06.01.10, 21:04
Od początków grudnia byłem przy kilkunastu paśnikach w lasach w bezpośrednim
i dalszym /około 30 km/ sąsiedztwie Bydgoszczy. Każdego roku paśniki były
pełne karmy /siano, warzywa, owoce, sól/. W tym roku wszystkie te paśniki są
przeraźliwie puste. Wniosek: -zwierzęta pierwsze padły ofiarą oszczędności
wprowadzonych przez ? Właśnie przez kogo? I najgorsze, że nie mogą się o nic
upomnieć.
Obserwuj wątek
    • rozczarowana-torunianka Re: Paśniki 07.01.10, 22:25
      no tak, los zwierząt nikogo nie obchodzi:(

      A może powinieneś zgłosić to do jakiegoś Urzędu. Wyczytałam, że o paśniki dbają
      Koła Łowieckie. Jest to chyba słuszne zobowiązanie.

      Ja dokarmiam tylko ptaki na swoim balkonie, chociaż sąsiadka z dołu kiedyś
      przyszła o to z pretensjami.
      • semeon Re: Paśniki 08.01.10, 00:26
        Dzięki, że na Twój głos można zawsze liczyć w naprawdę istotnych sprawach.
        Rozmawiałem z leśnikami, ale nie mogę powtórzyć co mówili ponieważ już by ze mną
        więcej nie rozmawiali.
        • swiniopas6 Re: Paśniki 08.01.10, 00:41
          A pocosmy sie tam szwendali okolo tych pasnikow?
          Moze by jakas sarenke, taka piekna Bambi o oczkach lzawych
          zamordowac? Albo zajaczka puchatego mlotkiem przez lepek walnac?
          (ja tak kiedys zrobilem gdy mi uciekal na przednich lapkach w krzyz
          postrzelony). Chodzimy na klus czy tez mordujemy zwierzatka legalnie?
          • semeon Re: Paśniki 08.01.10, 15:14
            Broń cie Panie Boże, nawet marnej rybki nie potrafię wyłowić z
            wody. Wszelkie formy zabijania istot żywych są mi kompletnie obce
            chociaż jaroszem nie jestem. Są to moje obowiązkowe /dla zdrowia/
            marsze, ostatnio nawet z użyciem kijków.
            • swiniopas6 Re: Paśniki 08.01.10, 15:50
              No to chwala Bogu. Sam widzialem wczoraj w miejscu co nie widzialo
              sniegu od calej generacji w Londynie, jak para damsko-meska poruszala
              sie po nabrzezach Tamizy z uzyciem kijkow narciarskich jakby byli w
              Norwegii. Swoje to juz zesmy wymordowali, poczynajac od mamutow.
              Teraz nalezy zajac sie konserwacja zwierzatek pozostalych przy zyciu.
              • semeon Re: Paśniki 08.01.10, 18:12
                Długo nie mogłem się przekonać do owych kijków, chyba ze dwa lata,
                ale jak już zacząłem to praktycznie stwierdzam, że to naprawdę coś
                dobrego, czasami mnie tylko posądzają, że narty gdzieś zgubiłem, ale
                wtedy odpowiadam, że ukradli. Niestety paśniki nadal puste.
                Wczoraj oglądałem kolejny. A zima trzyma.
        • rozczarowana-torunianka Re: Paśniki 08.01.10, 22:26
          > Dzięki, że na Twój głos..

          staram się, chociaż jestem z tego nielubianego tu miasta, sorry - miasteczka:)
          Pozdrawiam. Mrozy idą podobno siarczyste więc niech lepiej ci leśnicy się ruszą...
          • semeon Re: Paśniki 08.01.10, 22:42
            Z tym miasteczkiem to "lekka" przesada. Jedno jest pewne, gdyby inni torunianie
            i torunianki byli Twojego "pokroju" to sądzę, że dużo bardziej prawdopodobne
            byłoby utworzenie dwu-miasta /ty razem bez cudzysłowu/.
    • yanko1 Re: Paśniki 08.01.10, 20:24
      Kędzierzyn-Koźle: Dokarmianie zwierząt zimą zostawmy myśliwym
      Grażyna Kosubek

      2009-01-13 00:01:00

      Zimą zaczynamy myśleć o dokarmianiu naszych "mniejszych braci".
      Litość budzą przebywające na siarczystym mrozie dzikie zwierzęta.
      Tymczasem leśnicy apelują o rozwagę w tym temacie.

      - Apelujemy o to, by zwierząt nie dokarmiać na własną rękę. Panująca
      zima nie jest jeszcze tak dotkliwa, żeby nie potrafiły same znaleźć
      pożywienia - mówi Janusz Foltys z Nadleśnictwa Kędzierzyn.

      Nie zawsze świadomie dokarmiamy zwierzęta, bo czasem wyrzucone
      resztki jedzenia stają się przysmakiem lisów a nawet dzików.
      Niezabezpieczone odpadki zwabiają nieproszonych gości. - Mieliśmy na
      terenie miasta przypadek dzika, który dopraszał się o jedzenie.
      Potrafił podejść do ludzi i wyrywać siatki z rąk - przestrzega
      Foltys.

      Przesolone i niejednokrotnie zepsute pokarmy leżące w pobliżu
      śmietnika powodują choroby, a czasem i śmierć nieostrożnych
      łasuchów. Ludzkie jedzenie nie zawsze wychodzi na zdrowie
      zwierzakom, choć jest łatwiej dostępne. Tradycyjne menu zakopane
      jest pod warstwą śniegu - pędy roślin, kasztany, żołędzie i pędraki.
      Także cienkie gałązki, które zostają po przycince, są przysmakiem
      saren i jeleni. Dlatego chronione są przed roślinożercami szkółki
      leśne. W pobliżu tych miejsc nie mogą stać lizawki i paśniki.
      Przykładem jest teren byłego pożarzyska, gdzie dopiero kilka lat
      temu drzewa "uciekły zwierzynie sprzed pyska".

      Za dokarmianie dzikich zwierząt odpowiadają koła łowieckie pod
      nadzorem nadleśnictwa. Myśliwi nie robią tego bezinteresownie, bo za
      przepracowane godziny mają dodatkowe limity odstrzałów. W paśnikach
      jesienią wykładane są marchew i ziemniaki, a zimą siano i
      sianokiszonka. Jest to też sposób na odciągnięcie zwierząt od upraw
      rolnych.

      - Nie można zimą dawać zwierzętom warzyw, bo przemarznięte
      powodowałyby rozstrój żołądka -tłumaczy Józef Płaczek z koła
      łowieckiego "Azoty".

      Koło gospodaruje na obszarze 5 tys. hektarów. Co roku przeznacza na
      dokarmianie ok. 60 ton ziemniaków, 18 ton marchwi, 56 kostek siana,
      23 beloty sianokiszonki i 100 kg soli z mikroelementami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka