Dodaj do ulubionych

O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej

16.08.08, 10:44
Dosyc ciekawy artykul patrzacy na te sprawy inaczej niz wielu
Kolegow. Niektore fragmenty w "luznym" tlumaczeniu.

"Impotencja Zachodu Obnzona" - artykul w "Guardianie"

" Moskwa ponosi czesciowa odpowiedzialnosc. Jednak to liberalny
interwencjonizm Zachodu rozpalal konflikt w Gruzji.
Jedno jest pewne: dzilania w Gruzji w tym tygodniu ukazaly porazke
wojowniczej polityki Zachodu wobec Rosji Wladimira Putina.
Prowadzona polityka miala oslabic Rosje a ja wzmocnila. Polityka
ponizania Rosji przez okrazanie jej przez sily NATO jedynie stala
sie bodzcem do odrodzenia neo-imperializmu. Polityka [Zachodu],
ktora miala pokazac, ze Rosja rozumie tylko stanowczosc pokazala,ze
Zachod jest zgraja ostro wypowiadajacych sie frazeologow. Gruzja,
nominalny sojusznik Zachodu i kandydat do NATO .....otrzymala
bolesna lekcje polityki sily. Zachod utracil wszelkie mozliwosci
wplywu na dzialania. Rzadko kiedy polityka bywa tak beznadziejnie
glupia."

" Prezydent Bush powiedzial, ze mocarstwa nie powinny obalac rzadow
w XXI wieku, tak jak by sam tego nie robil.."
"Kazdy kto zajmowal sie sprawami region Kaukazu od czasu upadku
Sowieckiego imperium dobrze widzial, ze eksplozja w tamtym regionie
musi nastapic. Podzialy etniczne, religijne oraz nacjonalizm,
wsparte zasobami ropy i gazu nie przetrzymaja wycofania Armii
Czerwonej i komunistycznej dyscypliny."
" W kazdym konflikcie/kryzysie Zachod musi miec dobrych i zlych
[bohaterow]. Media Zachodnie nie sa w stanie pokazywac wspolczesnych
konfliktow bez stawania po czyjejs stronie. W kryzysie w
Jugoslawii .....przekaz byl tak jednostronny, , ze po dzis dzien
Kosowo to czysta niewinnoscia a Serbowie nie moga zrobic nic
dobrego."
" W Poludniowej Osetii obie strony dopuszczaly sie zbrodni. "
" Gruzja miala moze prawo do dzialania lecz wybor nie byl zbyt
madry."
" Jedno jest jasne, ze prezydent Gruzji Mikheil Saakashvili jest
kiepska reklama Harvardu. Moglo mu sie wydawac, ze bezkarnie zajmie
Osetie, gdy Putin byl na Olimpiadzie. Putin tylko czekal na
zaproszenie by ponizyc czlowieka, ktorego nienawidzil. Saakashvili
liczyl na pomoc Zachodu."
"Okazalo sie, ze pomoc to tylko slowa." " Chec Zachodu do popierania
interwencji i podzialow [kraju] jest czyms wiecej niz mieszaniem sie
w czyjes sprawy."
" Jesli popieramy Kosowo przeciw Serbii, dlaczego nie Poludniowa
Ostie przeciw Gruzji? Jesli Kurdow przeciw Irakowi to dlaczego nie
Gruzje przeciw Rosji? Gdyby Gruzja byla pelnoprawnym czlonkiem NATO
nie wiadomo jakiego horroru moglismy dostapic. Podjete, od
niechcenia, decyzje w Londynie czy Waszyngtonie, bedace wyrazem
ideologicznej solidarnosc, moga oznaczac pokoj lub wojne." " Zachod
zachecal Saakashvili do draznienia Putina do granic wytrzymalosci.
Ta polityka doprowadzila do wojny." " Kaukaz jest jednym z miejsc,
ktore nalezalo zostawic w spokoju."

Ciekawe.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 16.08.08, 11:02
      czegoś brak.
      gdyby gruzja była pełnoprawnym członkiem NATO, firma ta nie pozwoliła by wnukowi
      grigorija na awanturnictwo.
    • zarat.hustra Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 16.08.08, 14:59
      A czy autor tego artykulu, pokazal jakies przyklady tego "zachecania gruzji do
      draznienia Rosji" ?
      • billy.the.kid Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 16.08.08, 15:04
        dokłądnie takie same przykłądy jak zchęcania osetii przez ruskich.
        • zarat.hustra Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 16.08.08, 15:08
          billy.the.kid napisał:

          > dokłądnie takie same przykłądy jak zchęcania osetii przez ruskich.

          konkrety billy, konkrety a nie lanie wody.
      • ignorant11 Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 16.08.08, 15:08
        zarat.hustra napisał:

        > A czy autor tego artykulu, pokazal jakies przyklady tego "zachecania gruzji do
        > draznienia Rosji" ?
        >
        >


        Sława!

        Guardian to "trybuna" lewizny, warto0 sprawdzic finansowanie guardiana...

        Text obrzydliwy i skandalicznie jednostronny.

        Za owe draznienie rosji to samo istnienie Gruzji.

        A czyz Polska nie drazni rosji...?
        :))

        rosja to parias i nalezy traktowac ja jak zapijaczone i zanarkotyzowanego zula
        którzy jest agresywny i tylko patrzy gdzie co ukrasc a nawet komus podernac
        gardło...

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • ignorant11 Zacznijmy od tego,że... 16.08.08, 15:18
      Sława!

      Rzeczywiscie Zachód ma tu bardzo wiele na sumieniu.

      Te polityke monachijska apeacementu wobec odradzajacego sie
      stalinizmu/hitleryzmu w rosji.

      Tym czasem nalezało juz dawno usadzic kremlinów i nie wpuszczac hołoty na
      salony: G8(??? hahaha zebrak w klubie biznesu:)) olimpiada(??? po Czeczenii!!!),
      pseudomandat "pokojowy" wobec konfliktu w Gruzji.

      Rozuchwalili Hitlera, to rozpetał IIWS ( do spólki z rosja) rozzuchwalili
      kremlinów, to teraz kremliny atakuja Gruzje...

      Moze jednak Gruzja otrzeźwi Zachod, choc kto mial oczy otwarte nie mial złudzeń
      wobec rosji...

      Tego najeźdźce trzeba ukarac juz teraz i dac mu sroga nauczkę!




      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • vandermerwe Re: Zacznijmy od tego,że... 16.08.08, 15:31
        Szanowni Koledzy,
        Artykul przedstawia inny punkt widzenia niz reprezentowany przez
        wielu dyskutujacych na tym forum. Sadze, ze argumenty w styly, kto
        za tym stoi ( "lewizna" "Guardiana")( vide Kol "ignorant") i
        wykazywanie dowodow ( vide Kol. "zarat.hustra" )to raczej kiepskie
        argumenty. Rzecz w tym, ze widzenie swiata, jak ma to miejsce
        tutaj, nie jest powszechne. No tak, ale jesli fakty nie sa zgodne z
        nasza wizja tym gorzej dla faktow.

        Pozdrawiam
        • zarat.hustra Re: Zacznijmy od tego,że... 16.08.08, 15:37
          vandermerwe napisała:

          > Szanowni Koledzy,
          > Artykul przedstawia inny punkt widzenia niz reprezentowany przez
          > wielu dyskutujacych na tym forum. Sadze, ze argumenty w styly, kto
          > za tym stoi ( "lewizna" "Guardiana")( vide Kol "ignorant") i
          > wykazywanie dowodow ( vide Kol. "zarat.hustra" )to raczej kiepskie
          > argumenty. Rzecz w tym, ze widzenie swiata, jak ma to miejsce
          > tutaj, nie jest powszechne. No tak, ale jesli fakty nie sa zgodne z
          > nasza wizja tym gorzej dla faktow.
          >
          > Pozdrawiam

          Bynajmniej. Jesli bowiem ktos pisze ze zachod prowokowal gruzje do draznienia
          moskwy, to powinien wskazac tego przyklady. Bez tego bowiem, napisac mozna
          wszystko cokolwiek slina na jezyk przyniesie. papier jak wiem cierpliwy jest.
          • vandermerwe Re: Zacznijmy od tego,że... 16.08.08, 18:07
            Wielu Szanownych Kolegow rowniez pisze, co im "slina na jezyk
            przyniesie" ,w wielu sprawach - w sprawach Rosji przede wszystkim,
            na pograniczu grubianstwa i wulgaryzmow. Nikt od Kolegow dowodow nie
            wymaga, co najwyzej moze przedstawic inny punkt widzenia. Prosze
            bardzo jest inny punkt widzenia i moze warto przedyskutowac, majac
            prawo do odmiennych pogladow.

            Pozdrawiam
            • hitlerowiec_molotow Re: Zacznijmy od tego,że... 16.08.08, 18:15
              vandermerwe napisała:

              > Wielu Szanownych Kolegow rowniez pisze, co im "slina na jezyk
              > przyniesie" ,w wielu sprawach - w sprawach Rosji przede wszystkim,
              > na pograniczu grubianstwa i wulgaryzmow. Nikt od Kolegow dowodow nie
              > wymaga, co najwyzej moze przedstawic inny punkt widzenia. Prosze
              > bardzo jest inny punkt widzenia i moze warto przedyskutowac, majac
              > prawo do odmiennych pogladow.
              >
              > Pozdrawiam


              Ale my nie mowimy o naszych tezCH, lecz o publikacji prasowej, a tym stawia sie
              wieksze wymagania.

              • ak_2107 Re: a pieniadz nie smierdzi 17.08.08, 00:10
                aktualnie amerykanski koncern AMD sprzedaje
                do Rosji kompletne wyposazenie fabryki elektroniki,
                ktora do tej pory produkowala podzespoly do komputerow
                w Dreznie......

                www.mdr.de/sachsen/5699916.html
                • zarat.hustra Re: a pieniadz nie smierdzi 17.08.08, 00:23
                  ak_2107 napisał:

                  > aktualnie amerykanski koncern AMD sprzedaje
                  > do Rosji kompletne wyposazenie fabryki elektroniki,
                  > ktora do tej pory produkowala podzespoly do komputerow
                  > w Dreznie......
                  >
                  > www.mdr.de/sachsen/5699916.html

                  Wiemy o tym od kilku mieisecy juz
                  • ignorant11 Re: a pieniadz nie smierdzi 17.08.08, 05:27
                    zarat.hustra napisał:

                    > ak_2107 napisał:
                    >
                    > > aktualnie amerykanski koncern AMD sprzedaje
                    > > do Rosji kompletne wyposazenie fabryki elektroniki,
                    > > ktora do tej pory produkowala podzespoly do komputerow
                    > > w Dreznie......
                    > >
                    > > www.mdr.de/sachsen/5699916.html
                    >
                    > Wiemy o tym od kilku mieisecy juz
                    >
                    >


                    Sława!

                    Nie bój bidy..., sprzedaja to, co jest juz passe...

                    Tak samo jak IBM sprzedał Lenovo Chińczykom czyli produkcje laptopów..., a sami
                    pewnie przestawiaja sie na lepszy geszeft....
                    :))

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                  • ak_2107 Re: a pieniadz nie smierdzi 17.08.08, 10:13
                    zarat.hustra napisał:


                    > Wiemy o tym od kilku mieisecy juz


                    Pierwsza informacja na ten temat ukazala sie dwa lub trzy dni
                    temu.
                    • vandermerwe Moze Los Angeles Times? 17.08.08, 17:47
                      "Who is the Boss is a Great game" -Maura Reynolds

                      Pod takim tytulem probowano analizowac wydarzenia w Gruzji.

                      " [wyslylajac wojska Rosja] odzyskala inicjatywe w stosunkach z
                      panstwami wzdluz jej granic. Wedlug ekkspertow tego wlasnie
                      potrzebowala. "Nie chca odbudowania Rosji Sowieckiej lecz
                      [utworzenia] strefy wplywow." mowi Steven Pifer byly zastepca
                      sekretarza stanu USA(?) oraz byly ambasadoe USA na Ukrainie."
                      Przedstawiciele USA nazwali dzialania Rosji niewspolmiernymi do
                      sytuacji gdyz nie ograniczyly sie one do wyparcia Gruzinskich wojsk
                      z Osetii lecz laczyly sie z wejsciem w glab Gruzji i bombardowaniem
                      celow na gruzinskim terytorium."
                      " Bylo to wymierzone bardziej w Zachod, bardziej w Ukraine czy inne
                      panstw rejonu Kaukazu - mowi Sarah Mendelhson, ekspet Spraw
                      Rosyjskich w Centrum Studiow Strategicznych i Miedzynarodowych w
                      Waszyngtonie. Obawiam sie, ze kraje, jak Ukraina, ktore zblizaly sie
                      do Stanow Zjednoczonych, moga przemyslec swoja postawe. Moga teraz
                      zwrocic sie w strone Rosji." " Przez lata Rosja co najwyzej mogla
                      sie bezsilnie zloscic, gdy NATO wabilo kolejne kraje bylego bloku
                      sowieckiego. Teraz przy dynamicznie rozwijajacej sie gospodarce,
                      wysokich cenach ropy i gazu oraz NATO i USA zajetych sprawami
                      Afganistanu i Iraku wplywy i sila Rosji w rejonie wzrosly."
                      "Gruzja i Ukraina, kazde z nich z dluga granica z Rosja, mialy
                      nadzieje uzyskac status kandydatow do czlonkostwa w NATO w czasie
                      szczytu w grudniu. Ostatnie wydarzenia w Gruzji moga zmusic czlonkow
                      NATO jak i same zainteresowane panstwa do zastanowienia." " Mysle,
                      ze przedstawiciele amerykanscy jak i analitycy - wlaczam w to
                      rowniez siebie - niedocenili rzeczywistej reakcji Rosji na
                      odlaczenie Kosowa od Serbii - mowi Charles Kupchan czlonek Komitetu
                      ds Stosunkow Miedzynarodowych."
                      " Rosjanie ostrzegali, ze moga podjac kroki odwetowe .....wielu
                      myslalo, ze jest to taka sobie mowa." "Trwa walka o strefy wplywow -
                      wplywow zachodnich przeciw wplywom rosyjskim - zarowno w rejonie
                      Kaukazu jak i wzdluz poludniowych granic Rosji. I wydaje sie, ze w
                      wyniku tego konfliktu Rosja bedzie uwazala, ze podjela wlasciwe
                      kroki w celu utrzymania swoich stref - mowi Kupchan."

                      Pozdrawiam
    • herr7 tri sałdata, Gruzin i sabaka... 19.08.08, 17:50
      Tak kiedyś mówiono w ZSRR o "Czterech Pancernych i Psie". Gruzini jako żołnierze
      nigdy nie cieszyli się reputacją dobrych wojowników. Ostatnia wojna z Osetią to
      jedynie potwierdziła. Rosjanie wygrali mając do dyspozycji podobnej klasy
      sprzęt, przeważnie konstrukcje z lat 60-70 ubiegłego wieku, oraz podobną ilość
      żołnierzy. Gruzini mieli cały czas doskonałą satelitarną łączność i zwiad,
      podczas gdy rosyjski GLONASS całkowicie zawiódł. Gruzini po prostu uciekli z
      pola walki, powodując jedynie frustrację swoich amerykańskich i izraelskich
      instruktorów. Starcie to stanowi pewne ostrzeżenie dla Zachodu, żeby nie
      przeceniał swojej przewagi technologicznej w walce z takim przeciwnikiem jak
      Rosja. Podobnie było dwa lata temu, gdy technologiczna armia Izraela chciała
      zmiażdżyć libański Hezbollah, zakładając że będzie to łatwa i szybka wojna.
      To dlatego ministrowie państw NATO krytykując Rosję wyładowują jedynie swoją
      frustrację. Prawda jest jednak taka, że ignorowanie interesów Rosji, jak to
      miało miejsce przez ostatnie 15 lat nie jest dobrą polityką.
      • staruch Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 19.08.08, 19:05
        herr7 napisał:

        > To dlatego ministrowie państw NATO krytykując Rosję wyładowują
        jedynie swoją
        > frustrację. Prawda jest jednak taka, że ignorowanie interesów
        Rosji, jak to
        > miało miejsce przez ostatnie 15 lat nie jest dobrą polityką

        Problem polega na tym, że Rosja jest od wieków agresywna,
        a "ignorowanie jej interesów" to każda próba przeciwstawienia się
        tej agresji. Ostatnio na większą skalę interesy Rosji (jakkolwiek
        się wówczas wabiła) nie zostały "zignorowane" w Jałcie '45
        i 'dobroczynne' długofalowe skutki tego mamy na świecie do dziś.
        • herr7 w swojej agresywności nie przebiją jednak. 19.08.08, 19:43
          Stanów Zjednoczonych Ameryki i W. Brytanii. Żeby jednak to rozumieć trzeba znać
          lepiej historię. To jedynie Ameryka uzurpuje sobie prawo atakowania każdego
          kraju, który nie podporządkowuje się jej interesom, oczywiście pod warunkiem że
          jest to państwo słabe. Tchórze nie atakują silnych, a Rosja jest dla Ameryki za
          silna, co właśnie pokazała w Gruzji.
        • vandermerwe Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 19.08.08, 19:45
          Pisze Kolega "staruch", ze Rosja jest od wiekow agresywna. A ktore
          mocarstwo, minione i obecne, nie bylo agresywne w realizacji swych
          zamierzen. Wielka Brytania nie wladala 1/4 globu przez przypadek czy
          tez machajac galazka oliwna. Francja - wojny w Indochinach i Afryce
          Polnocnej. I jest jeszcze USA "najwspanialsza demokracja swiata",
          ktora w imie dobra ludzkosci i krzewiewnia demokracji od czasu do
          czasu najezdza rozne kraje lub obala rzady. O
          pomniejszych "mocarstwach" nie wspomne.

          Pozdrawiam
          • staruch Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 19.08.08, 21:07
            Kolega staruch nie dzieli świata na dwie połówki amerykańską i
            rosyjską. I w związku z tym nie opowiada się bezkrytycznie po żadnej
            z tych stron.
            Kolega staruch zauważa niemniej pewną słabość argumentacji kolegi
            vandermerwe:
            1. Zarówno Wielka Brytania jak Francja zrezygnowały ze swoich
            pomysłów budowania imeprium dość dawno temu: gdzieś tak w latach
            szećdziesiątych ostatnie podrygi miały miejsce. A Rosja jak 200 lat
            temu tłukła się z Czeczeńcami tak jej zostało do dziś. W ogóle
            Kaukaz jej pachnie, jak widać na załączonym obrazku. I Europa
            wschodnia jej pachnie, tylko łapki na razie za krótkie. I bliski
            wschód jej pachnie. Daleki wschód też ją interesuje, tylko chwilowo
            mniej, bo sami się do niej garną, mając w perspektywie wpływy
            chińskie.
            2. Nie wiem, czy USA to "najwspanialsza demokracja świata" i nie
            wypowiadałem się na ten temat. Jednak z własnym obywatelem Stany się
            liczą, z opinią społeczną również. Ruskie bojary liczą się tylko z
            silnymi (ekonomicznie lub militarnie), szarego człowieka mając w
            du..żym poważaniu.
            3. Dylemat osi z '45 wciąż aktualny: mając do wyboru ruską
            niewolę/okupację i amerykańską niewolę/okupację co byś wybrał?
            Odpowiedzi proszę przysyłać do środy esemesem: do wygrania
            enerdowski zegarek marki Ruhla (to tak a propos Iraku czy
            Afganistanu). Co oczywiście nie zmienia faktu, że trudno lubić
            jakiegokolwiek okupanta, zgadzam się.
            • vandermerwe Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 20.08.08, 06:10
              Nikt nie dzieli swiat ale dyskutujemy o Rosji ( w tym przypadku )
              lub innych krajach.

              ad. 1 Nie zmienia to jednak faktu, ze w minionym okresie byly
              agresywne. A Wielka Brytania i teraz ma ochote na udzial w roznych
              militarnych "rozrobach" u boku silniejszego sojusznika.
              Jest oczywistym, ze Rosja jest zainteresowana wydarzeniami na
              terenach wzdluz granic. Kazdy kraj, w miare mozliwosci, probuje
              ksztaltowac sytuacje w bezposrednim sasiedztwie. Sposoby zas sa
              funkcja posiadanych srodkow i sily jaka dysponujemy - nic sie pod
              tym wzgledem nie zmienilo na Ziemi, przykladow jest wiele na
              wszystkich kontynentach.

              ad 2. Nie dyskutujemy tutaj akurat o prawach jakimi dysponuje
              obywatel kraju. USA sa krajem na wskros demokratycznym i tu nie ma
              co dykutowac. Nie zmienia to jednak faktu, ze kraje demokratyczne i
              przestrzegajace praw swych obywateli potrafia w polityce
              zagranicznej postepowc w absolutnym przeciwienstwie do
              demokratycznych idealow. Zapewne Rosja ma na uwadze potencjal
              przeciwnika, gdy wdaje sie w utarczki, tak postepuje chyba kazde
              panstwo prowadzace aktywna polityka zagraniczna na wieksza skale -
              przykladow z zycia jest wiele.

              ad 3. Nie mam ochoty na niczyja okupacje. Okupacja jest okupacja.
              Nawet w najlepszych ukladach jest to ponizajacy stan rzeczy.
              Osobiscie lubie miejsce, w ktorym jestem i nie przewiduje zmiany.

              Pozdrawiam

              • staruch Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 20.08.08, 13:17
                **Wielka Brytania obecnie jest mniej więcej tak samo 'agresywna' jak
                Polska (w podobnych rozróbach bierzemy zresztą udział), a Polski nie
                nazwałbym agresywnym krajem.
                **Każdy kraj jest zainteresowany swoją linią granic, ale taka na
                przykład Polska nie próbuje podbijać Litwy (choć byłoby za co),
                Ukrainy (choć byłoby za co), obwodu Kaliningradzkiego (choć byłyby
                powody), Słowacji, Czech, Niemiec (ani Niemcy Polski, choć mają
                powody), a nawet Białorusi, z którą mimo niechęci mamy normalne
                relacje. Rosja natomiast ma jeden scenariusz wobec większości
                sąsiadów: podbić albo ustanowić marionetkowy rząd rodem z czasów
                żelaznej kurtyny. NATO za pysk trochę trzyma, więc każda akcja przez
                NATO podjęta (jak tarcza w Polsce) jest traktowana przez Rosję jako
                wroga wobec Rosji.
                **Ty nie masz ochoty na okupację. I ja nie mam ochoty na okupację.
                Tobie dobrze tam gdzie jesteś. I mnie dobrze tam gdzie jestem. Ale
                nie jesteśmy na przykład Afgańczykami, którzy już tego komfortu nie
                mają i którzy chcąc nie chcąc obie okupacje mogli sobie porównać.

                Pointa: w wielu punktach się zgadzamy. Nie przepadam za amerykańską
                megalomanią. Nie jestem zwolennikiem tarczy w Polsce (bo sama Polska
                g.. z niej będzie miała, pół Polaka na teren baz Amerykanie nie
                wpuszczą, Polski ten system nie obroni, nawet wiz jankesy nie
                zniosą). Ale Rosji nic do tego. Rosja niech pilnuje swojego
                podwórka, swoich obywateli niech uszczęśliwia, a nie Polaków,
                Ukraińców, Gruzinów, Kazachów, Finów, Estów i wszystkich innych
                wokół. Za troskę spasiba, no tieszicje atsjuda na zdarowje.
                • vandermerwe Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 20.08.08, 14:49
                  O ile sie nie myle, Rosja nie twierdzi, ze dba o interesy krajow
                  osciennych. Calkiem otwarcie daje do zrozumienia, iz w wielu
                  sprawach stoi po przeciwnej stronie barykady i nie zamierza swej
                  postawy zmienic. Sadze, ze tego typu historii jak z Gruzja bedzie
                  wiecej a nie mniej.
                  Co do Afganistanu ( tak na marginesie). Nie bylem, nie widzialem a
                  me oceny sa w oparciu o lekture materialow. Problem zasadniczy, ze w
                  optyce polskiej okres przed inwazja Rosji oraz w trakcie wojny jest
                  kiepsko znany i przedstawiany raczej tendencyjnie. Podobniez i
                  obecna "przygoda" NATO w tamtym kraju. Mysle, ze ludziom, ktorym z
                  jednej strony leca bomby na glowe, a z drugiej groza powaznymi
                  konsekwencjami tzw partyzanci trudno bylo zyc wtedy i trudno jest
                  zyc dzisiaj - klasyczny konflikt gdzie sciera sie regularne wojsko
                  oraz partyzantka. Nie opowiadajmy sobie bajek, ze wojska NATO bronia
                  kogokolwiek poza soba (moze jeszcze kilka osob z wladz najwyzszych).
                  Tak wiec gdybym byl Afganczykiem podziekowalbym i jednym i drugim -
                  thank you & spasiba.

                  Pozdrawiam
                  • staruch Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 20.08.08, 16:17
                    vandermerwe napisała:

                    > O ile sie nie myle, Rosja nie twierdzi, ze dba o interesy krajow
                    > osciennych. Calkiem otwarcie daje do zrozumienia, iz w wielu
                    > sprawach stoi po przeciwnej stronie barykady i nie zamierza swej
                    > postawy zmienic. Sadze, ze tego typu historii jak z Gruzja bedzie
                    > wiecej a nie mniej.

                    I o to właśnie chodzi. I stąd niechęć tak wielu wobec Rosji, która
                    tak dziwi kilku gości na tym forum.

                    >Problem zasadniczy, ze w optyce polskiej okres przed inwazja Rosji
                    oraz w trakcie wojny jest kiepsko znany i przedstawiany raczej
                    tendencyjnie. Podobniez i obecna "przygoda" NATO w tamtym kraju.

                    No, żeby ocenić ruską okupację przed inwazją to nie musieliśmy
                    jechać do Afganistanu. Mieliśmy ją na miejscu i jako żywo nie
                    wspominam jej ciepło. Ale zgoda, w sytuację Afgańczyka trudno nam
                    się wczuć, inna kultura, religia, warunki, inne konflikty wewnętrzne.
                    Niech będzie zatem inny przykład: RFN z amerykańską okupacją i NRD z
                    ruską. Na zachodzie - normalny kraj, na wschodzie - maksymalny syf i
                    beznadzieja. Oczywiście klęli (i nadal klną) Niemcy z zachodu na
                    amerykańską okupację. Ale różnica jakości w obu strefach była
                    kolosalna. W każdym razie ludzie spieprzali tylko w jedną stronę.
                    • vandermerwe Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 20.08.08, 17:19
                      Ad 1. Nie bardzo rozumiem. Rosja jest nie lubiana za obrone swoich
                      interesow? Jezeli tak, nie nalezy sie dziwic, ze Rosja ma pretensje,
                      gdy Polska wystepuje w obronie swych spraw. Oczywiscie, zaraz
                      powiemy, ze nie najezdzamy innych. To chyba raczej brak sil i
                      srodkow, gdyz w innych czasach nie bylismy tacy wstrzemiezliwi, co
                      wypominaja nam i nasi sasiedzi.

                      Ad 2. Swiadomie zbaczam z glownego toru tego watku. Mowiac Rosja, co
                      mamy na mysli? Rosje dznia dzisiejszego, Rosje Sowiecka czy tez
                      Rosje carow? Uzywamy slowa "Rosja" dla okreslenia wielu zjawisk
                      historycznych na przestrzeni czasu. Moja s.p. Babcia do konca zycia
                      deklamowala po rosyjsku wiersze tamtejszych poetow, bronila Rosji
                      swej mlodosci i wspominala "biale noce" w Petersburgu - to byla
                      Rosja zaborcow, z ktora walczylismy w kolejnych powstaniach.
                      Przezyla w Rosji rewolucje i to byl dla niej wstrzas - to byla Rosja
                      Sowiecka, ktorej nie lubila. Wiec jak?
                      Przekonywanie kogokolwiek, ze na Zachodzie zylo i zyje sie lepiej,
                      nie ma sensu i nie w tym rzecz. Szczesliwie w dzisiejszej Europie
                      nie trzeba dokonywac drastycznych wyborow.

                      Ad 3. Sens tego watku byl inny. W calym szumie panujacym na tym
                      forum a skupiajacym sie wokol wydarzen w Gruzji zapomniano, ze ocena
                      tychze moze byc inna niz ta przedstawiana przez Kolegow -
                      dyskutantow. Dobre i tyle.


                      Pozdrawiam
                      • staruch Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 21.08.08, 13:52
                        **Rosja jest nielubiana za sposób w jaki broni swoich interesów i za
                        to jak pojmuje swoje interesy. Nie zgadzam się z tezą, że państwa
                        nie najeżdżajhą sąsiadów, bo nie mają środków, a gdyby miały, to by
                        najeżdżały. A pokojowa współpraca, wzajemny szacunek, wymiana
                        ekonomiczna bogacąca obie strony? To też są sposoby dbania o swoje
                        interesy. Tylko że Rosja jakoś na to jeszcze nie wpadła. Tylko
                        potrząsać kałaszem potrafi, straszyć bronią nuklearną albo kurek z
                        gazem przykręcać.
                        **Mamy trzy Rosje: przedrewolucyjną, sowiecką i współczesną, która
                        stanowi swoisty melanż dwóch poprzednich. I wszystkie trzy są
                        podobne (jeżeli chodzi o politykę Kremla): na czele samodzierżca, a
                        ich polityka to podbój i dążenie do bezwzględnej dominacji. Jakby
                        się nie wabiła, Rosja pozostaje Rosją.
                        **Takim 'drastycznym wyborem' (jedynym logicznym wobec zawsze tej
                        samej postawy Rosji) było wstąpienie Polski do NATO i UE.
                        **Wątek rzeczywiście był o czym innym, ale skręciliśmy w dość
                        ciekawe rejony :)
                        • vandermerwe Re: tri sałdata, Gruzin i sabaka... 21.08.08, 17:09
                          Ad 1. Zgadzam sie, ze nie zawsze zadraznienia miedzy panstwami musza
                          konczyc sie inwazja. Tym bardziej, ze w demokratycznych krajach
                          wojna nie jest aktem latwym do wprowadzenia w zycie. Rowniez zgoda
                          co do pokojowej wspolpracy jako formy obrony wlasnych interesow.
                          Tutaj jednak drobna obserwacja - kraje majace atuty w rece ( np, w
                          formie zasobow finansowych czy tez dobr materialnych) czesto stosuja
                          to jako swoista bron "wykrecajac rece" slabym przeciwnikom. Taka
                          bezkrwawa agresja.

                          Ad 2. Tak przez ciekawosc, gdy dyskutujemy o agresji. Warto policzyc
                          moze ile razy np Rosja podjela dzialania podobne do tych w Gruzji a
                          ile np Stany Zjednoczone. Proponuje okres od 1945 roku. Sadze, ze
                          wynik bylby dosyc ciekawy i wcale nie tak oczywisty. Pomija nie
                          militarne dzialania - tak dla prostoty.

                          Ad 3. Wstapienie POlski do NATO czy UE trudno nawet nazwac
                          drastycznym wyborem. To raczej decyzja wynikajaca wlasnie z takiego
                          a nie innego widzenia naszych interesow.

                          Ad 4. W sprawie samej Rosji ( i POlski) polecalem juz kilkakrotnie
                          ciekawa ksiazke "Katalog Wzajemnych Uprzedzen POlakow i Rosjan"
                          wydana przez Polski Instytut Spraw Miedzynarodowych. Dobra lektura,
                          warta przeczytania - tak na marginesie naszej dyskusji.

                          Rzeczywiscie ciekawe rejony.

                          Pozdrawiam
    • jorl Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 19.08.08, 20:14
      vandermerwe napisała:

      > "Who is the Boss is a Great game" -Maura Reynolds
      >
      > Pod takim tytulem probowano analizowac wydarzenia w Gruzji.
      >
      > " [wyslylajac wojska Rosja] odzyskala inicjatywe w stosunkach z
      > panstwami wzdluz jej granic. Wedlug ekkspertow tego wlasnie
      > potrzebowala. "Nie chca odbudowania Rosji Sowieckiej lecz

      > " Rosjanie ostrzegali, ze moga podjac kroki odwetowe .....wielu
      > myslalo, ze jest to taka sobie mowa." "Trwa walka o strefy wplywow -
      > wplywow zachodnich przeciw wplywom rosyjskim - zarowno w rejonie
      > Kaukazu jak i wzdluz poludniowych granic Rosji. I wydaje sie, ze w
      > wyniku tego konfliktu Rosja bedzie uwazala, ze podjela wlasciwe
      > kroki w celu utrzymania swoich stref - mowi Kupchan."

      Tego analityka z bozej laski Kupchana mam jedna ksiazke. Po niemiecku,
      tlumaczenie z amerykaskiego. Tytul niemiecki "Die europäische Herausforderung.
      Vom Ende der Vorherrschaft Amerikas". Z hitlerowskiego na polski "Europejskie
      wyzwanie. Przed koncem panowania Ameryki". W USA wydana w 2002r. Ten Kapchun
      jest/byl wazna figura w rzadzie USA. W tak niedawno napisanej kasiazce opisywal
      jak to EU osiagnie przewage nad USA. O Rosji ani slowa! Minelo 6 lat i teraz o
      Rosji ze trzeba sie z nia liczyc. Ja slyszalem, i tak sam tez uwazam, ze dobry
      polityk musi dobrze przewidywac co bedzie za laz 20. A ten palant nie potrafil
      na 5 lat do przodu. Gdzies przed 2 laty czytalem jego ze juz Rosja zauwazyl.
      Dzisiaj zauwaza wiecej. Jak mozna dlugofalowa polityke prowadzic z taki palantami??

      Ale do Gruzji.
      Wiec widac ze najpierw Rosja mistrzowasko uzyla swoja hardpower. Raz militarnie
      rozwalila Rambos wyszkolonych przez Zachod. Tym samym pokazala ze Zachod
      militarnie wcale taki silny jest. Jak sie nadyma. To jest bardzo wazne. Chodzi o
      stosunek roznych panstw zwlaszcza tych bylych ich republik. Ale wazniejsze
      jeszcze to jest ze mogla to zrobic i Zachod nie moze uzyc swoja najgrozniejsza
      bron czyli gospodarki. Bo ponioslby wieksze straty. Wlasnie te fakty beda
      wyraznie zmienialy nastawienia elit bylych republik. One sie baly byc
      antyamerykanskie jako ze widzialy ze i Rosja sie boi. I sie cofa. Np. przed
      Saakaszwilim, ale tak naprawde przez naciskiem gospodarczym Zachodu. Tzn tak by
      bylo jakby Rosji nie uderzyla jak widzielismy. To dociera i do prostych ludzi.
      Ktorzy widza nagle ze Rosja jest militarnie skuteczna przeciw Zachodowi.
      Nastepna sprawa softpower. Rosja znaczaco podniosla sie gospodarczo. Poziom
      zycia tam jest juz znacznie wyzszy jak na Ukrainie i na Kaukazie. I moze swoj
      dobrobyt exportowac. Z Pd Osiecja i Abchazja, tak mylse, zrobia jakies Terytoria
      Stowarzyszone. Gdzie bedzie prawodawstwo rosyjskie wolnosc gospodarcza powiazana
      calkowicie z Rosja. Cos takiego jak USA najpierw robila z Alaska czy Hawajami. I
      wladuja tam pieniadze wybuduja okno na Swiat dla tamtych ludzi. A Gruzja? Zachod
      nie wladuje tam pieniedzy aby ten rosyjski softpower zrownowazyc. Zaczyna sie
      recesja i w Europie, nie tylko w USA, wojny trzeba prowadzic (Afgan, Irak) poza
      tym Zachod nic nie daje. Jak mowi ze daje to tylko mowi. A teraz w dobie
      drozejacych surowcow bedzie musial ograniczyc wydatki. Bo sie ludzie zbuntuja w
      domu.
      A wiec moje gratulacje Putin. Gruzja zostala zalatwiona, jak Lukaszenko
      powiedzial, prekrasno!
      Mysle ze takie Terytoria Stowarzyszone to sie dookola Rosji rozmnoza. A kiedys,
      jak Alaske po 100latach calkiem beda Rosja.
      Pozdrowienia
      • vandermerwe Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 19.08.08, 20:37
        Podajac rozne "kawalki z prasy" nie wnikam, kto ma racje. Pragnalem
        jednak pokazac wielu dyskutujacym tu Kolegom, ze nie wszyscy mysla
        tak samo. Wczoraj ogladlem jeden z kanalow telwizyjnych i uslyszalem
        ciekawa wypowiedz.Zwrocono uwage, ze konflikt narastal od wielu lat.
        Jednoczesnie wzdluz granic Rosji usadawial sie soujusz wojskowy (
        NATO), ktory w rosyjskiej optyce jest sojuszem wrogim i agresywnym.
        Co do zdolnosci rozumienia swiata poza grancami USA przez analitykow
        USA mam tez swoje zdanie - to jest jednak inna historia.

        Pozdrawiam
        • jorl Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 19.08.08, 20:57
          Nie w tym sensie pisalem o tym Kupchanie. Bo teraz ma on i racje. Ta jego
          ksiazke kupilem przed paru laty i wlasnie jak ja czytalem to sie dziwilem jak to
          on Rosje juz za nic uwazal. I to bylo tak niedawno.
          Ale oczywiscie ze teraz to juz wie. I to lepiej jak wielu na tym forum.
          Pozdrowienia
        • p08 Re: O Konflikcie Rosja-Gruzja inaczej 21.08.08, 17:11
          Stanowisko rosji nie jest inne jak usa podczas kryzysu kubanskiego
          wiec w cziom dielo?
    • marcowsky Wojna z Gruzja kosztowal Rosje 16 mld $ 21.08.08, 22:40
      wyborcza.pl/1,76842,5615642,Wojna_kosztowala_Rosje_16_mld_dol_.html
      • vandermerwe Guardian raz jeszcze 24.08.08, 06:33
        Jeszcze jeden ciekawy komentarz
        "Wysylajac Niewlasciwe Sygnaly"

        "... Dymitri Rogozin, rosyjski ambasador przy NATO napisal w tym
        tygodniu w "Intrnational Herald Tribune", ze cywile na terenie
        Gruzji nie byli obiektem celowych atakow . Dymiace zgliszcza w
        gruzinskich wioskach zadaja klam tym slowom. Wszystko to jednak
        przeslania historyczny cel Gruzji przylaczenia sila
        separatystycznych prowincji. Poprzednie proby rozwiazania konfliktu
        przy pomocy czolgow i bombardowania ( wobec Osetii Poludniowej w
        1990-92 r a wobec Abhazji w 1992-93r) sa przmilczane przez tych,
        ktorzy probuja wykazac poprzez obecny konflikt imperializm
        Rosji." "..Obecny prezydent Gruzji Mikheil Saakaszwili powiedzial w
        wywiadzie dla BBC , ze jedynymi obywatelami rosyjskimi Osetii byli
        ci, ktorym Rosja ostatni wydala paszporty. Kazdy kolejny przywodca
        Gruzji powtarza ten sam mit, majacy na celu zaprzeczenie istnienia
        osobowosci historycznej i terytorialnej Osetii i Abhazji." " Mozna
        spojrzec szerzej i powiedziec, ze to, co wydarzylo sie w Osetti moze
        wydarzyc sie na Krymie, pro-rosyjskiej enklawie, ktora kwestionuje
        przylaczenie do Ukrainy. "... Rozpad Zwiazku Sowieckiego nie
        zakonczyl sie miedzynarodowym porozumieniem. Mapa moze byc latwo
        zmieniona ponownie i nie jest w niczyim interesie by bylo to
        dokonane przy pomocy rosyjskich czolgow czy tez zachodnich gwarancji
        bezpieczenstwa." " Ekspansja NATO na wschod winna byc oceniana nie
        tylko zpunktu widzenia korzysci jakie daje nowym czlonkom lecz
        rowniez z punktu widzenia reakcji jakie wywoluje w innych
        miejsczach."" ... Bez udzialu Rosji, mozliwosci NATO w rozwiazaniu
        konfliktu w rejonie Kaukazu sa ograniczone. " "... Decyzja NATO,
        podjeta w tym tygodniu, by .... zawiesic wspolprace z Rosja moze
        byc chwilowo uzyteczna. Na dluzsza jednak mete wylaczenie Rosji z
        ukladow zbiorowego bezpieczenstwa w regionie, gdzie zyje wielu
        etnicznych Rosjan jest recepta na kolejny konflikt."


        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka