Gość: mmm
IP: *.godot / *.dip0.t-ipconnect.de
21.04.05, 18:07
Gdańsk i Sopot kontra Łódź
Sławomir Sowula 19-04-2005 , ostatnia aktualizacja 19-04-2005 21:23
Za trzy lata na granicy Gdańska i Sopotu ma być gotowa największa w kraju
hala sportowo-widowiskowa. W tym samym terminie podobną halę chcą zbudować w
Łodzi. Czy dwa tak duże obiekty sportowe w Polsce są w stanie na siebie
zarobić?
Decyzję o przyznaniu 43 mln zł na budowę hali w Łodzi podjął ostatnio rząd
Marka Belki. Obiekt ma pomieścić 11 tys. osób, będzie wyposażony w bieżnię
lekkoatletyczną. Podobne parametry ma mieć hala, którą chcą zbudować Gdańsk i
Sopot.
Podobne pieniądze - 50 mln zł - obiecało Trójmiastu Ministerstwo Edukacji
Narodowej i Sportu, podpisując pod koniec grudnia ub. roku umowę ze spółką,
którą stworzył Gdańsk i Sopot do budowy hali.
- Nasz projekt jest bardziej zaawansowany. Mamy pozwolenia na budowę, wkrótce
będziemy mieli projekt wykonawczy. Mamy też umowę na dotacje z ministerstwa -
powiedziała "Gazecie" Renata Czajkowska, prezes spółki.
Czajkowska zapewnia, że decyzja o przyznaniu pieniędzy Łodzi nie jest
zagrożeniem dla realizacji trójmiejskiego obiektu. Zapowiada, że w
najbliższych tygodniach rozpocznie się przetarg na wykonawstwo pierwszego
etapu gdańsko-sopockiej inwestycji. W czerwcu ma być gotowy projekt
wykonawczy hali. W sierpniu na plac budowy powinny wjechać maszyny, które
rozpoczną prace niwelacyjne. Pod koniec roku budowa ma ruszyć pełną parą.
Problem jednak może się pojawić, kiedy hala zacznie funkcjonować. Czy dwa tak
duże obiekty sportowe w Polsce mogą na siebie zarabiać? W końcu imprez
przynoszących dochody odbywa się w naszym kraju niewiele. Łódź zapowiada, że
chce zorganizować u siebie finały mistrzostw Europy w koszykówce w 2009 roku.
Podobne plany ma Trójmiasto. Zaczyna się wyścig.
- Wiązaliśmy duże nadzieje z możliwością zorganizowania tej imprezy. Nasza
hala pół roku temu była prezentowana europejskim władzom koszykówki. Było
wtedy dosyć oczywiste, że mistrzostwa odbędą się w Trojmieście. Dlatego
jesteśmy zaskoczeni tak stanowczą deklaracją Łodzi w tej sprawie - mówi
prezes Czajkowska.
Trójmiejska hala ma kosztować 185 mln zł. Po 35 mln złotych zobowiązały się
ze swoich budżetów wysupłać władze Gdańska i Sopotu. 50 mln złotych dołoży
MENiS. Reszta - ok. 40 mln zł - ma pochodzić z unijnych pieniędzy, którymi
dysponuje marszałek województwa pomorskiego. Decyzja w sprawie tych pieniędzy
zapadnie w ciągu najbliższych miesięcy. Kilkadziesiąt milionów złotych, a
może i więcej trzeba będzie dodatkowo znaleźć w gminnych budżetach na budowę
przebiegającej obok obiektu dwupasmowej arterii, tzw. Zielonej Drogi.
Hala łódzka ma kosztować 93 mln zł. 50 mln zł ma dać gmina, resztę -
ministerstwo. Tam pomysł jest w bardzo wstępnej fazie, koszty mogą wzrosnąć.