tylkoty0 09.11.09, 12:57 czy farbki do malowania pacami, ciastolina, stempe z zwierzątkami co sie zamacza w tuszu są odpowiednie dla 2 latka? widziałam fajne rzeczy tego typu na allegro i zastanawiam sie czy mu kupisc-prosze o rady Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamasi Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 13:03 Moja 2latka ma ciastolinę i stempelki. Te drugie nam niestety szybko wyschły - nie zamknęlismy pudełka, ale na punkcie ciastoliny oszalała. Naprawde warto. co do farbek - jak nie boisz sie bałaganu i tego sprzatania to tez polecam (niektórzy sie boją ) Odpowiedz Link Zgłoś
bobimax Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 14:07 Ciastolina i farbki jak najbardziej, ale licz się z bałaganem. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 14:10 Jak najbardziej, ale Twój dwulatek jeszcze nie ma takich zabawek??? Moja ma farbki, ciastolinę, plastelinę, kredki i bardzo lubi to. Farbami co prawda "ciapie' wszytko dookoła (ostatnio pomalowała ściany) ale w końcu mam dwulatkę, więc sie liczę z takimi szkodami. Odpowiedz Link Zgłoś
crazygirl11 Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 15:43 Jak najbardziej tak! Odpowiedz Link Zgłoś
tedesca1 Re: ciastolina czy plastopianka 09.11.09, 15:57 sama zamierzam teraz kupić synkowi, kusi mnie ciastolina, ale ostatnio ktoś mi polecał plastopiankę, ileś postów czytałam i jedni polecają to a inni to Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 16:35 Ciastolina u nas się sprawdza. Mała lubi sobie lepic węże i kulki Próbuje też tych różnych cudeniek do wyciskania i wykręcania. Ale mam też 5 latka, on najbardziej preferuje "zwykłą" plastelinę (trochę droższą, bo te najtańsze bardzo brudzą), a co za tym idzie, moja 2 latka także z plasteliny lepi i podoba jej się. Farbek trochę się boję Rysujemy różnymi kredkami i kredą po chodniku (jak deszcz nie pada), ale po takiej twórczości ubranie do prania. Stempli nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
agg3 Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 21:44 my mamy jedno i drugie. Mala uwielbia malowac! nie robi balaganu, ale to dlatego, ze nauczyla sie "malowac" w zlobku i wie jak trzymac porzadek Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 21:46 a moj w wieku 3 lat mocno olewal podobne atrakcje - zainteresowal sie dopiero jak mial 3 lata - a lepic z ciastoliny nie chce tylko sobie odbija obrazki i wyciska jakies gwiazdki czy cos Odpowiedz Link Zgłoś
mms2808 Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 22:26 Moja dwulatka również zwariowała na punkcie ciastoliny.Tak się potrafi zająć wyciskaniem grzybków,warzyw itp,że momentami myślę,że nie ma dziecka w domu.Dodatkowy plus - ciastolinę bardzo łatwo się sprząta Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 22:33 moja dwuletnia Ania kocha ciastoline i nie wyobraza sobie dnia bez niej swietnie sie nia bawi i zajmuje jej to sporo czasu Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 22:46 Są jak najbardziej odpowiednie, ale tylko pod czujnym okiem dorosłego. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1506 Re: 2latek a farbki i ciastolina 09.11.09, 23:07 Moja dwulatka ma farbki, ciastolinę razem z dentystą a stempelki robię jej z ziemniaków. Mamy obie super ubaw. Farbki są w użyciu codziennie jednak najbardziej lubi malowac palcami świetne też jest ciasto-plasto (jest dużo lepszy niż ciastolina, bo robi się z tego później a'la kauczuk) ale to może od Mikołaja dostanie Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: 2latek a farbki i ciastolina 10.11.09, 08:39 Mój synek ma 21 m-cy i malowaniem raczej się nie intersuje (kupiliśmy wodne malowanki), co najwyżej wylewa wodę na stolik i z zapałem ją rozciera. Za to ciastolina okazała sie hitem. Rozwałkowujemy mu na jednorazowym talerzu ciastolinę, a on z zapałem przybja tam pieczątki do ciatoliny, czy wykrawa figurki foremkami do ciastoliny. Zawsze jednak ciastoliną bawi sie pod okiem dorosłych, bo mam ograniczone zaufanie Ida mu zęby 5-tki i znów pcha rózne rzeczy do buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
1.marietka Re: 2latek a farbki i ciastolina 10.11.09, 08:42 moja mała jak miała 2 latka juz bawila sie ciastoliną i miała fajna zabawe-gorzej ja ze sprzataniem...hehe Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: 2latek a farbki i ciastolina 10.11.09, 09:59 Moje dzieci (4 i 2l) bawią się razem, więc siłą rzeczy i młodszy używa tych samych "przyborów". Od dawna rysuje, maluje (pędzelkiem, nie palcami) - oczywiście tylko sobie maże po kartce, ale dla niego to wielka atrakcja. Mają do tego specjalne koszulki (tzn. moje stare, które pokrywają ich do kostek i mogą się dowolnie zabrudzić), siedzą przy stole i nie łażą z farbami po domu, więc nie ma problemu z posprzątaniem (trzeba tylko stół wytrzeć). Ciastolinę, plastelinę (polecam firmy Herlitz, w takich plastikowych, przezroczystych opakowaniach - ma odjazdowe kolory i jest nietoksyczna, niebrudząca), piaskolinę (nie polecam, bo rozsypuje się wszędzie, nawet jak dziecko siedzi przy stole, to to spada na ubranie, na podłogę i cały dom potem jest w tym sztucznym piasku!), masę solną (z mąki, soli i wody) i jadalną "ciastolinę" (z masła orzechowego, mleka w proszku i cukru) używają od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
bernardynka21 Re: 2latek a farbki i ciastolina 10.11.09, 10:07 tylkoty0 napisała: > czy farbki do malowania pacami, ciastolina, stempe z zwierzątkami co sie > zamacza w tuszu są odpowiednie dla 2 latka? widziałam fajne rzeczy tego typu > na allegro i zastanawiam sie czy mu kupisc-prosze o rady Jeśli będziecie się bawić razem i Ty będziesz pokazywać dziecku co do czego służy to czemu nie, ale samego dziecka z taką zabawką bym nie zostawiła Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: 2latek a farbki i ciastolina 11.11.09, 10:53 mój synek dostał na 2 latka ciastolinę, taką z różnymi rodzajami walców i wzorków.Bardzo dobrze się nią bawi i ciągle wołwł żeby mu ją rozłożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: 2latek a farbki i ciastolina 11.11.09, 11:41 Obu tych zabawek, tj. farb i ciastoliny, używa mój roczniak. Farbami maluje głównie siebie, ale czasem trafia w karton i bardzo malowac lubi. Z ciastoliny ja lepie kulki i robię w nich dziury palcem, na co syn mój reaguje wybuchami smiechu. Sam też czasem jakiegoś gluta ulepi. Farby kupiłam takie, co spierają sie normalnie w pralce. Na szczęście, bo po malowaniu młody wygląda tak: Odpowiedz Link Zgłoś