Gość: Iso-lda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.11.05, 09:18
Witam. Chciałabym napisać o kolejnej bzdurze realizowanej w bydgoskich
szkołach - jest to mianowicie norma ISO. Nauczyciele są odrywani od normalnej
pracy i robią papiery..., ale nie o to nawet chodzi,bo i tak zamiast uczyc
siedzą w papierach. Ile pieniędzy idzie w błoto. Po co szkole potrzebne ISO?
Firma produkująca coś na rynek OK, ale szkoła? Audyt kosztuje co roku
kilkadziesiąt tysiecy złotych (od jednostki audytowanej), szkoły rozpadają
sie bo nie ma środków na remonty. Ale co ciekawsze, teraz nie będą mogły
korzystać już mając ISO z dowolnych usługodawców. Przypuszczam, ze u gory
ktoś wziął w łapę i teraz beda 2-3 firmy obsługujące szkoły z ISO, inaczej
tego baraniego pędu do ISO nie umiem sobie wytłumaczyc. Całą sprawą chcę
zainteresować Najwyższą Izbę Kontroli i nowego Ministra Edukacji Narodowej.
Mam nadzieje, że dobiorą sie do tych, którzy niszczą polska oświatę.