18.10.08, 21:41


Witam,

Jestem kompletnie niezorientowany w tematyce wojskowej / zeglugowej,
ale jedna rzecz mnie ostatnio nurtuje. Czytam mianowicie o wielkim
renesansie piractwa morskiego (glownie w kontekscie linii brzegowej
Somalii, ale nie tylko) i nie moge zrozumiec, jak mozliwe jest
uprowadzenie np. kontenerowca przy uzyciu lodzi motorowych i broni
automatycznej?...

Na poklad duzego (wysokiego) statku musi byc trudno dostac sie
bezposrednio z morza, dlaczego zaloga widzac zblizajace sie lodzie
nie probuje jakos zapobiec abordazowi? Przeciez piraci - jesli sie
nie dostana na poklad - nic im nie moga zrobic, co najwyzej
uszkodzic (bo nie zatopic) statek.

Rozumiem ze zaloga nie ma wpisanego do kontraktu obowiazku walki
wrecz z piratami, ale ja np. chyba wolalbym im utrudnic wejscie niz
liczyc na ich dobre serce po tym jak zajma jednostke. Z drugiej
strony, skoro ladunek jest warty miliony dolarow a okolica jest
niebezpieczna, to nie warto byloby na statku umiescic jakiejs
ochrony? Wystarczyloby pewno z 10, nawet nie musieliby byc na
pokladzie przez caly czas trwania rejsu. Nie wierze ze koszt
takiego "zabezpieczenia" jest jedynym powodem, dla ktorego sie go
nie stosuje.

Pewno przedstawiam to w jakis bardzo uproszczony sposob i nie
dostrzegam wielu aspektow, ale wlasnie dlatego pisze ten post zeby
mi to ktos uswiadomil.

Jesli ktos moglby mi to naswietlic to bylbym wdzieczny,

Pozdrawiam,

Bibliotekarz

Obserwuj wątek
    • lew.erwin Re: Abordaz 19.10.08, 01:02
      1. Kontenerowce, jak je nazywasz, "robią" 17-22 węzłów. Motorówka 30-40, zależy
      od jej typu.
      2. Większość (tych nie mogących przejść przez Kanał Sueski) statków, płynących
      z Azji, do np. wschodniego wybrzeża USA, mija Afrykę szerokim łukiem.
      3. Statki docelowe płynące do Somalii czy innych takich, są napadane dla tego,
      że armator nie wypłacił piratom trybutu.
      4. Istniej pewien procent armatorów, który nie zna realiów wód okalających, np.
      Somalię i pcha statki prosto w szpony piratów i reporterów CNN.
    • lew.erwin Re: Abordaz 19.10.08, 01:14
      Swego czasu (lat 80.) dozbrajano statki 40. milimetrowymi działkami. Przez jakiś
      czas to działało. W szczególności, jak kto pamięta wojnę Iran-Irak, do
      odstraszania śmigłowców. Później pojawiły się rakiety. Obie strony uwielbiały
      wtedy Ecxoset. Teraz jak płyniesz i stawiasz opór, to chłopaki podsyłają
      motorówkę z trotylem sterowaną radiem, więc tak jak pisałem, pozostaje trybut.
      I oto znowu okazuje się wyższość rozwiązań politycznych nad militarnym.
      • hiperrealizm już raz poradzono sobie z piratami 19.10.08, 10:47
        nie widze powodu by tym razem się nie powiodło.
        Wystarcz tylko by komuś sie chciało i nie zawracał sobie głowy
        konwenansami. A na morzu o to znacznie łatwiej niż na lądzie...
        Dziennikarze mają tam utrudniony dostęp....
        • marek_boa Re: już raz poradzono sobie z piratami 19.10.08, 11:10
          Tak na dobrą sprawę to z piractwem morskim nie poradzono sobie nigdy i nie ma
          realnej możliwości aby to nastąpiło w najbliższym czasie!
          -Pozdrawiam!
          • hiperrealizm Re: już raz poradzono sobie z piratami 19.10.08, 11:25
            marek_boa napisał:

            > Tak na dobrą sprawę to z piractwem morskim nie poradzono sobie
            nigdy i nie ma
            > realnej możliwości aby to nastąpiło w najbliższym czasie!
            =======================================
            Oczywiście.
            Chodzi tylko o to by zjawisko to miało marginalny charakter i nie
            trafiało na pierwsze strony gazet.
            • marek_boa Re: już raz poradzono sobie z piratami 19.10.08, 11:29
              Taaaak?! Przy dzisiejszej pogoni za sensacją przez media nagłaśniające nawet
              pierdnięcie dajmy na to premiera Australii ?! Niewykonalne!
              -Pozdrawiam!
      • wielki_czarownik Motorówka 19.10.08, 14:06
        4x12.7 lub 4x20 mm na statku, 4 duże reflektory, do tego kilku przeszkolonych ochroniarzy (np. byłych wojskowych z Iraku) i żadna motorówka z trotylem nie ma szans.
        Wystarczy odrobina czujności i zdecydowania. Ci piraci to z reguły nędzne ciecie, którzy nadają się do atakowania cywilnych statków, ale profesjonalnej ochronie nie dadzą rady.
        Inna sprawa, że tu by się przydał statek-pułapka wysłany w te rejony.
        • marek_boa Re: Motorówka 19.10.08, 14:10
          No tak W_C ino co na to powiedziało by towarzystwo ubezpieczeniowe?! Sumy były
          by o niebo wyższe i w pewne części świata statki przestały by pływać!
          -Pozdrawiam!
          • patmate Re: Motorówka 19.10.08, 15:07
            Chcialbym sprostowac pare rzeczy:
            problem narastal na wodach Somalii stopniowo, najpierw lodki przy
            brzegu, potem coraz dalej, jednostki to juz nie tylko lodki ale
            podejrzewalo sie ze korzystaly z wiekszych jednostek bo zadna upina
            nie bedzie operowala 200 Nm od brzegu. Jest eskalacja srodkow i
            czestotliwosci, wiec uzbrojenie statkow przeplywajacych przez rejon
            spowoduje taka sama reakcje piratow. A zdobycie kilku WKM-ow pewnie
            nie jest problemem w rzeczonym rejonie.
            Kwestia ochroniarzy to dodatkowe koszty dla armatora, klopoty
            czasami z zakwaterowaniem (na mniejszych statkach). Anegdotycze ale
            prawdziwe, w zeszlym roku wynajeci ochroniarze (nie pamietam czy
            Nigeria czy Somalia) sterroryzowali statek zadajac "podwyzki". Inny
            aspekt - bron - pisalem juz w osobnym watku nie jest lubianym
            dodatkiem wyposazenia okretowego dla jakichkolwiek wladz portowych
            na calym swiecie (a zwlaszcza w USA). Kolejny aspekt - ochroniarze -
            klopot logistyczny - gdyby mieli okretowac tylko na przejscie
            zagrozonego rejonu to musialo by to miec ramy umow m-narodowych, bo
            nie wyobrazam sobie transportu takich uzbrojonych grup w ramach
            repatriacji organizowanych przez armatorow.
            Przy eskalacji problemu obowiazujace obecnie strefy wojenne dla
            marynark handlowej moga zostac rozszezone na akwen M. Czerwonego
            czesc pd-wsch i przylegle M. Arabskie co spowoduje znaczacy wzrost
            stawek ubezpieczeniowych (wezrosna koszty plac zalog).
            Reasumujac - bez zdecydowanej akcji sil miedzyarodowych nie
            obejdzie sie.
            W watku browca juz wyjasnialem te sprawy.

            Pzdr
            • patmate Re: Motorówka 19.10.08, 19:11
              w uzupelnieniu przywolanie watku:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=85169386&a=85662795

              Pzdr
              • axx611 Re: Motorówka 20.10.08, 01:04
                Zatem pozostaje stara dobra metoda sprawdzona w praktyce
                typu "konwoj do Murmanska".
                Kilka statkow ,lacznosc i jednostki zdolne odeprzec atak w sposob
                zdecydowany z katynskim strzalem w tyl glowy. Zadnych oczywiscie
                rozwazan o "prawach czlowieka" czy niepodleglosci Tybetu. po prostu
                strzelac celnie i niszczyc te lodeczki a zalogi z pewnoascia posluza
                rekinom za niezly pokarm. No i mozna bedzie wygospodarowac niezla
                obnizke ubezpieczenia dla armatora. Ale trzeba to zrobic bo pisanie
                i zale nic w sprawie nie zalatwia.
                • bibliotekarz76 Re: Motorówka 20.10.08, 21:18

                  Dziekuje za wszystkie wypowiedzi.

                  Odnosnie samej Somalii, to wyeliminowac ten region z zeglugi byloby
                  raczej trudno, bo tamtedy - normalnie - plynie sie z Ameryki
                  POludniowej i Afryki do Morza Czerwonego i Zatoki Adenskiej (Kanal
                  Sueski). Ponadto ja rozumiem ze mobilnosc i zasieg somalisjkich
                  piratow sie ciagle zmienia (jak napisal patmate), i trasa ktora byla
                  bezpieczna miesiac temu dzis jest ryzykowna. Armatorzy to nie
                  debile, nie wysylaja swojego frachtu po to zeby go stracic.

                  Faktycznie, utrzymywanie uzbrojonej zalogi byloby problemem z
                  prawnego punktu widzenia (bo nie z finansowego - szacunek "The
                  Economist" jest taki ze w tym roku zaplacono juz ponad $100 mln
                  okupow).

                  Tez myslalem o obsadzaniu "wojskiem" niektorych statkow i puszczaniu
                  ich na wabia, ale mogloby to doprowadzic do wiekszej nerwowosci
                  Somalijczykow, i ucierpieliby ostatecznie zwykli marynarze.

                  Jeszcze wracajac do samego abordazu, to przyszlo mi na mysl ze czas
                  tez dziala na korzysc zalogi, bo piraci nie moga sobie pozwolic zeby
                  plynac za statkiem w pelne morze. Bo moga potem nie wrocic.

                  BiBliotekarz
            • wielki_czarownik Uzbrojenie 20.10.08, 22:12
              Z tego co się orientuję, to na większości statków znaleźć można różne pistolety i karabiny. Broń jest zazwyczaj w posiadaniu kapitana, który może być zmuszony do jej użycia (bunt, piraci, polowanie w przypadku rozbicia się gdzieś na końcu świata itp.).
              Nie mówimy tu przecież o montowaniu armat 152 mm ze starych krążowników, ale o kilku WKM. Taką broń można przed wpłynięciem do portu zdemontować i zamknąć w sejfie (albo zdać kutrowi straży przybrzeżnej). Na dodatek wielu Amerykanów ma w domu większy arsenał, więc nie sądzę aby jakoś wyjątkowo źle na to reagowali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka