• rambo1987 Most Królowej Jadwigi polecam 02.12.06, 12:41
      fajna książeczka 3 tomy - ciężko ją dostać no chyba, że w antykwariacie..ale
      polecam.
      • ojro1 Re: Most Królowej Jadwigi polecam 13.12.06, 00:17
        rambo1987 napisała:

        > fajna książeczka 3 tomy - ciężko ją dostać no chyba, że w antykwariacie..ale
        > polecam. <

        Tak, fajnie sie czyta, wszystko takie
        bliskie i znane; mam tu na mysli ulice,
        place, miejsca w Bydgoszczy.
        Mam ja w domu :-)
        • ojro1 Czym jest czas? 13.12.06, 00:31
          Dzisiaj dostalam paczuszke, a w niej ksiazke
          (dobrze jest miec kogos, kto dba o to, aby
          bylo zawsze cos dobrego do poczytania) -
          S.W.Hawkinga "Krotka historia czasu", czytal ja
          ktos moze?
          Czas jest tez glownym "bohaterem" Czarodziejskiej
          Gory T.Manna.
          Czy czas mozna odwrocic?
          Czy rzeczy moglyby w wiecznosci nastepowac jedne
          po drugich, a w nieskonczonosci jedne obok drugich?
          Jak z zalozeniami, ze istnieje wiecznosc i nieskonczonosc
          pogodzic istnienie we wszechswiecie odleglosci, ruchu,
          zmiany?
          Czym jest wiecznosc, czym nieskonczonosc?

          Eh......, zycie, durna balalajka :-)
          • zinekk Traktat o łuskaniu fasoli 18.01.07, 00:58
            Własnie skonczyłem czytać najnowszą prozę Wiesława Mysliwskiego "Traktat o
            łuskaniu fasoli". Ta ksiązka, to najlepsza rzecz, jaką ostatnio czytałem. Jest
            to monolog bohatera, skierowany do tajemniczego przybysza, w ciagu jednego dnia.
            Podczas wspólnego łuskania fasoli mężczyzna dokonuje bilansu swego życia,
            opowiada o dzieciństwie, młodości, wojnie, życiu na obczyżnie. Jest to taka
            próba przeniknięcia sensu ludzkiego losu, nieco metafizyczna i piękna.


            W rozmaitych recenzjach tej książki pojawia się pytanie, kim jest ów słuchający,
            ów nieznajomy przybysz. Skłaniam się ku teorii, że jest to śmierć.

            Czytałem tę książkę długo, smakowałem ją. Na pewno przeczytam ją jeszcze parę
            razy. Polecam.
            • ojro1 Re: Traktat o łuskaniu fasoli 23.01.07, 00:17
              zinekk napisał:

              > Własnie skonczyłem czytać najnowszą prozę Wiesława Mysliwskiego "Traktat o
              > łuskaniu fasoli". Ta ksiązka, to najlepsza rzecz, jaką ostatnio czytałem. Jest
              > to monolog bohatera, skierowany do tajemniczego przybysza, w ciagu jednego
              dnia
              > .
              > Podczas wspólnego łuskania fasoli mężczyzna dokonuje bilansu swego życia,
              > opowiada o dzieciństwie, młodości, wojnie, życiu na obczyżnie. Jest to taka
              > próba przeniknięcia sensu ludzkiego losu, nieco metafizyczna i piękna.
              >
              >
              > W rozmaitych recenzjach tej książki pojawia się pytanie, kim jest ów
              słuchający
              > ,
              > ów nieznajomy przybysz. Skłaniam się ku teorii, że jest to śmierć.
              >
              > Czytałem tę książkę długo, smakowałem ją. Na pewno przeczytam ją jeszcze parę
              > razy. Polecam.<

              Tak, slyszalam, ze taka ksiazka sie ukazala, ale
              niestety nie czytalam jej. Dobrze, ze o niej napisales,
              bo teraz to "spawdzona" ksiazka i widze, ze warto przeczytac.
              Dzieki.

              Ja teraz zabralam sie za J.Joyce´a, no, czyta sie super!!
              Od czasu do czasu, w przerwach czytuje sobie jedno z
              dwunastu opowiadan Strindberga.
              Przeczytalam ostatnio sztuke T.Williamsa, ale trudno go
              dostac, te jedna udalo sie jakos, musze ruszyc na poszukiwania
              nastepnych.
              W ogole, zauwazylam, ze ostatnio ciagnie mnie literatura
              angielskojezyczna, a jak ja w cos "wdepne" to siedze
              dlugo i skrupulatnie, az mi sie znudzi :-)
              (n.p. rok spedzilam z literatura skandynawska i nie zaluje,
              ciekawie jest tam troche pogrzebac)

              Co bedziesz teraz czytal?
              Zinekk, na forum to chyba tylko my czytamy ;-PP
              • rozczarowana-torunianka Re: Traktat o łuskaniu fasoli 23.01.07, 16:31
                ojro1 napisała:

                > Zinekk, na forum to chyba tylko my czytamy ;-PP

                hmmm. chyba to nie jest prawda. Wydaje mi się, że luci też czyta, może nawet
                więcej od Was, bo brakuje mu czasu na pisanie;)

                A ja czytam Wasze streszczenia, aby być na bieżąco;)
                • ojro1 Re: Traktat o łuskaniu fasoli 01.02.07, 23:47
                  rozczarowana-torunianka napisała:

                  > Wydaje mi się, że luci też czyta, może nawet
                  > więcej od Was, bo brakuje mu czasu na pisanie;) <

                  Kto to jest Luci?

                  > A ja czytam Wasze streszczenia, aby być na bieżąco;)<

                  Oj, Torunianko, na biezaco to ze mna nie bedziesz;
                  bardziej "biezacy" jest juz chyba Zinekk :-)
                  Sadze, ze czytasz wiecej, niz te Zinka, czy moje
                  sporadyczne wtracenia tutaj ;-PP, poza tym - kazdy
                  czyta "swoja" literature, do roznych czytelnikow
                  przemawia rozny styl, inny jezyk, i wiele takich.
                  Ja nie "zdaje" dokladnie i sukcesywnie relacji,
                  co czytam i ile (n.p. nigdy nie pisze o literaturze tzw.
                  zawodowej, czyli non-fiction), tylko czasami napisze
                  o czyms, jak mi sie zrobi po temu ochota lub mam troche
                  czasu ;-)
                  Lubie tez posluchac, co czytaja inni :-)
                  • zinekk Tego sie nie tańczy 08.02.07, 11:42
                    Pozyczyłem ostatnio od znajomych, tom opowiadań Janusza Głowackiego pt. Tego sie
                    nie tańczy. Niektóre z nich zostały sfilmowane, np. Polowanie na muchy. Proza
                    zaskakuje szczególną narracją, zmysłem obserwacji. Jest tu ukazany przełom lat
                    60, 70 i 80, bowiem wtedy te opowiadania miały swoją premierę. Fajowe :)




                    Ojro, jesli lubisz Głowackiego, to polecam.


                    Pozdrawiam
                    • ojro1 Re: Tego sie nie tańczy 20.02.07, 23:27
                      zinekk napisał:

                      > Pozyczyłem ostatnio od znajomych, tom opowiadań Janusza Głowackiego pt. Tego
                      si
                      > e
                      > nie tańczy. Niektóre z nich zostały sfilmowane, np. Polowanie na muchy. Proza
                      > zaskakuje szczególną narracją, zmysłem obserwacji. Jest tu ukazany przełom lat
                      > 60, 70 i 80, bowiem wtedy te opowiadania miały swoją premierę. Fajowe :)
                      >
                      > Ojro, jesli lubisz Głowackiego, to polecam.<

                      Mam te ksiazke w domu, ale czeka nie przeczytana
                      na swoja kolej; Glowacki jest o.k.

                      Ja pare dni temu kupilam 2 tomy (z 10) "Dziennikow"
                      (czy moze "Pamietnikow"?) Th.Manna, jej!, jakie opasle cegly ;-)
                      Ukazaly sie dopiero w 2005 r., poniewaz Mann zastrzegl
                      w testamencie, ze mozna je wydac dopiero 50 lat po jego
                      smierci.

                      • zinekk Mann 20.02.07, 23:56
                        Obok licznych pozycji, które ostatnio czytam, bohatersko brnę przez Doktora
                        Faustusa - Th. Manna. Tym razem przeczytam tę książkę do końca. Zaczynałem kilka
                        razy. Jestem na sto sześćdziesiatej drugiej stronie i barokowa narracja, tudzież
                        sposób wyrażania mysli autora, przyswajam juz z pełną świadomością. A ksiązka ta
                        niełatwa jest do czytania, natomiast zaczyna \życ swoim pieknem w mojej głowie.


                        Pozdrawiam
                        • ojro1 Re: Mann 23.02.07, 00:50
                          zinekk napisał:

                          > Obok licznych pozycji, które ostatnio czytam, bohatersko brnę przez Doktora
                          > Faustusa - Th. Manna. Tym razem przeczytam tę książkę do końca. Zaczynałem
                          kilk
                          > a
                          > razy. Jestem na sto sześćdziesiatej drugiej stronie i barokowa narracja,
                          tudzie
                          > ż
                          > sposób wyrażania mysli autora, przyswajam juz z pełną świadomością. A ksiązka
                          t
                          > a
                          > niełatwa jest do czytania, natomiast zaczyna \życ swoim pieknem w mojej
                          głowie.<

                          Mann! Powiem aksjomatycznie: nie ma, a przynajmniej wsrod
                          czytajacych, osoby, ktora nie uznawalaby wielkosci tego
                          pisarza.
                          Odstawiam gerundiva, apozycje i takie inne, by po raz
                          n-ty wyrazic swoj zachwyt dla slowa, tego pisanego, czy
                          tego mowionego! Nalezaloby slowo zaliczyc do cudow swiata!
                          A gramatyka to orgia dla zmyslow ;-)
                          Parafrazujac Kukiza, powiem tak: bo bez slowa nie ma nic...
                          (choc to przeciez takie oczywiste!)
                          A do poduchy dzisiaj poczytam Hugo Clausa (pisarz
                          belgijski), zobacze co tam u niego slychac ;-)



                          • zinekk Czytanie 23.02.07, 19:41
                            Droga Ojro !


                            Ja czytam, staram sie czytać duzo książek itd. Mam totalne braki i luki w
                            klasyce, jest tyle książek, które powinienem przeczytać..Nie znam Hugo Klausa,
                            tego belgijskiego pisarza. Prawdopodobnie przeczytałem o wiele mniej książek niż
                            Ty, ale czytam i bede czytał, bo to kocham. Ty, w porównaniu ze mna
                            prawdopodobnie jestes w "ekstraklasie" czytających, ale pocieszam sie tym, że
                            lepiej jest czytać, niż oglądać seriale i pić wódkę. I tą drogą będę podążał.
                            Niezłomnie :) Fajnie, że jest ten wątek. Nie wiedziałbym, że istnieje Hugo
                            Klaus. No, a teraz juz wiem.


                            Pozdrawiam.
                            • ojro1 Re: Czytanie 23.02.07, 20:29
                              zinekk napisał:

                              > Droga Ojro !
                              >
                              >
                              > Ja czytam, staram sie czytać duzo książek itd. Mam totalne braki i luki w
                              > klasyce, jest tyle książek, które powinienem przeczytać..Nie znam Hugo Klausa,
                              > tego belgijskiego pisarza. Prawdopodobnie przeczytałem o wiele mniej książek
                              ni
                              > ż
                              > Ty, ale czytam i bede czytał, bo to kocham. <

                              Nigdy tak nie mow! ;-)
                              A dlaczego? Bo nie mozesz wiedziec, ile ja czytam,
                              wiec nie ma zadnego realnego punktu odniesienia.
                              Moze czytasz o caly kosmos wiecej, niz ja?
                              Kto to wie?

                              > Ty, w porównaniu ze mna
                              > prawdopodobnie jestes w "ekstraklasie" czytających,<

                              Przesadzasz dzisiaj piatkowo; mam tak samo braki
                              w klasyce, jak kazdy (ciekawa jestem, czy jest ktos,
                              kto powie: przeczytalam(-em) cala klasyke, nie mam
                              wiec co czytac z klasyki? ;-P)

                              > ale pocieszam sie tym, że
                              > lepiej jest czytać, niż oglądać seriale i pić wódkę. I tą drogą będę podążał.
                              > Niezłomnie :) Fajnie, że jest ten wątek. Nie wiedziałbym, że istnieje Hugo
                              > Klaus. No, a teraz juz wiem.
                              >
                              >
                              > Pozdrawiam.<

                              H.Claus (prywatnie maz Sylwii Kristell, aktorki),
                              chyba najlepszy wspolczesny pisarz belgijski.
                              W Polsce ukazala sie jego cudowna ksiazka "Caly
                              smutek Belgii" (moze uda Ci sie gdzies dostac?)
                              Gdybym nie miala do czynienia z j.niderlandzkim,
                              byc moze tez nie znalabym go :-)

                              Pozdrowki :-)
                              • zinekk Re: Czytanie 23.02.07, 23:09
                                Właściwie masz rację. Ja nie wiem ile Ty przeczytałaś, Ty nie wiesz ile ja. Mam
                                natomiast takie braki, że myslę o tym, że pewnie wszyscy czytali o wiele więcej.
                                O Klausie postaram sie znależć cos w internecie, poszukam jakichś ksiązek,
                                recenzji. Jak zwykle musiałem wtrącić cos w poście o wódce, straszna jest ta
                                moja maniera, lecz walczę z nią-bo ani to smieszne, ani ładne. Tym bardziej w
                                kulturalnym wątku o literaturze. Za stary juz jestem na takie teksty, kto wie,
                                może zaczne pisać bez wtretów gimnazjalno-slangowych? Kto wie, kto wie...



                                Pozdro
                                • ojro1 Re: Czytanie 23.02.07, 23:37
                                  zinekk napisał:

                                  > Właściwie masz rację. Ja nie wiem ile Ty przeczytałaś, Ty nie wiesz ile ja.
                                  Mam
                                  > natomiast takie braki, że myslę o tym, że pewnie wszyscy czytali o wiele
                                  więcej <

                                  Jak Ty z tej strony ciagniesz kota za ogon,
                                  to powiem tak: ja czesto mysle - w zasadzie
                                  to co ja takiego przeczytalam?! Nigdy nie
                                  przeczytam tyle, ile bym chciala, i miotam
                                  sie, co wziac najpierw, a co moze troche jeszcze
                                  poczekac.
                                  Mysle jednak, ze lepiej miec swiadomosc "brakow",
                                  niz nadymac sie i oglaszac wszem i wobec, ze
                                  "lyknelo" sie (tu nie ma zadnej aluzji do wodki)
                                  wszystko ;-P

                                  > O Klausie postaram sie znależć cos w internecie, poszukam jakichś ksiązek,
                                  > recenzji.<

                                  Poszukaj, warto!

                                  > Jak zwykle musiałem wtrącić cos w poście o wódce, straszna jest ta
                                  > moja maniera, lecz walczę z nią-bo ani to smieszne, ani ładne.<

                                  Z wodka, czy maniera walczysz?

                                  > może zaczne pisać bez wtretów gimnazjalno-slangowych? Kto wie, kto wie...<

                                  Potrafisz pisac ladnie :-)
                                  • zinekk Re: Czytanie 24.02.07, 00:09
                                    Ojro, ja walcze i z wódką i z manierą. Jakoś to, że mam troche oleju w głowie, a
                                    obok tego potrafię wypic morze alkoholu, zawsze mi imponowało. Bo w koncu
                                    alkoholik, to przecież ktos leżacy w rowie, a nie inteligent. Przestało mi
                                    imponować, gdy sięgnałem bruku. No, ale to temat z innej beczki...



                                    Dziekuję za miłe słowa, dotyczące składania przeze mnie słówek. Masz rację,
                                    osoba z siebie zadowolona, to pierwszy kandydat do cofania się, stania w
                                    miejscu, braku rozwoju. I dotyczy to wszystkich dziedzin, nie tylko czytania.


                                    Dobranoc i pozdrawiam
                                    • ojro1 Herman Bang 27.02.07, 23:34
                                      zinekk napisał:

                                      > Ojro, ja walcze i z wódką i z manierą. Jakoś to, że mam troche oleju w
                                      głowie,
                                      > a
                                      > obok tego potrafię wypic morze alkoholu, zawsze mi imponowało. Bo w koncu
                                      > alkoholik, to przecież ktos leżacy w rowie, a nie inteligent. Przestało mi
                                      > imponować, gdy sięgnałem bruku. No, ale to temat z innej beczki...<

                                      Zawsze mnie zastanawialo, coz takiego ktos moze
                                      "widziec" w wodce? Przeciez to ma ohydny smak!
                                      Dlaczego pic cos, co nie smakuje?
                                      Czy celem jest tylko upicie sie?
                                      Sa przeciez trunki o lepszym smaku, czy moze sie
                                      myle?

                                      > Dziekuję za miłe słowa, dotyczące składania przeze mnie słówek. Masz rację,
                                      > osoba z siebie zadowolona, to pierwszy kandydat do cofania się, stania w
                                      > miejscu, braku rozwoju. I dotyczy to wszystkich dziedzin, nie tylko czytania.
                                      >

                                      A ja dzisiaj bylam w ksiegarni i zamowilam
                                      sobie ksiazke Hermana Banga (nareszcie ukazala
                                      sie ta, na ktora juz dlugo czekam).
                                      Gdyby Skandynawia mowila jednym jezykiem, nauczylabym
                                      sie go, a tak to jestem rozerwana miedzy dunskim
                                      a norweskim, bo te dwa kraje mnie najbardziej
                                      interesuja; no, jeszcze Islandia :-)
                                      H.Bang - zachwycal sie nim Th.Mann, zwany jest tez
                                      dunskim Czechowem, niektorzy mowia o nim, ze to taki
                                      E.von Keyserling w tonacji mollowej.
                                      Jak sie Tobie chce, poszukaj, na pewno cos z jego
                                      prozy ukazalo sie w Polsce; J.Iwaszkiewicz uwielbial
                                      Danie, byl tez tlumaczem lit. dunskiej, przelozyl
                                      H.Banga "Przy drodze" (wlasnie te ksiazke odbiore
                                      jutro), Andersena i S.Kierkegaarda na j.polski.
                                      Warto poszperac w ksiazkach pisarzy skandynawskich ;-)

                                      Co Ty masz akurat na warsztacie?
                                      • zinekk Mann i Dick 28.02.07, 00:43
                                        Z literatury skandynawskiej czytalem Głód, oraz Błogosławieństwo Ziemi Knuta
                                        Hamsuna. Szczególnie Błogosławieństwo Ziemi zrobiło na mnie wrażenie. Przyroda,
                                        dzika i nieokiełznana, intensywnośc jej opisów i zmaganie się człowieka z
                                        zyciem. Kiedys do tego powrócę i przeczytam raz jeszcze.



                                        Czytam cały czas Manna. Po kawałeczku. Nie ukrywam, że trudno się czyta
                                        Faustusa, o wiele bardziej, niż Czarodziejską Górę.


                                        Wząłem równiez ponownie opowiadania Phillipa Dicka. To dla mnie geniusz s-f. Był
                                        chory na schizofrenie i to wpłynęło znacząco na jego pisanie. To nie jest typowy
                                        pisarz sf, nazwałbym jego ksiązki filozoficznymi, w takim ubranku elektroniczno,
                                        komputerowym. Pisuje zawsze o tym, że to co widzimy, nie jest rzeczywistym tym,
                                        co naprawde istnieje. I opisuje biednego człowieka, który oszukiwany przez
                                        percepcję, własny mózg i społeczne nawyki, żyje pozbawiony wiedzy, kim i czym
                                        właściwie jest. Nie jest to proza optymistyczna, ale pasjami lubie to czytac.
                                        Specyfikę filmu Matrix nie wymyslili bracia Wachowscy, tylko Dick już pół wieku
                                        temu.


                                        Pozdrawiam
                                        • zinekk P.S. 28.02.07, 00:46
                                          Wódka jest okropna, ale w Polsce łatwiej jest pic wódkę, niz Whisky, bo tania. Z
                                          popijania wódki powstało kilka dobrych ksiązek i mnóstwo złych, oraz wiele
                                          niepotrzebnych zgonów.



                                          Brr, no to tyle o alkoholu..
                                          • zinekk Irving Stone 28.03.07, 00:30
                                            Ostatnio zacząłem czytać książkę Irving'a Stone p.t. "Pasje utajone, czyli życie
                                            Zygmunta Freuda". Ten amerykański pisarz zasłynął jako twórca powieści
                                            biograficznych, miedzy innymi van Gogha, Michała Anioła, Jacka Londona.
                                            Biografię Freuda czyta się łatwo i przyjemnie, choć nie jest to "czytadło".
                                            Polecam wszystkim, nawet tym, którzy czytują jedynie codzienne gazety.
                                            • zinekk Loebl 23.04.07, 23:25
                                              Pamietam, że wypozyczyłem kiedys ksiązkę B. Loebla. Opisywała mały osrodek
                                              wczasowy i intrygę kryminalną z Hippisami w roli głównej. Zajrzałem na strone
                                              domową Loebla i teraz wiem, że był to " Dom Wampirów". Chcę wrócić do tej
                                              książki bo miała mazurski klimat i była dekadencka. Byc może wszystko to mi sie
                                              wydaje, a ksiązka juz mnie tak nie ujmie. Czytałem ją w liceum, a było to dawno.


                                              Pozdrawiam
                                              • lily.in.the.west Ksiazki bliskie 23.06.07, 00:11
                                                Czytam obecnie ksiazke mojego przyjaciela
                                                z liceum :-)
                                                Dziwne, a zarazem fajne uczucie, gdy czyta
                                                sie slowa, ktore w jakims sensie sa znane,
                                                zwroty, ktore uzywalismy razem, rozpoznaje sie
                                                opisywane miejsca i ludzi, i duzo wiecej
                                                mozna wyczytac miedzy wierszami, niz postronny
                                                czytelnik...
                                                To podobnie, jak ogladac kogos na scenie lub
                                                w filmie, kogos znanego prywatnie :-)
                                                • rozczarowana-torunianka Re: Ksiazki bliskie 23.06.07, 00:37
                                                  czasami pewnie za wiele można wyczytać;)
                                                  a ja już nawet z forum nie mogę nic odczytać więc idę sobie spać
                                                  • lily.in.the.west Dramaty 18.07.07, 01:30
                                                    Henryk Ibsen to byl madry czlowiek! ;-)

                                                    Urywek z jego "Upiorow":

                                                    Pastor Manders
                                                    (erschüttert und mit leiser Stimme)
                                                    - Sollte dies der Gewinn des schwersten Kampfes
                                                    sein, den ich jemals gekämpft habe?

                                                    Frau Alving
                                                    - Nennen Sie es lieber Ihre kläglichste Niederlage.

                                                    Pastor Manders
                                                    - Nein, Helene, es war der größte Sieg meines Lebens;
                                                    der Sieg über mich selbst.

                                                    Frau Alving
                                                    - Es war ein Verbrechen an uns beiden.


                                                    Moze ktos zna niemiecki (na pewno!)
                                                    i chcialby sie pobawic w tlumacza?
                                                    ;-)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 18.07.07, 10:59
                                                    No ja mogę przetłumaczyć kto bierze udział w tym dialogu:
                                                    a mianowicie:
                                                    Pastor Manders i Pani Alving;)
                                                  • lily.in.the.west Re: Dramaty 18.07.07, 23:30
                                                    rozczarowana-torunianka napisała:

                                                    > No ja mogę przetłumaczyć kto bierze udział w tym dialogu:
                                                    > a mianowicie:
                                                    > Pastor Manders i Pani Alving;)<

                                                    Poczatek dobry i rokujacy niezaprzeczalnie
                                                    dobre perspektywy ;-)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 19.07.07, 00:24
                                                    :)))
                                                    Rozumiem, że, jak to jest w zwyczaju, mogę spocząć na laurach po tych rokowaniach;)
                                                  • lily.in.the.west Re: Dramaty 24.07.07, 02:40
                                                    rozczarowana-torunianka napisała:

                                                    > :)))
                                                    > Rozumiem, że, jak to jest w zwyczaju, mogę spocząć na laurach po tych
                                                    rokowania
                                                    > ch;)<

                                                    Nic z tych rzeczy!
                                                    Nalezy jeszcze bardziej zakasac rekawy.
                                                    Pochwaly powinny mobilizowac :-)

                                                  • rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 24.07.07, 21:16
                                                    > Nic z tych rzeczy!
                                                    > Nalezy jeszcze bardziej zakasac rekawy.

                                                    OK. Ale chwilowo, z powodu upałów, nie mam czego zakasać;)
                                                  • lily.in.the.west Re: Dramaty 25.07.07, 23:37
                                                    rozczarowana-torunianka napisała:

                                                    > > Nic z tych rzeczy!
                                                    > > Nalezy jeszcze bardziej zakasac rekawy.
                                                    >
                                                    > OK. Ale chwilowo, z powodu upałów, nie mam czego zakasać;)<

                                                    Zakasac to mozna tez spodnie,
                                                    badz spodnice ;-P
                                                    Sie, Wacpanno, nie wykrecaj ;-)
                                                    A poza tym zrobilo sie chlodniej...
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: Dramaty 27.07.07, 22:47
                                                    lily.in.the.west napisała:

                                                    > Zakasac to mozna tez spodnie,

                                                    to mnie akurat nie dotyczy;)

                                                    > badz spodnice ;-P

                                                    to może robić podkasana muza;)

                                                    > Sie, Wacpanno, nie wykrecaj ;-)
                                                    > A poza tym zrobilo sie chlodniej...

                                                    ale wciąż za ciepło na rękawy do zakasywania;)
                                                  • lily.in.the.west Re: Ksiazki bliskie 18.07.07, 01:34
                                                    rozczarowana-torunianka napisała:

                                                    > czasami pewnie za wiele można wyczytać;)<

                                                    Nigdy jednak wiecej ponad rzeczywistosc
                                                    i fantazje ...
                                                    ;-P

                                                    > a ja już nawet z forum nie mogę nic odczytać więc idę sobie spać<

                                                    To dobry pomysl, tez tak zrobie :-)


    • skory1 Socjalizm bez ściemniania 23.02.07, 10:16
      Pracuję właśnie nad broszurą, która mam nadzieję otworzy ludziom oczy na to, co
      odp.... socjaliści. Bazuje na badaniach naukowych, statystykach, różnych
      sondażach itp. a więc nie jest jakimś tam biciem piany. Każdy kto jest
      zainteresowany jej otrzymaniem BEZPŁATNIE w formie elektronicznej i ewentualnym
      powielaniem w celu udostępnienia innym, niech pisze na maila skory@wp.pl.
      Broszura powinna być gotowa do połowy marca.
      WZNIEĆMY REWOLUCJĘ LIBERALNĄ!!! Socjaliści won od naszych pieniędzy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka