Dodaj do ulubionych

Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 20:41
Czas najwyższy, żeby różnej maści biurwy zaczęły ponosić konsekwencje swoich
biurwowych decyzji. Tylko kto takie prawo pwrowadzi? K***a k****e łba nie
urwie. Ręce opadają.
Obserwuj wątek
    • Gość: ziuta Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 23:11
      powinni beknąć urzedasy
    • Gość: Maren Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: 212.122.214.* 04.02.04, 06:23
      Niektórzy już [w tragiczny sposób] zaczęli ponosic konsekwencje

      miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,1897339.html
      Zadowolony jesteś?
      • oti Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane 04.02.04, 11:03
        trzeba gościu rozróżnić zwyczajny bandytyzm od odpowiedzialności karnej,
        materialnej i wszelakiej innej za swoją nie kompetencję, a może celowe
        działanie ???

        Skarb Państwa powinien zwolnić majątek, wypłacić odsetki oraz pokryć stratę
        związaną z utratą rynków zbytu oraz zysków przewidywanych przy rozpoczęciu
        modernizacji w 2000r, a urzędasy - począwszy od naczelstwa na bruk i do końca
        życia komornik na pensji.

        Biurkowe śmierdziele - ludzie sobie rekawy wyrywają a te gnidy jedna bezmyślna
        decyzją wszytko niszcza
      • Gość: piotr Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.proxy.lucent.com 04.02.04, 13:33
        Tak jak pisal(a) oti, trzeba rozroznic bandycki napad od normalnego pociagniecia
        do odpowiedzialnosci biurwy, ktora udu-pia firme bo akurat rano poklocila sie z
        psiapsiolka o jakas bzdure i ma zly humor. To jest ktoras z kolei firma
        rozlozona na lopatki przez bezkarnosc urzedasow. Jakby tak mieli bat na d*** w
        postaci powaznych konsekwencji to kontrole sakrbowe nie trwalyby miesiacami,
        podczas ktorych "jasnie urzedas kontroler(ka)" prawie mieszka w firmie i
        dezorganizuje prace.
        Zycze kontroli skarbowej w twojej firmie (jesli takowa masz) to zrozumiesz co to
        jest i skonczysz z demagogia.
    • carton Bezkarne niszczenie firm 04.02.04, 07:35
      Kolejna firma, którą skarbówka z zapałem niszczyła... Czy ktoś poniesie
      kosekwencje służbowe? Na 99% nie...
    • mirek-radziejow Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane 04.02.04, 11:29
      Będzie im trudno wrócić na rynek. Powinni walczyć o zadośćuczynienie.
      Niby wszystko okey - skarb państwa odda,ale kiedy...
      Przecież za takowymi decyzjami stali konkretni urzędnicy.
      Panie Ministrze trzeba ich poszukać i takich numerów już nie będzie.
    • Gość: kujawiak Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.alfa.pl / *.alfa.pl 04.02.04, 14:04
      Wszystkie wasze wypowiedzi swiadczą jakimi jesteście laikami w zakresie prawa
      podatkowego.Widać ,że nie wiecie kto je kreuje, ponadto zabieracie głos w
      sprawie o której nie macie zielonego pojęcia i wieszacie psy na ludziach,
      którzy działali zgodnie z prawem a nie wg swojego uznania.
      • carton Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane 04.02.04, 14:25
        Gość portalu: kujawiak napisał(a):

        > Wszystkie wasze wypowiedzi swiadczą jakimi jesteście laikami w zakresie
        prawa
        > podatkowego.Widać ,że nie wiecie kto je kreuje, ponadto zabieracie głos w
        > sprawie o której nie macie zielonego pojęcia i wieszacie psy na ludziach,
        > którzy działali zgodnie z prawem a nie wg swojego uznania.

        Ale chyba nie chcesz powiedzieć, że te wszystkie doniesienia o chorym prawie
        podatkowym oraz częstych, cokolwiek dziwnych i bezkarnych działaniach
        urzędników skarbówki, to nieprawda?
        I jeszcze jedno - piszesz: "Wszystkie wasze wypowiedzi swiadczą jakimi
        jesteście laikami w zakresie prawa podatkowego". Wcale nie trzeba być
        ekspertem w tej dziedzinie, żeby przekonać się jak skarbówki potrafią
        potraktować uczciwego podatnika...
      • Gość: fin Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.atr.bydgoszcz.pl 04.02.04, 14:31
        Gość portalu: kujawiak napisał(a):

        > sprawie o której nie macie zielonego pojęcia i wieszacie psy na ludziach,
        > którzy działali zgodnie z prawem a nie wg swojego uznania.

        A Twoja wypowiedz swiadczy, że z logicznym myśleniem u Ciebe krucho.
        Bo skoro to samo prawo jest inaczej interpretowane w różnych częsciach Polski
        (na wlasnej skórze zetknąłem się z tym kilka razy) to własnie znaczy, że
        urzędnicy działają według własnego widzimisię a nie według prawa.
        Pozdr
        • Gość: kujawiak Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.alfa.pl / *.alfa.pl 04.02.04, 14:45
          Zapewniam ćię ,że z logicznym myśleniem u mnie jest w porządku. Fakt, że prawo
          jest interpretowane różnie w każdej części Polski to nie wina urzędników, ale
          ustawodawcy, który nie potrafił stworzyć jednolitych w interpretacji przepisów.
          A tej odmiennej interpretacji prawa najczęściej dokonują NSA a potem to winni
          urzędnicy,
          • Gość: Radziejów Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 15:09
            Kujawiak - fachowiec zapewne urzędnik skarbowy. Uderz w stół...
            Od 1939 do 1989 też zgodnie z ówczesnym prawem wszyscy działali/przepraszam -
            nie wszyscy/. O samochodach p.Kluski też było w wykładni...
            • Gość: kujawiak Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.alfa.pl / *.alfa.pl 04.02.04, 21:48
              Po pierwsze nie jestem urzędnikiem skarbowym. Patrzę na sprawe bez nadmiaru
              emocji i staram się ją ocenić obiektywnie. A samochody Panu Klusce
              zabezpieczyła nasza armia a nie służby skarbowe.
              Pozdrawiam
          • Gość: fin Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.atr.bydgoszcz.pl 04.02.04, 15:25
            Gość portalu: kujawiak napisał(a):

            > Zapewniam ćię ,że z logicznym myśleniem u mnie jest w porządku.

            Tak jak i u pozostałych urzędników ;))))
            A słyszałes wasc o czyms takim jak wykładnia przepisów? I to powinien robić
            wysoki urzędnik np. minster. A z NSA to dopiero odległa bajka. Mogłbym podać
            przykłady przepisów podatkowych, które przez kilka lat były inaczej
            interpretowane w Bydgoszczy a inaczej w Warszawie (i NSA nic do tego nie miał).
            Dlaczego tak było? A to już każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie.
            Pewnie ktos miał z tego korzysć.
            • Gość: Maren Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: 212.122.214.* 04.02.04, 18:28
              Pozwólcie, że pod postem fin'a wyraże swoją opinię na wypowiedzi kolegów.

              1. OTI: "trzeba gościu rozróżnić zwyczajny bandytyzm od odpowiedzialności
              karnej, materialnej i wszelakiej innej za swoją nie kompetencję, a może celowe
              działanie?" - jak widać niektórzy tak pojmują sprawidliwość wymierzaną na
              pracownikach aparatu podatkowego. Chyba nie powiesz mi, że cos zapalnego
              zostało wrzucone do domu państwa K., ponieważ mieli tapetę a nie płytki na
              ścianach???

              2. Kujawiak niestety ma rację. Urzędnicy nie kreują prawa podatkowego. To, że
              istnieja rozbieżności w interpretacji przepisu, nie jest zasługa urzędników, a
              zagmatwanego prawa. Jeśli nawet NSA mają z tym problemy...

              3. Carton: "Ale chyba nie chcesz powiedzieć, że te wszystkie doniesienia o
              chorym prawie podatkowym oraz częstych, cokolwiek dziwnych i bezkarnych
              działaniach urzędników skarbówki, to nieprawda?" - z tym pierwszym się zgodzę,
              z tym drugim to nie takie oczywiste, że wszyscy urzędnicy działają dziwnie i
              bezkarnie. Uogólniasz facet.
              "Wcale nie trzeba być ekspertem w tej dziedzinie, żeby przekonać się jak
              skarbówki potrafią potraktować uczciwego podatnika..." - że to niby prezes Byd-
              Meat???

              4. Fin: "Mogłbym podać przykłady przepisów podatkowych, które przez kilka lat
              były inaczej interpretowane w Bydgoszczy a inaczej w Warszawie" - to ja bym
              chętnie poznał takie przepisy...

              A poza tym to, o czym rozmawiamy, niedawno już było

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=9951321&a=9951321
              Pozdrawiam
              • Gość: Dziobak Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 22:17
                Facet nie mieszaj gangsterów i morderców z zakładem Byd-Meat.
                Wszyscy winni tylko nie urzędnicy. Jeszcze długo urzędnicza brać...
                Skąd my to znamy.
                • Gość: Maren Re: Bydgoskie Zakłady Mięsne uratowane IP: 212.122.214.* 04.02.04, 22:22
                  A gdzie ich mieszam, bo okulary mi sie zapodziały...???
              • carton Do Marena 05.02.04, 07:05
                Gość portalu: Maren napisał(a):
                [..]
                > 3. Carton: "Ale chyba nie chcesz powiedzieć, że te wszystkie doniesienia o
                > chorym prawie podatkowym oraz częstych, cokolwiek dziwnych i bezkarnych
                > działaniach urzędników skarbówki, to nieprawda?" - z tym pierwszym się
                zgodzę,
                > z tym drugim to nie takie oczywiste, że wszyscy urzędnicy działają dziwnie i
                > bezkarnie. Uogólniasz facet.

                A gdzie ja napisałem WSZYSCY URZĘDNICY?! Przekręcasz facet.

                > "Wcale nie trzeba być ekspertem w tej dziedzinie, żeby przekonać się jak
                > skarbówki potrafią potraktować uczciwego podatnika..." - że to niby prezes
                Byd-
                > Meat???

                "Że to niby" śmieszne miało być...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka