odyn06
28.12.08, 09:46
Jedni Izraelczycy zapalali chanukowe świeczki, a drudzy w F-16 dokonywali
precyzyjnych bombardowań obiektów Hamasu w Gazie. Czas na wstępne wnioski.
1. Izrael zmył plamę po wojence w Libanie Południowym.
2. Działania Izraela całkowicie zaskoczyły Hamas i ten efekt przyniósł
wymierne efekty militarne.
3. Mosad i Amal wykonały dobrze swoją robotę, bo dostarczyły wiarygodnych
informacji. Walnąć w kwaterę w momencie przysięgi to znaczy Izraelczycy
WIEDZIELI, że w określonym miejscu i czasie zbierze się grupa celów ważnych.
Walnęli i wyeliminowali.
4. Iran dostał cios w nos i jest wściekły. Teraz Izraelczycy muszą uważać na
możliwe kroki odwetowe z rejonu Gazy i Południowego Libanu.
5. Mosze może być dumny z IDF. Odwalili kawał dobrej dla kraju roboty. Hamas
długo się teraz będzie lizał, a może w przyszłości przegra wybory?
O czymś zapomniałem?