Dodaj do ulubionych

Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na .....

17.07.09, 18:33
odparcie Niemiec.
sis.polebitwy.pl/Artykuly_Historyczne-Armia_Czechoslowacka_1919-1938.html
Po analizie tego artykułu dochodzę do wniosku że "Czesi" gdyby była taka wola polityczna mogli by skutecznie odeprzeć w 1938r armię niemiecką która w tym roku tez jeszcze nie była bardzo silna.
Armia czechosłowacka po mobilizacji liczebnością nie ustępowała armii polskiej z roku 1939 ,za to z technicznego i organizacyjnego punktu była armią lepiej wyposażoną i zorganizowaną(jednostki "szybkie"w sile dywizji)poza tym teren Czechosłowacji był znacznie dogodniejszy do obrony niż polska a i nie beż znaczenia jest mniejszy obszar do obrony.Uzbrojenie czechów było w miarę nowoczesne,przy tym mieli możliwość produkcji uzbrojenia w tym czołgów średnich u siebie ,no i częściowo byli chronieni przez linie umocnień wprawdzie nie ukończoną ,ale i tak to co było mogło po odpowiednim obsadzeniu Niemców zatrzymać. Jedynym kłopotem mogło by być lotnictwo niemieckie ,ale tu też nie było aż tak wielkiej przewagi jak już rok później w Polsce .Niemcy dysponowali wtedy tylko ok 400 nowoczesnymi samolotami myśliwskimi (Bf 109 A,B,C,D ok 20 He 112 i kilkoma He 100 które raczej pełniły rolę propagandową niż samolotu bojowego)i musiały jeszcze zabezpieczyć granicę zachodnią przeciw ok 250 przestarzałych wprawdzie Avia B 534 lecz nadal użytecznych.
Zastanowić się też należało by co by zrobili Francuzi i ewentualnie Polacy gdyby czesi stawili uporczywy i długotrwały opór czy juz wtedy udało by się ukrócić zapędy Hitlera?
Obserwuj wątek
    • niegracz Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 17.07.09, 19:28
      jopekpl napisał:

      >
      > Po analizie tego artykułu dochodzę do wniosku że "Czesi" gdyby była taka wola p
      > olityczna mogli by skutecznie odeprzeć w 1938r armię niemiecką która w tym roku
      > tez jeszcze nie była bardzo silna.
      > Armia czechosłowacka po mobilizacji liczebnością nie ustępowała armii polskiej
      > z roku 1939 ,za to z technicznego i organizacyjnego punktu była armią lepiej wy
      > posażoną i zorganizowaną(jednostki "szybkie"w sile dywizji)poza tym teren Czech
      > osłowacji był znacznie dogodniejszy do obrony niż polska a i nie beż znaczenia
      > jest mniejszy obszar do obrony.Uzbrojenie czechów było w miarę nowoczesne,przy
      > tym mieli możliwość produkcji uzbrojenia w tym czołgów średnich u siebie ,no i
      > częściowo byli chronieni przez linie umocnień wprawdzie nie ukończoną ,ale i t
      > ak to co było mogło po odpowiednim obsadzeniu Niemców zatrzymać. J
      ..........
      własnie przymierzałem sie ( bez czytania artykułu) do założenia takiego wątku
    • patmate Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 17.07.09, 20:01
      Niestety ale Czechosłowacja miała tylko wrogów wokół siebie.
      Prawdopodobnie II RP uszczknęłaby sobie Śląsk Cieszyński, a Węgrzy
      weszliby na Słowację. Francja dupy by nie ruszyła spoza Linii
      Maginota. Z tego co ostatnio wyszło z Sowieckich archiwów, poza
      werbalnym wsparciem Benesz nic wiecej by nie dostał.
      Pzdr
      • patmate Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 17.07.09, 20:11
        ...niemniej jeżeli Polacy zostaliby tylko w Cieszynie a Węgrzy w
        Koszycach i rusi Zakarpackiej, szanse na opór były.
        Panzerwaffe to były przede wszystkim skutery Pz I i trochę lepsze
        PzII, przy których LT vz 35 był trudnym przeciwnikiem.
        Jumoschmitty (Bf 109 A-D) były słabymi maszynami (prędkości rzędu
        430 km/h).
        Przypomnijmy ze III Rzesza była wciąż zaangażowana w Hiszpanii.
        Z minusów Ceskej Armady (ktoś wspominał na forum pare lat temu)
        słaba organiczna obrona p_lot.
        Pzdr
        • rzewuski1 Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 17.07.09, 20:35
          Czechoslowacja miala przeciez sojusz z Romunia i Jugoslawia ktory to
          mogl spokojnie szachowac Wegry
          inna sprawa z Polska bo gdyby Francja rzeczywiscie przystapiła by do
          wojny z Niemcami to naklonienie Polski do wojny z Hitlerem nie
          stanowilo by duzego problemu
          • patmate Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 17.07.09, 20:53
            rzewuski1 napisał:

            > Czechoslowacja miala przeciez sojusz z Romunia i Jugoslawia ktory
            to
            > mogl spokojnie szachowac Wegry."

            Zgoda ale, generalnie w 1938 oba kraje palcem w bucie nie kiwły ;)
            w sprawie C-S. a 2 lata później Rumunia też oddała Węgrom
            Siedmiogród.

            > inna sprawa z Polska bo gdyby Francja rzeczywiscie przystapiła by
            do
            > wojny z Niemcami.."

            Niestety przykład zaangażowania Francji przetrenowaliśmy po 3 wrze
            śnia '39. Podobnie Brytole przygrali z nami w kulki w '39 dając
            gwarancje żeby usztywnić stanowisko II RP i "skanalizować" działania
            wujka Adka...

            .."to naklonienie Polski do wojny z Hitlerem nie
            > stanowilo by duzego problemu.."

            Właśnie ciekawi mnie czy złamalibyśmy pakt międzynarodowy...

            PZdr
          • tornson Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 17.07.09, 22:54
            rzewuski1 napisał:

            > Czechoslowacja miala przeciez sojusz z Romunia i Jugoslawia ktory to
            > mogl spokojnie szachowac Wegry
            > inna sprawa z Polska bo gdyby Francja rzeczywiscie przystapiła by do
            > wojny z Niemcami to naklonienie Polski do wojny z Hitlerem nie
            > stanowilo by duzego problemu
            Jak niby miała do wojny przystąpić, jeśli Francja i UK uznały roszczenia Hitlera.
            • jopekpl Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 17.07.09, 23:10
              tornson napisał:


              > Jak niby miała do wojny przystąpić, jeśli Francja i UK uznały roszczenia Hitler
              > a.
              Torson mogli powiedzieć wała nie oddadzą swojej ziemi,dokładnie tak jak to
              zrobiła polska w rok później, a jak UK czy Francja chcą coś oddawać to mogą
              oddać byłe kajzerowskie kolonie ,czy Alzacje i Lotaryngie łatwo się kupczy nie
              swoim towarem.ogłosić mobilizację i wyprowadzić wojska na pozycję obronne. Jak
              wiemy prawie na pewno Hitler by wtedy odpuścił jego armia nie była gotowa do
              wojny ,a armia czechosłowacka nie rozpoznana, a całe te żądania to był wielki
              blef na który się jednak głąby złapały.
              • rzewuski1 Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 18.07.09, 10:00

                zgadza sie
                Niemcy byli w nieciekawej sytuacji
                otoczeni przez wrogow bez wsparcia ZSRR i ich surowcow ,wojna z
                Czechoslowacja, Francja i Anglia bylaby dla Niemcow przegrana
                zwlaszcza gdyby do wojny przystapila Polska , wprawdzie mielismy z
                nim pakt o nieagresji ale sadze zeby Beck cos wymyslil widzac kleske
                Niemiec i mozliwosc zajecia i aneksji Gdanska przystapil by do wojny
                Niemcy w 1938 byliby zalatwieni
                wystarczy stwierdzic , nie maja sojuszu z ZSRR(jak w 1939 i 1940)
                nie ma dostaw ropy i innych surowcow
                trzeba sobie zadac pytanie dlaczego Czesi i Francuzi wtedy tak sie
                zfrajerowali
                przeciez Hitler powinien wtedy dostac baty
                • bmc3i Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 18.07.09, 11:49
                  rzewuski1 napisał:


                  > trzeba sobie zadac pytanie dlaczego Czesi i Francuzi wtedy tak sie
                  > zfrajerowali
                  > przeciez Hitler powinien wtedy dostac baty

                  Bo to Francuzi. najwieksze szuje swiata.
                  • tornson Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 18.07.09, 13:39
                    bmc3i napisał:

                    > rzewuski1 napisał:
                    >
                    >
                    > > trzeba sobie zadac pytanie dlaczego Czesi i Francuzi wtedy tak sie
                    > > zfrajerowali
                    > > przeciez Hitler powinien wtedy dostac baty
                    >
                    > Bo to Francuzi. najwieksze szuje swiata.
                    Jaaaasne, a UK to była temu wszystkiemu przeciwna...
                • tornson Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 18.07.09, 13:43
                  rzewuski1 napisał:

                  > wystarczy stwierdzic , nie maja sojuszu z ZSRR(jak w 1939 i 1940)
                  > nie ma dostaw ropy i innych surowcow
                  Co za brednie!!! Równie dobrze można napisać że USA miało sojusz z Japonią do
                  1941 roku, bo przecież sprzedawali im ropę.
                  • wkkr Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 18.07.09, 13:58
                    rg1.republika.pl/media/agresja39.jpg
                    • tornson Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 18.07.09, 15:05
                      wkkr napisał:

                      > rg1.republika.pl/media/agresja39.jpg
                      No i o czym to ma świadczyć?
                      Tutaj masz inną fotkę:
                      www.konflikty.pl/thumbs/moltke_pilsudski_goebbels_beck_warszawa_14061934_200.jpg
                      • wkkr czy ty wiesz kiedy i gdzie 19.07.09, 06:48
                        powstało cytowane przez ciebie zdjęcie?
                        Czy zdajesz sobie sprawę z różnic kontekstowych i faktograficznych
                        obu fotografii?
                        ===
                        Tomson, zawsze miałem ciebie za durnia, ale nie za aż takiego.
            • niegracz Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 26.07.09, 12:03
              tornson napisał:

              > Jak niby miała do wojny przystąpić, jeśli Francja i UK uznały roszczenia Hitler a.
              .........
              normalnie
              w zmienionej sytuacji by przystapiła
              ( podobnie 21 czerwca sowiecki politolog mogłby zadac wapros( pytanie)
              - jak Anglia ma pomagac ZSRR skoro Anglia jest wrogiem ZSRR ?)

              gdyby Czesi się bronili - sytacja miedazynarodowa uległaby zmianie
              kapitulancka polityka Francji i Anglii zmieniłaby sie niemal z dnia na dzień

              sily czeskie były potęzne
              porównajmy np, jej armię a armia fińska która tak znakomicie walcyzla z
              agresorem sowieckim

              armaty p-panc
              Czesi 1300 Finlandia 100

              Czołgi Czesi 350 Finlandia ( na początku wojny - zero)( nie licze
              jakichś zabytków Vikcersy nie byly gotowe)

              Samoloty bojowe Czesi 600 Finlandia 70

              Artyleria 75 mm wzwyż
              Czesi 2200 Finlandia 400

              ckm-y Czesi 4000 Finlandia 1200


              Finowie podjęli walkę mając znacznie slabszą armię
              i znacznie gorsze położenie geograficzne( praktycznie bez szans na włacznie się
              sojuszników )
              - Czesi stchórzyli
              wszystko na ten temat
              • tornson Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 26.07.09, 13:16
                niegracz napisał:

                > gdyby Czesi się bronili - sytacja miedazynarodowa uległaby zmianie
                > kapitulancka polityka Francji i Anglii zmieniłaby sie niemal z dnia na dzień
                Nie sądzę, raczej dotrzymaliby umów z Hitlerem.

                > sily czeskie były potęzne
                > porównajmy np, jej armię a armia fińska która tak znakomicie walcyzla z
                > agresorem sowieckim
                A co ma piernik do wiatraka? Przeciw Czechosłowacja poszłaby cała niemiecka
                potęga, z Finlandią walczyła tylko bardzo niewielka część Armii Czerwonej. Do
                tego nawet umocnienia w Sudetach były niczym w porównaniu do tego jaką przewagę
                Finom dawały zima i warunki geograficzne. a w efekcie i tak przegrali.

                > Czołgi Czesi 350 Finlandia ( na początku wojny - zero)( nie licze
                > jakichś zabytków Vikcersy nie byly gotowe)
                >
                > Samoloty bojowe Czesi 600 Finlandia 70
                Czołgi i samoloty w warunkach wojny zimowej były prawie bezużyteczne.

                > Finowie podjęli walkę mając znacznie slabszą armię
                > i znacznie gorsze położenie geograficzne( praktycznie bez szans na włacznie si
                > ę
                > sojuszników )
                O czym ty bredzisz?? Finlandii nikt nie przymuszał do oddania Karelii, jak
                Czechów Zachód zmusił do oddania Sudet. Czesi nie mogli liczyć na żadną pomoc,
                Zachód dogadał się z Hitlerem, ZSRR zapewne nie dostałby zgody od Polski na
                dostawy pomocy dla Czechosłowacji. Finlandia zaś dostała ogromną pomoc,
                szczególnie od krajów Skandynawskich. Do tego do wojny zapewne przystąpiłyby
                Polska i Węgry co spowodowałoby że Czechosłowacja zostałaby zaatakowana
                praktycznie z każdej strony swojej granicy, Finlandia miała do obrony jedynie
                maleńki, praktycznie nie do przebycia, przesmyk karelski. Tak więc porównanie
                jednego i drugiego jest poprostu idiotyczne

                > - Czesi stchórzyli
                > wszystko na ten temat
                Czesi poprostu nie byli samobójczymi idiotami.
                • niegracz Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 26.07.09, 20:56
                  tornson napisał:


                  > A co ma piernik do wiatraka? Przeciw Czechosłowacja poszłaby cała niemiecka
                  potęga, z Finlandią walczyła tylko bardzo niewielka część Armii Czerwonej.
                  ..................
                  bzdura
                  przeciw Finlandii uruchomiono potęzne siły

                  Do
                  > tego nawet umocnienia w Sudetach były niczym w porównaniu do tego jaką przewagę
                  > Finom dawały zima i warunki geograficzne. a w efekcie i tak przegrali.
                  ..................
                  ??zima ?
                  to sowieci dokonali agresji w terminie jaki uznali dla nich za odpowiedni
                  byc moze dlatego że wykorzystywali do ataku zamarzniete jeziora i morze
                  >
                  > Czołgi i samoloty w warunkach wojny zimowej były prawie bezużyteczne.
                  .......
                  prawie robi wielka róznicę

                  > O czym ty bredzisz?? Finlandii nikt nie przymuszał do oddania Karelii, jak
                  Czechów Zachód zmusił do oddania Sudet. Czesi nie mogli liczyć na żadną pomoc,
                  /..
                  bredzisz - zmusic można kogos kto chce dac się zmusic

                  Zachód nie zmusił Czechow do oddania tylko zachod pod szantażem Hitlera
                  zaakceptował takie rozwiązanie
                  nacisk sowietów był równie brutalny jak nacisk Hitlera na Czechy



                  Finlandia zaś dostała ogromną pomoc,
                  > szczególnie od krajów Skandynawskich.
                  ......
                  bredzisz - powtarzasz brednie propagandy sowieckiej
                  takze ze względów geograficznych oraz pory roku szybka i wystarczjaća pomoc
                  byla niemozliwa- Wielka Szkoda ze wystarczjaćacej pomocy nie było


                  Finlandia miała do obrony jedynie
                  > maleńki, praktycznie nie do przebycia, przesmyk karelski. Tak więc porównanie
                  > jednego i drugiego jest poprostu idiotyczne
                  ......................
                  tówj komentarz jest glupkowaty a przedw wszystkim tendencyjny- z punktu wizenia
                  rasowego propagandzisty soeickiego

                  granica Finlandii z ZSRR była co najmniej tak dluga jak Czechów z Niemcami

                  tylko że Finlandia nie miala blisko zadnego potencjalnego sojusznika
                  a na Niemcy mogły uderzyć panstwa sąsiadujaće jak Francja i Polska


                  > Czesi poprostu nie byli samobójczymi idiotami.
                  ......................
                  stchórzyli

                  mając taka armię, umocnienia
                  oddali te broń bez walki Hitlerowi

                  a Finowie podjęli bohaterską walke
                • bmc3i Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 26.07.09, 23:50
                  tornson napisał:

                  > szczególnie od krajów Skandynawskich. Do tego do wojny zapewne przystąpiłyby
                  > Polska i Węgry


                  A to juz Towje chciejstwo. Tak wlasnie chciejstwo. W 1938 roku, Polska miała juz
                  bardzo na pienku z Hitlerem'

    • tornson Całkiem ciekawy artykuł. 17.07.09, 22:52
      Przykre że Zachód tak podle potraktował Czechosłowację. Czechosłowacja otoczona
      przez wrogów (Rzesza, Węgry, Polska), sprzedana przez Zachód (my płaczemy nad
      jakąś Jałtą, a to w najmniejszym stopniu nie umywa się do tego co zrobili France
      i Angole wobec Czechosłowacji), nie miała żadnych szans na obronę. Wielce
      prawdopodobne, że gdyby stawili opór, po stronie Rzeszy stanęłyby Węgry i
      Polska, a Francja i UK zbrózgałyby Czechów i Słowaków za nieprzyjęcie ustaleń
      monachijskich, do tego w samej Słowacji katole pod wodzą Tiso zaserwowaliby V
      kolumnę.
      Polska jednak mogła zachować się inaczej, mogła zgodzić się na udostępnienie
      własnego terytorium ZSRR do transportu wojsk i zaopatrzenia dla Czechosłowacji.
      Wtedy historia potoczyłaby się inaczej...
      • jopekpl Re: Całkiem ciekawy artykuł. 17.07.09, 23:16
        Polska nie była wrogiem Czechosłowacji świadczy o tym choćby to ze już po
        zajęciu Zaolzia prowadziliśmy z nimi wymianę handlową i zamawialiśmy sprzęt
        wojskowy ,np Czesi zgodzili się na sprzedaż czołgów średnich, tak gotowych jak
        licencji na produkcję ,czy sprzedaje się broń której samej się jeszcze nie
        posiada wrogom?
        • patmate Re: Całkiem ciekawy artykuł. 17.07.09, 23:28
          Jo w ramach rozliczeń dostaliśmy ciężarówki Praga
          Pzdr
      • rzewuski1 Re: Całkiem ciekawy artykuł. 18.07.09, 10:10
        Tosrton jestes Hipokryta
        dlaczego tak placzesz nad Czechoslowacją?
        Polske bluzgasz a imperialistow czeskich rozgrzeszasz?
        dlaczego mieli wrogow w tych krajach?
        Niemcy w koncu czesi zajeli tereny etnicznie niemieckie juz od wiekow
        z polska zlamali porozumienie loklnych wladz i zagarneli sila
        zaolzie w ktorym dominowali Polacy, dlaczego to zrobili?
        bo chcieli miec kontrole nad wezlem kolejowym umiejscowionych na
        zaolziu, dzieki czemu mogli podbic gorne wegry(slowacje), tereny te
        juz od XIIw wieku nalezaly do Wegier,ale zajecie Gornych wegier bylo
        im za malo zajeli tez rus zakarpacka tylko po to zeby Polska nie
        miala wspolnej granicy ze Wegrami (to tez prowincja wegierska i to
        od sredniowiecza)
        • tornson Re: Całkiem ciekawy artykuł. 18.07.09, 13:42
          rzewuski1 napisał:

          > Tosrton jestes Hipokryta
          > dlaczego tak placzesz nad Czechoslowacją?
          > Polske bluzgasz a imperialistow czeskich rozgrzeszasz?
          > dlaczego mieli wrogow w tych krajach?
          > Niemcy w koncu czesi zajeli tereny etnicznie niemieckie juz od wiekow
          Brutalnie zgermanizowane, podobnie jak Gdańsk, większość polskiego Pomorza,
          Warmia i Mazury czy spora część Wielkopolski i Górnego Śląska.

          > z polska zlamali porozumienie loklnych wladz i zagarneli sila
          > zaolzie w ktorym dominowali Polacy, dlaczego to zrobili?
          A dlaczego Polacy zajęli kresy gdzie dominowali Ukraińcy i Białorusini?
          • wkkr Re: Całkiem ciekawy artykuł. 18.07.09, 13:50
            tornson napisał:
            > Brutalnie zgermanizowane, podobnie jak Gdańsk, większość polskiego
            Pomorza,
            > Warmia i Mazury czy spora część Wielkopolski i Górnego Śląska.
            =============
            Mylisz się tomson. O "brutalnej" germanicaji mozna mówić od XIX
            wieku. Wcześniej był to proces zupełnie naturalny i dobrowolny.
            Więcej nawet. Znane są w historii przypadki brutalnej degarmanizacji
            niektórych polskich miast np. Krakowa przez Łokietka.
          • rzewuski1 Re: Całkiem ciekawy artykuł. 18.07.09, 14:42

            Brutalnie zgermanizowane, podobnie jak Gdańsk, większość polskiego
            Pomorza,
            > Warmia i Mazury czy spora część Wielkopolski i Górnego Śląska.


            czy tak brutalnie?
            chyba jedank nie
            ten proces trwal setki lat
            ludnosc niemeicka zyla tam od wiekow i bvyla ludnoscia tubylcza
            Gdansk przed wojna byl miastem niemieckim , slask odpadl od Polski w
            XIV w i komunisci przed wojna uwazali te ziemie za niemieckie
            ciekawe dlaczego zmienili zdanie i nie tylko gorny slask ale i te
            reszty tak podarowali Polsce, nawet Szczecin dostalismy chociaz tak
            naprawde nigdy nie bylo nasze

            A dlaczego Polacy zajęli kresy gdzie dominowali Ukraińcy i
            Białorusini?
            dlatego zde historycznie te ziemie wchodzili w sklad ROA
            jeszcze w drugiej polowie XVIIIw
            Lwow, Grodno i Lwow to centra polskie w tym czasie
            ale nie byl nim Gdansk, powiem ci ze na pocazatku XX w Misnk stolica
            Bialorusi obecna byla polskim miastem
            a Gorne Wegry czy Rus zakarpacka nigdy defacto do Czech nie nalezaly
            nigdy
            Czesi stanowili w swoim panstwie polowe ludnosci druga polowa to
            mniejszosci
            • tornson Podczas samej wojny trzydziestoletniej 18.07.09, 15:07
              austriaccy Germańcy wymordowali 1/3 ludności Czech.
              • rzewuski1 Re: Podczas samej wojny trzydziestoletniej 19.07.09, 11:38

                i dlatego 300 lat pozniej Czesi mieli prawo zagarnac te ziemie?
                • tornson Re: Podczas samej wojny trzydziestoletniej 19.07.09, 13:17
                  rzewuski1 napisał:

                  >
                  > i dlatego 300 lat pozniej Czesi mieli prawo zagarnac te ziemie?
                  Te ziemie od zawsze były czeskie, germanofilu. Zresztą dziś nawet Niemcy tego
                  nie negują, poza garstką tamtejszych faszyzujących degeneratów.
                  • wkkr zawsze Czeski to był 19.07.09, 15:57
                    Śląsk.
                    A Pomorze Zachodnie tak naprawdę to nigdy Polskie nie było.
                    • patmate Re: zawsze Czeski to był 21.07.09, 23:13
                      wkkr napisał:

                      > Śląsk.
                      > A Pomorze Zachodnie tak naprawdę to nigdy Polskie nie było.

                      Pomorze Zachodnie było buforem przed Germananami (przypomnę, ze
                      zostało odkupione przez Niemców od Szwedów). i długo im się udawało,
                      w przeciwieństwie do np Serbo-Łużycan....

                      Pzdr
                      • wkkr Re: zawsze Czeski to był 22.07.09, 19:34
                        patmate napisał:

                        > wkkr napisał:
                        >
                        > > Śląsk.
                        > > A Pomorze Zachodnie tak naprawdę to nigdy Polskie nie było.
                        >
                        > Pomorze Zachodnie było buforem przed Germananami (przypomnę, ze
                        > zostało odkupione przez Niemców od Szwedów). i długo im się
                        udawało,
                        > w przeciwieństwie do np Serbo-Łużycan....
                        >
                        > Pzdr
                        =======================
                        Bardzo proszę o przeczytanie ze zrozumienie tego co napisałem.
                    • ceiwatal Re: zawsze Czeski to był 03.08.09, 16:51
                      wkkr napisał:

                      > A Pomorze Zachodnie tak naprawdę to nigdy Polskie nie było

                      za taki tekst, to Krzywousty kazał by Cię co najmniej solidnie wybatożyć ;-)

                      Pzdr. MS
            • patmate Re: Całkiem ciekawy artykuł. 21.07.09, 23:18
              rzewuski1 napisał:

              > czy tak brutalnie?
              > chyba jedank nie
              > ten proces trwal setki lat
              > ludnosc niemeicka zyla tam od wiekow i bvyla ludnoscia tubylcza
              > Gdansk przed wojna byl miastem niemieckim ,

              ?????
              Czy kolega słyszał o Zakonie Krzyżackim, Konradzie Mazowieckim i
              Prusach (ale nie Prusakach), czy coś mówi nazwa Truso?

              Pzdr
              • wkkr Re: Całkiem ciekawy artykuł. 22.07.09, 19:39
                patmate napisał:

                > rzewuski1 napisał:
                >
                > > czy tak brutalnie?
                > > chyba jedank nie
                > > ten proces trwal setki lat
                > > ludnosc niemeicka zyla tam od wiekow i bvyla ludnoscia tubylcza
                > > Gdansk przed wojna byl miastem niemieckim ,
                >
                > ?????
                > Czy kolega słyszał o Zakonie Krzyżackim, Konradzie Mazowieckim i
                > Prusach (ale nie Prusakach), czy coś mówi nazwa Truso?
                >
                > Pzdr
                ===============
                Zakon Krzyżacki nie prowadził akcji germanizacyjnej tylko
                cywilizacyjną. Nie można przykładać dzisiejszych miar do ówczesnych
                realiów.
                PS
                Truso nie ma nic wspólnego ze Słowaniami (o Polakach nie
                wspominając).

                • panzerviii Pomorze 22.07.09, 21:58
                  1. Akurat mijsa cywilizacyjna Zakonu= germanizacyjna. Nie kryli sie
                  z tym bracia. To akcja osiedlencza Niemców z nimeic na Pomorzu i
                  Mazurach, - to że Ci niemcy sie poxniej opowiedzieli za Polską to
                  inna bajka - stalismy sie bardziej cywilizowani )))) To oficjalne
                  poparcie cesarza, to tysiće gosci Zakonu oblegających Wilno palcych
                  polskie wioski - głownie niemieckich, to język urzedowy łacina i
                  niemicki, to wrecz zapisy faworyzujące Niemców.
                  2. Wprost przeciwnie, szalenstwo nacjonalizmu to dopiero XIX wiek,
                  ale ...., w papieskich procesach w XIV między Polską a Zakaonem
                  Polacy używali argumentów, .......... których nie powstydziłby się
                  Dmowski na konferencji w Wersalu - to zmienie zamieskznae przez
                  POLAKOW - chodzi o Pomiorze Gdanskie. Nawet świadków roznych stanów
                  przywleczono.
                  3. Pomorze Gdanskie to ziemie rdzennie Polskie, az po Łebe - chociaz
                  na takie striwerdzenie KAszub moglby sie nieco obrazic))), natomiast
                  srodkowe Pomorze to zmiemie plemion Pomorskich - majacych wiecej
                  wspólnego z Wieletami niż nami. Szczecin i Wolin - zdobył je Mieszko
                  Pierwszy, a chyba juz nawet Chrobry stracił, na pewno po smierci
                  Chroberego zachodnie Pomorze się wymskneło. Potem zdobył je na
                  krótko Krzywousty, bodaj na kilka lat. Wbrew twierdzeniom komuchów
                  Szczecin nigdy nie był "prapolski", dopiero za jakieś 10 lat
                  będziemy mogli powiedzieć, że posiadamy Szczecin dłużej niż .......
                  Szwedzi. Oni mieli Szczecin jakieś 80 lat.
                  5. Szczecin nie został odkupiony przez Pruskaów od Szwedów. Prusacy
                  go zdobyli w wojnie pólnocnej. Coz jednych sojuszników Piotr Wieki
                  doceniał, a innych zmieniał w satelity.
                  • patmate Re: Pomorze 23.07.09, 01:31
                    panzerviii napisał:

                    5. Szczecin nie został odkupiony przez Pruskaów od Szwedów. Prusacy
                    > go zdobyli w wojnie pólnocnej. ...

                    i tak i nie:
                    1700-1721 - Wojna Północna; jej wybuch stwarza możliwość
                    zrealizowania planów podboju przez Brandenburgię Pomorza
                    Zachodniego, a szczególnie Szczecina.

                    1711r. VIII - armia sprzymierzonych - Sasi, Rosjanie, Polacy-
                    wkracza poprzez pruską część Pomorza Zachodniego i Meklemburgię na
                    Pomorze Szwedzkie i obsadza je.

                    1711r. 31 VIII - wojska Augusta II zajmują Gryfię. Szwedzi utrzymali
                    się jedynie w Strzałowie i Szczecinie.

                    1713r.VIII - wojska saskie i rosyjskie wznawiają oblężenie
                    Szczecina.

                    1713r. 29 IX - komendę miasta obejmuje pośredniczący w układach
                    delegat holsztyński Bassewitz, który wprowadził do miasta wojska
                    holsztyńskie i najął na swą służbę dwa bataliony szwedzkie.

                    1713r. 2 X - wojska szwedzkie ostatecznie opuszczają Szczecin.

                    1714r. 12 VI - król pruski zawiera układ z Rosją, która przyrzekła
                    Prusom zgodzić się na włączenie w przyszłości Szczecina i Pomorza po
                    Pianę wraz z wyspami Uznam i Wolin do Prus.

                    1714r. X - w Gryfii Hanower i Dania wyrażają na to samo zgodę.

                    1714r. 22 XI - w Strzałowie Karol XII żąda od króla pruskiego zwrotu
                    Szczecina.

                    1720r. - Siostra króla Szwecji Karola XII, zrzeka się Szczecina na
                    rzecz Prus za 2 mln. Talarów.

                    1720r. - Pomorze odkupione od Szwedów przez króla pruskiego.

                    1720r. - pokój w Sztokholmie (potwierdzenie przez Rosję i Szwedów,
                    że Szczecin zostaje własnością Prus). Szczecin miał dla Prus duże
                    znaczenie jako garnizon wojskowy i port handlowy. Pod nowym
                    panowaniem ponownie odżywa handel, rozwija się manufaktura.

                    Pzdr
                  • wkkr Przyczyny osadnictwa "niemieckiego" 23.07.09, 20:08
                    na ziemiach plemion słowian zachodnich są bardzo złożone.
                    W pierwszym rzedzie były to powody czysto ekonomiczne.
                    Polityka w tym wypadku miała w tamtych czasach trzeciorzędne
                    znaczenie.
                    Jesli chodzi o Kaszubów to nie ma co na siłę czynic z nich Polaków.
                    Ich więź z RP wydaje sie być mniejsza niż np Tatarów osiedlonych w
                    WKL.
                  • wkkr Wileńszczyzna 23.07.09, 20:11
                    Czy tam polonizacja była akcją zorganizowaną czy tez był to proces
                    samoistny?
                    Czy czasem nie mieliśmy tam doczynienia z takim samym mechanizmem
                    jak na Śląsku czy Pomorzu?
                • patmate Re: Całkiem ciekawy artykuł. 23.07.09, 02:01
                  wkkr napisał:

                  > Zakon Krzyżacki nie prowadził akcji germanizacyjnej tylko
                  > cywilizacyjną. Nie można przykładać dzisiejszych miar do ówczesnych
                  > realiów.

                  Proponuję sprawdzić co działo się w Gdańsku 13 listopada 1308, po
                  wycofaniu się Brandenburczyków....
                  Pzdr
        • wkkr rzewsuski 18.07.09, 13:43
          TY REAKCJONISTO!!!!!
          :)))
        • odyn06 Re: Całkiem ciekawy artykuł. 27.07.09, 10:59
          W tym, co piszesz było dużo racji. Traktat Wersalski dał Czechosłowacji Sudety
          wraz z 3,5 milionową populacją niemiecką która tam mieszkała od wieków. Czesi
          postanowili z nich zrobić Czechów, a potem sami się zdziwili, że ruch sprzeciwu
          przerodził się w realną siłę pod przewodnictwem Haileina.
          Kiedyś pisałem, że Czechosłowacja chciała "zdobyć" Kotlinę Kłodzką dla siebie po
          2.WS. Okazało się, że była to powtórka z działań po zakończeniu 1.WS, kiedy to
          Czesi mieli na nią apetyt. Działania Reichswehry te apetyty ostudziły.
          Reasumując-nie róbmy z Czechów ofiar. Za wspomniane powyżej i za Zaolzie w 1920
          roku też mają swoje za uszami.
          • browiec1 Re: Całkiem ciekawy artykuł. 28.07.09, 11:31
            Co nie zmienia faktu ze wspolpraca bylaby lepsza i dla nich i dla nas.
            • odyn06 Re: Całkiem ciekawy artykuł. 28.07.09, 11:48
              Masz rację. Warto pamiętać, że na początku 1938 rprojekt Benesza o
              polityczno-wojskowej współpracy Polski i Czechosłowacji storpedowała.. Moskwa.
              • browiec1 Re: Całkiem ciekawy artykuł. 28.07.09, 11:49
                Rusofob:P
              • panzerviii Rozwiń temat z tym torpedowaniem przez Ruskich wsp 28.07.09, 12:37
                • odyn06 Re: Rozwiń temat z tym torpedowaniem przez Ruskic 28.07.09, 12:49
                  Podstawą jest program TVP Historia z czerwca rb. W tym programie pokazano, że
                  rok 1938 był okresem gorączkowych prób zawiązywania koalicji "wszystkich ze
                  wszystkimi" w obawie przed wybuchem wojny. Ja z koalicją polsko-czechosłowacką,
                  storpedowaną przez Moskwę spotkałem się po raz pierwszy i dlatego ta informacja
                  utkwiła mi w pamięci.Pzdr
                  • patmate Re: Rozwiń temat z tym torpedowaniem przez Ruskic 28.07.09, 14:04
                    Zdaje się że to były tylko jednostronne wysiłki Benesza.
                    21 września 38: mowa Litwinowa na obradach LN.
                    25 : Polska wypowiada traktat arbitrażowy (Warszawa kontaktując się
                    z Berlinem spodziewała się okrojenia C-S, co otwierało możliwość
                    upomnienia się o Zaolzie)
                    W tej sytuacji Benesz próbuje rozbić współpracę niemiecko-polską
                    proponując II RP rewizję granicy w zamian za neutralność. List
                    adresowany do Mościckiego dociera z opóźnieniem i wobec zawziętego
                    Becka skutku wywrzeć już nie mógł. Benesz sądził że polepszy swoją
                    sytuację mając do czynienia tylko z Niemcami.
                    Tyle podaje Batowski w "Między Dwiema Wojnami"
                    Pzdr
                    PS
                    i trochę z netu:

                    wyborcza.pl/1,76842,5739995,Wodzu__prowadz_na_Czechy___polska_prasa_w_1938_r_.html
                    • odyn06 Re: Rozwiń temat z tym torpedowaniem przez Ruskic 28.07.09, 14:10
                      Dziękuję. Czyli jednak coś było z inicjatywy Benesza.
          • patmate Re: Całkiem ciekawy artykuł. 28.07.09, 12:04
            Pamiętajmy, ze Czesi nie przepuścili do Polski w 1919 wojsk
            węgierskich.
            Pzdr
      • niegracz Re: Całkiem ciekawy artykuł. 26.07.09, 12:11
        tornson napisał:

        >
        > Polska jednak mogła zachować się inaczej, mogła zgodzić się na udostępnienie
        > własnego terytorium ZSRR do transportu wojsk i zaopatrzenia dla Czechosłowacji.
        > Wtedy historia potoczyłaby się inaczej...
        ,,,,,,,
        szczyt naiwności :)))
        1) sowieci rozgrywali wlasne interesy i na pewno nie ryzykowaliby wojny z
        Hitlerem
        ta cała zagrywka z "pomoca" była śweitnym blefem - świetnym w sensie zagrywki
        politycznej

        2) skoro sowieci nie byli gotowi do wojny z Hitlerem w 1941 roku
        az tak niegotowi że Stalin zakazal jakiejkolwiek reakcji na prowokacje
        niemieckie a nawet Naczelne Dowództwo nie przygotowało żadnych rozkazów walki na
        wypadek agresji Niemiec

        - to jak sowieci mogli być gotowi do konfrontacji z Hitlerem w 1939 roku ?
    • niegracz Re: Armia Czechosłowacji 1938 i realne szanse na 18.07.09, 17:55
      jopekpl napisał:

      > odparcie Niemiec.
      > sis.polebitwy.pl/Artykuly_Historyczne-Armia_Czechoslowacka_1919-1938.html
      > Po analizie tego artykułu dochodzę do wniosku że "Czesi" gdyby była taka wola
      polityczna mogli by skutecznie odeprzeć w 1938r armię niemiecką która w tym roku
      tez jeszcze nie była bardzo silna.
      > Armia czechosłowacka po mobilizacji liczebnością nie ustępowała armii polskiej
      z roku 1939 ,za to z technicznego i organizacyjnego punktu była armią lepiej wy
      > posażoną i zorganizowaną(
      ............
      zdecydowanie mogli się obronic sami

      wystarczy porównać uzbrojenie Finów którzy skutecznie walczyli z potęga sowiecką
      chocby działa p-panc
      Finowi ok.100 Czesi ok 1000

      Czesi nie chcieli walczyć
      stchórzyli

      jeżeli dane panstwo jest narażone na agresję to przede wszystkim musi liczyć na
      siebie

      nie możne zwalać na innych\ co nie chcieli sie bić"
      jeżeli sami nie podjęli walki
    • wkkr A po co mieli walczyć? 19.07.09, 15:59
      Rozwój wypadków udowodnił, że to ich podejście było właściwe a nie
      nasze.
      • niegracz Re: A po co mieli walczyć? 19.07.09, 16:15
        wkkr napisał:

        > Rozwój wypadków udowodnił, że to ich podejście było właściwe a nie
        > nasze.
        .....................
        rozwój wypadkow udowodnil że to nasze podejscie bylo właściwe
        gdyz tylko podejmując walkę z Hitlerem można go było powstrzymac i pokonać

        gdyby Czesi podjęli walke gdy Niemcy nie byli jeszcze tacy silni
        ofiar II wojny byłoby znacznie mniej i trwałaby krócej
        - przynajmniej
        Niemcy zostaliby szybko sprowadzeni do parteru

        gdyby Czesi podjęli walke oznaczałoby to kres kapitulanckiej i naiwwej
        polityi Francji I Anglii które w tym czasie uważały że panu Hitlerowi jak go
        nazywano chodzi tylko o naprawienie "bledów" w podziale terytoriów po I
        wojnie i gdy tylko uzyska to czego się domaga - bedzie spokój

        z militarnego punktu widzenia Czesi mogli stawiac twardy opór

        z politycznego
        istniała szansa wsparcia walki Czechów takze przez Polske w interesie
        której leżało powstrzymanie Niemców

        warunkiem uruchomienia takich działań było jednak podjęcie walki przez Czechów
        a ci stchórzyli



        ( nadal istniałaby groxba sowiecka
        ale to zupelnie innych temat)
        • vandermerwe Re: A po co mieli walczyć? 19.07.09, 16:36
          "..gdyby Czesi podjęli walke oznaczałoby to kres kapitulanckiej i
          naiwwej polityi Francji I Anglii które w tym czasie uważały że panu
          Hitlerowi jak go nazywano chodzi tylko o naprawienie "bledów" w
          podziale terytoriów po I wojnie i gdy tylko uzyska to czego się
          domaga - bedzie spokój"

          "z militarnego punktu widzenia Czesi mogli stawiac twardy opór"

          "z politycznego istniała szansa wsparcia walki Czechów takze przez
          Polske w interesie której leżało powstrzymanie Niemców"
          "warunkiem uruchomienia takich działań było jednak podjęcie walki
          przez Czechów a ci stchórzyli"


          vdMerwe: Nie ma nic gorszego niz ferrowanie uproszczonych wyrokow.
          To sa takie sobie gdybania. W owym czasie to Wielka Brytania i po
          czesci Francja nadawaly ton polityce Europy Zachodniej.
          Czechoslowacja byla gotowa walczyc ( przeprowdzono nawet
          mobilizacje) tak dlugo jak byly nadzieje, ze Francja a w rezultacie
          Wielak Brytania przystapia do dzialan wojennych. To okazalo sie
          zluda w momencie, gdy rzad Wielkiej Brytanii doszedl do wniosku, ze
          mozna dojsc do ugody z Hitlerem. Warto pamietac, iz w tym czasie
          wplywowe kola Wielkiej Brytanii byly pro-niemickie. W szybkim czasie
          Czachoslowacja z ofiary stala sie glownym winowajca na drodze do
          pokojowych ustalen. W efekcie czeski rzad nie mogl liczyc na
          jakiekolwiek wsparcie, militarne czy tez polityczne, ze strony
          wplywowych panstw Europy.
          Niestety postawa wladz polskich tez nie wskazywala na "wspolnote
          celow" obu krajow. Minister Beck uwazal Czechoslowacje za twor
          nietrwaly i nie wart przyjaznych gestow. W krytycznym momencie
          Polska, moze pod wplywem zachety III Rzeszy wystapila z roszczeniami
          wobec Czechoslowacji.

          Polecam ksiazke " Munich. The 1938 Appeasement Crisis", ktorej
          autorem jest David Faber. Dosyc dobrze opisano "machinacje"
          brytyjskich kol rzadowych jak rowniez postawe elit politycznych i
          spolecznych Wielkiej Brytanii tamtych lat.

          Pozdrawiam
          • patmate Re: A po co mieli walczyć? 21.07.09, 23:26
            Jakoś nikt nie wspomniał o jednym istotnym powodzie postepowania
            Zachodu - oni przecież kupowali czas. Zbrojenia dopiero zaczynały
            sie rozkręcać i trzeba było rzucić kogoś na pożarcie: najpierw
            Austrię a potem jak leci: Ceskoslovensko, Memel i Ba-Lan (to po
            wietnamsku ;))
            Pzdr
            • jopekpl Re: A po co mieli walczyć? 22.07.09, 01:22
              patmate napisał:

              > Jakoś nikt nie wspomniał o jednym istotnym powodzie postepowania
              > Zachodu - oni przecież kupowali czas. Zbrojenia dopiero zaczynały
              > sie rozkręcać i trzeba było rzucić kogoś na pożarcie: najpierw
              > Austrię a potem jak leci: Ceskoslovensko, Memel i Ba-Lan (to po
              > wietnamsku ;))
              > Pzdr

              Na tym polegał właśnie wielki blef hitlera żeby przekonać zachód że muszą się
              zbroić bo teraz to z nim sobie nie dadzą rady, a prawda jest taka że Czesi
              wsparci tylko przez francuzów dali by radę obronić się przed atakiem ,a gdyby
              dołączyła by się do tego polska to hitler by prawdopodobnie długo nie porządził
              by w niemczech.
              wywiad aliancki całkowicie zawiódł
              • patmate Re: A po co mieli walczyć? 22.07.09, 03:36
                > Na tym polegał właśnie wielki blef hitlera żeby przekonać zachód że muszą się
                > zbroić bo teraz to z nim sobie nie dadzą rady, a prawda jest taka że Czesi

                trudno zgodzić się z takim twierdzeniem, czy blefem było forsowne rozkręcanie
                zbrojeń? Czy nikt tego nie widział w państwach ościennych???? Raczej nie.
                Zbrojeniówka w UK była rozmontowana po niefrasobliwych rządach labourzystów w
                latach dwudziestych. Doszło do tego ze gdy budowano nowe okręty liniowe (typ 35
                000 tonowy) to pancerze kupowano u Skody....
                Francuzi schowali się za Linią Maginota, a czołgi właściwie zaczęli budować tuż
                przed wojną.
                Pzdr
                • vandermerwe Partia Pracy a Wojna 22.07.09, 13:30
                  patmate napisał:

                  "..Zbrojeniówka w UK była rozmontowana po niefrasobliwych rządach
                  labourzystów w latach dwudziestych. Doszło do tego ze gdy budowano
                  nowe okręty liniowe (typ 35000 tonowy) to pancerze kupowano u
                  Skody...."

                  vdMerwe: Trudno sie zgodzic z tym, co Kolega napisal. W okresie od
                  1918 do 1939 Partia Pracy tworzyla rzad smodzielnei w 1924 roku oraz
                  w okresie 1929 - 1931 (byly to jednak rzady mniejszosciowe). Miedzy
                  1931 a 1935 istnial rzad 'Narodowy" obejmujacy nominalnie wszystkie
                  partie i z premierem Partii Pracy ale ow premier nie mial wsparcia
                  wlasnej partii. Czyli nie tak dluga, raptem 4 lata, i jednoczesnie w
                  okresie Wielkiego Kryzysu. Od 1935 roku az do "konca" rzadzili
                  Konserwatysci. Dla przypomnienia, to w 1935 roku premier Stanley
                  Baldwin (Konserwatysta) obiecywal, ze nie bedzie zbrojen. Rowniez
                  Konserwatysci byli ojcami "Monachium".
                  Inn sprawa, ze powody, dla ktorych Wielka Brytania postepowala tak a
                  nie inaczj byly zlozone ( kiedy nie sa). Mozna wymienic skutki
                  ekonomiczne pierwszej wojny swiatowej, skutki Wielkiego Kryzysu,
                  przesuwajace sie na lewo nastroje spoleczne, nastroje pro-niemieckie
                  wsrod elit itd.

                  Pozdrawiam

              • browiec1 Re: A po co mieli walczyć? 22.07.09, 11:17
                Wystarczyla polsko-czeska wojna prewencyjna z Niemcami w 1933 i
                byloby pozamiatane:)
                • maxikasek Re: A po co mieli walczyć? 22.07.09, 17:59
                  Nie wydaje mi się ;-). Niemcy posiadali duże możliwości mobilizacyjne i duże zapasy broni wg stanów na 1923 rok (nielegalne składy)ok. : 500 tys. karabinów, 5 tys. km, 300 dział, 200 moździerzy, 300 kb ppanc.
                  W 1933 Niemcy rozegrali grę wojenną "wojna prewencyjna z Polską", zakładała co prawda neutralnośc Czechosłowacji. Ale ciekawe jest jakie siły Niemcy planowali wystawić. Założyli pewien okres niepokoju politycznego, dającego im czas na mobilizację.
                  Atak miały przyjąc na siebie 34 dywzije Grenschutzu, w tle miały się mobilizować siły Reichswehry (21 DP, 3 DKaw), do tego rezerwy ND (w tym 4 bpanc).Siły główne potrzebowały jednak 21 dni na mobilizację, do tego czasu musiały wytrzymać dywizje graniczne.
                  Lotnictwo 5 pułków myśliwskich, 1 pułk bombowy, 2 pułki bombowców nocnych).
                  Siły POlaków oceniono na 30 DP i 30 DPRez. oraz 15 BKaw.
                  • browiec1 Re: A po co mieli walczyć? 23.07.09, 11:34
                    I nasze sily wsparte przez czechow spokojnie by wystarczyly.
        • wkkr nie ważne kto stchórzył 19.07.09, 17:08
          nie ważne kto przeżył!
          • maxikasek Re: nie ważne kto stchórzył 19.07.09, 21:01
            COś w tym musi być ;-). Czesi wyszli z wojny z małymi stratami i nietkniętym przemysłem (rozbudowanym przez Niemcy dodatkowo), kóry w dodatku ominął szaberek AC. Ale oczywiście to już uproszczeniem byłoby zwalać wszystko na karb 1938 ;-).
            CO do walki obronnej ich szanse stopniały po aneksji Austrii. Rejon Brno-Bratysława dość słabo ufortyfikowany i nizinny, łatwy do ataku czołgami. Gwałtownie rozbudowywany, ale i tak nie starczyło czasu. Do tego niepewni rekruci pochodzenia wegierskiego, niemieckiego i słowackiego.
    • azyata Niekorzystne położenie 20.07.09, 12:58
      Geograficznie Czechosłowacja była "wciśnięta" swoją zachodnią
      częścią w Niemcy. A po aneksji Austrii przez III Rzeszę sytuacja
      wyglądała jeszcze gorzej. Główne ośrodki przemyslu zbrojeniowego
      (Pilzno i Brno) były oddalone niecał 100 km od granicy z Niemcami
      (P) i Austrią (B) Do tego dosyć liczna mniejszość niemiecka, co do
      lojalności której nie było wątpliwości (oczywiście lojalności wobec
      Niemiec...). Już na wejściu jedyną szansą było znalezienie silnego i
      pewnego sojusznika. Zatem decyzja o rezygnacji z walki to tylko
      efekt kalkulacji wobec braku szans na skuteczny samotny opór.

      pzdr
      • niegracz Re: Niekorzystne położenie 21.07.09, 22:49
        azyata napisał:

        > Geograficznie Czechosłowacja była "wciśnięta" swoją zachodnią
        > częścią w Niemcy. A po aneksji Austrii przez III Rzeszę sytuacja
        > wyglądała jeszcze gorzej. .. Do tego dosyć liczna mniejszość niemiecka, co do
        > lojalności której nie było wątpliwości (oczywiście lojalności wobec
        > Niemiec...). Już na wejściu jedyną szansą było znalezienie silnego i
        > pewnego sojusznika. Zatem decyzja o rezygnacji z walki to tylko
        > efekt kalkulacji wobec braku szans na skuteczny samotny opór.
        > .....
        genialne!

        a Polska? geograficznie otoczona z kilku stron granicą z Niemcami
        z drugiej strony rownie potezny wróg: sowieci

        - wobec braku szans na skuteczny opór winna sie poddać!

        wtedy Hitler mogłby uderzyc na Francje w październiku 1939 roku
        - nie przygotowana do obrony Francja padlaby w jakis tydzień albo dwa
        Anglia pod wrażeniem zawarłaby pokój aby ratowac skóre

        wtedy starcie Niemcy -sowieci nastapiłoby w czerwcu 1940 roku
        Hitler zachećony bardzo słaba postawa sowietów w wojnie ze slabą Finlandią
        uderzyłby niechybnie

        sowieci padliby jak mucha
        i wycofali się za Ural

        faszyzm rozkwitłby w Europie
        a III Rzesza trwałaby do teraz
        • tornson Re: Niekorzystne położenie 21.07.09, 23:47
          niegracz napisał:

          > wtedy Hitler mogłby uderzyc na Francje w październiku 1939 roku
          > - nie przygotowana do obrony Francja padlaby w jakis tydzień albo dwa
          > Anglia pod wrażeniem zawarłaby pokój aby ratowac skóre
          >
          > wtedy starcie Niemcy -sowieci nastapiłoby w czerwcu 1940 roku
          > Hitler zachećony bardzo słaba postawa sowietów w wojnie ze slabą Finlandią
          > uderzyłby niechybnie
          Czym? Niemcy nie miały sił by uderzyć na Francję w 1939 i ZSRR w 1940, Kampania
          Wrześniowa nie miała tu nic do rzeczy, po prostu potrzebowali czasu by
          naprodukować odpowiednią liczbę dział, czołgów, samolotów, zebrać sojuszników
          przeciw ZSRR.
          • niegracz Re: Niekorzystne położenie 26.07.09, 12:23
            tornson napisał:

            >
            > Czym? Niemcy nie miały sił by uderzyć na Francję w 1939 i ZSRR w 1940, Kampania
            > Wrześniowa nie miała tu nic do rzeczy, po prostu potrzebowali czasu by
            > naprodukować odpowiednią liczbę dział, czołgów, samolotów,
            ............
            czym ?
            gdyby nie było kampanii wrzesniowej mieliby
            o 600 -700 czołgów wiećej i kilkaset samolotów wiecej
            - armia francuska mobilizowała sie w tempie jak z I wojny swiatowej
            miała beznadziejny system dowodzenia

            w jesieni 1939 padłaby jak mucha

            nastepnie

            gdyby Francja łatwo padła w 1939 roku Niemcy mieliby wiecej
            znow o jakies kolejne 500 czołgów i samolotów - których by nie utracili

            rok 1940 był korzystniejszy z punktu widzenia militarnego do uderzenia na ZSRR
            1. armia sowiecka co wykazała wojna fińska była słabo przygotowana do wojny i
            dopiero wprowadzała reformy
            2. w 1940 nie byłoby jeszcze w linii istotnej ilośći T-34 ani nowoczesnych
            samolotów
            3. w latach 1949 i 1941 majac zupełne panowanie w powietrzu Niemcy mogliby
            uderzać w oparciu o precyzyjne ataki z powietrza ( Sztukasy)
            4. gdyby Niemcy uderzyli w 1940 sowieci nie dostaliby praktycznie żadnej pomocy
            od aliantów w 1940 i 1941 roku

            - prawdopodobny przebieg działań:
            " atak 1 czerwiec 1940 - przebieg podobny jak w 1941 roku
            zasieg zdobyczy do zimy - okolice Moskwy ( np 100 -150 km od Moskwy)
            " zima- kontrataki sowieckie i odbicie częsci terytorium

            1941 rok ofensywa niemiecka od maja
            oskrzydlenie Moskwy- ewakuacja wladz na Ural
            panika
            utrata dalszych terytoriów




            zebrać sojuszników
            > przeciw ZSRR.
            ................

            to nie miało żadnego znaczenia
            np. udział Rumunii nie miał praktycznie istotnego znaczenia

            • maxikasek Re: Niekorzystne położenie 26.07.09, 23:29
              > gdyby nie było kampanii wrzesniowej mieliby
              > o 600 -700 czołgów wiećej i kilkaset samolotów wiecej
              Zależy jak na to patrzeć. Straty bezpowrotne to troche ponad 200 czołgów (z tego 178 Pz I i Pz II). Samolotów łącznie (na obu frontach) stracono ok. 260 (w tym ok. 100 w wypadkach, co ciekawe jeśli rozpirzył się podczas lądowania podziurawiony przez pociski, Niemcy zaliczali to jako wypadek). Drugie tyle uszkodzonych, wyremontowane wróciły do linii.
              > gdyby Francja łatwo padła w 1939 roku Niemcy mieliby wiecej
              > znow o jakies kolejne 500 czołgów i samolotów - których by nie utracili
              Niemcy stracili bezpowrotnie w kampanii na Zachodzie ok. 1500 samolotów i 840 czołgów. To nie był spacerek jak to przedstawiała propaganda PRL ;-).
              > 1. armia sowiecka co wykazała wojna fińska była słabo przygotowana do wojny i
              > dopiero wprowadzała reformy
              > 2. w 1940 nie byłoby jeszcze w linii istotnej ilośći T-34 ani nowoczesnych
              > samolotów
              Specjalna komisja wizytująca na wiosnę 1941 roku jednostki AC stwierdziła, że 25% czołgów drugiej kategorii (T-26, BT, T-37/38) jest niesprawna z powodu zuzycia gąsienic, częsci nie ma w magazynach ani nie dostarcza ich przemysł. Podobnie musiało być (choć na mniejszą skalę) również w 1940.
              > 3. w latach 1949 i 1941 majac zupełne panowanie w powietrzu Niemcy mogliby
              > uderzać w oparciu o precyzyjne ataki z powietrza ( Sztukasy)
              rozumiem że masz na myśli 1940 i 1941? Stukasy niszczyły kutecznie sowieckie czołgi jeszcze w marcu 1945. Jakoś na Wschodzie Luftwaffe była aktywna i dawał sobie radę do końca wojny.
              > 4. gdyby Niemcy uderzyli w 1940 sowieci nie dostaliby praktycznie żadnej pomoc
              > y
              > od aliantów w 1940 i 1941 roku
              Nawet gdyby uderzyli w październiku 1939 i tak dostali by sowieci pomoc, alianci już byli w stanie wojny z Niemcami. A nie dało sie uderzyć na ZSRR nie atakując Polski, a to automatycznie wciągało ich w wojnę z aliantami.
              > to nie miało żadnego znaczenia
              > np. udział Rumunii nie miał praktycznie istotnego znaczenia
              udział RUmunii był swoistą "zapłatą" za dostawy ropy (25% zużycia III Rzeszy). Do tego "wyproszoną" niemieckimi bagnetami pod Bukaresztem. Jednak ok. 500 tys. żołnierzy przydało się oczyszczając południową Ukrainę. To Rumuni zdobyli ODessę.
              NAtomiast Węgrzy nie mieli ochoty wysyłać swoich żołnierzy. DOpiero niemieckie wojska, które zboczyły w drodze na Jugosławię w kierunku Budapesztu, pomogły przeprowadzić zamach stanu i zmienić Węgrom decyzję.
              • niegracz Re: Niekorzystne położenie 28.07.09, 17:46
                maxikasek napisał:


                > > 4. gdyby Niemcy uderzyli w 1940 sowieci nie dostaliby praktycznie żadnej
                pomoc y
                > > od aliantów w 1940 i 1941 roku
                > Nawet gdyby uderzyli w październiku 1939 i tak dostali by sowieci pomoc,
                alianci już byli w stanie wojny z Niemcami.
                ..........
                nib jaka pomoc i od kogo ?
                w 1940 roku USA anie nie brały udziału w wojnie ani nie były do niej przygotowane

                Anglicy sami potrzebowali pomocy
                a w sytuacji hipotetycznej szybkiej porażki Francji
                siedziliby cicho aby nie narażac się Niemcom

                tak wiec do 1941 roku ZSRR byłby pozostawiony sam sobie
                • maxikasek Re: Niekorzystne położenie 28.07.09, 21:30
                  > nib jaka pomoc i od kogo ?
                  > w 1940 roku USA anie nie brały udziału w wojnie ani nie były do niej przygotow
                  > ane

                  4 listopada 1939 Kongres USA uchwala ustawę "Cash and Carry", zezwalająca sprzedaż broni stronom walczącym. Rusza dostawa broni do WLk Brytanii. Na początek Brytyjczycy przejmują kilkaset samolotów wyprodukowanych dla Francji.
                  1939/40- Brytyjczycy i Francuzi zaczynają dostawy broni do Turcji.
                  W 1940 Brytyjczycy realizuja zamówienia na samoloty do Jugosławii i RUmunii.
                  O czołgach nie ma co mówić, bo pierwsze sensowne weszły do produkcji w 1940/41.
                  > Anglicy sami potrzebowali pomocy
                  > a w sytuacji hipotetycznej szybkiej porażki Francji
                  > siedziliby cicho aby nie narażac się Niemcom
                  Od 1939 byli z nimi w stanie wojny. MOgli się bardziej narazić? ;-)
                  • niegracz Re: Niekorzystne położenie 03.08.09, 20:09
                    maxikasek napisał:


                    > 4 listopada 1939 Kongres USA uchwala ustawę "Cash and Carry", zezwalająca sprze
                    > daż broni stronom walczącym. Rusza dostawa broni do WLk Brytanii. Na początek
                    Brytyjczycy przejmują kilkaset samolotów wyprodukowanych dla Francji.
                    > 1939/40- Brytyjczycy i Francuzi zaczynają dostawy broni do Turcji.
                    > W 1940 Brytyjczycy realizuja zamówienia na samoloty do Jugosławii i RUmunii.
                    .......
                    nie rozśmieszaj mnie

                    ja pisze o powaznych dostawach- takich jak lend- lease
                    w 1940 to byłoby niemozliwe
                    w 1941 rozpoczecie dostaw

                    rok robi wielką różnicę


                    • maxikasek Re: Niekorzystne położenie 03.08.09, 21:03
                      A na jakiej podstawie tak sądzisz? Jakies dane? Czy sledztwo wykazało?;-).
                    • browiec1 Re: Niekorzystne położenie 04.08.09, 14:41
                      Jakie te samoloty dostarczano do Jugoslawii i Rumunii i ile sztuk?
                      • maxikasek Re: Niekorzystne położenie 04.08.09, 16:15
                        W grudniu 1938 dostarczono do Jugosławii testowego Hurry. Jugosłowanie kupili 12 szt. z dostawą w 1939, kolejne 12 szt. z dostawą w lutym 1940 i licencję na 100 szt. W momencie najazdu Niemiec mieli 48 szt.
                        RUmuni w kwietniu 1939 zakupili 50 szt., z czego dostarczono 12 szt.
                        Belgowie zakupili w kwietniu 1939- 20 szt.+licencję na 80 szt. DOstarczono 15 szt. i ukończono produkcję 2 szt. do ataku Niemców.
                        Turcy zakupili i otrzymali w 1939/40 - 15 szt. Mk I.
                        • browiec1 Re: Niekorzystne położenie 05.08.09, 08:21
                          One wziely udzial w jakichs walkach?
                          • maxikasek Re: Niekorzystne położenie 05.08.09, 10:06
                            TAk, wszystkie poza tureckimi. Jugosłowiańskie nawet podczas nalotu na Belgrad postrzelały się z jugoslowiańskimi bf-109 ;-). Rumuńskie w ataaku na ZSRR. Belgijskie w obronie Belgii, a w 1939 atakowały samoloty brytyjskie "skracające" sobie drogę do Niemiec.
                            • browiec1 Re: Niekorzystne położenie 05.08.09, 10:18
                              Ale tych brytoli to chyba przez pomylke atakowali?
                              • maxikasek Re: Niekorzystne położenie 06.08.09, 12:24
                                Nie, to nie była pomyłka. Belgowie tak starali się zachować neutralność. Zresztą nawet po ataku na Belgię kolejarze zastrajkowali, blokując przewóz wojsk alianckich. Belgowie pamiętali IWŚ, która zniszczyła ich kraj i stosunek narodu do aliantów był wtedy jeśli nie wrogi to conajmniej niechętny.
                                Z drugiej strony kiedy Brytyjski bombowiec zestrzelił atakujacy go belgijski myśliwiec, Brytole przeprosili i w zamian ofiarowali belgom kilka Hurrych (dokładnie już nie pamiętam ile)
                                • browiec1 Re: Niekorzystne położenie 06.08.09, 12:57
                                  A Belgowie spowodowali jakies straty tymi atakami,czy to bardziej takie pokazowki?
                                • patmate Re: Niekorzystne położenie 06.08.09, 13:46
                                  maxikasek napisał:

                                  > Z drugiej strony kiedy Brytyjski bombowiec zestrzelił atakujacy go
                                  belgijski m
                                  > yśliwiec, Brytole przeprosili i w zamian ofiarowali belgom kilka
                                  Hurrych (dokła
                                  > dnie już nie pamiętam ile).

                                  Takiej rekompensaty nie było, patrz mój sąsiedni post.

                                  Pzdr
                                  • maxikasek Re: Niekorzystne położenie 06.08.09, 14:23
                                    Masz rację pomyliłem się, pisałem z pamięci. Brytyjczyk ( na Whitleyu)9. września 1939 zestrzelił Fairey Foxa VI (pilot lekko ranny), Whitley uszkodzony wylądował później awaryjnie we Francji w zamian zaoferowano Belgom Defianta. Minister ON belgijski odmówił, łumacząc się chęcią zachowania neutralności.
                                    Ten incydent z Do-17 to czasem nie 2 marca?
                                    • patmate Re: Niekorzystne położenie 06.08.09, 14:28
                                      maxikasek napisał:

                                      > Ten incydent z Do-17 to czasem nie 2 marca?

                                      Zgadza się
                                      Pzdt
                            • patmate Re: Niekorzystne położenie 06.08.09, 13:43
                              maxikasek napisał:

                              Belgijskie w obronie Belgii, a w 1939 atakowały samoloty
                              brytyjskie "skracające" so
                              > bie drogę do Niemiec.

                              Wg Monografii Hurricene'a (no 52) nie było walk między RAF i AMB.
                              Wszystkie Hurricane'y RAF-u które lądowały w Belgii to nie efekt
                              walk z AMB. Były 3 przypadki, wszystkie te maszyny wcielono do AMB.
                              Przyczyna prosta: belgijskie myśliwce latały bez amunicji. Ten stan
                              trwał do 2 maja 1940, gdy przechwycono Do 17, który "poproszony" o
                              lądowanie ostrzelał 3 maszyny z których 2 zestrzelił, 1 uszkodził.
                              W Belgi zaczeto produkować H na podstawie licencji - zdążono 3 szt.
                              były uzbrojone 2 x 0,5 cala (planowano 8 x 0,5cala).
                              taki epizod belgijski H zabłądził i wylądował we Francji i ku
                              zaskoczeniu pilota dostał paliwo i pozwolono mu wrócic do domu
                              samolotem.

                              Pzdr
    • jeepwdyzlu mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 22.07.09, 14:24
      Czesi w sojuszu z zsrr i Polska przeciw III Rzeszy..
      dobry dowcip
      a moze Czesi od setek lat ciążyli do Niemiec? Może od lat podziwiali
      niemiecką kulturę, zdolnosci przemysłowe? Może od tysiąca lat
      zmagali się z germańskim żywiołem ale w przeciwieństwie do Polaków -
      katolików ich protestanckie serca skłaniały sie ku Niemcom? Może
      setki lat cesarstwa i władzy niemieckich książąt a potem wspólnego
      państwa Austro-Czesko - Węgierskiego czegos ich nauczyły? Oprócz
      powszechnnej znajomosci niemieckiego?
      Może po Monachium uznali, ze musza ratować własne dupy? Może nie
      mieli złudzeń co do polityki nieudolnych piłsudczykowskich
      półkowników? Może wiedzieli jak się kończa romanse ze Stalinem? Może
      uznali, ze Hitler jest lepszy niz Stalin?
      Może ich strategia była lepsza niz nasza? Chioćby dlatego że
      przemyślana.. Moze dlatego za kilka dni jadę na weekend do Pragi a
      nie do Warszawy? Znacie takich, co jeżdzą na piwo do Warszawy? Nie?
      To może zastanowicie się dlaczego....
      jeep
      • vandermerwe Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 22.07.09, 14:44
        "...państwa Austro-Czesko - Węgierskiego"

        vdMerwe: Problem w tym, ze takie panstwo nigdy nie powstalo i chyba
        dlatego Czesi, podczas I wojny swiatowej, przechodzili dosyc chetnie
        na strone rosyjska.

        Pozdrawiam
        • jeepwdyzlu Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 22.07.09, 16:53
          Problem w tym, ze takie panstwo nigdy nie powstalo
          powstało powstało
          jasne - formalnie były Austro Węgry
          ale Czesi świetnie sie asymilowali, znacznie lepiej niż Polacy, stąd
          nieprawdopodobny wzrost potencjału przemysłowego tej części
          Cesarstwa..
          Dlatego w międzywojniu Czesi byli jednym z znajzamożniejszych i
          najnowocześniejszych krajów na świecie..
          I stawiam tezę - mieli tez najsensowniejszy stosunek do
          totalitaryzmów. W przeciwieństwie do nas...
          jeep
          • vandermerwe Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 23.07.09, 00:06
            ".. powstało powstało jasne - formalnie były Austro Węgry "

            vdMerwe: Wlasnie, formalnie byly to Austro -Wegry wiec nie ma co
            bajac o panstwie trojczlonowym, gdyz czesi stanowili w nim dokladnie
            to samo co inne mniejszosci.

            ".. ale Czesi świetnie sie asymilowali, znacznie lepiej niż Polacy,
            stąd nieprawdopodobny wzrost potencjału przemysłowego tej części
            Cesarstwa.."

            vdMerwe: Co to znaczy, ze sie asymilowali? Gdzies tam Kolega pisze
            jak to byli antykatoliccy i jednoczesnie asymilowali sie w
            katolickim panstwie. A po I wojnie swiatowej czym predzej stworzyli
            niepodlegle panstwo?

            "... Dlatego w międzywojniu Czesi byli jednym z znajzamożniejszych i
            najnowocześniejszych krajów na świecie.."

            vdMerwe: Jesli nawet tak, jest to zasluga samych Czechow a nie
            ich "asymiliacji".

            ".. I stawiam tezę - mieli tez najsensowniejszy stosunek do
            totalitaryzmów. "

            vdMerwe: W czym sie objawial "najsensowniejszy stosunek do
            totalitaryzmow" i co to wlasciwie znaczy?

            Pozdrawiam
            • vandermerwe Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 23.07.09, 00:10
              Aby nie bylo niedomowien. Nie uwazam, ze Czesi byli czy sa
              tchorzami.

              Pozdrawiam
            • jeepwdyzlu vandermerwe 23.07.09, 12:07
              W czym sie objawial "najsensowniejszy stosunek do
              totalitaryzmow" i co to wlasciwie znaczy?

              -----
              nie mieli złudzeń co to sytuacji w 1939. Zwłaszcza po Monachium.
              Dlatego skapitulowali. Wiedzieli że Niemcy prą do wojny, że chcą
              mieć w Europie inną pozycję
              I że dojdzie do zderzenia z bolszewicka Rosją..
              I rozumieli, że są pionkiem na szachownicy. A po Monachium nie mieli
              żadnych złudzeń co do Francji i Anglii. Az dziw bierze, że Beck i
              właściwie wszyscy Polacy uważali przyszłych aliantów za wiernych i
              szybko działajacych sojuszników...
              Podtrzymuje też tezę - że Czesi mentalnie są w niemieckim kręgu
              kulturowym. To im pomogło przetrwać hekatombę w stanie właściwie
              nienaruszonym...
              pozdrawiam serdecznie
              jeep
              • vandermerwe Re: vandermerwe 23.07.09, 13:58
                jeepwdyzlu napisał:

                "... nie mieli złudzeń co to sytuacji w 1939. Zwłaszcza po
                Monachium. Dlatego skapitulowali."

                vdMerwe: Gdy "Monachium" stalo sie faktem niewiele mozna bylo
                zrobic. Chmury zbieraly sie na Czechoslowacja jeszcze przed
                samym "Monachium", gdy rzad brytyjski ( najogolniej) oraz kola
                wplywowe Wielkiej Brytanii zaczely przyznawac racje Niemcom a
                Czechow przedstawiano jako prrzeszkode dla pokoju ( to sie
                powtorzylo pozniej z Polska ( nieomal w najmniejszych detalach), gdy
                Stalin zaczal wysuwac roszczenia pod naszym adresem.). Jesli wierzyc
                zapisom historycznym, Benesz liczyl na sojusz z Francja i do
                momentu, gdy Francja dawala do zrozumienia, ze wypelni swe
                zobowiazania, Czechoslowacja byla gotowa walczyc. Inna sprawa, ze
                zarowno Benesz jak i Beck popelnili ten sam kardynalny blad -
                wierzyli w "egzotyczne" sojusze, ktore w praktyce nie warte byly
                papieru, na ktorym zostaly zapisane. Trudno wiec mowic o jakims
                nadzwyczajnym realizmie.

                "..Wiedzieli że Niemcy prą do wojny, że chcą mieć w Europie inną
                pozycję I że dojdzie do zderzenia z bolszewicka Rosją.."

                vdMerwe: Swiadomosc powyzszego mieli zarowno politycy na Zachodzie i
                na Wschodzie. Wielka Brytania probowala "skanalizowac" dazenia
                niemieckie w kierunku wschodnim. Francja chyba liczyla na cos
                podobnego ale pograzala sie w wewnetrznym chaosie politycznym i
                marazmie spolecznym. Czechoslowacja i Polska zas liczyla na
                efekty "realistycznej" polityki zagranicznej, w tym owe sojusze.
                Biorac pod uwage powyzsze niektorzy politycy w Europie bardzo mocno
                liczyli wlasnie na konflikt III Rzeszy z Rosja Bolszewicka - stad
                ten szok, gdy oba kraje sie porozumialy.

                "..I rozumieli, że są pionkiem na szachownicy. A po Monachium nie
                mieli żadnych złudzeń co do Francji i Anglii."

                vdMerwe: Po "Monachium" trudno bylo miec zludzenia. Zludzen nalezalo
                wyzbyc sie wczesniej.

                ".. Az dziw bierze, że Beck i właściwie wszyscy Polacy uważali
                przyszłych aliantów za wiernych i szybko działajacych
                sojuszników..."

                vdMerwe: Do "Monachium" wszyscy mogli miec zludzenia, co do
                ewentualnej roli Francji i Wielkiej Brytanii w przypadku konfliktu w
                Europie Srodkowej. Po "lekcji monachijskiej" rzeczywiscie rzad IIRP
                powinien byl dokonac "politycznego rachunku sumienia". Zreszta nie
                tylko rzad II RP.

                ".. Podtrzymuje też tezę - że Czesi mentalnie są w niemieckim kręgu
                kulturowym. To im pomogło przetrwać hekatombę w stanie właściwie
                nienaruszonym..."

                vdMerwe: Calkiem mozliwe. Polacy pochodzacy z roznych zaborow
                roznili sie od siebie mimo wspolnoty jezyka i historii.

                Pozdrawiam
                • panzerviii egzotyczne sojusze 23.07.09, 16:43
                  no zgadzam się, że sojusze nie wypaliły. Zauważam i doceniam rowniez
                  znak cudzysłowiu obok wyrazanu egzotyczne sojusze.

                  Jednak czy mielismy jakis wybór? chyba nie. No bo nie sądzisz, że
                  wyborem był sojusz z miłującym pokój narodem radzieckim. Juz
                  bardziej strawny był sojusz z Niemcacmi ale i tak budzi moja OGROMNE
                  wątliwości.
                  • vandermerwe Re: egzotyczne sojusze 23.07.09, 18:21
                    Jeden z historykow zauwazyl, ze gdy np Francja i Polska mowily o
                    zachodniej granicy to kazde z panstw mowilo o czym innym. Sadze, ze
                    tak to jest w polityce.
                    Ale z tego wyplywaja pewne wnioski. Przede wszystkim nalezy miec
                    plan A i plan B a nawet C.
                    Nie chce bawic sie w gdybanie, poza tym madrzy jestesmy dzisiaj, ale
                    obie strony uczciwie nie wyprobowaly koncepcji rzetelnego sojuszu
                    Polsko - Czeskiego ( Czesko-Polskiego) jako uzupelnienia tego co oba
                    panstwa juz mialy. Dla Czechow i Polakow wschodnia i zachodnia
                    granicy byly prawie tym samym.
                    I jesli oba panstwa razem, solidarnie probowalyby np. rozegrac karte
                    rosyjska? Moze nawet tylko w celu pokazania Zachodnim sojusznikom,
                    ze mozemy sie "oprzec" jeszcze gdzies indziej i nie jestesmy
                    bezwolnymi petentami. Nigdy nie wiadomo, polityka to nie kuchnia
                    i "niestrawnosci" moga byc chwilowe. W koncu pakt R-M byl
                    politycznym majstersztykiem, gdyz dokonany zostal wbrew powszechnie
                    wyznawanej w owym czasie teorii o wrogosci dwoch totalitarnych
                    systemow.

                    Pozdrawiam

                    • panzerviii Re: egzotyczne sojusze 23.07.09, 19:05
                      tu pełna zgoda, kierownictwa obu Panstw boczac się na siebie
                      popełniły najstraszniejszy błąd.
                    • jeepwdyzlu pakt R-M majstersztykiem? 24.07.09, 11:23
                      W koncu pakt R-M byl
                      politycznym majstersztykiem, gdyz dokonany zostal wbrew powszechnie
                      wyznawanej w owym czasie teorii o wrogosci dwoch totalitarnych
                      systemow.
                      --------------------
                      na krótka metę - tak.
                      Dał Hitlerowi dwa lata spokoju na wschodzie, pozolił uderzyc na
                      Zachód..
                      Ale wplątał go w konflikt światowy i właściwie po rezygnacji z
                      desantu na Wielka Brytanię i przegranej bitwie powietrznej - Niemcy
                      były skazane na porażkę...
                      Hitlerowi - jednak w dużej mierze geniuszowi politycznemu - w
                      dodatku zwolennikowi i promotorowi nowczesnosci - zabrakło
                      wyobraźni, jak ma wyglądać świat za kilkadziesiąt lat. Patrzył na
                      ekonomie w realiach wieku XIX. Potęgę widział w koloniach,
                      zdobyczach terytorialnych, podbitych narodach, pancernikach..
                      Nie rozumiał, że ten świat odszedł do lamusa. Że nowe technologie,
                      które tak hołubił (rakiety, telewizja, radar, komputer) całkowicie
                      zmienią - w błyskawicznym czasie - realia militarne. Że milionowe
                      armie uzbrojone w karabiny, konne zaprzęgi, rowery (a tak wyglądał
                      wehrmacht) są na wymarciu.. Nie rozumiał, że o potędze kraju
                      decyduje nie jego powierzchnia, ale przemysł..
                      Hitler miał zatruty jadem umysł. Nienawiść do Żydów, potem Słowian,
                      niedocenianie bolszewików, wąskie horyzonty wyniesione z reakcyjnego
                      Wiednia przed I WŚ - ukształtowały go na zawsze..
                      Był tytanem i mistrzem taktyki. I nie miał wizji strategicznej.
                      Siebie, Niemcy, nas, pół świata zaprowadził na skraj przepaści...
                      Jedynym zwycięzcą paktu RM a właściwie paktu Hitler - Stalin - był JS
                      On - podobnie jak Hitler - też potęgę swojego imperium widział w
                      przesuwaniu granic...
                      Żeby było jasne - cały establishment we wszystkich krajach miał
                      wąskie horyzonty. Ale popatrzcie - jak szybko ta wizja umacniania
                      swojej pozycji przez podboje zbankrutowała.. Świat w 1939 i świat w
                      1949...
                      jeep
                      • vandermerwe Re: pakt R-M majstersztykiem? 24.07.09, 14:32
                        Napisalem: "gdyz dokonany zostal wbrew powszechnie
                        wyznawanej w owym czasie teorii o wrogosci dwoch totalitarnych
                        systemow."

                        Tylko i wylacznie z tego wzgledu - wbrew panujacej powszechnie
                        opinii.

                        Pozdrawiam
      • cie778 OT w sprawie formalnej: Czesi i ich serca 22.07.09, 16:37
        jeepwdyzlu napisał (o Czechach):

        > ..ich protestanckie serca

        Możesz O Wielki napisać skąd tą rewelację wziąłeś? I czy reszta twoich wynurzeń
        jest podobnej jakości?

        pozdrawiam
        jasiol
        • jeepwdyzlu Re: OT w sprawie formalnej: Czesi i ich serca 22.07.09, 16:45
          o protestanckich sercach:
          pierwszy z brzegu link z wikipedii

          Teoretycznie duża grupa Czechów wychowana została w tradycji
          katolickiej, jednak stosunek Czechów do Kościoła rzymskokatolickiego
          pozostaje na ogół niechętny, głównie z powodu uwarunkowań
          historycznych.

          Czechy były jednym z pierwszych państw europejskich, które już w XV
          w. otwarcie zbuntowały się (husytyzm) przeciwko ideologicznej i
          politycznej dominacji katolicyzmu, utożsamianego w Czechach z
          dominacją Niemców, ich kultury i języka[3].

          Protestantyzm stał się ostoją języka czeskiego, kultury i literatury
          czeskiej. Brutalne represje ze strony katolickich Habsburgów, jakie
          dotknęły Czechów po klęsce wojsk husyckich pod Białą Górą w 1620 (w
          tym przymusowe wysiedlenie prawie 1/3 ludności), utwierdziły tylko
          uprzedzenia. Solidaryzowanie się większości hierarchów katolickich z
          monarchią austriacką i sprzyjanie polityce germanizacji w religii i
          związanej z nią oświacie, doprowadziło do prawie całkowitego upadku
          języka czeskiego w XVIII w. oraz do germanizacji średnich i wyższych
          warstw społecznych.[4] Nic zatem dziwnego, że odrodzenie narodowe w
          Czechach w XIX w. wiązało się z negowaniem katolicyzmu. Faktem jest,
          że w przeciwieństwie do Czechów, czeska mniejszość niemiecka tzw.
          Niemcy sudeccy deklarowała w ogromnej większości przywiązanie do
          katolicyzmu, co potęgowało wrogość Czechów do tego wyznania,
          postrzeganego jako sprzeczne z interesem narodowym Czech.
          ----------
          a o wojnach husyckich słyszał?
          warto cie778 czasem się douczyć...

          zanim kogos kopniesz w kostkę
          poza tym - top forum
          mam prawo do swojej opini czy ci sie to podoba czy nie
          nie odpisuj
          jeep
          • cie778 Re: OT w sprawie formalnej: Czesi i ich serca 22.07.09, 22:30
            Wdzięczny Ci jestem serdecznie za przeklejenie fragmentu z wikipedii, niemniej
            chciałbym z taką pewną nieśmiałością zauważyć, że cytowany artykuł:
            - podaje liczbowo dane w miarę aktualne a nie z międzywojnia (zresztą te
            wartości pieczołowicie pominąłeś),
            - jest jak to wikipedia niespecjalnie pewny w szczegółach i wymaga weryfikacji.

            A co do kwestii szczegółowych:

            jeepwdyzlu napisał:

            > a o wojnach husyckich słyszał?
            > warto cie778 czasem się douczyć...

            No to spróbuję się czegoś dowiedzieć, bo wyraźnie na znawcę trafiłem. Możesz
            może mi na przykład wyjaśnić jaki procent wojsk czeskich w czasie bitwy pod
            Białą Górą w 1620 roku stanowili husyci? A takoż kto powiedział "Raczej niech
            będzie pustynia niż kraj heretycki"?
            Acha - i jeszcze jaki to miało wpływ na Czechy 300 lat później?
            To tak na początek.

            > mam prawo do swojej opini czy ci sie to podoba czy nie

            Ależ oczywiście, nikt jeszcze nikomu nie zabronił gadania głupot! Zwłaszcza w
            sieci, bo w oczy to ludzie się jednak wstydzą.
            Ale też ja mam prawo wytknąć rzeczone głupoty.

            pozdrawiam
            jasiol
      • niegracz Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 22.07.09, 17:15
        jeepwdyzlu napisał:

        > Czesi w sojuszu z zsrr i Polska przeciw III Rzeszy..
        > dobry dowcip
        > a moze Czesi od setek lat ciążyli do Niemiec? Może od lat podziwiali
        > niemiecką kulturę,
        .............
        wywód chybiony
        gdyż z pewnośćia Czesi nie ciążyli do Niemiec faszystowskich

        inne wiec były powody ich kapitulanctwa
      • bmc3i Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 22.07.09, 22:06
        jeepwdyzlu napisał:

        > Czesi w sojuszu z zsrr i Polska przeciw III Rzeszy..
        > dobry dowcip
        > a moze Czesi od setek lat ciążyli do Niemiec? Może od lat podziwiali
        > niemiecką kulturę, zdolnosci przemysłowe? Może od tysiąca lat
        > zmagali się z germańskim żywiołem ale w przeciwieństwie do Polaków -
        > katolików ich protestanckie serca skłaniały sie ku Niemcom?


        A dlaczego portestanckie Czechy, mialy sie sklaniac ku katolickim Niemcom?


        > przemyślana.. Moze dlatego za kilka dni jadę na weekend do Pragi a
        > nie do Warszawy? Znacie takich, co jeżdzą na piwo do Warszawy? Nie?

        Znamy takich, co jezdza do krakowa na pączki.
        • wujcio44 Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 23.07.09, 16:50
          bmc3i napisał:

          > A dlaczego portestanckie Czechy, mialy sie sklaniac ku katolickim Niemcom?

          Katolickie Niemcy? Protestanckie Czechy? Człowiek uczy się przez całe życie.
          • bmc3i Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 23.07.09, 18:50
            wujcio44 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > A dlaczego portestanckie Czechy, mialy sie sklaniac ku katolickim Niemcom
            > ?
            >
            > Katolickie Niemcy? Protestanckie Czechy? Człowiek uczy się przez całe życie.


            Niemcy sa w znacznej mierze katolickie. W niektorych landach katolicyzm jest
            wrecz wyznaniem dominujacym.

            • panzerviii Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 23.07.09, 19:04
              Bawaria, Badenia, Witembergia i generalnie południe to bastiony
              Katolicyzmu. NAdrenia Westflaia, Brandebudrgia, saksonia to bastiony
              potestantyzmu. No moze wschód pod wpływem komuny jest ateistyczny, w
              kazdym razie ksiąze Saksoni byl nazywany wikarym Rzeszy
              • bmc3i Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 23.07.09, 19:07
                panzerviii napisał:

                > Bawaria, Badenia, Witembergia i generalnie południe to bastiony
                > Katolicyzmu. NAdrenia Westflaia, Brandebudrgia, saksonia to bastiony
                > potestantyzmu. No moze wschód pod wpływem komuny jest ateistyczny, w
                > kazdym razie ksiąze Saksoni byl nazywany wikarym Rzeszy


                nawet jednak w landach zachodnich, koscioly katolickie sa w niemal kazdej
                miejscowosci.


                • cie778 Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 24.07.09, 13:28
                  bmc3i napisał:

                  > panzerviii napisał:
                  >
                  > > Bawaria, Badenia, Witembergia i generalnie południe to bastiony
                  > > Katolicyzmu. NAdrenia Westflaia, Brandebudrgia, saksonia to bastiony
                  > > potestantyzmu. No moze wschód pod wpływem komuny jest ateistyczny, w
                  > > kazdym razie ksiąze Saksoni byl nazywany wikarym Rzeszy
                  >
                  > nawet jednak w landach zachodnich, koscioly katolickie sa w niemal kazdej
                  > miejscowosci.

                  Bo to były różne kraje i państwa z różną dominującą religią - tyle że Niemcy w
                  okresie o którym mowa (przed 2 wojną światową) były akurat na końcu okresu
                  kształtowania przez pruską (czyli m.in. protestancką) kulturę i w dodatku
                  protestanckich krajów było znacznie więcej. Współczesne obrazki wprowadzają błąd
                  bo pomijają cały utracony przez Niemcy wschód - ztcp głównie proterstancki.
                  Czechy natomiast były całkowicie ukształtowane przez kulturę austriacką
                  (katolicką) i przed II wśw były krajem katolickim.

                  pozdrawiam
                  jasiol
                  • bmc3i Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 24.07.09, 13:34
                    cie778 napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > panzerviii napisał:
                    > >
                    > > > Bawaria, Badenia, Witembergia i generalnie południe to bastiony
                    > > > Katolicyzmu. NAdrenia Westflaia, Brandebudrgia, saksonia to bastion
                    > y
                    > > > potestantyzmu. No moze wschód pod wpływem komuny jest ateistyczny,
                    > w
                    > > > kazdym razie ksiąze Saksoni byl nazywany wikarym Rzeszy
                    > >
                    > > nawet jednak w landach zachodnich, koscioly katolickie sa w niemal kazdej
                    > > miejscowosci.
                    >
                    > Bo to były różne kraje i państwa z różną dominującą religią - tyle że Niemcy w
                    > okresie o którym mowa (przed 2 wojną światową) były akurat na końcu okresu
                    > kształtowania przez pruską (czyli m.in. protestancką) kulturę i w dodatku
                    > protestanckich krajów było znacznie więcej. Współczesne obrazki wprowadzają błą
                    > d
                    > bo pomijają cały utracony przez Niemcy wschód - ztcp głównie proterstancki.
                    > Czechy natomiast były całkowicie ukształtowane przez kulturę austriacką
                    > (katolicką) i przed II wśw były krajem katolickim.
                    >

                    Kazdy kto chociaz troche orientuje sie w historii powszechnej, wie jakie bylo
                    znaczenie np. pokoju westfalskiego, i orientuje sie w zasadach religijnych nim
                    stanowionych oraz konsekwencjami tego dla współczesnej mapy wyznaniowej Niemiec,
                    liczac w ta wspolczesnosc rowniez lata 30-te XX wieku.

      • awprawo Re: mądrzy Czesi. Tchórze? Nie - realiści 29.07.09, 14:23
        > przemyślana.. Moze dlatego za kilka dni jadę na weekend do Pragi a
        > nie do Warszawy?

        To własnie przez takich jak ty Polska nie jest taka jak powinna
        być...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka