Dodaj do ulubionych

przedszkole - problemy fizjologiczne

25.09.09, 21:29
Moje dziecko (ponad 3 lata) chodzi od początku września do przedszkola. Jest dobrze: jest pogodne, bawi się, je, nawet śpi. Tylko jeden problem: fizjologia. Sika w majtki, siedzi na sedesie i trzyma, a po zejściu sika od razu w majtki. W domu nie ma problemu - biega na sedes, robi, co trzeba, pełna samoobsługa i jest sucho. W przedszkolu przechodzi ze skrajności w skrajność: albo sika, albo trzyma cały dzień. Już brakuje nam pomysłów, jak to zmienić. Próbowaliśmy wszystkiego. Dziecko nie lubi nagród ani pochwał (w żadnej dziedzinie).
Przedszkolanki próbowały podobno różnych sposobów: nagradzania, chwalenia, zachęty, sadzania na siłę, straszenia itd. Straszyły chyba za bardzo, bo podejrzanie gorliwie się tłumaczą, że nie straszą i nie krzyczą.
Przedszkolanki powiedziały, ze jeśli to się nie zmieni, wyrzucą dziecko z przedszkola sad A dziecko tak lubi tam chodzić sad Możecie mi coś doradzić?
Pozdrawiam,
Ofka 73 (desperado)


PS Na forach 'dzieciowych' już byłam...
Obserwuj wątek
    • sotto_voce Re: przedszkole - problemy fizjologiczne 26.09.09, 14:01
      Pozwolić się wyrzucić z takiego przedszkola i znaleźć inne. Serio
      piszę.
      • czar_bajry Re: przedszkole - problemy fizjologiczne 26.09.09, 15:00
        wyrzucić nikt dziecka nie wyrzuci, ale sama rozważała bym propozycję zmiany
        przedszkola. To przedszkolanki mają problem i sobie nie radzą a Ty ze swojej
        strony możesz zasięgnąć porady psychologa i spróbować pogadać z dzieckiem
        dlaczego tak się dzieje. Zakładam że z dzieckiem przedszkolnym można się już
        jakoś dogadaćtongue_out
    • na_pustyni Re: przedszkole - problemy fizjologiczne 26.09.09, 14:46
      Rozmawiałaś z córką/synem na ten temat?
    • joanna29 Re: przedszkole - problemy fizjologiczne 26.09.09, 15:25
      Idz z synem do łazienki przedszkolnej i razem obejrzyjscie ją i
      pogadajcie sobie co się tam robi, niech syn spróbuje zrobic co
      trzeba, bez przedszkolanek i innych dzieci.
    • ofka73 dziekuję za wszystkie odpowiedzi 27.09.09, 22:05
      SOTTO_VOCE,
      Nie chcemy 'pozwolić się wyrzucić', bo dziecko lubi chodzić do przedszkola, dobrez sie w nim czuje i dużo się tam nauczyło. Poza tym zdążyło się już do niego przyzwyczaić - w nowym miejscu musiałoby zaczynać wszystko od nowa.

      CZAR_BAJRY,
      Nie chcemy zmieniać przedszkola (napisałam do poprzedniej rozmówczyni, dlaczego). Propozycje przedszkolnego psychologa litościwie przemilczę uncertain

      NA_PUSTYNI,
      Rozmawialiśmy z dzieckiem. Na początku mówiło, że się wstydzi, a teraz w ogół nie chce o tym rozmawiać sad

      JOANNA29,
      Przedszkolną ubikację poznaliśmy z dzieckiem wcześniej. Samo do niej wchodzi i korzysta, nie ma najmniejszego problemu. Tylko z przedszkolankami problem. Na widok pani dziecko ucieka. Co one mu zrobiły? sad
      • evee1 Re: dziekuję za wszystkie odpowiedzi 28.09.09, 06:16
        > Samo do niej wchodzi i
        > korzysta, nie ma najmniejszego problemu. Tylko z przedszkolankami
        problem.
        A to moze ono sie wstydzi przy paniach zrobic siku? Dzieci
        boja/wstydza sie roznych rzeczy. Chociaz moze sie to nam wydawac
        dziwne, to dziecko moze nie czuc wstydu rozebrajac sie przy paniach,
        ale zrobic siku moze sie juz wstydzic. A panie nie moga go zostawic
        w samotnosci na kibelku? Moj syn w tym wieku panicznie bal sie
        zrobic kupy na sedes i musial w pieluche. Sikal do sedesu bez
        problemu.
        Wspolczuje - moj syn tez odmawial przez jakis czas robienia siku w
        przedszkolu. Czekal 8 godzin na przychodzacego po niego tate wink.
        Jak tylko widzial tate, to gonil do kibelka i pare razy zdarzylo mu
        sie nie zdarzyc. Jakos z tego wyrosl bez naszych specjalnych
        zabiegow, z tym, ze u nas panie nie robily z tego powodu problemow.
    • franczii Re: przedszkole - problemy fizjologiczne 27.09.09, 23:01
      moj syn chodzi od 2 tygodni do przedszkola ale nie chce sie zalatwiac sam. W dmu
      sam sie zalatwia a w przedszkolu wymusza na mnie lub na nauczycielkach, ze musza
      go rozebrac i ubrac. Twierdzi, ze jest maly. Nie mam pojecia, kiedy mu to minie.
      Jutro zostaje pierwszy raz na obiad, przewiduje ze bedzie wymuszal, zeby ktoras
      pani go nakarmila. Mam nadzieje ze nikt nie bedzie na niego krzyczal w tego powodu.
    • beniusia79 zmienilabym przedszkole,widac, ze tu tkwi problem. 28.09.09, 08:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka