Praca w czasie ciąży

IP: 80.48.49.* 19.07.06, 22:24
Niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Ponieważ jestem pracownikiem
biurowym i moja praca przede wszystkim polega na pracy przy komputerze ( na 8
godzin przy komputerze siedzę około 7 godziny dziennie i dodatkowo w moim
pokoju są jeszcze trzy inne komputery ) chciałabym zapytać czy ktoś z Was
orientuje się czy pracodawca ma obowiązek przeniesienia mnie do innego pokoju
( słyszałam że nie powinnam pracować dłużej niż 4 godziny) . Chciałam
zaznaczyć że mój szef nie ma nic przeciwko temu abym po tych czterech
godzinach zbierała od wszystkich pracę niewymagającą siedzenia przy komputerze
ale co z tego jeśli siedzę w pokoju gdzie cały czas są włączone jeszcze trzy
komputery. Czy moim jedynym wyjściem jest poproszenie lekarza o wystawienie mi
zwolnienia lekarskiego?
    • Gość: jo Re: Praca w czasie ciąży IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 19.07.06, 23:34
      Jęsli masz dostep do netu to wystarczy wpisać w google kodeks pracy

      o np.tu podsercem.webpark.pl/prawo/kodeks.htm


      Pamiętaj, że możesz zawsze odmówić pracy:
      przy komputerze, jeśli trwa dłużej niż 4 godziny na dobę (Rozporządzenie Rady Ministrów z 10 września 1996 roku (Dz.U. Nr 114, poz. 545) w sprawie wykazu prac wzbronionych kobietom, w którego to rozporządzenia części IV ust.1 pkt.4 znajduje się takie zdanie: kobietom w ciąży [wzbronione są] prace przy obsłudze monitorów ekranowych powyżej 4 godzin na dobę).

    • Gość: Pracodawca Re: Praca w czasie ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 23:40
      Moje wszystkie pracownice pracowały w ciązy przy komputerach w biurze
      rachunkowym i każda urodziła zdrowe dziecko o czasie. Komputery i monitory
      naprawdę nie są teraz takie jak kilka lat temu i najwyżej może doskwierać Ci
      pozycja siedząca przez dłuższy czas. Poza tym ciąża to nie patologia i nie daj
      się zwariować! Działaj z umiarem. Pozdrawiam
      • Gość: wrześniowa mama Re: Praca w czasie ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:03
        Zgadzam się całkowicie z pracodawcą. Nie dajmy się zwariować.Uważam, że o
        wiele większym problemem mogą być teraz wykańczające upały a nie komputery.
    • segel Re: Praca w czasie ciąży 20.07.06, 19:40
      Nie rób z ciąży ołtarzyka. To normalny stan. Jeśli masz na tyle dobrego pracodawcę, to nie siedź kamieniem przy komputerze, rusz się od czasu do czasu, rozprostuj kości.
      Kobiety w ciąży pracują także fizycznie i nie dzieje się nic złego. Pewnie, że trzeba zwracać uwagę, czy wszystko jest w porządku, ale jeśli jesteś zdrowa, to nic ci nie będzie. A jeśli masz dobra pracę i dobre kontakty z

      Monitory teraz też nie są aż tak szkodliwe, w domu przecież telewizję też oglądasz.
      • segel Re: Praca w czasie ciąży 20.07.06, 19:45
        Coś mi nadjadło posta, powinno być:

        Nie rób z ciąży ołtarzyka. To normalny stan. Jeśli masz na tyle dobrego pracodawcę, to nie siedź kamieniem przy komputerze, rusz się od czasu do czasu, rozprostuj kości.
        Kobiety w ciąży pracują także fizycznie i nie dzieje się nic złego. Pewnie, że trzeba zwracać uwagę, czy wszystko jest w porządku, ale jeśli jesteś zdrowa, to nic ci nie będzie. A jeśli masz dobrą pracę i dobre kontakty z kolegami i koleżankami z pracy, to na pewno wyjdzie ci na dobre przebywanie z ludźmi, a nie siedzenie w domu i celebrowanie swojego błogosławionego stanu, bo nawet mężowi wyjdzie to bokiem.

        Monitory teraz też nie są aż tak szkodliwe, w domu przecież telewizję też oglądasz.
        • Gość: Sylwia Re: Praca w czasie ciąży IP: 80.48.49.* 20.07.06, 20:26
          segel napisała:
          > Monitory teraz też nie są aż tak szkodliwe, w domu przecież telewizję też ogląd
          > asz.
          Owszem oglądam telewizję ale nie 8 godzin, a po za tym monitory w mojej pracy
          nie są nowe bo maję około 10-13 lat i jeśli w pokoju jest ich cztery to nie mam
          pewności że to nie wpłynie negatywnie na moje dziecko. Niestety ja sama odczuwam
          to że monitory promieniują ponieważ po 8 godzinach pracy moje włosy są tak
          naelektryzowane że sterczą we wszystkie strony i bardzo często przeskakuje iskra
          jeśli czegoś dotykam.
          Tak prawdę powiedziawszy to widać że nie przeczytaliście dokładnie tego co
          napisałam poprzednio bo wcale się tam nie użalałam nad swoim losem i nie robiłam
          z ciąży nieuleczalnej choroby – zadałam tylko konkretne pytanie,
Pełna wersja