rambo1987 Most Królowej Jadwigi polecam 02.12.06, 12:41 fajna książeczka 3 tomy - ciężko ją dostać no chyba, że w antykwariacie..ale polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Most Królowej Jadwigi polecam 13.12.06, 00:17 rambo1987 napisała: > fajna książeczka 3 tomy - ciężko ją dostać no chyba, że w antykwariacie..ale > polecam. < Tak, fajnie sie czyta, wszystko takie bliskie i znane; mam tu na mysli ulice, place, miejsca w Bydgoszczy. Mam ja w domu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Czym jest czas? 13.12.06, 00:31 Dzisiaj dostalam paczuszke, a w niej ksiazke (dobrze jest miec kogos, kto dba o to, aby bylo zawsze cos dobrego do poczytania) - S.W.Hawkinga "Krotka historia czasu", czytal ja ktos moze? Czas jest tez glownym "bohaterem" Czarodziejskiej Gory T.Manna. Czy czas mozna odwrocic? Czy rzeczy moglyby w wiecznosci nastepowac jedne po drugich, a w nieskonczonosci jedne obok drugich? Jak z zalozeniami, ze istnieje wiecznosc i nieskonczonosc pogodzic istnienie we wszechswiecie odleglosci, ruchu, zmiany? Czym jest wiecznosc, czym nieskonczonosc? Eh......, zycie, durna balalajka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Traktat o łuskaniu fasoli 18.01.07, 00:58 Własnie skonczyłem czytać najnowszą prozę Wiesława Mysliwskiego "Traktat o łuskaniu fasoli". Ta ksiązka, to najlepsza rzecz, jaką ostatnio czytałem. Jest to monolog bohatera, skierowany do tajemniczego przybysza, w ciagu jednego dnia. Podczas wspólnego łuskania fasoli mężczyzna dokonuje bilansu swego życia, opowiada o dzieciństwie, młodości, wojnie, życiu na obczyżnie. Jest to taka próba przeniknięcia sensu ludzkiego losu, nieco metafizyczna i piękna. W rozmaitych recenzjach tej książki pojawia się pytanie, kim jest ów słuchający, ów nieznajomy przybysz. Skłaniam się ku teorii, że jest to śmierć. Czytałem tę książkę długo, smakowałem ją. Na pewno przeczytam ją jeszcze parę razy. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Traktat o łuskaniu fasoli 23.01.07, 00:17 zinekk napisał: > Własnie skonczyłem czytać najnowszą prozę Wiesława Mysliwskiego "Traktat o > łuskaniu fasoli". Ta ksiązka, to najlepsza rzecz, jaką ostatnio czytałem. Jest > to monolog bohatera, skierowany do tajemniczego przybysza, w ciagu jednego dnia > . > Podczas wspólnego łuskania fasoli mężczyzna dokonuje bilansu swego życia, > opowiada o dzieciństwie, młodości, wojnie, życiu na obczyżnie. Jest to taka > próba przeniknięcia sensu ludzkiego losu, nieco metafizyczna i piękna. > > > W rozmaitych recenzjach tej książki pojawia się pytanie, kim jest ów słuchający > , > ów nieznajomy przybysz. Skłaniam się ku teorii, że jest to śmierć. > > Czytałem tę książkę długo, smakowałem ją. Na pewno przeczytam ją jeszcze parę > razy. Polecam.< Tak, slyszalam, ze taka ksiazka sie ukazala, ale niestety nie czytalam jej. Dobrze, ze o niej napisales, bo teraz to "spawdzona" ksiazka i widze, ze warto przeczytac. Dzieki. Ja teraz zabralam sie za J.Joyce´a, no, czyta sie super!! Od czasu do czasu, w przerwach czytuje sobie jedno z dwunastu opowiadan Strindberga. Przeczytalam ostatnio sztuke T.Williamsa, ale trudno go dostac, te jedna udalo sie jakos, musze ruszyc na poszukiwania nastepnych. W ogole, zauwazylam, ze ostatnio ciagnie mnie literatura angielskojezyczna, a jak ja w cos "wdepne" to siedze dlugo i skrupulatnie, az mi sie znudzi :-) (n.p. rok spedzilam z literatura skandynawska i nie zaluje, ciekawie jest tam troche pogrzebac) Co bedziesz teraz czytal? Zinekk, na forum to chyba tylko my czytamy ;-PP Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Traktat o łuskaniu fasoli 23.01.07, 16:31 ojro1 napisała: > Zinekk, na forum to chyba tylko my czytamy ;-PP hmmm. chyba to nie jest prawda. Wydaje mi się, że luci też czyta, może nawet więcej od Was, bo brakuje mu czasu na pisanie;) A ja czytam Wasze streszczenia, aby być na bieżąco;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Traktat o łuskaniu fasoli 01.02.07, 23:47 rozczarowana-torunianka napisała: > Wydaje mi się, że luci też czyta, może nawet > więcej od Was, bo brakuje mu czasu na pisanie;) < Kto to jest Luci? > A ja czytam Wasze streszczenia, aby być na bieżąco;)< Oj, Torunianko, na biezaco to ze mna nie bedziesz; bardziej "biezacy" jest juz chyba Zinekk :-) Sadze, ze czytasz wiecej, niz te Zinka, czy moje sporadyczne wtracenia tutaj ;-PP, poza tym - kazdy czyta "swoja" literature, do roznych czytelnikow przemawia rozny styl, inny jezyk, i wiele takich. Ja nie "zdaje" dokladnie i sukcesywnie relacji, co czytam i ile (n.p. nigdy nie pisze o literaturze tzw. zawodowej, czyli non-fiction), tylko czasami napisze o czyms, jak mi sie zrobi po temu ochota lub mam troche czasu ;-) Lubie tez posluchac, co czytaja inni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Tego sie nie tańczy 08.02.07, 11:42 Pozyczyłem ostatnio od znajomych, tom opowiadań Janusza Głowackiego pt. Tego sie nie tańczy. Niektóre z nich zostały sfilmowane, np. Polowanie na muchy. Proza zaskakuje szczególną narracją, zmysłem obserwacji. Jest tu ukazany przełom lat 60, 70 i 80, bowiem wtedy te opowiadania miały swoją premierę. Fajowe :) Ojro, jesli lubisz Głowackiego, to polecam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Tego sie nie tańczy 20.02.07, 23:27 zinekk napisał: > Pozyczyłem ostatnio od znajomych, tom opowiadań Janusza Głowackiego pt. Tego si > e > nie tańczy. Niektóre z nich zostały sfilmowane, np. Polowanie na muchy. Proza > zaskakuje szczególną narracją, zmysłem obserwacji. Jest tu ukazany przełom lat > 60, 70 i 80, bowiem wtedy te opowiadania miały swoją premierę. Fajowe :) > > Ojro, jesli lubisz Głowackiego, to polecam.< Mam te ksiazke w domu, ale czeka nie przeczytana na swoja kolej; Glowacki jest o.k. Ja pare dni temu kupilam 2 tomy (z 10) "Dziennikow" (czy moze "Pamietnikow"?) Th.Manna, jej!, jakie opasle cegly ;-) Ukazaly sie dopiero w 2005 r., poniewaz Mann zastrzegl w testamencie, ze mozna je wydac dopiero 50 lat po jego smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Mann 20.02.07, 23:56 Obok licznych pozycji, które ostatnio czytam, bohatersko brnę przez Doktora Faustusa - Th. Manna. Tym razem przeczytam tę książkę do końca. Zaczynałem kilka razy. Jestem na sto sześćdziesiatej drugiej stronie i barokowa narracja, tudzież sposób wyrażania mysli autora, przyswajam juz z pełną świadomością. A ksiązka ta niełatwa jest do czytania, natomiast zaczyna \życ swoim pieknem w mojej głowie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Mann 23.02.07, 00:50 zinekk napisał: > Obok licznych pozycji, które ostatnio czytam, bohatersko brnę przez Doktora > Faustusa - Th. Manna. Tym razem przeczytam tę książkę do końca. Zaczynałem kilk > a > razy. Jestem na sto sześćdziesiatej drugiej stronie i barokowa narracja, tudzie > ż > sposób wyrażania mysli autora, przyswajam juz z pełną świadomością. A ksiązka t > a > niełatwa jest do czytania, natomiast zaczyna \życ swoim pieknem w mojej głowie.< Mann! Powiem aksjomatycznie: nie ma, a przynajmniej wsrod czytajacych, osoby, ktora nie uznawalaby wielkosci tego pisarza. Odstawiam gerundiva, apozycje i takie inne, by po raz n-ty wyrazic swoj zachwyt dla slowa, tego pisanego, czy tego mowionego! Nalezaloby slowo zaliczyc do cudow swiata! A gramatyka to orgia dla zmyslow ;-) Parafrazujac Kukiza, powiem tak: bo bez slowa nie ma nic... (choc to przeciez takie oczywiste!) A do poduchy dzisiaj poczytam Hugo Clausa (pisarz belgijski), zobacze co tam u niego slychac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Czytanie 23.02.07, 19:41 Droga Ojro ! Ja czytam, staram sie czytać duzo książek itd. Mam totalne braki i luki w klasyce, jest tyle książek, które powinienem przeczytać..Nie znam Hugo Klausa, tego belgijskiego pisarza. Prawdopodobnie przeczytałem o wiele mniej książek niż Ty, ale czytam i bede czytał, bo to kocham. Ty, w porównaniu ze mna prawdopodobnie jestes w "ekstraklasie" czytających, ale pocieszam sie tym, że lepiej jest czytać, niż oglądać seriale i pić wódkę. I tą drogą będę podążał. Niezłomnie :) Fajnie, że jest ten wątek. Nie wiedziałbym, że istnieje Hugo Klaus. No, a teraz juz wiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Czytanie 23.02.07, 20:29 zinekk napisał: > Droga Ojro ! > > > Ja czytam, staram sie czytać duzo książek itd. Mam totalne braki i luki w > klasyce, jest tyle książek, które powinienem przeczytać..Nie znam Hugo Klausa, > tego belgijskiego pisarza. Prawdopodobnie przeczytałem o wiele mniej książek ni > ż > Ty, ale czytam i bede czytał, bo to kocham. < Nigdy tak nie mow! ;-) A dlaczego? Bo nie mozesz wiedziec, ile ja czytam, wiec nie ma zadnego realnego punktu odniesienia. Moze czytasz o caly kosmos wiecej, niz ja? Kto to wie? > Ty, w porównaniu ze mna > prawdopodobnie jestes w "ekstraklasie" czytających,< Przesadzasz dzisiaj piatkowo; mam tak samo braki w klasyce, jak kazdy (ciekawa jestem, czy jest ktos, kto powie: przeczytalam(-em) cala klasyke, nie mam wiec co czytac z klasyki? ;-P) > ale pocieszam sie tym, że > lepiej jest czytać, niż oglądać seriale i pić wódkę. I tą drogą będę podążał. > Niezłomnie :) Fajnie, że jest ten wątek. Nie wiedziałbym, że istnieje Hugo > Klaus. No, a teraz juz wiem. > > > Pozdrawiam.< H.Claus (prywatnie maz Sylwii Kristell, aktorki), chyba najlepszy wspolczesny pisarz belgijski. W Polsce ukazala sie jego cudowna ksiazka "Caly smutek Belgii" (moze uda Ci sie gdzies dostac?) Gdybym nie miala do czynienia z j.niderlandzkim, byc moze tez nie znalabym go :-) Pozdrowki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Czytanie 23.02.07, 23:09 Właściwie masz rację. Ja nie wiem ile Ty przeczytałaś, Ty nie wiesz ile ja. Mam natomiast takie braki, że myslę o tym, że pewnie wszyscy czytali o wiele więcej. O Klausie postaram sie znależć cos w internecie, poszukam jakichś ksiązek, recenzji. Jak zwykle musiałem wtrącić cos w poście o wódce, straszna jest ta moja maniera, lecz walczę z nią-bo ani to smieszne, ani ładne. Tym bardziej w kulturalnym wątku o literaturze. Za stary juz jestem na takie teksty, kto wie, może zaczne pisać bez wtretów gimnazjalno-slangowych? Kto wie, kto wie... Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Czytanie 23.02.07, 23:37 zinekk napisał: > Właściwie masz rację. Ja nie wiem ile Ty przeczytałaś, Ty nie wiesz ile ja. Mam > natomiast takie braki, że myslę o tym, że pewnie wszyscy czytali o wiele więcej < Jak Ty z tej strony ciagniesz kota za ogon, to powiem tak: ja czesto mysle - w zasadzie to co ja takiego przeczytalam?! Nigdy nie przeczytam tyle, ile bym chciala, i miotam sie, co wziac najpierw, a co moze troche jeszcze poczekac. Mysle jednak, ze lepiej miec swiadomosc "brakow", niz nadymac sie i oglaszac wszem i wobec, ze "lyknelo" sie (tu nie ma zadnej aluzji do wodki) wszystko ;-P > O Klausie postaram sie znależć cos w internecie, poszukam jakichś ksiązek, > recenzji.< Poszukaj, warto! > Jak zwykle musiałem wtrącić cos w poście o wódce, straszna jest ta > moja maniera, lecz walczę z nią-bo ani to smieszne, ani ładne.< Z wodka, czy maniera walczysz? > może zaczne pisać bez wtretów gimnazjalno-slangowych? Kto wie, kto wie...< Potrafisz pisac ladnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Czytanie 24.02.07, 00:09 Ojro, ja walcze i z wódką i z manierą. Jakoś to, że mam troche oleju w głowie, a obok tego potrafię wypic morze alkoholu, zawsze mi imponowało. Bo w koncu alkoholik, to przecież ktos leżacy w rowie, a nie inteligent. Przestało mi imponować, gdy sięgnałem bruku. No, ale to temat z innej beczki... Dziekuję za miłe słowa, dotyczące składania przeze mnie słówek. Masz rację, osoba z siebie zadowolona, to pierwszy kandydat do cofania się, stania w miejscu, braku rozwoju. I dotyczy to wszystkich dziedzin, nie tylko czytania. Dobranoc i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Herman Bang 27.02.07, 23:34 zinekk napisał: > Ojro, ja walcze i z wódką i z manierą. Jakoś to, że mam troche oleju w głowie, > a > obok tego potrafię wypic morze alkoholu, zawsze mi imponowało. Bo w koncu > alkoholik, to przecież ktos leżacy w rowie, a nie inteligent. Przestało mi > imponować, gdy sięgnałem bruku. No, ale to temat z innej beczki...< Zawsze mnie zastanawialo, coz takiego ktos moze "widziec" w wodce? Przeciez to ma ohydny smak! Dlaczego pic cos, co nie smakuje? Czy celem jest tylko upicie sie? Sa przeciez trunki o lepszym smaku, czy moze sie myle? > Dziekuję za miłe słowa, dotyczące składania przeze mnie słówek. Masz rację, > osoba z siebie zadowolona, to pierwszy kandydat do cofania się, stania w > miejscu, braku rozwoju. I dotyczy to wszystkich dziedzin, nie tylko czytania. > A ja dzisiaj bylam w ksiegarni i zamowilam sobie ksiazke Hermana Banga (nareszcie ukazala sie ta, na ktora juz dlugo czekam). Gdyby Skandynawia mowila jednym jezykiem, nauczylabym sie go, a tak to jestem rozerwana miedzy dunskim a norweskim, bo te dwa kraje mnie najbardziej interesuja; no, jeszcze Islandia :-) H.Bang - zachwycal sie nim Th.Mann, zwany jest tez dunskim Czechowem, niektorzy mowia o nim, ze to taki E.von Keyserling w tonacji mollowej. Jak sie Tobie chce, poszukaj, na pewno cos z jego prozy ukazalo sie w Polsce; J.Iwaszkiewicz uwielbial Danie, byl tez tlumaczem lit. dunskiej, przelozyl H.Banga "Przy drodze" (wlasnie te ksiazke odbiore jutro), Andersena i S.Kierkegaarda na j.polski. Warto poszperac w ksiazkach pisarzy skandynawskich ;-) Co Ty masz akurat na warsztacie? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Mann i Dick 28.02.07, 00:43 Z literatury skandynawskiej czytalem Głód, oraz Błogosławieństwo Ziemi Knuta Hamsuna. Szczególnie Błogosławieństwo Ziemi zrobiło na mnie wrażenie. Przyroda, dzika i nieokiełznana, intensywnośc jej opisów i zmaganie się człowieka z zyciem. Kiedys do tego powrócę i przeczytam raz jeszcze. Czytam cały czas Manna. Po kawałeczku. Nie ukrywam, że trudno się czyta Faustusa, o wiele bardziej, niż Czarodziejską Górę. Wząłem równiez ponownie opowiadania Phillipa Dicka. To dla mnie geniusz s-f. Był chory na schizofrenie i to wpłynęło znacząco na jego pisanie. To nie jest typowy pisarz sf, nazwałbym jego ksiązki filozoficznymi, w takim ubranku elektroniczno, komputerowym. Pisuje zawsze o tym, że to co widzimy, nie jest rzeczywistym tym, co naprawde istnieje. I opisuje biednego człowieka, który oszukiwany przez percepcję, własny mózg i społeczne nawyki, żyje pozbawiony wiedzy, kim i czym właściwie jest. Nie jest to proza optymistyczna, ale pasjami lubie to czytac. Specyfikę filmu Matrix nie wymyslili bracia Wachowscy, tylko Dick już pół wieku temu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk P.S. 28.02.07, 00:46 Wódka jest okropna, ale w Polsce łatwiej jest pic wódkę, niz Whisky, bo tania. Z popijania wódki powstało kilka dobrych ksiązek i mnóstwo złych, oraz wiele niepotrzebnych zgonów. Brr, no to tyle o alkoholu.. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Irving Stone 28.03.07, 00:30 Ostatnio zacząłem czytać książkę Irving'a Stone p.t. "Pasje utajone, czyli życie Zygmunta Freuda". Ten amerykański pisarz zasłynął jako twórca powieści biograficznych, miedzy innymi van Gogha, Michała Anioła, Jacka Londona. Biografię Freuda czyta się łatwo i przyjemnie, choć nie jest to "czytadło". Polecam wszystkim, nawet tym, którzy czytują jedynie codzienne gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Loebl 23.04.07, 23:25 Pamietam, że wypozyczyłem kiedys ksiązkę B. Loebla. Opisywała mały osrodek wczasowy i intrygę kryminalną z Hippisami w roli głównej. Zajrzałem na strone domową Loebla i teraz wiem, że był to " Dom Wampirów". Chcę wrócić do tej książki bo miała mazurski klimat i była dekadencka. Byc może wszystko to mi sie wydaje, a ksiązka juz mnie tak nie ujmie. Czytałem ją w liceum, a było to dawno. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Ksiazki bliskie 23.06.07, 00:11 Czytam obecnie ksiazke mojego przyjaciela z liceum :-) Dziwne, a zarazem fajne uczucie, gdy czyta sie slowa, ktore w jakims sensie sa znane, zwroty, ktore uzywalismy razem, rozpoznaje sie opisywane miejsca i ludzi, i duzo wiecej mozna wyczytac miedzy wierszami, niz postronny czytelnik... To podobnie, jak ogladac kogos na scenie lub w filmie, kogos znanego prywatnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Ksiazki bliskie 23.06.07, 00:37 czasami pewnie za wiele można wyczytać;) a ja już nawet z forum nie mogę nic odczytać więc idę sobie spać Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Dramaty 18.07.07, 01:30 Henryk Ibsen to byl madry czlowiek! ;-) Urywek z jego "Upiorow": Pastor Manders (erschüttert und mit leiser Stimme) - Sollte dies der Gewinn des schwersten Kampfes sein, den ich jemals gekämpft habe? Frau Alving - Nennen Sie es lieber Ihre kläglichste Niederlage. Pastor Manders - Nein, Helene, es war der größte Sieg meines Lebens; der Sieg über mich selbst. Frau Alving - Es war ein Verbrechen an uns beiden. Moze ktos zna niemiecki (na pewno!) i chcialby sie pobawic w tlumacza? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 18.07.07, 10:59 No ja mogę przetłumaczyć kto bierze udział w tym dialogu: a mianowicie: Pastor Manders i Pani Alving;) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Dramaty 18.07.07, 23:30 rozczarowana-torunianka napisała: > No ja mogę przetłumaczyć kto bierze udział w tym dialogu: > a mianowicie: > Pastor Manders i Pani Alving;)< Poczatek dobry i rokujacy niezaprzeczalnie dobre perspektywy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 19.07.07, 00:24 :))) Rozumiem, że, jak to jest w zwyczaju, mogę spocząć na laurach po tych rokowaniach;) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Dramaty 24.07.07, 02:40 rozczarowana-torunianka napisała: > :))) > Rozumiem, że, jak to jest w zwyczaju, mogę spocząć na laurach po tych rokowania > ch;)< Nic z tych rzeczy! Nalezy jeszcze bardziej zakasac rekawy. Pochwaly powinny mobilizowac :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 24.07.07, 21:16 > Nic z tych rzeczy! > Nalezy jeszcze bardziej zakasac rekawy. OK. Ale chwilowo, z powodu upałów, nie mam czego zakasać;) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Dramaty 25.07.07, 23:37 rozczarowana-torunianka napisała: > > Nic z tych rzeczy! > > Nalezy jeszcze bardziej zakasac rekawy. > > OK. Ale chwilowo, z powodu upałów, nie mam czego zakasać;)< Zakasac to mozna tez spodnie, badz spodnice ;-P Sie, Wacpanno, nie wykrecaj ;-) A poza tym zrobilo sie chlodniej... Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 27.07.07, 22:47 lily.in.the.west napisała: > Zakasac to mozna tez spodnie, to mnie akurat nie dotyczy;) > badz spodnice ;-P to może robić podkasana muza;) > Sie, Wacpanno, nie wykrecaj ;-) > A poza tym zrobilo sie chlodniej... ale wciąż za ciepło na rękawy do zakasywania;) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Ksiazki bliskie 18.07.07, 01:34 rozczarowana-torunianka napisała: > czasami pewnie za wiele można wyczytać;)< Nigdy jednak wiecej ponad rzeczywistosc i fantazje ... ;-P > a ja już nawet z forum nie mogę nic odczytać więc idę sobie spać< To dobry pomysl, tez tak zrobie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Socjalizm bez ściemniania 23.02.07, 10:16 Pracuję właśnie nad broszurą, która mam nadzieję otworzy ludziom oczy na to, co odp.... socjaliści. Bazuje na badaniach naukowych, statystykach, różnych sondażach itp. a więc nie jest jakimś tam biciem piany. Każdy kto jest zainteresowany jej otrzymaniem BEZPŁATNIE w formie elektronicznej i ewentualnym powielaniem w celu udostępnienia innym, niech pisze na maila skory@wp.pl. Broszura powinna być gotowa do połowy marca. WZNIEĆMY REWOLUCJĘ LIBERALNĄ!!! Socjaliści won od naszych pieniędzy! Odpowiedz Link Zgłoś