Dodaj do ulubionych

Czy Dr Lewandowski pije w PSK tak jak pił w ERCE

IP: *.iweb.pl 17.05.02, 23:02
PIŁ pracując w pogotowiu ciągle wiec go nie brońcie studenci Kochani a
Prywinski to wporzo gosc przynajmniej nie kłamie jeśli chodzi o układy Miłej
nocy i dużo zdrowia dla wszystkich
Obserwuj wątek
    • Gość: E.E. Re: Czy Dr Lewandowski pije w PSK tak jak pił w ERCE IP: *.specjal.szpital.lublin.pl 18.05.02, 07:51
      a JAKI TO MA ZWIĄZEK Z POSTEPOWANIEM pANI POSEŁ? Problem nie dotyczy ew
      nietrzezwosci Dr L tylko naduzycia władzy i nbraku kompetencji Dyrektora.
      Twój tekst oprócz tego ze jest noie do sparwdzenia przez postonnych to
      dodatkowo przypomina puente dowcipu o ZSRR ktory odgryzal sie ze "u was to
      murzynów biją"
      E.E.
      ps lekkiego defibrylatora...
    • Gość: maria Re: Czy Dr Lewandowski pije w PSK tak jak pił w ERCE IP: *.bydg.pdi.net 18.05.02, 12:09
      Gość portalu: sanitari napisał(a):

      > PIŁ pracując w pogotowiu ciągle wiec go nie brońcie studenci Kochani a
      > Prywinski to wporzo gosc przynajmniej nie kłamie jeśli chodzi o układy Miłej
      > nocy i dużo zdrowia dla wszystkich


      No to pijany Dariusz Zmyj nie byl wyjatkiem w Strzyzawie.
      Wiecej lekarzy erki pije,jak widac.

      smutne z tym alkoholizmem w pogotowiach ratunkowych.

      maria
      • pit1 Re: Czy Bańkowska pije ? 18.05.02, 13:22
        Gość portalu: maria napisał(a):
        >
        > No to pijany Dariusz Zmyj nie byl wyjatkiem w Strzyzawie.
        > Wiecej lekarzy erki pije,jak widac.
        > smutne z tym alkoholizmem w pogotowiach ratunkowych.

        Pijaństwo jest smutne zawsze i wszędzie.
        A jeszcze gorzej gdy trzeżwa posłanka zachowuje się gorzej niż lekarz ze
        skłonnością do pijaństwa.

        Napisałeś kolego min:
        > Wiecej lekarzy erki pije,jak widac<.

        Co widać? Co zobaczyłeś?
        Nawet niewierny św.Tomasz musiał się przekonać zanim uwierzył, a tobie anonimowa
        informacja w internecie wystarcza ?


        • Gość: fin Re: Czy Bańkowska pije ? IP: *.atr.bydgoszcz.pl 18.05.02, 13:37
          pit1 napisał(a):

          > Co widać? Co zobaczyłeś?
          > Nawet niewierny św.Tomasz musiał się przekonać zanim uwierzył, a tobie
          > anonimowa informacja w internecie wystarcza ?

          I tu się w pełni zgadzam. W temacie posłanka-lekarz pojawiło się na tym forum mnóstwo osób (a
          raczej ników), nigdy przedten tu niewidzianych. Dziwne, że piszą z bardzo niewielkiej ilosci
          adresów. (ze szczególnym uwzględnieniem iweb.pl). Ktos tu nie po raz pierwszy zreszą
          wykorzystuje forum do prywatnych porachunków.

          Dzisiejsze GW (ogólnopolska) podtrzymuje wszystkie zarzuty. No i dr Prywiński już inaczej spiewa
          (cyt: "Nie jest prawdą, że już podjąłem decyzję o rozwiązaniu kontraktu z lekarzem").
          Sprawa stała się już głosna i niewątpliwie rzuca złe swiatło na panią poseł. A ta nie dementuje
          ani nie prostuje podanych przez GW informacji. To także o czyms swiadczy.
          Pozdr
          • bator1 Re: Czy Bańkowska pije ? 18.05.02, 13:49
            Mała poprawka fin, może to nie "Prywiński inaczej śpiewa" tylko gazeta używa
            innych cytatów? A dlaczego miał rozwiązać kontrakt z lekarzem albo sie
            wystraszyć akurat wczoraj, skoro cały incydent miał miejsce tydzień temu a
            gazeta opisała go po pieciu dniach? Miał chyba dosyc czasu na taką decyzję?

            Wczoraj na forum wypowiadał sie syn Prywińskiego który poinformował że jego
            ojciec wysłał dwa dni temu faks z wyjaśnieniami do redakcji ale jakoś do dziś
            nie mogę nic z tego pisma odnaleźć na łamach GW. Może leży ono w tym samym
            koszu co jakiś list od Bańkowskiej? (Dla scisłości: jestem jak najdalej od
            sympatii do tej pani).

            Akurat autorka tego redakcyjnego przeboju znana jest ze swoich błyskotliwych
            relacji z egzaminów na AM kilka lat temu. Była wówczas pierwsza: opisała
            egzamin zanim się rozpoczął, To chyba taka sobie gwarancja
            rzetelności. "Wypadek" jednak niewiele ją nauczył, skoro całkiem niedawno
            kolejna jej ofiara musiała grozić sądem, żeby wymóc na redakcji to, czego
            wymaga od każdego pisma prawo prasowe.

            Nie twierdzę, że w szpiatalu nie stało się nic nagannego. Bronię się tylko
            przed narzucaniem wizji świata pasujących do założeń niektórych osób
            dyysponujących wolnymi łamami w lokalnej GW,...
            • pit1 Re: Czy Bańkowska pije ? Recydywa ! 18.05.02, 14:01
              cyt:
              "Nie twierdzę, że w szpiatalu nie stało się nic nagannego. Bronię się tylko
              przed narzucaniem wizji świata pasujących do założeń niektórych osób
              dyysponujących wolnymi łamami w lokalnej GW,..."


              A czy na te wolne łamy na siłę kogoś wciągają?? czy nie wpycha się na nie owa
              posłanka Bańkowska ???
              Zrobiła sobie "obciach" i kropka. Nie ma co dorabiać ideologii - czy i gdzie
              jakie pismo ktoś wysłał, co mówi syn dyrektora, czy i co kto pije i kto i co
              opisuje w GW.
              Fakty kolego a ideologia póżniej.

              Bronisz się przed "..narzucaniem Ci wizji świata.."?
              Sądzisz, że to wizja, zły sen ???
              Nie kolego! to znowu ta sama posłanka Bańkowska ! i znowu naduzycie władzy i
              znowu ..."obciach" w jej wydaniu.
              Piszę znowu bowiem ta pani działa w warunkach recydywy - poprzedni incydent z
              awanturą w szpitalu z jej udziałem miał m-ce w Inowrocławiu w lutym br.
              • lokator Re: Czy Bańkowska pije ? Recydywa ! 18.05.02, 15:45
                Niestety, każdy z nas (co jest do przełknięcia), a także radaktorzy GW i nie
                tylko tej gazety (co jest trudniejsze do tolerowania) pisze poprzez pryzmat
                swoich poglądów. Do CNN to nam wszystkim dużo, duuuużo brakuje.
                Efekt jest taki, że nie znamy PRAWDY i pewnie nigdy nie poznamy. I dotyczy to
                nie tylko tego tematu.
              • bator1 Re: Czy Bańkowska pije ? Recydywa ! 18.05.02, 22:48
                pit1 napisał(a):

                > posłanka Bańkowska ???
                > Zrobiła sobie "obciach" i kropka.

                Święte słowa :-)))

                > Fakty kolego a ideologia póżniej.


                A po co wogóle tutaj ideologia. Właśnie fakty, tylko te, przedstawiane jako takie
                przez GW, są mocno zleżałe i wyglądają na mocno pokrojone i od nowa sklejane.

                Jak dla mnie : chamski lekarz napyskował chamskiej pacjentce a ta postanowiła się
                postawić wymachiwała poselskim papierem Trafił swój na swego. Tylko ideologia
                każe teraz jednym robić z chama bez legitymacji bohaterskiego bojownika o etekę i
                procedury.
              • Gość: piomic Re: Czy Bańkowska pije ? Recydywa ! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 15:22
                Nie tylko Bańkowska i nie tylko SLD tak potrafi - Pani Minister Od Kultury z
                któregoś z poprzednich rządów (dwojga nazwisk - bodaj Wnuk-...) usiłowała to
                samo zrobić w Ambulatorium Chirurgicznym w Kielcach (chirurg nie wyprosił z
                gabinetu pacjenta, któremu zszywał głowę aby zająć się Jaśnie Panią), ale tam
                Dyrektor Pogotowia zachował się jak trzeba.
            • Gość: fin Re: Czy Bańkowska pije ? IP: *.atr.bydgoszcz.pl 18.05.02, 17:05
              bator1 napisał(a):

              > Wczoraj na forum wypowiadał sie syn Prywińskiego który poinformował że jego
              > ojciec wysłał dwa dni temu faks z wyjaśnieniami do redakcji ale jakoś do dziś
              > nie mogę nic z tego pisma odnaleźć na łamach GW. Może leży ono w tym samym
              > koszu co jakiś list od Bańkowskiej? (Dla scisłości: jestem jak najdalej od
              > sympatii do tej pani).

              Owszem Bator, to także możliwe. Uważam, ze mamy za mało danych, żeby w tej sprawie powiedzieć cos z całą
              pewnoscią. Dlatego wczoraj, kiedy ten temat zdominował forum, ja nie napisałem ani jednego dotyczącego go postu.
              Wypowiadało się tu wczoraj wielu ludzi, których przedtem nigdy nie widziałem. Pisali różne rzeczy. Ale ja autorom
              tych wszystkich postó wierzę umiarkowanie. Skąd ja mam wiedzieć, że ten Axon, podający się za syna dr. P jest tym
              synem w rzeczywistosci?


              > Bronię się tylko
              > przed narzucaniem wizji świata pasujących do założeń niektórych osób
              > dyysponujących wolnymi łamami w lokalnej GW,...

              Pewnie, że masz rację.
              Natomiast sprawa stała się tak głosna, i to nie tylko w Bydgoszczy, że pani posłanka powinna była już wczoraj
              zareagować. Jesli nawet ma kłopoty (gdyby tak było) z umieszczniem sprostowania w GW, to jest w Bydgoszczy
              jeszcze kilka dzienników, rozgłosnie radiowe, osrodek TVP.
              Ale ona nie zareagowała. Uznała, że bezpieczniej będzie siedzieć cicho. I to jak mniemam o czyms swiadczy. Może
              nie było w 100% tak, jak pisze GW, ale z pewnoscią pani posel nie ma się czym chwalić (bo w przeciwnym razie
              statrała by się sprawę wyjasnić).
              Pozdr
              • bator1 Re: Czy Bańkowska pije ? 18.05.02, 22:39
                Gość portalu: fin napisał(a):

                Skąd ja mam wiedzieć, że ten Axon, p
                > odający się za syna dr. P jest tym
                > synem w rzeczywistosci?

                Słuszna uwaga - jedyny argument za to, że wczoraj za takie wyznanie można było
                jedynie pozbierać bluzgi. I to nie od naszych ukochanych "korespondencyjnych
                patriotów":-)))

                >pani posłanka powinna była już wczoraj
                > zareagować. Jesli nawet ma kłopoty (gdyby tak było) z umieszczniem sprostowania
                > w GW, to jest w Bydgoszczy jeszcze kilka dzienników, rozgłosnie radiowe,
                osrodek TVP. Ale ona nie zareagowała. Uznała, że bezpieczniej będzie siedzieć
                cicho. I to ja k mniemam o czyms swiadczy.

                Osobiście nie wierzę by nawet przez myśl przeszedł jej pomysł usprawiedliwiania
                się. Choć z drugiej strony, gdyby to na mnie padło (oby Bóg strzegł, przed
                przebudzeniem włsnego chamstwa oczywiście), to też bym cicho siedział: w obecnym
                stanie prawnym i praktyce to jedyny sposób na uciszenie wrzawy. Próba walki nawet
                niewinnej ofiary ze średnio rozgarniętą prasą tylko podgrzewa bluzgi na łamach, a
                droga prawna przynosi wątpliwą satysfakcję drobnym dtruczkiem po paru latach
                (vide cacus Jentkiewicza, którego z....bano na czołowych stronach parę lat temu a
                przepraszano parę tygodni temu na stronie... z programem telewizyjnym. Na walkę
                oficjalną może sobie pzwolić tylko potentat z kasą na najlepszych prawników lub
                na reklamy ukazujące się w tej gazecie.


                >Może nie było w 100% tak, jak pisze GW, ale z pewnoscią pani posel nie ma się
                czym chwalić

                To ostanie na pewno, co nie przeszkadza mi powątpiewać w rzetelność samej gazety
                i bojowej redaktorki.

                Ze\szczątkowych informacji jakie dodali niektórzy uczestnicy tutejszej pyskówki
                obraz jakoś mi wychodzi bardziej prozaiczny: pan doktor po chamsku postanowił z
                góry huknąć na natrętną pacjentkę a ta okazała się pyskatą posłanką i zareagowała
                na tym samym poziomie. Jej błąd to machanie legitymacją lekarzowi. Trzeba było
                iść normalną drogą ze skargą i machać papierami dużo później - po olaniu skargi
                przez tak oburzoną teraz izbę lekarską

                A tak przy okazji, swoisty fenomen: jak się lekarz schleje albo narozrabia i do
                tego da się na tym przyłapać to "środowisko" podkreśla, że "medycy to część
                społeczeństwa więc są jego odbiciem". Jeśli zaś ktoś zada sobie trud i przeczta
                roczne sprawozdanie sądu przy izbie lekarskiej to okazuje się że jedyne
                przewinienia w tej kilkutysięcznej grupie to raz nieumyte ręce albo inny bzdurny
                drobiazg. "Pozostałe skargi okazały się niezasadne" To piękne, że środowisko
                potrafi się samooczyścić!

                pzdr
                • biladen Re: Chamski pojedynek ? 19.05.02, 10:52
                  bator1 napisał(a):

                  >Jak dla mnie : chamski lekarz napyskował chamskiej pacjentce a ta postanowiła
                  >się postawić wymachiwała poselskim papierem Trafił swój na swego. Tylko
                  >ideologia każe teraz jednym robić z chama bez legitymacji bohaterskiego
                  >bojownika o etekę i procedury.


                  Nie dokończyłeś co ta ideologia każe robić z chama z legitymacją poselską ?
                  Chyba nic - to już chamstwa dno !

                  Czyli lepszy chamski chłop lekarz niż chamska "dama" posłanka !


                  • bator1 Re: Chamski pojedynek ? 19.05.02, 20:33
                    Stalin w takich przypadkach (wątpliwego wyboru) mawiał "oba są gorsze" :-)))

                    Myślałem, że ineteligentnemu człowiekowi nie trzeba tłumaczyć rzeczy
                    elementarnych: cham jest chamem, a słoma, jesli jest - jednako z butów wychodzi
                    niezleżnie od stanu i majątku. Jasne teraz?

                    A co do ideologii: akurat nasza lokalna GW nie raz pokazała, że dla swoich
                    sympatii jest zawsze gotowa kota ogonem wykręcić, nawet jesli trzeba biednemu
                    zwierzęciu odciąć tę "kończynę". Tyle o "ideologii". Dotarło?
                    • biladen Re: Chamski pojedynek ? 19.05.02, 23:46
                      bator1 napisał(a):

                      > Stalin w takich przypadkach (wątpliwego wyboru) mawiał "oba są gorsze" :-)))

                      A to już opinia pana Stalina i Twoja.
                      Swoją przedstawiłem poprzednio: widać lepszy chłop, lekarz, (wg. ciebie także
                      cham) niż chamska "dama" posłanka.

                      > Myślałem, że ineteligentnemu człowiekowi nie trzeba tłumaczyć rzeczy
                      > elementarnych: cham jest chamem, a słoma, jesli jest - jednako z butów wychodzi
                      > niezleżnie od stanu i majątku. Jasne teraz?

                      Jasne, nie jestem autorytetem w tej słomie ale wierzę ci na słowo.
                      Ale czy jest to jasne także dla zainteresowanej posłanki Bańkowskiej ???

                      > A co do ideologii: akurat nasza lokalna GW nie raz pokazała, że dla swoich
                      > sympatii jest zawsze gotowa kota ogonem wykręcić, nawet jesli trzeba biednemu
                      > zwierzęciu odciąć tę "kończynę". Tyle o "ideologii". Dotarło?

                      Niespecjalnie dotarło bo z uporem maniaka próbujesz jakieś tajemnicze przesłanie
                      lansować jednak robisz to w sposób dość zagmatwany.
                      GW i jej sympatie to jedno, fakt bicia murzynów a Ameryce to drugie, a że
                      Bańkowska "obórkę" zrobiła to fakt bezsporny i nie ma co się na GW, Amerykę czy
                      wątpliwe chamstwo lekarza oglądać - bo to jest właśnie dorabianie ideologii do
                      oczywistego faktu jakim było zachowanie Bańkowskiej !
                      Jasne, dotarło?

                      PS.A skąd to przekonanie kolego o chamstwie owego lekarza ? Środki masowego
                      przekazu o tym nie donosiły by mił być chamem. Przecieki pewne masz czy wizję ?
                      To chyba nie on do parlamentu przybył i awanturę niesłuszną zrobił lecz zgoła
                      odwrotnie było.
                      • bator1 Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 09:30
                        biladen napisał(a):

                        > Ale czy jest to jasne także dla zainteresowanej posłanki Bańkowskiej ???

                        A co mnie obchodzi świadomość Bańkowskiej? To jej problem, a jeśli tak tego
                        chcesz, to może być twój...

                        > a że Bańkowska "obórkę" zrobiła to fakt bezsporny i nie ma co się na GW,
                        Amerykę czy
                        > wątpliwe chamstwo lekarza oglądać - bo to jest właśnie dorabianie ideologii do
                        > oczywistego faktu jakim było zachowanie Bańkowskiej !
                        > PS.A skąd to przekonanie kolego o chamstwie owego lekarza ? Środki masowego
                        > przekazu o tym nie donosiły by miał być chamem. Przecieki pewne masz czy wizję ?

                        Widzę, że kolega już absolutnie przekonany co dotego że jak GW napisała, to fakt
                        bezsporny. Nie wiem kto w szpitalu pokazał większe chamstwo, tak samo jak nie
                        wiem co wyborcza opisała a co dodała od siebie. Tym bardziej, że całą historię
                        poznała po kilku dniach z piątej ręki. To rzeczywiscie dowodzi absolutnej
                        wiarygodności całej tej historii...

                        Nie twierdze że mam "jakieś wizje" na ten temat, tak samo jak wątpię byś ty
                        wiedział cokolwiek pewnego na ten temat poza tym co na łamach GW znalazłeś. No
                        chyba, że mam do czynienia z samym prześladowanym doktorem...

                        Moża lepiej podać parę poważnych argumentów zamiast silić się na tani cynizm?
                        • biladen Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 10:25
                          gość portalu bator1 napisał(a):

                          >Widzę, że kolega już absolutnie przekonany co dotego że jak GW napisała,

                          Zle kolega widzi, bo posty mało uważnie kolega czyta- pisałem nie o GW lecz o
                          ŚRODKACH MASOWEGO PRTZEKAZU

                          >Nie wiem kto w szpitalu pokazał większe chamstwo...,

                          Skoro nie wiesz to dlaczego poprzednio pisałeś że lekarz chamsko się
                          zachowywał ? , że trafł cham na chama ? itd.

                          >Moża lepiej podać parę poważnych argumentów zamiast silić się na tani cynizm?

                          A takim "argumentem" z Twej strony jest ciągłe pisanie o potencjalnym chamstwie
                          lekarza i wątpliwej wiarygodności GW ?
                          Poza tym zapewniam Cię, że sie nie silę ani nie wysilam, a cynizm to
                          prezentujesz Ty chociażby zwracając się do adwersarza - "Jasne?, dotarło?,
                          myślałem, że inteligentnemu nie trzeba tłumaczyć" itd.


                          Kolego wracając do tematu, może uporządkujmy nieco:
                          posłanka zachowała się nieprzyzwoicie (chamsko). Lekarz jaki w istocie jest -
                          nie wiemy. Nawet gdyby z założenia podły był - tego akurat dnia miał 100%
                          rację. Postąpił tak jak ustawa przewiduje (ustawy które min.wymysła i
                          zatwierdza Bańkowska). GW to opisała inne środki masowego przekazu także to
                          przedstawiły. My natomiast tu dyskutujemy o zdarzeniu.
                          Ty zaś na forum cały czas monotematycznie, w jednym tonie się wypowiadasz i nie
                          o znanych faktach lecz czy aby one to fakty "faktyczne"?, że niby 5 dni minęło
                          od zdarzenia do opisu, że niby informacja jest z 5 ręki, a że niby pani
                          redaktor takaś jakaś nie bardzo, o jakiś egzaminach piszesz, o faksach itd itd
                          (tak jak o tych bitych murzynach w Ameryce).
                          Na koniec wyszło Ci że lekarz to cham ! Tylko nie wiesz jeszcze kto z nich
                          większy lekarz czy poseł.
                          Kiedy podpowiadam Ci że chyba jednak pani poseł chamem jest większym bo to nie
                          lekarz w parlamencie awanturę robił tylko odwrotnie - to nie dając się
                          przekonać cytujesz mi Stalina.

                          ??? O co Ci chodzi kolego?

                          Ale dalej mi wytłumacz skąd Ty to chamstwo lekarza wziąłeś ?
                          Jakoś nikt poza Tobą nie lansuje tej tezy.
                          A Ty ciągle tylko o tym i GW.
                          • bator1 Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 10:56
                            biladen napisał(a):

                            > gość portalu bator1 napisał(a):
                            pisałem nie o GW lecz o ŚRODKACH MASOWEGO PRTZEKAZU

                            Gdy zaczęto ten wątek, "afera" była tylko na łamach GW


                            > Skoro nie wiesz to dlaczego poprzednio pisałeś że lekarz chamsko się
                            > zachowywał ? , że trafł cham na chama ? itd.

                            To nie ja na tym forum z taką tezą wystąpiłem (skoro nawet nie twierdziłem, że
                            tak z pewnością było - tak, trzeba czytać uważnie)


                            > A takim "argumentem" z Twej strony jest ciągłe pisanie o potencjalnym chamstwie


                            No własnie, "potencjalnym". Nie stwierdzam ktegorycznie, że tak musiało być -
                            tylko zakładam taką możliwość, na podstawie niektórych postów - tak samo
                            wiarygodnych jak Twój głos czy informatora GW (w końcu zastrzegli, że pan doktor
                            sam nie chciał się wypowiadać, więc kto im streścił całe wydarzenie, Bańkowska?)


                            > Poza tym zapewniam Cię, że sie nie silę ani nie wysilam, a cynizm to
                            > prezentujesz Ty

                            Tak, to ja tu wsadziłem murzynów,ameryke i parę innych kwiatków, prawda? Skoro
                            tak radzisz uważną lekturę wątku, to może sam najpierw to zastosujesz?


                            > Kolego wracając do tematu, może uporządkujmy nieco:

                            > posłanka zachowała się nieprzyzwoicie (chamsko). Lekarz jaki w istocie jest -
                            > nie wiemy. Nawet gdyby z założenia podły był - tego akurat dnia miał 100%
                            rację.

                            Ciekawa teza

                            GW to opisała inne środki masowego przekazu także to przedstawiły.

                            Po co tak eufemistycznie określać tvn? Czyżby zakaz reklamy konkurencji?

                            My natomiast tu dyskutujemy o zdarzeniu.

                            Z tego co podałeś jako pewne, to znamy tylko kawałek zdarzenia. Wybrany
                            przez "środki masowego przekazu". Ja twierdzę, że przynajmniej inicjator
                            publikacji - GW lokalna - jest mało wiarygodna.

                            > Ty zaś na forum cały czas monotematycznie,

                            Cóż, taką mam wadę, że nie zmieniam poglądów zależnie od postu

                            > w jednym tonie się wypowiadasz i nie
                            o znanych faktach

                            Och, cóż za zdecydowanie. Powtarzam to nie są "znane fakty" ale "fakty prasowe" .
                            I takimi są dopóki gazeta opiera swe rewelacje na tajemniczych źródłach, nie
                            podpartych relacją wiarygodnego świadka, bo przecież sami zainteresowani odmówili
                            na łamach wypowiedzi.

                            > Kiedy podpowiadam Ci że chyba jednak pani poseł chamem jest większym bo to nie
                            > lekarz w parlamencie awanturę robił tylko odwrotnie - to nie dając się
                            > przekonać cytujesz mi Stalina.


                            bardzo chetnie się dowiem jaka jest skala chamstwa i jak się nią mierzy. To dla
                            mnie nowość: cham mniejszy, większy. Przy okazji proszę o podanie od jakiego
                            stopnia chamstwo jest niewybaczalne i w jakich przypadkach służy dobru
                            publicznemu. To bardzo istotne dla przyjecia przedstawionej przez ciebie
                            interpretacji

                            > Ale dalej mi wytłumacz skąd Ty to chamstwo lekarza wziąłeś ?
                            > Jakoś nikt poza Tobą nie lansuje tej tezy.
                            > A Ty ciągle tylko o tym i GW.

                            Miedzy "lansowaniem tezy" a przypuszczeniami jest spora odległość. GW lubi ją
                            skracać, i o to moje pretenje. A to, że mogę być jedyny w swoich poglądach, nie
                            zachęca mnie do podążania za stadem

                            • biladen Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 11:03
                              bator napisał(a):

                              >A to, że mogę być jedyny w swoich poglądach, nie
                              >zachęca mnie do podążania za stadem

                              Tak jak ta błędna owca ?
                              :)
                              • bator1 Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 14:17
                                Jeśli, stado zwykle kojarzy się z baranami - to czemu nie? :-)
                              • bator1 Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 16:06
                                biladen napisał(a):

                                > bator napisał(a):
                                >
                                > >A to, że mogę być jedyny w swoich poglądach, nie
                                > >zachęca mnie do podążania za stadem
                                >
                                > Tak jak ta błędna owca ?

                                Ani sie obejrzałem, a tu przybyło "błednych owiec"

                                Okazuje się "pomorska" podjęła temat: według niej lekarz zaczął "z góry" to i
                                babę poniosło. A awantura zaczęła się bez legitymacji. Teraz okazuje sie że to
                                pan doktor natychmiast zachorował a opluwany tu powszechnie dyrektor skierował
                                sprawe do izby lekarskiej (żeby było jasne - sprawę skargi na lekarza). No i
                                kwiatek na koniec: skierowania na badania na tymże oddziale wystawia
                                rejestratorka...

                                Mam, teraz wątpliwą satysfakcję, że nie ja jeden nie do końca uwierzyłem w
                                prostolinijną wizję świata red. Bujakiewicz.

                                A przyjmując twój sposób interpretacji (jakoby Bańkowska się przyznawała bo
                                milczy) to to samo robi redakcja GW - w dzisiejszym "papierowym" wydaniu postów
                                na ten temat próżno szukać choćby jednego głosu odmiennego od założeń autorki
                                sensacji. Czego się obawia redakcja?

                                • biladen Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 20:34
                                  bator1 napisał(a):
                                  >A przyjmując twój sposób interpretacji (jakoby Bańkowska się przyznawała bo
                                  >milczy)

                                  A to mnie kolega z kimś myli albo posty niedokładnie czyta.

                                  PS.Ty skojarzenie stada tylko z baranami masz?

                                  • bator1 Re: Chamski pojedynek ? 20.05.02, 21:24
                                    Kolega psychoanalityk? :-))) Za to owce jakoś mi sie ze słowem "błędne" nie
                                    kojarzą. Mimo wszystko także polecam uważną lekturę - pozwoli uniknąć
                                    przedwczesnego sprzedawania "sensacji", które "Gazeta" dopiero wieczorem
                                    planuje oficjalnie wpuścić na łamy :-))))
                                    • biladen Re: Chamski pojedynek ? 21.05.02, 00:04
                                      bator1 napisał(a):

                                      > Kolega psychoanalityk? :-))) Za to owce jakoś mi sie ze słowem "błędne" nie
                                      > kojarzą.

                                      Kolego nie dbam o Twe skojarzenia. Tym bardziej te marnej jakośći.
                                      A swoje błędy ortograficzne kojarzysz?
                                      Ojciec cię kolego na czaty internetowe wypuścił i polemikę absurdalną nakazał?
                                      Miej pretensje do starego, że za stołek by sobie rękę odgryzł.
                                      Pamiętasz te swoje marne tłumaczenia jak "dyrektor chciał posłankę udob -
                                      ruchać?"
    • elfikt Re: Czy Dr Lewandowski pije w PSK tak jak pił w ERCE 18.05.02, 16:59
      Gość portalu: sanitari napisał(a):

      > PIŁ pracując w pogotowiu ciągle wiec go nie brońcie studenci Kochani a
      > Prywinski to wporzo gosc przynajmniej nie kłamie jeśli chodzi o układy Miłej
      > nocy i dużo zdrowia dla wszystkich


      Pił ciągle czy pracował ciągle ? Może ciągle pił z powodu ciągłej pracy ?
      A jeżeli Prywiński jak piszesz to w porzo to gratuluję kolegi. Dobrze że
      przynajmniej czasami (kiedy wchodzą w grę układy) nie kłamie.
      • Gość: gogo Re: Czy Dr Lewandowski pije w PSK tak jak pił w ERCE IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 20:25
        Pani Bańkowska działa w warunkach recydywy - poprzedni incydent z
        awanturą w szpitalu z jej udziałem miał m-ce w Inowrocławiu w lutym br.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka