3700-4500 km
              - RT-15 8K96 (1966 r) - 2500 km
              - RT-15 8K96 15P696 (1966 r) - 2500 km
              - "Pionier" 15Ż45 (1976 r) - 600-5000 km
              - "Pionier-UTTCh" 15Ż53 (1980 r) - 600-5500 km
              - "Pionier-3" 15Ż53M (1985 r) - 7500 km
              - "Granat" RK-55 (1986 r) - 3000 km
              > pociski strategiczne:
              - R-7 8K71 (1960 r) - 8500-8800 km
              - R-7A 8K74 (1960 r) - 9000-9500 km
              - R-7M 8K710 (1960 r) - 12000-14000 km
              - R-16 "Szeksna-N" 8K64 (1962 r) - 10500-11000 km
              - R-16U "Szeksna-N" 8K64U (1962 r) - 13000 km
              - R-16U "Szeksna-W" 8K64U (1963 r) - 13000 km
              - R-9A "Desna-N" 8K77 (1965 r) - 12500 km
              - R-9A "Desna-W" 8K75 (1965 r) - 16000 km
              - R-9A "Romaszka" 8K75 (1965 r) - 16000 km
              - UR-100 15P084 8K84 (1967 r) - 12000 km
              - i tak dalej!
              > Matruś "Pioniery" miały równoważyć broń atomową rozmieszczoną w Europie!
              Zapomniałeś ,że nie tylko Amerykanie posiadali taką broń w 1976 roku kiedy to
              pierwsze "Pioniery" rozmieszczono na terenie dzisiejszej Ukrainy i Białorusi?!
              Znaczy się arsenały nuklearne Wielkiej Brytanii i Francji do 1976 roku nie
              istniały???!
              -Pozdrawiam!
              • matrek Re: Jorl, prosze -nie rob zenady 06.04.08, 11:48
                Wiem ze nie ma - po prsotu rosjanie i maerykanie stosowali odmienne kasyfikacje
                - rosjanie wg zastosowania, zas amerykanie wg zasiegu, co niczego znie zmienia -
                rosjanie wprowadzili pioniery o zasiegu 5000 tys, podczas gdy najsilniejsze pod
                tym wzgledem amerykanskie pociski mialy zasie 10 razy mniejszy.

                Brytyjskie i francuskie pociki w tym samym czasi eniemialy znaczenia, gdyz
                obydwa panstwa mialy jedynie pociki SLBM, podobnie jak dzis.

                Skoro jednak - i slusznie - postanowiles wyprowadzic z bledu kogos tam innego,
                ja jedynie doprecyzowalem twoja mysl.
                • marek_boa Re: Jorl, prosze -nie rob zenady 06.04.08, 12:36
                  Matruś a Mówi Ci coś nazwa "Plateau d"Albion"?! Czyli miejsce stacjonowania
                  Francuskich pocisków strategicznych bazowania naziemnego S-3!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • matrek Re: Jorl, prosze -nie rob zenady 06.04.08, 17:05
                    marek_boa napisał:

                    > Matruś a Mówi Ci coś nazwa "Plateau d"Albion"?! Czyli miejsce stacjonowania
                    > Francuskich pocisków strategicznych bazowania naziemnego S-3!:)
                    > -Pozdrawiam!


                    Nie, mowi mi jedynie Plateau :))))))
      • matrek Re: Radzieckie manewry atomowe a.d. 1954 05.04.08, 18:50
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Daruj sobie pisanie o Pershingach II. A zwlaszcza powolywanie sie w ich z
        > akresi
        > > e
        > > na niemiecka telewizje. W odroznieniu od radzieckich Pionierow, Pershingi
        > II
        > > mialy jedynie glowice io ragulowanej mocy od 5 do 50 kT, ktore z definicj
        > i nie
        > > mogly atakowac duzych skupis kudnosci, dysponujac za to celnoscia CEP 50
        > m - o
        > > jakiej nie mogli nawet marzyc wowczas Rosjanie, sluzyc mialy wylacznie do
        > > punktowego atakowania celow militarnych. Glowice zas W85 5 - 50 kT przeno
        > szaona
        > > przez Pershing II opracowane specjalnie po to aby ograniczyc "Collateral
        > damage
        > > s"
        > >
        > >
        > > W przeciwienstwie do Rosjan, ktorzy nie mogac liczyc na taka celnosc, wyp
        > osazal
        > > i
        > > swoje pociski sredniego zasiegu w glowice nawet 1 MT. Nie bez powodu Pion
        > ier
        > > zwany byl na zachodzie "Postrachem Miast"
        >
        > Pomiedzy Prehingami2 a rosyjskimi SS20 byla zasadnicza roznica. Pershingi2 MOGL
        > Y
        > naglym uderzeniem (jako ze lot trwal z 10minut) pozbawic ZSRR wszystkich
        > strategicznych osrodkow dowodczo-politycznych. Jak w Moskwie wladze, bunkry
        > zarzadzajace uderzeniem odwetowych jak i antyrakietami kolo Moskwy. SS20 NIE
        > mogly z powodow geograficznych tego zrobic. Do USA daleko. Mogly to zrobic
        > swoimi strategicznymi rakietami ale tutaj czas byl 0,5h a nie 10 minut.
        > Wlasnie przy scentralizowanym dowodzeniu silami atomowymi (aby nie wywolac wojn
        > y
        > przez przypadek!) uderzenie Pershingami2 moglo na tyle opoznic odpowiedz calych
        > jeszcze rakiet strategicznych z silosow ze lecace z USA w pol godziny
        > amerykanskie rakiety mogla trafic wlasnie te silosy i uniemozliwic odpowiedz. D
        > o
        > tego rakiety krazace.
        > Wlasnie na tym miala polegac wygranie wojny atomowej przez USA.
        > Dotarlo? Czy dalej chcesz uprawiac tania propagande? Wynikajace tez z braku u
        > Ciebie zdolnosci do kompleksowego myslenia jak i przejscia prania mozgu.
        > Amerykansko/IPNowskiego.
        >
        > Co do mediow niemieckich. Tak naprawde niepotrzebne sa tu jakis informacje czy
        > USA cos takiego chciala zrobic czy nie. Wsrod doroslych uwaza sie Matrek ze
        > nalezy zawsze rozwazac co przeciwnik MOZE realnie zrobic a nie CZY chce to
        > zrobic. I realnie majac wlasnie Pershingi2 w Europie wlasnie z dokladnymi
        > glowicami atomowymi penetrujacymi bunkry USA byla w stanie tak zrobic. I czy
        > chciala, czy nie naprawde nie wazne.
        > A z drugiej strony przeciwnik musi ZAWSZE ta najgorsza mozliwosc wziasc pod
        > uwage. I z niej wychodzic.
        > Dlatego, jak pisalem juz parokkrotnie odpowiedzia ZSRR byl kompletna zmiana
        > systemu dowodzenia odpowiedzia strategicznych rakiet. Nie start na rozkaz a
        > start jak nie ma polaczenia z dowodztwem.
        > I atak ladowy na Europe zach aby rachunek strat/zyskow dla Zachodu byl nieoplac
        > alny.
        >
        > A do niszczenia Warszawy i innych miast polskich (zabicie 2-3 milionow Polakow
        > przez Amis) nie byly Pershingi a samoloty z bombami atomowymi startujacymi np.
        > z
        > RFNu.



        Przepraszam Cie, jorl - ale opierasz swoje rozumowanie na gownianych
        socjalistycznych mediach niemieckich. Nawet jesli sposob rozumowania masz dobry,
        to z powodu opierania sie na bzdurnych podstawach wnioski koncowe nie sa funta
        klakow warte.

        Jakim cudem Persing2 z glowica 50kT mogl zaatakowac i "w ciagu 10 minut"
        zniszczyc sowieckie centra dowodzenia w Moskwie, skoro mial jedynie 1800 km zasiegu?


        Przez cala komune komunistyczna propaganda wciskala polakom, jak to amerykanie
        sa w stanie 5 minut lotu pershinga II zniszczyc Moskwe (do znudzenia pokazujac
        finansowane bezposrednio z budzetu zagranicznego KPZR demonstracje antywojenne
        przeciwko pershingom na zachodzie) "zapominajac" chocby slowem wspomniec o
        sowieckich pociskach wymierzonych w zachodnie miasta - przeciwko oczywiscie nikt
        na wschodzie nie protestowal...


        Wracajac do tematu, w jaki sposob startujacy z wyrzutni gasienicowej MGM-31B
        Pershing II o zasiegu 1.800 km mial zniszczyc chocby jedna sowiecka wyrzutnie
        ICBM, czy chocby jedno sowieckie centrum dowodzenia pod Moskwa? Ze juz nie
        wspomne o MGM-31A Pershing I z jego zasiegiem zaledwie 700 km, ktory na dobra
        sprawe nie bylby w stanie doleciec nawet do Warszawy



        Zanim wiec zaczniesz wyciagac wnioski na podstawie propagandowych i tradycyjnie
        sprzyjajacych Moskwie socjalistycznych mediow niemieckich, zastanow sie czy
        dysponujesz wlasciwymi podstawami tego wnioskowania.
    • jorl matrek 05.04.08, 19:25
      matrek napisał:

      > Przepraszam Cie, jorl - ale opierasz swoje rozumowanie na gownianych
      > socjalistycznych mediach niemieckich. Nawet jesli sposob rozumowania masz dobry
      > ,
      > to z powodu opierania sie na bzdurnych podstawach wnioski koncowe nie sa funta
      > klakow warte.

      Od kiedy to RFNowie gazety byly "socjalistyczne"? Lgaly jak i amerykanskie. Ale
      czasemi mozna prawde przeczytac. Jak sie jej szuka i nie na pierwszej stronie. Z
      tym ze te informacje NIE sa przedmiotem naszej dyskusji


      > Jakim cudem Persing2 z glowica 50kT mogl zaatakowac i "w ciagu 10 minut"
      > zniszczyc sowieckie centra dowodzenia w Moskwie, skoro mial jedynie 1800 km zas
      > iegu?
      >
      >
      > Przez cala komune komunistyczna propaganda wciskala polakom, jak to amerykanie
      > sa w stanie 5 minut lotu pershinga II zniszczyc Moskwe

      Nie wiem co propaganda komunistyczna mowila. Ja wiem ze Pershingi2 mialy zasieg
      2500km i glowice regulowana 1-100kT.
      Do tego glowica byla wyposazona w radarowy system kierowania na ostatnim odcinku
      lotu aby zwiekszyc dokladnosc trafienia na podstawie poprzednio zebranego
      satelitarnego obrazu celu.
      Tez ta glowica byla skonstruowania do wybuchu PO wryciu sie w ziemie. Wlasnie do
      nisczenia bunkrow co w polaczeniu z duza dokladnoscia trafienia bylo skuteczne
      przeciw bunkrom dowodzenia.
      A do Moskwy jest z miejsc startu z RFNu (polud/zach RFN) 2tys km. A wiec
      doskonale obejmowala co miala. A nawet jakby byl zasieg 1800km to po zblizeniu
      sie do granicy z NRD/Czechy nawet i on by wystarczyl. Do Moskwy. Z tym ze sadze
      ze akurat zasieg to byla najwazniejsze tajemnica tej rakiety.
      Nie wiem co Tobie naklamali z 1800km ale zapewne propaganda aby zaciemnic dla
      maluczkich cel tego dozbrojenia.
      Tez rakiety skrzydlate mialy zasieg ponad 3tys km.
      I Pershingi2 NIE byly przeznaczone do niszczenia Moskwy! Nawet jak moze, tak
      twierdzisz, propaganda komunistyczna twierdzila. I propaganda jakakolowiek mnie
      nie interesuja aby realny Swiat poznac.
      Do niszczenia miast jak W-a byly bomby A na samolotach.
      Znam jedna firme w Bawarii od ktorej w odleglosci paru km jest lotnisko. I w
      czasie Zimnej Wojny staly tam samoloty amerykanskie w ciaglym pogotowu, pod
      ktorymi byly luki z bombami A tak ze w pare minut mogly byc one podwieszone i
      samoloty moglyby startowac. Aby np. Warszawe zniszczyc.

      (do znudzenia pokazujac
      > finansowane bezposrednio z budzetu zagranicznego KPZR demonstracje antywojenne
      > przeciwko pershingom na zachodzie) "zapominajac" chocby slowem wspomniec o
      > sowieckich pociskach wymierzonych w zachodnie miasta - przeciwko oczywiscie nik
      > t
      > na wschodzie nie protestowal...
      >


      Jescze raz Matrek. Te SS20 NIE mogly USA nic zrobic. Nic strategicznego
      naruszyc. A Pershingi2 TAK.

      No i po co wsadzasz cos o Perschingach1? Nie o tym mowimy. Zreszta byly kasowane
      jak te Nr2 wchodzily. I te Pershingi1 byly przeznaczone nie do tego samego celu.

      Pozdrowienia
      • matrek Re: matrek 05.04.08, 20:41
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Przepraszam Cie, jorl - ale opierasz swoje rozumowanie na gownianych
        > > socjalistycznych mediach niemieckich. Nawet jesli sposob rozumowania masz
        > dobry
        > > ,
        > > to z powodu opierania sie na bzdurnych podstawach wnioski koncowe nie sa
        > funta
        > > klakow warte.
        >
        > Od kiedy to RFNowie gazety byly "socjalistyczne"?



        W czasach gdy istanial RFN, ty czylates tylko peerelowska prase codzienna -
        pisze o prasie niemieckiej, a nie RFN-u.


        Lgaly jak i amerykanskie. Ale
        > czasemi mozna prawde przeczytac. Jak sie jej szuka i nie na pierwszej stronie.
        > Z
        > tym ze te informacje NIE sa przedmiotem naszej dyskusji
        >
        >

        Wybacz, nie jest dla mnie autorytetem dziennikarz Der Spiegla, czy innego FAZ,
        ktory raz pisze o ogorkach, raz o mocie, raz o ciazy nastolatek, a innym razem
        wezmie sie za pociski balistyczne.


        > > Jakim cudem Persing2 z glowica 50kT mogl zaatakowac i "w ciagu 10 minut"
        > > zniszczyc sowieckie centra dowodzenia w Moskwie, skoro mial jedynie 1800
        > km zas
        > > iegu?
        > >
        > >
        > > Przez cala komune komunistyczna propaganda wciskala polakom, jak to amery
        > kanie
        > > sa w stanie 5 minut lotu pershinga II zniszczyc Moskwe
        >
        > Nie wiem co propaganda komunistyczna mowila. Ja wiem ze Pershingi2 mialy zasieg
        > 2500km i glowice regulowana 1-100kT.


        Bzdura. Glowica W85 - zasieg regulowany 5 - 50 kT (wpisz sobie W85 warhead w
        google jak nie wierzysz albo poszukaj na www.globalsecurity.com, czy innym FAS,
        mozesz tez MGM-30B Pershing II)

        Widzisz, wlasnie dlatego pisze - nie opieraj swoich informacji na prasie
        codziennej. Dziennikarz ktory jednego dnia pisze o przewadze tamponow nad
        podpaskami, drugiego dnia nie napisze Ci prawdziwych informacji o pociskach
        balistycznych.




        > Do tego glowica byla wyposazona w radarowy system kierowania na ostatnim odcink
        > u
        > lotu aby zwiekszyc dokladnosc trafienia na podstawie poprzednio zebranego
        > satelitarnego obrazu celu.
        > Tez ta glowica byla skonstruowania do wybuchu PO wryciu sie w ziemie. Wlasnie d
        > o
        > nisczenia bunkrow co w polaczeniu z duza dokladnoscia trafienia bylo skuteczne
        > przeciw bunkrom dowodzenia.
        > A do Moskwy jest z miejsc startu z RFNu (polud/zach RFN) 2tys km. A wiec
        > doskonale obejmowala co miala. A nawet jakby byl zasieg 1800km to po zblizeniu
        > sie do granicy z NRD/Czechy nawet i on by wystarczyl. Do Moskwy. Z tym ze sadze
        > ze akurat zasieg to byla najwazniejsze tajemnica tej rakiety.
        > Nie wiem co Tobie naklamali z 1800km ale zapewne propaganda aby zaciemnic dla
        > maluczkich cel tego dozbrojenia.



        Jasne ze mi Claremont Institute naklamal, nie to co Tobie Frankfurter Allgemeine
        Zitung albo inny RTL



        > Tez rakiety skrzydlate mialy zasieg ponad 3tys km.
        > I Pershingi2 NIE byly przeznaczone do niszczenia Moskwy! Nawet jak moze, tak
        > twierdzisz, propaganda komunistyczna twierdzila.


        Ty tak stwierdziles !!! Ty Jorl we wlasnej osobie napisales, ze Pershingi II
        mialy zniszczyc centra dowodzenia w Moskwie i sowieckie wyrzutnie ICBM! Ty we
        wlasnej osobie, 2 posty wyzej.




        I propaganda jakakolowiek mnie
        > nie interesuja aby realny Swiat poznac.
        > Do niszczenia miast jak W-a byly bomby A na samolotach.
        > Znam jedna firme w Bawarii od ktorej w odleglosci paru km jest lotnisko. I w
        > czasie Zimnej Wojny staly tam samoloty amerykanskie w ciaglym pogotowu, pod
        > ktorymi byly luki z bombami A tak ze w pare minut mogly byc one podwieszone i
        > samoloty moglyby startowac. Aby np. Warszawe zniszczyc.
        >
        > (do znudzenia pokazujac
        > > finansowane bezposrednio z budzetu zagranicznego KPZR demonstracje antywo
        > jenne
        > > przeciwko pershingom na zachodzie) "zapominajac" chocby slowem wspomniec
        > o
        > > sowieckich pociskach wymierzonych w zachodnie miasta - przeciwko oczywisc
        > ie nik
        > > t
        > > na wschodzie nie protestowal...
        > >
        >
        >
        > Jescze raz Matrek. Te SS20 NIE mogly USA nic zrobic. Nic strategicznego
        > naruszyc. A Pershingi2 TAK.


        Tylko Ty wplatuje w ta dyskusje terytorium USA. Ja piszac o Pionmierach i
        Perhingach pisze o Europie.


        >
        > No i po co wsadzasz cos o Perschingach1? Nie o tym mowimy. Zreszta byly kasowan
        > e
        > jak te Nr2 wchodzily.


        G...no prawda. Tez niemieckie media udzielily Co takiej informacji? Pierwszy
        batalion Pershing II osiagnal FOC w Europie w 1984 r, anotmiast MGM-30A Pershing
        I byly w Europie do 1988 roku.


        I te Pershingi1 byly przeznaczone nie do tego samego cel
        > u.
        >
        > Pozdrowienia
    • jorl matrek 05.04.08, 20:40
      matrek napisał:

      > Najpierw pleciesz jakies bzdury o niszczeniu Pershingami centrow dowodzenia w
      > Moskwie,

      Dlaczego bzdury??? Wlasnie Pershingi2 byly zrobione do niszczenia bunkrow. Duza
      dokladnosc trafienia. I najwazniejsze bunkry ZSRR wlasnie do kierowania
      strategicznymi silami jadrowymi BYLY w ich zasiegu.


      >a teraz zeby ukryc swoj brak wiedzy, obracasz kota ogonem. Zeby bylo
      > jeszcze gorzej, piszesz kolejne bzdury. Tak to bywa gdy sie nie ma wiedzy.
      >
      > Marek Boa tez sie pomylil, ale w jego przypadku to drobny blad jedynie -
      > klasyfikacyjny - Pioniery nie byly pociskami sredniego zasiegu, lecz posrednieg
      > o
      > - szczebelek wyzej - pociski sredniego zasiegu (MRBM) maja zasiego do 3000 km
      > jedynie - pociski o zasiegu do 5500 km to juz kolejna kategoria - posredniego
      > zasiegu (IRBM). Ale jak mowie, to jedynie blad klasyfikacyjny, wiec drobiaz. W
      > twoim natomiast przypadku, jeden blad probujesz pokrywac przekrecaniem kota
      > ogonem i wpadasz w ko;lejny blad.
      > Pershing 2 wlasnie nanlezy porownywac z Pionierami! Po pierwsze dlatego ze
      > pierwszy to MRBM, a drugi SRBM, czyli klasyfikacyjnie bardzo blisko, a
      > zastosowanie bojowe moze byc identyczne - taktyczne

      Smieszny jestes z jakimis klasyfikacjami. Wazne jest co w konkretnej sytuacji
      mogl ktos zrobic przeciwnikowi.
      Wlasnie Pershingi2 MOGLY zaatakowac stanowiska polityczno-wojskowe ZSRR a
      Pioniery NIE! Bo Pioniery NIE dosiegaly USA oczywiscie.
      Geografia matrek, geografia.
      I wazne ze czas ostrzegania byl krotki. Nie jak rakiet z USA.
      Nie dociera??? Dziecko jestes, matrek?

      Co do zasiegu. 1800km czy 2500km Pershingow2.
      Wiec jak sobie wyobrazasz, Amis opracowywuja tego Pershinga2 stawiaja na
      stanowiska i mowia "ma 1800km". Ruscy generalowie zbieraja sie nad mapami z
      cyrklami obliczaja i patrza "och fajnie brakuje 10km do naszego bunkra obrony
      antyrakietowej Moskwy". I 20km do Kremla! Fakt, jak zobaczymy te glowice na
      radarach to beda politycy mieli 5 minut aby pognac do schronu ale w Wikipedzie
      podano ze maja 1800km wiec wszystko OK. Spimy spoknie!
      Naprawde matrek myslisz ze tak odpowiedzialny polityk moze myslec?? Musi zalozyc
      ze akurat zasieg jest tak istotna sprawa ze bedzie podany niewiarygodnie a ze
      technicznie nie da sie wykluczyc ze pareset km wiecej moze byc wiec TRZEBA
      zalozyc ze maja. I na taka okazje sie przygotowac. Bo od tego zalezy zycie albo
      smierc kraju.
      Juz raz w 1941r Rosjanie zalozyli ze Hitler co prawda moze ale zapewne nie chce
      napasc. I sie przejechali tak ze prawie zabito by im nie 20milionow a
      100milionow ludzi. Jakby wojne Niemcy wygrali.

      > Pioniery mialy "zrownowazyc bron europejska" twoerdzisz?
      >
      >
      > A moglbys wskazac co mialy rownowazyc, skoro Pioniery zostaly rozmieszczone w
      > roku 1975, 10 lat przez pershingami 2, a znajdujace sie wowczas w Europie
      > pociski Pershing 1 przy swoim zasiegu 700 km zza lini Laby nie mogly doleciec
      > nawet do Warszawy, a ile zdolaly by doleciec chodziaz do Poznania... Podczas gd
      > y
      > Pioniery swoim zasiegiem mogly pokryc praktycznie cala Europe.
      >
      > Ale co tam, skoro mozna twierdzic ze Pershingi 2 z zasiegiem 1800 km mialy
      > nieszczyc mialy niszczyc centra dowodzenia dowodzenia w moskwie i sowieckie
      > wyrzutnie ICBM w glebi Rosjii...

      oczywisie ze Amis mieli setki tez wielkich bomb jadrowych ktore lotnictwem mogli
      przeniesc nad Warszawe, Kijow itd. Oczywiscie ZSRR mogby dla zrownowazenia tez
      tylko samolotow uzyc ale napewno bylyby duze straty wiec Pioniery byly
      pewniejsze ze zadne mysliwce zachodnie nie powstrzymaja ataku ZSRR TAKIEGO
      samego jak amerykanskiego na Warszawe.


      > No wciaz - 1Mt glowica Pioniera i 50 kT glowica Pershinga 2.
      >
      > Sprobuj zniszczyc glowica 50 kt Miasto wielkosci Warszawy.

      Pijany jestes?? caly czas powtarzam ze Pershingi2 NIE byly przeznaczone do
      niszczenia miast a do niszczenia bunkrow.
      Ale jak w zasiegu ich bylyby silosy rakiet strategicznych ZSRR to jakby ich
      starczylo doskonale sie i do tego celu nadawaly. Jak wiem i na Ukrainie byly
      silosy z rosyjskimi strategicznymi rakietami. Tez w zasiegu nawet Twoich
      ulubionych 1800km.
      Do tego dochodzily rakiety krazace z Angli 500szt o zasiegu >3tys km. Ale matrek
      tez NIE do niszczenia miast! A do wylaczania strategicznych sil radzieckich.
      Czego Pioniery NIE mogla nigdy zrobic. Bo USA za daleko jak wiadomo.


      matrek, ile razy bedziesz pisal jeszcze ze ja twierdze Persingi mialy sluzyc do
      niszczenia miast? 10 razy czy 20? Mozesz z laski swojej sobie zaraz potem
      odpowiedziec ze co prawda jorl twierdzi ze Pershingi2 byly do niszczenia miast
      ale tez twierdzi ze nie byly do niszczenia miast. Zgoda? Po co ja mam to
      powtarzac? Zrobisz taka samoobsluge?

      Pozdrowienia

      • matrek Zwyczajnie klamiesz Jorl 05.04.08, 21:25
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Najpierw pleciesz jakies bzdury o niszczeniu Pershingami centrow dowodzen
        > ia w
        > > Moskwie,
        >
        > Dlaczego bzdury??? Wlasnie Pershingi2 byly zrobione do niszczenia bunkrow.



        Ale nie w Moskwie!


        Duza
        > dokladnosc trafienia. I najwazniejsze bunkry ZSRR wlasnie do kierowania
        > strategicznymi silami jadrowymi BYLY w ich zasiegu.
        >


        najwzaniejsze bunkry byly w Moskwie i pod Moskwa, a raczej na - o ile mnie
        pamiec nie myli - polnocy wschod od Moskwy - czyli jeszcze dalej.


        > Wlasnie Pershingi2 MOGLY zaatakowac stanowiska polityczno-wojskowe ZSRR a
        > Pioniery NIE!


        A Pioniery nie mogly atakowac centrow dowodzenia NATO w Europie, zgrupowan
        wojsk, skladow broni, centrow komunikacyjnych itd, czyli wszystkiego do czego
        stworzone byly Pershingi 2....


        Bo Pioniery NIE dosiegaly USA oczywiscie.
        > Geografia matrek, geografia.

        To Ty caly czas bredzisz o ataku na USA, ja nie pisalem o tym ani slowa.



        >
        > Co do zasiegu. 1800km czy 2500km Pershingow2.
        > Wiec jak sobie wyobrazasz, Amis opracowywuja tego Pershinga2 stawiaja na
        > stanowiska i mowia "ma 1800km". Ruscy generalowie zbieraja sie nad mapami z
        > cyrklami obliczaja i patrza "och fajnie brakuje 10km do naszego bunkra obrony
        > antyrakietowej Moskwy". I 20km do Kremla! Fakt, jak zobaczymy te glowice na
        > radarach to beda politycy mieli 5 minut aby pognac do schronu ale w Wikipedzie
        > podano ze maja 1800km wiec wszystko OK. Spimy spoknie!
        > Naprawde matrek myslisz ze tak odpowiedzialny polityk moze myslec?? Musi zalozy
        > c
        > ze akurat zasieg jest tak istotna sprawa ze bedzie podany niewiarygodnie a ze
        > technicznie nie da sie wykluczyc ze pareset km wiecej moze byc wiec TRZEBA
        > zalozyc ze maja. I na taka okazje sie przygotowac. Bo od tego zalezy zycie albo
        > smierc kraju.



        Wiec cala swoja argumentacje opierasz na swoich przypuszczeniach, spekulacjach i
        zalozeniach?


        Dobra podstawa do rozmow.

        Ja tez nie widze powodu, dla ktorego nie mozna wydluzyc zasiegu Pioniera o 30 km
        i zaatakowac amerykanska Baze okretow SSBN - Rota NSB i brytyjska w
        Giblartarze... a jaby wydluzyc o jeszcze 1000 km to mozna by nawet zaatakowac
        amerykanskie bazy i radary na Azorach


        > > A moglbys wskazac co mialy rownowazyc, skoro Pioniery zostaly rozmieszczo
        > ne w
        > > roku 1975, 10 lat przez pershingami 2, a znajdujace sie wowczas w Europie
        > > pociski Pershing 1 przy swoim zasiegu 700 km zza lini Laby nie mogly dole
        > ciec
        > > nawet do Warszawy, a ile zdolaly by doleciec chodziaz do Poznania... Podc
        > zas gd
        > > y
        > > Pioniery swoim zasiegiem mogly pokryc praktycznie cala Europe.
        > >
        > > Ale co tam, skoro mozna twierdzic ze Pershingi 2 z zasiegiem 1800 km mial
        > y
        > > nieszczyc mialy niszczyc centra dowodzenia dowodzenia w moskwie i sowieck
        > ie
        > > wyrzutnie ICBM w glebi Rosjii...
        >
        > oczywisie ze Amis mieli setki tez wielkich bomb jadrowych ktore lotnictwem mogl
        > i
        > przeniesc nad Warszawe, Kijow itd. Oczywiscie ZSRR mogby dla zrownowazenia tez
        > tylko samolotow uzyc ale napewno bylyby duze straty wiec Pioniery byly
        > pewniejsze ze zadne mysliwce zachodnie nie powstrzymaja ataku ZSRR TAKIEGO
        > samego jak amerykanskiego na Warszawe.
        >
        >
        > > No wciaz - 1Mt glowica Pioniera i 50 kT glowica Pershinga 2.
        > >
        > > Sprobuj zniszczyc glowica 50 kt Miasto wielkosci Warszawy.
        >
        > Pijany jestes?? caly czas powtarzam ze Pershingi2 NIE byly przeznaczone do
        > niszczenia miast a do niszczenia bunkrow.
        > Ale jak w zasiegu ich bylyby silosy rakiet strategicznych ZSRR to jakby ich
        > starczylo doskonale sie i do tego celu nadawaly. Jak wiem i na Ukrainie byly
        > silosy z rosyjskimi strategicznymi rakietami. Tez w zasiegu nawet Twoich
        > ulubionych 1800km.
        > Do tego dochodzily rakiety krazace z Angli 500szt o zasiegu >3tys km. Ale m
        > atrek
        > tez NIE do niszczenia miast! A do wylaczania strategicznych sil radzieckich.
        > Czego Pioniery NIE mogla nigdy zrobic. Bo USA za daleko jak wiadomo.
        >
        >
        > matrek, ile razy bedziesz pisal jeszcze ze ja twierdze Persingi mialy sluzyc d
        > o
        > niszczenia miast? 10 razy czy 20? Mozesz z laski swojej sobie zaraz potem
        > odpowiedziec ze co prawda jorl twierdzi ze Pershingi2 byly do niszczenia miast
        > ale tez twierdzi ze nie byly do niszczenia miast. Zgoda? Po co ja mam to
        > powtarzac? Zrobisz taka samoobsluge?
        >
        > Pozdrowienia
        >
        >

        Bzdura, caly czas - w kilku postach pisze, ze bzdura jest twoje twierdzenie, iz
        Pershingi mialy zatakowac i zniszczyc centra dowodzenia w moskwie i ICBM.


        jorl napisał:

        > Pomiedzy Prehingami2 a rosyjskimi SS20 byla zasadnicza roznica. Pershingi2 MOGL
        > Y
        > naglym uderzeniem (jako ze lot trwal z 10minut) pozbawic ZSRR wszystkich
        > strategicznych osrodkow dowodczo-politycznych. Jak w Moskwie wladze, bunkry
        > zarzadzajace uderzeniem odwetowych jak i antyrakietami kolo Moskwy. SS20 NIE
        > mogly z powodow geograficznych tego zrobic. Do USA daleko. Mogly to zrobic
        > swoimi strategicznymi rakietami ale tutaj czas byl 0,5h a nie 10 minut.
        > Wlasnie przy scentralizowanym dowodzeniu silami atomowymi (aby nie wywolac wojn
        > y
        > przez przypadek!) uderzenie Pershingami2 moglo na tyle opoznic odpowiedz calych
        > jeszcze rakiet strategicznych z silosow ze lecace z USA w pol godziny
        > amerykanskie rakiety mogla trafic wlasnie te silosy i uniemozliwic odpowiedz. D
        > o
        > tego rakiety krazace.



        Bo to ty piszesz takieglupoty opierajac sie na wzietych z suyfitu informacjach.
        Wciaz powtarzAm, ze P2 nie sluzyly do niszczenia ani miast, ani bunkrow w
        Moskwie. Ty natomiast twierdzisz ze mialy 2.5K km zasiegu, 100 kT glowice i w
        ciagu 10 minut moggly dolecied do Moskwy, co jest brednia stworzona przez
        sowiecka propagande na uzytek spoleczenstwa demoludow, ktorych przy okazji nie
        informowaly o jakichkolwiek MRBA_ach i IRBM0ach wlasnbych. Tylko
        niemiecko-amerykanscy rewanzysci czychali tylko na moment slabosci bratniej
        armii radzieckiej, aby zadac imperialistyczny cios Pershingami 2 milujacym pokoj
        radzieckim ludziom dobrej woli w podmoskiwskich bunkrach dowodzenia. A ty to na
        tym forum powtarzasz, zmyslajac jakies kosmiczne dane o zasiegu pershignow 2 i
        mocy i ch glowicy.

        P2 slzyl do niszczenia obiektoe militarnych, komunikacyjnych itp, ale nie pod
        Moskwa czy jeszcze dalej na wschod. To byl taktyczny pocisk wsparcia.
    • jorl matrek 05.04.08, 21:35
      matrek napisał:

      > W czasach gdy istanial RFN, ty czylates tylko peerelowska prase codzienna -

      Acha, tak myslisz? Wiec ja wyjechalem do Berlina Zachodniego w 1981r. To byl
      jeszcze RFN. I widzialem z tej strony to wszystko. A nie z PRLu. Mur padl 1989r.


      > Wybacz, nie jest dla mnie autorytetem dziennikarz Der Spiegla, czy innego FAZ,
      > ktory raz pisze o ogorkach, raz o mocie, raz o ciazy nastolatek, a innym razem
      > wezmie sie za pociski balistyczne.

      A skad wytrzasneles ze ja to co pisze o bunkrach to tak kawa na lawa napisano w
      Spieglu?? Przeciez tutaj tak samo klamali jak to u Ciebie widac. Ze Pershingi2
      dlatego ze SS20. A o tym ze jest geograficzna roznica bo Pershingi2 mogly
      atakowac ZSRR i newralgiczne tam punkty dowodzenia a Pioniery NIE (USA za
      daleko) to tez nie pisali. Ale wystarczy pomyslec i widac jak na dloni co jest.
      Raz czytalem tylko ze USA prowiadzilo cwiczenia w latach 80tych aby przecwiczyc
      wygranie wojny atomowej. Bo taka mozliwosc sie pojawila. Dlaczego? To nie
      pisano. Oczywiscie dlatego ze propaganda w RFNie byla wlasnie taka jak u Ciebie.
      Ale biorac techniczne moziwosci Pershingow2 jest oczywiste ze byly dokladnie po
      to co ja pisze.



      > Bzdura. Glowica W85 - zasieg regulowany 5 - 50 kT (wpisz sobie W85 warhead w
      > google jak nie wierzysz albo poszukaj na www.globalsecurity.com, czy innym FAS,
      > mozesz tez MGM-30B Pershing II)

      Dobra, matrek. Postaw sie w sytuacji generalow/politykow radzieckich WTEDY!
      Zagladaja do wikipedy patrza w googla i znajduja 50kT 1800km czyli 20km od
      Kremla spimy spokojnie. Tak myslisz? Acha, naturalnie mieli maszyne czasu.
      A skad Ty wiesz czy to co w googlu jest TERAZ jest prawda? Bo co, bo masz "prawo
      do informacji"? Tych rakiet juz nie ma, ale przeciez nie mozna tego gmachu
      klamliwej propagandy po tych 20 latach zburzyc. Jakbys sie czul jakby teraz
      powiedzieli Tobie prawde? Ze to MY bylismy agresywni? Nie moglbys spac matrek ze
      to amis byli agresywni prawda? No i w trosce o Twoje zdrowie daja Cie w googla
      co trzeba i nie wyjasniaja jak bylo naprawde. Ale masz jorla na szczescie.
      Zreszta tak naprawde przy tej celnosci glowicy ktora sie sam chwalisz
      jest jasne ze byly TYLKO do bunkrow. I te 50kT tez starczaly. Jakby co.
      No ale Matrek, moze odpowiesz czy slyszales ze wlasnie te glowice byly specjalne
      aby wybuchac jak najglegiej w ziemi? Co Twoj google na to? Czy omijasz ta sprawe
      bo nie pasuje Tobie?



      > Ty tak stwierdziles !!! Ty Jorl we wlasnej osobie napisales, ze Pershingi II
      > mialy zniszczyc centra dowodzenia w Moskwie i sowieckie wyrzutnie ICBM! Ty we
      > wlasnej osobie, 2 posty wyzej.

      Jasne ze to napisalem.




      > Tylko Ty wplatuje w ta dyskusje terytorium USA. Ja piszac o Pionmierach i
      > Perhingach pisze o Europie.

      Wlasnie to jest PODSTAWOWA sprawa. Bo Pershingi2 i rakiety krazace byly przeciw
      ZSRR STRATEGICZNE bo atakowaly i to z malym czasem ostrzerzenia najwazniejsze
      punkty w ZSRR a Pioniery NIE. geografia matrek.




      > G...no prawda. Tez niemieckie media udzielily Co takiej informacji? Pierwszy
      > batalion Pershing II osiagnal FOC w Europie w 1984 r, anotmiast MGM-30A Pershin
      > g
      > I byly w Europie do 1988 roku.

      Oczywiscie ze ta wymiana byla plynna. Ale co to zmienia? Byly jedne wprowadzane
      drugie (z troche opoznieniem) wycofywane. Chodzby dlatego ze te P1 byly stare
      juz. I zalogi byly potrzebne do P2


      > I te Pershingi1 byly przeznaczone nie do tego samego cel
      > > u.


      Dobra Matrek, to moze napisz JASNO i Zwiezle do czego byly Pershingi2 i do czego
      Pershingi1. Biorac naturalnie ich mozliwosci techniczne.

      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: matrek 05.04.08, 22:33
        Nie wchodzac w kwestie techniczne: po pierwsze czemu Matrek mialby
        nie spac, jesli by sie okazalo ze to my mielismy byc agresorami?
        Przeciez wtedy byl PRL i to wlasnie my mielismy byc agresorami co
        Matrek wie:)) Druga sprawa ze widac najwiekszym bledem bylo
        wprowadzenie do linni tych Pionierow: nie dosc ze niecelne, Stanow
        atakowac nie mogly to jeszcze byly woda na mlyn odwetowcom:) Ale co
        najbardziej mnie zastanowilo to ta kwestia samolotow niszczacych
        miasta atomowkami: bo z tego co Jorl pisales wnioskuje ze Rosjanie
        obawiajac sie strat nie posylaliby samolotow nad powedzmy Berlin czy
        jakies inne miasto, ale za to Amerykanie bez problemow bo nikt by
        nieba UW nie bronil i bez start podlecieliby sobie nad Warszawe z
        tymi ogromnymi jadrowkami i spokojnie zmienili tymi samolotowymi
        bombami w pustynie teren od Niemiec Wschodnich po Ukrainska
        Socjalistyczna Republike Radziecka. Ale wtedy czujac ogromny bol w
        sercu ZSRR przywalilby rakietami. Ale mi sojusznik z tego Zwiazku
        Ogolnej Szczesliwosci, jak cholera:) Amerykanie uniemozliwiliby atak
        na sojusznikow za to ZSRR by nas pomscil. Niezly interes:))))))
      • matrek Re: matrek 05.04.08, 22:36
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > W czasach gdy istanial RFN, ty czylates tylko peerelowska prase codzienna
        > -
        >
        > Acha, tak myslisz? Wiec ja wyjechalem do Berlina Zachodniego w 1981r. To byl
        > jeszcze RFN. I widzialem z tej strony to wszystko. A nie z PRLu. Mur padl 1989r
        > .
        >

        Ok, prawda jest taka, ze wowczas niemiecka prae - jako imperialistyczna i
        rewanzystowska - w Polsc emogles sobie czytac jestli sam ja sobie przemyciles z
        Berlina Zachodniego pod koszula. I ja nie musze wiedziec kiedy Ty wyemogrowales
        z Polski, ale jest oczywiste ze jesli pisze o prasie niemieckiej, to o prasie w
        Niemczech, a nie w RFN, w czasach zelaznej kurtyny.

        >
        > > Wybacz, nie jest dla mnie autorytetem dziennikarz Der Spiegla, czy innego
        > FAZ,
        > > ktory raz pisze o ogorkach, raz o mocie, raz o ciazy nastolatek, a innym
        > razem
        > > wezmie sie za pociski balistyczne.
        >
        > A skad wytrzasneles ze ja to co pisze o bunkrach to tak kawa na lawa napisano w
        > Spieglu?? Przeciez tutaj tak samo klamali jak to u Ciebie widac. Ze Pershingi2
        > dlatego ze SS20. A o tym ze jest geograficzna roznica bo Pershingi2 mogly
        > atakowac ZSRR i newralgiczne tam punkty dowodzenia a Pioniery NIE (USA za
        > daleko) to tez nie pisali.



        A nie pisali, ze glowny sztab NATO i glowne sily NATO byly w Europie, a nie w
        Waszyngtonie?



        Ale wystarczy pomyslec i widac jak na dloni co jest.
        > Raz czytalem tylko ze USA prowiadzilo cwiczenia w latach 80tych aby przecwiczy
        > c
        > wygranie wojny atomowej. Bo taka mozliwosc sie pojawila. Dlaczego? To nie
        > pisano.



        I co wz zwiaku z Tym? Znaczy ze NATO planowalo zaatakowac ZSRR?



        Oczywiscie dlatego ze propaganda w RFNie byla wlasnie taka jak u Ciebie
        > .
        > Ale biorac techniczne moziwosci Pershingow2 jest oczywiste ze byly dokladnie po
        > to co ja pisze.
        >
        >
        >
        > > Bzdura. Glowica W85 - zasieg regulowany 5 - 50 kT (wpisz sobie W85 warhea
        > d w
        > > google jak nie wierzysz albo poszukaj na www.globalsecurity.com, czy inny
        > m FAS,
        > > mozesz tez MGM-30B Pershing II)
        >
        > Dobra, matrek. Postaw sie w sytuacji generalow/politykow radzieckich WTEDY!
        > Zagladaja do wikipedy patrza w googla i znajduja 50kT 1800km czyli 20km od
        > Kremla spimy spokojnie. Tak myslisz? Acha, naturalnie mieli maszyne czasu.
        > A skad Ty wiesz czy to co w googlu jest TERAZ jest prawda?



        Google to ja polecilem Tobie - sam mam stale zrodla informacji.


        Bo co, bo masz "praw
        > o
        > do informacji"? Tych rakiet juz nie ma, ale przeciez nie mozna tego gmachu
        > klamliwej propagandy po tych 20 latach zburzyc.



        Czyzby? No prosze, a wystarczy tylko siegnac do tekstu traktatu INF Do tekstu
        traktatu, ktory podciagnal Pershingi 2 pod zakaz, bo na podstawie przepisow
        ogolnych traktatu, z uwagi na zbyt krotki zasieg Pershing 2 nie bylyby objete
        zakazem. I juz z zalacznikow do traktatu wynika zasieg zasieg P2 - 1800 km. No
        chyba ze rowniez Sowieci dali sie nabrac na lep amerykanskiej propagandy.


        Jakbys sie czul jakby teraz
        > powiedzieli Tobie prawde? Ze to MY bylismy agresywni? Nie moglbys spac matrek z
        > e
        > to amis byli agresywni prawda?

        No i w trosce o Twoje zdrowie daja Cie w googla
        > co trzeba i nie wyjasniaja jak bylo naprawde.



        Sam sobie moge wyjasnic - powtarzam, spojrz w oryginalne teksty traktatow w
        jezyku rosyjnskim lub angielskim, jesl FAS czy CI nie sa dla ciebie wiarygodne.



        Ale masz jorla na szczescie.
        > Zreszta tak naprawde przy tej celnosci glowicy ktora sie sam chwalisz
        > jest jasne ze byly TYLKO do bunkrow. I te 50kT tez starczaly. Jakby co.
        > No ale Matrek, moze odpowiesz czy slyszales ze wlasnie te glowice byly specjaln
        > e
        > aby wybuchac jak najglegiej w ziemi? Co Twoj google na to? Czy omijasz ta spraw
        > e
        > bo nie pasuje Tobie?
        >
        >
        >
        > > Ty tak stwierdziles !!! Ty Jorl we wlasnej osobie napisales, ze Pershingi
        > II
        > > mialy zniszczyc centra dowodzenia w Moskwie i sowieckie wyrzutnie ICBM! T
        > y we
        > > wlasnej osobie, 2 posty wyzej.
        >
        > Jasne ze to napisalem.
        >
        >
        >
        >
        > > Tylko Ty wplatuje w ta dyskusje terytorium USA. Ja piszac o Pionmierach i
        > > Perhingach pisze o Europie.
        >
        > Wlasnie to jest PODSTAWOWA sprawa. Bo Pershingi2 i rakiety krazace byly przeciw
        > ZSRR STRATEGICZNE bo atakowaly i to z malym czasem ostrzerzenia najwazniejsze
        > punkty w ZSRR a Pioniery NIE. geografia matrek.
        >
        >
        >
        >
        > > G...no prawda. Tez niemieckie media udzielily Co takiej informacji? Pierw
        > szy
        > > batalion Pershing II osiagnal FOC w Europie w 1984 r, anotmiast MGM-30A P
        > ershin
        > > g
        > > I byly w Europie do 1988 roku.
        >
        > Oczywiscie ze ta wymiana byla plynna. Ale co to zmienia? Byly jedne wprowadzane
        > drugie (z troche opoznieniem) wycofywane. Chodzby dlatego ze te P1 byly stare
        > juz. I zalogi byly potrzebne do P2
        >
        >
        > > I te Pershingi1 byly przeznaczone nie do tego samego cel
        > > > u.
        >
        >
        > Dobra Matrek, to moze napisz JASNO i Zwiezle do czego byly Pershingi2 i do czeg
        > o
        > Pershingi1. Biorac naturalnie ich mozliwosci techniczne.
        >
        > Pozdrowienia


        P1 o zasiegu 700 km posiadaly glowice 1MT sluzyly do wsparcia bezposredniego
        wojsk, przez niszczenie bezposredniego zaplecza frontu, i wszystkich waznych
        obiektow ktore sie tam znajodawaly, bardzo sprawna mobilna wyrzutnia pozwalala
        im poruszac sie wraz linia frontu


        Wkrotce jednak okazalo sie, ze zasieg 700 km jest zbyt maly jak na potrzeby
        wojsk. Stad w 74 roku amerykanie zaczeli myslec o nowym pocisku. Rok pozniej,
        Sowieci rozmiescili Pioniery, ktorym NATO nie mialo nic do przeciwstawienia, co
        przyspieszylo prace nad P2, ktory wstepna gotowosc operacyjna w USA osuagnal w
        83 roku, a w 85 osiagnal pelna w Europie.

        Jego celem byly wazne obiekty militarne na dalekim zapleczu frontu, wtym bunkry
        o ktorych piszesz. Postep technologiczny w zakresie celnosci spowodowal jednak,
        ze do zniesczenia bunkra nie byla juz potrzebna glowica 1 MT, wiec na podstawie
        bodajze W67 opracowano mala glowice W85 o regulowanej mocy 5 - 50 kT. Wszedzie
        jest napisane ze w celu minimalizacji Collateral Demages - obojetnie ile prawdy
        w tym powodzie, faktem jest ze jest go glowica bardzo mala, ktora nadaje sie
        wobec tego do niszczenia wylacznie celow punktowych, jak wezly komunikacyjne,
        bunkry, zgrupowania wojsk nie zas celow rozleglych, jak skupiska ludnosci - w
        przeciwienstwie do glowic megatonowych.

        Wprowadzenie P2 nie spowodowalo jednak wycofania P1, bo P2 nie zastepowaly tych
        pierwszych. ich zastsowoanie bylo nieco inne, P2 nie sluzyly do zwalczania celow
        bezposrednio za linia frontu. Raczej do zwalczania jednostek drugiego czy 3
        rzutu grupujacych sie na linii Bugu na przyklad, czy dowodztwa polowego sil UW w
        Polsce w ich bunkrach, skladow amunicji w ten sam sposob chronionych, lotnisk,
        etc, etc. Na tego typu cele - lacznie z tym wspomnianym przez ciebie niszczeniem
        obiektow gleboko pod ziemia, spokojnie wystarczal wybuch 50-kilotonowy
        • gangut Hmmm...a NATO nie planowało ataku na ZSRR? 05.04.08, 22:45
          A jak to Ty sobie wyobrażasz? W sytuacji zagrożenia konfliktem czekaliby jak
          barany na rzeź? Trzeba odróżnić wolę polityczną od decyzji wojskowych w sytuacji
          zagrożenia.
          • matrek Re: Hmmm...a NATO nie planowało ataku na ZSRR? 05.04.08, 23:06
            gangut napisał:

            > A jak to Ty sobie wyobrażasz? W sytuacji zagrożenia konfliktem czekaliby jak
            > barany na rzeź? Trzeba odróżnić wolę polityczną od decyzji wojskowych w sytuacj
            > i
            > zagrożenia.



            W demokracji, wojskoi nie podejmuja decyzji, lecz politycy. Ci pierwsz moga co
            najwyzej naicksac na tych drugiech.

            A uderzenie wyprzedzajace wciaz zdaje sie zaliczane jest do dzialan obronnych,
            ale to nalezy chyba skonsultowac z Odynem.
            • gangut A gdzie wojskowi podejmują decyzje samodzielnie? 05.04.08, 23:16
              Chyba że są jednocześnie politykami, jak Eisenhower :-). Zmierzam jednak do
              tego, że nie ma moim zdaniem sensu roztrząsanie "czy NATO chciało zaatakować
              ZSRR?" bo nie ma to wiele wspólnego z planowaniem wojskowym. Plany wojskowe
              porównywalnych przeciwników zawsze są ofensywne. Porównaj plany Francji i
              Niemiec w przededniu I wojny światowej.
              • matrek Re: A gdzie wojskowi podejmują decyzje samodzieln 05.04.08, 23:33
                gangut napisał:

                > Chyba że są jednocześnie politykami, jak Eisenhower :-). Zmierzam jednak do
                > tego, że nie ma moim zdaniem sensu roztrząsanie "czy NATO chciało zaatakować
                > ZSRR?" bo nie ma to wiele wspólnego z planowaniem wojskowym. Plany wojskowe
                > porównywalnych przeciwników zawsze są ofensywne. Porównaj plany Francji i
                > Niemiec w przededniu I wojny światowej.



                No to ja juz rozumiem, dlaczego co chwila na tym forum napotykam sie na
                informace, ze zachod chcialby zaatakowac Rosje.


                PS Gdy Eisenhawer byl Prezydentem, nie byl juz czynnym generalem. Co innego, np.
                PRL-u, gdzie polityczna funkcja Minitra Obrony zarezerwowana byla dka czynnego
                generala, a nawet najwyzszy w praktyce funkcjonariusz panstwa, byl jednoczesnie
                generalem armmi i dowodca sil zbrojnych....
                • browiec1 Re: A gdzie wojskowi podejmują decyzje samodzieln 05.04.08, 23:42
                  Mnie chodzilo o to, ze NATO jako zwiazek panstw demokratycznych nie
                  mialby zadnego celu w atakowaniu Bloku Wschodniego bo po co? Zeby
                  zdobyc Dziela Wybrane Lenina? To raczej dogorywajacy sysem
                  komunistyczny, gdyby sprawy potoczyly sie inaczej, mogl w jakiejs
                  przedsmiertnej konwulsji dla ratowania sie wywolac wojne. Zreszta z
                  panstw w jakim stopniu demokratycznych skladal sie UW, jak bardzo
                  byl to sojusz obronny(no chyba ze przed "wrogiem wewnetrznym" bo to
                  przetestowano) i dobrowolny to chyba wszyscy wiedza(choc wiem ze nie
                  wszyscy chca to przyjac do wiadomosci:)
                  • gangut Akurat cele ataku NATO na UW są oczywiste 05.04.08, 23:50
                    - wojna prewencyjna. Tak samo jak uzasadniano np. atak na Irak :-).
                    • matrek Zródła 06.04.08, 00:02
                      gangut napisał:

                      > - wojna prewencyjna. Tak samo jak uzasadniano np. atak na Irak :-).

                      Zrodla prosze tych oczywistch informacji. I podstawa twierdzeni, ze kraje NATO
                      chcialby sie narazic na chocby jedna pewna bombke A, zeby zapobiec zdarzeniu
                      przyszlemu i niepewnemu.
                      • gangut Znowu rozmawiamy no różnych rzeczach 06.04.08, 00:15
                        Czy istniały plany ataku - nazwijmy rzecz po imieniu - USA na ZSRR? Owszem. Np.
                        Dropshot z 49 r. Czy istniały plany ataku ZSRR na USA? Bez wątpienia. Czy to
                        oznacza, że USA zamierzały zaatakować ZSRR i vice versa, tj. czy zapadły decyzje
                        polityczne? Sądzę że nie, skoro wojna nie wybuchła. Czy istnieją w historii
                        precedensy, tj. przypadki agresji prewencyjnych? Od groma. W samym XX w. wojna
                        zimowa, Iran'41, wojna sześciodniowa, "drugi" Irak...
                        • browiec1 Re: Znowu rozmawiamy no różnych rzeczach 06.04.08, 00:56
                          Ale mozna tez na to popatrzec kto mialby jakikolwiek interes w
                          ataku, i raczej tylko UW moglby mec jakis cel w ataku na Europe
                          Zachodnia.Bo atak ZSRR na USA czy odwrotnie sensu nie ma za grosz.
                          Eisenhower mowil owszem o kompleksie militarnym ale w sensie
                          ostrzezenia przed nim i jego rosnacymi wplywami.
                        • matrek Re: Znowu rozmawiamy no różnych rzeczach 06.04.08, 01:07
                          gangut napisał:

                          > Czy istniały plany ataku - nazwijmy rzecz po imieniu - USA na ZSRR? Owszem. Np.
                          > Dropshot z 49 r. Czy istniały plany ataku ZSRR na USA? Bez wątpienia. Czy to
                          > oznacza, że USA zamierzały zaatakować ZSRR i vice versa, tj. czy zapadły decyzj
                          > e
                          > polityczne? Sądzę że nie, skoro wojna nie wybuchła. Czy istnieją w historii
                          > precedensy, tj. przypadki agresji prewencyjnych? Od groma. W samym XX w. wojna
                          > zimowa, Iran'41, wojna sześciodniowa, "drugi" Irak...




                          Nie wiem czy pamietasz, a moze nie widizales tgo watku - byl tu taki jeden,
                          poswiecony kwestii czy USA mogly zaatakowac ZSRR przed kwietniem 1949, kiedy to
                          Stalin wykonal swoja pierwsza probe jadrowa.

                          Ja i jeszcze kilka innych osob twierdzilo ze owszem mogly. Marek boa twierdzil
                          przeciwnie. Cala dyskusja wziela sie stad, czy USA chcialyby zaatakowac ZSRR,
                          czy dzisiaj Rosje, skoro wowczas gdy mogly - tzn., zanim ZSRR posiadl bron
                          jadrowa, nie zrobily tego. W sumie to nie chcialbym wracac do tej dyskusji, bo
                          ona nie prowadzi do niczego, w sytuacji gdy cala nasza wiedza opiera sie na
                          zasadzie "ktos tam kiedys slyszal o jakichs planach" jednej czy drugiej strony,
                          bez poglebionej informacji czemu te plany mialy sluzyc i jaki byl ich charakter.
                  • gangut Nb. NATO nie było związkiem państw demokratycznych 05.04.08, 23:57
                    bo nie taka była jego rola. Dowodem członkostwo w NATO Portugalii, Turcji i Grecji.
                    Nie piszę tego dla deprecjonowania NATO, tylko gwoli ścisłości.
                    • matrek Nikt tego przeciez nie kwestionuje 06.04.08, 03:30
                      gangut napisał:

                      > bo nie taka była jego rola. Dowodem członkostwo w NATO Portugalii, Turcji i Gre
                      > cji.
                      > Nie piszę tego dla deprecjonowania NATO, tylko gwoli ścisłości.


                      Tzn., tego ze nie wszystkie.
                • gangut Eisenhower był zawodowym wojskowym 05.04.08, 23:46
                  i nie bardzo widzę co w tym wstydliwego. Zwłaszcza na tym forum :-))) Notabene
                  ten sam Eisenhower mówił przecież publicznie o wpływach kompleksu
                  militarno-przemysłowego w USA :-))).
                  Jednak na samo pytanie "czy NATO zamierzało zaatakować ZSRR" można odpowiedzieć
                  dwojako: 1. z punktu widzenia politycznego - nie wiemy 2. z punktu widzenia
                  wojskowego - oczywiście, były takie plany, w końcu np. plan Dropshot został
                  odtajniony.
                  • matrek I co z tego? 06.04.08, 03:25
                    gangut napisał:

                    > i nie bardzo widzę co w tym wstydliwego. Zwłaszcza na tym forum :-))) Notabene
                    > ten sam Eisenhower mówił przecież publicznie o wpływach kompleksu
                    > militarno-przemysłowego w USA :-))).


                    Eisenhower jako prezydent nie sprawowal zadnej funkcji wojskowej, a
                    zwiezchnikiem sil zbrojnych byl jak kazdy prezydent cywil. Nie byl ani Szefem,
                    ani nawet czlonkiem Kolegiom Połączonych Stabów, jak Szefami Sztabów LWP byli
                    polscy Ministrowie Obrony, czy pewien polski Gensek wosjkowym dowodca calej armii.

                    I o to chodzi wlasnie w obowiazujacym chyba we wszystkich panstwach
                    demokratycznych, zakazie sprawowania politycznych panstwowych funkcji
                    publicznych przez czynnych wojskowych.


                    > Jednak na samo pytanie "czy NATO zamierzało zaatakować ZSRR" można odpowiedzieć
                    > dwojako: 1. z punktu widzenia politycznego - nie wiemy 2. z punktu widzenia
                    > wojskowego - oczywiście, były takie plany, w końcu np. plan Dropshot został
                    > odtajniony.


                    No to dlaczego plany nie zostaly zrealizowane? Przeciez przy ich tworzeniu
                    uwzgledniono chyba aktualny rozklad sil politycznych i wosjkowych na swiecie,
                    wiec "bo nie mogli" nie bedzie odpowiedzią.
                    • gangut Nie byli polscu ministrowie obrony szefami SG 06.04.08, 12:06
                      coś ci się pomyliło. Rozumiem jednak że chodzi Ci o cywilne zwierzchnictwo nad
                      armią - no, poza Jaruzelskim od 1981 roku to nigdy ani w Polsce, ani o ile wiem
                      w innych krajach socjalistycznych problemów z tym nie było. Ingerencja wojska
                      jako struktury w sprawy polityki to raczej specjalność południowoamerykańska,
                      może Turcja jest wyjątkiem.
                      • matrek Re: Nie byli polscu ministrowie obrony szefami SG 06.04.08, 20:55
                        gangut napisał:

                        > coś ci się pomyliło. Rozumiem jednak że chodzi Ci o cywilne zwierzchnictwo nad
                        > armią - no, poza Jaruzelskim od 1981 roku to nigdy ani w Polsce, ani o ile wiem
                        > w innych krajach socjalistycznych problemów z tym nie było. Ingerencja wojska
                        > jako struktury w sprawy polityki to raczej specjalność południowoamerykańska,
                        > może Turcja jest wyjątkiem.



                        Nic mi sie nie pomylilo, tylko chyba nie do konca sie rozumiemy. Mi nie chodzi o
                        zpucze wojskowe, zamachy stanu jak w ameryce lacinskiej, czy poludniowej, lecz
                        o cywilne zwierzchnictwo nad armia.

                        Przez caly PRL MinObr byli czynni generalowie, i nie chodzi o to czy byl w
                        zwiazku z tym jakis problem czy nie, lecz o demokratyczne zasady - armia jest
                        aby sluzyc, a nie aby brac udzial we wladzy.

                        Bycie wojskowym nie pozbawia praw obywatelskich, masz prawo startowac w
                        wyborach, ale jesli wygrasz, to na czas sprawowania urzedu, mundur powies w szafie.
                        • gangut Minister obrony nie pochodzi z wyboru :-) 06.04.08, 21:12
                          Ale generalnie "zachodnia" zasada cywilnego ministra obrony ma sens o tyle, że
                          rządy w zachodnich demokracjach składają się z polityków, nie miało to natomiast
                          większego znaczenia w państwach socjalistycznych, w których w ogóle rząd poza
                          premierem i może jeszcze dwoma-trzema ministrami nie składał się z polityków,
                          tylko urzędników.
                          Wydaje mi się w ogóle, że dużo groźniejszy na fotelu ministra obrony może być
                          cywil, zwłaszcza jeżeli jest eksponentem kompleksu wojskowo przemysłowego. Tak
                          było w ZSRR za Breżniewa, kiedy ministrem obrony był Ustinow, formalnie
                          marszałek, ale de facto przez całe życie przemysłowiec.
                          • gangut Aha, z tym Sztabem Generalnym chodziło o to 06.04.08, 21:17
                            że szef SG był w PRL wiceministrem obrony.
                            A tak na marginesie, ministrami obrony (spraw wojskowych) w II RP byli wyłącznie
                            generałowie. I, szczerze mówiąc, jak patrzę na naszych cywilnych ministrów po 89
                            r. ,to nie wiem czy jednak wcześniejsze rozwiązania nie były lepsze...
                            • odyn06 Re: Aha, z tym Sztabem Generalnym chodziło o to 14.04.08, 15:22
                              Bo cywilna kontrola nad armią po 1989 roku wcale nie idzie w parze z
                              cywilną odpowiedzialnością za obronność Polski. W tle mamy
                              politykierstwo, działania doraźne, brak wspólnego i ponad
                              politycznymi podziałami sforułowanego planu rozwoju SZ. I tak
                              leci....
                          • matrek Re: Minister obrony nie pochodzi z wyboru :-) 06.04.08, 23:47
                            gangut napisał:

                            > Ale generalnie "zachodnia" zasada cywilnego ministra obrony ma sens o tyle, że
                            > rządy w zachodnich demokracjach składają się z polityków, nie miało to natomias
                            > t
                            > większego znaczenia w państwach socjalistycznych, w których w ogóle rząd poza
                            > premierem i może jeszcze dwoma-trzema ministrami nie składał się z polityków,
                            > tylko urzędników.
                            > Wydaje mi się w ogóle, że dużo groźniejszy na fotelu ministra obrony może być
                            > cywil, zwłaszcza jeżeli jest eksponentem kompleksu wojskowo przemysłowego. Tak
                            > było w ZSRR za Breżniewa, kiedy ministrem obrony był Ustinow, formalnie
                            > marszałek, ale de facto przez całe życie przemysłowiec.



                            A wiesz kto byl ministrem obrony francji w latach osiemdziesiatych?

                            Jakis ociemnialy artysta plastyk :))
                  • aso62 Re: Eisenhower był zawodowym wojskowym 06.04.08, 11:45
                    gangut napisał:

                    > 2. z punktu widzenia wojskowego - oczywiście, były takie plany, w
                    > końcu np. plan Dropshot został odtajniony.

                    Nie było nigdy takich planów. Dropshot, po pierwsze, nie był planem
                    NATO, po drugie, nie był planem ofensywnym.
                    • gangut Gratuluję dostępu do tajnych dokumentów amerykańsk 06.04.08, 12:14
                      i zazdroszczę zarazem :-) To że Dropshot jest planem ofensywnym to wynika z jego
                      treści, to że zawiera warunki brzegowe w postaci ataku ZSRR na Niemcy też wiem i
                      niczym się to nie różni od "warunków brzegowych" zawartych w odpowiednich
                      odtajnionych planach eks-członków UW.
                      Wiem że USA to kraj miłujący pokój, prawie tak samo jak Niemcy :-), niemniej nie
                      widzę tu związku z pracą planistów wojskowych.
                      • marek_boa Re: Gratuluję dostępu do tajnych dokumentów amery 06.04.08, 12:39
                        No i jeszcze pierwsza lista celów strategicznych na terenie ZSRR jaka powstała
                        w...październiku 1945 roku w USA do zniszczenia bombami atomowymi jednoznacznie
                        mówi o "pokojowych zamiarach USA względem ZSRR"!:)
                        -Pozdrawiam!
                      • aso62 Re: Gratuluję dostępu do tajnych dokumentów amery 06.04.08, 19:26
                        gangut napisał:

                        > i zazdroszczę zarazem :-)

                        Dropshot został odtajniony ze 30 lat temu. Parę książek temu planowi
                        poświęcono.

                        > To że Dropshot jest planem ofensywnym to wynika z jego treści,

                        Co takiego jest w jego treści, wskazującego na jego ofensywność?

                        > to że zawiera warunki brzegowe w postaci ataku ZSRR na Niemcy też
                        > wiem i niczym się to nie różni od "warunków brzegowych" zawartych
                        > w odpowiednich odtajnionych planach eks-członków UW.

                        Owszem różni się. Czy w 1949 USA miały jakieś masy wojsk na granicy
                        z (przyszłym) UW?
                        • gangut Czyli pozostajemy w ramach Dropshot 06.04.08, 20:32
                          czego i należało oczekiwać :-). Pytasz co jest w planach USA ofensywnego?
                          Prowadzenie przeciwko nieprzyjacielowi działań ofensywnych na jego terytorium.
                          Nie wiem co tu budzi wątpliwości. A to, czy działania prowadzi się z pomocą sił
                          pancernych czy lotnictwa, jest sprawą całkowicie wtórną.
                          • aso62 Re: Czyli pozostajemy w ramach Dropshot 06.04.08, 21:37
                            gangut napisał:

                            > czego i należało oczekiwać :-). Pytasz co jest w planach USA
                            > ofensywnego? Prowadzenie przeciwko nieprzyjacielowi działań
                            > ofensywnych na jego terytorium. Nie wiem co tu budzi wątpliwości.

                            Ale to nie świadczy, że taki plan jest planem agresji.

                            "Jak nas zaatakują to my zaatakujemy ich tyły, odetniemy ich od
                            zaopatrzenia."

                            Co w tym jest agresywnego?
                          • aso62 Re: Czyli pozostajemy w ramach Dropshot 06.04.08, 21:39
                            gangut napisał:

                            > czego i należało oczekiwać :-). Pytasz co jest w planach USA
                            > ofensywnego? Prowadzenie przeciwko nieprzyjacielowi działań
                            > ofensywnych na jego terytorium. Nie wiem co tu budzi wątpliwości.

                            To, że ktoś przewiduje zaatakowanie terytorium przeciwnika w
                            odpowiedzi na jego atak nie jest oznaką szykowania agresji.
                            • gangut Zaszło nieporozumienie terminologiczne 06.04.08, 21:56
                              Jeżeli chodzi o plany agresji, to o nich z reguły dowiadujemy się post factum.
                              Mnie natomiast chodzi o co innego - plany wojskowe obu stron miały charakter
                              ofensywny, a nie defensywny jak np. nasz plan "Zachód" z 39 r. Co do woli
                              politycznej wywołania konfliktu - nie wiemy, bo nikt się takimi rzeczami nie chwali.
                              • aso62 Re: Zaszło nieporozumienie terminologiczne 06.04.08, 22:44
                                gangut napisał:

                                > Co do woli politycznej wywołania konfliktu - nie wiemy, bo nikt
                                > się takimi rzeczami nie chwali.

                                Wiemy, że do konfliktu nie doszło więc woli nie było.
          • browiec1 Re: Hmmm...a NATO nie planowało ataku na ZSRR? 05.04.08, 23:17
            No tylko NATO raczej nigdy by UW nie zaatakowalo, a Sowieci juz
            predzej.
            • gangut P. moją odpowiedź dla matrka. n/t 05.04.08, 23:20
              .
            • kstmrv Re: Hmmm...a NATO nie planowało ataku na ZSRR? 06.04.08, 01:43
              browiec1 napisał:

              > No tylko NATO raczej nigdy by UW nie zaatakowalo, a Sowieci juz
              > predzej.

              A gdyby ZSRR nie miał broni atomowej ? Gdyby miał z tym problemy i
              np. byłby zdolny ją pozyskać dopiero w latach 70-tych ? Do tego
              czasu NATO juz dawno zniukowałoby cały UW wraz z Chinami.
              Odwrotnie oczywiście tak samo.
              • browiec1 Re: Hmmm...a NATO nie planowało ataku na ZSRR? 06.04.08, 01:55
                No to juz dywagacje do calkiem innego watku(np. tego wspomnianego
                przez Matrka), my tu rozmawiamy w koncu o dwoch w miare
                rownorzednych silach. Na tej zasadzie moglibysmy dyskutowac co by
                bylo gdyby Amerykanie lub Rosjanie np. mieli juz w 1945 bron
                neutronowa oraz rakiety miedzykontynentalne.
              • matrek Re: Hmmm...a NATO nie planowało ataku na ZSRR? 06.04.08, 03:16
                kstmrv napisał:

                > browiec1 napisał:
                >
                > > No tylko NATO raczej nigdy by UW nie zaatakowalo, a Sowieci juz
                > > predzej.
                >
                > A gdyby ZSRR nie miał broni atomowej ? Gdyby miał z tym problemy i
                > np. byłby zdolny ją pozyskać dopiero w latach 70-tych ? Do tego
                > czasu NATO juz dawno zniukowałoby cały UW wraz z Chinami.
                > Odwrotnie oczywiście tak samo.

                Byla juz taka dyskusja, dlaczego USA n ie zrobily tego przed kwietniek 1949,
                czyli przed pierwsza sowiecka proba jadrowa.

                Wy (mam na mysli kilka osob) naprawde macie jakiegos bzika na punkcie ataku
                zachodu na Rosje. Gdy bylem nastolatkiem wciaz slyszalem z peerelowskich mediow,
                ze imperialistyczne i rewanzystowskie NATO tylko czeka na okazje aby zaatakmowac
                milujace pokoj kraje demokracji ludowej. Teraz zaczynam przezywac deja vous, bo
                na tym forum zaczynam czuc sie tak samo
    • jorl matrek 05.04.08, 22:04
      matrek napisał:


      > P2 slzyl do niszczenia obiektoe militarnych, komunikacyjnych itp, ale nie pod
      > Moskwa czy jeszcze dalej na wschod. To byl taktyczny pocisk wsparcia.


      Widze ze napisales po co P2. OK.

      1.Wez sobie mape i pomierz odleglosci. Od RFN do Rosji. Nie czytaj sobie czegos
      tylko sam sobie pomierz. Linijka, skala, kalkulator.

      2.Wez punkt startu nawet tak blisko Czechoslowacji. Nawet jak wezmiesz 1800km
      dokad siega?

      3.nastepnie. Wiesz gdzie byly wazne bunkry ZSRR? Popytaj moze boa. A wyrzutnie
      strategicznych rakiet na Ukrainie np?.

      4.Dalej wez ze Rosjanie MUSIELI przyjac ze podawane (byly wogole?) zasiegi P2
      byly troche wieksze. Zgoda, moze byly , moze nie. Ale JA na miejscu tego co
      pisze zalozenia do opracowania P2 NAPEWNO bym wpisal zeby siegaly Moskwe. A nie
      50km przed Moskwa. Zgadzasz sie ze tak zapewne bylo? Glupi bylbym jakbym sie
      ograniczyl!

      5. Mialy glowice wlasnie do niszczenia podziemnych systemow bo najpierw sie
      wbijala jak sie da najglebiej? Co Twoj google na to?

      A wtedy zastanow sie matrek czy te P2 wlasnie nie byly idealne do wykonania
      naglego ataku na ZSRR ktory nisczylby strategicze systemy dowodzenia. W bunkrach?
      Do tego rakiety krazace ktore mialy zasieg >3tys km. A wtedy trudne do wykrycia
      i zwalczania napewno. 500 szt.

      Po przeprowadzeniu tego cwiczenia zglos sie.
      Pozdrowienia
      • marek_boa Re: matrek 06.04.08, 10:21
        Matruś Radzieckie strategiczne instalacje nuklearne na terenie dzisiejszej
        Ukrainy i Białorusi jak najbardziej były w zasięgu pocisków Pershing II! Czyli
        Lida/Mozyr/Chmielnickij/Pierwiomajsk/Uzin/Kozielsk/Mozdok/Tejkowo/Wypołzowo/Priłuki!

        - Jeszcze w 1990 roku w tych rejonach stacjonowało 411 pocisków strategicznych
        i 56 bombowców strategicznych!
        -Pozdrawiam!
        • matrek Re: matrek 06.04.08, 11:51
          marek_boa napisał:

          > Matruś Radzieckie strategiczne instalacje nuklearne na terenie dzisiejszej
          > Ukrainy i Białorusi jak najbardziej były w zasięgu pocisków Pershing II! Czyli
          > Lida/Mozyr/Chmielnickij/Pierwiomajsk/Uzin/Kozielsk/Mozdok/Tejkowo/Wypołzowo/Pri
          > łuki!
          >
          > - Jeszcze w 1990 roku w tych rejonach stacjonowało 411 pocisków strategicznych
          > i 56 bombowców strategicznych!
          > -Pozdrawiam!

          Ja Temu nie przecze.


          Ale nie Moskwa! Czy sowieckie isntalacje wokol Mosklwy, co probowal wcisnac na
          podstwie niemieckich mediow mi i wszytkiwm czytajacym Jorl.
          • marek_boa Re: matrek 06.04.08, 12:47
            Matruś ale skoro można było jednym zmasowanym uderzeniem pocisków Pershing II
            zniszczyć praktycznie POŁOWĘ Radzieckich pocisków strategicznych bazowania
            naziemnego i ponad połowę lotnictwa strategicznego to ja Cię bardzo
            przepraszam!:) W dodatku niechronionych systemem antyrakietowym tak jak Moskwa!
            -Pozdrawiam!
            • aso62 Re: matrek 06.04.08, 19:29
              marek_boa napisał:

              > Matruś ale skoro można było jednym zmasowanym uderzeniem pocisków
              > Pershing II zniszczyć praktycznie POŁOWĘ Radzieckich pocisków
              > strategicznych bazowania naziemnego i ponad połowę lotnictwa
              > strategicznego to ja Cię bardzo przepraszam!:)

              To 108 pocisków wystarczało do zniszczenia połowy sowieckich ICBM?
              Coś chyba nie tak z tym rachunkiem.
              • marek_boa Re: matrek 07.04.08, 09:08
                Aso a czy te 108 pocisków jakie rozmieszczono w Europie Zachodniej nie mogło być
                w razie co uzupełnione o kolejne 252 sztuki jakie posiadały Stany Zjednoczone?!
                -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: matrek 07.04.08, 16:31
                  Pewnie mogly, tyle ze problem jest ten sam - byloby to widac jak na
                  dloni. Bo Rosjanie tez w koncu mieli zwiad satelitarny, zreszta taka
                  dostawa to by byla nie do ukrycia i bez satelitow. Nie mowiac o
                  pozniejszym rozmieszczaniu sprzetu.
                • aso62 Re: matrek 07.04.08, 19:56
                  marek_boa napisał:

                  > Aso a czy te 108 pocisków jakie rozmieszczono w Europie Zachodniej
                  > nie mogło być w razie co uzupełnione o kolejne 252 sztuki jakie
                  > posiadały Stany Zjednoczone?!

                  Mogło, ale wyrzutni było tylko 108 a przeładowanie Pershinga to nie
                  była rzecz na parę minut. Więc "zaskakująca salwa" mogła liczyć
                  najwyżej 108 pocisków.
    • jorl Collateral Demages itp 06.04.08, 10:13
      matrek napisał:

      > Ok, prawda jest taka, ze wowczas niemiecka prae - jako imperialistyczna i
      > rewanzystowska - w Polsc emogles sobie czytac jestli sam ja sobie przemyciles z
      > Berlina Zachodniego pod koszula. I ja nie musze wiedziec kiedy Ty wyemogrowales
      > z Polski, ale jest oczywiste ze jesli pisze o prasie niemieckiej, to o prasie w
      > Niemczech, a nie w RFN, w czasach zelaznej kurtyny.

      Nie musisz wiedziec kiedy wyemigrowalem, fakt. Ale nie mow mi ze czytalem
      PRLowska prase z lat 80tych.
      Zreszta jakos sadze ze ta PRLowska prasa byla w swojej propagandzie blizsza
      prawdy RZECZYWISTEJ jak ta na Zachodzie. Co najmniej ta zachodnia w swojej masie
      dla 90% czytelnikow. A w demokracjach nie ma potrzeby przekonac wszystkich.
      Wystarczy zrobic pranie mozgu wiekszosci. Jakiej? zalezy od wagi zagadnienia. W
      waznach z 90% mniej waznych troche >50%



      > A nie pisali, ze glowny sztab NATO i glowne sily NATO byly w Europie, a nie w
      > Waszyngtonie?

      Matrek, nagle zniszczenie sztabu NATO w Brukseli NIE mialo zadnego znaczenia dla
      naruszenia strategicznych sil USA (ich dowodzenia). A P2 w Moskwie tak.
      Bo w tym calym chodzilo tylko o jedno. Jak wygrac wojne atomowa. A atak P2 na
      system dowodzenia strategicznymi silami ZSRR umozliwilby wyslanie w minucie
      explozji niszczace bunkry dowodzenia rosyjskimi silami strategicznymi rakiet z
      USA na silosy w ZSRR i zniszczenie rakiet tam PRZED startem. Bez ataku P2 system
      ostrzegania spowodowalby wydanie rozkazu do ataku tak ze silosy bylyby juz puste
      a rakiety w drodze do USA.
      I sztaby NATO w Europie nie mialy zadnego znaczenia.


      > I co wz zwiaku z Tym? Znaczy ze NATO planowalo zaatakowac ZSRR?

      Oczywiscie ze tak i poprzez ustawienie P2 uzyskaly wlasnie ta mozliwosc wygrania
      wojny atomowej, tzn. wykonania uderzenia na rosyjskie silosy (poprzez znisczenie
      za pomoca P2 systemu ich dowodztwa) zabierajac ZSRR mozliwosc odpowiedzi.
      Czy by to zrobily? To jest niewazne. Wystarczy ze taka mozliwosc istnieje a
      wtedy mozna np. uzyskiwac ustepstwa.
      Np. blokada Brlina Zachodniego byla zdjeta wlasnie grozba ataku jadrowego na
      ZSRR. Na poczatku blokady USA miala za malo bomb A aby skutecznie zniszczyc ZSRR
      ale w tym roku blokady rozwinela ich produkcje do ca. 200 szt. A to wedlug
      planistow wystarczalo do zabicia ponad 25% ludnosci ZSRR. Zabicie 25-50% udnosci
      uwaza sie ze reszta jest tak zdemoralizowana ze wojna jest wygrana.

      > Google to ja polecilem Tobie - sam mam stale zrodla informacji.

      Jak widac z tych informacji nie wyciagsz kompleksowych wnioskow.


      > zakazem. I juz z zalacznikow do traktatu wynika zasieg zasieg P2 - 1800 km. No
      > chyba ze rowniez Sowieci dali sie nabrac na lep amerykanskiej propagandy.

      Co to mialo za znaczenie co jest o zasiegu P2 wpisane? Kto to sprawdzil? Z
      usmiechem na ustach Amis mogli caly czas twierdzic ze P2 siegaja 20km przed
      Kreml i co z tego? Rosjanie MUSIELI sie z tym liczyc ze ich stanowiska
      dowodzenia SA w zasiegu P2.
      Rosjanie juz w 1941r sie dali nabrac na usmiechy. I skanczylo sie prawie
      znisczeniem ich kraju. Maja nauczke.


      > bodajze W67 opracowano mala glowice W85 o regulowanej mocy 5 - 50 kT. Wszedzie
      > jest napisane ze w celu minimalizacji Collateral Demages - >obojetnie ile prawdy

      Oj matrek czytasz rozne fakty ale ich analizowac to juz nie potrafisz.
      Jak wiadomo wlasnie P2 mialy radarowy system korekcji lotu w koncowej jej fazie.
      Dlaczego? Tobie sprali mozga ze aby cywilow osczedzac! Ha..ha..
      A po co to wlasnie bylo? Bezwladnosciowe systemy nawigacyjne maja ta wlasnosc ze
      przy wiekszym zasiegu lotu dokladnosc trafienia w metrach jest coraz gorsza. A
      ze P2 wlasnie byla przeznaczone do trafiania celow wlasnie NA koncu swojego
      zasiegu a jednoczesnie mialy udawac rakiety taktyczne czyli byc stosunkowo male
      mogly przenosic tylko mala czyli lekka glowice. Czyli system bezwladnosciowy by
      nie umozliwil pewne znisczenie bunkrow bo niedokladnosc 100m dalej juz by
      umozliwiala przezycie bunkrowi. Stad radar ale dla prania mozgu Martkow
      Collateral Demages! Czyli jestesmy humanitarni! Geba pelna frazesow
      przykrywajaca chec wygrania wojny atomowej.
      Pozdrowienia
      • matrek Re: Collateral Demages itp 06.04.08, 12:05
        jorl napisał:

        > > I co wz zwiaku z Tym? Znaczy ze NATO planowalo zaatakowac ZSRR?
        >
        > Oczywiscie ze tak i poprzez ustawienie P2 uzyskaly wlasnie ta mozliwosc wygrani
        > a
        > wojny atomowej, tzn. wykonania uderzenia na rosyjskie silosy (poprzez znisczeni
        > e
        > za pomoca P2 systemu ich dowodztwa) zabierajac ZSRR mozliwosc odpowiedzi.
        > Czy by to zrobily? To jest niewazne. Wystarczy ze taka mozliwosc istnieje a
        > wtedy mozna np. uzyskiwac ustepstwa.
        > Np. blokada Brlina Zachodniego byla zdjeta wlasnie grozba ataku jadrowego na
        > ZSRR. Na poczatku blokady USA miala za malo bomb A aby skutecznie zniszczyc ZSR
        > R
        > ale w tym roku blokady rozwinela ich produkcje do ca. 200 szt. A to wedlug
        > planistow wystarczalo do zabicia ponad 25% ludnosci ZSRR. Zabicie 25-50% udnosc
        > i
        > uwaza sie ze reszta jest tak zdemoralizowana ze wojna jest wygrana.
        >
        > > Google to ja polecilem Tobie - sam mam stale zrodla informacji.
        >
        > Jak widac z tych informacji nie wyciagsz kompleksowych wnioskow.

        > > zakazem. I juz z zalacznikow do traktatu wynika zasieg zasieg P2 - 1800 k
        > m. No
        > > chyba ze rowniez Sowieci dali sie nabrac na lep amerykanskiej propagandy.
        >
        > Co to mialo za znaczenie co jest o zasiegu P2 wpisane? Kto to sprawdzil? Z
        > usmiechem na ustach Amis mogli caly czas twierdzic ze P2 siegaja 20km przed
        > Kreml i co z tego? Rosjanie MUSIELI sie z tym liczyc ze ich stanowiska
        > dowodzenia SA w zasiegu P2.
        > Rosjanie juz w 1941r sie dali nabrac na usmiechy. I skanczylo sie prawie
        > znisczeniem ich kraju. Maja nauczke.
        >
        >
        > > bodajze W67 opracowano mala glowice W85 o regulowanej mocy 5 - 50 kT. Wsz
        > edzie
        > > jest napisane ze w celu minimalizacji Collateral Demages - >obojetnie
        > ile prawdy
        >
        > Oj matrek czytasz rozne fakty ale ich analizowac to juz nie potrafisz.
        > Jak wiadomo wlasnie P2 mialy radarowy system korekcji lotu w koncowej jej fazie
        > .
        > Dlaczego? Tobie sprali mozga ze aby cywilow osczedzac! Ha..ha..
        > A po co to wlasnie bylo? Bezwladnosciowe systemy nawigacyjne maja ta wlasnosc z
        > e
        > przy wiekszym zasiegu lotu dokladnosc trafienia w metrach jest coraz gorsza. A
        > ze P2 wlasnie byla przeznaczone do trafiania celow wlasnie NA koncu swojego
        > zasiegu a jednoczesnie mialy udawac rakiety taktyczne czyli byc stosunkowo male
        > mogly przenosic tylko mala czyli lekka glowice. Czyli system bezwladnosciowy by
        > nie umozliwil pewne znisczenie bunkrow bo niedokladnosc 100m dalej juz by
        > umozliwiala przezycie bunkrowi. Stad radar ale dla prania mozgu Martkow
        > Collateral Demages! Czyli jestesmy humanitarni! Geba pelna frazesow
        > przykrywajaca chec wygrania wojny atomowej.
        > Pozdrowienia

        Ni ema potrzeby, owszem - rzecz jednak polega na tym, ze wp rasie
        demokratyucznj, zawsze znajdzie sie kotos kto ma i nne zdanie niz krajowa gazeta
        prtzewodnia i nie boi sie swoijego zdania przedtawiac - bo nikt mu za to glowy
        nie urwie, jak w komunie. Stad twierdzenia o propadandowej praSIE ZAChodniej w
        tym czasie, urabiajacej swoje spoleczenstwa, sa tyle samo warte, co twierdzenia,
        ze dfzis nie mialby szansy na publiczne ujawnienie sie na forum GW Jorl z
        zupelnie innymi pogladami niz prasa antysowiecka.

        p.S.

        Jakos nie podpiasales mi, czy glowny sztab nato znajdowal sie w Waszyngtonie ,
        czy w europie.



        P.S.2 NiNie wiem, czy to co napisalem, wyggladfa z sensem, , bo Wybiórcza nie
        pozwolila mi zacytowac Twoich pelnych wypowiedzi, twierdzac "prosiumy zacytowac
        tylko fragment wypiowiedzi", co po pol godziny kasowania roznych fragmetow
        twoich poprzednich wnutriennych pierieziwan ninic nie zminilo, wiec w koncu
        skasowalem na hybil trafil polowe twoich porzednich tekstwoi, bo juz nie mialem
        sily i cierpliwosci abwic sie w ciuciubabke z rezimowa Gazta Wyborcza.
    • jorl matrek 06.04.08, 12:17
      matrek napisał:

      > Ni ema potrzeby, owszem - rzecz jednak polega na tym, ze wp rasie
      > demokratyucznj, zawsze znajdzie sie kotos kto ma i nne zdanie niz krajowa gazet
      > a
      > prtzewodnia i nie boi sie swoijego zdania przedtawiac - bo nikt mu za to glowy
      > nie urwie, jak w komunie. Stad twierdzenia o propadandowej praSIE ZAChodniej w
      > tym czasie, urabiajacej swoje spoleczenstwa, sa tyle samo warte, co twierdzenia
      > ,
      > ze dfzis nie mialby szansy na publiczne ujawnienie sie na forum GW Jorl z
      > zupelnie innymi pogladami niz prasa antysowiecka.

      Dobra Matrek, a wiec wezmy ta "moja" koncepcje uzycia P2. Do znszczenia
      dowodzenia rakiet strategicznych rosyjskich aby pozostaly w silosach na te pol
      godziny ktore potrzebuja amerykanskie rakiety z USA.
      A wiec czy ten scenariusz jest technicznie wykonalny? TAK czy NIE Matrek?
      Sprobuj nie bic piany a odpowiedziec. Potrafisz?


      • matrek Re: matrek 06.04.08, 19:49
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Ni ema potrzeby, owszem - rzecz jednak polega na tym, ze wp rasie
        > > demokratyucznj, zawsze znajdzie sie kotos kto ma i nne zdanie niz krajowa
        > gazet
        > > a
        > > prtzewodnia i nie boi sie swoijego zdania przedtawiac - bo nikt mu za to
        > glowy
        > > nie urwie, jak w komunie. Stad twierdzenia o propadandowej praSIE ZAChodn
        > iej w
        > > tym czasie, urabiajacej swoje spoleczenstwa, sa tyle samo warte, co twier
        > dzenia
        > > ,
        > > ze dfzis nie mialby szansy na publiczne ujawnienie sie na forum GW Jorl z
        > > zupelnie innymi pogladami niz prasa antysowiecka.
        >
        > Dobra Matrek, a wiec wezmy ta "moja" koncepcje uzycia P2. Do znszczenia
        > dowodzenia rakiet strategicznych rosyjskich aby pozostaly w silosach na te pol
        > godziny ktore potrzebuja amerykanskie rakiety z USA.
        > A wiec czy ten scenariusz jest technicznie wykonalny? TAK czy NIE Matrek?
        > Sprobuj nie bic piany a odpowiedziec. Potrafisz?
        >
        >


        Nie bije piany, caly czas mowie konkretnie - tom tom i to, w odpowiedzi na
        tamto, tamto, i tamto. Pozniej sie okazuje ze albo przekrecasz moja mysl, albo
        zapominasz co sam napisales wczesniej rakiem bez slowa sie z tego wycofujesz.

        Ad rem - owszem,m technicznie jest wykonalne.

        O to ci Chodzilo

        W praktyce nie bardzo, bo po pierwsze wymagaloby zgromadzenia wiekszej ilosci
        mobilnych wyrzutni w jednym miejscu - skoro juz przyjmujemy, ze z jakiegos tam
        punktu na granicy CSRS i RFN, czy Austrii sowieckie ICBMy na Ukrainie zanalayby
        sie w zasiegu P2.

        taka zas koncentracja batalionow artyleryjskich z P2 z cala pewnoscia nie
        uszlaby uwadze UW i zostalyby zmiecione wszystkie na raz (1 pocisk P2 to 3
        pojazdy samochodowe - niewielkie, ale zawsze)

        A po drugie i ostatecznie - wojna konwencjponalna w Europie jest niemozliwa. W
        ciagu kilku godzin napiecie pomiedzy USA, ZSRR, czy Rosja, tak wzrosloby, ze
        wszystkie amerykanskie strategiczne sily jadrowe natychmiast znalazlyby sie w
        DEFCON 1, to samo z ruskimi. Gorąca linia Air Force One - Moskwa rozgrzalaby sie
        do czerwonosci, i albo cala wojna zostalaby zatrzymana rozmowa Prezydenta i
        Genseka, albo bylaby krotka pilka. Zgodnie z zasada USE OR LOSE.... Krotko
        mowiac, Pershingi chocby nawet chcialy, to nie mialyby juz w co celowac.
        • jorl Re: matrek 06.04.08, 21:25
          matrek napisał:


          > Ad rem - owszem,m technicznie jest wykonalne.
          >
          > O to ci Chodzilo

          To znaczy ze mozliwe jest naglym uderzeniem P2 zniszczyc bylo dowodztwo rakiet
          strategicznych w Moskwie jak i polityczne. Tez tego z tym koferkiem.




          > W praktyce nie bardzo, bo po pierwsze wymagaloby zgromadzenia wiekszej ilosci
          > mobilnych wyrzutni w jednym miejscu - skoro juz przyjmujemy, ze z jakiegos tam
          > punktu na granicy CSRS i RFN, czy Austrii sowieckie ICBMy na Ukrainie zanalayby
          > sie w zasiegu P2.
          >
          > taka zas koncentracja batalionow artyleryjskich z P2 z cala pewnoscia nie
          > uszlaby uwadze UW i zostalyby zmiecione wszystkie na raz (1 pocisk P2 to 3
          > pojazdy samochodowe - niewielkie, ale zawsze)
          >
          > A po drugie i ostatecznie - wojna konwencjponalna w Europie jest niemozliwa. W
          > ciagu kilku godzin napiecie pomiedzy USA, ZSRR, czy Rosja, tak wzrosloby, ze
          > wszystkie amerykanskie strategiczne sily jadrowe natychmiast znalazlyby sie w
          > DEFCON 1, to samo z ruskimi. Gorąca linia Air Force One - Moskwa rozgrzalaby si
          > e
          > do czerwonosci, i albo cala wojna zostalaby zatrzymana rozmowa Prezydenta i
          > Genseka, albo bylaby krotka pilka. Zgodnie z zasada USE OR LOSE.... Krotko
          > mowiac, Pershingi chocby nawet chcialy, to nie mialyby juz w co celowac.

          Czlowieku, mowimy o nastepujacym scenariuszu:

          Nagle, bez zapowiedzenia tak jak 22.06.1941 nastepuje uderzenie P2 na stanowiska
          dowodzenia rakiet ZSRR w/pod Moskwa. Reszta niepotrzebnych do tego celu rakiet
          P2 nisczczy silosy rakiet miedzykontynentalnych na Ukrainie, Bialorusi.
          W minucie explozji niszczacych bunkry i zrywajacych tym samym lancüch dowodzenia
          rosyjskich rakiet miedzykontynentalnych startuje tysiac amerykanskich rakiet.
          Potrzebuja na dolot te 0,5h. Systemy ostrzegawcze o starcie rakiet sa u Rosjan
          wylaczone bo nie ma dowodzenia (P2 to zalatwily!) i rosyjskie rakiety zamiast
          byc w odpowiedzi wyslane na USA zostaja w swoich silosach. Tylko te 0,5h. Wiecej
          nie trzeba bo glowice amerykanskich niszcza je wszystkie.

          Jeszcze raz pytanie do Ciebie matrek. Byl taki scenariusz dzieki P2 wlasnie
          technicznie wykonalny?
          Tylko nie truj tutaj o jakims wzrastaniu napiecia, potyczkach na granicy
          nalotach z bronia konwencjonalna a tylko tak jak to bylo np. 22.06.1941. Czyli
          calkiem niespodziewanie. Najlepiej do tego w dzien Armii Sowieckiej. Czy w
          ichniejsze Boze Narodzenia? Albo Sylwestra?

          Pozdrowienia
          • jorl Re: matrek-dodatek 06.04.08, 21:34
            Zeby nie bylo niejasnosci i abys matrek nie szukal drogi ucieczki a wiec w tym
            poprzednim moim poscie te 1000 rakiet amerykanskich lecacych te podane przeze
            mnie 0,5h sa naturalnie rakiety miedzykontynentalne z USA. Jeszcze do tego
            zapewne wieloglowicowe.
            Dodaje bo bedziesz zaraz sie klocil ze mowilem o 1000 P2!

            Pozdrowienia
            • matrek Re: matrek-dodatek 06.04.08, 22:21
              jorl napisał:

              > Zeby nie bylo niejasnosci i abys matrek nie szukal drogi ucieczki a wiec w tym
              > poprzednim moim poscie te 1000 rakiet amerykanskich lecacych te podane przeze
              > mnie 0,5h sa naturalnie rakiety miedzykontynentalne z USA. Jeszcze do tego
              > zapewne wieloglowicowe.
              > Dodaje bo bedziesz zaraz sie klocil ze mowilem o 1000 P2!
              >
              > Pozdrowienia



              Systemy ostrzegawcze u Rosjan nie sa wylaczone po zniszczeniu dowodztwa - jak tu
              juz ktos pisal kiedys na tym forum, jesli dowodztwo nie odpowiada, pociski ICBM
              startuja automatycznie
          • matrek nie zrozumialem. 06.04.08, 22:18
            Niezbyt dokladnie przeczytale o co pytasz - sadzilem ze o ICBM-y na Ukrainie,
            o ktorych pisal marek boa.

            Jorl, powtarzalem to juz z 15 razy w tym watku - z linii Laby nie jest - a
            raczej nie byl, bo NATO nie ma dzis jakiegokolwiek pocisku balistcznego o
            zasiegu wiekszym niz 300 km a mniejszym niz 9600 km - technicznie mozliwy atak
            P2 na instalacje militarne czy dowodcze wokol, badz w samej Moskwie. brak jest
            technicznej mozliwosci dolotu z linii Laby do moskwy, nie mowiac juz o "w 10" a
            jak kiedys slyszalem w komunistycznych mediach nawet 5 minut.
          • aso62 Re: matrek 07.04.08, 00:11
            jorl napisał:

            > Jeszcze raz pytanie do Ciebie matrek. Byl taki scenariusz dzieki
            > P2 wlasnie technicznie wykonalny?

            Nie był wykonalny - pershing nie miał zasięgu żeby dolecieć do
            Moskwy ani nie był w stanie niszczyć podziemnych bunkrów.
            • browiec1 Re: matrek 07.04.08, 00:24
              I jak pisal wczesniej Matrek zeby nimi cokolwiek na wieksza skale
              atakowac trzeba by je skoncentrowac w najdogodniejszym miejscu, a to
              by nawet slepy i pijany w srodku imprezy sylwestrowej zauwazyl:)
            • matrek i tak i nie aso 19.04.08, 08:05
              aso62 napisał:

              > jorl napisał:
              >
              > > Jeszcze raz pytanie do Ciebie matrek. Byl taki scenariusz dzieki
              > > P2 wlasnie technicznie wykonalny?
              >
              > Nie był wykonalny - pershing nie miał zasięgu żeby dolecieć do
              > Moskwy ani nie był w stanie niszczyć podziemnych bunkrów.


              Nie byl w stanie niszczyc "naprawde" podziemnych bunkrow, czyli tych najlepiej i
              najglebiej chronionych - jak wlasnie glowne punkty dowodzenia pod moskwa, ale
              dzieki swojej precyzji - 50 metrow, glowica W85 byla w stanie niszczyc bunkry
              plytkie, czyli umieszczone niezbyt gleboko pod ziemia i niezbyt twarde.
    • jorl P2 12.04.08, 19:03
      Dobra a wiec dalej o naszych kochanych Pershing2 w skrocie P2 nazwanych.
      A wiec ja w dosc niedawno czytalem w mediach niemieckich, ale tylko ze dwa razy
      i to malym druczkiem o tym ze przywodcy UW obawiali sie w latach 80tych XXw ze
      USA moze zaczac i wygrac wojne nuklearna. Z ZSRR. To znaleziono w dokumentach
      przejetych w bylej NRD. Po zjednoczeniu. Tez czytalem, pisalem juz wielokrotnie
      o tym, ze ZSRR wielkim nakladem zmienil system dowodzenia rakietami
      strategicznymi. Ten nowy nazwano Jüngste Gericht czyli po polsku Sad Ostateczny.
      Poprzednio bylo tak ze rozkaz do uzycia bronii atomowej MUSIAL byc wydany przedz
      scisle kierownictw polityczne ZSRR. Kazdy slyszal o Czarnej Walizce z kodami. I
      w USA i w ZSRR. Zmiana tego systemu polegala tym ze w razie braku lacznosci z
      dowodztwem poszczegolne silosy mogly samodzielnie wyslac rakiety do swoich celo
      do USA.
      Naturalnie znaczylo to tez ze nie mogly moze miec informacji z srodkow wczesnego
      ostrzegania jak satelity, radary dalekiego zasiegu czyli moglo juz tak byc ze
      zoslaly trafione amerykanskimi rakietami. Ale zawsze lepiej jak tylko czekac na
      rozkazy.
      Te informacje z gazet niemieckich, jestem przekonany, tak naprawde dotarlo do
      moze jednego Niemca na 100. Czyli jak to w demokracji reszta mogla pozostac
      dalej spokojnie z wypranymi propaganda mozgami o agresywnosci ZSRR. Cos jak
      tutejsza sekcja proamerykanska.
      Ale ja, taki mam juz paskudny zwyczaj, postawilem sobie pytanie DLACZEGO ZSRR
      takie wnioski mial.
      A wiec dla mnie jest jasne to byly P2.
      One MUSIALY dac Amis wlasnie ta mozliwosc. Czyli musialy miec zdolnosc do
      skrytego trafienia najwyzszych dowodztw ZSRR czyli gdziec w rejonie Moskwy. A
      wiec czy mialy do tego potrzebna technike?
      1. Zasieg. Wedlug oficjanych danych 1800km. Zostaje tutaj zasypany "Moskawa za
      daleko" itp argumentami. Czy ktos z takimi haslami wykonal SAM prace i sobie
      pomierzyl czy faktycznie tak jest? Oczywiscie NIE, lenistwo jak i wypranie
      propaganda mozgu swoje robi. Ja wzielem sobie mapy i pomierzylem. Wzielem jako
      punkt startu Bawarie, niedaleko granicy Czechoslowacji. W RFN. Teren idealny dla
      startu rakiet. Lasy, gory a i dobre niemieckie drogi tam prowadzace. Na kazdym
      moscie tablice z dopusczalnym obciazeniem i z namalowanym czolgiem. Najpierw
      wzielem mape plaska Europy. Wyszlo mi ok 2tys km. Ale mam piekny globus. Duzy,
      nawet kupiony wlasnie do celow wojskowych jak ocenienie czy rakiety z Iranu do
      USA leca nad Polska. Bo Ziemia jest kula i powierzchnia kuli na plaszczyznie
      zawsze jest jakos znieksztalcona przeciez. Na moim globusie ale wyszlo mi do
      Moskwy gdzies ponizej 1700km! Skala 1mm->31km. A wiec zasieg nawet przy
      oficjalnych danych starczal az nadto! Zreszta jest przeciez jasne ze zalozenia
      do budowy P2 MUSIALY byc takie aby wynikajaca z geografii odleglosc do Moskwy
      byla do pokonania. I takie zalozenie ZSRR MUSIAL zrobic oceniaja zagrozenie. To
      ze P2 osiagna ich najwazniejsze stanowiska dowodzenia.
      2. Ktos ze sekcji amerykanskiej tego forum rozpaczliwie zapiszczal ze bunkrow to
      P2 nie mogla nisczyc. Naprawde? Matrek sie cieszyl jacy to dobrzy Amis dla
      ludnosci cywilnej i zrobili takie celne rakiety. Tak mu powiedzieli a wiec
      bezmyslne powtarzal. Jak wiadomo P2 mialy celownik radarowy. W ostatniej fazie
      lotu, tak 15km przed celem odrzucane byly oslony i wlaczany byl radar
      porownujacy obraz celu z zakodowynym z satelity. Blad bezwladnosciwego systemu
      byl wtedy korygowany tak ze dokladnosc uderzenia glowicy byly duzo ponizej 100m.
      Do tego glowic, nawet niech tylko 50kT, (Rosjanie musieli zalozyc ze mogla byc i
      100kT) wybuchala po wejsciu w grund. Czyli typowa bron przeciw solidym nawet
      bunkrom. Dzieki radarowemy naprowadzaniu dokladnosc trafienia w cel byla taka
      sama na CALYM zasiegu. Bo wlasnie byla przeznaczona do trafiania na jego koncu.
      3.Pomocniczo dla ratowania sie propaganda wbitych pogladow kolega b1 twierdzi ze
      nie daloby sie skoncentrowac rakiet przy granicy. Bo Rosjanie by widzieli. Po
      pierwsze celow kolo Moskwy moglo byc co najwyzej z 5. A to zanczy, dla pewnosci
      2 rakiety na ten sam bunkier tylko 10 rakiet pod granice. Do rozstawienia na
      przestrzeni 100km. Problem? Bo ruskie zgnile satelity wywiadowcze nagle sa tak
      doskonale?
      Slyszalem o jakims waznym bunkrze na Bialorusi itp. Te cele mogly osiagac P2
      jeszcze ze swoich koszar na poludniowym-zach Niemiec. Ale Moskwa first!
      4. Czas ostrzegania. Caly lot trwal do Moskwy 10 minut. Co w porownaniu do
      rakiet z USA ozanczalo skrocenie ze 3-4 razy. System wykrywania, meldowania u
      Rosjan potrzebowal czas. zapytajcie i11 jak ruska elektronika do d.., on
      wytlumaczy. A wiec krotszy jak czas reakcji u Rosjan. napewno.
      Reasumujac, oczywiscie P2 nie byly zadnym zrownowazeniem SS20 czyli Pionierow
      jak to propaganda zach wbijala skutecznie (widac i na forum) w lby maluczkim a
      dzieki P2 wlasnie USA uzyskala zlamanie zasady "kto pierwszy wystrzeli rakiety
      strategiczne umrze jako drugi"
      I po to walsnie one, P2 byly.
      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: P2 14.04.08, 15:14
        Ja sie odniose jedynie do czesci gdzie zostalem wywolany do tablicy:
        rozmiescic 10 rakiet pewnie nie byloby problemem, tyle tylko ze
        jakbys zapomnial, to Ty pisales o naglym,zmasowanym ataku wszystkich
        P2 z Europy Zach. i jeszcze chciales ta liczbe uzupelniac rakietami
        z USA. Wiec moze sie zdecyduj na cos? Pozdro
        • jorl b1 15.04.08, 20:58
          browiec1 napisał:

          > Ja sie odniose jedynie do czesci gdzie zostalem wywolany do tablicy:
          > rozmiescic 10 rakiet pewnie nie byloby problemem, tyle tylko ze
          > jakbys zapomnial, to Ty pisales o naglym,zmasowanym ataku >wszystkich
          > P2 z Europy Zach.

          No i czemu tak kombinujesz drogi b1? Myslisz ze sie Tobie uda?
          A wiec JESZCZE raz. Atak wszystkich P2 w Europie Zach w tym samym czasie. Czyli
          to troche ponad 100 szt. W zaleznosci od celow stojacych na swoich stanowiskach
          bojowych od granicy czesko-RFN a Stuttgardem gdzie mieli koszary. Zaleznosci od
          celu, te do Moskwy blizej Rosji, te dla mniej waznych strategicznie celow ale
          zawsze dobrze jak sie ma jeszcze troche P2 rozwalic jak jakis wazny bunkier na
          Bialorusi troszke dalej.
          Naprawde mam nadzieje ze nie bede musial tego samego jeszcze raz (albo i moze
          wiecej) kopiowac drogi b1.




          >i jeszcze chciales ta liczbe uzupelniac rakietami
          > z USA. Wiec moze sie zdecyduj na cos?

          ja sie DAWNO zdecydowalem i NIC nie pisalem o uzupelnianiu P2 tymi z USA.
          Ja wiem, ze bedziesz dalej udawal ze nie dotarlo ale jak tak to moze zacytuj moj
          post gdzie chcialem uzupelniac P2 tymi z USA? Zaznaczam MOJEGO postu. A nie
          naprzyklad postu marka_boa. Bo ja jestem jorl a nie marek_boa, naprawde.

          Pozdrowienia

          • browiec1 Re: b1 16.04.08, 15:48
            Co do ostatniego fragmentu masz racje,zle popatrzylem. Zas co do
            sedna sprawy nie zmienia faktu to,ze raz sobie napiszesz o 10 a raz
            o 100 pociskach. Wygranie wojny atomowej przy wykorzystaniu "z
            zaskoczenia" P2 moim zdaniem nie bylo mozliwe. Chocby z tego powodu
            ze Rosja nie konczy sie pod Moskwa i raczej watpie zeby wlasnie pod
            Moskwa byl jedyny osrodek dowodzenia silami strategicznymi(ale tu
            moze sie dokladniej wypowie wlasnie Marek Boa). I moze mi wyjasnij
            po co,z tego co piszesz tak wynika,Amerykanie mieliby niszczyc jakis
            bunkier na Bialorusi, skoro po zniszczeniu centrum pod Moskawa armia
            radziecka z jej silami strategicznymi bylaby niezdolna do dzialan a
            NATO mialoby wygrana w kieszeni?
            • jorl Re: b1 18.04.08, 21:53
              browiec1 napisał:

              >Zas co do
              > sedna sprawy nie zmienia faktu to,ze raz sobie napiszesz o 10 a raz
              > o 100 pociskach.

              Do zniszczenie naczelnego dowodztwa polityczno-gospodarczego potrzeba bylo tylko
              kilka bunkrow zniszczyc. Tych w Moskwie i pod nia. Reszta rakiet P2 aby sie nie
              marnowala spokojnie mogla w tym samym czasie nisczyc inne bunkry. Ten w
              Bialorusi, tak slyszalem, ale nie bede sie zakladal, byl naczelnym dowodctwem OPL.
              System wczesnego ostrzegania przed uderzeniem jadrowym meldowal wyniki wlasnie
              do naczelnego dowodztwa pod Moskwa i stamtad szly ewentualne rozkazy co do
              uzycia wlasnych sil strategicznych. Dlatego zniszczenie dowodztwa przerywalo
              przeplyw informacji. Na krotki czas te pol godziny ktore potrzebowaly startujace
              juz rakiety z silosow w USA na dolot do punktu startu radzieckiech rakiet.
              Wlasnie uzyskanie tej pol godziny dawaly te P2. Tylko to i az to.
              Zlamanie zasady "kto pierwszy strzela umiera jako drugi".

              Pozdrowienia
              • browiec1 Re: b1 18.04.08, 22:46
                Jesli jest tak jak piszesz to widocznie jednak sowieci byli glupsi
                niz ustawa prtzewiduje(a w to jakos mi sie tak na 100% wierzyc nie
                chce). Kazdy normalnie rozumujacy czlowiek, raz ze zrobilby kilka
                centrow dowodzenia czym takim jak sily strategiczne,dwa ze
                umiescilby najwazniejsze centra i ludzi gdzies w okolicach Uralu a
                nie pod Moskwa. No i pozostaje pytanie o mozliwosci zwalczania przez
                system antyrakietowy wokol Moskwy rakiet P2,ktorych jak piszesz
                wystarczyloby kilka(wiec i stracania mniej). Wie ktos cos na ten
                temat?
                • marek_boa Re: b1 19.04.08, 07:22
                  Browiec się mnie wydaje ,że do zwalczania Pershingów II system pocisków
                  antyrakietowych A-135 rozmieszczony wokół Moskwy nie bardzo się nadawał! Z tego
                  też powodu skonstruowano system przeciwlotniczo-przeciwbalistyczny S-300W i
                  rozmieszczono go w pierwszej kolejności w Białoruskiej SRR! Ze względu na
                  "domniemany" zasięg pocisków Pershing II (Rosjanie do pewnego momentu faktycznie
                  byli pewni,że jego zasięg to 2500 km!) system szybko zmodyfikowano do standardu
                  S-300WM(MW) i S-300WM-1(MW-1) w wersji eksportowej "Antiej 2500"!
                  -Pozdrawiam!
                  • matrek Re: b1 19.04.08, 07:28
                    marek_boa napisał:

                    > Browiec się mnie wydaje ,że do zwalczania Pershingów II system pocisków
                    > antyrakietowych A-135 rozmieszczony wokół Moskwy nie bardzo się nadawał!


                    Dlaczego? Nie pytam aby sie klocic, lecz aby sie dowiedziec.
                    • marek_boa Re: b1 19.04.08, 08:25
                      Matruś pewny nie jestem ale wydaje mnie się ,że w końcowej fazie lotu Pershing
                      II miał zbyt płaską trajektorię! System A-135 został stworzony do niszczenia
                      strategicznych pocisków balistycznych nadlatujących na wyższych pułapach!
                      -Pozdrawiam!
                      • matrek Re: b1 19.04.08, 08:30
                        marek_boa napisał:

                        > Matruś pewny nie jestem ale wydaje mnie się ,że w końcowej fazie lotu Pershing
                        > II miał zbyt płaską trajektorię! System A-135 został stworzony do niszczenia
                        > strategicznych pocisków balistycznych nadlatujących na wyższych pułapach!
                        > -Pozdrawiam!


                        Czy A-135 to Galosz? I jaka jest roznica miedzy Galoszem, Gazelą?
                        • marek_boa Re: b1 19.04.08, 08:54
                          Matrek A-135 to nazwa CAŁEGO systemu antyrakietowego w ,którego skład wchodzą 2
                          typy pocisków! Jeden jest dalekiego zasięgu a drugi krótszego!
                          -Pozdrawiam!
                          • matrek Re: b1 19.04.08, 09:02
                            marek_boa napisał:

                            > Matrek A-135 to nazwa CAŁEGO systemu antyrakietowego w ,którego skład wchodzą
                            > 2
                            > typy pocisków! Jeden jest dalekiego zasięgu a drugi krótszego!
                            > -Pozdrawiam!


                            czyli gazela to ten krotkiego zasiegu?
                            • marek_boa Re: b1 19.04.08, 09:46
                              Zacznijmy od tego Matruś ,że system A-135 od 2006 roku posiada na stanie tylko
                              pociski krótkiego zasięgu 53T6 i jest tego w sumie 68 wyrzutni rozmieszczonych
                              wokół Moskwy(Ljatkino,Sofrino,Wnukowo,Schodnia) + 2 wyrzutnie na poligonie
                              Sary-Szagan(szkolno-testowe)! Pociski dalekiego zasięgu 51T6 od 2006 roku
                              zostały wycofane z uzbrojenia i zdjęte ze służby! Pocisków tych było 32
                              wyrzutnie wokół Moskwy (Sergiejew Posada-15,Naro-Fomińsk-10) + 1 wyrzutnia
                              testowa a bodaj na poligonie "Ałdan"!
                              -Pozdrawiam!
                              • matrek Re: b1 19.04.08, 15:31
                                marek_boa napisał:

                                > Zacznijmy od tego Matruś ,że system A-135 od 2006 roku posiada na stanie tylko
                                > pociski krótkiego zasięgu 53T6 i jest tego w sumie 68 wyrzutni rozmieszczonych
                                > wokół Moskwy(Ljatkino,Sofrino,Wnukowo,Schodnia) + 2 wyrzutnie na poligonie
                                > Sary-Szagan(szkolno-testowe)! Pociski dalekiego zasięgu 51T6 od 2006 roku
                                > zostały wycofane z uzbrojenia i zdjęte ze służby! Pocisków tych było 32
                                > wyrzutnie wokół Moskwy (Sergiejew Posada-15,Naro-Fomińsk-10) + 1 wyrzutnia
                                > testowa a bodaj na poligonie "Ałdan"!
                                > -Pozdrawiam!


                                Marek, wiem o tym. Sam pisalem wowczas na forum o tym wycofaniu tylko stad
                                wlasnie pytam o te Galosz i Gazele, ze nie wiem ktory jest ktory, stad nie wiem
                                ktory w koncu wycofali :|

                                I do tej pory, prawde mowiac, nie zupelnie wiem ktory jest ktory - bo piszesz
                                symbolami, a mi to niewiele mowi.
                                • marek_boa Re: b1 19.04.08, 15:51
                                  I tu Cię mam Robaczku!:)Tak to jest jak się nie zna oryginalnych oznaczeń
                                  producenta i użytkownika a operuje nazwami umownymi Matruś!:)
                                  - No to teraz zagadka!:):):)
                                  - Skoro na stanie zostały tylko pociski krótkiego zasięgu 53T6 z Amerykańską
                                  nazwą kodową "Gazelle" to jak nazywał się pocisk dalekiego zasięgu 51T6 wedle
                                  Amerykańskiego kodu?!:)
                                  -Pozdrawiam!:)
                                  • matrek Re: b1 19.04.08, 17:48
                                    marek_boa napisał:

                                    > I tu Cię mam Robaczku!:)Tak to jest jak się nie zna oryginalnych oznaczeń
                                    > producenta i użytkownika a operuje nazwami umownymi Matruś!:)
                                    > - No to teraz zagadka!:):):)
                                    > - Skoro na stanie zostały tylko pociski krótkiego zasięgu 53T6 z Amerykańską
                                    > nazwą kodową "Gazelle" to jak nazywał się pocisk dalekiego zasięgu 51T6 wedle
                                    > Amerykańskiego kodu?!:)
                                    > -Pozdrawiam!:)

                                    Hmmmm, Pionier? :)
                  • gomola1 Re: b1 19.04.08, 15:28
                    Czyli system S300W na Bialorusi mogl zwalczac P2? I czemu
                    zlikwidowano pociski dalekiego zasiegu w systemie pod Moskwa. Co zas
                    do cytowania wypowiedzi to czasem jak w watku o Nimitzu przybieralo
                    to koszmarne rozmiary gdy np. Ignorant cytowal wypowiedzi
                    stare,uupelnione i najnowsze, i sie taki post ciagnal jak gowno
                    przez morze.
                    • marek_boa Re: b1 19.04.08, 15:59
                      System S-300W mógł zwalczać pociski Pershing IA,Pershing IB,Lance,SRAM i
                      wszelkie typu "Scud"! Co by było śmieszniej to system ten powstał tylko w jednym
                      jedynym "egzemplarzu" i nigdy nie został zainstalowany na Białorusi tylko
                      sprzedany do...USA! Systemy antybalistyczne mogące zwalczać pociski Pershing II
                      to głęboka modernizacja S-300W występująca pod nazwą S-300WM/MW,S-300WM-1/MW-1 i
                      "Antiej-2500"!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: b1 19.04.08, 16:10
                        No to luz,wlasnie o to mi chodzilo, czyli jendym slowem ten
                        zaskakujacy atak to mozna wiadomo o kant czego rozbic, bo te 10
                        pociskow pewnie zostaloby przechwyconych,tak? Zreszta nawet cala
                        setka to i tak malo gdyby mialy atakowac terytorium ZSRR z silno
                        obrona plot. A jak to bylo z tym sprzedaniem do USA? A i jeszcze
                        jedna sprawa: jak bylo z tymi centrami dowodzenia w ZSRR, bo jak
                        pisalem wczesniej watpie zeby wszystko co najwazniejsze znajdowalo
                        sie pod Moskwa a nie jak w USA np. w gorach.
                        • marek_boa Re: b1 20.04.08, 07:52
                          No to tak nie do końca Browiec!:)
                          a)System S-300WM(MW) wszedł na uzbrojenie około roku 1996 a w tedy Pershingów II
                          w Europie Zachodniej już nie było!
                          b)Firma NPO "Antiej" w początku lat 90-tych czyli w okresie "Jelcynowskiej
                          Smuty" po prostu nie dysponowała "kasiorką" na wyprodukowanie pierwszego
                          dywizjonu zmodernizowanego kompleksu! Zdecydowano się więc sprzedać kilka
                          komponentów zestawu prototypowego do USA! Oczywiście nie sprzedano całego
                          systemu - większość(acz nie wszystko) USA dokupiło później na "frymarku"
                          urządzonym przez bat'kę Łukaszenkę - były z tego niezłe jaja bo kilka statków ze
                          sprzętem "zajumanym" z Rosyjskich składów na Białorusi zawróciły do portów ze
                          środka oceanu dopiero Rosyjskie niszczyciele rakietowe!
                          c) Takich bunkrów dowodzenia było kilka na terenie ZSRR ale myślę ,że Jorlowi
                          chodziło raczej o bunkier w ,którym miała swoje "lokum" wierchuszka KC KPZR - a
                          ten faktycznie był tylko jeden!
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: b1 20.04.08, 13:16
                            No czyli zniszczenie nawet tego bunkra pod Moskwa nie powinno
                            spowodowac przerwania lancucha decyzyjnego w silach strategicznych.
                            W zwiazku z ta sprzedaza - to Amerykanie maja teraz pelen zestaw S-
                            300? I jeszcze jedno - czy w takim razie, przy ogromnym nasyceniu
                            tereny ZSRR obrona plot byly systemy(a nie chce mi sie wierzyc ze
                            nie) zdolne do przechwycenia ograniczonej liczby P2?
                            • marek_boa Re: b1 20.04.08, 14:13
                              Browiec a Zadaj sobie pytanie kto podejmował najważniejsze decyzje w ZSRR i od
                              razu nasunie się Tobie odpowiedź co by się działo gdyby Polit Biuro KPZR
                              przestało istnieć?!
                              - Nie mają! Nie udało się kupić zmodernizowanych pocisków do zestawu ani
                              radiolokatora naprowadzania!Radary wczesnego ostrzegania zaraz po sprzedaży
                              zostały wymienione na nowe!
                              - Najprawdopodobnie (spotkałem się z tym w jednym ,jedynym źródle) do
                              zestrzeliwania Pershingów II mogły jednak posłużyć pociski krótkiego zasięgu
                              obrony antyrakietowej Moskwy 53T6 czyli SH-8 Gazelle!
                              -Pozdrawiam!
                              • matrek Re: b1 20.04.08, 14:31
                                marek_boa napisał:

                                > Browiec a Zadaj sobie pytanie kto podejmował najważniejsze decyzje w ZSRR i od
                                > razu nasunie się Tobie odpowiedź co by się działo gdyby Polit Biuro KPZR
                                > przestało istnieć?!
                                > - Nie mają! Nie udało się kupić zmodernizowanych pocisków do zestawu ani
                                > radiolokatora naprowadzania!Radary wczesnego ostrzegania zaraz po sprzedaży
                                > zostały wymienione na nowe!
                                > - Najprawdopodobnie (spotkałem się z tym w jednym ,jedynym źródle) do
                                > zestrzeliwania Pershingów II mogły jednak posłużyć pociski krótkiego zasięgu
                                > obrony antyrakietowej Moskwy 53T6 czyli SH-8 Gazelle!
                                > -Pozdrawiam!

                                Jak jest jednak z tymi sygnaturami? jak sie ma np. 51T6 do sygnatury w kodzie A-350?
                                • marek_boa Re: b1 20.04.08, 14:54
                                  Nijak to inny system Matruś!:) Kompleks(system) antybalistyczny składający się
                                  z pocisków 51T6 i 53T6 miał nazwę A-135! A-350/A-350Ż/A-350R to inny system z
                                  pociskami 5W61/5W61Ż/5W61R czyli po "Twojemu" były to "Galoshe"!:)! Toż samo
                                  jest z każdym innym systemem np. S-300W(WM) używa pocisków 9M82/9M82M i 9M83/9M83M!
                                  -Pozdrawiam!
                                  • matrek Re: b1 20.04.08, 15:00
                                    marek_boa napisał:

                                    > Nijak to inny system Matruś!:) Kompleks(system) antybalistyczny składający się
                                    > z pocisków 51T6 i 53T6 miał nazwę A-135! A-350/A-350Ż/A-350R to inny system z
                                    > pociskami 5W61/5W61Ż/5W61R czyli po "Twojemu" były to "Galoshe"!:)! Toż samo
                                    > jest z każdym innym systemem np. S-300W(WM) używa pocisków 9M82/9M82M i 9M83/9M
                                    > 83M!
                                    > -Pozdrawiam!



                                    Pytanie bylonie bez kozery, bo ty tak napisales :)

                                    Dobra - to teraz z innej beczki - w ramach A-135 pod moskwa sa 64 53T6 i 34 51T6
                                    (dokladnie w: Skhodnji, Aleksandrowie, Korolewie, Litkarino i we Wnukowie) . Jak
                                    to wygladalo w przypadku A-350? Ile tam ich stalo i jaka jest roznica miedzy
                                    systemami A-135 i A-350 pomijajac inne pociki? A-350 tez obslugiwal Don-2NP ?
                                    • marek_boa Re: b1 20.04.08, 15:14
                                      Wyrzutni systemu A-350 było 32 sztuki i obsługiwane były przez radary
                                      "Dunaj-2" czyli te same,które wprowadzono dla systemu W-1000!
                                      - Matruś różnice między tymi systemami były ,że się tak wyrażę pokoleniowe! Jak
                                      by nie było A-135 wprowadzono prawie 20 lat później i wprzęgnięto w centralny
                                      system obrony przeciwlotniczej!
                                      -Pozdrawiam!
                              • browiec1 Re: b1 20.04.08, 14:33
                                No to mysle ze system by sobie poradzil z 10 rakietami, a dalej sie
                                bede trzymal wersji ze nawet sowieci tak glupi nie byli zeby wszyscy
                                siedzieli w jednym miejscu.
                                • matrek Re: b1 20.04.08, 15:16
                                  browiec1 napisał:

                                  > No to mysle ze system by sobie poradzil z 10 rakietami, a dalej sie
                                  > bede trzymal wersji ze nawet sowieci tak glupi nie byli zeby wszyscy
                                  > siedzieli w jednym miejscu.



                                  A'propos - zawsze zastanawiala mnie taka sprawa - na wypadek wojny jadrowej,
                                  przewidziana jest wojenna wersja Air Force One, zwana Angel of Death (osobny dla
                                  prezydenta i osobny dla wiceprezydenta.

                                  Dzieki tym samolotom ktore wyleca nad ocean, Obaj urzedniczy nraczej na pewno
                                  przezyja nawet globalna wojne jadrowa - no dobrze, tylko co dalej? Nie sadze aby
                                  mieli gdzie wyladowac....
                                  • browiec1 Re: b1 20.04.08, 15:23
                                    Tu pewnie bardziej chodzi o strone psychologiczna - ze do ostatniej
                                    chwili istnienia naszego swiata ktos moze podejmowac decyzje i nie
                                    ma problemu z lancuchem dowodznia. A pozniej to i tak juz bedzie
                                    przesrane:) A przynajmniej ostatnie slowo bedzie mogl wypowiedziec
                                    prezydent amerykanski:)))
                                    • matrek Re: b1 20.04.08, 15:30
                                      browiec1 napisał:

                                      > Tu pewnie bardziej chodzi o strone psychologiczna - ze do ostatniej
                                      > chwili istnienia naszego swiata ktos moze podejmowac decyzje i nie
                                      > ma problemu z lancuchem dowodznia. A pozniej to i tak juz bedzie
                                      > przesrane:) A przynajmniej ostatnie slowo bedzie mogl wypowiedziec
                                      > prezydent amerykanski:)))


                                      Szczerze mowiac, nie jestem pewny czy wolalbym w jednej chwili wyprowac od
                                      wybuchu jadrowego, czy tez zginac rozbijajac sie na pokladzie AF1. Za 1,5
                                      tygodnia lece na drugi koniec Ameryki, a za kolejny tydzien do Europy, i prawde
                                      mowic, smierc na pokladzie, to przesrana smierc.
                                      • browiec1 Re: b1 20.04.08, 15:37
                                        No ale jest jeden plus - na pokladzie AF1 bylbys jednym z niewielu
                                        ludzi ktorzy widzieli i przezyli(krotko bo krotko ale zawsze to cos)
                                        koniec swiata:)
                                        • matrek Re: b1 20.04.08, 15:39
                                          browiec1 napisał:

                                          > No ale jest jeden plus - na pokladzie AF1 bylbys jednym z niewielu
                                          > ludzi ktorzy widzieli i przezyli(krotko bo krotko ale zawsze to cos)
                                          > koniec swiata:)


                                          No tak, przezylbym swiat o kilka godzin :)
                                          • browiec1 Re: b1 20.04.08, 15:43
                                            A po Tobie zostalaby juz tylko Wielka Orkiestra Swiatecznej
                                            Pomocy:))) Ale tez nie za dlugo:)
                                            • matrek Re: b1 20.04.08, 15:51
                                              browiec1 napisał:

                                              > A po Tobie zostalaby juz tylko Wielka Orkiestra Swiatecznej
                                              > Pomocy:))) Ale tez nie za dlugo:)


                                              Pozostaje tylko liczyc na Caritas.
                                        • matrek To samo z boomerami 20.04.08, 15:44
                                          browiec1 napisał:

                                          > No ale jest jeden plus - na pokladzie AF1 bylbys jednym z niewielu
                                          > ludzi ktorzy widzieli i przezyli(krotko bo krotko ale zawsze to cos)
                                          > koniec swiata:)


                                          Wyobraz sobie - jestes dowodca takiego Ohio z 24 Trident II D-5, wszystkie
                                          wystrzeliles, zniszczyles 224 cele, zabiles 50 milionow ludzi i nie masz dokad
                                          wrocic, bo Kings Bay, i inne porty juz tez nie istnieja. Twoj okret moze plywac
                                          praktycznie w nieskoncoznosc, ale ty masz zarcia na pokladzie tylko na najblize
                                          2 miesiace...
                                          • browiec1 Re: To samo z boomerami 20.04.08, 16:52
                                            Cos tam by sie pewnie ostalo, jakies wysepki rozsiane po oceanach,
                                            tylko pytanie co z atmosfera(a tu pytanie o to jak wygladalo uzycie
                                            broni atomowej i jej ilosc).
                                            • matrek Re: To samo z boomerami 20.04.08, 17:02
                                              browiec1 napisał:

                                              > Cos tam by sie pewnie ostalo, jakies wysepki rozsiane po oceanach,
                                              > tylko pytanie co z atmosfera(a tu pytanie o to jak wygladalo uzycie
                                              > broni atomowej i jej ilosc).


                                              Gdyby poszlo na calego, a pomiedzy wiadomymi panstwami, musialoby pojsc na
                                              calego, to wszyscy by sie wypstrykali ze wszytskiego co maja, lacznie z Francja
                                              i UK.
                                              • browiec1 Re: To samo z boomerami 20.04.08, 17:06
                                                Ale mimo wszystko nikt by raczej w takie np. Komory jadrowek nie
                                                ladowal. I np. cale te lancuszki wysp kolo Australii. kwestia
                                                pozostaje jedynie skazenie planety a glownie atmosfery.
                                                • matrek Re: To samo z boomerami 20.04.08, 17:10
                                                  browiec1 napisał:

                                                  > Ale mimo wszystko nikt by raczej w takie np. Komory jadrowek nie
                                                  > ladowal. I np. cale te lancuszki wysp kolo Australii. kwestia
                                                  > pozostaje jedynie skazenie planety a glownie atmosfery.


                                                  Kto wie, moze wcale nie byloby tak zle. Moze z tym promieniowaniem ogarniajacym
                                                  cala Ziemie to tylko czarne wizje.
                                                  • browiec1 Re: To samo z boomerami 20.04.08, 17:39
                                                    No dlatego zniszczanie calej planety tez wydaje sie malo
                                                    prawdopodobne, tylko chodzi mi o opad promieniotworczy,zmiany
                                                    klimatu itd. W sumie to najlepiej moglaby z tego wyjsc Afryka.
                                                  • matrek Re: To samo z boomerami 20.04.08, 17:42
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > No dlatego zniszczanie calej planety tez wydaje sie malo
                                                    > prawdopodobne, tylko chodzi mi o opad promieniotworczy,zmiany
                                                    > klimatu itd. W sumie to najlepiej moglaby z tego wyjsc Afryka.




                                                    Poza tym, planeta Ziemia na pewno wzbogacilaby sie o nowe, popromienne, gatunki
                                                    fauny i flory....
                                          • browiec1 Re: To samo z boomerami 20.04.08, 16:55
                                            Byl nawet taki film(nie jakies arcydzielo ale jednak:) ze po wojnie
                                            atomowej ostal sie amerykanski okret podwodny i jedynym terenem
                                            niezniszczonym pozostala Australia, ale i tak dlugo tam ludzie nie
                                            pociagneli bo wszyscy padali na chorobe popromienna.
    • jorl aso 18.04.08, 21:58
      aso62 napisał:

      > Nie był wykonalny - pershing nie miał zasięgu żeby dolecieć do
      > Moskwy ani nie był w stanie niszczyć podziemnych bunkrów.

      W innym watku zrezygnowales z twiertdzenia ze P2 nie mogly doleciec do Moskwy.
      OK, ale twierdzisz ze nie mogla niszczyc bunkrow.
      Mozesz mi wytlumaczyc drogi aso DLACZEGO nie mogly tego zrobic?
      Tecznicznie USA nie potrafila takiej glowicy zrobic czy tez prezydent USA
      powiedzial do swoich wojakow "tylko prosze mi takiej glowicy do niszczenia
      bunkrow na P2 nie montowac bo za 20 lat niejaki aso bedzie musial mowic
      nieprawde a tego nie chce".
      Pozdrowienia
      • aso62 Re: aso 18.04.08, 22:29
        jorl napisał:

        > W innym watku zrezygnowales z twiertdzenia ze P2 nie mogly
        > doleciec do Moskwy.

        Nie przypominam sobie żebym z czegoś rezygnował.

        > OK, ale twierdzisz ze nie mogla niszczyc bunkrow.
        > Mozesz mi wytlumaczyc drogi aso DLACZEGO nie mogly tego zrobic?

        Bo nigdy nie powstała do nich głowica do niszczenia bunkrów. Była w
        pierwotnych planach, ale potem ją skasowano.

        > Tecznicznie USA nie potrafila takiej glowicy zrobic czy tez
        > prezydent USA powiedzial do swoich wojakow "tylko prosze mi takiej
        > glowicy do niszczenia bunkrow na P2 nie montowac bo za 20 lat
        > niejaki aso bedzie musial mowic nieprawde a tego nie chce".

        Wprawdzie mój ojciec miał kiedyś przyjemnośc spotkać Carter'a, nie
        sądzę jednak żeby ten miał świadomość mojego istnienia.

        Pierwotnie Pershing'a rzeczywiście przedstawiano jako rakietę do
        niszczenia "twardych" celów. Takich jak te sowieckie rakiety na
        Białorusi i Ukrainy czy np. centra dowodzenia typu tych w Świdnicy i
        Legnicy. Głowica penetrująca była jednak cięższa i zasięg Pershinga
        był jeszcze mniejszy niż 1800 km. Zanim Pershingi zaczęto produkować
        zmieniono im misję na niszczenie celów "miękkich", za to
        potencjalnie na dalszych dystansach. Czyli np. Kijów, ale jeśli
        Sowieci nie uwierzyliby w te 1800 km zasięgu, to o Moskwę czy
        Leningrad też mogli się obawiać.

        Tak naprawdę w pewnym momencie Amerykanom przestało zależeć na
        Pershingu jako na systemie uzbrojenia. To była karta przetargowa,
        straszak na Sowietów mający skłonić ich do skasowania SS-20. Co
        Pershing mógł a czego nie mógł było drugorzędne, ważne żeby Sowieci
        się go przestraszyli.

        Pozostaje oczywiście pytanie po co Sowieci wprowadzali SS-20?
        • marek_boa Re: aso 19.04.08, 07:56
          Hm?! Ciekawostka przyrodnicza Aso! Praktycznie we wszystkich źródłach
          Radzieckich do połowy lat 80-tych jest właśnie podawane ,że zasięg Pershinga II
          oceniany był na 2500 kilometrów! Niestety nie mam możliwości stwierdzić czy była
          to zagrywka propagandowa ze strony ZSRR a prawdziwy zasięg był dobrze znany z
          działań wywiadu czy faktycznie Amerykanom udał się blef z "zawyżonym" zasięgiem
          tych pocisków!
          - Aso pytanie po co Rosjanie wprowadzili pociski 15Ż45 "Pionier"/15Ż53
          "Pionier-UTTCh" jest dla mnie lekko dziwne?! Toż przeca była to normalna wymiana
          pokoleniowa pocisków balistycznych średniego zasięgu! Rosjanie doskonale zdawali
          sobie sprawę z coraz słabszych możliwości bojowych pocisków
          R-12/R-12U"Dwina"/R-14/R-14U"Czusowaja" a pociski następnego pokolenia czyli
          pierwsze mobilne RT-15(8K96 - 15U59) nie należały do zbyt udanych i wprowadzono
          ich do służby "aż" 15 sztuk! Potrzebny był "bat" na Europę Zachodnią i znalazł
          się w postaci "Pioniera"!
          -Pozdrawiam!
        • matrek Masz racje aso 19.04.08, 07:57
          aso62 napisał:

          > jorl napisał:
          >
          > > W innym watku zrezygnowales z twiertdzenia ze P2 nie mogly
          > > doleciec do Moskwy.
          >
          > Nie przypominam sobie żebym z czegoś rezygnował.
          >
          > > OK, ale twierdzisz ze nie mogla niszczyc bunkrow.
          > > Mozesz mi wytlumaczyc drogi aso DLACZEGO nie mogly tego zrobic?
          >
          > Bo nigdy nie powstała do nich głowica do niszczenia bunkrów. Była w
          > pierwotnych planach, ale potem ją skasowano.
          >



          Zgadza sie. Glowica penetracyjna W-86, projektowana poczatkowa dla Pershing II,
          zostala skancelowana w roku 1980 z powodu zmiany misji pershing II z celow
          twardych na cele miekkie.
          • marek_boa Re: Masz racje aso 19.04.08, 08:27
            Matrek Ty Weź jednak pod uwagę ,że pomimo świetnej pracy wywiadu ZSRR akurat
            tego w 1980 roku mogli nie wiedzieć!:)
            -Pozdrawiam!
            • matrek Re: Masz racje aso 19.04.08, 08:38
              marek_boa napisał:

              > Matrek Ty Weź jednak pod uwagę ,że pomimo świetnej pracy wywiadu ZSRR akurat
              > tego w 1980 roku mogli nie wiedzieć!:)
              > -Pozdrawiam!




              Ja przeciez nie odnosze sie do stanu swiadomosci kierownictwa ZSRR, lecz do
              postow jorla i aso, o fizycznej mozliwosci razenia centrlanych bunkrow
              radzieckich pod moskwa.
    • jorl matrek, 18.04.08, 22:01
      skarzyles sie ze ja omijam Twoje pytania bo sa dla mnie niewygodne. Ja uwazam ze
      nie ale jak co jestem gotow to nadrobic. Zadaj konkretne pytanie na ktore
      (podobno) nie odpowiedzialem i wtedy postaram sie nadrobic.
      Ale pojedynczo.
      Pozdrowienia
      • matrek Re: matrek, 19.04.08, 07:31
        jorl napisał:

        > skarzyles sie ze ja omijam Twoje pytania bo sa dla mnie niewygodne. Ja uwazam z
        > e
        > nie ale jak co jestem gotow to nadrobic. Zadaj konkretne pytanie na ktore
        > (podobno) nie odpowiedzialem i wtedy postaram sie nadrobic.
        > Ale pojedynczo.
        > Pozdrowienia


        juz nie chce mi sie szukac.

        po prostu na przyszlosc, odpowiadaj na posty bezpisrednio pod nimi, stosujac -
        jak wszystcy tutaj - funkcje "odpowiedz cytujac".
        Raz ze latwiej sledzic wowczas dyskusje, dwa nie bedziesz mial stawianych takich
        zazutow, bo wszystko bedzie czarno na bialy,m a jesli juz, to bezposrednio i
        wobec konkretnego pytania, a nie po jakims czasie.
        • marek_boa Re: matrek, 19.04.08, 08:30
          Matruś Masz rację i...jej nie Masz!:) Już nie raz tak było ,że odpowiadałem na
          konkretny post a po wysłaniu system "wrzucał" go całkiem pod inny! Ewentualnie
          odpowiadałem w jakimś wątku na kilka postów i wszystkie moje odpowiedzi były w
          jednym ciągu! Nie podejrzewam Jorla ,że specjalnie umieszcza odpowiedzi pod
          innymi postami!:)
          -Pozdrawiam!
          • matrek Re: matrek, 19.04.08, 08:35
            marek_boa napisał:

            > Matruś Masz rację i...jej nie Masz!:) Już nie raz tak było ,że odpowiadałem na
            > konkretny post a po wysłaniu system "wrzucał" go całkiem pod inny! Ewentualnie
            > odpowiadałem w jakimś wątku na kilka postów i wszystkie moje odpowiedzi były w
            > jednym ciągu! Nie podejrzewam Jorla ,że specjalnie umieszcza odpowiedzi pod
            > innymi postami!:)
            > -Pozdrawiam!



            A ja tak - przyjrzyj sie jego postom, wiekszosc jest nie pod postem na ktory
            odpowiada, lecz znajduja sie w drzewie glownym watku. I zauwaz ze nie uzywa
            "odpowiedz cytujac", Bo gdyby urzywal, to nawet gdyby wyrzucilo mu post do
            drzewa glownego, cytat bylby zawarty.
            • jorl Re: matrek, 19.04.08, 10:01
              Staram sie przenosic moje posty do watku glownego bo nie lubie jak sie tak
              podwiesza ciagle w prawa strone. Ale w czasie dyskusji kopiuje wypowiedz kogos,
              wycinam tan kawalek na ktory odpowiadam a wiec uwazam ze robie OK. Oczywiscie ze
              sa posty podsumowywujace, najczesciej dluzsze gdzie nikogo nie cytuje.
              Przed kilku laty, jak wiecej na forum pisalem (innym) nawet cytowanie po kawalku
              adwersarza bylo nazwane moim nickiem. Bo zdanie po zdaniu bralem i odpowiadalem.
              A jak ktos podobnie tak zrobil to inny mu napisal "nie badz taki jorl".
              Teraz mam mniej czasu zreszta za pare godzin wyjezdzam, oczywiscie do Polski,
              hotel i dziewczyna zamowione wiec wystarczy.
              Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka