faraon33 Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 14:28 Mnie ten wywiad przekonuje. Uważam podobnie. Wbijanie gwoździ, niesienie belki - takie są fakty. Jestem ciekaw kiedy będą pisać o Miriam - żonie Jezusa i ich dziecku. Kiedy będzie wolno pisać i mówić w Polsce. To są ciekawe tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
augustianin Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 14:29 Dziękuję gazeto za ten artykuł :) Widzę, że Pan Bóg wysłuchał wczorajsze wielkopiątkowe modlitwy o nawrócenie Żydów. a tak nawiasem do reszty dyskutujących: proszę nie mówić w przypadku Jezusa Chrystusa o "dowodzie naukowym" Naukowy dowód polega na wykazaniu, że coś jest faktem w kontrolowanym środowisku i można ją wykorzystać do udowodnienia powtarzalnych zjawisk, nie jest natomiast odpowiednia do udowadniania prawdziwości twierdzeń o postaciach lub wydarzeniach historycznych. trzeba mówić o dowodzie "prawno-historycznym". alleluja :) Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 14:30 Wielka sprawa! Jakie poruszenie wokół najważniejszego wydarzenia w historii świata. Chrystus Zmartwychwstał, jak Zapowiedział. Wtedy także wiwatowali, gdy dostali jeść, gdy byli uzdrawiani,.. . Potem było, jak zwykle, jak dzisiaj - wybrali Barabasza, mówili, że mają PRAWO,.., ale każdemu z nas kogut zapieje. My jeszcze mamy szansę, bo chrześcijaństwo jest dlatego piękne, że daje nadzieję, do ostatniego tchnienia. Plujcie, plujcie, ale wiedzcie, że Bóg Was, i tak, kocha i oczekuje, bez żadnych warunków, do ostatniej chwili. Wszystkiego dobrego dla prof. Władysława Sinkiewicza, Pani Redaktor,.., a także Opluwaczy. Andrzej Adamski Odpowiedz Link Zgłoś
volvo7000 Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 16:14 W Wielką Sobotę naurągać wierzącym, a w święta się "nażreć" i napić, bo przecież poniedziałek wolny - ot cel "oświeconych" ateistów... Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 16:53 "volvo..", napisałeś wyżej. Spokojnie. Pamiętasz, " nie rzucajcie pereł przed wieprze", lub "kto się o Mnie upomni...". Cieszy wielkie zainteresowanie wywiadem, wspaniałym, tak jakby nie dla czytelników GW , a jednak. To piękne świadectwo człowieka uczonego, prawego, prof Władysława Sinkiewicza. Św Josemaria Escriva wspieraj Profesora. Duch wieje kędy chce. Serdeczności, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
kucyk_trojanski Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 16:40 ababyd napisał: > Wielka sprawa! Jakie poruszenie wokół najważniejszego wydarzenia w historii świ > ata. Chrystus Zmartwychwstał, jak Zapowiedział. Jezus musiał umrzeć,gdyż w przeciwnym razie nie byłoby zbawienia.Czyli bez Judasza i Piłata nie byłoby zbawienia;bez szubienicy i ukrzyżowania nie byłoby zbawienia.... Czyli nie byłoby chrześcijaństwa,czyli nie byłoby umiłowanego dyrektora Tadeusza; nie byłoby też obłudy i hipokryzji...nie byłoby wojen,palenia czarownic,inkwizycji... nie byłoby diabła...nie byłoby czarnych,ani czerwonych...nie byłoby komisji majątkowej (umiłowani cisi albowiem oni ziemię posiądą)...nie byłoby... Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 17:13 Ciekawie w jakiej stajni taki uniwersytet? Nie mieszaj bułek z chlebem. "Błogosławieni cisi..."- poczytaj, przemyśl, bądź mądrym. Z całego serca życzę należytego przeżycia Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
kucyk_trojanski Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 17:40 ababyd napisał: > Ciekawie w jakiej stajni taki uniwersytet? Skoro ze stajenki był dobry to ze stajni jest very well Odpowiedz Link Zgłoś
amirez Naukowiec... 23.04.11, 14:40 Głębokie myśli dręczą pana profesora. Delikatna sugestia co do dalszych rozważań: - czy królowa śniegu zachowała dziewictwo, - co czuł Jaś do Baby Jagi, - czy Czerwony Kapturek chorował na zoofilię, - Śnieżka, i jej ciąża w aspekcie siedmiu krasnoludków. ------------------- Udanych i wiosennych świąt panie profesorze! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
strasznypyknik Re: Naukowiec... 23.04.11, 14:53 amirez napisała: > Głębokie myśli dręczą pana profesora. > Delikatna sugestia co do dalszych rozważań: > - czy królowa śniegu zachowała dziewictwo, > - co czuł Jaś do Baby Jagi, > - czy Czerwony Kapturek chorował na zoofilię, > - Śnieżka, i jej ciąża w aspekcie siedmiu krasnoludków. no i podstawowe pytanie ze "Shreka" - CZY ŻWIREK KRĘCIŁ Z MUCHOMORKIEM ???!!! > ------------------- > Udanych i wiosennych świąt panie profesorze! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: Naukowiec... 23.04.11, 18:40 Hehe, Dobre. W pełni oddaje sens tej całej zabawy w naukowca. Odpowiedz Link Zgłoś
bez.partyjny Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 14:52 Nie ma dowodu na istnienie Chrystusa-ktoś napisał? A jakie są dowody na to, że go nie było? Jestem religijnie niezdecydowany m.in. z tych dwóch powodów. Ale mam pytanie do tych, którzy "w nic nie wierzą"-ateistów czyli: witacie się przez próg lub przechodzicie pod rozkraczonym słupem?A może boicie się, żeby nie zapeszyć: ) Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 15:23 bez.partyjny napisała: > Nie ma dowodu na istnienie Chrystusa-ktoś napisał? > A jakie są dowody na to, że go nie było? A jakie są dowody, że nie było Draculi, Króla Artura i Smoka Wawelskiego? > Jestem religijnie niezdecydowany m.in. z tych dwóch powodów. > Ale mam pytanie do tych, którzy "w nic nie wierzą"-ateistów czyli: witacie się > przez próg lub przechodzicie pod rozkraczonym słupem?A może boicie się, żeby ni > e zapeszyć: ) Jestem ateistą. Witam się zarówno przez próg, jak i nie przez próg. Przechodzę pod rozkraczonym słupem, o ile moja droga wiedzie akurat tamtędy. Nie boję się zapeszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 18:36 bez.partyjny napisała: > Nie ma dowodu na istnienie Chrystusa-ktoś napisał? > A jakie są dowody na to, że go nie było? Fantastycznie, że poruszasz ten temat. Ja również mam już dość tego, że nikt mi nie wierzy kiedy opowiadam, że widziałem krasnoludki. Jakim prawem?! Jakie macie dowody na to, że krasnoludki nie istnieją? lol Odpowiedz Link Zgłoś
chelmiak Odnaleziono ojca Jezusa 23.04.11, 14:54 Tyberiusz Juliusz Abdes Pantera był ojcem Jezusa - patrz wiki. W dzisiejszych czasach nie potrafimy się zgodzić co jest faktem w odniesieniu do wydarzeń bierzących takich jak katastrofa w Smoleńsku. Więc co powiedzieć o czymś co się wydarzyło 2000 lat temu i co opisano sto lat później. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Odnaleziono ojca Jezusa 24.04.11, 04:57 chelmiak napisał: > Tyberiusz Juliusz Abdes Pantera był ojcem Jezusa - patrz wiki. W dzisiejszych czasach > nie potrafimy się zgodzić co jest faktem w odniesieniu do wydarzeń bierzących t > akich jak katastrofa w Smoleńsku. Więc co powiedzieć o czymś co się wydarzyło 2 > 000 lat temu i co opisano sto lat później. !!! Re: Nareszcie odezwał się ktoś,czyli "chelmiak", kto zadał sobie trudu poczytać na temat. Jest na ten temat sporo literatury naukowej, (nie mylić z bajkami pt.Biblie) warto poczytać. Ale podejście dobre. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aatomekzz Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 14:58 niektore osoby myla zupełnie dwa pojęcia Wydaje się im, że osiągają szczyt racjonalizmu wkładając postać Jezusa pomiędzy bajki. Tymczasem to świadczy o ich naukowej ignorancji. Jezus jest postacią historyczną, co do tego nie ma sporu. Biblia jest również na wydziałach historycznych wykorzystywana jako źrodło historyczne - oczywiście trzeba mieć odpowiednią wiedzę, żeby ją odpowiednio "przefiltrować", odzielić symbolikę, kult, od faktów. To, że Jezus nie został nagrany wypasioną komórą i nie ma z nim filmiku na youtube, nie znaczy, że go nie było. Nauki historyczne posługują się nieco innymi narzędziami.... Około 2 tys, lat temu Bliski Wschód przemierzał człowek zwany Jezusem. Zostawił po sobie ślady w źródłach do odczytania do dziś. Oczywiście inną kwestią jest to czy ów człowiek był Synem Bożym? ALe tym już nie zajmuje się biblistyka i historia, ale teologia. Generalnie twierdzenie, że Jezus nie istniał zupełnie świadczy o braku wiedzy i ignorancji. Krótko mówiąc świadczy o tym, że ktoś jest niedouczony. Twierdzeie, że Jezus nie był Synem Bożym - świadczy o tym, że ktoś nie jest chrześcijaniniem, być może, jeśli nie wyznaje innej wiary, taki ktoś jest też niewierzącym, agnostkiem itp. Twierdzenie, że Jezus jest Synem Bożym - świadczy zaś o tym, że ktoś jest zaś chrześcjanienem. Katolikiem, prawosławnym, protestantem. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
chelmiak Jezus na youtube 23.04.11, 15:14 A własnie, że jest filmik z Jezusem na youtube - Jesus Will Survive. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Jezus na youtube 23.04.11, 15:31 Jest jeszcze jeden: www.youtube.com/watch?v=N21N9Zwg3MI Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 17:17 Szacunek, Andrzej Adamski. Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 20:42 aatomekzz napisał: ... Jezus jest postacią historyczną, co do tego nie ma sporu. Czyżby? Ktoś tu jest faktycznie niedouczony. Jakieś do wody, publikacje, konkretne daty czy mamy ci uwierzyć na słowo? Nawet tak zwani apostołowie, którzy rzekomo byli uczniami Jezusa nie są zgodni co do czasów, w których taki ktoś miałby żyć. Najprawdopodobniej żaden z autorów ewangelii nigdy nie spotkał bohatera tych opowieści. Owszem, można uznać, że ktoś taki, lub wielu podobnych było i głosiło jakieś hasła. Hasła, które już wtedy nie były niczym nowym a jedynie którymś z kolei powtórzeniem znanego scenariusza. Podobnie jest z Rohinhoodem. Okazuje się, że takich robinhoodów było wielu i żyli w różnych czasach. Więc raczej chodzi tu o jakąś janosikową ideę a nie o konkretną osobę. Jeśli masz wątpliwości to odszukaj wszystkie ewangelie. Również te, które były przez wieki stopniowo usuwane z biblii bo brzmiały trochę nieprawdopodobnie. Jak opowieści o zabawach młodego Jezusa, który zamieniał swoich braci w kozy :) Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 15:00 Nie znam się na medycynie, ale czy to czegokolwiek dowodzi? Nawet jeśli przyjmiemy,, że jjesteśmy w stanie odtworzyć śmierć kogoś przez 2tys. lat ( w co nie bardzo wierzę) to co to ma być, Nie rzecz w tym czy i jak umarł ktoś, ale o udowodnienie, że był bogiem, a tym być nie mógł, to jakieś bzdury. Albo poproszę o zalążek dowodu, o cokolwiek oprócz nadziei na życie po śmierci Odpowiedz Link Zgłoś
augustianin Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 15:14 Mówicie, że było wielu proroków wtedy i nie wiadomo, czy Jezus był Mesjaszem. Tyle tylko, że Jezus spełnił wszystkie proroctwa o Jego życiu. 1. W swojej Mądrośći Bóg określił "adres" w historii, aby odróżnić swojego Syna, Mesjasza, Zbawcę ludzkości od każdej innej osoby, która będzie żyła w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Uściślenie tego "adresu" znajduje się w Starym Testamencie, dokumencie pisanym w ciągu tysiąca lat i zawierającym ponad 300 nawiązań do Jego przyjścia. Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa szanse spełnienia tylko czterdziestu ośmiu tych proroctw w jednej osobie wyrażają się stosunkiem 1:1017. 2. Co bardziej skomplkowane to fakt, że wszystkie proroctwa dotyczące Mesjasza powstały co najmniej 400 lat przed czasem Jego nadejścia. Niektórzy mogliby zarzucić , że proroctwa te spisane zostały po śmierci Chrystusa i tak sfabrykowane, żeby pasowały do Jego życia. Brzmi to prawdopodobnie aż do momentu, gdy zdacie sobie sprawę, że Septuaginta, grecki przekład hebrajskiego Starego Testamentu, powstała około 150-200 r. przed Chr. Greckie tłumaczenie wskazuje, że między spisaniem proroctw a ich spełnieniem w Chrystusie była co najmniej dwustuletnia przerwa. ( en.wikipedia.org/wiki/Septuagint#Creation_of_the_Septuagint ) 3. Najpierw musimy wrócić do Księgi Rodzaju. Tutaj czytamy pierwsze mesjanistyczne proroctwo. W całym Piśmie Świętym jest tylko jeden człowiek "potomek niewiasty" (por. Rdz 3,15) - wszyscy inni zrodzeni są, jak mówi to Biblia, z nasienia mężczyzny. Ten przyjdzie na świat i zniszczy dzieła Szatana ("zmiażdży mu głowę"). 4. W Księdze Rodzaju Bóg dalej konkretyzuje "adres". Noe miał trzech synów: Sema, Jafeta i Chama. Wszystkie dzisiejsze narody świata mają w nich swój początek. Jednak Bóg, zgodnie z wykazem potomków Noego (por. rozdziały 10 i 11 Księgi Rodzaju), skutecznie wyeliminował dwóch z nich z linii mesjańskiej. Mesjasz miał wyjść z rodu Sema. 5. Po roku 2000 przed Chr. Bóg kazał wyjść Abramowi z Charanu. Wobec niego stał się jeszcze bardziej konkretny, dając do zrozumienia, że Mesjasz będzie jednym z jego potomków. Ludy całej ziemi otrzymają błogosławieństwo poprzez Abrama (por. Rdz 12). Abraham [takie imię otrzymał Abram od Boga na znak przymierza (por. Rdz 17,5) - przyp. red.] spłodził dwóch synów, Izmaela i Izaaka [byli to dwaj najstarsi synowie; po śmierci Sary Abraham ożenił się powtórnie i miał jeszcze sześciu synów (por. Rdz 25,1-2) - przyp. red.]; wielu potomków Abrahama zostało wyeliminowanych, gdy Bóg wybrał jego drugiego syna, Izaaka (por. Rdz 17; 21). 6. Izaak miał dwóch synów, Ezawa i Jakuba; Bóg wybrał linię Jakuba (por. Rdz 28; 35,10-12; Lb 24,17). Jakub miał dwunastu synów, z których powstało dwanaście plemion Izraela. Wtedy Bóg wyróżnił plemię Judy eliminując tym samym pozostałe plemiona izraelskie. A ze wszystkich linii w plemieniu Judy Boski wybór padł na linię Jessego (por. Iz 11,1-5). Można zauważyć, jak zacieśnia się krąg prawdopodobieństwa. 7. Jesse miał ośmioro dzieci. Bóg wyeliminował siedem spośród ośmiu linii potomstwa Jessego (por. 1 Sm 16). Dowiadujemy się, że Syn Boży będzie nie tylko potomkiem niewiasty, z linii Sema, rasy żydowskiej, linii Izaaka, linii Jakuba, plemienia Judy, lecz także z domu Dawida (por. 2 Sm 7,12-16; Jr 23,5). 8. PROROCTWO POCHADZĄCE Z 1012 ROKU PRZED Chr.PRZEPOWIADA (por. Ps 22,17), ŻE JEGO RĘCE I STOPY BĘDĄ PRZEBITE (tzn. będzie ukrzyżowany). OPIS TEN POWSTAŁ 800 LAT PRZED WPROWADZENIEM PRZEZ RZYMIAN KARY UKRZYŻOWANIA. 9. Księga Izajasza dodaje, że będzie On zrodzony z dziewicy (por. Iz 7,14): naturalne narodziny będące rezultatem cudownego poczęcia, co leży poza ludzkimi możliwościami planowania i kontroli. Kilka proroctw zapisanych w Księdze Izajasza i Księdze Psalmów opisuje sytuację społeczną i reakcję, z jaką Syn Boży się spotka: Jego własny lud, Żydzi, odrzuci Go, a wierzyć w Niego będą poganie (por. Iz 8,14; 49,6; 50,6; 52; 53; 60,3; Ps 22,7-8; 118,22). Będzie miał Swego zwiastuna (por. Iz 40,3; Ml 3,1), głos na pustkowiu, tego, który przygotuje drogę Panu - Jana Chrzciciela. ----------- czerpałem z książki "More Than a Carpenter" Josh'a McDowella Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 15:24 To zwykły bełkot z gazetki reklamowej zwanej Biblią Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 05:05 Sądząc po namiętnym pisaniu obronnych komentarzy "augustianin" dużo czyta, niestety same głupoty. Dużo gorsze jest to że pisze i poucza innych. Syndrom katonawiedzenia...? Odpowiedz Link Zgłoś
poganiacz_bydla Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 18:14 Wybacz młody człowieku, ale gdzie w biblii piszą o szatanie? Odpowiedz Link Zgłoś
snowbird1 Naukowiec sie kompromituje 23.04.11, 15:30 Gdyby profesor byl ksiedzem to by jeszcze bylo pol biedy. Ale profesor ksiedzem nie jest i z naukowego punktu widzenia Jezus nie jest w ogole postacia historyczna a profesor uznaje jego istnienie za pewnik i analizuje jego agonie jak by to sie zdarzylo w swiecie fizycznym. Czasem mi sie wydaje, ze caly ten kraj wariuje. Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Datowanie calunu turynskiego. 23.04.11, 15:40 Z przeprowadzonych badan nad wiekiem calunu turynskiego wynika, ze to plotno zostalo wyprodukowane pomiedzy rokiem 1200 a 1300. Byc moze zostalo ono zanieczyszczone ''swiezym'' weglem 14C podczas pozaru w XVI wieku (co moze je nieco odmlodzic), jednak z pewnoscia nie powstalo 2000 lat temu. Przypuszczalna data powstania calunu zbiega sie z jego naglym pojawieniem sie w Europie (poczatek XIV wieku). Czyli przez 1300 lat o calunie nikt nie wiedzial i nagle hokus pokus mamy znikad oryginalne przescieradlo, w ktore byly zawiniete zwloki chrystusa. To jedno. Druga sprawa - egzekucje przez ukrzyzowanie byly w tamtych czasach i w tamtej kulturze czyms powszechnym. Nie podam skali zjawiska, jedno jest pewne Jezus z Nazaretu na pewno nie byl jedynym straconym w ten sposob. Niechby tylko 10% skazancow mialo na tyle troskliwych krewnych, ktorzy po wydaniu ciala przez wladze rzymskie owineli je w calun i zlozyli do grobu, daloby to tysiace calunow, ktore powinny byc znajdowane na tamtym terenie. Tymczasem niczego takiego nie zaobserwowano, tylko jeden jedyny Calun zwany dalej turynskim dotrwal do naszych czasow. Trudno o bardziej naciagana teorie. Czym jest wiec ten artefakt? Jest to calun ''oryginalny'' w tym sensie, ze rzeczywiscie sa na nim krwawe plamy i musial powstac w sposob zblizony do teorii o calunie turynskim (czyli owinieto nim prawdziwe cialo). sadzac po skali sredniowiecznych oszustw handlarzy relikwiami i w ogole stopien zdemoralizowania papiestwa, nie sposob wykluczyc mozliwosci dokonania mordu na przypadkowym czlowieku w celu spreparowania tego typu relikwii. Odpowiedz Link Zgłoś
volvo7000 Re: Datowanie calunu turynskiego. 23.04.11, 16:20 the_rapist napisał: > Druga sprawa - egzekucje przez ukrzyzowanie byly w tamtych czasach i w tamtej k > ulturze czyms powszechnym. Nie podam skali zjawiska, jedno jest pewne Jezus z N > azaretu na pewno nie byl jedynym straconym w ten sposob. Oczywiście, że Jezus nie był pierwszym ukrzyżowanym. Wtedy kamienowano lub nieco później wieszano. A krzyżowano tylko za najcięższe przewinienia. Najbardziej mnie śmieszy, jak "antykatole" się wypowiadają na podstawie czegoś co gdzieś kiedyś przypadkiem zasłyszeli (nie mówię tu konkretnie o the_rapist) i nie wiedzą o co dokładnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
solipiwo Re: Datowanie calunu turynskiego. 23.04.11, 16:49 volvo7000 napisał: > the_rapist napisał: > > Druga sprawa - egzekucje przez ukrzyzowanie byly w tamtych czasach i w ta > mtej k > > ulturze czyms powszechnym. Nie podam skali zjawiska, jedno jest pewne Jez > us z N > > azaretu na pewno nie byl jedynym straconym w ten sposob. > > Oczywiście, że Jezus nie był pierwszym ukrzyżowanym. > Wtedy kamienowano lub nieco później wieszano. A krzyżowano tylko za najcięższe > przewinienia. > > Najbardziej mnie śmieszy, jak "antykatole" się wypowiadają na podstawie czegoś > co gdzieś kiedyś przypadkiem zasłyszeli (nie mówię tu konkretnie o the_rapist) > i nie wiedzą o co dokładnie chodzi. Mylisz się .Krzyżowanie było powszechnym sposobem zadawania śmierci ,szczególnie w rzymskich prowincjach. Wystarczy przeczytać Flawiusza, żeby dowiedzieć się że podczas oblężenia Jerozolimy (70 r) krzyżowano do 500 Żydów dziennie jedynie za próbę opuszczenia miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
depepoz Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 17:03 Straszne, potworne, nie da się tego czytać. Żadne zwierze nie potrafi wymyślać tortur, szybko zabija gdy taka jego potrzeba. Czy jesteśmy pomyłką ewolucji? Odpowiedz Link Zgłoś
eggerger Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 23.04.11, 17:21 Sprawa wiary- każdy ma prawo. Lekarz i naukowiec za kartę choroby/cierpień przyjmuje "całun turyński". Też ma prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
rozsadek.ltd Cierpienie Chrystusa i on sam to fakt historyczny 23.04.11, 17:38 Nie zależy od wiary. Tak po prostu było. Dobrze przedstawia to film świetnego aktora i reżysera Mela Gibsona pt. "Pasja". Odpowiedz Link Zgłoś
eggerger Re: Cierpienie Chrystusa i on sam to fakt history 23.04.11, 17:52 Limited. No właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozsadek.ltd Re: Cierpienie Chrystusa i on sam to fakt history 23.04.11, 19:26 eggerger napisał: > Limited. No właśnie. A co, boli? Odpowiedz Link Zgłoś
eggerger Re: Cierpienie Chrystusa i on sam to fakt history 23.04.11, 19:58 "A co, boli?" Jesteś dla mnie zbyt inteligentny. Nie wiem, kogo pytanie tyczy. Mnie nie boli twój >limited<. Ciebie pewnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 04:19 beka77 napisała: > Któryś za nas cierpiał rany...Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami... ??? >>A szczególnie nad "naukowcami" dla których "całun Turyński" jest dowodem naukowym na podstawie którego głupoty wypisują... Ciekawe czy brał pod uwagę działania bogatego Józefa z Arymatei i jego osobistego lekarza, z którymi spotkał się Jezus przed pojmaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 07:42 Chrystusie. Jeszcze się kiedyś rozsmucę, jeszcze do Ciebie powrócę, Chrystusie. Jeszcze tak strasznie zapłaczę, że przez łzy Ciebie zobaczę, Chrystusie. I taką wielką żałobą będę się żalił przed Tobą, Chrystusie, że duch mój przed Tobą klęknie i wtedy serce mi pęknie, Chrystusie. Julian Tuwim Czy zdążył? My mamy szczęście mieć szansę. Dzisiaj pamiątka Zmartwychwstania. Duchu Święty, oświeć serca i umysły nasze. Wszystkiego dobrego, szczególnie tym, którzy się męczą, Andrzej Adamski. P.S. Dziękuję Profesorze. Odpowiedz Link Zgłoś
augustianin Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 14:55 No właśnie, Tuwim, ile osób podzieli jego los? To jest autentyczna historia: Opowiadał Roman Brandstaetter o jednym ze swoich spotkań z Tuwimem. Obydwaj poeci wybrali się na kawę. - Panie Brandstaetter! - Tuwim zadał pytanie. - Czy Chrystus istniał? - Musiał istnieć - odpowiedział Roman. - To dobre! On musiał istnieć. Może byśmy wypili na to konto - odrzekł Tuwim. Rozmowa potoczyła się dalej. Po kilku godzinach poeci się rozstali. Tuwim wsiadł do "taksówki". Brandstaetter poszedł pieszo. Odpowiedź nawróconego żyda - Brandstaettera musiała mocno zapaść żydowi ateiście - Tuwimowi w sercu. Po przejechaniu kilku metrów polecił kierowcy zatrzymać samochód. Uchylił szybę i krzyknął do przyjaciela: - Panie Romanie, to było bardzo dobre! On musiał istnieć! Tuwim umarł na serce. Roman Brandstaetter był na jego pogrzebie. W trakcie wynoszenia trumny z willi, w której zmarł Tuwim, podszedł do Brandstaettera właściciel zakładu pogrzebowego. - Proszę pana, co ja mam zrobić? Mam tylko trumnę z krzyżem na wieku - powiedział. Mam go zostawić, czy zerwać? Brandsaetetter nic nie odpowiedział. Ktoś za niego zdecydował. Krzyż zerwano. Ale wieko trumny było pokostowane. Został na nim ślad krzyża. Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 20:26 Dziękuję, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxxus Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 19:14 Pamietam wielkie glosy oburzenia na film Melka Gibsona o ukrzyzowaniu, ze za okrutny, ze po co tak eksponowac cierpienia itd. (nawiasem mowiac, mnie akurat fillm, drastyczny rzecz jasna, nie wydawal sie bez sensu drastyczny). A tu prosze, upajanie sie wnikliwymi opisami cierpienia z uzasadnieniem, ze to obiektywna nauka (hmm, calun i inne takie). Chyba niepotrzebne to i przesadne, i bez wyczucia. W innym czasie, w innym miejscu. Nie akceptuje w ogolnie dostepnych mediach szczegolowych scen i opisow cierpienia i okrucienstwa, to nie sa czasy na epatowanie i fascyniowanie /za,dnej sensacji gawiedzi krwia i bolem. Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 24.04.11, 23:14 Człowiek człowiekowi zadaje i dziś śmierć!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Naukowiec o śmierci Chrystusa: Pękło serce 25.04.11, 07:23 Dlatego, że ciągle - w pełni, nie chcemy zrozumieć i przyjąć ewangelicznego myślenia. Jesteśmy kolejny raz w czasie Zmartwychwstania. Czy coś zrozumiemy? Andrzej Adamski Odpowiedz Link Zgłoś
kucyk_trojanski Ewangeliczne myślenie? 25.04.11, 14:24 ababyd napisał: > Dlatego, że ciągle - w pełni, nie chcemy zrozumieć i przyjąć ewangelicznego myś > lenia. Wszystkie te straszne wojny i rzezie w Europie od wieków były przesycone ewangelicznym myśleniem,gdyż odbywały się pomiędzy chrześcijanami,a księża i biskupi błogosławili żołnierzy przed wyruszeniem do walki z innymi chrześcijanami również błogosławionymi przez swoich biskupów...da capo al fine Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Ewangeliczne myślenie? 25.04.11, 15:43 Jeszcze raz. "..ciągle - w pełni, nie chcemy zrozumieć i przyjąć ewangelicznego myślenia. .." Spróbuj zrozumieć, proszę. Z sympatią, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ewangeliczne myślenie? 25.04.11, 17:03 Sprobuj zrozumiec ze mozesz sie mylic w swojej wierze, ze nie masz nic na poparcie swojej wiary poza nia sama, i ze miliardy ludzi podobnie jak ty wierza w objawienie tyle ze zupelnie inne objawienie niz twoje. Z sympatia, ms Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Ewangeliczne myślenie? 25.04.11, 21:40 Prawda jest. Ja mylę się często, co nie wpływa na PRAWDĘ. Z wzajemną sympatią, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
kucyk_trojanski Lepszy poganiacz_bydła 25.04.11, 17:03 ababyd nie przytoczył jeszcze żadnego przykładu,argumentu,dowodu tylko frazesy,banały,slogany,nawoływania "zrozum","proszę","apeluję","szacunek","prawda" i takie tam...Sama pustka...nic oryginalnego,nic własnego tylko słowa,słowa,słowa...cytaty,cytaty,cytaty... Już wolę czytać posty "poganiacza_bydła",bo on chociaż nie jest papugą,ani plastykową lalką,tylko kimś z krwi i kości;ma rozum,emocje,jest żywy... Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Lepszy poganiacz_bydła 25.04.11, 22:01 Ja też lubię"poganiacza..", równie, jak Ciebie. Czy może być coś oryginalniejszego, jak MIŁOŚĆ - Boga i człowieka? Jakie chcesz argumenty, dowody? Mało masz przykładów? Co to są, frazesy, banały, slogany, nawoływania? Jeśli to pustka, to tylko dlatego, że nie potrafię, że jestem szmaciarzem w dawaniu świadectwa. Mówisz, słowa, słowa,. . Masz rację, to forum dyskusyjne, ale ,"Na początku było SŁOWO,... ". Jak zwykle proszę, pokombinuj główką i serduszkiem. Z życzliwością, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
poganiacz_bydla Re: Lepszy poganiacz_bydła 25.04.11, 22:27 Przeczytawszy dwa ostatnie posty czuję sie lekko skonfudowany, więc w danym temacie więcej nie będę się wypowiadał.Chciałem przypomnieć innego profesora, z osiągnięciami bezspornymi, też kardiologa, ministra,...ale niech tam...spoczywa w pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Lepszy poganiacz_bydła 25.04.11, 22:38 Bez względu na profesorów, i takich, jak my, PRAWDA jest. Z szacunkiem, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Lepszy poganiacz_bydła 26.04.11, 01:50 Zgoda: prawda jest, jedna, nie dla kazdego jego prywatna prawda ale uniwersalna, prawda wszystkich. Tyle ze sie roznimy jaka ta prawda i jak do niej dojsc. Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Lepszy poganiacz_bydła 26.04.11, 08:35 Trudno różnić się, np z trzecią zasadą Newtona, a tym bardziej..... . Drogi są różne, ale jeden CEL.Trochę nam w głowach miesza lansowany relatywizm, ale jest na to nasza mądrość, z której warto korzystać. Duch wieje kędy chce. Z sympatią, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Re: Lepszy poganiacz_bydła 27.04.11, 11:24 W obliczu ogromu cierpienia Jezusa z Nazaretu wszelkie uwagi niskiego lotu sa nie na miescu. Chcialbym tylko zauwazyc, ze, podchodzac od strony naukowo-medycznej, opinia owego kardiologa niekoniecznie jest sluszna. Czytalem przed laty w nobliwym The Times wywod dwoch konslutantow anaesteziologow brytyjskich, w ktorym oni wywodza ze Chrystus zmarl na tzw Lactic acidosis. Perwersja owej metody zadawania smierci polega bowiem na tym, ze toczy sie rozpaczliwa walka umierajacego o zycie gdzie sie on podciaga na przebitych ramionach by moc oddychac po czym zmeczony bolem opada na przebite nogi. Ta meke mozna przedluzyc i ja sam sie wychowalem w powojennej Bydgoszczy pod jakims okropnym germanskim oleodrukiem ukrzyzowania. Niemcy, inny mistrzowie w zadawaniu smierci, umiescili tam podporke dla umierajacego ciala, cos w rodzaju kolka pod kroczem. Torturowany mogl wiec sobie w ten sposob na chwile "odpoczac". W sumie jednak owa rozpaczliwa walka o zycie, mimo ze dowolnie ku rozrywce gawiedzi przedluzana owym cuceniem octem, musiala doprowadzic do zmian biochemicznych w organizmie, fachowo nazywanych wlasnie jak wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Lepszy poganiacz_bydła 27.04.11, 15:47 Witam Krzysztofa Roberta. Po zakończeniu męczarni jest czas radosnego Alleluja. Wszystkiego, co dobre w systemie wartości Zmartwychwstania Pańskiego. Podzieliłem się radością naszych kontaktów na forum z moim znajomym "Markiem" Makarewiczem, bratem Rufina. Oprócz radosnego zaskoczenia zaistniała potrzeba nawiązania z Panem kontaktu. Proszę pomyśleć, jak to uczynić? Serdeczności, Andrzej Adamski. Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Re: Lepszy poganiacz_bydła 27.04.11, 19:27 I ja pozdrawiam po-swiatecznie Panie Andrzeju. U mnie pelen dom ludzi do dzisiaj, dlatego dopiero dzis zajrzalem na to Forum. Mlodego Marka pamietam z czasow, gdy sam bylem niewiele starszy. Kontakt do mnie to: swiniopas6@gazeta.pl Skrzynka powinna odbic na moja domene. --------------------------------------------------------- "Dogs look up to you. Cats look down at you. Give me a pig. He just looks you in the eye and sees his equal." (Winston Churchill) Odpowiedz Link Zgłoś
ababyd Re: Lepszy poganiacz_bydła 27.04.11, 20:45 Dziękuję. Informację przekazałem Markowi.Co będzie dalej? Pozdrawiam, AA. Odpowiedz Link Zgłoś
kucyk_trojanski ?! 27.04.11, 13:32 ababyd napisał: > Czy może być coś oryginalniejszego, jak MIŁOŚĆ :)))miłość nie jest oryginalna tylko powszechna,a nawet banalna,bo cóż w "miłości" jest niezwykłego.osobliwego.rzadko spotykanego,wyjątkowego.swoistego...,co? Odpowiedz Link Zgłoś