Dodaj do ulubionych

O rankingach IBnGR w Gdańsku

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 15:37
W Polsce są dwie prestiżowe instytucje parające się rankingami :
1.Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową w Gdańsku
2.Centrum badań Regionalnych w Warszawie.

Dzięki nim ostatnio Bydgoszcz sklasyfikowano na 17 miejscu (Toruń –11) pod
względem atrakcyjności inwestycyjnej miast.
Żaden powiat się też nie podobał .
Również pod względem atrakcyjnosci inwestycyjnej województw –na szarym końcu
(zamieniamy się z trzema innymi województwami ,które wyskoczyły ponad
12 ,które forsowało AWS podczas reformy samorządowej ).
Szczególnie źle nas ocenia instytut w Gdańsku. Pontus już wczesniej o tym
pisał.
To ten instytut ostatnio nas ulokował na ostatnim miejscu w Polsce pod
względem dochodu miast w przeliczeniu na mieszkańca. To właśnie ten ranking
podchwycił Krzyżak jako luczniczka i wrzeszczał radośnie ,ze Bydgoszcz to
najbiedniejsze miasto .
Sprawa jak pamiętacie się wyjasniła i wiadomo ,ze okazało sie to wszystko
niezłym przekrętem (manipulowaniem odcieniami prawdy).
(wątek to nie fair –LilSnake- o ile dobrze pamiętam )

Teraz dzięki artykułowi z piątkowej Pomorskiej (kurcze ,co za ciekawa gazeta ,
a Wyborcza spi,wyborczej nie chce się rozmawiać z ludzmi) podzielę się z wami :

Otóż wg J. Ziemkowskiego i . A.Stamczyka z Kuj-Pom.Biura Planowania
Przestrzennego:
Firmy te komplikują jawność doboru składników z których rodzą potem ranking.
Firmy te preferują 12 województw. 4 późniejsze zawsze wypadają na końcu.
Zdyskredytować ,by przejąć, jako słabe nie radzące sobie – proste?
A oto niektóre kryteria dla rankingu atrakcyjnosci miast:
-przeciętna powierzchnia mieszkań (dziwne ?Tych panów i mnie tez to dziwi ,a
was ? )
-przepustowość oczyszczalni przemysłowych na 1000 mieszkańców ( porównywanie
przemysłu do liczby mieszkańców,dlaczego nie do wielkości produkcji ?)
-dostępnośc komunikacyjna –oczywiście wobec portów morskich (ha ,ha . To mogli
wymysleć tylko gdańszanie ,co za jaja . Jakby porty morskie były takie ważne.
Przecież ten kolos ledwo stoi na nogach .To Gdańsk potrzebuje szybkiej
komunikacji by szybko uciekac jak ten kolos się zacznie przewracać .

Oprócz wydumanych wskazników wpływających na ocenę sa niestety też te
prawdziwe w których nie wypadamy najlepiej . Razem ,po połączeniu wydumanych i
prawdziwych lądujemy więc na 17 miejscu .


p.s. Co ciekawe pan J. Ziemkowski twierdzi ,ze naszą szansa jest aglomeracja
bydgosko-toruńska.
Biedny fin :))))))))))


Obserwuj wątek
    • ochman Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku 17.06.02, 13:30
      Znam ludzi ktorzy to robia - so to wysokiej klasy
      specjalisci. Jak mowia 17, to znaczy ze 17 :-)))
      • Gość: fin Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.atr.bydgoszcz.pl 17.06.02, 14:40
        ochman napisał(a):

        > Znam ludzi ktorzy to robia - so to wysokiej klasy
        > specjalisci. Jak mowia 17, to znaczy ze 17 :-)))


        Uaa ha, ha, ha, ha. Swietny żart. Te wszystkie "rankingi atrakcyjnosci gospodarczej" to jedno wielkie manipulanctwo.
        Jest dokładnie tak, jak pisał Atomski w pierwszym poscie tego wątku.
        Pamiętam podobny ranking sprzed jakis 2 lat, na temat: "jakie polskie miasto stwarza najlepsze warunki dla inwestycji
        zagranicznych". Robione oczywiscie przez panów z Gdanska.
        I wyszło im, że najgorsze warunki są w Bydgoszczy i w Łodzi. Ale obok ci panowie zamiescili tabelkę, ktora
        pokazywała, jaka wielkosć kapitału została w rzczywistosci zaangarzowana w danym miescie. I tam Bydgoszcz i
        Łódź były bardzo wysoko. Panowie z Gdańska wyjasnili tą sprzecznosć następująco: "w Bydgoszczy i w Łodzi
        możliwosci sciągania kapitału są najmniejsze, ale te miasta dobrze wykorzystują te swoje małe możliwosci, w innych
        miastach możliwosci są dużo większe, ale są słabo wykorzystane". W tak idiotyczny i pokrętny sposób można
        wdowodnić każdą teorię.
        Pozdr

        Aaaa, Ochman, czy Ty jestes NIEŻYJ, czy nie????
        • ochman Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku 17.06.02, 14:51
          Nie bede zaglebial sie w dyskusje merytoryczna, bo
          musialbym zainteresowac sie metodologia tego badania, a
          na to nie mam czasu (co takze odpowiada na Twoje
          ostatnie pytanie :-)))
          • Gość: #kasia Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: 194.204.138.* 17.06.02, 14:56
            łłłłłłłłłłłłłłłłłłłeeeeeeeeeeeeeee
            to Ty niezyj!! pelna g....ą :) ze sie tak wyraze...

            to szkoda, bo ja mialabym prosbe do Ciebie. :((
            • ochman Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku 17.06.02, 15:09
              Gość portalu: #kasia napisał(a):

              > to szkoda, bo ja mialabym prosbe do Ciebie. :((

              dawaj - zobaczymy co da sie zrobic :-)))
              • Gość: #kasia Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: 194.204.138.* 17.06.02, 15:18
                ok, wysle Ci wieczorkiem z domku :)

                z gory dziekuje
    • Gość: fin Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.atr.bydgoszcz.pl 17.06.02, 14:59
      Gość portalu: atomski napisał(a):

      > p.s. Co ciekawe pan J. Ziemkowski twierdzi ,ze naszą szansa jest aglomeracja
      > bydgosko-toruńska.
      > Biedny fin :))))))))))

      Nie wiem, kto to jest rzeczony Ziemkowski, nie znam żadnych jego osiągnięć, więc jego wynurzenia nie są dla mnie
      argumentem.

      Natomiast bajania o jakiejs aglomeracji to bzdety. Zobacz Atomski, jak obecnie wygląda współpraca z Urzędem
      Marszałkowskim. Jak utrudniają oni dopływ pieniedzy z UE do Bydgoszczy. Znasz sprawę zeszłorocznych i
      tegorocznych grantów z UE? No to sobie poczytaj.

      Natomiast pomysły, ze na jakiejs tam aglomeracji zyskają oba miasta to nieporozumienie.
      Czy z połączenia 2 cieniasów powstanie jesden mistrz?? Nie.
      Łódź jest dużo większa niż B. i T. razem wzięte i jakos sobie nie bardzo radzi (co mnie martwi, bo bardzo lubię Łódź).
      Wielkosc to nie wszystko, dużo ważniejsza jest siła gospodarcza, a na to żadne sztuczne, rysowane na papierze
      "aglomeracje" nie mają wpływu.
      Pozdr
    • Gość: dous Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 20:55
      Po pierwsze...
      Mogę cię zapewnić,że wymienione przez ciebie dwie prestiżowe(jak sam to
      nazwałeś)instytucje sporządzają jak najbardziej rzetelne i wartościowe
      opracowania,raporty tudzież właśnie rankingi.Poza tym o czym tu mówić,skoro
      nikt poważny nigdy nie podważył obiektywizmu tych opracowań.Natomiast
      twierdzenie,że publikacje IBnGR-u są opracowywne w Gdańsku przed mieszkańców
      tego miasta to zupełna bzdura.Faktycznie na początku było tak jak piszesz,ale
      teraz redaguje się je w Warszawie i pracują przy tym specjaliści z różnych
      miast.
      Po drugie...
      Wątek "to nie fair" niejakiego LilSnake'a niczego nie wyjaśnia-są to jedynie
      bzdury powtórzone za "Expressem Bydgoskim".Wprowadzenie
      rozwiązania tam proponowanych spowodowałoby pogłębienie różnic rozwoju
      regionalnego i wręcz zawał tzw.ściany wschodniej.Ze symulacji dla województwa
      kujawsko-pomorskiego wynika,że Bydgoszcz zachowałaby status quo,Toruń by stracił
      (może o to właśnie chodzi),a reszta regionu-bieda z nędzą.Ogólnie do regionu
      wpłynęłoby porażająco mniej funduszy,oczywiście z korzyścią dla Mazowsza
      (Warszawy przedewszystkim),wielkopolski(Poznania ma się rozumieć),Dolnego Śląska
      (Wrocławia,a jakże),Małopolski(z Krakowem na czele) i ...
      no właśnie Pomorza i tak lubianego przez was Gdańska.
      Tak więc wywołanie tematu to kolejny przykład nieroztropności(delikatnie
      mówiąc) i braku wiedzy(eufemizując) forumowicza LilSnake'a.
      Po trzecie...
      Aglomeracja to brzmi dumnie.Jeszcze lepiej europolis.Tylko,że...
      W perspektywie wejścia do EU weźmy pod uwagę jej fundusze pomocowe,konkretnie
      fundusz ISPA.Na ten sam cel(uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej) EU
      przyznała Toruniowi 30% więcej pieniędzy niż dwukrotnie większej Bydgoszczy.Z
      kolei Wrocław otrzymał o 30% mniej funduszy niż Toruń i Bydgoszcz razem wzięte
      (razem,ale osobno!),mimo iż stolica Dolnego śląska liczy mniej więcej tyle
      samo mieszkańców co obie stolice naszego regionu łącznie(łącznie,ale
      osobno!).Można więc domniemywać,że gdyby EU potraktowała Toruń i Bydgoszcz
      łacznie to do regionu trafiłoby około 30% funduszy mniej niż oba miasta
      wywalczyły sobie osobno.Mówiąc konkretnie jakieś 30mln euro w plecy i to w
      ramach jednego projektu.Ale jest to oczywiście tylko jedno spojrzenie na
      proponowaną aglomerację.
      • Gość: LilSnake Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.civil.auc.dk / *.i4.auc.dk 18.06.02, 16:00
        Dobrze, wiec jakie masz dowody na to, ze rankingi instytutu z Gdanska oparte sa
        o rzetelne i konkretnie porownywalne parametry- poza swoimi zapewnieniami,
        ktore z racji tego, ze nie wiemy, kim jestes, sa niewiele warte.

        Artykul z "Expressu" byc moze nie grzeszyl fachowoscia, ale przynajmniej
        wskazywal na to, co jest oczywiste i co nalezy zmienic- dobrobyt polskich miast
        w niewielkim stopniu jest odzwierciedleniem ich realnych dochodow, poprzez
        system subsydiow i dotacji, ktore czesto maja jedynie uznaniowy charakter i
        zaleza od dobrego "zaplecza" w Wa-wie. Nie uwierze, ze Torun ze swoim
        charakterem miasta uniwersyteckiego z raczej slabo wyksztalconym przemyslem ma
        dochody na mieszkanca wyzsze od Bydgoszczy; a jednak po uwzglednieniu dotacji i
        subsydiow roznica na plus wychodzi ok. 300 zl, a to duzo.

        P.S. miales moze wczesniej innego nicka, bo wydajesz sie znajomy...
        • ochman Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku 18.06.02, 16:08
          Gość portalu: LilSnake napisał(a):

          > Dobrze, wiec jakie masz dowody na to, ze rankingi
          > instytutu z Gdanska oparte sa o rzetelne i konkretnie
          > porownywalne parametry- poza swoimi zapewnieniami,
          > ktore z racji tego, ze nie wiemy, kim jestes, sa
          > niewiele warte.

          wiadomo kim ja jestem, pracowalem w ibngr i robilem tam
          badania (nie rankingi, niestety) i moge Cie zapewnic ze
          sa rzetelne i konkretne
          • Gość: LilSnake Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.civil.auc.dk / *.i4.auc.dk 18.06.02, 16:15
            ochman napisał(a):
            > wiadomo kim ja jestem, pracowalem w ibngr i robilem tam
            > badania (nie rankingi, niestety) i moge Cie zapewnic ze
            > sa rzetelne i konkretne

            wiec powinny byc podane do wiadomosci przy publikacji tych rankingow. chetnie bym
            sie dowiedzial w czym inne miasta sa od naszego lepsze i na odwrot i dlaczego, a
            nie tylko to, ze Bydgoszcz ciagle jest ostatnia. czy metodologii nie zalacza sie
            do publikacji wynikow?
            • ochman Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku 18.06.02, 16:21
              Jak juz mowilem nie zajmowalem sie tymi badaniami,
              natomiast jezeli nie ma ich na stronie ibngr
              ibngr.edu.pl to wyslij do nich emalie a na pewno
              przesla Ci wszystko czego Ci brak.
              • ochman sprostowanie 18.06.02, 16:36
                www.ibngr.edu.pl
                • Gość: LilSnake Re: sprostowanie IP: *.plan.auc.dk / *.i4.auc.dk 19.06.02, 11:51
                  nie przejrzalem jeszcze tej strony dokladnie, ale juz rzucilo mi sie w oczy, ze
                  nasze wojewodztwo nie jest nazywane jakims totalnym outsiderem, chociaz instytut
                  byl zdaje sie za 12 woj. Ba, nasze woj. nie jest nawet nazwane "powolane w
                  ostatniej chwili"- wychodzi wiec na to, ze tak, czy inaczej ono i tak mialo
                  powstac. Ciekawe... jak to jest z tym instytutem- za czy przeciw, czy tez
                  obiektywnie? nasze gazety i lokalne wladze zawsze podwazaja wiarygodnosc
                  rankingow tej instytucji.

                  oto cytat:
                  Województwa powołane w "ostatniej chwili" reformy administracyjnej (lubuskie,
                  świętokrzyskie i opolskie) wypadają niekorzystnie na tle reszty kraju zarówno pod
                  względem wielkości PKB na mieszkańca, jak i jego dynamiki w roku 1999. Żadne z
                  nich nie osiągnęło ogólnokrajowego poziomu PKB na mieszkańca, a jedynie
                  świętokrzyskie zanotowało dynamikę wyższą od krajowej. Zadziwiającym przypadkiem
                  jest województwo opolskie, które ma opinię stosunkowo wysoko uprzemysłowionego.

                  • Gość: ochman Re: sprostowanie IP: 194.203.162.* 19.06.02, 18:59
                    Gość portalu: LilSnake napisał(a):

                    > Ciekawe... jak to jest z tym instytutem- za czy
                    > przeciw, czy tez obiektywnie?

                    nie sadze zeby ludziom z instytutu Bydgoszcz czy woj.
                    Kuj-Pom spedzaly sen z oczu wiec postulowalbym "obojetnie"
    • Gość: P.B Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 21:10
      A na którym miejscu ty sklasyfikowałbyś Bydgoszcz?
      • Gość: atomski Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 00:12
        Julian Ziemiński -zastępca dyrektora bydgoskiego oddziału Kujawsko-Pomorskiego
        Biura Planowania Przestrzennego i Regionalnego we Włocławku

        Adam Stańczyk- kierownik pracowni.


        Przed reformą nasze miasto i województwo zawsze "kreciło sie" w okolicach 8-12
        miejsca na 49 województw.
        W nowej rzeczywistości spadek województwa nie dziwi .Jest ich mniej i są
        silniejsze.Spadek pozycji miasta automatycznie po reformie jest jednak co
        najmniej dziwny.

      • Gość: fin Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.atr.bydgoszcz.pl 18.06.02, 08:05
        Gość portalu: P.B napisał(a):

        > A na którym miejscu ty sklasyfikowałbyś Bydgoszcz?

        W Polsce są cztery metropolie:
        1. Warszawa (o pieć długosci przed wszystkimi)
        2.3.4. Krakow ,Poznań, Wrocław (kolejnosć alfabetyczna, różnice pomiędzy nimi bardzo niwielkie)

        Dalej:
        5. Gdańsk
        6. Katowice (liczone jako miasto, bez aglomeracji Sląskiej)
        7. Łódź
        8.Szczecin
        9. Bydgoszcz

        Tak by to wyglądało.
        Pozdr
        • Gość: atomski Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 01:07
          Kontrowersyne to to .
          Jakie szanowny badacz uwzględnił kryteria ?
          Może ilośc lisci na drzewach w kieunku morza ?
          • Gość: fin Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.atr.bydgoszcz.pl 19.06.02, 11:24
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > Jakie szanowny badacz uwzględnił kryteria ?

            Kryteria obiektywne oczywiscie ;)))
            Każdy taki ranking będzie kontrowersyjny, bo ci, co slabo wypadają są niezadowoleni.
            A kogóż to szanownemu koledze brakuje w tym zestawieniu?
            W ciągu ostatnich 10 lat Bydgoszcz pogorszyła swoje notowania, ale np. Lublin i Białystok (brakowalo Białegostoku,
            tak??? ;)) ) pogorszyly tak samo (albo i bardziej).
            Pozdr

    • Gość: polonus totalny bull shit IP: 198.138.227.* 19.06.02, 17:00
      Gość portalu: atomski napisał(a):

      > W Polsce są dwie prestiżowe instytucje parające się rankingami :
      > 1.Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową w Gdańsku
      > 2.Centrum badań Regionalnych w Warszawie.
      >
      > Dzięki nim ostatnio Bydgoszcz sklasyfikowano na 17 miejscu (Toruń –11) po
      > d
      > względem atrakcyjności inwestycyjnej miast.
      to jakis totalny bull shit, przeceiz to w waszej Bydzi sa inwestycje a nie w
      Toruniu, czyzby inwestorzy kozystali z innej listy ????
      • Gość: atomski retrospekcja IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 23:58
        Chciałbym się jeszcze ustosunkować do postu dous (d-k ? ) .To dziwne ,ale
        umknął mi on do tej pory:


        Fragment z Ekspressu Bydgoskiego tłumaczył kolego dokładnie to co miał
        tłumaczyć .
        Czyli wytłumaczył suche dane IBnGR o ostatnim miejscu Bydgoszczy w rankingu
        pod
        względem dochodu miast w przeliczeniu na mieszkańca.
        W sposób prosty i zrozumiały to wytłumaczył . Wyjaśnił dlaczego Toruń wypadł
        lepiej od Bydgoszczy ,a od Torunia wypadły lepiej np. Psiapsiółki Mniejsze .
        Mało tego pojawiła się jednak fala krytyki dużych ośrodków miejskich ,bo w
        rankingu znalazło się wiele Psiapsiółek zwycięzców .Ty zaś twierdzisz ,ze
        jakoś nikt nie podważa wiarygodności IbnGR ? Dobrze nadstaw uszu. Poczytaj tez
        np na forum poznańskim i bodajże wrocławskim. Tam potraktowano ranking jak
        żart .Zacznij więc od literatury lekkiej.

        Tak więc powstał ranking o groźnym tytule ,bo w linii prostej łatwo o
        wyciągnięcie wniosku ,ze Bydgoszcz jest najbiedniejszą stolicą wojewódzką .
        A jest to przecież bzdurą ,czyniącą miastu jednak propagandową krzywdę.
        W dupie mam prestiż instytucji,która takie rankingi publikuje .
        Media zaś podchwytuja ,bo lubią sensacje. A może to kampania promocyjna
        instytutu ? Chcą zaistnieć ?
        Nieprawdą też jest ,ze nie lubię Gdańska .Nie lubię jedynie ich instytutu i
        misiów którzy chcieliby nas zagarnąć jako zaplecze dla przemysłu morskiego .
        Nie chcę pływać kutrem rybackim po Jeziorze Jezuickim .

        Do „po trzecie” :jak zauważyłes ,opisałeś tylko jedno spojrzenie na
        proponowaną aglomerację ,więc wiesz ,ze można spojrzeć inaczej –i dobrze ,ze
        wiesz .

        Skorzystam tez z okazji i odpisze ochmanowi:

        Piszesz,ze badania sa przeprowadzane rzetelnie i konkretnie .Ja pytam na jakim
        poziomie ? Na poziomie wyboru kryteriów ,czy na poziomie ankieterów ?
        Zreszta na kazdym poziomie prace da się wykonać konkretnie i wierzyć ,ze jest
        rzetelna.Weryfikacja może nastąpić jedynie poprzez skonfrontowanie tego ,przez
        inny ośrodek .Polacy to niepoprawni ,lokalni patrioci .I to doskonale widac
        po doborze kryteriów rankingowych IbnGR w Gdańsku.

        Taki przykład : Bydgoszcz jest na trzecim miejscu w kraju pod względem ilości
        samochodów na mieszkańca.
        Ja bym powiedział,ze to nienajgorzej świadczy o finansach mieszkańców naszego
        miasta.
        IbnGR napisałby ,ze świadczy to o tym ,ze miasto jest rozlazłe ,nieprzyjazne
        dla innych środków lokomocji .
        Obie opinie pewnie są podobnie rzetelne ?? Ale jak różnie nas promują.
        Ta sama składowa została tak różnie zinterpretowana.

        Jeśli chodzi natomiast o jawność doboru kryteriów ,to od pewnego czasu to mit .
        Ośrodek każe sobie płacić .Na tyle( chyba) dużo ,ze bydgoskiego oddziału
        Kujawsko-Pomorskiego Biura Planowania Przestrzennego i Regionalnego jakoś nie
        było stać.
        Tymczasem moim zdaniem każdy ranking powinien być złożony –oprócz rankingu- z
        części tłumaczącej kryteria ,co badano i dlaczego .Tak powinien robić
        prestiżowy szanujący się ośrodek ,a z tego co piszą Ci panowie na łamach
        Pomorskiej –TAK NIE JEST !!!!

        Wiecie kochani oponenci –szczególnie mam tu na myśli drogiego fina-że
        wystarczyłoby naprawde niewiele by stworzyć choć wrażenie psychologiczne ,ze
        jesteśmy aglomeracją. Wystarczyłoby lotnisko w połowie drogi między naszymi
        miastami .Już byśmy byli przez przyjezdnych (gości zagranicznych ,bo to
        międzynarodowe lotnisko by było) postrzegani jako dwumiasto .Na wszystkich
        tablicach z rozkładem lotów byłaby pozycja Bydgoszcz-Toruń (w kolejności
        alfabetycznej ).Tak niewiele i wiele zarazem trzeba by choć psychologicznie
        zblizyć nasze miasta i 600 tys potencjałem zacząć ściągać poważniejszych
        inwestorów .Tymczasem oba miasta robią wszystko by rozpatrywac ich rynki
        osobno . Zawiść i drobnomieszczaństwo . Proszę popatrzeć jak się dogadały
        Korea Płd i Japonia .Kraje ,które się nie lubią .I tego nam i Wam życzę.




        • Gość: atomski Re: ...a teraz na bieżąco. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 00:26
          "W Polsce są cztery metropolie:
          1. Warszawa (o pieć długosci przed wszystkimi)
          2.3.4. Krakow ,Poznań, Wrocław (kolejnosć alfabetyczna, różnice
          pomiędzy nimi bardzo niwielkie)


          Coś mi sie zdaję ,że Poznań nie podskoczy Wrocławiowi .Poznań przeżywa
          megastagnację .Jakoś za to nie widać tego po Wrocławiu .Tyle tam sie
          buduje ,ze ho, ho.
          Mało tego -a propos tych dwóch miast- jesteśmy chyba tuż przed bardzo
          historycznym momentem. Jezeli Wrocław dostanie EXPO ,to przy obecnej żałości
          MTP będziemy swiadkami upadku targowej potęgi Poznania i narodzin nowej:
          Wrocławia .
          Co to bedzie oznaczało dla Poznania w przyszłości ???
          Ze skończy jak Tykocin :)))))
          Straci prawa miejskie za kilkaset lat :))))))


          Dalej:
          5. Gdańsk
          6. Katowice (liczone jako miasto, bez aglomeracji Sląskiej)
          7. Łódź
          8.Szczecin
          9. Bydgoszcz

          Tak by to wyglądało.
          Pozdr

          Nawet jeżeli w jakiejs klasyfikacji Gdańsk i Katowice sa przed Łodzią ,to już
          nie długo .Jak juz pisałem ,największym potencjałem miasta jest populacja .
          Miasto może miec zastój ,raczej sie nie wyludni ,za to jak chwyci wiatr w
          żagle ...
          Łódź własnie łapie wiatr w żagle.


          A teraz cos dla polonusa :
          Gdzies pisałem Wojtkowi na podstawie folderu z 1994 roku ,ze faktycznie
          Bydgoszcz była niemal inwestycyjną mekką. Mnóstwo banków ,miasto biznesu .
          Cóż blask juz nie ten .stan na 2002 rok jest średniooptymistyczny .
          Miasto charakteryzuje sie zaściankowością ,zawiścią ,uprzykrzaniem się
          inwestorom .Każdy chce sie nachapać . Uchylanie nieba juz dawno sie skończyło.
          Multikino miało byc pierwsze w kraju .5 lat walczyło i mamy.Jako jedni z
          ostatnich.Tylko hipermarkety to wytrzymują.
          Fama sie roznosi i następny zanim pomysli o trudnej do wypowiedzenia
          nazwie,ulokuje sie w jakiejś specjalnej strefie gospodarczej ,albo u mniej
          kochających sie odwoływac sąsiadów.
          Przypomne może znowu IKEE . Gdy u nas robiono inwestora w dudka ,Toruń
          zaproponował dwie lokaliacje .Tym razem Toruń okazał się miastem za małym .
          Ciekawe ilu inwestorów dużo bardziej strategicznych sobie poszło ?????

          Jesli dodać do tego kaput bydgoskiego przemysłu ,to mamy pełen obraz
          sytuacji .Spore bezrobocie.Brak inicjatyw .To chyba szok "pozwolnieniowy" ?
          Ludzie z wielkich zakładów słabo sobie radzą z rzeczywistoscią.

          Tymczasem te miasta ,które jeszcze spały ,gdy u nas rosła potega
          bankowa ,teraz juz mają 3 razy więcej i banków i wszystkiego.
          Ktoś coś gdzies przespał ,swoją szanse już straciliśmy .Moze do następnego
          boomu gospodarczego ???

          Fin ma racje : 9 miejsce .
          • Gość: P.B Re: ...a teraz na bieżąco. IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 21:13
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > Coś mi sie zdaję ,że Poznań nie podskoczy Wrocławiowi .Poznań przeżywa
            > megastagnację .Jakoś za to nie widać tego po Wrocławiu .Tyle tam sie
            > buduje ,ze ho, ho.
            > Mało tego -a propos tych dwóch miast- jesteśmy chyba tuż przed bardzo
            > historycznym momentem. Jezeli Wrocław dostanie EXPO ,to przy obecnej żałości
            > MTP będziemy swiadkami upadku targowej potęgi Poznania i narodzin nowej:
            > Wrocławia .
            > Co to bedzie oznaczało dla Poznania w przyszłości ???
            > Ze skończy jak Tykocin :)))))
            > Straci prawa miejskie za kilkaset lat :))))))

            Dalczego Poznań nie podskoczy Wrocławiowi?Jak na razie Wrocław próbuje
            podskoczyć Poznaniowi.Dużo się buduje we Wrocławiu?Hmm, toż to stare dane,
            obecnie Wrocław przeżywa wiekszy kryzys budowlany niż Poznań.Nie samymi targami
            żyje Poznań!Zastanów się, jakie szanse na Expo ma Wrocław?Nikłe.
        • Gość: ochman Re: retrospekcja IP: 194.203.162.* 20.06.02, 11:01
          atomski, pare spostrzezen:

          > pod względem dochodu miast w przeliczeniu na
          > mieszkańca.
          i
          > Tak więc powstał ranking o groźnym tytule ,bo w linii
          > prostej łatwo o wyciągnięcie wniosku ,ze Bydgoszcz jest
          > najbiedniejszą stolicą wojewódzką .

          myslalem ze chodzilo o ranking atrakcyjnosci
          inwestycyjnej a nie o zasobnosc...


          > A może to kampania promocyjna instytutu ? Chcą
          > zaistnieć ?

          atomski, chyba sobie zartujesz - ibngr jest od lat jednym
          z najwazniejszych cial opiniotworczych w naszym kraju i
          jezeli uwazasz ze chca zaistniec plasujac Bydgoszcz na
          odleglym miejscu w jednym ze swoich opracowan, to sie
          grubo mylisz.

          > Nie lubię jedynie ich instytutu i misiów którzy
          > chcieliby nas zagarnąć jako zaplecze dla przemysłu
          > morskiego.

          he, he, he

          > Taki przykład : Bydgoszcz jest na trzecim miejscu w
          > kraju pod względem ilości samochodów na mieszkańca.
          > Ja bym powiedział,ze to nienajgorzej świadczy o
          > finansach mieszkańców naszego miasta.
          > IbnGR napisałby ,ze świadczy to o tym ,ze miasto jest
          > rozlazłe ,nieprzyjazne dla innych środków lokomocji .

          Ja bym napisal: duza ilosc samochodow + fatalna
          infrastruktura drogowa = wskazowka dla potencjalnego
          inwestora (bo caly czas piszemy o atrakcyjnosci
          inwestycyjnej?) zeby inwestowac gdzie indziej

          > Jeśli chodzi natomiast o jawność doboru kryteriów ,to
          > od pewnego czasu to mit. Ośrodek każe sobie płacić .Na
          > tyle( chyba) dużo ,ze bydgoskiego oddziału
          > Kujawsko-Pomorskiego Biura Planowania Przestrzennego i
          > Regionalnego jakoś nie było stać.
          > Tymczasem moim zdaniem każdy ranking powinien być
          > złożony ?oprócz rankingu- z części tłumaczącej kryteria
          > ,co badano i dlaczego. Tak powinien robić prestiżowy
          > szanujący się ośrodek ,a z tego co piszą Ci panowie na
          > łamach Pomorskiej ?TAK NIE JEST !!!!

          Pardon francuszczyzne, ale obszczekujesz nie to drzewo.
          Ibngr jest organizacja niedochodowa, a jego badania sa
          oplacane przez zleceniodawcow. W wypadku atrakcyjnosci
          inwestycyjnej sa to prawdopodobnie pieniadze EU (pisze
          prawdopodobnie poniewaz nie wiem do konca). I to nie oni
          decyduja co jest dopuszczane do wiadomosci publicznej a
          co nie (osobiscie bylem wspolautorem raportu, ktory
          zlecony byl na wlasny uzytek organizacji oplacajacej
          projekt i nigdzie nie opublikowany). Tak jak napisalem
          wyzej jestem przekonany ze nie tak trudno zdobyc opis
          metodologii zastosowanej w badaniu.

          Powtarzam - znam ludzi ktorzy pracuja w ibngr - sa to
          swietni fachowcy znani na arenie polskiej i
          miedzynarodowej. Publikowanie nieprawdziwego raportu
          kierowanego zawisciami regionalnymi nie tylko nie pasuje
          do ich wizerunku ale takze na dluzsza mete przyniosloby
          wiecej szkody niz pozytku. I jeszcze jedno - wiekszosc
          ludzi instytutu nie pochodzi z Gdanska.

          Na zakonczenie - podajesz duzo argumentow broniacych
          regionu i miasta, ale wiekszosc z nich albo malo ma do
          czynienia z atrakcyjnoscia inwestycyjna albo jest malutka
          czescia wielkiej calosci. Dla atrakcyjnosci inwestycyjnej
          miasta takie samo (albo nawet wieksze) znaczenie jak
          zasobnosc jego mieszkancow ma ilosc kin, teatrow czy
          restauracji.


          no i tradycyjne pozdro :-)))
          • Gość: fin Re: retrospekcja IP: *.atr.bydgoszcz.pl 20.06.02, 13:23
            Gość portalu: ochman napisał(a):

            > myslalem ze chodzilo o ranking atrakcyjnosci
            > inwestycyjnej a nie o zasobnosc...

            To był ranking dotyczący wielkosci budżetu poszczególnych miast w przeliczeniu na mieszkańca. I dlatego
            wyjasnienia, podane przez Atomskiego i LilSnejka są bardzo na miejscu. Dzięki temu wiemy, że słaba pozycja
            Bydgoszczy w tym zestawieniu nie wynika "z biedy" tylko z nieudolnosci naszych politykow i samorządowców w
            staraniach o najrozmaitsze dotacje i granty.


            > Pardon francuszczyzne, ale obszczekujesz nie to drzewo.
            > Ibngr jest organizacja niedochodowa, a jego badania sa
            > oplacane przez zleceniodawcow.

            Chyba się zamotałes. Moze i IBNGR jest "non profit" jako organizacja, ale dla swoich pracowników jest jak najbardziej
            "profit". Jesli jakies badania są opłacane przez zleceniodawców, to prawie pewne jest, że wynik tych badań będzie
            dla zleceniodawców korzystny (bo jesli nie, to więcej tu badań nie zamówią).


            > Powtarzam - znam ludzi ktorzy pracuja w ibngr - sa to
            > swietni fachowcy znani na arenie polskiej i miedzynarodowej.

            Tak, oczywiscie, są swietni i obiektywni. Prawie jak ci z Artur Andersen. Nie wciskaj tu kitu o obiektywiźmie
            podobnych instytucji finansowych. Rozmawialismy tu kilka miesięcy temu na podobny temat, i jakos ni byłes w stanie
            zbijać argumentów.
            Ja rozumiem, że pracujesz w podobnej instytucji, ale trochę obiektywizmu by się przydało.


            > Publikowanie nieprawdziwego raportu

            Ależ Ochman, Atomski już Ci tłumaczył: raport nie jest nieprawdziwy, tylko kryteria są tak dobrane, żeby wyszło to, co
            mialo wyjsć. Ale wg. tych kryteriów raport mówi prawdę.


            > Dla atrakcyjnosci inwestycyjnej
            > miasta takie samo (albo nawet wieksze) znaczenie jak
            > zasobnosc jego mieszkancow ma ilosc kin, teatrow czy
            > restauracji.

            Aaaaa, no to mnie bardzo zaskoczyłes. Ostatnio otwarto u nas Multikino. Ilosć sal kinowych w miescie wzrosła tym
            samym o około 200%. Kiedy możemy się w zwiazku z tym spodziewać gremialnego napływu inwestorow
            przemysłowych? He, he, he.
            Pozdr
            • Gość: trist Re: retrospekcja IP: *.lomac.net / 10.0.0.* 20.06.02, 13:35
              a ja wam powiem tak:
              さんは書きました
              Hm...
              • Gość: fin Re: retrospekcja IP: *.atr.bydgoszcz.pl 20.06.02, 13:42
                Gość portalu: trist napisał(a):

                > a ja wam powiem tak:
                > ????????
                > Hm...

                Sorry, to jest dla mnie zbyt głębokie. Nie kumam. Musisz mówić do mnie prosciej. ;)))
                Pozdr
                • Gość: trist Re: retrospekcja IP: *.lomac.net / 10.0.0.* 20.06.02, 17:15
                  To oczywiscie mial byc zart, nie wiem czy ci sie wyswaitlily japonskie
                  czcionki, ale chyba nie wiec zart mi sie nie udalo i na prozno w nim szukac
                  glebi....
                  Pozdrawiam od Kapitana Zbika, czlowieka, ktorym zadnym rankingom nigdy sie
                  niepoddaje!
            • Gość: ochman Re: retrospekcja IP: 194.203.162.* 20.06.02, 13:46
              > To byl ranking dotyczacy wielkosci budzetu poszczególnych miast w przeliczeniu na mieszkanca.

              mea culpa - zle doczytalem

              > Chyba sie zamotaes. Moze i IBNGR jest "non profit" jako organizacja, ale dla swoich pracowników
              > jest jak najbardziej "profit". (...) Tak, oczywiscie, sa swietni i obiektywni. Prawie jak ci z Artur
              > Andersen.

              no i wlasnie tu lezy pies pogrzebany. Niedochodowosc ibngr zdecydowanie odroznia ich od Andersena


              > Jesli jakies badania sa oplacane przez zleceniodawców, to prawie pewne jest, ze wynik tych badan
              > bedzie dla zleceniodawców korzystny (bo jesli nie, to wiecej tu badan nie zamówia).

              Bzdura. Pomijajac wszystko inne, jezeli badania prowadzone sa za fundusze unijne, to w jaki sposob ich
              autorzy mieliby Twoim zdaniem dzialac na korzysc zleceniodawcow? Jaka korzysc mialaby UE w tym,
              ze Bydgoszcz jast za innymi miastami? Co innego gdyby badania finansowane byly przez miasto albo
              wojewodztwo (a i przy takich pracowalem). Tu moznaby pomowic woj. Pom albo Gdansk o stronniczosc
              czy chec wywarcia presji, natomiast jest jedno ale - w jaki sposob i z czego miasto czy wojewodztwo
              zaplaciloby za takie badania i w jaki sposob uzasadniloby zlecenie opracowania ogolnopolskiego z
              lokalnych finansow?

              > Nie wciskaj tu kitu o obiektywizmie podobnych instytucji finansowych.

              ibngr jest instytucja badawcza a nie finansowa

              > Ja rozumiem, ze pracujesz w podobnej instytucji, ale troche obiektywizmu by sie przydalo.

              w ibngr pracowalem ladnych pare lat temu, obecnie pracuje w diametralnie innej instytucji o ponad 1000
              km od Gdanska

              > Aaaaa, no to mnie bardzo zaskoczyles. Ostatnio otwarto u nas Multikino. Ilosc sal kinowych w miescie
              > wzrosla tym samym o okolo 200%. Kiedy mozemy sie w zwiazku z tym spodziewac gremialnego
              > naplywu inwestorow przemyslowych? He, he, he.

              smiej sie ile chcesz - ilosc placowek rozrywkowych i kulturalnych ma niemaly wplyw na atrakcyjnosc
              inwestycyjna miasta, a to z tego powodu iz decyduje o latwosci/trudnosci w sprowadzeniu do miasta
              wysoko wykwalifikowanej kadry. I jest to tylko jeden z bardzo wielu elementow ktore maja na to wplyw.
              • Gość: fin Re: retrospekcja IP: *.atr.bydgoszcz.pl 20.06.02, 14:16
                Gość portalu: ochman napisał(a):

                > no i wlasnie tu lezy pies pogrzebany. Niedochodowosc ibngr zdecydowanie odrozni
                > a ich od Andersena

                W tej sprawie wcale ich nie różni. I tym i tym zależy na "zadowolonym kliencie" tamtym na ENRONIE na przykład a tym
                na swoich zleceniodawcach. A pracownicy z IBNGR nie pracują za darmo tak jak i ci z A.A.


                > Pomijajac wszystko inne, jezeli badania prowadzone sa za fundusze unijn
                > e, to w jaki sposob ich
                > autorzy mieliby Twoim zdaniem dzialac na korzysc zleceniodawcow?

                A wiesz, że były to badania finansowane W CAŁOSCI przez EU? Albo w jakiej częsci? Ja nigdzie takiej informacji nie
                znalazłem.


                > w ibngr pracowalem ladnych pare lat temu, obecnie pracuje w diametralnie innej
                > instytucji o ponad 1000 km od Gdanska

                Ochman, nie jestem na tym forum od dzisiaj, doskonale pamiętam, skąd piszesz i mniej więcej wiem, gdzie pracujesz.
                Masz skłonnosc generalnie do obrony "instytucji finansowych i eksperckich", co w moich oczach swiadczy o daleko
                idącym braku obiektywizmu w tej sprawie (przypomnij sobie naszą rozmowę na ten temat, nie chcę powtarzać
                argumentów).


                > smiej sie ile chcesz - ilosc placowek rozrywkowych i kulturalnych ma niemaly wp
                > lyw na atrakcyjnosc inwestycyjna miasta,

                Jakis tam wpływ ma, ale Ty napisałes: "Dla atrakcyjnosci inwestycyjnej miasta takie samo (albo nawet wieksze)
                znaczenie jak zasobnosc jego mieszkancow ma ilosc kin, teatrow czy restauracji." okreslenie "takie samo"
                użyte w tym kontekscie doprowadziło mnie do gwałtownego ataku smiechu, a dalsze "albo nawet większe"
                spowodowało, że spadłem z krzesła z tego powodu. ;)))))))))

                Pozdr

                • Gość: ochman Re: retrospekcja IP: 194.203.162.* 20.06.02, 15:48
                  Gos´c´ portalu: fin napisa?(a):

                  > W tej sprawie wcale ich nie rózni. I tym i tym zalezy na "zadowolonym kliencie" tamtym na
                  > ENRONIE na przyklad a tym na swoich zleceniodawcach. A pracownicy z IBNGR nie pracuja za
                  > darmo tak jak i ci z A.A.

                  Naukowcy ibngr sa na stalej pensji, projekty sa wycenianie na podstawie wkladu pracy, kosztow
                  zrobienia badan, materialow, itd. Nie ma zysku - biora nie mniej ale i nie wiecej. Andersen nie byl
                  non-profit, wiec bral od swoich klientow duzo wiecej niz wynosil koszt zrobienia zleconej im pracy,
                  poniewaz im wiecej dostawal tym wiekszy mial zysk. Dodatkowo, poniewaz byl to partnership (czy jest
                  to spolka cywilna?), wiekszy zysk zapewnial wieksze pobory ich pracownikom (czyli zarazem
                  wspolwlascicielom). Nie widzisz roznicy?

                  Poza tym niezaleznosc i obiektywizm instytutu stanowi jego kapital. Wyrobil sobie taka marke przez lata
                  swojego istnienia i dlatego cieszy sie popularnoscia wsrod klientow, zwlaszcza z zagranicy. Porownujesz
                  to do ksiegowych, ktorych jedynych zadaniem jest takie manipulowanie pieniedzmi, zeby jak najmniej
                  zaplacic podatku, lub przedstawic firme w jak najkorzystniejszym swietle na podstawie ich sytuacji
                  finansowej. Nie widzisz roznicy?

                  > A wiesz, ze byly to badania finansowane W CALOSCI przez EU? Albo w jakiej czesci? Ja nigdzie
                  > takiej informacji nie znalazlem.

                  napisalem wyzej, ze to byly tylko moje przypuszczenia. Z tego co pamietam wiekszosc duzych projektow
                  byla finansowana z tego typu funduszy. Odwracajac kota ogonem - czy Ty wiesz kto finansowal te
                  badania i czy byl to ktos komu moglo zalezec na niskim miejscu Bydgoszczy?

                  > Ochman, nie jestem na tym forum od dzisiaj, doskonale pamietam, skad piszesz i mniej wiecej wiem,
                  > gdzie pracujesz. Masz sklonnosc generalnie do obrony "instytucji finansowych i eksperckich", co
                  > w moich oczach swiadczy o daleko idacym braku obiektywizmu w tej sprawie

                  to fakt - mam wyksztalcenie ekonomiczne , ale nie znaczy to automatycznie ze nie mam racji. Na pewno
                  jestem nieobiektywny w ocenie ibngr - pracowalem tam. Natomiast z tego samego powodu wiem wiecej
                  o tej instytucji niz Wy wszyscy do kupy wzieci i dlatego zapewniam Was, ze nie ma spisku zeby
                  przedstawic Bydgoszcz miastem gorszym niz jest w rzeczywistosci.

                  > Jakis tam wplyw ma, ale Ty napisales: "Dla atrakcyjnosci inwestycyjnej miasta takie samo (albo nawet
                  > wieksze) znaczenie jak zasobnosc jego mieszkancow ma ilosc kin, teatrow czy restauracji. " okreslenie
                  > "takie samo" uz˙yte w tym kontekscie doprowadzilo mnie do gwaltownego ataku smiechu, a dalsze
                  > "albo nawet wieksze" spowodowalo, ze spadlem z krzesla z tego powodu

                  bardzo mi przykro jezeli sie potlukles :))) ale powiedz mi jakie znaczenie dla atrakcyjnosci inwestycyjnej
                  w przemysle (oczywiscie uslugi to inna para kaloszy) ma zamoznosc mieszkancow. A jezeli ma, tak jak
                  twierdzisz, to czy Chiny i Tajwan sa spolecznosciami zamoznymi? (wiele by na to wskazywalo kierujac
                  sie logika umiejscawiania inwestycji przemyslowych w takich miejscach)
                  • Gość: LilSnake Re: retrospekcja IP: *.plan.auc.dk / *.i4.auc.dk 20.06.02, 15:57
                    Ja pozwole sobie wrocic do kwestii wiarygodnosci publikowanych przez nich
                    danych. Jezeli maja mnie do czegos przekonac, to chce wiedzec, jaka zostala
                    obrana metodologia, pod jakim katem i jakie dane czastkowe zostaly uzyte do
                    publikacji rankingow. Gotowe podane rankingi sa dla co wnikliwszych malo
                    przekonujace. Strona, ktora mi podales do Inbr jest, krotko i zwiezle mowiac,
                    do d... i nie zawiera praktycznie zadnych informacji, a na kupno ich publikacji
                    nie mam ochoty.
                    • Gość: ochman Re: retrospekcja IP: 194.203.162.* 20.06.02, 16:06
                      a napisales do nich z pytaniem o metodologie tak jak
                      radzilem?
                      • Gość: LilSnake Re: retrospekcja IP: *.plan.auc.dk / *.i4.auc.dk 20.06.02, 16:12
                        zaraz to zrobie (tego nie doczytalem), na razie dokladnie przejrzalem strone-
                        jest fatalna
    • Gość: Ted® Re: O rankingach IBnGR w Gdańsku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 14:06
      nie wiem jak jest naprawde z dochodami bydgoszczy na tle innych, ale naszly
      mnie pewne watpliwosci co do metodologii
      przyklad:
      staraniem tegoz instytutu pojawil sie ranking 100 najdrozszych firm w polsce
      z firmami gieldowymi nie ma problemu, maja obowiazek publikacji danych (nie
      wnikam w ich rzetelnosc)
      ale procz gieldowych jest sporo duzych i duzo wartych firm ktore na gielde nie
      trafily, dane o tych firmach instytut uzyskal z wypelnionych przez nie ankiet;
      na 800 indagowanych odpowiedzialo 200, czyli 1/4, a wynik poszedl 'w swiat'
      jako 100 najcenniejszych firm w polsze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka