odyn06
01.06.08, 11:00
Informuję Kolegów, że nakładem wydawnictwa Znak z Krakowa ukazało się w
księgarniach polskie (świetne!) tłumaczenie książki angielskiego historyka
wojskowego - Antony BEEVOR-a pt. "Stalingrad".
Polecam tą książkę. Dlaczego? Bo jest inna od wielu książek które powstały w
związku z Bitwą Stalingradzką. Jej treść to zbeletryzowany, bardzo ciekawy i
starannie udokumentowany opis procesów decyzyjnych i działań bojowych 6. Armii
na drodze do Stalingradu i w samym kotle.
Książki "opisać" nie sposób. Trzeba ją przeczytać, ale na "gorąco" ją
recenzując (skończyłem ją dzisiaj w nocy) to rzeczami dla mnie "nowymi" są
następujące informacje:
1. W kotle stalingradzkim nie było oddziałów SS, a całe zbrodnicze
okrucieństwo stosowane wobec żołnierzy ACZ, ludności cywilnej, a potem jeńców
było dziełem "rycerskiego" Wehrmachtu. Cytowany wielokrotnie na forum gen.
Halder jest zbrodniarzem wojennym, bo to on wymyślił osobiście rozkaz o
"szczególnym" traktowaniu jeńców rosyjskich przez Wehrmacht. Szczegóły - w
książce.
2. Książka opisuje bezprzykładną odwagę żołnierzy 62. Armii Czujkowa
broniących miasta, a opisując działania aparatu represyjnego (NKWD i partia)
wobec żołnierzy rosyjskich stawia tezę, że zgodnie z rozkazem nr 227 Stalina
mieli oni z tyłu nie tylko Wołgę, oddziały zaporowe NKWD, ale również
przeświadczenia, że ich postawa na froncie miała przełożenie na los ich
bliskich na zapleczu.
3. W 6. Armii von Paulusa służyło ok. 52000 Rosjan w niemieckich mundurach.
Wypełniali nie tylko funkcje pomocnicze, ale walczyli też na pierwszej linii
przeciwko ACZ. Ich los nie jest nigdzie opisany i dlatego na fali
"otkrowiennosci" współczesnej rosyjskiej archiwistyki
dobrze byłoby ujawnić dokumenty 10. Oddziału Specjalnego NKWD który po klęsce
6.Armii "zaopiekował" się tymi "bywszymi grażdanami Sowietskowo Sojuza".
4. Książka daje świadectwo zbrodniczej bezwzględności, z jaką Niemcy
traktowali jeńców rosyjskich w strefie działania 6. Armii. Nie może zatem
dziwić postawa Rosjan po upadku kotła i ich podejście do Niemców w niewoli. Ja
ich rozumiem....
5. Książka potwierdza poglądy Bulloca ze "Studium tyranii". Okazuje się
bowiem, że w przypadku bitwy stalingradzkiej system decyzyjny Stalina był
bardzo zbliżony do tego, co kierowało Hitlerem w "poświęceniu" 6.Armii.Obaj
nie ufali generałom, informacjom wywiadowczym, za nic mieli los setek tysięcy
żołnierzy, a ich cierpienie było "faktem statystycznym".
6. Autor potwierdza poglądy z naszego forum, że to nie Moskwa, ale Stalingrad
był momentem zwrotnym w tym, co stratedzy określają "inicjatywą strategiczną w
działaniach bojowych". Pod Stalingradem Rosjanie przełamali zdolność Niemców
do prowadzenia działań wg ich zasad, pokazali, że mają własne, lepsze i
skuteczniejsze i co najważniejsze w manewrze oskrzydlającym 6.Armię - wcielili
je w życie.
Trochę się rozpisałem, ale książkę polecam. Warto ją przeczytać.