wrrr.brrr
14.09.08, 10:49
witam!
Co roku jestem na GP w Bydgoszczy. To, co zobaczyłem wczoraj,
zniechęciło mnie do tej imprezy... Dawno nie widziałem tylu
nawalonych, agresywnych, nieokrzesanych prostaków w jednym miejscu.
Człowiek zapłacił kupę kasy, aby obejrzeć zawody, przyprowadził
rodzinę z zagranicy i po godzinie miał ochotę wracać do domu. Dziwię
się, że tak wielu "kibicom" udało się wnieśc na stadion alkohol.
Przy wejściu, syn znajomych musiał zostawić butelkę z pepsi, a ledwo
trzymający się na nogach dresiarz wniósl cały plecach wódki. Inni,
na oczach ochrony załatwiali swe potrzeby fizjologiczne albo rzygali
pod drzewami. A panowie w kominiarkach mieli to głęboko gdzieś.
Nie wspominając juz o paleniu papierosów w tłumie.......