krzysztofbajar
06.08.10, 13:14
Przechodząc ostatnio obok byłego już kina Polonia łza zakręciła się w mym oku.
Otóż budynek kina został zburzony. Czy naprawdę takie miejsca, jak nierentowne
kina, które dla wielu, którzy do nich chodzili za młodu, to miejsca wyjątkowe
- muszą być burzone lub przerabiane na lumpeksy? Może się mylę, ale wydaje mi
się, że w żadnym innym mieście nic takiego nie mialo by miejsca. Ale ponoć
chcemy być europejską stolicą kultury...