Dodaj do ulubionych

Black Hawk Down

21.04.08, 12:10
Właśnie przypomniałem sobie fragment filmu a dokładnie scene kiedy 2
żołnierzy sił specjalnych broni rannego pilota przed nacierającym
tłumem.Zarówno pilot jak i żołnierze walczą we wraku rozbitego
śmigłowca.Szanse mają niewielkie,są świetnie wyszkolenie ale
oczywiście to jest nierówna walka.Dlatego też zwraca mają uwage
działko typu "Vulcan" które przecież jest na burcie śmigłowca.Czy
nie mogliby go wykorzystać?Wyraźnie widać że jest wprost wycelowane
w tłum.Czy wynika to z braku zasilania?Już widziałem pare takich
scen w filmach kiedy ta broń nie jest wykorzystywana.Oczywiście to
tylko film ale jak to sie ma do rzeczywistości?Moze ktoś sie
sensownie wypowie?
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: Black Hawk Down 21.04.08, 12:45
      Nie "dzialko" Vulcan, tylko karabin Minigun.
      Jest to karabin napedowy wymagajacy zewnetrznego zrodla energii - elektrycznej
      (twoje podejrzenia byly sluszne)
      Druga rzecz ze to to ze samambron bez amunicji wazy 18 kg i jest zwykle zamon
      towana na podstawie przymocowanej do smiglowca. Sam demontarz wymagalby
      przynajmniej "niezbednika kierowcy" i co najmnje kwadransa...oczywiscie ze
      wzglegu klopot z pradem bylby bezcelowy.
      • sufler2006 Re: Black Hawk Down 21.04.08, 13:59
        Tak wiem ze jest napędzane elektrycznie ale nawiązuje dokładnie do
        tej sceny kiedy działko nie wymaga przeniesienia ponieważ rozbity
        śmigłowiec rozbił sie i osiadł na brzuchu.Wracając do prądu.Czy w
        rozbitym śmigłowcu nie może działać zasilanie<akumulatory> przez
        jakiś czas?Dając energie działku?Zakładając że instalacja nie jest
        zniszczona.
        • speedy13 Re: Black Hawk Down 21.04.08, 14:28
          Hej

          sufler2006 napisała:

          > Wracając do prądu.Czy w
          > rozbitym śmigłowcu nie może działać zasilanie<akumulatory> przez
          > jakiś czas?Dając energie działku?Zakładając że instalacja nie jest
          > zniszczona.

          Teoretycznie jest to możliwe, praktycznie jednak zwykle akumulatory
          nie są takie odporne żeby wytrzymać kraksę. No i rutynowym
          działaniem jest natychmiastowe wyłączanie bezpieczników w
          momencie "zakończenia katastrofy" aby zminimalizować
          prawdopodobieństwo pożaru wskutek jakiegoś zwarcia, spięcia,
          iskrzenia naderwanych przewodów... w kontakcie z rozlewającym się
          paliwem czy jego oparami skutki czegoś takiego byłyby łatwe do
          przewidzenia.
          To o czym piszesz jest najpoważniejszą wadą wszelkiej broni
          napędowej - bez prądu nie ma zabawy. Z drugiej strony to jest
          pokładowa broń rozmaitych pojazdów gdzie stosunkowo łatwo zapewnić
          niezawodne zasilanie a więc brak prądu zdarza się rzadko i w
          sytuacjach tak dramatycznych że niedziałający karabin masz. jest
          mało istotnym drobiazgiem.
          No i - aczkolwiek w przypadku Miniguna tak by się nie dało, za duża
          moc jest potrzebna - można pokusić się o proste rozwiązanie
          awaryjnego zasilania. Inny napędowy karabin 7,62 mm, Hughes Chain
          Gun (EX34) stosowany w brytyjskich wozach bojowych, ma dosyć
          oryginalną możliwość awaryjnego napędu ręczną korbą;
          szybkostrzelność jest wtedy ograniczona do 200-250/min.
          • grogreg Re: Black Hawk Down 21.04.08, 15:22
            Nie taka oryginalna :)
            Pierwszy dzialajacy karabin Gatlinga tez byl na korbe.
            • sufler2006 Re: Black Hawk Down 21.04.08, 17:45
              Ale nie był na prąd a to już inna bajka.Rzeczywiście wprowadzenie
              korbki czyli pierwotnego rozwiązania jest ciekawym rozwiązaniem i
              praktycznym.Może wtedy chłopaki ze śmigłowca daliby rade.
              • grogreg Re: Black Hawk Down 21.04.08, 17:50
                Mieliby targac - jeden sie ranny i sam wymaga targania - 18 kg zelastwa plus
                jakies 8 kilo amunicji po to aby uzyskac jakies 200 strzalow na minute
                szybkostrzelnosci teoretycznej?

                Minigun, wrew niektorym filmom, nie jest bronia reczna.
                • sufler2006 Re: Black Hawk Down 21.04.08, 17:59
                  Pisałem że nic nie trzeba by targać.Bo maszyna usiadła na brzuchu.No
                  chyba że bardzo by chcieli.
                  • grogreg Re: Black Hawk Down 21.04.08, 18:21
                    pl.youtube.com/watch?v=G5fW_khdf7U&feature=related
                    Zauwaz, ze z tego minigana mozna(by) strzelac tylko w jednym kierunku. W
                    kierunku budynku. A jak na zlosc bojowki ida ze wszystkich kierunkow.
                    • sufler2006 Re: Black Hawk Down 21.04.08, 18:27
                      Tak.Zgadza sie.Też zwróciłem uwage.Ale pomyślałem z drugiej
                      strony.Że kilka seri choć w jednym kierunku dałoby więcej czasu i
                      odepchneło tłum z jednej strony ułatwiając obrone..Oczywiście to
                      tylko gdybanie i być może bardzo sie myle i o ocene sytuacji trzeba
                      by było spytać fachowca.
                      • grogreg Re: Black Hawk Down 21.04.08, 18:42
                        Fachowiec by powiedzial....nie bylo pradu :)
                        • sufler2006 Re: Black Hawk Down 21.04.08, 18:52
                          HAHAHA....To w takim razie złotej rączki:)
              • speedy13 Re: Black Hawk Down 24.04.08, 10:38
                Hej

                sufler2006 napisała:

                > Ale nie był na prąd a to już inna bajka.Rzeczywiście wprowadzenie
                > korbki czyli pierwotnego rozwiązania jest ciekawym rozwiązaniem i
                > praktycznym.Może wtedy chłopaki ze śmigłowca daliby rade.

                No właśnie nie da rady. Minigun potrzebuje dosyć dużej mocy, nie
                powiem tak z pamięci ile dokładnie ale nawet na minimalnej
                konstrukcyjnej szybkostrzelności 300/min to było ponad 1 kW jeśli
                się nie mylę lub coś koło tego. Człowiek może wygenerować z siebie
                około 0,25 kW i to raczej na zasadzie mistrza świata w kolarstwie a
                nie przeciętnego użytkownika.
            • wladca_pierscienii Re: kartaczownica a Minigun 10.07.08, 08:25
              grogreg napisał:

              > Nie taka oryginalna :)
              > Pierwszy dzialajacy karabin Gatlinga tez byl na korbe.


              dokładnie !
              Vulcan i Minigun były wzorowane pod względem pobierania amunicji
              na XIX-wiecznych kartaczownicach
              bo tradycyjny zamek broni jednolufowej osiągnął limit
              szybkostrzelności, a walki lotnicze wymagały większej

              a co do napędu elektrycznego
              w czasie I Wojny Światowej w zaborze austryjackim
              polski wynalazca Jewsienicki / Jesienicki czy jakoś podobnie
              wynalazł elektryczny karabin maszynowy
              (poza tym wynalazł przed I wojną tkaninę kuloodporną, a w okresie
              międzywojennym pracował nad kolorowym filmem - ale wygrała
              komercyjnie wersja gorsza kolorystycznie, ale wymagająca tańszych
              projektorów w kinach)
              • browiec1 Re: kartaczownica a Minigun 10.07.08, 14:05
                No wlasnie widac(odnosnie watku o najgorszych samolotach) jak to
                zawsze polska mysl techniczna lezala do gory palnikiem.
    • browiec1 Re: Black Hawk Down 23.04.08, 18:10
      Mnie tez to kiedys zastanowilo:) Teraz rzynajmniej wszystko jasn.
      Dziwne tylko ze nie bylo wiecej broni, samych karabinow pokladowych
      powinno byc minimalnie ze dwie sztuki.
      • hiperrealizm Re: Black Hawk Down 23.04.08, 18:39
        browiec1 napisał:

        > Mnie tez to kiedys zastanowilo:) Teraz rzynajmniej wszystko jasn.
        > Dziwne tylko ze nie bylo wiecej broni, samych karabinow
        pokladowych
        > powinno byc minimalnie ze dwie sztuki.
        ============================================
        No ale ludzi do pobsługi było tylko dwóch + jeden ranny.
        PS
        A dlaczego oni nie mieli granatów?
        • grogreg Re: Black Hawk Down 23.04.08, 22:43
          Pilot i tak miel MP-5 a nie tylko Barette wiec i tak bylo wypasionio.
          A Delta.... pewnie granaty juz dawno wyszly.

          Swoja droga chyba wlasnie w Mogadishu skonczyl sie mit odpornego Blachawka.
          Gdzies czytalem (chyba w Mlodym Techniku), ze Blackhawk moze kontynuowac lot po
          utracie tylniego wirnika.... troche sie mi to klocilo z moja wiedzia na temat
          ukladu Sikorskiego i praw fizyki...jak widac dobrze sie mi klocilo.
          • sufler2006 Re: Black Hawk Down 24.04.08, 00:44
            No niewiem czy wyszły bo z tego co pamiętam to oni nie byli jeszcze
            desantowani.Wogóle jakoś mało tych magazynków mieli.Ale moge sie
            mylić ze juz nie wsiedli 2 raz.Nie pamiętam filmu dokładnie.
            • grogreg Re: Black Hawk Down 24.04.08, 00:46
              Srednio zolniez zabiera 3-4 magazynki do karabinka.
          • speedy13 Re: Black Hawk Down 28.04.08, 22:21
            Hej

            grogreg napisał:

            > Gdzies czytalem (chyba w Mlodym Techniku), ze Blackhawk moze
            kontynuowac lot po
            > utracie tylniego wirnika.... troche sie mi to klocilo z moja
            wiedzia na temat
            > ukladu Sikorskiego i praw fizyki...jak widac dobrze sie mi klocilo

            he he kontynuować lot poziomy może... o ile wcześniej go wykonywał.
            Nic się tu z żadną fizyką nie kłóci. Dzięki odpowiedniemu
            ukształtowaniu ogona powietrze napływające z przodu w kombinacji z
            tym od wirnika nośnego opływając ów ogon odchyna się na stateczniku
            pionowym tak, że powstaje boczna siła wspomagająca śmigło ogonowe w
            jego ciężkiej codziennej pracy :). W pewnym zakresie prędkości - ale
            niestety nie pamiętam jakim, 110-130 km/h?? czy może 70-130? można w
            ten sposób wytworzyć taką siłę że śmigło ogonowe nie jest w ogóle
            potrzebne, moment od wirnika głównego nie jest wtedy jeszcze za duży
            a ten przepływ powietrza na stateczniku już dostateczny do
            wytworzenia takiej siły bocznej żeby ów moment zrównoważyć. Ale to
            się może przydać w sytuacji gdy lecisz już z taką prędkością i
            stracisz owo śmigło ogonowe - wtedy możesz kontynuować lot (co
            prawda ciekawe jak z lądowaniem... ale autorotacji można zawsze
            spróbować). Jeśli natomiast jesteś np. w zawisie i wtedy stracisz to
            śmigiełko no to niestety ale nic nie pomoze, nijak nie rozpędzisz
            się niesterownym helikopterem do tych 130 km/h czy iluś tam...
    • wladca_pierscienii Re: Black Hawk Down 25.04.08, 12:11
      sufler2006 napisała:

      > oczywiście to jest nierówna walka.Dlatego też zwraca mają uwage
      > działko typu "Vulcan" które przecież jest na burcie śmigłowca.Czy
      > nie mogliby go wykorzystać?Wyraźnie widać że jest wprost
      wycelowane
      > w tłum.Czy wynika to z braku zasilania?

      oprócz możliwości braku zasilania...

      jeśli z tego helikoptera wszyscy zostali zabicie - to nie wiadomo,
      jakie były szzczegóły zdarzenia

      > Już widziałem pare takich
      > scen w filmach kiedy ta broń nie jest wykorzystywana.

      a ja widziałem co najmniej kilka razy w filmach
      jak dramatycznie samochód zjeżdża w dół mając zepsute hamulce

      ani razu nie widziałem, żeby kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce
      i wyłączył silnik

      • grogreg Re: Black Hawk Down 25.04.08, 12:42
        > a ja widziałem co najmniej kilka razy w filmach
        > jak dramatycznie samochód zjeżdża w dół mając zepsute hamulce
        >
        > ani razu nie widziałem, żeby kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce
        > i wyłączył silnik
        >

        To akurat niec nie da.
        Daloby sporo zwykle hamowanie silnikiem.
      • crannmer Re: Black Hawk Down 26.04.08, 18:48
        wladca_pierscienii napisał:

        > a ja widziałem co najmniej kilka razy w filmach
        > jak dramatycznie samochód zjeżdża w dół mając zepsute hamulce
        >
        > ani razu nie widziałem, żeby kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce
        > i wyłączył silnik

        1. Przekrecenie kluczyka w stacyjce w pozycje zgaszonego silnika nijak nie
        zwieksza sily hamowania silnika. Niezaleznie od rodzaju i ukladu tlokowego
        silnika spalinowego. W pewnych warunkach moze natomiast sile hamowaniaocno
        obnizyc (np. w przypadku obecnosci elektrycznego retardera w ciezarowce albo
        autobusie).

        2. Kierowcy samochodow osobowych zwykle nie trenuja procedur awaryjnych na
        zblizajace sie twarde ladowanie.

        3. Filmy przedstawiajace samochody spadajace do przepasci w 99,9 % przypadkow
        nie roszcza pretensji do wiernego odwzorowywania rzeczywistosci. Dlatego np. na
        filmach najczesciej eksploduja jeszcze w locie albo po uderzeniu o dno przepasci.
        • wladca_pierscienii Re: zjazd z górki po szosie 28.04.08, 09:09
          crannmer napisał:

          > 1. Przekrecenie kluczyka w stacyjce w pozycje zgaszonego silnika
          nijak nie
          > zwieksza sily hamowania silnika. Niezaleznie od rodzaju i ukladu
          tlokowego
          > silnika spalinowego. W pewnych warunkach moze natomiast sile
          hamowaniaocno
          > obnizyc (np. w przypadku obecnosci elektrycznego retardera w
          ciezarowce albo
          > autobusie).
          >

          jak osamochodowy dyletant
          NIE miałem na myśli hamowania silnikiem
          lecz tylko zmniejszenie szybkości poruszania się samochodu z górki
          po szosie
          • crannmer Re: zjazd z górki po szosie 28.04.08, 13:12
            wladca_pierscienii napisał:

            > NIE miałem na myśli hamowania silnikiem
            > lecz tylko zmniejszenie szybkości poruszania się samochodu z górki
            > po szosie

            Przekrecenie kluczyka w stacyjce w pozycje zgaszonego silnika
            nijak nie zmniejsza szybkosci poruszania sie samochodu zjezdzajacego z gorki.

            Z hamowaniem silnikiem, li tez bez takiegoz.
            • grogreg Re: zjazd z górki po szosie 28.04.08, 13:22
              AHmowaniem silnika zwiekszasz opory. Mysle, ze da sie zmienszajac przelozenie
              zmiejszyc prekosc i w koncu zatrzymac samochod.
              • crannmer Re: zjazd z górki po szosie 29.04.08, 00:36
                grogreg napisał:

                > AHmowaniem silnika zwiekszasz opory.

                Niezaprzeczalnie.

                > Mysle, ze da
                > sie zmienszajac przelozenie
                > zmiejszyc prekosc i w koncu zatrzymac samochod.

                W pewnych przypadkach z pewnoscia masz racje. Jadnak ta sluszna wypowiedz nie
                stoi w zadnym stosunku do wypowiedzi w_c cytuje

                > jak dramatycznie samochód zjeżdża w dół mając zepsute
                > hamulce ani razu nie widziałem, żeby kierowca
                > przekręcił kluczyk w stacyjce
                > i wyłączył silnik
                • grogreg Re: zjazd z górki po szosie 29.04.08, 16:06
                  Widzisz, jest prawda i prawda ekranu....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka