Dodaj do ulubionych

I co absolwenci

20.06.08, 21:22
czy już macie te dobrze płatne stanowiska o których Tusk - cudak
mówił ?
Obserwuj wątek
    • pluto37 Re: I co absolwenci 20.06.08, 21:28
      Jajco!
      A ty masz to co ci Ryszka zalatwial?
    • martinaston Re: I co absolwenci 20.06.08, 21:31
      Angrusz, zaczęły się wakacje. Daj im odpocząć od siebie. Plisssssssss.
      • Gość: ja Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 22:42
        Dobrego stanowiska nie mam, ale za Kaczorów to nawet takiego nie miałem.
    • Gość: K2 Angrusz masz już wakacje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 06:58
      ...idź sobie dorób jak normalny nauczyciel na budowę, albo myciem szyb czy sprzątaniem miasta a nie będziesz farmazony pieprzył na forum
      • Gość: K2 Re: Angrusz masz już wakacje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 07:00
        przepraszam wszystkich normalnych nauczycieli ze powyższe słowa ale angrusz to wyjątkowo perfidny troll na tym forum, lubi wzbudzać sęsację bo wreszcie ktoś go słucha!!

        Przepraszam
      • angrusz1 Re: Angrusz masz już wakacje... 21.06.08, 07:01

        Do moich poprzedników , szczególnie K2 :

        Z pewnością pójdę sobie dorobić .
        Ale ja tylko , może złośliwie , przypominam o tych zapewnieniach
        tuskowych o dobrze płatnej pracy dla młodych .
        Czy w tym temacie " coś drgnęło " ?
        • Gość: anty-Angrusz Re: Angrusz masz już wakacje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 08:56
          a byłeś już u lekarza??? tego od nóg, bo od głowy już za późno...
          teraz masz 2 miesiące wakacji, więc odpoczywaj i daj innym odpocząć.
        • Gość: felicjan Re: Angrusz masz już wakacje... IP: *.prenet.pl 21.06.08, 13:26
          a gdzie te 3mln mieszkan od kaczorkow ?
          • angrusz1 Re: Angrusz masz już wakacje... 21.06.08, 17:07

            Do Felicjana :

            Tak , to też była durnota . Taką liczbą w oczy walić .
            Ktoś stracił poczucie realizmu .
            Mimo to popiera PiS i Kaczorów ( może teraz mniej błędów będą
            popełniać )
    • Gość: hifidi Re: I co absolwenci IP: *.iplus.com.pl 21.06.08, 12:06
      czy już macie te dobrze płatne stanowiska o których Tusk - cudak
      > mówił ?
      Jezeli nie mają to zasługa takich głupkowatych belfrów jak troll
      Angruszek
      • angrusz1 Re: I co absolwenci 21.06.08, 17:05

        Do Hifidi :

        To ucz się w innych szkołach .
        Jest tyle źródeł wiedzy , że nie musisz ode mnie jej pobierać .
        Ale wiedz , że ja tę wiedzę dokładnie ( jak na moje możliwości )
        sprawdzę i wycenię .
        Bez litości ( i bez łapówki )
    • Gość: felicjan Re: I co absolwenci IP: *.prenet.pl 21.06.08, 13:25
      jeszcze ponad pol roku temu zarabialem 2500net, teraz ponad 4000net dla mnie to
      nie cud, ani zasluga Tuska, ale za Kaczorow zarabialem mniej.

      A u ciebie jak ?? Romkowa podwyzka nie byla za duza ?
      • Gość: W Re: I co absolwenci IP: *.vf.shawcable.net 21.06.08, 14:23
        ABsolwent angrusz zawsze moze dorobic do bidy. Szyby umyc na
        skrzyzowaniu, dywany wytrzepac w swojej ulubionej redacji co
        niedziele itp

        A tak swoja droga to nasz bogoljubimyj parafianin, ktory tak
        wychwalal proboszcza kosciola "Na Kamieniu" POWINIEN korzystajac z
        wakacyjnej przerwy wlaczyc sie do pomocy BIEDNYM dzieciom z okolicy
        i u proboszcza zaczac SPOLECZNIE uczyc dzieci i mlodziez tego co
        podobno potrafi, czyli BEZPLATNIE udzielac lekcji angielskiego.
        Caly czas mamrze tu o KASIE i BIDZIE, to niech sie wykarze, ze on z
        lepszej piwnicy z Cmentarnej, niz te jego kumple nieboszczyki co to
        im sie watroba z przepicia rozsypala.
        • Gość: !!ja!! Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 14:38
          W przecież dupy można dać i też śmiało tym sposobem dorobić sobie no
          nie !!
        • Gość: doangrusza Re: I co absolwenci IP: *.iplus.com.pl 21.06.08, 15:40
          ABsolwent angrusz zawsze moze dorobic do bidy. Szyby umyc na
          > skrzyzowaniu, dywany wytrzepac w swojej ulubionej redacji co
          > niedziele itp
          >
          > A tak swoja droga to nasz bogoljubimyj parafianin, ktory tak
          > wychwalal proboszcza kosciola "Na Kamieniu" POWINIEN korzystajac z
          > wakacyjnej przerwy wlaczyc sie do pomocy BIEDNYM dzieciom z
          okolicy
          > i u proboszcza zaczac SPOLECZNIE uczyc dzieci i mlodziez tego co
          > podobno potrafi, czyli BEZPLATNIE udzielac lekcji angielskiego.
          > Caly czas mamrze tu o KASIE i BIDZIE, to niech sie wykarze, ze on
          z
          > lepszej piwnicy z Cmentarnej, niz te jego kumple nieboszczyki co
          to
          > im sie watroba z przepicia rozsypala.

          Angrysz udowodnij ,ze nie tylko o kasie myslisz .zacznij w czasie
          wakacji uczyc dzieci angielskiego np w twojej parafii . ......
          • angrusz1 Re: I co absolwenci 21.06.08, 17:00

            Do Doangrusza :

            Ja i w ciagu roku byłem chętny do nauki - poza godzinami .
            I nic z tego nie wyszło .
            Ot ci " uczniowie " nie czują potrzeby .( to tylko naiwni i
            złośliwcy sądzą , że słabi uczniowie to tak się garną do nauki i
            tylko wyjątkowo złośliwi nauczyciele im to uniemożliwiają , bajki to
            gdzieś indziej opowiadaj )
            No , chyba , że nóż na gardle pod koniec roku i trzeba poprawić się
            by dostać dopa na koniec roku ( ale wyżej już nie ma potrzeby ani
            ambicji ) .
            Moja parafia nie obejmuje Cmentarnej .
      • angrusz1 Re: I co absolwenci 21.06.08, 17:03

        Do Felicjana :

        Romek dał mało , ba malutko , Kaczory w gruncie rzeczy nie dbali o
        oświatę .Tusk trochę więcej .
        Ale i tak to mało jak na wysiłek , no i znaczenie oświaty dla
        powodzenia przyszłych pokoleń w konkurencji międzynarodowej o pracę .
        • Gość: uczen Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 17:26
          Jak ci idzie marszczenie Frederyka co ?
      • Gość: do FELKA :-) i felicjan się obudził z ręką w nocniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 23:02
        J.E.B.ANA chlopie w takim tempie to za rok będziesz wyciągał już 7000 netto na łape buahahahahahha niektórzy to mają wyobraźnie na tym forum idź spać lepiej ....
    • Gość: zowik-nieporadek Re: I co absolwenci IP: *.centertel.pl 21.06.08, 17:55
      Ty, angrusz, weź się dobrze doinformuj. Większość absolwentów, których tu
      wywołujesz jeszcze nie zdążyła zostać absolwentami. Większość obron na
      niektórych wydziałach trwa od końca czerwca po jakieś pierwsze 10-15 dni lipca:)

      A reszta to ma w nosie i broni się we wrześniu. Na dobrą sprawę do grudnia mają
      czas:)))
      Daj żyć ludziom zatem i tyłka nie zawracaj głupimi tematami.
      • angrusz1 Re: I co absolwenci 21.06.08, 22:07

        Do zowika :

        Podejmowanie pracy to takie mało ważne ?

        Można szukać jeszcze przed obroną , składać oferty i chodzić na
        rozmowy kwalifikacyjne .
        To trwa .
        A dlaczego w grudniu - co przeszkadza ? Wyjazdy do Irlandii ?
        W tym wieku pora już utrzymywać się samemu i odciążyć rodziców .
        Więc im szybciej obronisz to szybciej podejmujesz pracę - oczywiście
        tę dobrze płatną jak obiecał Donek .
        ( sam nie broniłem o czasie ale to były całkiem inne czasy )
        • mr.whiskers Re: I co absolwenci 21.06.08, 22:23
          angrusz1 napisał:

          >( sam nie broniłem o czasie ale to były całkiem inne czasy )

          Uuuu. Zaczynamy się tłumaczyć, co? ;)
          • Gość: jol Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 23:19
            angrusz zalosny jestes!! bark slow na okreslenie twojej osoby
            • Gość: angrusz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 08:05

              Do Jol :

              I co jeszcze ciekawego powiesz ?
              Jaka złośliwość , jakie wyzwisko ?
              Tylko to masz po powiedzenia .
              Tylko na tyle ciebie stać ?
          • Gość: W Re: I co absolwenci IP: *.vf.shawcable.net 21.06.08, 23:28
            angrusz1 21.06.08, 17:00 Odpowiedz

            >Ja i w ciagu roku byłem chętny do nauki - poza godzinami .
            I nic z tego nie wyszło .

            I znowu zrozumiales po swojemu, czy NICZEGO nie zrozumiales.
            Bylo o tym, zebys nie UCZYL sie, A uczyl dzieci, czy mlodziez ZA
            DARMO w swojej PARAFII w czasie WAKACJI.
            A ze z twojej wlasnej nauki NIC nie wyszlo, to widzimy codziennie.

            Ale do rzeczy. Taki spoleczny czyn sam ze siebie podjabys? Dla
            BIEDNYCH.
            Zajecie bys mial.Grzechow paskudnych odpuszczenie i moze wikary z
            ambony cie wymienil jako DOBREGO katolika, ale ty ino KASA i KASA na
            prawo i lewo i pod stolem. A najlepiej to cudza po oczach blyska.
            • Gość: angrusz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 08:07


              "W" to typowy produkt GW
              • Gość: gogo Re: I co absolwenci IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.08, 10:47
                ty angrusz to potrzaskany jestes na litość boską idz się dotleń...
              • Gość: W Re: I co absolwenci IP: *.vf.shawcable.net 22.06.08, 14:23
                Gość portalu: angrusz napisał(a):

                >> "W" to typowy produkt GW

                angruszu! Jako moherowy sierota po Walce Mlodeych i Niedzieli nie
                powinienes z przekasem pisac o GW.
                Wszak korzystasz z gosciny GW, bo widocznie Niedziela cie nie lubiA
                GW nawet takie dziwolagi jak ty na forum wpuszcza i pozwala
                trollowac do woli.
                A jako typowy PRODUKT z PiSuaru skad mozesz wiedziec, ze bedac w
                goscinie [na forum GAZETY WYBORCZEJ] nie powinno sie rzygac na
                podloge u gospodarzy i robic PiSuaru z salonu.
                Nawet jak nikt nie widzi.
                A jak z pomoca w angielskim dla biednych mlodych parafian?
                Zdecdowales sie na samarytanska dzialalnosc ???
                Moze chcoc RAZ zrobilbys cos pozytecznego dla bliznich.
        • Gość: chacha Re: I co absolwenci IP: *.iplus.com.pl 22.06.08, 13:11
          ( sam nie broniłem o czasie ale to były całkiem inne czasy )

          ja oczasie broniłem sie w marcu 68 roku.
          A ty w którym roku i dlaczego nie oczasie ???
          Na wycieczce w demoludach kasę robiłes .czy wałkoń byłeś ,bo
          najgorliwsi są neofici!!
          • Gość: angrusz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 13:39


            Do chachy :

            Na chemii trochę po czasie ( czas to luty ) i kilka osób broniło w
            tym samym czasie tj 5.05 ....
            Na ekonomii zamiast w lutym broniłem się 7.11.... była dodatkowa
            praca no i takie czasy , że pracę musiałem sam , osobiście na
            maszynie przepisywać. Nie to jak teraz na kompie każdy błąd łatwo
            usunąć itp itd ..
            Ale zaliczyłem ...
    • Gość: up Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:07
      up
      • Gość: angrusz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 21:27

        I co od pierwszego macie już te wysokopłatne etaty o których Tusk
        cudak naopowiadał ?
        • Gość: zz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 22:18
          A pie-rdol sie ćwoku.
    • Gość: histeryk Re: I co absolwenci IP: 83.2.140.* 28.06.08, 06:15
      Miesiąc temu dostałem pracę w jednym z częstochowskich urzędów. Na początek 1500 zł na rękę i pewność, że wraz z kolejnymi stopniami będzie więcej.

      Po odliczeniu rachunków i wszelkich innych opłat życiowych mogę sobie jeszcze opłacić dalsze studia, a i na życie towarzyskie też wystarcza. Póki co jestem zadowolony, ale ciężko mi sobie wyobrazić, jak za takie pieniądze udaje się przeżyć 3 - 4 osobowym rodziną.
    • Gość: anty-Angrusz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 08:32
      Angrusz, wątki ci upadają i podgrzewasz atmosferę?? Widać jesteś
      doskonałym czniem tych buraków Kaczyńskich. Oni też jak nie mają co
      mówić to wyciągają "Bolka" z szafy :) odpuść sobie bo wakacje i
      wypocznij bo przecież we wrześniu znów będziesz musiał iść do tej
      znienawidzonej, rozwydrzonej młodzieży. Ładuj akumulatory....
      A tak na marginesie to Ty chyba stary kawaler jesteś bo gorycz taka
      w Twoich postach jakbyś dawno nie ciupciał:)

      MAKE LOVE NOT WAR :)
      • angrusz1 Re: I co absolwenci 28.06.08, 09:28

        • Gość: ech. Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 09:38
          I co, absolwenci? Chce Wam się czytać w wakacje wywody pana Angrusza-
          cudaka? Że tak powiem, zapożyczając określenie jego samego.
      • angrusz1 Re: I co absolwenci 28.06.08, 09:36
        Ładuję .

        Są uczniowie dobrzy i pracowici i ich lubię i oni mnie lubią i godzą
        się z moim ocenianiem .

        Są uczniowie uczciwi i mimo gorszych wyników uważają je za
        sprawiedliwe .

        No i są uczniowie i źle zachowujący się ( ba chamsko ) i leniwi i ci
        mają ze mną problemy a ja z nimi . I takich nie lubię . A ty byś
        lubiał ? ( gdy rzucają kredą w ciebie i się cieszą , że trafili np w
        nos , ale ubaw ) .

        To dość powszechne zjawisko w szkole .

        Tylko nieuczciwi ( nauczyciele , a tacy też są ) to twierdzą , że
        oni sobie świetnie radzą .
        Widzę i słyszę i wiem jakie są wyniki tego " radzenia sobie " .

        I mam nadzieję w przyszłym roku ( do emerytury jeszcze daleko , nie
        załapuję się na wcześniejszą ) znowu pracować w szkole .
        • Gość: ech. Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 09:43
          nie jestem "on", tylko "ona" - to po pierwsze.
          Po drugie - jak patrzę na Twoje wypowiedzi, w których tylko - no,
          przyznajmy się - NARZEKASZ, to mówię (tfu, tfu, piszę) Ci: nie dziw
          się, że w Ciebie kredą rzucają. Jakbyś miał inne podejście, to i
          stousnek uczniów byłby inny.
          Po trzecie, pytanko: Czy Ty siedzisz na tym forum non-stop, żeby
          odpiywać i bić swoimi argumentami tych, którzy minutę przed Twoją
          odpowiedzią się z Tobą nie zgodzili *.*? Pozdrawiam.
          • Gość: angrusz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 12:46

            Do ech :

            Twój swposób rozumowania jest powalający .
            " gdybyś miał inne podejście ... "

            Tzn gdyby policja miała inne podejście to kierowcy nie jeździliby
            pijani .

            Uczeń musi się przywoicie zachowywać , bez względu na podejście to
            nie jest jego dobra wola . To ci " bezstresowcy " coś takiego
            propagują " podejście " . Nie tu jest mus a nie podejście .
            Prawo w państwie obowiązuje bez względu na subiektywną ocenę
            obywatela .
            To po pierwsze
            i dla ciebie ostatnie .
            Czytać nie musisz .
            Pozdrawiam
        • Gość: zocha Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 15:16
          Podłubał byś sobie palcem w nosie ewentualnie w dupie bo ro-zpie-
          rdalają mnie twoje wypociny !
          • angrusz1 Do Zochy 28.06.08, 18:30

            Jeśli tylko ten proces to przyśpieszy to mogę i w obu dziurkach
            podłubać .
            Pocę się niewiele
          • Gość: ziuta-1 Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 19:17
            wy tu chrzanicie o zarobkach i niedobrych uczniach. Mam pomysł nie
            podoba się to zmienić robotę. Ale po co jak wiem dobrze że
            nauczyciele źle nie mają. Koleżanka za 3 godzxiny dziennie 1200 na
            rączkę. Do tego wolne ferie wakacje i przerwy świąteczne. czego
            chcieć więcej?
            • Gość: ja Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 22:47
              Angrusz, ja to Ci się dziwię. Narzekasz na swoją pracę i na wszystko dookoła, a
              ile godzin dziennie siedzisz na necie? Ile na tym forum? Wiesz ile za ten czas
              mógłbyś zrobić, żeby poprawić swoją sytuację? Mógłbyś np. podszkolić języki, iść
              na jakiś kurs, podnieść kwalifikacje. Ale nie, ty wolisz siedzieć na necie i
              pisać kolejne posty na forum. I dalej narzekać. Chłopie, masz tyle wolnego
              czasu, mógłbyś tyle zrobić, ale widać Ty wolisz dalej narzekać i zwalać winę na
              wszystkich tylko nie na siebie. Weź się wreszcie do roboty, naucz się coś robić
              konkretnego, w końcu facet jesteś, wcale nie musisz być nauczycielem. Wtedy
              pracę znajdziesz bez problemu, nawet za 4 tysiące na rękę, ale musisz coś robić
              i coś umieć żeby tak było.
              • Gość: on 1200zł dla nauczyciela -> ale za ile godzin????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 23:07
                ostatnio usłyszałem że tyle zarabia nauczyciel za 18 godzin pracyw tygodniu,
                więc sie pytam co to jest te 18 godzin, więc niech przestaną pierd.olić głupoty
                że jest im źle, bo na boku to pewnie 3 razy tyle jak nie z korków to z innych
                źródeł mają. śmieszni jesteście Wy wszyscy angruszo podobni (i dlatego nie
                toleruję nauczycieli - cwaniaczków)
                • Gość: ziuta-1 Re: 1200zł dla nauczyciela -> ale za ile godz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 07:05
                  naprzykład przekwalifikować się i zostać tłumaczem. W banku do 3000
                  spokojnie wyjdziesz. A tu tylko narzekania. A co mają powiedzieć
                  osoby które przcują po 8 godzin dziennie i mają 700 na rękę?
              • Gość: angrusz Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 07:18

                Do ja :

                Kiedy ja podnosiłem swoje kwalifikacje na kilku uczelniach to ty w
                pieluchy robiłeś .

                Nauczyciele za mało zarabiają i to wystarczy porównać z taki krajami
                jak Węgry czy Czechy - do średniej krajowej w tamtych krajach .

                O językach nie wspominaj - bo uczę angielskiego a od lat byłem
                tłumaczem .

                A pracę , ba " bez problemu " , ba " za 4 tys. na rękę " to ty
                szukaj .
                Życzę ci powodzenia jeśli jesteś świeżym absolwentem .
                Ja mam już trochę doświadczenia życiowego więc podchodzę
                sceptycznie do twoich rad .

                A do tych z innych wątków : etat nauczycielski to 18 godzin
                lekcyjnych ( i w niektórych gminach mieście nie więcej niż 18 ).
                Praca nauczycielska to nie tylko lekcje i nie tylko praca w domu ale
                to jest dość wygodne . Bo w domu sam regulujesz kiedy np sprawdzasz
                klasówki albo je przygotowujesz na kompie .

                Ten kto dobrze się uczył ten z wdzięcznością wspomina i szkołę i
                nauczycieli ( czasami są wyjątki bo i szkoła nie najlepsza i
                nauczyciele też nie wszyscy są dobrzy ).

                Ci którzy tak wulgarnie piszą sami o sobie wydają świadectwo .
                • taki_i_owaki Re: I co absolwenci 29.06.08, 08:20
                  ale to jest tylko 18h !!!!!!!!!!!!

                  Ja mam 40h, i po godzienach tez do mnie dzwonia czy klienci czy wspolpracownicy,
                  jak mam wolne/urlop to tez mnie mecza, wiec tez pracuje "po godzinach".
                  Nauczyciele nie piperzcie o tym jak to wiele czasu musicie spedzic po lekcjach
                  bo dokladnie wiem jak to wyglada, mam 2 kolegow nauczycieli i jakos tam nie
                  placza z tego powodu, bo to wcale tak duzo czasu na to nie potrzeba.

                  Jest wiele osob ktore robi ponad 50h tygodniowo i tez zarobia 1200zl, ale to
                  tylko nauczyciele placza ze maja malo - wstydzili byscie sie. Walczcie o
                  podwyzki ale nie robcie z seibie takich ofiar (losu). A jak sie nie podoba to
                  wyp.... do lopaty.
                  • Gość: angrusz nadgodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 17:15


                    Do taki owaki :

                    Rzeczywiście sporo czasu nauczyciele spędzają w domu pracując .
                    Ma to tę zaletę , ze sam sobie to reguluję jak mi wygodznie .
                    Rzadko ale jednak zdarza się spiętrzenie i trzeba siedziec do późna -
                    wszystkie klasówki musza być poprawione przed pewnym terminem np
                    ustalanie stopni na koniec semestru czy roku .
                    Ile to zajmuje czasu - klasówki , przygotowanie się do lekcji (
                    kartkówki - czasem ich druk na drukarce bo ksero nieczynne albo i
                    tak płacić trzeba ) nie wiem. Różnie u różnych nauczycieli . Jedni
                    olewaja i stopnie wpisuja z powietrza a inni maja to udokumentowane
                    kartówkami i klasówkami ( 1 z klasówki można poprawiać , normalnie
                    niewielu chętnych ale pod koniec roku już więcej ) .

                    Do tego trzeba dodać uzupełnianie wpisów do zeszytu uwag ( często
                    bywa niedostepny na lekcji ) jak i w dzienniku .

                    Są tacy nauczyciele co zwykle przygotowują akademie itp imprezy
                    a także piszą sprawozdania - protokoły z posiedzenia rady
                    pedagogicznej .

                    Bywa , że trzeba rodzica w domu odwiedzić - mieć potwierdzenie
                    odebrania zawiadomienia o jedynkach - wtedy jedziesz na własny
                    koszt .
                    Sądziłem , że specjalne instytuty - pracy - to obliczają , fachowo a
                    nie ankietowo .

                    W normalnych miejscach pracy nadgodziny są płatne ( albo do
                    odebrania ) chyba , że ktoś chce ryzykować jak Biedronka .

                    Więc ciemnoty nie wciskaj .

                    Suma sumarum - pensje nauczycielskie w stosunku do średniej płacy w
                    Polsce nie są tak wysokie jak w innych krajach o podobnym stopniu
                    rozwoju ( i pensum 18 godzinnym ) .

                    A inne przywileje o których tu się pisze często są na papierze.
                    Coraz więcej nauczycieli pracuje na czas określony - dobrze , gdy do
                    końca sierpnia . Ale są też umowy do końca zajęć i nie ma wtedy
                    dwóch miesięcy płatnych .
                    A nadgodziny w szkole to już rzadkość .
                    Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma .
                    • taki_i_owaki Re: nadgodziny 29.06.08, 19:47
                      > W normalnych miejscach pracy nadgodziny są płatne ( albo do
                      > odebrania ) chyba , że ktoś chce ryzykować jak Biedronka .
                      >
                      > Więc ciemnoty nie wciskaj .

                      Taki stary, a nic o zyciu nie wie - teoretyk jestes, a zycie od teorii troche
                      sie rozni. O odbieraniu nadgodzin, czychodciaz ich wyplacaniu to mozna zapomniec
                      ale nie w biedronce, bo tam sie teraz pilnuja.

                      A co do reszty, to masz wlasnie podejscie zgoszknialego belfra i wszystko ci
                      przeszkadza, a te dodatkowe prace nie zajmuja 22h w tygodniu (ciemnoty nie
                      wciskaj) - zmien prace i przestan marudzic.
                • Gość: babcia Re: I co absolwenci IP: *.iplus.com.pl 29.06.08, 12:42
                  Angruszku kiedy ja studiowałam na Politechnice Ślaskiej to ty w
                  > pieluchy robiłeś .
                  Lata mineły ja nadal pracuje pomimo emerytury .
                  Zwolnienia sie nie boję i co roku pracy szukac nie muszę .
                  Wystarczy wyspecjalizowac sie w jednej dziedzinie ,byś w niej
                  dobry ,a robota sama puka do drzwi >>>
                • Gość: ja do angrusza Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 13:12
                  > Kiedy ja podnosiłem swoje kwalifikacje na kilku uczelniach to ty w
                  > pieluchy robiłeś .
                  > O językach nie wspominaj - bo uczę angielskiego a od lat byłem
                  > tłumaczem .
                  Może i masz rację, robiłem wtedy w pieluchy, ale to podnoszenie kwalifikacji
                  widać nie bardzo Ci się to udało, skoro ciągle narzekasz :) Podnosić a podnieść
                  to dwie różne rzeczy. Poza tym trzeba to robić na bieżąco, a nie tak jak
                  piszesz, że ileś tam lat temu za PRL-u pewnie jeszcze podniosłeś swoje
                  kwalifikacje. Dalej to robisz, czy robiłeś kilkanaście lat temu? Ta wiedza
                  sprzed iluś tam lat akurat na wiele Ci się teraz nie przyda. W wielu firmach
                  znalazłbyś dobrą pracę, jakbyś dobrze znał angielski. Moja znajoma jest
                  tłumaczem i wyciąga w biurze 3 tysiące na rękę. Drugie tyle ma z działalności
                  gospodarczej (tłumaczenia dla firm i korepetycje). A kiedyś właśnie uczyła w
                  szkole. Nie pasowało jej to, więc zmieniła pracę i teraz jest zadowolona. Ale tu
                  trzeba zapieprzać całe dnie, żeby się czegoś dorobić, a nie siedzieć na forum i
                  narzekać marnując czas.

                  > Nauczyciele za mało zarabiają i to wystarczy porównać z taki krajami
                  > jak Węgry czy Czechy - do średniej krajowej w tamtych krajach .

                  Jak komuś się nie podoba to co robi, to niech zmieni pracę, a nie narzeka i
                  truje innym. Ty usiłujesz walczyć z czymś na co nie masz wpływu. Jest sytuacja
                  taka a nie inna - i co na to poradzisz? Myślisz, że narzekając na forum coś
                  zmienisz? Albo strajkując? Każdy normalny człowiek, jeżeli w swoim zawodzie nie
                  jest w stanie zarobić godziwych pieniędzy - zmienia ten zawód, często nawet
                  tymczasowo. Żeby przetrwać jakoś ten czas, a może za parę lat będzie lepiej?

                  > A pracę , ba " bez problemu " , ba " za 4 tys. na rękę " to ty
                  > szukaj .
                  Ja już mam. I to tutaj - w Częstochowie. Bez znajomości. Może i miałem trochę
                  szczęścia, że mi się udało taką znaleźć, ale ono też jest potrzebne. Może nie za
                  4 tys. ale za troszkę mniej. I to 3 lata po studiach. Ale pracuję często po
                  kilkanaście godzin dziennie, czasem nawet w soboty. A jak mam czas to rozglądam
                  się, żeby gdzieś dorobić. I dalej się uczę żeby być na bieżąco. A Ty? Poza tymi
                  kilkunastoma godzinami w tygodniu w szkole, i pisaniem na forum to chyba
                  niewiele robisz (o pracy nad sobą nie wspomnę). A w firmie, w której pracuję,
                  ludzie w Twoim wieku zarabiają nawet 3 razy więcej niż ja. Ale to są fachowcy, z
                  doświadczeniem i wiedzą, którą ciągle podnoszą, nie poprzestają na tym, co
                  wynieśli ze studiów ileś tam lat temu. Ba, nawet znają języki i biegle się nimi
                  posługują.

                  > Ci którzy tak wulgarnie piszą sami o sobie wydają świadectwo .
                  Nie chcę Ci nic mówić, ale wulgarny to Ty też czasem jesteś. I nie obrażaj się
                  za to co piszę, ani nie odpowiadaj mi zgryźliwymi tekstami typu "jak ja
                  podnosiłem kwalifikacje to ty w pieluchy robiłeś". No i co z tego? Chcesz mnie
                  obrazić albo ośmieszyć tym tekstem? Nie udało Ci się. A poza tym to kto jak na
                  razie lepiej na tym wychodzi?
                  • Gość: angrusz Do ja - bajki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 17:37


                    Do ja :

                    Wiesz chyba jesteś bardzo młoda , młody .

                    Mam więcej doświadczenia życiowego i widzę co było i co się dzieje .
                    Są niewątpliwie ludzie , którzy dobrze zarabiają i dużo pracują .
                    Czasem to nie jest jednoznaczne .

                    Ale takich stanowisk jest niewiele .

                    Ludzie , nawet po studiach to wyrobnicy - magistrów jest pełno , ba
                    inżynierów też to po co im płacić dużo .

                    Piszesz :

                    " Moja znajoma jest
                    tłumaczem i wyciąga w biurze 3 tysiące na rękę. Drugie tyle ma z
                    działalności
                    gospodarczej (tłumaczenia dla firm i korepetycje). "




                    Kiedy ty w pieluchy robiłeś to ja robiłem to co ty wyżej napisałaś .

                    Czy ty kiedyś próbowałaś tłumaczyć . Ile ci zajmuje napisanie jednej
                    strony po polsku - ok 1500 znaków .

                    A zrób to po angielsku w dziedzinie np ciągnienie drutu albo choroby
                    układu trawiennego .

                    A ustnie ile godzin jesteś w stanie chodzić z jakimś Amerykaninem po
                    dużej fabryce ( raz jeden raz drugi ) i tłumaczyć od cyklu
                    technologicznego - odlewnictwo po księgowość i składowanie odpadów .

                    Dlatego powtarzam bajki opowiadasz .

                    A jakie to studia są adekwatne by zajmować wysokie stanowisko :
                    chemia na Pol.Śl.plus ekonomia na AE Katowice plus podyplomowe -
                    prawo w handlu zagranicznym na wydz. prawa U.Śl . do tego języki .
                    Angielski - Toefl 563 , ale i niemiecki ba rosyjski nie zapomniałem
                    i słabo włoski .
                    Gdy to jakiś - potencjalny - przełożony widzi to widzi od razu
                    konkurenta i spławia . Nie doświadczyłes takie zachowania .Boś
                    młody .

                    Młody - to jeszcze - na forum - deklarujesz i chęć do katorżniczej
                    pracy i wielkie ambicje i zdolności . Ale pomyśl - płacisz składki
                    na ZUS , zapewne chciałbyś z emerytury skorzystać jako sprawny
                    człowiek a nie paralityk po wylewie .


                    Nie bądź taki pesymista , że nie masz wpływu na coś tam .
                    Możesz iść do posła na dyżur i porozmawiać , możesz napisać post na
                    forum .
                    To jest takie maleńkie ziarenko ale w sumie robi odpowiednią
                    atmosferę i nacisk . Warto walczyć o swoje .

                    A że czasem dosadnie piszę .
                    Z góry przepraszam .Wulgarny nie jestem ale czasami są tacy co takie
                    pierdoły piszą , tak fanzolą , że nerwy puszczają .


                    • Gość: do angrusza Re: Do ja - bajki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.08, 20:12
                      Brawo Angrusz,chociasz jeden,i jeszcze by sie kilku na tym forum
                      znalazlo,co madrze pisza.
                    • Gość: jan Re: Do ja - bajki IP: *.iplus.com.pl 30.06.08, 10:50
                      angrusz skoro ty taki wyszkolony to dlaczego taki głupi jesteś ,ze w
                      dobrej pracy nie możesz sie utrzymac .
                      jezeli taki dobry jestes to załóz biuro tłumaczen tekstów
                      technicznych ,Po co pętasz się w szkolnictwie >>>> .
                      tyle zgranicznyc firm potrzebuje tłumaczy którzy posługują sie
                      językiem technicznym.
                      Nie musisz za belfra robi .
                      Więcej odwagi !!!
                      • angrusz1 Do jana 30.06.08, 19:17

                        Owszem szkolony jestem ale ...
                        Ale moje lata są takie , że już mi się nie chce . Nie chce
                        ryzykować .
                        Założenie swojego interesu to ryzyko - masz zlecenie lub nie a ZUS
                        trzeba płacić stale .

                        A konkurencja jest olbrzymia i niemiłosierna .

                        Kiedyś praca sama przychodziła i jej nie odrzucałem choć ledwo się
                        wyrabiałem . Teraz musiałbym się ja uganiać za byle zleceniem .
                        Niech młodzi to ciagną i posmakują ile czasu i wysiłku zajmuje
                        tłumaczenie techniczne, prawnicze itp jedna strona i ile za to chce
                        dać zleceniodawca ( i dlaczego tak drogo ) .
                        • Gość: ja Re: Do jana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 17:20
                          Ano właśnie. Nie chce się. Lepiej narzekać na forum i tracić czas. I walczyć z
                          wiatrakami.
                        • Gość: jan Re: Doangrusza IP: *.iplus.com.pl 01.07.08, 17:34
                          Owszem szkolony jestem ale ...
                          > Ale moje lata są takie , że już mi się nie chce . Nie chce
                          > ryzykować .
                          > Założenie swojego interesu to ryzyko - masz zlecenie lub nie a ZUS
                          > trzeba płacić stale .
                          >
                          > A konkurencja jest olbrzymia i niemiłosierna .
                          >
                          > Kiedyś praca sama przychodziła i jej nie odrzucałem choć ledwo się
                          > wyrabiałem . Teraz musiałbym się ja uganiać za byle zleceniem .
                          > Niech młodzi to ciagną i posmakują ile czasu i wysiłku zajmuje
                          > tłumaczenie techniczne, prawnicze itp jedna strona i ile za to
                          chce

                          Nie chcesz pracowa awodzie ,boisz sie ryzyka ,nie musisz .Tylk panie
                          Miałczyński przestan narzekac .
                          Boisz sie własnej działności zgłoś sie do biur tłomaczen .Pełno ich
                          w Alejach .Fachowca, który zna język techniczny z pocałowaniem
                          przyjmą .A ze szkółki nie musisz rezygnowac . 18h w szkole to tylko
                          trzy dni w tygodniu I tyle czasu wolnego na zarabianie !!!
                          > dać zleceniodawca ( i dlaczego tak drogo )
                          • Gość: angrusz Do Jana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 19:17


                            Jeżeli ja wytykam , że średnia pensja nauczycielska jest niższa w
                            stosunku do PKB w Polsce w stosunku do innych krajów o podbnym
                            rozwoju to jest ot tak narzekanie .
                            To co robią związki zawodowe - bo mówią to samo .

                            Że dyscyplina w szkołach kiepska - szczególnie gimnazja i szkoły
                            średnie < do których wszystkich przyjmują > to też moje i tylko moje
                            narzekania i tylko moja wina ?

                            Człowieku gdzie ty żyjesz .
                            Czy ty tylko chcesz zatkać komuś buzie by nie mówił nieprzyjemnych
                            rzeczy .( nieprzyjemnych dla lewko - liberałów ) .

                            A co do tłumaczy .
                            Tak jak w innym wątku czy artykule GW - o inżynierach -
                            absolwentach , że niby potrzebni .
                            To posłuchaj tych inżynierów , absolwentów niezłych politechnik (
                            oprócz informatyków ) ile im się proponuje za pracę .
                            Gdyby tak potrzebowali tłumaczy , to mają moje dane i znaleźliby
                            mnie ( tak jak to wcześniej robiono ) . Oczywiście , mogę dzwonić co
                            drugi dzień i pytać czy coś dla mnie nie ma .

                            Niech to już młodzi robią i posmakują Tuskowych obietnic .
                            • Gość: xx Re: Do Jana IP: *.icis.pcz.pl 01.07.08, 19:33
                              Inzynierowie naprawde dobrze zarabiaja w tej chwili - jesli tylko
                              cos umieja.

                              Firmy wrecz wyszukuja absolwentow kierunkow technicznych zanim
                              jeszcze skoncza studia. Rowniez tak zaczyna byc w Czestochowie.
                            • Gość: xx Re: Do Jana IP: *.icis.pcz.pl 01.07.08, 19:36
                              P.S. I to wszystko nie ma nic wspolnego z polityka - moze tylko w
                              tym sensie, ze zwiazane jest z tym ze jestesmy czescia UE.
                            • Gość: jan Re: Do Jana IP: *.iplus.com.pl 02.07.08, 14:46
                              Angrusz masz 50kilka lat i już ci sie nie chce robic .
                              Widocznie z rodu Miałczyńskich jestes .
                              jestes inzynierem nie musisz byc belfrem .
                              Jeszcze troche a staniesz sie klientem MOPSu .
                              I ta twoja tęsknota za socjalizmem ,aby wszystko sie nalożało bo
                              uczony jestes .
                              Angrusz ,ale to już było i nie wróci więcej ....
                              • angrusz1 Re: Do Jana 02.07.08, 15:23

                                Do Jana :

                                Pracować mi się chce ale nie zamierzam ścigać się z młodymi .
                                Wyścig szczurów już nie dla mnie .
                                A ty masz ile lat ?
                                Czy chciałbyś korzystać z emerytury nie siedziąc na wózku
                                inwalidzkim jaki paralityk po wylewie .?
                                Ja wolę w inny sposób .
                                A co do inżyniera a owszem jestem - ale tytularnym . Z przykrością
                                ale realnie stwierdzam , że wiedza umyka gdy jej się nie chroni i
                                odnawia .Od 13 lat uczę i tu jestem dobry i coraz lepszy .
                                Za socjalizmem - takim w jakim zyłem sporo lat - nie tęsknię ale
                                liberałem balcerowiczowskim też nie jestem.
                                Owszem wyznaję zasadę : jak sobie pościelesz tak się wyśpisz .

                                ( z tego wniosek - jak zadbasz o zdrowie za młodu takie będziesz
                                miał na starość - oprócz losowych i przypadków ).
                                A czy klientem MOPS-u nie będę , tego nie da się przewidzieć .
                                Na razie staram się odkładać na ZUS i inaczej by mieć na chleb
                                choćby z masłem na starość .
                                Ale niezbadane są wyroki boskie .
                                • Gość: jaac Re: Do Jana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 21:53
                                  Pie-rdol sie bucu.
    • Gość: Gourazun Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 11:49
      Panie Andrzejku, w wieku 52 lat takiego błazna z siebie robić to wstyd i zaprzeczenie tezy o mądrości przebytych dróg. Zbastuj Pan, spędź wakacje na przemyśleniach, oraz naucz się dyskutować (i zmień Pan przeglądarkę na FF, IE ssie).
      • Gość: XXX Re: I co absolwenci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 11:35
        Platforma to dno.Dziwię się, że tak dużo młodych dało się nabrać na
        Tuska. Naobiecywał Wam bzdur, a wyście uwierzyli.A jaki jest
        dobrobyt to widać codziennie w sklepach, gdy się robi zakupy. Za dwa
        lat Tusk wyjdzie Wam bokiem. Większego cynika to ja nie widziałem w
        polityce. Ma racje Angrusz. Wy wsazyscy złośliwcy, którzy go tak
        krytykujecie po czasie z nim się zgodzicie. Musicie jeszcze trochę
        poczekać.Za dwa , trzy lata większość Polaków nie będzie stać na
        nic. To dopiero będzie cud mniemany. Brawo Angrusz. Zwolennicy PO
        nie chcą się przyznać do porażki, prawda boli, więc udają , że nic
        się nie dzieje.
        • Gość: xx Re: I co absolwenci IP: *.icis.pcz.pl 01.07.08, 15:07
          Na stan gospodarki zbytniego wplywu nie mial ani PIS, ani PO.

          Sa obiektywne wskazniki - takie jak bezrobocie - najmniejsze od lat
          i wskazniki wzrostu gospodarczego - wciaz nalezace do najwyzszych w
          Europie.

          Nie jestem specjalnym funem PO, ale przynajmniej wladza nie tworzy
          atmosfery nienawisci, co bylo i jest specjalnoscia PiS.
          • Gość: ja Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 17:21
            ... i nie zajmuje się bzdurami typu teczka Bolka.
            • Gość: K2 Re: I co absolwenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 23:28
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > ... i nie zajmuje się bzdurami typu teczka Bolka.

              Oj przepraszam ale teczkę bolka wyciągnoł PiS. A propo Wałęsy to powinno się jemu pomniki stawiać a nie roztrząsać co i gdzie podpisał wlcząc o wyższe cele
              • Gość: jr Re: I co absolwenci IP: *.fwc.com 03.07.08, 08:40
                K2 ale tutaj kaczynscy stosuja metoded Stalina. Najpierw byl sam Walesa, potem
                okazuje sie ze Kaczynscy murem stali za Walesa w solidarnowsci, a teraz koniec
                koncow trzeba wypchnac Walese i zostana sami kaczynscy.
                Tak wlasnie zrobil Stalin z Leninem odnosnie rewolucji. Najpierw wychwalal
                Lenina za rewolucje, pozniej stopniowo wmawial ze byl u boku Lenina podczas walk
                rewolucyjnych a na koniec zostal obwolany zdrajca, ktorego na szczescie Stalin
                pokonal i poprowadzil rewolucje do skutecznego zwyciestwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka