Dodaj do ulubionych

Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię?

08.06.09, 16:36
Tak mi ostatnio przyszło do głowy, no właśnie kiedy? Za Jagiellonów czy może
za wujka Jaruzelskiego?
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 16:37
      buraque napisał:

      > Tak mi ostatnio przyszło do głowy, no właśnie kiedy? Za Jagiellonów czy może
      > za wujka Jaruzelskiego?

      W XV-XVII w.
      • swarozyc Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 16:53
        Chyba jednak za Jaruzela, biorac pod uwage % budzetu..
        ale to tylko moje spekulacje..
        • buraque Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 16:57
          swarozyc napisał:

          > Chyba jednak za Jaruzela, biorac pod uwage % budzetu..
          > ale to tylko moje spekulacje..

          też mi to przyszło do głowy, ale biorą pod uwagę siłę innych to chyba jednak
          zamierzchłe czasy
        • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 17:11
          To była nasza armia?
          • wkkr Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 17:19
            grogreg napisał:

            > To była nasza armia?
            ==========
            W takim samym stopniu jak np. armia Królestwa Polskiego w 1830.
            PS
            W '56 LWP przygotowywało się do obrony Warszawy przed Sowietami.
            Nie wiele brakowało a mielibyśmy powtórkę z historii.
            • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 17:28
              A w 1981, czego broniła ta armia?
              • swarozyc Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 18:24
                grogreg napisał:
                A w 1981, czego broniła ta armia?
                '''''''''''''''''
                socjalizmu, oczywiscie!
                Jak niepodleglosci..
                • ignorant11 ojczyzny broniło niesławne lwp 10.06.09, 02:34
                  swarozyc napisał:

                  > grogreg napisał:
                  > A w 1981, czego broniła ta armia?
                  > '''''''''''''''''
                  > socjalizmu, oczywiscie!
                  > Jak niepodleglosci..
                  >
                  >


                  Sława!

                  oczywiscie ojczyzny jaruzelskiego jego radzieckiej ojczyzny.

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
              • wkkr Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 18:30
                grogreg napisał:

                > A w 1981, czego broniła ta armia?
                ======================================
                A czego broniła w 1926 roku?
                • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 18:34
                  Która część?
                  • wkkr Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 18:36
                    grogreg napisał:

                    > Która część?
                    =====================
                    No właśnie.
                    Skoro zadajesz takie pytanie to już świadczy o tej armii
                    nienajlepiej.
                    • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 18:40
                      I to ma wybielić Ludowe Wojsko Polskie?
                      • wkkr Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 17:11
                        grogreg napisał:

                        > I to ma wybielić Ludowe Wojsko Polskie?
                        ===========================================
                        To mówi o tym, że życie nie jest czarnobiałe.
                        • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 17:24
                          Co nie zmienia faktu, że w 1981 r. LWP nie było polskim wojskiem.
                          • wkkr Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 21:57
                            grogreg napisał:

                            > Co nie zmienia faktu, że w 1981 r. LWP nie było polskim wojskiem.
                            =============
                            Fakt przeprowadzenia zamachu stanu nie wyklucza polskości ówczesnej
                            armii.
                            Jeśli już się upierasz, to najbardziej "niepolskie" LWP było w
                            latach 1948 - 1956. Ale i tak trudno polskości ówczesnej armii
                            odmnawiać.
                            • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 22:05
                              Wcale nie trudno.
                              Wystarczy przytoczyć fragment ówczesnej roty:
                              ".....stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią
                              Radziecką......"
                              • billy.the.kid Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 22:07
                                bez roty dziś wojsko podlega busiowłazidupstwu.
                              • wkkr Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 22:16
                                grogreg napisał:

                                > Wcale nie trudno.
                                > Wystarczy przytoczyć fragment ówczesnej roty:
                                > ".....stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z
                                Armią
                                > Radziecką......"
                                ==========================
                                I dla ciebie jest to koronny dowód na niepolskość LWP.
                                No to sprawdź sobie kim był glównodowodzący armi Królestwa Polskiego
                                w latach 1815-1830. Żołnierze składali przysięgę królowi (nie
                                Ojczyźnie).
                                • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 23:33
                                  > w latach 1815-1830. Żołnierze składali przysięgę królowi (nie
                                  > Ojczyźnie).

                                  I dla Ciebie jest to koronny dowód polskości LWP?
                            • billy.the.kid Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 22:06
                              co nie zmienia faktu że altualnie wolskie wojsko nie jest POLSKIM
                              WOJSKIEM.
                            • ignorant11 dlaczego "trudno"??? 10.06.09, 02:37

                              wkkr napisał:

                              > grogreg napisał:
                              >
                              > > Co nie zmienia faktu, że w 1981 r. LWP nie było polskim
                              wojskiem.
                              > =============
                              > Fakt przeprowadzenia zamachu stanu nie wyklucza polskości
                              ówczesnej
                              > armii.
                              > Jeśli już się upierasz, to najbardziej "niepolskie" LWP było w
                              > latach 1948 - 1956. Ale i tak trudno polskości ówczesnej armii
                              > odmnawiać.


                              Sława!

                              Mnie tro przychodzi bardzo łatwo i jest oczywiste.

                              To ze miesem byli POlacy i były oddziały poslkojezyczne to tak samo
                              jak np Gurkowie w słuzbie innego imperium

                              Forum Słowiańskie
                              gg 1728585
                              • grogreg Re: dlaczego "trudno"??? 10.06.09, 10:15
                                Z tą różnicą, że Gurkhowie są najemnikami i walczą za
                                Królową dobrowolnie.
                                Żołnierza LWP nikt się nie pytał o zgodę. Był wcielany i tyle.
                                • ignorant11 Re: dlaczego "trudno"??? 10.06.09, 13:34
                                  grogreg napisał:

                                  > Z tą różnicą, że Gurkhowie są najemnikami i walczą za
                                  > Królową dobrowolnie.
                                  > Żołnierza LWP nikt się nie pytał o zgodę. Był wcielany i tyle.


                                  Sława!

                                  I zołnierz dostaje porzadny załod i Państwo Gurkowe ( chyba
                                  Nepal???) tez dostaje kase...

                                  A prl musiał płacic trybut rosyjskim OKUPANTOM.

                                  I zołnierz prlowski słuzył przymusowo i za darmo.

                                  Ale podobieństwo o jakim myslałem to ze nie słuzył swojemu Krajowi,
                                  ale obcemu imperium.


                                  Forum Słowiańskie
                                  gg 1728585
                          • kstmrv Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 23:43
                            grogreg napisał:

                            > Co nie zmienia faktu, że w 1981 r. LWP nie było polskim wojskiem.

                            Tak, to było wolskie wojsko (ale inaczej mówiąc wojsko wolaków).
                      • tornson Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 23:44
                        grogreg napisał:

                        > I to ma wybielić Ludowe Wojsko Polskie?
                        Oczywiście, gdyż operacja związana ze stanem wojennym została przeprowadzona w
                        sposób niemal perfekcyjny, praktycznie bez ofiar śmiertelnych. Przewrót majowy
                        zaś został przeprowadzony w sposób brutalny i bezwzględny.
                        • grogreg Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 23:53
                          > Oczywiście, gdyż operacja związana ze stanem wojennym została przeprowadzona w
                          > sposób niemal perfekcyjny, praktycznie bez ofiar śmiertelnych.

                          Józef Czekalski
                          Józef Giza
                          Joachim Gnida
                          Ryszard Gzik
                          Bogusław Kopczak
                          Andrzej Pełka
                          Jan Stawisiński
                          Zbigniew Wilk
                          Zenon Zając
                          Piotr Majchrzak
                          Wojciech Cielecki
                          • tornson Już więcej wystrzelano amerykańskich studentów 10.06.09, 11:48
                            protestujących przeciw wojnie w Wietnamie.
            • ignorant11 Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 02:33
              wkkr napisał:

              > grogreg napisał:
              >
              > > To była nasza armia?
              > ==========
              > W takim samym stopniu jak np. armia Królestwa Polskiego w 1830.
              > PS
              > W '56 LWP przygotowywało się do obrony Warszawy przed Sowietami.
              > Nie wiele brakowało a mielibyśmy powtórkę z historii.

              A przygotowywało sie???
              Moze tak samo jak jaruzelski przygotowywał sie do sowieckiej
              inwazji...
              :))

              Czytałem opracowania nt najnowszej historii w tym historii
              haniebnego prlu...

              I nie znalazłem nawet wzmianki na ten temat ani zadnych zródeł.

              Owszem plotki słyszałem juz za głebokiej komuny.

              Moze celowo rozsiewane przez wiadome nielegalne słuzby pod
              dowództwem osciennego mocarstwa, którego przez litosc nie
              wymienie...\
              • browiec1 Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 10:26
                Z tego co wiem to akurat prawda,byla podobna taka mozliwosc(i wola) ze jak
                bedzie trzeba to trzeba bic sowietow.
            • zlorf_flanelostopy Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 16:04
              > W '56 LWP przygotowywało się do obrony Warszawy przed Sowietami.

              Wierzysz w to?
              Prędzej jako wsparcie ACz. Zbyt dużo było w poprzednich latach "doradców
              wojskowych" w polskich mundurach. Leśne dziadki wymyśliły tę legendę aby nie
              czuć się jak ostatnie szmaty po `70- 89
    • wkkr Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 17:16
      buraque napisał:

      > Tak mi ostatnio przyszło do głowy, no właśnie kiedy? Za
      Jagiellonów czy może
      > za wujka Jaruzelskiego?
      =============================
      W 1939.
      • marcowsky Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 17:19
        Nie mozna porownac armii z okresu Mieszka ,Jagiellonow do czasow
        wspolczesnych.Ale wedlug mnie najliczniejsza ilosciowo i jakosciowo armie
        mielismy w 1939 roku niestety.
        • billy.the.kid Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 18:09
          NASZA- w takim samym stopniu jak dzisiejsza.
          tak jakoś śmiesznie tamtą raz użyto w celu bratniej pomocy.
          dzisijesza tylko by BRATNIO POMAGAŁA. a to iraq, a to afg.
          • brigada_di_bandito Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 18:47
            Tak,teraz jest najsilniejsza,bo w koloniach walczy.
            • rzewuski1 Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 19:26
              w jakich koloniach?
              epoki ci sie pomyliły
            • kstmrv Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 22:51
              brigada_di_bandito napisała:

              > Tak,teraz jest najsilniejsza,bo w koloniach walczy.

              Teoretycznie skoro walczymy w wojenkach kolonialnych to jesteśmy
              mocarstwem. Tyle że - "drobny" szczegół - to nie nasze wojenki. My
              jesteśmy tylko mięsem armatnim. W USA juz ciężko znaleźć jeleni
              którzy daliby się namówić na wyjazd do Iraku / Afganu, ale od czego
              USA ma swoich wasali.
              • ignorant11 cos Ci sie koles popie...ło:)) 10.06.09, 02:42
                kstmrv napisał:

                > brigada_di_bandito napisała:
                >
                > > Tak,teraz jest najsilniejsza,bo w koloniach walczy.
                >
                > Teoretycznie skoro walczymy w wojenkach kolonialnych to jesteśmy
                > mocarstwem. Tyle że - "drobny" szczegół - to nie nasze wojenki. My
                > jesteśmy tylko mięsem armatnim. W USA juz ciężko znaleźć jeleni
                > którzy daliby się namówić na wyjazd do Iraku / Afganu, ale od
                czego
                > USA ma swoich wasali.


                Sława!

                Usańców zgineło kilka tys w Iraku chyba z 5tys...

                A POlaków ok 20...

                To moze jednak jednak jest tak,ze to Amerykanie sa dla nas miesem
                armatnim?????????


                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
        • bmc3i Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 19:41
          marcowsky napisał:

          > Nie mozna porownac armii z okresu Mieszka ,Jagiellonow do czasow
          > wspolczesnych.Ale wedlug mnie najliczniejsza ilosciowo i jakosciowo armie
          > mielismy w 1939 roku niestety.


          Mozna, bo jedynym uprawnionym porownaniem tych sil zbrojnych, jest nie za pomocą
          wielkości budzetu, lecz jej siłą w stosunku do sily sąsiadów.
          • panzerviii Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 21:14
            w stosunku do sąsiadów. Lata od konca XV wieku do 20 lecia wojen lat
            1648-1668.

            W latach od 1584 do 1648 spuscilismy łomot kazdemu z sąsiadów, bądź
            ich spacyfikowaliśmy jak Prusy w roku 1635.

            W ogóle dobry okres zaczyna sie od KAziemierza Wielkiego do roku
            1648.

            A to winna polityki wewnetrzej.
            • panzerviii Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 22:52
              sorry miało być, że rok 1648 i upadek I RP wynikał z polityki
              wewnnetrznej
              • bmc3i Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 08.06.09, 22:58
                panzerviii napisał:

                > sorry miało być, że rok 1648 i upadek I RP wynikał z polityki
                > wewnnetrznej


                Bledu nie popelniles wielkiego, bo jej wczesniejsza potega rowniez w duzej
                mierze wynikala z polityki wewnętrznej.
                • panzerviii Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 00:41
                  oczywiscie nalezy dodac, że do słowa "nasza", bądź mieliśmy, moga
                  się równiez przyanwać i Litwini i Białorusini. Zreszta to widac na
                  inscenizacjach bitwy pod Grunwaldem, gdzie widzowie i rycerze z
                  tych dwóch krajów sa bardzo widoczni. Ba a jak widziałem las
                  białoruskich flag w tłumie - oczywiscie tych prawdziwych biało
                  czerwno białych, anie lukaszenkowskich, to mozna było zapomniec, ze
                  w Misnsku jest smiesznostraszny rezim.
                  • billy.the.kid Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 09:23
                    stary-PRAWDZIWE to mogą byc grzybki.
                    flagi są takie jakie se pństwo wybierze. białoruś wybrała taką jaką
                    ma dziś, a wolakom do tego zasię.
                    • tornson Ciekawe jakby Wolacy zareagowali gdyby nagle ktoś 09.06.09, 22:15
                      przy wsparciu Niemiec lub Rosji promował orzełka bez korony jako godło Polski?
                      • panzerviii pisze o fladze jaką szanuje wiekszosć Białorusinów 10.06.09, 09:52
                        i nie zołądkuj sie Tornson, bo za chwilę moze się okazac, że
                        Lukaszenko jest be dla Ciebie - stawia sie Rosji)))) i jeśli będzie
                        przesladował opozycję w sposob oględny to zachód mu udzieli pomocy.
                        • tornson Większość Białorusinów wybrała czerwono-zielone 10.06.09, 11:54
                          barwy. W zbliżeniu Łukaszenki do UE nie ma nic złego, a pachołkiem Waszyngtonu
                          na 100% nie zostanie.
                          • browiec1 Re: Większość Białorusinów wybrała czerwono-zielo 10.06.09, 12:29
                            Ta,wybrali tak samo jak Kima Koreanczycy wybieraja co jakis czas.
                            • tornson Re: Większość Białorusinów wybrała czerwono-zielo 10.06.09, 12:37
                              browiec1 napisał:

                              > Ta,wybrali tak samo jak Kima Koreanczycy wybieraja co jakis czas.
                              Nie tak samo, o Korei Północnej nie wiadomo nic, nikt nie wie jakim rzeczywiście
                              poparcie cieszy się Kim. Jest wielce prawdopodobne że Koreańczycy mają tak
                              sprane mózgi przez propagandę jak Polacy i poparcie dla Kima najpewniej
                              odpowiada poparciu na POPiSu w Polsce. Ale jak już pisałem to tylko domysły, bo
                              z KRLD zbyt mało danych dociera by cośkolwiek obiektywnego na ten temat napisać.
                              W przypadku Białorusi nawet CIA podaje że Łukaszenkę popiera większość
                              Białorusinów. Oczywiście wszyscy wiemy jaka jest wiarygodność CIA, no ale
                              w tym akurat przypadku jeśli mieliby już kłamać to raczej w drugą stronę.
                              • browiec1 Re: Większość Białorusinów wybrała czerwono-zielo 10.06.09, 12:40
                                No tak,jak sie potwierdza rosyjska wersje wydarzen/wizje swiata(czy tutaj
                                bialoruska) to nawet HRW jest wtedy obiektywne dla niektorych.Chyba ze napiszqa
                                zle o Moskwie to juz wtedy natomiast bandyci oplacani przez Zachod.
                                • tornson Re: Większość Białorusinów wybrała czerwono-zielo 10.06.09, 12:52
                                  browiec1 napisał:

                                  > No tak,jak sie potwierdza rosyjska wersje wydarzen/wizje swiata(czy tutaj
                                  > bialoruska) to nawet HRW jest wtedy obiektywne dla niektorych.Chyba ze napiszqa
                                  > zle o Moskwie to juz wtedy natomiast bandyci oplacani przez Zachod.
                                  Naprawdę nie widzisz różnicy, pomiędzy sytuacją gdzie CIA ma interes w
                                  zakłamywaniu rzeczywistości by dokopać przeciwnikowi, a sytuacją że ich dane
                                  jeśli miałyby być przekłamane to na pewno nie na korzyść nielubianego przez
                                  Waszyngton państwa??
                                  Można dyskutować czy CIA kłamie szkalując Rosję czy Wenezuelę, wszyscy wiemy że
                                  kłamali w przypadku Iraku, ale w przypadku Białorusi i poparcia dla Łukaszenki
                                  wszyscy się chyba zgodzimy że jeśli mieliby zakłamywać rzeczywistość to raczej
                                  na niekorzyść Łukaszenki i Białorusi.
                                  • browiec1 Re: Większość Białorusinów wybrała czerwono-zielo 10.06.09, 13:12
                                    Tu nie idzie o to czy to prawda czy nie,ale o mentalnosc ludzi opierajacych sie
                                    na roznych raportach.Jest jak mysle-ok,nie - to bandyci.Nawet jesli obie rzeczy
                                    pisal ten sam czlowiek.
                                  • bmc3i Re: Większość Białorusinów wybrała czerwono-zielo 10.06.09, 15:35
                                    tornson napisał:

                                    > Można dyskutować czy CIA kłamie szkalując Rosję czy Wenezuelę, wszyscy wiemy że
                                    > kłamali w przypadku Iraku, ale w przypadku Białorusi i poparcia dla Łukaszenki
                                    > wszyscy się chyba zgodzimy że jeśli mieliby zakłamywać rzeczywistość to raczej
                                    > na niekorzyść Łukaszenki i Białorusi.


                                    A jaki CIA ma interes w "zaklamywaniu informacji na niekorzysc Lukaszenki"? i
                                    kto Ci dał prawo utozsamiania interesu Lukaszenki z interesem Białorusi?
                  • ignorant11 Bo maja prawo i Ukraińcy:))/nt 10.06.09, 02:49
                    panzerviii napisał:

                    > oczywiscie nalezy dodac, że do słowa "nasza", bądź mieliśmy, moga
                    > się równiez przyanwać i Litwini i Białorusini. Zreszta to widac na
                    > inscenizacjach bitwy pod Grunwaldem, gdzie widzowie i rycerze z
                    > tych dwóch krajów sa bardzo widoczni. Ba a jak widziałem las
                    > białoruskich flag w tłumie - oczywiscie tych prawdziwych biało
                    > czerwno białych, anie lukaszenkowskich, to mozna było zapomniec,
                    ze
                    > w Misnsku jest smiesznostraszny rezim.
                  • tornson Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 12:32
                    panzerviii napisał:

                    > w Misnsku jest smiesznostraszny rezim.
                    Racja, mnie też śmieszą te wszystkie próby zrobienia z Łukaszenki jakiegoś
                    strasznego tyrana.
                    Co innego reżimy proamerykańskie, gdzie powiązana z rządem narko-mafia sieje
                    terror (Kolumbia) czy też feudalni władcy śmiercią lub wieloletnim więzieniem
                    każą wszelkie objawy sprzeciwu wobec władzy (Arabia Saudyjska, Kuwejt). Mnie też
                    skręca ze śmiechu jak nasi propagandziści kwiczą z przerażenia gdy Łukaszenko na
                    tydzień zamknie do aresztu paru zadymiarzy a z drugiej strony nie mogą się
                    nachwalić arabskich szejków którzy swoich opozycjonistów zamykają do więzień na
                    długie lata albo po prostu eliminują.
                    • browiec1 Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 12:35
                      No ten zbrodniczy rzad Kolumbii.Nie to co brzydzacy sie narkobiznesem obroncy z
                      FARC...
                      • tornson Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 12:47
                        browiec1 napisał:

                        > No ten zbrodniczy rzad Kolumbii.Nie to co brzydzacy sie narkobiznesem obroncy z
                        > FARC...
                        Porównujesz rząd Kolumbii z bojówkami, nic dodać nic ująć tylko się zgodzić.
                        Inna dyskusja która bojówka ma rację.
                        • browiec1 Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 13:11
                          Podalem ich jako przyklad chyba Ci bliski ze wzgledu na podobne w tresci
                          gloszone glupoty.
            • tornson Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 22:12
              panzerviii napisał:

              > W latach od 1584 do 1648 spuscilismy łomot kazdemu z sąsiadów, Jaaaasne, to
              jakim cudem straciliśmy Inflanty? A jaki to łomot spuściliśmy np. Austrii gdy
              pacyfikowali naszych braci Słowian i germanizowali Śląsk? Jaki łomot spuściliśmy
              Tatarom czy Turkom że nie potrafiliśmy nawet zdobyć dostępu do Morza Czarnego?
              • panzerviii Tornson, zazwyczaj Cie ignoruję,a le teraz wylicze 10.06.09, 09:42
                Austria - rok 1584, keidy chcieli narzucic nam brata swojego cysorza
                na króla. Inna sprawa, ze Zygmunt III Wasa to moim zdaniem straszna
                pomyłka. Niemniej jednak był to król wybrany w elekcji
                przez "Polaków". cudzysłów dlatego, że pod tym mianem kryli sie
                równiez Ukraqincy, Litwini, Białorusini, Tatarzy - Lipkowie, Niemcy
                z Kurlandii , Inflant i Pomorza. Oczywiscie wybiraało go tylko
                szlachta, ale jak na owczesne czasy przyznanie prawa wyborczego
                ponad 10 % mieszkanców to bardzo dużo. Acha i wtedy jeszcze musiały
                zgodzić się wieksze miasta jak Gdansk, czy Kraków.

                Nie odzyskanie Sląska i opanowianie Czech - tu masz rację, klapa
                poliytki, z roznych przyczyn, miedzy innnymi tej, ze Jagilonowie to
                jednak Litwino- Bialorusini, badx nawet Rosjanie patrzac na matkę
                Jagieły, spolsazczyć to sie dopiero musieli, a stało sie to w 3-4
                pokoleniu. Oczywiscie hańbą było wysłanie Lisowczyków do pacyfikacji
                Czech w 1620. Nimeniej jednak uwierz mi, że los Czech powodował, że
                zaden Hbasburg nie miał szans na jakiejkowiek elekcji - stad hasło
                do gardl naszych nie chcemy Niemca.
                • panzerviii Re: Tornson, zazwyczaj Cie ignoruję,a le teraz 2 10.06.09, 09:50
                  lecmy dalej do okoła:
                  Prusy - grzecznie składali hołd, po najździe Gustava Adolfa na
                  Pomorze zchardzieli. W 1635 nowy Król Wladysław IV Wasa zebrał armię
                  na tyle potęzną, że Szwedzi podpisali pokój w Altmarku, anulujac
                  postanwoienia rozejmu w Sztumskiej Wsi sprzed 4 lat. Przy okazji
                  wojsko w znacznej częsci rozlokowało sie w Prusach ksiazęcych. Coz
                  Ksiązę Elktor musiał się wynieśc z Królweca do Berlina na jakis
                  czas, a gospodarzył tam Ossoliński przyszły kanclerz. To
                  spowodowało, że Prusacy byli lojalni przez 25 lat.

                  Szwedzi - cała wojna z lat 1600 - 1609 juz mniejsza o Kircholmy i
                  Koknehauseny i Parnawy - cel wojny utrzymaie Inflant uzyskany.
                  Inflanty utracone 11 lat poźnej w 1621. Turcy uderzyli od południa,
                  to i nie było komu Inflant bronić. Hetman polny Litewski Radziwił
                  Piorun cudów dokonac nie mógł.

                  Turcja - rok 1600 i rok 1621 o czym wyżej pisałem - Chocim -
                  oczywiscie bez pomocy Kozkaów byłoby bardzo krucho. To poslko-
                  ukrainskie zwyciestwo i białorusko litewskie biorac pod uwage
                  narodowość głownodowdzacego.

                  Rosja lata 1609-1619 oraz wojna o Smolensk lata 1632-1634.

                  Jakiegoś saisada nie wymieniłem?
                  • tornson Re: Tornson, zazwyczaj Cie ignoruję,a le teraz 2 10.06.09, 12:45
                    panzerviii napisał:

                    > lecmy dalej do okoła:
                    > Prusy - grzecznie składali hołd,
                    WOW!! Spójrz na mapkę, 20-30 razy mniejsze były te Prusy od Rzeczypospolitej?

                    > po najździe Gustava Adolfa na
                    > Pomorze zchardzieli. W 1635 nowy Król Wladysław IV Wasa zebrał armię
                    > na tyle potęzną, że Szwedzi podpisali pokój w Altmarku,
                    No i?? Jakieś zdobycze terytorialne? Pamiętam jeszcze książkę do historii ze
                    szkoły i mapkę przedstawiającą populację poszczególnych państw w XVII wieku,
                    Szwecja miała jakieś pół miliona ludności, z Finlandią i Estonią może drugie
                    tyle, Polska 8mln. No naprawdę sukces że z wielkim trudem potrafiliśmy się
                    obronić przed agresją takiego karła.

                    > anulujac
                    > postanwoienia rozejmu w Sztumskiej Wsi sprzed 4 lat. Przy okazji
                    > wojsko w znacznej częsci rozlokowało sie w Prusach ksiazęcych. Coz
                    > Ksiązę Elktor musiał się wynieśc z Królweca do Berlina na jakis
                    > czas, a gospodarzył tam Ossoliński przyszły kanclerz. To
                    > spowodowało, że Prusacy byli lojalni przez 25 lat.
                    No sukces, aż 25 lat potrafiliśmy takiego karzełka utrzymać przy sobie...

                    > Szwedzi - cała wojna z lat 1600 - 1609 juz mniejsza o Kircholmy i
                    > Koknehauseny i Parnawy - cel wojny utrzymaie Inflant uzyskany.
                    Czemu nie poszła karna ekspedycja na Estonię? Oni mieli dość siły by uderzyć na
                    Inflanty, nam sił na kontruderzenie już nie stało.

                    > Inflanty utracone 11 lat poźnej w 1621. Turcy uderzyli od południa,
                    > to i nie było komu Inflant bronić. Hetman polny Litewski Radziwił
                    > Piorun cudów dokonac nie mógł.
                    > Turcja - rok 1600 i rok 1621 o czym wyżej pisałem - Chocim -
                    > oczywiscie bez pomocy Kozkaów byłoby bardzo krucho. To poslko-
                    > ukrainskie zwyciestwo i białorusko litewskie biorac pod uwage
                    > narodowość głownodowdzacego.
                    Wygraliśmy bitwę i obroniliśmy się, ale gdzie kontrofensywa, gdzie próba
                    zdobycia dostępu do Morza Czarnego? Oddaliśmy Inflanty by skupić się na wojnie z
                    Turcją, a nie potrafiliśmy nawet tego.

                    > Rosja lata 1609-1619 oraz wojna o Smolensk lata 1632-1634.
                    Jedyna zdobycz terytorialna w tych czasach.
                    • panzerviii Re: Tornson, I RP to republika 10.06.09, 13:22
                      to nie samodzierzawna Rosja, czy insze imperium, ktore musi
                      podbijac, aby zyć.

                      W dostaniej republice, armia służy do obrony, a nie do najzdów,
                      ewntualnie do dbania o swoje interesy.

                      Interesów w wojnie z Turcja nie mieliśmy żadnych, Turcy tez zreszta.
                      Wiec po co wojny z Turcją, obronilismy sie i styka.

                      To samo mozna powiedzieć o Szwecji, głupie i niepotrzebne wojny
                      zrujnowały obydwa kraje, Szwecja jako lezaca na uboczu miała wiecej
                      szczęscia i przetrwała. Estonia nam do szczescia nie była potrzbna,
                      Inflanty zreszta też, tu chodziło bardziej o prestiż.

                      Szwecja karzeł. Ten karzeł dółożył Austriakom, Rosjanom, Niemcom,
                      skolonizował Delaware po drugiej stronie atlantyku.

                      Flota j.w. Polak, który orze nie wie co to morze.

                      Jakie niby zdobycze terytoriale poza Slaskiem i srodkoywm pomorzem
                      były I RP potrzbne? Może tylko jedysan między Dnieprem a Dniestrem.
                      • bmc3i Re: Tornson, I RP to republika 10.06.09, 14:27
                        panzerviii napisał:

                        > Szwecja karzeł. Ten karzeł dółożył Austriakom, Rosjanom, Niemcom,
                        > skolonizował Delaware po drugiej stronie atlantyku.
                        >


                        Daj spokoj, ten gośc to kompletny ignorant. Tfu, przepraszam i11....
                      • tornson Re: Tornson, I RP to republika 10.06.09, 21:19
                        panzerviii napisał:

                        > to nie samodzierzawna Rosja, czy insze imperium, ktore musi
                        > podbijac, aby zyć.
                        W tamtych czasach albo się podbijało albo było się podbijanym.

                        > W dostaniej republice, armia służy do obrony, a nie do najzdów,
                        > ewntualnie do dbania o swoje interesy.
                        Dostania republika??? HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!! Dostatnia dla kogo? To był
                        zwykły feudalizm a nie żadna republika. Jak się szlachciurom opłacało (nowe
                        ziemie, łupy) to prowadziliśmy wojny ofensywne (przeciw Rosji), gdy podbój
                        przyniósłby zyski tylko koronie (podatki z nowych ziem) ale szlachciurom już nie
                        za bardzo (bo podbijając Śląsk czy Czechy nie wypadałoby wybijać tamtejszych
                        możnych i dawać ich włości polskiej szlachcie) to na wojnę chęci brakło.

                        > Interesów w wojnie z Turcja nie mieliśmy żadnych, Turcy tez zreszta.
                        > Wiec po co wojny z Turcją, obronilismy sie i styka.
                        Ale trzeba być konsekwentnym! Też uważam że lepiej było z Turcją iść na
                        Germańców, a nie pomagać Habsburgom, ale jeśli już wybraliśmy sobie za wroga
                        Turcję to należało konsekwentnie iść za ciosem.

                        > To samo mozna powiedzieć o Szwecji, głupie i niepotrzebne wojny
                        > zrujnowały obydwa kraje, Szwecja jako lezaca na uboczu miała wiecej
                        > szczęscia i przetrwała.
                        No nie wiem, Potop zrujnował Rzeczpospolitą, Szwecja się nieźle nachapała.
                        Zresztą łatwo mówić z perspektywy historycznej, a co innego być mądrym przed
                        szkodą, wtedy przed każdą wojną każdemu oczka świeciły się na myśl o nowych
                        włościach i zyskach z tym związanych, a być mądrym po wyniszczającej wojnie to
                        nie sztuka.

                        > Estonia nam do szczescia nie była potrzbna,
                        > Inflanty zreszta też, tu chodziło bardziej o prestiż.
                        Zajęcie Estonii utrudniłoby Szwedom późniejsze ataki. Poza tym z Estonii tak
                        samo można było ściągać podatki jak z innych ziem.

                        > Szwecja karzeł. Ten karzeł dółożył Austriakom, Rosjanom, Niemcom,
                        > skolonizował Delaware po drugiej stronie atlantyku.
                        Nawet Kurlandia jakieś tam kolonie gdzieś miała, więc tym Delaware tak bym się
                        nie podniecał. A z tym dokopaniem Niemcom to nie rozśmieszaj mnie. Niemcy jakie
                        znamy powstały dopiero ponad 200 lat później, w czasach wojny 30 letniej Niemcy
                        to były małe podzielone państewka które między sobą ostro walczyły, co różne
                        czynniki zewnętrzna jak np. Szwecja wykorzystały.

                        > Flota j.w. Polak, który orze nie wie co to morze.
                        >
                        > Jakie niby zdobycze terytoriale poza Slaskiem i srodkoywm pomorzem
                        > były I RP potrzbne? Może tylko jedysan między Dnieprem a Dniestrem.
                        No właśnie, jeśli już się babraliśmy w wojny z Turcją to chociaż to by wypadało
                        aby się nie ośmieszać. A jak podbić Jedysan było za trudno, to zawsze można było
                        podbić Chanat Krymski, który regularnie plądrował nasze ziemie, ale nawet z tym
                        na pół-plemiennym państewkiem Rzeczpospolita nie potrafiła dać sobie rady.
                        • panzerviii Re: Tornson, I RP to republika 10.06.09, 22:24
                          dostania dla wiekszosci obywateli. Dla jednych mniej innych bardziej
                          ale do 1648 to było bogate panstwo. Co innego w II poł. XVII wieku
                          lub w czasach saskich, ale wtedy to było inna bajka.

                          Kolonie Kurlandzkie de facto polskie są dobrym przykładem. Jakub
                          Kettler władca Kurlandii zaofiarował je nawet Władysławowi Wasie,
                          ale ten ich nie przyjał uznając, że wyspa Tobago i Gambia nie są nam
                          potrzebne.

                          Programem szlachty był pacyfizm i nie meiszanie w cudze sprawy, bo
                          po co. Wojny wywołują biedacy, ktorzy nie umieją sami zarobić i
                          musza zabrac innym jak Rosja. Bogaci ludzie zarabiac nie muszą.

                          Dymitriady to dzeiło rosysjkich magnagtów na spółę z magnatami z I
                          RP wyznania prawosławnego i tożsamości rusinskiej, ktorzy w XVI
                          wieku potracili majątki na wschodzie po wojnach Litwy z Rosją, jak
                          Sapiehowie, tudzeiż całej zgori najemników i awanturników z całego
                          swiata w tym kozkaów donskich i zaporoskich. I RP właczyła się dosyć
                          poźno jak rozmiar anarchii w Rosji przybrał ogromne zamiary, a
                          jejden z jej carów Szujski zaczał sie ze Szwedami kumać. A i wtedy
                          było olbrzymia opozycja przeciwko mieszaniu sie w sprawy rosysjkie.

                          Co wiecej decyzja krola Zygmunta o wmieszaniu sie w Dymitriady
                          kosztowała polskiwgo krola ograniczenie władzy. Szlachta uchwaliła
                          ustawę, zgodnie z którą wojne może wypowiedzeić tylko Sejm.
                          Wcześniej była to gestia króla o ile nie zwoływał pospolitego
                          ruszenia - czyli były to upraenieia coś na kształt uprawnień
                          Prezydent USA.

                          Co dor eszty z tobą nie gadam. I tak nie wiem dla czego robię dla
                          Ciebie wyjątek.
                    • bmc3i Re: Tornson, zazwyczaj Cie ignoruję,a le teraz 2 10.06.09, 14:26
                      tornson napisał:


                      > No i?? Jakieś zdobycze terytorialne? Pamiętam jeszcze książkę do historii ze
                      > szkoły i mapkę przedstawiającą populację poszczególnych państw w XVII wieku,
                      > Szwecja miała jakieś pół miliona ludności, z Finlandią i Estonią może drugie
                      > tyle, Polska 8mln. No naprawdę sukces że z wielkim trudem potrafiliśmy się
                      > obronić przed agresją takiego karła.


                      To akurat z tych karłów, przed którymi nikt w Europie poza Polską nie byl w
                      stanie sie obronic. O wojnie 30-toletniej coś waćpan slyszales...?

                • tornson Re: Tornson, zazwyczaj Cie ignoruję,a le teraz wy 10.06.09, 12:15
                  panzerviii napisał:

                  > Austria - rok 1584, keidy chcieli narzucic nam brata swojego cysorza
                  > na króla. Inna sprawa, ze Zygmunt III Wasa to moim zdaniem straszna
                  > pomyłka. Niemniej jednak był to król wybrany w elekcji
                  > przez "Polaków". cudzysłów dlatego, że pod tym mianem kryli sie
                  > równiez Ukraqincy, Litwini, Białorusini, Tatarzy - Lipkowie, Niemcy
                  > z Kurlandii , Inflant i Pomorza.
                  Nie rozśmieszaj mnie z tymi prawami mniejszości w Polsce, bo Kresy Wschodnie to
                  obszar ekspansji polskiej szlachty, Ukraińcy nic do gadania w IRP nie mieli,
                  nawet Litwini byli stopniowo polonizowani.

                  > Oczywiscie wybiraało go tylko
                  > szlachta, ale jak na owczesne czasy przyznanie prawa wyborczego
                  > ponad 10 % mieszkanców to bardzo dużo.
                  Jak na owe czasy??? Wenecja była republiką już tysiąc lat wcześniej, nawet na
                  Wschodzie bywało więcej demokracji (Republika Nowogrodzka) to co było w Polsce
                  szlacheckiej to po prostu trochę inna forma feudalizmu ze sporą dozą anarchizmu.

                  > Acha i wtedy jeszcze musiały
                  > zgodzić się wieksze miasta jak Gdansk, czy Kraków.
                  Ich zgoda była tylko symboliczna, to był feudalizm, kupcy i rzemieślnicy nie
                  mieli nic do gadania, liczyło się tylko zdanie szlachty.

                  > Nie odzyskanie Sląska i opanowianie Czech - tu masz rację, klapa
                  > poliytki, z roznych przyczyn, miedzy innnymi tej, ze Jagilonowie to
                  > jednak Litwino- Bialorusini, badx nawet Rosjanie patrzac na matkę
                  > Jagieły, spolsazczyć to sie dopiero musieli, a stało sie to w 3-4
                  > pokoleniu. Oczywiscie hańbą było wysłanie Lisowczyków do pacyfikacji
                  > Czech w 1620. Nimeniej jednak uwierz mi, że los Czech powodował, że
                  > zaden Hbasburg nie miał szans na jakiejkowiek elekcji - stad hasło
                  > do gardl naszych nie chcemy Niemca.
                  Co zmienia faktu że południowo-zachodniemu sąsiadowi żadnej krzywdy nie
                  wyrządziliśmy, a on bezkarnie germanizował blisko nam kulturowo ziemie.
                  • panzerviii piszesz od rzeczy 10.06.09, 13:11
                    jaka ekspansja polskiej szlachty, człowieku ogłupiałes.

                    Na Ukrainie, Litwie, Białorusi rządzili magnaci. Niepolwscy magnaci.
                    Wisnioweccy - czystej krwi Ukraincy. Jeszcze ojciec Jaremy nie umiał
                    po polsku, Dziad w ogóle, dopiero Jarema w wieku 20 lat przeszedł na
                    katolicyzm, a polski kaleczył do kocna swojego krotkiego zycia.
                    Ostrogoscy - do konca protektorzy parwosławia,
                    Chodkiewiczowie - czysci Bialorusini wywodzacy sie od wielmozy
                    Chodka,
                    Zasławscy - Ukraincy,
                    Radziwiłowie - Litwinii.
                    etc.
                    to rody magnackie, a biedniejsza szlachta polonizawała się znacznie
                    wolniej. To zresztą bardzo powieszchowna polonizacja.

                    Dodam, że w tym samym czasie polscy chłopi masowo sie rutenizowali.
                    Jeszcze w XV wieku Ukraina była pusata, a to skutkiem najazdów
                    tatarskich. Skolonizowali ja polscy chłopi, ktorzy sie zruszczyli.
                    Paradoksem jest to, że powstania koazakie byłuy powstaniami
                    powierzchownie zruteniziwanych poslkich chłopów p-ko powierzchownie
                    spolonizwoanym ruskim panom.(((:

                    kazdy z tych magnatów ze wschodu był kilka razy bogatszy od magnata
                    z Polski etnicznej. Ten kraj to była wielonarodowa Unia!!! Taki
                    Wisniowecki z Ukrainy kupiłby takiego Leszczynskiego z Wielkopolski
                    6 razy zanim ten by sie zorientował.

                    Pierwsze powostanie kozackie wywołał polski szlachetka z ubogiego
                    Podlasia, Krzysztof Kosiński, a stłumili to powstanie Ostrogoscy na
                    spółę z Zasławskimi, ktorzy w tedy około 1590 roku nawet na krztyne
                    nie byli spolonizowani. Ostrogoski zajał wies Kosinskiego na
                    Ukrainie, ktorą z dobr krolewskich przydziełił mu sam Zolkiewski -
                    czegoś wam to nie przypomina?

                    Niech nikogo nie zwiedzie to, ze wielu z tych magnatów polonizowało
                    się. Po pierwsze, to ta polonizacja dotyczyła tylko i wyłacznie
                    jezyka i katolicyzmu. Ci ludzie i tak się czuli Litwinami, czy
                    Rusinami co wielokroć udowadniali. Radziwił Czarny pisał do Zygmunta
                    Augusta, aby nie pokazywał listu swoim doradcom bo to POLACY, a oni
                    Litwini sie jakos dogadają!!

                    Ekspansja polskiej szlachty miała inny charakter. Po prostu, w tych
                    majątkach książat kresowych - nie Polaków, bardzo często
                    jak "managent" średniego szczebla czesto pracowali szlachcie z
                    etnicznej Polski - oczywiscie ci z zascianka i jednej wioski. Byli
                    wykształceni, a majatku nie mieli.
                    i szybko się rutenizowali, jak przykładowo Iwan Wyhowski nastepca
                    Chmielnckiego rodzina przybyła z Polski, a sie zrutenizoawał.


                    Demokracja - a to Nowogród nie jest be)))) w koncu dwukrotnie był
                    rozkułaczany za propolskie sympatie przez Iwana Srogiego i IWana
                    Groźnego. Tylko, że Wenecja i Nowogród były republikami kupieckimi,
                    gdzie rządziłą wąska grupa Oligarchów - patrycjat. Szewc w obydwu
                    miastach tez nie maił nic do gadania. Oczywiscie to duzo lepsze od
                    ciemnego samodzierżawia.

                    Co do polityki wobec Austrii masz rację. Najpierw to był skutek
                    głupich fobii Zygmuta Wasy, a wcześniej niezrozumienie penych spraw
                    przez Jagileonów, ale nie miej pretensji. Jagieło nie przezył
                    cudowanej przemiany w Polaka, to był Litiwn do konca zycia, synowie
                    tez, o wnukach mozna roznie mowic, o prawnuku raczej czuł juz sie
                    Polakiem.
                • aardwolf Re: Tornson, zazwyczaj Cie ignoruję,a le teraz wy 10.06.09, 12:28
                  Jakakolwiek dyskusja z głupotą ją tylko nobilituje.
            • ignorant11 nooooooooooooo 10.06.09, 02:47
              panzerviii napisał:

              > w stosunku do sąsiadów. Lata od konca XV wieku do 20 lecia wojen
              lat
              > 1648-1668.
              >
              > W latach od 1584 do 1648 spuscilismy łomot kazdemu z sąsiadów,
              bądź
              > ich spacyfikowaliśmy jak Prusy w roku 1635.
              >
              > W ogóle dobry okres zaczyna sie od KAziemierza Wielkiego do roku
              > 1648.

              NOOOOO bo potem jeszcze spacyfikowalismy i Tatarów, Szwedów a na
              koniec Turków.., wiec jeszcze z 50 lat dalej... czyli tak ca do
              konca Sobieskiego.
              • panzerviii Re: nooooooooooooo 10.06.09, 09:56
                wiesz, Po 1668 I RP była jedynie swoim dawnym ceiniem, nie chodzi mi
                nawet o okrojenie terytorium o jakieś 15 %. Ale o mozliwości
                militarno-gospodarcze.

                Powiem szczerze, Jan III był genialny, bo soaignał wiele, ale jak go
                zabrakło to kilkalat po jego smierci jestesmy rosysjkim
                protektoratem. Taka jest prawda.
                • odyn06 Re: nooooooooooooo 10.06.09, 10:36
                  Myślę, że najlepszą armię mieliśmy za Jana III Sobieskiego. Armia jest tym
                  lepsza, im lepiej chroni własne granice, budzi respekt sąsiadów i realizuje
                  funkcje zewnętrzne państwa, uczestnicząc w sojuszniczych operacjach. tak było za
                  Sobieskiego.
                  • panzerviii Re: nooooooooooooo 10.06.09, 11:03
                    Odyn uwierz mi, że pomimo niewątpliwego geniuszu JAna III wyprawa
                    wiedeńska bya ponad nasze siły. To wtedy był kraj straszliwie
                    wyniszczony wojanami. Nie to co w 1648, keidy to był bogaty i
                    dostatni kraj. z nie tylko bogatym szlachciem, ale mieszczaninem tez
                    nie biednym - mieszkającym w domu z kanalizacją (nawet w
                    miasteczkach poniżej 1000 mieszkanców) - kanazliacją, ktorej Wersal
                    nie znał, i nie az tak biednym chłopem. Rok 1683 tu juz inny kraj do
                    tego z 1648 niepodobny.

                    Aby ci uzmysłowić skalę zjawiska. Do 1648 poza czambułami, ktore sie
                    zapuszczały na ansze ziemie, żadna wojan nie toczyła się w kraju. To
                    były wojny gdzies na pograniczu w dzisiejszej Estonii, północnej
                    Rumunii, zachodniej Rosji, Szwecji. Wyjątek to wojna ze Szwecją na
                    Pomorzu w latach 1626-29, ale i to był krótki epizod, zreszta szybko
                    szwedów na wschodni brzeg Wisły wypchnięto, gdzie jednak juz
                    trzymali sie mocno.

                    A w roku 1648 do 1668 wybuchło powstanie Chmielnickiego, ktore
                    zamieniło Ukrainę w pustynię. Od 1654 do 1668 wybuchła wojna z
                    Rosją, która to wojna zniszczyła jeszcze bardziej Ukrainę i Białoruś
                    i wschodnia Litwę. jeszcze dodaj do tego Potop z lat 1655 i juz
                    widzisz ruiny zamków, ktore zwiedzasz i czytasz ciagle tabliczke -
                    zmek zniszczony w czasie Potopu nigdy nie odbuwoany. Na zniszczonych
                    miastach i chłopskich chatach nikt takiej tabliczki nie stawiał.

                    A to jeszcze nie wszystko - doadj Rakoczego, Prusaków. No i
                    wyniszczajace wojny z Turcją z lat 1670 - 1678 (mogłem pomylic nieco
                    daty), ktore kosztowały nad Podlole z Kamiencem.
                    • odyn06 Re: nooooooooooooo 10.06.09, 11:53
                      Przekonałeś mnie. dzięki
                    • browiec1 Re: nooooooooooooo 10.06.09, 12:32
                      Mozesz cos o tej kanalizacji zapodac?
                      • ignorant11 Merde!:)) 10.06.09, 13:54
                        Sława!

                        Przy mojej całej i pełnej zgodzie z tym co napisał panzer...

                        To jednak siłe armii mierzy sie jej zdolnoscia odnoszenia ZWYCIESTW.

                        A mimo poprawnosci panzerowego wywodu i siły jegho argumentacji...

                        To jednak Wiedeń byl ostatnim polskim wielkim zwyciestwem.

                        I to zwyciestwem na miare całej EUROPY smaiło mozna porównac nawet
                        nie sowieckiego, ale włąsnie AMERYKAŃSKIEGO zwyciestwa nad Niemcacmi.


                        A do rosyjskiego tylko o tyle o ile pnazer pisze ze było nponad
                        nasza miare.

                        I tak jak rosja juz moze walczyc teraz tylko z Gruzja...
                        :))
                        buahahha

                        Tak Wiedeń to ostatnia Wielka Chwała poslkiego oreza, gdy Polska
                        wsytawiła głowna siłe i roztrzygneła walnie wojne z Turcja
                        najsilniejszym państwem Europy.

                        Co dziwne oba państwa i Polska ( tzn RP - bez nacjonalizmów:)) i
                        Turcja straciły swoje pozycje na kontynecie i od tego czasu
                        przezywaja REGRES.


                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                        • ignorant11 Re: Merde!:)) 10.06.09, 13:57
                          Sława!

                          A tytuł oczywiscie stad,że "gwardzista- polemista" nie poddaje sie
                          NIGDY:))

                          I odnosi sie raczej do kapitulacji odyna niz do Ciebie czy wartosci
                          Twojej argumentacji...
                          :))



                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
          • tornson Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 23:49
            bmc3i napisał:

            > Mozna, bo jedynym uprawnionym porownaniem tych sil zbrojnych, jest nie za pomoc
            > ą
            > wielkości budzetu, lecz jej siłą w stosunku do sily sąsiadów.
            Za Jaruzelskiego mieliśmy silniejszą armię niż NRD (Prusy), dużo silniejszą niż
            Szwecja, z południowym sąsiadem też raczej bez trudu byśmy sobie poradzili.
            Słabsi byliśmy jedynie od ZSRR (Rosja), no ale to była pierwsza potęga militarna
            globu.
            • dirloff Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 00:20
              NRD w porównaniu do Polski to karzełek. W gruncie rzeczy 2 liczące się landy z
              przyległościami(Brandenburgia i Saksonia). Porównuj nas raczej do RFN... Nas bez
              wsparcia ZSRR, a Niemcy bez pomocy USA. Silniejsi od Szwecji? Hmm, wątpię. Tu
              trzeba porównać wyłącznie obie marynarki wojenne oraz - opcjonalnie -
              lotnictwo(ze wskazaniem na uzbrojenie przeciwokrętowe oraz taktyczne pociski,
              bomby umożliwiające bombardowania portów), bo inwazja/desant Szwedów na Pomorze
              Środkowe lub Polaków na Skanię wydają się absurdalne.
              • tornson Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 12:27
                dirloff napisał:

                > NRD w porównaniu do Polski to karzełek.
                Obejrzyj sobie mapki historyczne i zobacz jakim karzełkiem wobec Polski były
                Prusy, a Saksonia która całkiem nas zdominowała po nieszczęsnej unii personalnej
                jeszcze mniejsza.

                > W gruncie rzeczy 2 liczące się landy z
                > przyległościami(Brandenburgia i Saksonia).
                Prusy, w czasie pierwszych rozbiorów, to była Brandenburgia, Prusy Książęce i
                Pomorze, jeszcze w sumie mniejsze niż NRD, a IRP powierzchniowo dużo większa niż
                PRL i dysproporcje ludności na korzyść Polski też były znacznie większe.

                > Porównuj nas raczej do RFN...
                Chyba kpisz sobie człowieku! Zachodnia część Niemiec to były wtedy dziesiątki
                księstw, hrabstw, arcybiskupstw i państw-miast, gdyby to wszystko zsumować
                Polska byłaby we wszelkich porównaniach bez szans.

                > Nas be
                > z
                > wsparcia ZSRR, a Niemcy bez pomocy USA. Silniejsi od Szwecji? Hmm, wątpię. Tu
                > trzeba porównać wyłącznie obie marynarki wojenne oraz - opcjonalnie -
                A jaką to marynarkę miała IRP? Bitwa pod oliwą, gdzie cała nasza "potężna" flota
                pokonała jakiś niewielki odsetek szwedzkiej floty, próba chociażby wypłynięcia
                na "pełny" Bałtyk to byłaby dla naszych niestety masakra.

                > lotnictwo(ze wskazaniem na uzbrojenie przeciwokrętowe oraz taktyczne pociski,
                > bomby umożliwiające bombardowania portów), bo inwazja/desant Szwedów na Pomorze
                > Środkowe lub Polaków na Skanię wydają się absurdalne.
                No nie wiem, do ataku na Danię byliśmy przygotowani dobrze, gdyby trzeba to i na
                Szwecję dałoby radę. Ale że Szwecja wtedy była neutralna nikt więc nie planował
                na nią ataku.
                • browiec1 Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 12:31
                  Nie zauwazyles ze piszesz o czyms zupelnie innym?Chyba ze za I RP istnialo juz NRD.
          • dirloff Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 00:06
            > Mozna, bo jedynym uprawnionym porownaniem tych sil zbrojnych, jest nie za pomoc
            > ą
            > wielkości budzetu, lecz jej siłą w stosunku do sily sąsiadów.

            Dokładnie, to chciałem napisać. Nie tyle ma znaczenie sam budżet, czy jego
            odczytywanie/interpretacja, lecz realna - zarówno ilość jak i jakość, a także
            zdolności operacyjne - względem hipotetycznych oponentów. Zatem - państw
            sąsiedzkich bądz konkurencyjnych w danym regionie. W naszym przypadku - Rosja,
            Niemcy(jako całość lub niem. państwa), Austria, Szwecja, Turcja... Wymieniłbym
            trzy okresy czasowe: Polska Piastów przed rozbiciem dzielnicowym i mozolne
            przyłączanie prowincji, póżna Polska Jagiellonów, epoka Stefana Batorego(udane
            wojny z Moskwą). Ze wskazaniem na to ostatnio. Natomiast snując
            historical&political fiction, to alternatywna Polska Wazów w formie absolutyzmu
            na modłę zachodnioeuropejską byłaby nie do pobicia.
            Co do PRLowskiej Polski Jaruzelskiego. To prawda, wprowadzenie stanu wojennego
            było majstersztykiem. Trzeba jednak pamiętać, że w krajach totalitarnych(a takim
            Polska wtedy była), nasyconych służbami mundurowymi i bezp., to zawsze bywa
            łatwiejsze. Co z tego, że procentowo względem budżetu było wspaniale, skoro ten
            budżet był wirtualny, a państwo zadłużone i bez waluty mającej pokrycie? Polska
            w latach 80tych w gruncie rzeczy była bankrutem. Stąd między innymi potrzeba
            wpr. stanu wojennego.
            • dirloff Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 00:12
              Pominąłem epokę Sobieskiego. Ostatni czas inicjatywy polskiej, póżniej już tylko
              imposybilizm, podległość sąsiadom i rozkład państwa. Wtedy "słyneliśmy" w
              Europie z bitewności. Przyznać trzeba, że zasłużenie. Inną sprawą jest
              wykorzystanie tego politycznie... Tu porazka.
            • panzerviii Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 10:00
              Dirloff pełna zgoda. poza jednym. I RP jako monarchia abolsutna
              Zygmusia III Wasy byłaby dnem.
              a. bo ten Krol uzyłby sił kraju nie dla jego dobra, tylko dla swoich
              celów, nie kochał go. Co innego jego syn Władysałw to dobry król.

              b. bo wojna domowa, ktora wymagałaby wprowadzenia takiej monarchii
              zuzyłaby siły kraju.
            • browiec1 Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 10.06.09, 10:42
              Tak,tez wlasnie o tym myslalem,realna sila kraju w stosunku do sasiadow jak i
              uwarunkowan historycznych.Bo nie mozna porownywac ilosciowo.1000 wojow Mieszka
              na owe czasy to nie to co 1000 zolnierzy jaruzela.
        • ignorant11 Agdybysmy policzyli wszystko ok 1940-1943???/nt 10.06.09, 02:40
          marcowsky napisał:

          > Nie mozna porownac armii z okresu Mieszka ,Jagiellonow do czasow
          > wspolczesnych.Ale wedlug mnie najliczniejsza ilosciowo i
          jakosciowo armie
          > mielismy w 1939 roku niestety.


          Sława!
          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • maxikasek Re: Agdybysmy policzyli wszystko ok 1940-1943???/ 10.06.09, 10:00
            To mamy piątą armię koalicji antyhitlerowskiej (podwyższając granice czasową do
            1945). W 1943 być może czwarta (nie wiem jak wtedy była rozbudowana
            jugosłowiańska partyzantka).
            • tornson Re: Agdybysmy policzyli wszystko ok 1940-1943???/ 10.06.09, 12:56
              maxikasek napisał:

              > To mamy piątą armię koalicji antyhitlerowskiej (podwyższając granice czasową do
              > 1945). W 1943 być może czwarta (nie wiem jak wtedy była rozbudowana
              > jugosłowiańska partyzantka).
              Że niby silniejsza od Kanady? Jakoś nie wydaje mi się.
              • maxikasek Re: Agdybysmy policzyli wszystko ok 1940-1943???/ 10.06.09, 20:33
                Kanadę, jak i RPA i ANZAC wlicza się do Commonwealthu i rzadko kiedy podaje osobno.
    • swantevit Re: Kiedy w historii mieliśmy najsilniejszą armię 09.06.09, 23:29
      Chyba jednak za Batorego..
    • ignorant11 Miedzy Grunwaldem i Wiedniem/nt 10.06.09, 02:52

      • obrotowy 1. NIE - dopiero po Wiedniu ! - 2. ta z roku 1939. 10.06.09, 16:59
        Chociaz jest to malo znane...

        1. W roku 1686. Sobieski chcial w 3 lata po Wiedniu,
        rozbic oslabione Imperium Osmanskie i ustanowic wolna Moldawie
        (dzis - Rumunie)

        100-tysieczna Armia Polska ruszyla na Moldawie.
        Turcji zrobili najlepsze (dla ich) co mogli, cofneli sie
        - unikneli walki
        - i przecinali tylko zaopatrzenie - taka quasi-partyzancka wojna.

        Polacy pokrecili sie 2 miesiace po Moldawii i nie mogac dopasc
        przeciwnika, nekani brakami w zaopatrzeniu - wrocili.


        2. Oczywiscie najwieksza Armia w Historii Polski byla Armia z 1939

        Po zakonczeniu mobilizacji (gdyby mogla byc doprowadzona do konca)
        liczylaby 1,2 mln zolnierzy, tych ostatnich 200 tysiecy nie
        zdazono juz jednak zmobilizowac.

        3. Warto dla porownania zaznaczyc, ze na wypadek powaznej wojny w
        Europie w latach 1950-1985 LWP liczlyloby (po pelnej moblizacji)
        juz tylko 600-700 tys zolnierzy. Po prostu na pierwszy plan poszla
        technika, a nie ludzie.

        • dirloff Re: 1. NIE - dopiero po Wiedniu ! - 2. ta z roku 10.06.09, 18:17
          > Polacy pokrecili sie 2 miesiace po Moldawii i nie mogac dopasc
          > przeciwnika, nekani brakami w zaopatrzeniu - wrocili.

          Dlatego bałkański kierunek militarnej ekspansji Rzeczypospolitej za Sobieskiego
          i powiązane z tym relacje polityczne uważam za kompletną porażkę. Po odsieczy
          wiedeńskiej Polska powinna skupić się na północnym i zachodnim pograniczu
          własnego terytorium, czyli Prusy i Brandenburgia. To był prawdziwie bolesny
          wrzód rosnący na pośladku Rzeczypospolitej. Sobieski próbował, lecz to mu się
          nie powiodło...
          • obrotowy oczywiscie 10.06.09, 18:32
            chociaz nie jest to tematem tego watku.

            Sobieski - mimo jego geniuszu dowodczego i osobistej odwagi
            - politykiem byl raczej miernym i dal sie wozic na pasku Papiestwa,
            gdy tymczasem Turcja znacznie oslabiona po Wiedniu najlepsze lata
            miala juz z soba i zjezdzaja z potega w dol, wiec przestala byc dla
            Polski grozna.
            A swoje europejskie zdobycze i tak musialaby kiedys oddac.

            Naturalnie, ze kierunek pruski byl nagrozniejszy o czym
            kilkukrotnie na FS pisalem. Za Sobieskiego mielismy OSTATNIA
            historyczne szanse (gdy panstwo bylo niepodlegle i jeszcze
            stosunkowo silne) by zbudowac nowoczesna armie (zawodowa + pobor)
            fortece i w przyszlosci ostudzic pruskie zapedy na ziemie
            Rzeczpospolitej.

            Te szanse Sobieski niestety przegapil.
            • panzerviii to nie tak 10.06.09, 20:23
              Sobieski objał Panstwo w katatrofalnym stanie i jako tako je
              zabezpieczył. Wtedy juz było za poźno na naprawienia błedów Zygmunta
              Wasy i chwycenie za pysk maganterii, zwłaszcza tej ruskiego i
              litewskiego pochodzenia - tej ze wschodu.

              A kierunek turecki. To nie tak, że Polska pomogła Austri przeciwko
              Turcji, ktora nic do Polski nie miała. Sobieski dobrze wiedział,
              jakie zagrozenie stanowią Prusy i Rosja. To w koncu spod jego boku
              jako jeszcze hetmana porwano kalksteina - porwali go z Warszawy
              Prusacy. Chciał Turcję odpuscić!!! Zawarł sojusz ze Szwecją,
              antypruski. zawarł sojusz z Ludwikiem XIVantypruski. w dupie miał
              Papieża - no to moze przesada. Tylko........

              że Turcy nie dali spokoju I RP, przypominam, że przez całe lata 70
              XVII wieku I RP toczyła samotnie wojnę z Turcją, która gdyby nie
              geniusz Sobieskiego mogła sie skonczyć zagłada kraju, a i tak
              stracilismy Podole, a po upadku Kamienca zadali Turcy całej
              Ukrainy!!! zminiejszyli swój apetyt po drugim Chocimiu, acz i tak 11
              listopada 1673 roku pod Chocimiem rozbito 1 z 3 korpusów tureckich.
              że, geniali dotychczas Szwedzi pokazali totalne dyletanctwo i
              zostali pobici przez Prusaków gdzies pod Szczecinem - nazwa
              miejscowości jest nie do wymowienia dla mnie, oraz pod Kokenhausen w
              Prusach Ksiązecych - odam, że Szwedzi do Prus przezszli przez Litwę
              przepuszczeni przez Polaków. Karol XI okazał sie kopletneym
              niewypałem w porównaniu do ojca, wielkiego dziada i narwanego syna.
              że przez wojny z Turcją nie pomogliśmy Szwedom, wojska Polskie były
              pod Zurawnem wtedy zajęte Tatarami. (Szwedzi mieli brac Pomorze
              zachodnie, a Polacy Krolewiec).

              Słowem to nie dyletanctwo Jana, a przesładujący go pech.

              Dodam, jeszcze ze Turcja to nie był pikus, zwłaszcza dla Poslki z II
              poł. XVII wieku, to juz był trudny przeciwnik dla I RP sprzed 1648
              roku, a tych Panstw porównac nijak. JEszcze w 1712 roku Turcy
              pokonali armię Piotra Wilekiego tą która zwycięzyła pod Połtawą, a
              to znakomity przeciwnik. Cara Rosji ocaliła wtedy tylko cechy
              wrodzone Rosjanom i Turkom - zdolność do dawania łapówek i skłonnośc
              do ich brania. Inna sprawa, że Piotr Wielki na bajkszyszu dla
              tureckiego wezyra nie oszczedzał (nie pomen ile to było), Wkó...ony
              Sułtan powiesił wezyra. Nie pomnę imion Wezyra i sułtana.

              • obrotowy Sobieski nie byl dyletantem - jasne ... 10.06.09, 20:53
                asolutnie nie posadzam Krola Sobieskiego o dyletanctwo :)

                a tylko o brak dalszej wizji.

                Turcy po roku 1683 byli wobec Rzeczpospolitej bardzo ugodowi
                i bali sie juz raczej Rosji.

                A Polske widziano juz raczej jako przyszlego sojusznika

                Sobieski wyciagnietej tureckiej reki nie przyjal, a wyprawy 1686-91
                niepotrzebnie nadwyrezyly sily kraju - miast przeznaczyc je na
                budowe nowoczesnej armii
                • panzerviii Re: Sobieski nie byl dyletantem - jasne ...pełna z 10.06.09, 22:13
                  pełna zgoda. Błędem nie był Wiedeń. Błędem było to co po Wiedniu.
                  Wszelkeigo rodzaju wyprawy Mołdawskie.

                  Albo trzeba było zazadac zwortu Podola w zamian za pokój, a jakby
                  sie Turcy nie zgodzili, to rozpocząc oblezenie Kamieńca do skutku,
                  chocby przez rok.

                  A juz komplentnym beldem było zawarcie pokoju Grzymułtowskiego z
                  Rosją i danie jej prawa do opieki nad prawosławnymi w I RP.
                  • obrotowy - jasne ...pełna zgoda 10.06.09, 22:23
                    panzerviii napisał:

                    > pełna zgoda. Błędem nie był Wiedeń. Błędem było to co po Wiedniu.
                    > Wszelkeigo rodzaju wyprawy Mołdawskie.

                    - takoz tez pisze :)
                    >
                    > Albo trzeba było zazadac zwortu Podola w zamian za pokój,
                    a jakby sie Turcy nie zgodzili, to rozpocząc oblezenie Kamieńca
                    do skutku, chocby przez rok.

                    - sprawa do dzis niewyjaniona...
                    oblezano go...
                    podobnie jak oblezenie Malborka w 1410 ...

                    widac Polacy nie lubia dlugich oblezen :)

                    > A juz kompletnym bledem było zawarcie pokoju Grzymułtowskiego
                    z Rosją i danie jej prawa do opieki nad prawosławnymi w I RP.

                    - to byla juz czysta taktyka...
                    (i konsekwencja zdarzen wczesniejszych...)
                    a bylo lepsze wyjscie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka