09.11.06, 10:15
zaliczyłam wczoraj w pracy i trzyma mnie do dziś i oboawaiam się, że będzie
jeszcze długo trzymał. I najgorsze jest to, że nawet nie bardzo dokładnie
mogę sie tu wyżalić, bo cholerawie kto to z roboty może czytać i na ile mnie
zidentyfikuje. Dość, że z dnia na dzień zachciało mi się bardzo zmienić
robotę. A tu, cholera cieżka, nawet na to widoków nie mam.
W ogóle ostatnio prawie wszystko mnie wkurwia, a dodatkowo wkurwia mnie to,
że prawie wszystko mnie wkurwia. I spirala się nakręca. I nie mam bladego
pojęcia co z tym fantem zrobić
Obserwuj wątek
    • askazbielan Re: wkurw 09.11.06, 10:21
      Ej, a może to jakiś zarazliwy wkurw? Bo ja mam dokładnie te same objawy!
      Wkurwienie permanentne.

      • karmilla Re: wkurw 09.11.06, 10:22
        I też nie wiesz, co z tym fantem zrobic?
        • askazbielan Re: wkurw 09.11.06, 10:32
          chyba się upiję ;-)
          tak
          na pewno się upiję !
          • karmilla Re: wkurw 09.11.06, 10:40
            a ja sie kurwa mać nawet upić nie moge :///
            zresztą i tak upijam się na smutno, tudziez na trzeźwo
            • askazbielan Re: wkurw 09.11.06, 10:42
              wlasnie, mam takie cos sie ze czasem upic nie moge! pije, wlewam w siebie driny
              i jestem trzezwa jak swinia. teraz upijam sie winem, troche gazowanym, odbija
              się po tym ,ale przynajmniej dziala. Wodka na mnie nie dziala, piwo tez nie.
              Myslalam ze tylko ja mam "upijanie sie na trzezwo" ...
              • karmilla Re: wkurw 09.11.06, 10:47
                ja stresy odreagowuje w kuchni. Znaczy uwielbiam gotować, tyle, że musze mieć
                wtedy kuchnie do wyłączej swojej dyspozycji, a to tez mi się zdarza nieczęsto.
                Ale jak mi wyjdzie co dobrego, to lepszy sposób na odstresowanie się niż
                alkohol. Tylko potem, jak się w ciuchy nie mogę zmieścić, to kolejny powód do
                stresu. I znów ten samonapędzający się wkurw ;//
    • rzemyk72 Re: wkurw 09.11.06, 11:23
      karmilla napisała:

      > zaliczyłam wczoraj w pracy i trzyma mnie do dziś i oboawaiam się, że będzie
      > jeszcze długo trzymał. I najgorsze jest to, że nawet nie bardzo dokładnie
      > mogę sie tu wyżalić, bo cholerawie kto to z roboty może czytać i na ile mnie
      > zidentyfikuje. Dość, że z dnia na dzień zachciało mi się bardzo zmienić
      > robotę. A tu, cholera cieżka, nawet na to widoków nie mam.
      > W ogóle ostatnio prawie wszystko mnie wkurwia, a dodatkowo wkurwia mnie to,
      > że prawie wszystko mnie wkurwia. I spirala się nakręca. I nie mam bladego
      > pojęcia co z tym fantem zrobić


      u mnie taka sytuacja to już normalka - czasami jeszcze reaguje, ale zwykle
      zaczyna mi to zwisać i robie dalej swoje
      • karmilla Re: wkurw 09.11.06, 11:34
        tja, tylko że ja się wkurwiłam na to, że pół pracy wie o moich prywatnych
        sprawach, o których uznałam, że musi wiedizeć jedna konkretna osoba. Bo ogólen
        warunki pracy to od zawsze mie wkurwiały i nauczyłam się już z tym życ.
        • rzemyk72 Re: wkurw 09.11.06, 13:09
          w takim razie ta osoba ma baaaaardzo długi język i należałoby jej go przyciąć
          • karmilla Re: wkurw 09.11.06, 13:14
            co nie sprowadzi nijak amnezji na osoby, które wiedzą, czego wiedizeć nie
            powinny. Ale pomysł wart rozważenia
    • niuniaspadi Re: wkurw 09.11.06, 13:44
      Też szukam nowej pracy. Ale nikt mnie cholera nie chce. I tkwię w miejscu. Ale nie poddaję się i szukam dalej. Może za 50 lat :)?
      • karmilla Re: wkurw 09.11.06, 13:50
        a co umiesz? i dzie szukasz?
        bo ja na razie to tylko myślę. Ale przynajmniej wiem, że od samego myślenia
        nowa praca do mnie nie przyjdzie ;-)
    • niuniaspadi Re: wkurw 09.11.06, 13:59
      Szukam w swoim wyuczonym zawodzie. Odwalam prasówkę, internet, wysyłam aplikacje. Wszystkim znajomym i nie, mówię, że szukam pracy i takie tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka