Dodaj do ulubionych

Kto duzo ma do stracenia

19.08.08, 22:45
Kto duzo ma do stracenia - logika rosyjskiego nuklearnego uderzenia prewencyjnego

Ludzie czesto tylko dlatego staja sie ofiara agresji, ze empatycznie nie
zdolni sa prawidlowo ocenic sytuacji zagrozenia, co zas powoduje jej eskalacje
blednym zachowaniem potencjalnej ofiary.


Wyobrazmy sobie taka oto sytuacje:

Idac po waskiej sciezce ku blokowisku, partia dwoch panow trafia na lokalnego
mieszkanca - owi dwaj panowie to muskularny pan z ladna buzia, odziany w
bardzo drogi, ladny garnitur bialy, przy ktorego nodze szwenda sie jego maly
ale nadzwyczajnie krzykliwy przydupas, slaby golodupiec wasaty, przed soba
ciagle wymachujacy piescia. Na sciezce skonfrontowani sa oni z innym panem
rowniez muskularnym, tyle, ze nie w garniturze lecz dresie, ktorego twarz nie
jest tak ladna bo jego zycie twarde, dlatego wszedzie blizny a nos polamany i
zeby niektore wybite - jest on krolem blokowiska.

Poniewaz zadna partia nie ustepuje drugiej, a po prawej i lewej stronie
sciezki krzaki sie znajduja, sytuacja jest pod coraz wiekszym napieciem.

Golodupiec maly, przydupas pana w drogim, ladnym garniturze bialym, swiadomy
jest numerycznej wiekszosci swojej partii, a ze wzgledu na swojego pana
szerokie i muskularne plecy za ktorymi zawsze schowac sie mozna, mysli on
sobie, ze pan z ladna buzia napewno jakis dobry powod mial, aby akurat te
droge dla nich wybrac, dlatego uwaza on, ze nic mu nie grozi i wszystko jest
git - jesli ktos tak ladny jest i silny i odziany w drogie garnitury biale, to
ufac przeciez mu mozna.

Przydupas wasaty, swiadomy takiej sily swojej partii - zarowno sily moralnej
jak fizycznej -, podskakuje zza nogi ladnego pana w bialym garniturze i
wymachujac piescia, obelgami zaczyna obrzucac i wyzywac muskularnego pana w
dresie, ze dzicz wracac ma skad wyszla i na drodze miejsce zrobic dla elity.

Muskularny pan w dresie czuje sie ponizony i widzac na rekawie wasatego
przydupasa smarki, zirytowany wypychaniem go z drogi, zaczyna realizowac, ze
przeciw niemu ow golodupiec wspolnie z muskularnym panem w bialym garniturze,
jeden front ofensywny tworzy.

Poniewaz popychany i wyzywany muskularny pan w dresie zagrozonym czuc sie
zaczyna, gdyz ustapic on nie chce a zatem swoja twarz i pozycje na blokowisku
stracic, migiem ocenia on sytuacje pod wzgledem uniwersalnej madrosci ulicy -
daj w morde albo bierz w morde.

Muskularny pan w dresie swiadomy jest tego, ze w konfrontacji tej do stracenia
najwiecej ma ladny pan w bialym garniturze, dlatego prawdopodobne nie jest, ze
akurat on by sie odwazyl - chociaz jest muskularny - bic sie z twardzielem
blokowiska. A nawet gdyby pan w bialym garniturze byl takim odwaznym, to
bijatyka by mu sie dlatego nie oplacala, ze rachunek by wyszedl najbardziej na
jego niekorzysc - znieksztalcona buzia i zakrwawiony, potargany garnitur bialy
i zepsuty Rolex, to cena najwyzsza w tej konfrontacji.

Mimo ewidentnosci wysokich kosztow konfliktu, partia dwoch panow wybrala
konfrontacje i prezy swoje muskuly, aby blokersowi swoja wole narzucic, gdyz
bedac w numerycznej wiekszosci, uwazaja oni byc strona silniejsza i mysla
dlatego, ze sa oni na pozycji z ktorej twardzielowi w dresie moga dyktowac -
przydupas nie zauwazajac jak smarki z nosa na wasy mu leca, na dowod swojej
lojalnosci krzyczy coraz glosniej, ze dzicz ustapic ma moralnosci
cywilizowanej wiekszosci.

Dup.

Szybkim ruchem, muskularny pan w dresie lewa reka przydupasa zlapal za za
wlosy, a prawa piescia wali prosto w jego nos tak mocno, ze krew pryska w
twarz twardziela z blokowiska, a pan ladna buzia wystraszony caly zdecydowana
bezwzglednoscia przeciwnika, aby swoj bialy garnitur pryszczaca krwia nie
brudzic, bijatyce robi miejsce i lapie po swoja komorke, zeby filmowac jak
brutalnie blokers malego golodupca po mordzie wali. Ale w bijatyke to on sie
nie miesza czynnie, gdyz wie dobrze, ze wtedy rowniez jemu by sie oberwalo,
wszak blokers juz nieraz pokazal, ze zdolny jest bic sie bezwzglednie, nie
baczac na wlasne zdrowie.

Przydupas traci przytomnosc i pada z rozwalonym nosem na ziemie - koniec
nauczki to koniec konfliktu. Teraz, gdy na waskiej sciezce wyjscie sie
zrobilo, muskularny pan w dresie po ofiarze przechodzi kolo pana w bialym
garniturze, i gleboko patrzac mu w oczy idzie dalej swoja droga.

No to teraz pan w bialym garniturze potwierdzony poczul sie w obelgach jakie
wykrzykiwal, ze blokers dzikusem jest, wiec szybko do dzielnicy ogrodzonej do
domu pedzi, aby film z komurki do internetu wrzucic, cieszac sie, ze teraz to
golodupcy ze strachu przed blokersem w kolejce stac beda u pana ladnej buzi,
zeby za jego szerokimi plecami o schron i jego moralnie wyzsze wsparcie
prosic. Odszedl przydupas, znajda sie nowi.


Zatem wiec:

Jaka logika dowodzi, ze USA odpowiednim odwetem by zareagowaly na Rosji
nuklearna nauczke w Polsce? - Amerykanie malo do stracenia maja?
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Kto duzo ma do stracenia 20.08.08, 09:08
      opisane przez ciebie zachowane tego w białym wobec tego przydupasa jest
      o wiele sympatyczniejsze niż bandyckiego usa wobec wolski.
    • wujcio44 Re: Kto duzo ma do stracenia 20.08.08, 13:15
      hajk0 napisał:
      swiadomy
      > jest numerycznej wiekszosci swojej partii,

      Czy ty się nie za bardzo wysilasz? Używaj słów, których znaczenie rozumiesz.
      • billy.the.kid Re: Kto duzo ma do stracenia 20.08.08, 15:05
        wujciu-nie masz nic do powiedzenia to na jaką najjaśniejszą cholerę japę otwoierasz.
        • wujcio44 Re: Kto duzo ma do stracenia 20.08.08, 15:45
          billy.the.kid napisał:

          > wujciu-nie masz nic do powiedzenia to na jaką najjaśniejszą cholerę japę otwoie
          > rasz.

          Pewnie nie mam. Tylko co ma do powiedzenia założyciel tego wątku? Albo ty, na
          przykład?

          • adam_al Mowa jest srebrem, a milczenie .... 20.08.08, 15:58
            Ja też poproszę krócej, tak np. max w 2 zdaniach, bo z pobieżnej
            lektury tej zasobnej w słowa wypowiedzi zrozumiałem, że jakiś gość
            miał atomowe pie....cie i telefon z możliwością nagrywania filmów
            co stawia pod znakiem zapytania nasz sojusz z USA.

            I z POLSKIMI ZNAKAMI!
            • billy.the.kid Re: Mowa jest srebrem, a milczenie .... 20.08.08, 16:29
              w tych 5 linijkach najśmieszniejszy jest NASZ SOJUSZ Z USA. dobre.
              • adam_al Re: Mowa jest srebrem, a milczenie .... 20.08.08, 21:59
                > najśmieszniejszy jest NASZ SOJUSZ Z USA. dobre.

                Słyszałeś kiedyś o NATO?
                • billy.the.kid Re: Mowa jest srebrem, a milczenie .... 20.08.08, 22:07
                  słyszałeś kiedyś o nato??
                  tarcza -to nie nato.
          • hajk0 Re: Kto duzo ma do stracenia 20.08.08, 17:34
            wujcio44 napisał:

            > Tylko co ma do powiedzenia założyciel tego wątku?


            Zdolnosc do abstrahowania czasami jest zaleta, a wedlug Johna Locke'a, rozumnych
            ludzi odroznia od zwierzat.
      • hajk0 Numeryczna wiekszosc 20.08.08, 17:22
        wujcio44 napisał:

        > hajk0 napisał: swiadomy jest numerycznej wiekszosci swojej partii,

        > Czy ty się nie za bardzo wysilasz? Używaj słów, których znaczenie rozumiesz.



        Dokladne ktorego slowa nie zrozumiales?

        Uzywalem tu tych samych slow co konstytucjonalisci polscy, jakim np. jest
        profesor Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta prawny i autor
        ponizszego tekstu - no ale ewidentnie jestes madrzejszy niz on.



        "Demokraci stojący na takim stanowisku dążą do zdobycia poparcia mas (one zawsze
        stanowią w społeczeństwie numeryczną większość) i nie dbają o to, jaki jest
        pogląd w ważnych dla państwa sprawach ludzi zaliczanych do elity lub do bywalców
        salonu (którzy zawsze pozostają w mniejszości)."

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_070526/plus_minus_a_7.html
        • wujcio44 Re: Numeryczna wiekszosc 20.08.08, 17:37
          hajk0 napisał:


          > profesor Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta prawny

          Jeśli już, to prawniczy. Słyszałeś kiedyś o publicyście bezprawnym?


          >(one zawsz e
          > stanowią w społeczeństwie numeryczną większość)

          Sam fakt bycia profesorem, nie chroni przed wypisywaniem głupot. Chodzi o
          większość liczbową.
          • hajk0 Re: Numeryczna wiekszosc 20.08.08, 17:59
            wujcio44 napisał:

            > > profesor Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta prawny

            > Jeśli już, to prawniczy. Słyszałeś kiedyś o publicyście bezprawnym?


            Juz wyzej potwierdzilem, ze wypowiedzi Twoje swiadcza o Twojej ewidentnej
            madrosci, a gdybys otworzyl przez mnie podany link, to pod artykulem polskiego
            konstytucjonalisty, taki oto tekst bys znalazl:


            Piotr Winczorek

            Autor jest konstytucjonalistą, profesorem na Uniwersytecie Warszawskim oraz
            publicystą prawnym "Rzeczpospolitej"

            BTW: Krajowa Izba Radców Prawnych

            www.radca.prawny.lex.pl/kirp.xml


            > Sam fakt bycia profesorem, nie chroni przed wypisywaniem głupot.


            Zapewne podwazasz rowniez madrosc tresci konstytucji polskiej?


            > Chodzi o większość liczbową.

            A czym innym jest wiekszosc numeryczna?
            • wujcio44 Re: Numeryczna wiekszosc 21.08.08, 13:44
              hajk0 napisał:
              > > Sam fakt bycia profesorem, nie chroni przed wypisywaniem głupot.
              >
              >
              > Zapewne podwazasz rowniez madrosc tresci konstytucji polskiej?

              Nie, podważam mądrość Winczorka. Co ma z tym wspólnego konstytucja?

              > > Chodzi o większość liczbową.
              >
              > A czym innym jest wiekszosc numeryczna?

              Według ciebie "liczba" i "numer" to synonimy? Pewnie "cyfra" to dla ciebie też
              to samo?
        • billy.the.kid Re: Numeryczna wiekszosc 20.08.08, 17:38
          stary-już nie znęcaj sie na wujciem.on wielu rzeczy nie rozumie-i nie ma na to rady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka