Gość: paul
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.11.06, 11:52
Kilka dni temu ukazał się taki oto wpis:
Gość: Za nasze pieniądze 13.11.06, 13:06 + odpowiedz
...Wrona promował się przez całą kadencję!!! Nasz udział młodych i nieco
starszych mieszkańców jest konieczny. Nie dajmy się ogłupiać plakatom,
zdjęciom, gazetkom propagandowym. To naprawdę żenujące. Wszyscy litościwie
kiwają głową, ale jeszcze trzeba samemu oddać swój głos w akcie sprzeciwu tej
obłudzie. Ideały, programy Wrony są tylko dla wyborców! A prawda jest taka, że
Wrona nie szanuje ludzi. O tym można by pisać elaboraty. Każdy, kto miał okazję
poznać bliżej tego bezwzględnego człowieka to wie, że człowieczeństwa w nim
niewiele. Oczywiście pełna kultura dla mediów i każdej ważnej persony, ale dla
przeciętnego obywatela to bezwzględny typowy gracz. Dla Wrony liczą się tylko
układy, certyfikaty, dyplomy, rubryki, budynki tylko NIE LUDZIE. Dla
mieszkańców jest niedostępny. Nie ma szans bez protekcji przeciętny zjadacz
chleba przedstawić mu swojego problemu, a o rozwiązaniu może sobie pomarzyć. Bo
przecież Prezydent ma ważniejsze sprawy niż problemy mieszkańców - pojedynczych
jednostek, które dla Wrony nic nie znaczą!!! Jest też grono osób, które mają
okazję, na co dzień o tym się przekonywać pracując na wizerunek tego gracza od
kilku lat za pieniądze miasta w urzędzie. I żeby, chociaż robili to z
przekonania. Niestety pracują, bo mają rodziny na utrzymaniu, dzieci w szkole,
kredyty do spłacenia i niestety nie mogą wyjechać za granicę. W tym politycznym
wyścigu szczurów nie liczy się dobro niczyjej rodziny, zdrowie dzieci, czas
ojców czy matek, którzy jak szef czeka na efekty nie śpią po nocach i pracują
24 na dobę i 7 dni w tygodniu - w urzędzie miasta oczywiście. Przyszłe matki po
stażu zwalniane są z pracy w 8 miesiącu ciąży, chociaż to już 4 umowa o pracę,
ale zawarta na czas określony. Oczywiście niby chroni nas prawo pracy, ale
która kobieta w takim stanie mimo sugestii radcy prawnego o wygraniu sprawy w
sądzie pracy podejmowałaby walkę zamiast spokojnie donosić ciążę. Oczywiście
dla młodych ludzi, którzy mają być do dyspozycji dzień i noc, albo szukać innej
pracy, bo kolejki innych kandydatów czekają, no i pensja najniższa w kraju,
godziny nadliczbowe ponad 200 w roku - oczywiście bezpłatne i bez możliwości
odbioru. Państwowa Inspekcja Pracy już nieco pomogła, zagroziła Wronie,
ukaraniem go jako pracodawcy. Nawet wprowadzono konkursy przy przyjmowaniu
nowych pracowników, ale tylko nieliczni znają kulisy tej gry kadrowej. Kadrowa
urzędu to bezwzględna kobieta, ale przecież jest efektywna, szef zadowolony z
efektów i Pani Dyrektor również, więc wszystko gra. I niech nikt się nie łudzi,
że związki zawodowe NSZZ Solidarność w urzędzie coś pomogą. Na pewno nie te w
urzędzie, bo szef związków też wieloletni pracownik urzędu, jak i kadrowa, i
boi się ugryźć rękę, która go karmi. Trzeba szukać pomocy dalej najlepiej od
razu w Katowicach... PIP też już poznała wielu skrzywdzonych przez Wronę ludzi
i ich dramaty, kiedy potracili rodziny, a w najlepszym przypadku własne
zdrowie. Nie jesteś cyborgiem jak Wrona to jesteś NIKIN. Jesteś
przeciętniakiem, zwykłym mieszkańcem, a może szarym pracownikiem, to po prostu
jesteś słaby, masz problemy to się nie liczysz. Nie możesz biegać z ulotkami po
ulicach i agitować to nie licz na pomoc w żadnej sprawie przeciętnego
mieszkańca miasta. Mieszkańcy się dla Wrony nie liczą. Tylko TADEUSZ WRONA
Prezydent Miasta Częstochowy - i nazwisko zawsze większymi literami od
stanowiska i nazwy miasta. A za to wszystko płaci urząd z płaconych przez nas
podatków, ale to i tak jeszcze za mało. Bo Tadeusz Wrona kolekcjonuje dyplomy,
certyfikaty, nie wystarczy mu wielotysięczna pensja, o jakiej przeciętny
Częstochowianin nawet nie ma, co marzyć, zwłaszcza jak kilka lat wstecz
Wrona "sprzedał" nasze województwo w zamian za ustanowienie jego pomysłu... Kto
pamięta jeszcze tamte czasy i reformę administracyjną?.. Niech ten obłudny
gracz, który sobie założył własną partię w mieście po swoim nazwiskiem już
więcej nie bawi się naszym życiem i to za ciężko przez nas mieszkańców w formie
podatków wypracowane dla miasta pieniądze. Prezydent Miasta to funkcja
społeczna - nie dla zawodowego karierowicza Tadeusza Wrony. Błagam dajmy szansę
nam mieszkańcom, niech nikt nie steruje nami, wynikami obłudnych ankiet i nie
decyduje gdzie mamy sprzedawać, kupować, otwierać firmy, sklepy a nawet bary.
Wrona to gracz co ustawia wszystko tylko dla siebie, ludzie to w jego rękach
narzędzia. Zatrudnić, zwolnić, praktykantkę, kobietę no cóż, że właśnie w
ciąży, dyrektora Teatru, no cóż że się załamał i mu się zmarło. Układy są
najważniejsze. JESLI JESZCZE O TYM NIE WIESZ TO TUTAJ NAPISANE TO TYLKO KROPLA
W MORZU. A przecież to jest NASZE miasto, a nie oszołoma Wrony i kilku jego
fanatycznych funkcyjnych urzędników i urzędniczek, którzy kreują go na
taaakiego "dobrego gospodarza" i wykorzystują do tego święte słowa Papieża Jana
Pawła II, że "Częstochowa to dobre miasto". Częstochowa jest naszym miastem,
miastem nas mieszkańców - ludzi, kobiet, dzieci, mężczyzn, naszych problemów i
potrzeb, a nie jest areną dla popisów jednego uzurpatora Wrony. Niech w drugiej
turze zwycięży osoba, która nie będzie tak obłudna jak ON, i tak na ten wynik
pracował przez całą kadencję, a naprawdę powinien nad wizerunkiem miasta tak
jak np. Prezydent Wrocławia, którego nazwiska nie znam, ale wiem z całą Polską,
że "Wrocław, to miasto, które rozwija"!!! Niech Częstochowa rozwija się dla NAS
mieszkańców, a nie promuje figurę polityka. Nie dajmy mydlić sobie dalej oczu.
Otwórzmy oczy. Nie dajmy się zastraszać zerwaniem chorych układów. Niech w
drugiej turze wygra CZESTOCHOWA a nie WRONA!!!!