Dodaj do ulubionych

Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg

31.01.14, 22:54
Witam, jestem mamą 1,5 miesięcznej córeczki. Jeszcze przed porodem czytałam ksiązki Tracy Hogg i spodobały mi się jej metody. Ale mamy mały problem. Mianowicie karmimy mała (butelką) mniej więcej co 3 godziny, później jest aktywność a następnie powinien być sen. Piszę "powinien" ponieważ z tym mamy największy problem... NIe potrafię małej wyciszyć żeby spokojnie zasnęła... W dzień czasem się to udaje ale nieświadomie. Np karmię ją o 13 (karmienie trwa 20 min), później ma aktywność i najczęściej ok godzinę po posiłku mała chce spać, ale za chiny nie potrafię jej uspać, domyślam się, że przegapiam TEN moment, ale nawet jak zauważę pierwsze oznaki zmęczenia nie udaje mi się jej wyciszyć. w dzień jest lepiej ale wieczorem to masakra. O 16 zje, pobawi się a później godzinę ją usypiam bo zasypia, po 15 min się budzi i od nowa to samo, owijanie nic nie daje, bo mała tego nie lubi, ale przez wiercenie się i wyrzucanie rączek do góry się budzi. Gdy już uśnie ok 18 to pośpi do 19, zje, później mamy kąpiel przed 20 i po kapieli nie zaśnie, płacze i płacze, o 21 znów je i dalej nie może usnąć. Najczęściej zasypia ze zmęczenia przed 23. Pomóżcie, nie chcę uczyć zasypiania na rękach (chociaż to i tak nic nie daje, bo jak odkładam do łóżeczka to jest płacz), bo nie uśmiecha mi się noszenia 8-10 kg dzieciaczka...
Obserwuj wątek
    • stara-a-naiwna Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 31.01.14, 23:15
      a dlaczego chcesz stosować instrukcję obsługi babki która nigdy nie widziała na oczy twojego dziecka?

      bo to się sprawdziło na 5 innych dzieciach to na Twoim tez musi?

      twoje dziecko obecnie nie waży 8-10 kg tylko co najwyżej 5.

      ja też bym wolała, żeby mój (3m) uzasypiał regularnie nie był upierdliwy (marudny) i żebym zawsze wiedziała czego chce, niech by spał całą noc (no może z jednym karmieniem) no ale tak to nie działa. Teraz jest minimalnie spokojniej ale było darcie się nie wiadomo o co, marudzenie i chociaż był zmęczony nie chciał spać. NIC konkretnego nie pomogło (usypialiśmy na rękach suszarką do włosów) po prostu minęło i tyle. Raz da się położyć co łóżeczka a czasami nie (jeśli nie chcesz z nim chodzić na rękach, usiądź sobie wygodnie przed TV i spokojnie czekaj aż zaśnie)

      mam nieodparte wrażenie, ze chociaż Tracy Hogg pisze o niemowlakach ma na myśli starsze dzieci (labo jest to dla matek którym nie przeszkadza płacz dziecka i za wszelka cenę chcą wprowadzać faszystowskie metody siły psychicznej i udowadniania czyje będzie na górze)

      • szonik1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 31.01.14, 23:24
        Rozwiązanie problemu: zapomnij o Tracy, pomyśl o dziecku i podążaj za jego potrzebami.
        Ciesze sie, ze nie przeczytałam żadnej tego typu pozycji przed porodem, bo miałabym pewnie podobne dylematy... Czasem jednak lektura i książka nie jest wcale czymś pozytywnymwink
      • stokrotka_beauty Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 01:19
        a dlaczego chcesz stosować instrukcję obsługi babki która nigdy nie widziała na
        > oczy twojego dziecka?


        Zdaje się, że Tracy hogg nawet swojego dziecka nie ma, ale ekspert z niej, że hoho.
        • asia_i_p Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:28
          Ma dwie córki, o czym pisze w swojej książce - nie czytałaś tego, co krytykujesz?
    • widka3 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 00:02
      Kobito! Daj se spokój z pytaniami o Tracy Hogg na tym forum akurat bo tu króluje uyebanie matkopolkowskie i tylko Cię zjadą wink noś w chuście i nie sypiaj do ukończenia przez dziecko 3 lat bo to jest trendy big_grin
      • ilianna Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 01:09
        widka3 napisał(a):

        > Kobito! Daj se spokój z pytaniami o Tracy Hogg na tym forum akurat bo tu króluj
        > e uyebanie matkopolkowskie i tylko Cię zjadą wink noś w chuście i nie sypiaj do u
        > kończenia przez dziecko 3 lat bo to jest trendy big_grin

        Taaa, bo faktycznie dopasowywanie na siłę dziecka do metod pani Hogg jest taaaakie łatwe i przyjemne. O wiele łatwiejsze niż włożenie dziecka w chustę smile. Sratupitatu.
        Ja tam wolałam włożyć dziecko w chustę i mieć czas na odpoczynek niż się męczyć i zastanawiać, czemu dziecko nie chce spać, skoro według planu powinno. Ty też według planu żyjesz?
        • maya_83 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 08:11
          Poczekaj aż mała bedzie mieć około 10 tyg i wtedy możesz zacząć wprowadzać łatwy plan. Ja też sie na początku flustrowalam, ale tak mi moje przyjaciółki poradziły które tez stosowały łatwy plan i rzeczywiście mała załapała. Proponuje poprostu narazie poczekać z jakimikolwiek planami. Jak mała bedzie większa to zobaczysz ze bedzie ci łatwiej cokolwiek wprowadzać, aha i nie trzymaj sie sztywno co TH pisze bo zwarjujeszwink
          • natalusk Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 09:02
            Jestem mamą trójki chłopców. Przy pierwszym byłam ciągle zestresowana.Chciałam wychowywać i ustawiać go wg. Poradników.Tak jak pisałam on placzacy ja zdenerwowana.Tak naprawdę do dzisiaj( ma 7 lat) jest " eksperymentem". Przy kolejnych dzieciaczkach odpuscilam przez co dzieci są mniej zestresowane no i ja też. Nauczyłam podążać się za dzieckiem. Trzecim dzieckiem cieszę się najbardziej wylapuje każdą chwilę. Wiem,że to moje ostatnie maleństwo chcę jak najdłużej z tego przywileju skorzystać. Wiem z doświadczenia,że oni tak szybko rosną. Nie dawno się urodził, już ma 4 mc. Cieszę się ze mogę go nosić, że śpi mi na rękach a ja w tym czasie czytam książkę. Za parę mc nie będzie chciał być na rękach. Co to znaczy okres niemowlectwa w perspektywie całego życia.
            Nie powiem , że jest lekko przy trójce dzieci, bo jest cholernie ciężko,ale staram się wychwytywac te radosne chwile i je przettzymywac jak najdłużej.
            Spróbuj przez jakiś czas podążyć za dzieckiem sama zobaczysz różnicę. Twoje maleństwo przez 9 mc było cały czas z Tobą, a teraz chcesz je tak drastycznie od siebie izolować. Nawet naukowcy mówią, że pierwsze mc zycia to 4 trymestr ciazy. Daj smoczek, przytulaj I ciesz sie kazda chwila.
            • moniaak27 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 12:11
              Natalusk popieram 200000%
      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 16:57
        uwiebiam takie bzdury czytac.
        po prostu uwielbiam big_grin
    • feronique Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 08:43
      Jak ktoś słusznie zauważył - Twojemu dziecku do wagi 8-10 kg jeszcze baaardzo daleko i w międzyczasie preferencje dotyczące spania, jedzenia i zasypiania mogą mu się zmienić pierdylion razy, więc chyba całkiem niepotrzebnie siebie i dziecko próbujesz wpasować w jakieś sztywne ramy, które nijak do Waszej sytuacji nie pasują. Ja z moim pierwszym też cudowałam, bo nie robiło tak, jak napisali w książce, że powinno, a powinnam była być mądrzejsza i w ogóle nie czytać tych pierdół ani nie słuchać starych ciotek, teściowych i innych mędrków - lepiej bym na tym wyszła, a i dziecku zaoszczędziła stresów (a sobie tym bardziej). Z moich doświadczeń wynika, że dziecku co kilka miesięcy się zmienia wszystko i moja pierworodna teraz, mając 3 lata, śpi jak człowiek - czyli raz dłużej - raz krócej, raz lepiej - raz gorzej. Ale mimo, że dużo spała u nas w łóżku, mimo że na różnych etapach pierwszego roku życia usypiała na rękach/przy piersi/przy butelce/w naszym łóżku/na mnie/obok mnie etc. to teraz kładzie się u siebie w łóżku i tam śpi. Cudujesz, wydziwiasz, a dziecko ma 1,5 miesiąca, czyli procentowo prawie 90% dotychczasowego życia spędziło u Ciebie w brzuchu, a Ty byś chciała, żeby nagle kładło się jak Ty do łóżka i sobie tam radośnie kimało.
    • boo-boo Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 09:35
      Tak to jest jak się czyta książki na temat tresury niemowląt i jeszcze się chce do nich dostosować.......
      Temat T.Hogg czy jak jej tam setki razy na forum wałkowany.
    • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 10:05
      Dominus, przeczytaj jeszcze raz swój post i odpowiedź sobie czy nie masz wrażenia, że czytasz o instrukcji obsługi robota.
      Urodziłas człowieka, żywego z krwi i kości z własną OSOBOWOŚCIĄ. Pani Hogg ma skłonności do wrzucania wszystkich dzieci do jednego wora i traktowania ich jak kawałka plasteliny, z której można sobie ulepic co się człowiekowi zamarzy.
      Dziecko przy Tobie czuje się najbezpieczniej. Czy Ty chciałabys żeby mąż przytulil Cie kiedy Ci źle ale w momencie jak przestaniesz płakać od razu sie odsuwal i tak milion razy. Co byś czuła?

      Pewnie zaraz też posypia się posty podobne do Widki, że większość dziewczyn ma podejście matkopolskie. Nie jest tak... Nie ma nic złego w zasypianiu, spaniu samodzielnym nawet małych niemowląt ALE pod warunkiem, że dziecko nie ma z tym problemów. W momencie kiedy zaczyna się walka z noworodkiem zaczyna się problem. Wszechobecnej frustracji Twojej i dziecka. Będziecie się wzajemnie nakrecac i będzie jeszcze gorzej. Dziecko chłonie emocje jak gąbka.

      Co do noszenia na rękach. Dzieci od zawsze tak zasypialy i będą zasypiac. Do niczego nie przyzwyczaisz, bo już jest przyzwyczjone. Nosiłaś i bujalas w brzuchu 9 miesięcy, nagle z dnia na dzień chcesz dziecku zabrać to co najbardziej uspokaja i sprawia, że czuje się bezpiecznie.

      Poczytaj forum i zobacz, że dziecku w 1 roku życia preferencje zasypiania zmieniają się sto tysięcy razy. Dzieci, które zasypialy same nagle po 6 miesiącu chcą być bujane, niemowlęta przesypiajace noc nagle w drugim półroczu budzą się milion razy. To nie jest tak, że jak też siłą nauczysz spać samemu to już zawsze tak będzie. Oj nie... Przyjdą skoki rozwojowe, zeby i i tak dziec się upomni o mamę.

      • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 10:09
        I olej razy typu:"nie nos bo przyzwyczaisz", "dziecko powinno to, tamto...".
        Przeważnie mówią tak rodzice dzieci łatwych w obsłudze, bo mało kogo stać na kilkutygodniowa lub kilkumiesieczna walkę z dzieckiem i słuchanie płaczu.
    • aaaniula Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 12:24
      Zapewne Ty byś się też sprzeciwiła, gdyby ktoś kazał Ci jeść o określonych porach, kazał spać określoną ilość godzin i w określonym momencie, chodzić do sklepu o danej godzinie. Ja też przeczytałam tą książę przed porodem. Też stosowałam plan. Efekt był taki, że mój synek w wieku Twojego dziecka był rozpłakanym maleństwem, które już nawet u mamy nie potrafiło się uspokoić- bo był nauczony leżenia w łóżeczku w odpowiednim momencie. Przyszły kolki. Płakał w łóżeczku, moje ręce go aż parzyły jeśli tak można powiedzieć. I dziewczyny tu na forum również mi poradziły podążanie za potrzebami dziecka. I okazało się, że potrzebował jeść mniej, a częściej. I okazało się, że uwielbiał zasypiać z mamą na dużym łóżku. Oczywiście zasypiał przy butelce, a nie po zabawie. To tak bardzo wbrew naturze, aby nie kazać zasypiać ssakowi podczas ssania... Nie pozwalać mu się w ten sposób uspokajać.
      Dziś ma półtorej roku. W tym czasie ze sto razy zmieniał mu się sposób zasypiania, Raz na rękach, raz koło mamy, raz sam w łóżeczku. I na początku mnie to denerwowało, bo nic nie szło według planu. No i wreszcie zrozumiałam, że nie ma żadnego planu. Że dziecko je, śpi i bawi się kiedy wykazuje na to ochotę. I było sto razy łatwiej.
      A jeśli nie uśmiecha Ci się nosić 10 kilo na rękach, to mam złą wiadomość- będziesz musiała nosić i 15 kilo, kiedy twój dwulatek będzie tego potrzebował.
    • aleksandra1357 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 12:40
      Planowi TRUDNE mówimy zdecydowane NIE.
      Kurde, te książki powinny być zakazane. Mi zatruły pierwsze pół roku macierzyństwa, bo nie potrafiłam wprowadzić tego durnowatego planu.
    • awesome810 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 14:30
      A ja sobie właśnie "forumuję" a na kolanach śpi synek, który spokojnie waży 10 kilo.
      Z tym, że mój usypia przy cycku, a nawet śpimy razem, a co .... I gdybym miała co wieczór 2 godziny mordować dziecko i siebie, żeby w końcu usnęło wymęczone płaczem to szlag by mnie trafił. Może i jestem "matkopolką" za to Tracy Hogg jest zboczoną psychopatką.
      • boo-boo Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 15:55
        Ha ha ha toś mnie rozbawiła tą "zboczoną psychopatką"- ale przyznaję ci rację-też bym zgłupiała gdybym miała własne dzieci tresować. Z pierwszym też lapek na kolanach, młody przy cycu i święty spokój- fizyczny i psychiczny.
        • kasbart_1986 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 16:53
          Moja córka ma 7 tygodni i częściowo udało nam się ten plan wprowadzić. Zachowuję kolejność karmienie-aktywność-sen, ale bez patrzenia na zegarek. Jeżeli zaśnie przy karmieniu (rzadko) to wypada nam aktywność. Jeżeli przez godzinę nie uda nam się jej uspać, to wypada sen i zaczynam karmić. W nocy oczywiście pomijamy aktywność. A usypiamy ją po 3 ziewach, owiniętą ciasno w bawełniany kocyk, żeby rączki nie przeszkadzały jej spać. Nosimy i bujamy, dużo bujamy. Dodatkowo przy "muzyce" suszarki. Odkładam ją dopiero jak mocno zaśnie, po ok 10 minutach od skutecznego uspania. Czasami zbudzi się po kilku minutach, to znowu ją usypiam. Zasypianie mamy więc zupełnie niezgodne z TH. Nie wiem czy kiedyś oduczę jej bujania i suszarki, ale skoro to działa to się nie męczę i nie wysilam na trudniejsze sposoby...
    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:01
      Szczerze powiedziawszy to nie chce mi się czytać wszystkich waszych postów krytykujących. Miałam napisać, że nie chcę słuchać krytyki na temat tego co chcę wprowadzać, tylko porad które mi pomogą. Ja nie krytykuję was, że usypiacie na rękach i lulając. Moja córka potrafi sama zasnąć. Jak jest wyciszona to wystarczy, że ją odłożę i sobie śpi. Dziecka nie uczy się tylko chodzić, mówić, robić siku do nocnika, ono musi nauczyć się też zasypiania. Może faktycznie jest jeszcze za wcześnie, ale na rękach nie będę nosić 10 kg dziecka, a jak się nauczy teraz to później myślicie, że nie będzie płakać jak będę chciała oduczyć? Zastanówcie się też co mówicie. Nie wszystkie matki mają czas aby siedzieć z dzieckiem na kolanach godzinę czy dwie. A u mnie nawet lulając mała potrafi zasypiać na 15 min i płakać co chwilę (i nie odkładam do łóżeczka). A smoczka nie chce, nie potrafi zassać. A co do metod Tracy Hogg to one wcale nie są takie złe. Plan 3-godzinny nie wprowadzaliśmy wcale, samo wyszło więc go kontynuujemy. i nie są to sztywne, bite godziny. Mała jest przytulana i noszona i nie wychowuję robota, a że wy sobie pozwalacie na to, żeby nic innego nie robić tylko z dzieckiem np przy cycu siedzieć to wasza sprawa.

      Mi tylko zależy na tym, aby wyciszyć małą przed snem, bo wtedy i ona sama lepiej śpi.
      • ilianna Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:41
        dominus88 napisał(a):

        > Dziecka nie uczy się tylko chodzić, mówić, robić siku do nocnika, ono musi nauczyć się też zasypiania.

        Dziecko samo się nauczy chodzić, mówić i robić siku do nocnika. Wystarczy, że rodzic będzie obok. Nie trzeba tych rzeczy specjalnie uczyć. Tak samo jest z zasypianiem. To przychodzi z czasem, z wiekiem, z rozwojem. Wtedy kiedy będzie dla dziecka odpowiedni moment. Dlatego jedne dzieci zaczynają chodzić mając 10 msc, a drugie dopiero kiedy mają 18 msc. Dlatego jedne dzieci śpią tak, a drugie inaczej. I dlatego jakikolwiek plan, który ma być dobry dla wszystkich dzieci, jest z założenia zły.
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:34
          No to dziwne, bo ja uważam, że jeśli ktoś dziecku nie pokaże to się nie nauczy. Gdyby dziecko zostawić i tylko karmić, nie mówić do niego ani nic nie pokazywać to co by się nauczyło? Pisać i czytać też samo się nauczy? Ktoś to wszystko musi pokazać a pokazywanie to własnie nauka. Takie jest moje zdanie.
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:36
            zdanie, ktore wynika z braku wiedzy w temacie rozwoju dziecka, zarowno emocjonalnego jak i psychoruchowego.
            niestety.
            • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:00
              Tak? to przestań do dziecka mówić to zobaczymy kiedy się tego nauczy. A czy pokazująć dziecku jakąś rzecz nie uczysz go jak się nazywa? Żałosne jest to co piszesz. to właśnie rodzic uczy swoje dziecko. Od Ciebie się uczy różnych zachowań itp, samo tego nie potrafi gdy się rodzi!
              • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:09
                Słuszna uwaga. Dziecko wszystkiego uczy sie od rodziców.
              • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:22
                mowie do dzieca duzo, pokazuje duzo, nazywam rzeczy.
                ale naprawde nie widzisz roznicy miedzy UCZENIEM na sile, a uczeniem mimochodem, wynikajacym z codziennego zycia, codziennego trybu?
                bo dziecko ma byc czescia Twojego zycia.

                Twoje podejscie wlasnie swiadczy o braku podstawowej wiedzy.
                • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:31
                  Uczenie to uczenie. Jeśli nie pokażesz dziecko się nie nauczy. Wszystko sprowadza się do jednego. Bez Ciebie nic by nie umiało.
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:56
                    jedna nie ogarniasz.
                  • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:47
                    To jest powszechna wiedza, ze dzieci najwiecej I najchetniej ucza sie obserwujac doroslych I nasladujac ich. Nie musisz do tego wkladac specjalnego wysilku.
                    A nauka siadania, raczkowania, chodzenia, to wrecz czysto instynktowny rozwoj.
                • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:42
                  Dla mnie samodzielne zasypianie to nie nauka na sile. Dziecko musi mieć sen nocny, długi aby sie zregenerować. To podejście starych poradników.
                  Co to znaczy nauka mimochodem? Pokaże ci łyżeczkę mimochodem, pokaże ci nocnik mimochodem. No proszę Cię.

                  Z mojego doświadczenia wynika ze dziecko najlepiej sie czuje i rozwija poprzez powtarzalność czynności.
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:11
                    mimochodem - prosze bardzo.

                    siadamy razem do obiadu. azdy ma swoj talerz, sztucce.
                    syn rowniez, chociaz nadal je rękoma.
                    i ktoregos pieknego dnia - po prostu te sztucce siega i nimi je.
                    bez treningu, bez wciskania mu widelca, lyzki w łape.

                    nocnik.
                    zostal zakupiony, postawiony.
                    jak sie nim zainteresowal i kombinowal co z nim zrobic - po prostu mu powiedzielismy - to jest nocnik. jak bedziesz chcial siusiu - zawolaj posadzimy. przez x tygodni po prosu siadal sam. w pampersie w ubraniu. siadal mial frajde.
                    razu pewnego przylecial mama, oć! siusiu, wzial za reke, zaprowadzil do nocnika, sciagnal spodnie i pokazal, zeby mu zdjac pampersa. zdjelam, usiadl.
                    fakt, ze jeszcze don nie sika, ale wie co zacz.
                    i do nocnika sikac raczej nie bedzie, bo sobie zazyczyl sadzania na belek.
                    kupilam podkladke na sedes - regularnie wola, zeby go sadzac.
                    obecnie ma stopien w lazience, ktory SAM sobie pdsuwa (nie uczylam, nie pokazywalam), SAM sobie nakladke na sedes naklada (widzial, ze ja i tata to robimy to zalapal) i SAM siada.

                    mimochodem. bez treningow, cwiczenia etc.
                    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:25
                      ja nie będę czekała aż moje dziecko będzie umiało mówić, żeby nauczyć je załatwiać się do nocnika! Moja mama mnie i moją siostrę uczyła jak skończyłyśmy pół roku. Teraz jest wygoda, bo są pampersy ale to nie oznacza, że dziecko ma chodzić w nich do 2 lat np. Kiedyś większość dzieci była uczona szybko załatwiania się na nocniku, bo były tetrowe. Więc tego też będę UCZYC dzieko
                      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:39
                        no to tresuj jak czujesz potrzebe.
                        Twoja mama tresowala, bo to byl mus - zaden fun prac recznie xdziesiąt tetr.
                        podpytaj jej jak NAPRAWDE to wygladalo.
                        ile razy byly wpadki, zasikane spodnie etc.
                        i koniecznie zapytaj o nawrot do sikania w gacie/lozko w okolicy 2go roku zycia smile

                        pe.es.
                        zglaszanie potrzeb na nocnik ma zwiazek z dojrzaloscia ukladu hormonalnego i nerwowego. polroczne, roczne czy poltoraroczne dziecko BIOLOGICZNIE ma te uklady niedojrzale.
                        to tak jabys oczekiwala, zeby półroczniak powiedzial poprawna dykcja poprosze mamusiu, podaj mi kanapke

                        ale spoko, tresuj.
                        i dziecko i siebie (bo to glownie siebie bedziesz tresowac w pytaniu co 15 minut czy chcesz siusiu czy chcesz kupke i w bieganiu za dzieciakiem caly czas, zeby nie nalało na dywan wink )
                        dziecka tylko szkoda.
                      • alutka314 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:41
                        Półroczne dziecko załatwiające się na nocnik??? tego to jeszcze nie widziałamsmile
                        A z tym uczeniem na nocnik to różnie bywa. Jak dziecko będzie chciało siedzieć na nocniku to ok super fajnie a jak nie to co? Moja jak zobaczyła nocnik to mogła na nim przesiedzieć cały dzień, ale po tyg już się jej znudziło. Żadna siła ją nie zmusismile Musiałbym ją chyba przywiązać do niegosmile
                        Moja mama na siłe uczyła mojego brata robić na nocnik. A efekt był taki że do 8 roku życia (przepraszam za wyrażenie) srał w gacie. Smutne to
                        • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:46
                          no wiesz. tak to jest jak sie slucha mamus i babc, ktore niemowlaka mialy 30 - 50 lat temu.
                          i tego zlego nie pamietaja i koloryzowac umieja przednio.
                          nie raz, nie dwa byly wpisy o babciach, ktorych to dzieci w wieku 3 miesiecy jadly rosol i od urodzenia do 19 spaly SAME odlozenoe do lozeczka, zasypialy w 3 sekundy.
                          a pozniej przy imprezach rodzinnych wychodzilo szydlo z worka, ze dziec sie darl do 2 roku zycia, a jak zjadl ten rosol to tydzien z glowy, takie mialo problemy z brzuchem.

                          ja podobno przed rokiem na nocnik sie zalatwialam juz. i bylam wlasnie tresowana do nocnika.
                          do wczesnej mlodosci zaparcia nawykowe notoryczne.
                          no ale spoko. wszak na nocnik robilam.
                          • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:07
                            Tak bałaś się WC, że zaparcia miałaś? smile Zaparcia najczęściej chyba są od złej diety tongue_out
                            • awidyna Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 08:35
                              Tak, najczęściej zła dieta ma wpływ na zaparcia ale nie tylko. Dzieci za wcześnie, nie gotowe i nie wykazujące zainteresowania nocnikiem, wkładane na nie siłą (nie z dobrej chęci dziecka, które chce na ten nocnik usiąść), przejawiają problemy z zaparciami nawykowymi. Ale dzieci za późno korzystające z nocnika niestety też takie przejawiają bo dla nich jest dużym stresem późne odpieluchowanie.
                              Podam Ci przykład kuzynki, kobieta dzis już po 40. z zaparciami nawykowymi wywołanymi nie złą dietą ale traumą z dzieciństwa. Otóż jej matka, nie powiem, że uczyłą bo to tresura była, rano po przebudzeniu dziecka przyniosłą nocnik, aby się mała wysikała. Nocnik całą noc stał w zimnym korytarzu w kamiennicy więc wyobraź sobie tę dupcię małą, kładzioną na lodowaty nocnik. Reakcja jak u każdego by była, że podrywasz tyłek. No i tak zrobiła. Ciotka połamała na niej miotłę drewnianą ze złości crying szarpie mnie w środku na samą myśl, ile to dziecko przeszło przez głupotę starej. Na szczęście moja mama na to weszła i no cóż, zrobiłą to co każda matka pobiła ciotkę. Gosię zabrała. Niestety takie rzeczy się zdarzały i gdzieś czytałąm na innym forum, że dziecko też klapsy otrzymywało jak narobiło w majtki a nie na nocnik. Przykre crying
                            • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:17
                              no niestety, nie tylko od zlej diety.
                              podloze psychologiczne tez potfafi namieszasz tu.
                              poczytaj zanim dziecku wlasnemu krzywde zrobisz.
                        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:09
                          Ja jakoś nie sikałam w gacie. Nie mówię, że już od razu umiałam sikać do nocnika, bo taka nauka też wymaga czasu. Ale nie bałam się WC to chyba nic złego mi się nie stało? tongue_out
                      • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:01
                        To b.dobrze. Potrzebna jest tylko cierpliwość i można dziecko nauczyć.
                    • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:53
                      Rozumiem Twoja metodę, ale co jest w tym złego ze ja sto razy podam łyżeczkę. Podam nie znaczy wciskam n sile. Podam łyżeczkę a skończy sie na jedzeniu łapkami. Ale przy kolejnym posiłku znów podam a łyżeczka wyląduje na podłodze. Wybacz ale to nie tresura ani nauka na sile. To nauka poprzez pokazywanie.
                  • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:43
                    > Dla mnie samodzielne zasypianie to nie nauka na sile. Dziecko musi mieć sen noc
                    > ny, długi aby sie zregenerować. To podejście starych poradników.

                    Bingo! Starych poradnikow!
                    A aktualna wiedza, operata na swiatowych badaniach rozumiem, jest be?

                    Dziecko ma swoj biologicznyn zegar calkowicie rozny od tego doroslych, on sam sie reguluje I dojrzewa wg potrzeb organizmu. Ingrowanie w ten cykl jest poprostu bledne I szkodliwe na dluzsza mete.
                    Dorosli spia kiedy sa zmeczeni, jak dlugo tego potrzebuja I w wybranych przez siebie/ organizm momentach dnia czy nocy, czemu odmawiam tego dziecku?
                    • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:08
                      Współczesne poradniki nie są ble. Każdy wybiera sobie poradniki jakie chce. Do mnie przemawiają stare i tyle w temacie.
                      Szczególnie matki zasypiają kiedy chcą i budzą sie kiedy chcą smile
                      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:20
                        no super.
                        szkoda tylko, ze nie zwrocilas uwagi, ze stare poradniki opieraja sie na braku szacunku i zrozumienia dziecka.
                        tam matka jest najwazniejsza i dziecko sie łamie i nagina do matki.

                        a to jest zła postawa, ktora sie bedzie mscic bardzo dlugo - wystarczy popatrzec na pokolenie obecnych trzydziestokilku latkow. glupi banal - relacje z rodzicami. o innych stronach, sferach nawet nie wspominam.
                      • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 10:53
                        Elihor, jak zachorujesz też siegniesz po starą literature czy ta oparta na aktualnej wiedzy medycznej? Czy idąc do przychodni oczekujesz lekarza z aktualna wiedzą czy leczącego wg poradników sprzed lat?
                        Wybór jest tak oczywisty, że nasuwa się wniosek, iż wybierasz literaturę wygodna dla siebie. A że nieaktualna i obalona aktualnymi badaniami z zakresu psychologii i pedagogiki to już nieistotne.
      • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:48
        ALe nie bierz tak wszystkiego do siebie. Krytykowana jest TRacy Hogg, ze wzgledu na jakies sztywne plany dnia, dziewczyny chca ci zycie ulatwic, a nie utrudnic. Ogolny plan dnia jest ok, pod warunkiem, ze nie jest wciskany wbrew woli dziecka.

        A dziecka nie uczy sie chodzic, mowic i robic siku. NIe da sie tego nauczyc, bez sladu twojej ingerencji dziecko nauczy sie samo.

        I wierz mi, ze nie rozpiescisz dziecka.
        • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 19:51
          A smoczki popróbuj różne, może ktorys polubi. Przyda sie, zwlaszcza przy karmieniu butelka.
          • natalusk Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 20:08
            Nam smoczek z nuka innych nie chcial. Polozna jak byla u nas kazala smoczek wkladac kierujac go ku podniebieniu, wtedy dziecko szybciej zalapie. Czy Twoja coreczka ma smoczek? Jezeli nie moze warto ja nauczyc?
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:36
          Ale ona nie wprowadza sztywnych planów. Chyba większość z Was nie czytała tych książek a najwięcej się wypowiada. Mi odpowiada taki plan, bo wiem kiedy moje dziecko chce jeść, kiedy jest śpiące itp. Problemem jest u mnie tylko usypianie. I ja wcale nie napisałam, że zostawiam płaczące dziecko w łóżeczku same.
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:39
            CytatMi odpowiada taki plan, bo wiem kiedy moje dziecko chce jeść, kiedy jest śpiące itp.

            ale to masz wiedziec nie dlatego, ze ktos, jakas pani Ci w ksiazce napisala.
            tylko dlatego, ze Twoje dziecko Ci to pokazuje.

            pani hogg napisze, ze dzieci nie libia pomidorowej.
            a Twoje dziecko bedzie ja wciagac wiadrami.
            i co?
            nie bedziesz dawac, bo pani hogg tak napisala?
            kaman!
            podazaj za dzieckiem, sluchaj jego, a nie laski, ktora nie ma pojecia jakie Twoje dziecko jest.
            • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:02
              Ale ja to wiem nie dlatego, że ktoś tak napisał tylko dlatego, że słucham dziecka płaczu i dzięki "planowi" wiem czego oczekuje a nie na każdy krzyk dziecka daję mu butelkę
              • feronique Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 11:25
                Czyli uważasz, że to dobrze, żeby uwarunkować dziecko tak, że chce jeść, bo jest pora karmienia i spać, bo jest pora spania? Wiesz, raczej zawsze będzie tak, że dziecko będzie chciało jeść wtedy, kiedy jest głodne, a nie wtedy, kiedy jest pora posiłków i będzie chciało spać wtedy, kiedy jest śpiące, a nie wtedy, kiedy jest pora spania. Może się rozczarujesz, ale dziecko nie dostosuje się do Twojego planu dnia - tzn. owszem, dostosuje może swoje oczekiwania, ale jego organizm niekoniecznie. Mam znajomą, która od zawsze jest niewolniczką wymyślonej rutyny. Jej dzieci od urodzenia chowane z zegarkiem w ręku mają teraz 5 i 7 lat i za każdym niemal razem, jak ją odwiedzam, jest sytuacja stylu: dziecko przychodzi i mówi "mamo, jestem głooodnyyyy/aaaa", a ona "nic teraz nie dostaniesz, bo za godzinę jest obiad". Dziecko chodzi i marudzi, ona tłumaczy, dziecko w ryk. Kurtyna. Przez 7 lat się nie nauczyli, że mają chcieć obiadu wtedy, kiedy jest on podawany, a głód w innych godzinach jest próbą wymuszenia i przykładem nadużycia.
                • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:12
                  Wiem, że w tym temacie jest odpowiedzi tyle, że pewnie nie chciało Ci się czytać, ale może warto przeczytać przed tym jak zaczęłaś mnie oceniać? Moje dziecko jest na mleku modyfikowanym, nie na cycu na żądanie. Jeśli zjada określoną porcję mleka to nie jest zaraz za godzinę głodna, tylko za 2,5 - 3, czasem za 2. I nie jest tak, że jej tego odmawiam!!

                  NIe chce mi się już setny raz powtarzać każdej z osobna po kilka razy jak jest. To, że ma plan nie znaczy, że on jest sztywny, co bite 3 godziny! Z resztą uważam, że dzieci wiedzące co je niedługo czeka czują się bezpieczniej.
      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:50
        to walcz ze swoim dzieckiem.
        zmien wasze relacje w ring i walke, kto wygra.
        pokaz dziecku, ze Twoje zawsze bedzie na wierzchu, bos wieksza i silniejsza.
        pokaz miejsce w szeregu.
        za rok - kablem po odwloku pewnie bedzie trzeba.
        ale co tam. wszak dzieci i ryby glosu nie maja, n'est-ce-pas?
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:41
          Kto powiedział, że ja walczę z dzieckiem? Nie stosuję sztywnego harmonogramu, nie przetrzymuję jej bitych 3 godzin do następnego posiłku, nie budzę jej równo o konkretnej godzinie. Ale uważam, że dziecko jest się w stanie wszystkiego nauczyć. I mam prawo mieć własne zdanie i robić to na co mam ochotę, a jesli wy chcecie podążać za swoim dzieckiem to wasza sprawa.
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:46
            to w takim razie nie wiem czego oczekujesz od forum i dziewczyn.

            chcesz tresowac swoje dziecko. kilka dziewczyn (kilkanascie?) napisalo Ci, ze nie tedy droga. i nic tym nie osiagniesz.
            a Ty dalej uparcie twierdzisz, ze bedziesz UCZYC. a niemowlaka nie da sie UCZYC. uczyc to mozesz dwulatka.

            pozostaje Ci tylko zyczyc powodzenia w walce z dzieckiem.
            • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:55
              Niwmowlę bardzo łatwo przyswaja nowe umiejętności ale trzeba mu w tym pomoc i trochę ukierunkowac.

              Zakładam, ze nie nauczylas swojego dziecka niczego do dwóch lat. To Ci współczuję.
              • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:06
                ale nie musialam uczyc.
                SAM sie nauczyl,

                sam sie nauczyl raczkowac, siedziec, chodzic.
                sam sie nauczyl jesc sztuccami, sam sie nauczyl pic z kubka, z bidonu, sam sie nauczyl trzymac kredke, smarowac chleb maslem czy kroic kanapki.
                sam sie nauczyl zasypiac samodzielnie, sam sie nauczyl przesypiac noce.
                sam sie nauczyl wchodzic po schodach, na krzesla. sam sie nauczyl skakac, biegac, jezdzic na biegowce i wchodzic na drabine do zjezdzalni.

                a nauczyl sie tego sam tylko dlatego, ze nie cisnelam, zeby go UCZYC i nie przeszkadzalam w tej nauce.
                • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:14
                  To widać, że masz lekkie życie. Nic nie musisz robić z dzieckiem. Samo sie wszystkiego uczy.
                  Ale wyobraź sobie, ze na tym swieci są jeszcze kobiety, które chcą nauczyć dziecko czegokolwiek. Ty najwidoczniej nie chcialas. Twoja sprawa, Twoje dziecko.
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:43
                    czytanie ze zrozumieniem sie klania smile

                    albo probujesz byc zlosliwa, tylko ci za druta to nie wychodzi big_grin
                • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:23
                  Tak Ci się tylko wydaje że się sam nauczył, On patrząc na Ciebie się tego uczył, Ty mu to pokazałaś dzięki czemu to potrafi.
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:54
                    no DOKŁADNIE!
                    zaczynasz łapać istote rzeczy, choc jeszcze sie gubisz.

                    nauczyl sie SAM, patrzac na rodzicow (powiedzmy i uogolniajac)
                    nie byl uczony specjalnie, na sile.

                    dziecko jest stala czescia mojej rodziny. uczestniczy w zyciu moim i partnera. i momowolnie uczy sie wszystkiego SAM.
                    nie spedzamy godzin na nauce czegokolwiek.
                    nie wsadzamy w lapę widelca i nie trenujemy.
                    byl gotowy, po prostu ten widelec wzial i sam zaczal nim jesc.
                    byl gotowy, po prostu wstal i poszedl sam.
                    byl gotowy i po prostu zaczal zasypiac sam (sam w sensie bez bujania, noszenia, tulania)
                • awidyna Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 08:56
                  No a ja np uczyłąm moje dziecko jak się schodzi z łóżka bo moje schodzenie z niego różni się trochę od tego jak dzieci mają schodzić. I nie sądzę abym ją jakoś tresowała, zrobiłam to dla jej bezpieczeństwa. Pokazałam, że na łóżku trzeba się obrócić i tyłem zjechać. Jakby brała ze mnie wzór to by pewno miała już zęby wybite. Są rzeczy, które dziecko samo się uczy, ale są rzeczy, które trzeba a nawet należy mu pokazać. Bo jak po schodach ma zejść niemowle? Przecież widzi, że my podchodzimy do schodów i schodzimy. Córka tak samo próbowała. Trochę wysiłku włożyłam, żeby pokazać że albo tyłem się schodzi albo zjeżdża na pupci. Niestety nie wszystko co my robimy dziecko powinno robić. Tak jest i trzeba trochę wysiłku włożyć w wychowanie a nie z lenistwa obserwować, że kiedyś się nauczy. Bo to jest pewne, że się nauczy ale wyobrażasz sobie 5 lat pilnować schodów bo dziecko w domu? Nie da rady wink
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:40
                    no jasne, ze sa rzeczy, tore trzeba pokazac.
                    ae wiekszosc spokojnie mozna mimochodem.
                    schodzenie z lozka pokazalam kilka razy jak zaczal pelzac.
                    ale schody juz ogarnial sam. duze i strome w jego mniemaniu - zawsze wola mnie czy tate i schodzi/wchodzi za reke. wiec pilnowac schodow nie musze i nie zamierzam.
                    mniejsze - pokonuje sam bez problemu.
                    • awidyna Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:47
                      No właśnie czyli uczyłaś przez pokazywanie. A moje dziecko w wieku 7 miesięcy nie umiało wołać, że chce po schodach zejść wink Ono chyba nawet jeszcze nie miało odczucia przestrzeni. Więc nawet należało ją nauczyć schodzenia adekwatnego do jej wieku. Ciekawa jestem jak teraz będzie jak zobaczy schody wink Ja ich nie mam w domu tylko u siostry więc ciekawam jak się zachowa będąc trochę mądrzejsza.
                      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:53
                        nie no w wieku 7 miesiecy to nie wolal, bo nie chodzil, a w domu nie mam.
                        dopiero jak zaczal chodzic - wiadomo.

                        plus u mnie taki, ze dziecko mam niesamowicie asekuranckie. przy krawezniku zwalnial i za reke kazal sie przeprowadzac
                        i tak naprawde dopiero od jakiegos czasu zaczynaja sie akcje pod tytulem biegam, skacze, wspinam sie na wysokosci, zeskakuje z wysokosci i przyprawiam matke o zawal wink
                        • awidyna Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 10:13
                          No właśnie, każde dziecko jest inne. Moja córka jest typową ryzykantką i dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Wchodzi na wszystko, schodzi w tempie błyskawicy, co niestety kończy się zejściem szybszym niż nawet sama zamierzała wink Temperament niesamowity. Ale za to nie jest typem ślamazary i mazgaja. Jak się walnie to się zbiera pieronem, żeby nikt nie widział wink Czasem zapłacze, skrzywi się ale jest twarda sztuka.
            • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:04
              Ja nie szukam na tym forum na pewno tego, żeby mi mówić, że źle robię, że wychowuję swoje dziecko na robota itp. Moje pytanie było jasne, a jak nie potrfisz czytać to wróć do dzieciństwa i SAMA się tego naucz!
              • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:24
                ale nikt nie krytykuje Ciebie, tylko mmetode, ktora wybralas.
                nie widzisz roznicy?

                odetchnij, uspokoj sie, bo niepotrzebnie sie po prostu rzucasz.
                • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:33
                  Ale ja na tym forum nie szukam krytyki mojej metody tylko innej rzeczy. NIe zauwazyłaś tego jeszcze?
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:57
                    a Ty nie zauwazylas, ze ta inna rzecz po prostu sie nie sprawdza?
      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:57
        dominus88 napisał(a):


        Cytat Nie wszystkie matki mają czas aby siedzieć z dzieckiem na kolanach godzinę czy dwie.

        to po co Ci to dziecko jak nie masz dla niego nawet 2 godzin?
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:43
          A czy dziecko śpi raz dziennie? Niech ma 4-5 drzemek w ciągu dnia, to jest ok 6 godzin dziennie na kolanach wg Ciebie. Mam czas dla swojego dziecka. Ale moja rodzina nie składa się tylko ze mnie i z mojej córki. W domu samo się nic nie zrobi.
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:49
            a jestes samotna matka?
            maz/partner nie ma raczek?
            nie umie obiadu zrobic, posprzatac?

            UWIERZ - ten stan nie trwa WIECZNIE.
            teraz masz malenkie dziecko, ktore potrzebuje CIEBIE. matki. to dla niego jest tak samo wazne do przezycia jak powietrze.
            za chwile dorosnie i bedzie mial wazniejsze sprawy na glowie, a nie tulanie sie mamie na kolanach,
            i za chwile wrocisz do pucowania klamek i gotowania obiadow.
            naprawde.
            • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:08
              Umie sam zrobić i dzięki mu za to. Ale ja też potrzebuję czasu dla siebie. A kobiety, które mają jeszcze starsze dzieci? To im też mają nie poświęcać uwagi, nie nakarmić, nie potulić tylko to najmłodsze? I przestań w końcu mnie pouczać, bo po raz któryś z kolei piszę, że moje dziecko nie jest sztywno wychowywane, jest przytulane, noszone itp, a to, że nie robię jak Ty, najmądrzejsza ze wszytkich, ta co pozjadała wszystkie rozumy, to już jestem złą matką?
              • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:16
                Wg. Murwy jesteś zła matka, podobnie jak jasmile już sie kiedyś o tym przekonalam smile
                • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:44
                  a gdzie tak napisalam?
                  poprosze linka.
                  karnie sie ukorzę jezeli rzeczywiscie.
                  • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:53
                    Oj Murwa wiele razy wymienialysmy sie poglądami. Inne poglądy od swoich traktujesz jako tresurę. Ost. wątek o nocniku dla 10 miesieczniaka.
                    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:00
                      Z ciekawości, 10 miesięczne dziecko pewnie wg niektórych nie powinno jeszcze umieć załatwiać potrzeby do nocnika? ;>
                      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:27
                        no słabo, bo to kwestia dojrzałosci ukladu nerwowego i hormonalnego.
                        a u 10 miesiecznego dziecka nie sa one na tyle dojrzale smile
                      • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:46
                        Nie powinno, ale był taki wątek, ze dziecko rozumiało co to siusiu itp i mama tego dziecka zastanawiała sie nad nocnikiem. Oczywiście padły głosy, ze dziecko niegotowe itp. Ja natomiast zaproponowałam książkę o wychowaniu bezpieluchowym i Tobie rownież polecam. Świetna sprawa
                    • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:26
                      ale ze my?
                      bo sory, nie kojarze Twojego nicka.
                      ale bardzo mozliwie, nie przecze.
                      i cóż z tego? smile
                      • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:02
                        Nicsmile

                        Każda z nas ma swoje metody i broni swojego zdania jak lwicasmile
              • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:33
                nigdzie nie napisalam, ze jestes zla matka.
                nie dorabiaj teorii tylko dlatego, ze probuje Ci pomoc inaczej niz tego oczekujesz.

                oczywiscie, ze potrzebujesz czasu dla siebie.
                i tu winien wkroczyc partner badz maz.
                i to on dzieckiem sie zajac, a nie dziecko naginac i łamac.

                poza tym - decydujac sie na dziecko chyba spodziewalas sie, ze sie wiele zmieni.
                miedzy innymi dziecko okroi ten Twoj czas.

                poki co masz niemowlaka, ktory po prostu Cie potrzebuje. 24 na dobe.
                taki lajf, taki urok macierzynstwa.
                ale to nie trwa wiecznie.
                dziecko nie bedzie WIECZNIE do Ciebie przyklejone. pare miesiecy gora.
                naprawde to TAK DUZO? pikus, biorac pod uwage, ze przed Toba cale zycie z nim.

                i jeszcze jedna kwestia.
                dzieci, ktorych potrzeby sa zaspakajane od noworodka, ktore sa przytulane, noszone na zawolanie - o wiele szybciej i latwiej odklejaja sie od mamy i daza do samodzielnosci. bo maja poczucie bezpieczenstwa, bo ufaja, ze mama JEST.
                dzieci, ktore nie sa noszone wtedy kiedy tego najbardziej potrzebuja, nie maja tej bliskosci - tego poczucia bezpieczenstwa nie maja, boja sie, ze mama znowu zniknie, prze co sa do niej wiecznie, w stresie przyklejone.
                przemysl to.
                • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:36
                  Proszę, poproś kogoś o korepetycję z czytania i czytania ze zrozumieniem. Bo SAMA najwidoczniej jeszcze się tego nie nauczyłas.
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:00
                    a ustosunujesz sie po ludzku do wypowiedzi, czy tylko na inwektywy juz Cie stac?
                • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:39
                  > i jeszcze jedna kwestia.
                  > dzieci, ktorych potrzeby sa zaspakajane od noworodka, ktore sa przytulane, nosz
                  > one na zawolanie - o wiele szybciej i latwiej odklejaja sie od mamy i daza do s
                  > amodzielnosci. bo maja poczucie bezpieczenstwa, bo ufaja, ze mama JEST.

                  Czego przykladem jest chociazby moj syn. Az sama sie dziwie czasem, ze mam takie niezalzene, radzace sobie i nie wiszace na mnie dziecko... a wg niektorych to pewnie powinien wisiec na cycu i zasypiac ze mna do 18tki, bo za duzo mu uwagi poswiecalam w pierwszym roku zycia wink
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:59
                    moj tez.
                    pierwszy rok byl ciezki pod tym wzgledem, nie ukrywam.
                    ale to byl TYLKO ROK.

                    teraz sama w szoku jestem jak moje dziecko jest samodzielne i jak swietnie daje sobie rade beze mnie, iedy mama znika na pol dnia czy nawet pol tygodnia.
                    • illegal.alien Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 16:29
                      Moje dziecko to samo smile
                      Teraz w zasadzie jest bezobslugowe, ma 3 lata, nie boje sie tego, co bedzie jak za 2 miesiące pojawi sie młodsze rodzeństwo. Drugie dziecko będę wychowywać tak samo, tylko jeszcze bardziej wink
      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 18:00
        dominus88 napisał(a):

        Cytat. Dziecka nie uczy się tylko chodzić, mówić, robić siku do nocnika, ono musi nauczyć się też zasypiania.

        nie, dziecka sie tego nie uczy. dziecko sie uczy tego wszystkiego samo, kiedy jest juz gotowe i dojrzale.

        CytatMoże faktycznie jest jeszcze za wcześnie, ale na rękach nie będę nosić 10 kg dziecka

        dlaczego?
        kup chuste.
        poza tym - naprawde wierzysz w to, ze sposob w jaki dziecko teraz zasypia juz bedzie dzialal FOREVER?
        zapomnij.
        zmieni sie miliony razy.

        Cytata jak się nauczy teraz to później myślicie, że nie będzie płakać jak będę chciała oduczyć?


        sama sie oduczy jak bedzie gotowa.
        teraz zabierasz jej to co najwazniejsze dla niej, to co zapewnia jej bezpieczenstwo i przetrwanie.
        MATKĘ.
        • natalusk Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 19:00
          pytasz sie doswiadczonych, zeby na wlasnym przykladzie pokazaly Ci jak sie wystrzec od niektorych zachowan I bledow.
          Nikt Cie nie krytykuje, tylko pokazuje jak wyglada zycie realne z niemowlakiem. Wszelkie plany Ida na bok pare razy w ciagu pierwszego roku. Skoki rozwojowe, szczepienia, trzydniowki I inne choroby, goraczki, katary... Po kazdej z nich musisz uczyc dziecka od nowa samodzielnego usypiania. Od nowa stres I lzy.
          A wplyw kortyzolu ma mozg takiego dziecka podczas stresu. Poczytaj o tym.

          Moje dziecko ma swoj plan I jest on tez w miare regularny. Sam sobie go stworzyl. Usypia albo przy cycku I go odkladam, albo wsadzam my smoczek do buzi I nosze Po domu z 5 10 minut usypia I odkladam a nie raz siedze z nim na rękach dla mojej przyjemnosci.

          Poswiecam dzieciom duzo czasu, bawimy sie przytulamy, nosze, przytulam I Mam w domu zrobione wszystko posprzatane, ugotowane, poprane, zakupy robie z trojka maluchow. Nie mam obok siebie babci do pomocy, maz wraca pozno z piracy. Do tego czytam ksiazki, buszuje w internecie.Tak, ze uwierz idzie rozpieszczac swoje dziecko I miec zrobione przy tym wszystko.
          • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 19:49
            >
            > Moje dziecko ma swoj plan I jest on tez w miare regularny. Sam sobie go stworzy
            > l. Usypia albo przy cycku I go odkladam, albo wsadzam my smoczek do buzi I nosz
            > e Po domu z 5 10 minut usypia I odkladam a nie raz siedze z nim na rękach dla m
            > ojej przyjemnosci.
            >

            No wlasnie, moj syn tez sobie od poczatku sam ustalal plan dnia (ktory oczywiscie z czasem ewoluowal), nie czytalam poradnikow, podazalam za tym co dziecko i instynkt mi dyktuje. Dzien mamy jak w zegarku (poza oczywiscie ciezkimi zabkowaniami i chorobami, wtedy ciut sie zmienia)
            Ja juz sie nie wypowiadam na temat T. Hogg i podobnych, mam dosyc tematu. Tylko wspomne o jednym fakcie - forum jest zalewane pytaniami i problemami glownie od mam ktore te plany wdrazaja - wiec cos jest chyba jednak nie tak z takim podejsciem? Bo takich problemow jednak nie maja mamy ktore sa w "opozycji". Tak to jest najprostsze rozwiazania sa zwykle najlepsze, najzdrowsz, najprzyjemniejsze dla wszystkich, tylko trzeba troche wyluzowac, przestac filozofowac nad tematem i wychowywac dzieci wedlug ksiazek... ech
          • boo-boo Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 20:56
            Dokładnie- wprawdzie mam tylko dwójkę ale NI-KO-GO do pomocy. Młoda ma teraz fazę na noszenie non-stop i waży 10 kg ale noszę bo co mi innego zostaje. Też mam w domu posprzątane, poprane etc. i mam czas dla siebie.
            Jak na razie to większość tylko pisze, że mama i mama- a gdzie jest ojciec dziecka ?- no chyba, że nie ma to co innego ale też się da- może tylko tempo prac jest szybsze- wiem z doświadczenia jak przez 4 miesiące byłam z nimi sama bo mąż wyjechał służbowo.
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:47
          Jesteś po prostu śmieszna. Nie znasz mnie i nie masz prawa wypowiadać się o moim zyciu. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że noszenie w chuście to jakaś wymyślona przez kogoś z marketingu rzecz, za którą matki się zabijają, bo ktoś tam gdzieś kiedyś powiedział, że dziecko czuje się w niej jak w brzuchu matki czy coś tam. Też stosujecie jakieś metody gdzieś zasłyszane, przeczytane więc nie krytykujcie mnie!

          Gdyby dziecko miało się samo wszystkiego uczyć, to po co by była matka potrzebna? Przecież się samo nauczy.
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:51
            wypisujesz takie bzdury, ze az zeby bola.
            poczytaj w glebi kontinuum i madrych rodzicow.
            i przemysl sobie po lekturze.

            nie zaszkodzi Ci lektura, a moze pomoze.
    • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:02
      nooooo jak bedziesz chciala dziecko tresowac, to ono zawsze sie zbuntuje.
      kazdy sie zbuntuje na tresure, niewazne czy ma 3 tygodnie, 3 miesiace, 3 lata czy 30.

      wywal hogg do smieci.
      podazaj za dzieckiem.
      jak chce spac - niech spi. jak chce jesc - niech je. jak chce aktywnosci - niech ja ma.

      o jakim przyzwyczajaniu mowisz?
      takie malutkie dzieci nie maja ządan. one maja potrzeby.
      potrzeba ich jest zeby mama byla blisko. wtedy spia spokojnie, bo maja bliskosc i poczucie bezpieczenstwa. taka nautra i tak ewolucja dzieci uzbroila.
      nos, przytulaj, spij razem. tego dziecko wlasnie teraz potrzebuje, a nie tresury pania hogg.
      sposoby zasypiania, potrzeby dziecka w tym zakresie, jakosc spania, ilosc - to sie jeszcze zmieni fazylion razy. dzisiaj chce zasypiac na rekach za dwa tygodnie bedzie chcialo inaczej. a za kolejny miesiac - jeszcze inaczej.
    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:10
      A i jeszcze jedno. NIe pozwalam mojemu dziecku się wypłakiwać!! NIe stosuję reguł z książki tak drastycznie, jeśli płacze to je uspokajam, oczywiście, że bujam i noszę, nie jestem taka bezduszna. Kocham swoją córkę i nigdy nie zrobiłabym niczego co by mogło ją skrzywdzić. Dorosłemu człowiekowi też żyje się lepiej jak wie co go czeka, jaka ma ułożony dzien, kiedy ma jeść itp. Tylko artyści lubią nieład. Z resztą jak moja córka jest głodna to nie czekam "a bo jeszcze godzina do posiłku to poczekasz sobie". Trochę wyrozumiałości!!

      PS. Tracy Hogg miała 2 córki.
    • jugutka Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:16
      tez bardzo szybko wprowadziłam plan dnia z tym że nie usypiałambym na siłę.
      nie chce spać, niech ma tyle drzemek ile potrzebuje. generalnie powinnaś zauważyć dość szybko w jakich godz bez usypiania na siłę chcę jej się spać. i wykorzystać tą porę.
      plan modyfikowałam co 3-4 miesiące własnie w oparciu o drzemki ktore mała sama sobie
      organizowała. wazne żeby jedzonko, kąpiel, spacer były mniej wiecej o tej samej porze a resztę wg mnie dopasowuje sam maluch smile)
      Dzieci w szblonie świetnie funkcjonuję smile
      Do dziś zresztą kąpiel mam po 18" i o 18.30 do rana mam święty spokoj wink))))
      • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:23
        Tylko właśnie o to chodzi, że ona po jedzeniu się bawi, a później zaczyna marudzić bo się robi już śpiąca, ale nie potrafi sama zasnąć. A jak za długo nie śpi to jest jeszcze gorzej. Nie mogę jej żadnym sposobem uspokoić.
        • jugutka Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:27
          u mnie skutkowało odłożenie dziecka na brzuszek big_grin
          MAGIA big_grin zasypiała w minute big_grin
          Może jakaś melodyjka by ją wyciszala ?
          • jugutka Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:58
            smoczek u nas też był fajny do usypiania..
            więcej nie przychodzi mi do głowy big_grin
            Mam nadzieję, że szybko się u Ciebie unormuje smile
            Nie poddawaj się, rób co uważasz za słuszne i olewaj komentarze troli nie odpowiadających na pytanie tylko gadających by gadać big_grin
            Cześc smile
          • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:49
            Próbowałam juz wielu rzeczy. Melodie, suszarki, muzyka, smoczek, kołysanie itp. Bardzo bym chciała znaleźć ten złoty środek smile
            • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:52
              dostalas tysiace pomyslow na ten zloty srodek.
              ale bronisz sie przed nimi rekoma i nogami.

              bo bys musiala sie ugiac do dziecka.
              korona z glowy spadnie wszak, prawda?

              ehhhhh sad
              • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:14
                Ale Ty jesteś oporna, nic Ci się nie da przetłumaczyć. Co mam zrobić jak dziecko chce spać i płacze? Jeśli chodzenie nie pomaga, lulanie nie pomaga, smoczka nie chce, Przytulam je to też płacze, Nakarmione, przebrane, brzuszek nie boli, ząbków nie ma.

                A wiem, że chce spać, bo ziewa i trze oczka, gdy je biorę i lulam to raz zaśnie, raz płacze. NIe wierzę, że Twoje dziecko za każdym razem zasypia od razu, zaraz jak tylko sobie ziewnie.
                • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:41
                  to juz pado haslo - chusta.
                  kazalas sie udlawic nią tongue_out

                  dzieci tak maja. jedne zasypiaja lepiej, inne gorzej.
                  kombinuj z wyciszaniem wieczorem (cisza w domu, kapiel przy przygaszonym swietle, masaz, spanie razem), spacery wieczorem, tuz przed kapiela.

                  moj za kazdym razem nie zasypia od razu.
                  jak chory, ja zęby, za duzo wrazen, TV u dziadkow - nie zasnie od razu, marudzi, placze, piszczy.
                  wtedy noszenie w chuscie, ukladanie sie razem w lozku, opowiadanie, czytanie bajek. bywa lepiej, bywa gorzej.
                  poza powyzszymi przykladami - tak. zasypia praktycznie zaraz jak ziewnie. poki byl niemowlakiem - wystarczylo pobujac na rekach badz polozyc sie razem z nim. odkad zaczal chodzic - sam idzie do lozka (spi na dostawce zrobionej ze szczebelkowego lozka, dostawionej do naszego), gasi lampke, ktora jest przy lozku, przyrywa sie kocykiem i wola mame albo tate, zeby z nim polezeli.

                  od jakiegos czasu ma typowe dla dwulatka wieczorne jazdy. czyli idzie do lozka, ale co chwila jest cos. misia, pic, siusiu, ksiazka, samoachod. jak wyczerpie repertuar żądań - zasypia w 3 minuty.
                  • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:45
                    Każde dziecko jest inne, każdy ma swój temperament i przede wszystkim geny. Może Twoje dziecko zasypia zaraz po ziewnięciu ale moje nie. Najwidoczniej potrzebuje czegoś czego jeszcze nie znalazłam. A do chusty przekonana nie jestem
                    • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:15
                      oczywiscie, ze kazde dziecko jest inne i ma inny temperament.
                      i na kazde jest inny sposob.

                      ale sama widzisz, ze sposob, ktory sobie umyslilas - po prostu nie dziala. gdyby dzial - nie byloby postu na forum, prawdaż?

                      wiec moze jutro na spokojnie, ze swieza glowa przeanalizuj jeszcze raz co napisaly dziewczyny, co napisalam ja i wez pod uwage/rozwage.
                      bo jednak u dziewczyn i u mnie te metody, ktore Ci tak nie pasuja - podzialaly. a jak podzialaja i u Ciebie?


                      dlaczego chusta Cie nie przekonuje? jesli moge spytac.
                      • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:26
                        Ale dlaczego teraz mam odzwyczajać dziecka od jego przyzwyczajeń? Zmieniać mu diametralnie wszystko, uważasz, że to dobre dla dzieci. ja mam problem z jednym aspektem, nie ze wszystkim.
                • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:42
                  Popróbuj rożnych smoczkow, wydasz majątek ale powinien pomoc. Może tu jest problem, dzieci piersiowe zasypiają ssac, może twoje dziecko tez chce ssac. Jest taka firma "mam" , i inne mniej znane, poszukaj.
                  • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:47
                    Ja wiem, że ona by się przy smoczku uspokoiła, bo widzę to. Tylko, że ona woli smoczek od butelki niż zwykły. I to nie jest tak że chce jeść czy pić, bo ssie smoczek a co wypłynie to wypluwa. Muszę faktycznie poszukać innych smoczków
                    • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:52
                      No właśnie o to chodzi- chce ssac , a nie jeść. Tu kiedyś na forum były polecane jakieś rzadkie smoczki dla niemowlat niesmoczkowych. Myśle, ze wtedy twój problem może sie rozwiązać i ani Tracy ani forum nie bedą ci potrzebne.
                      • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:57
                        Nie chce mi się już wypowiadać o metodzie Tracy. Bo skorzystałam tylko z kilku sposobów. Moja córka od początku jakoś utrwaliła sobie jedzenie co ok 3 godz. Nie wprowadzałam tego na siłę, po prostu po takim czasie znów była głodna.
                        Dzięki, poszukam tego wątku i poczytam o tych smoczkach
                        • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:03
                          Dla mnie oksmile chodziło mi o ten smoczek, ze problemem może być spaniem takie maluchy maja bardzo silny odruch ssania.


                          https://lb1m.lilypie.com/GovAp2.png width=200 height=80
                    • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:07
                      To jak nic daje Ci sygnał ze chce smoczka. Są takie smoczki lovi, małe gabarytowo. Niestety nie są anatomiczne, ale u mnie zaskoczyło. Niestety pomaga również Pielucha torowa przyłożona do buzi dziecka.
                      • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:13
                        U mnie niestety nie działają LOVI..

                        PS. Napisałam do Ciebie prywatna wiadomość smile
    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:20
      Jeśli ktoś jeszcze ma zamiar mnie krytykować to lepiej niech w ogóle się nie wypowiada na ten temat. Załóżmy, że ten post jest dla osób, które mają coś do powiedzenia na temat wyciszania dziecka. W dawnych czasach dzieci zostawiano same w domu, nawet niemowlęta i kobiety szły w pole i nikt im nie mówił, że są bezduszne, że dzecko potrzebuje ich bliskości. Tak musiało być, bo nie było łatwo.

      I nie wiem co jest takiego drastycznego w naszym planie. Karmię jak jest głodna, jak mnie potrzebuję to biorę ją na ręce. NIe karmię piersią, więc moje dziecko nie wisi przy piersi co godzinę, bo najada się wystarczająco modyfikowanym. Jakbym miała podążać za dzieckiem to bym musiała w nocy też się z nią bawić. Wasze dzieci jak chcą się bawić w nocy to się z nimi bawicie? podejrzewam, że NIE!! Z resztą dziecko trzeba wychować, nauczyć wszystkiego, a nie pozwalać na to, żeby weszło na głowę. A wiadomo, że niemowlęta szybko się przyzwyczajają, z resztą każdy do dobrego szybko się przyzwyczaja. mam ją uczyć, że jak tylko zapłacze to muszę z nią chodzić po całym domu?
      • kjut Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:23
        Nigdy w historii niemowlęta nie były zostawianie same. Były albo noszone w chustach albo zostawianie pod opieką starszego rodzeństwa lub społeczności. Skład Ty wzięłas takie teorie?
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:24
          A skąd Ty to możesz wiedzieć? Nie żyłaś w tamtych czasach. A ja znam takie przypadki, opowiadała mi o tym chociażby babcia mojego męża.
          • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:50
            Ty mowisz o czasach niedawnych, kiedy rzeczywiscie niektorzy tak robili, tylo , ze wiemy teraz iwecej o rozowju dziecka i wiemy, ze to nie bylo dobre.
            Kolezanka mowi o czsach, gdy czlowiek ewoluowal i do czego przyzywczajony jest instynktownie.
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:55
            tu raczej mowa o milionach lat ewolucji.
            babcia w porownaniu z tym wychowywala dziecko wczoraj.
      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 17:53
        tak.
        jak mi dziecko w nocy spac nie chcialo, bawilam sie z nim. albo partner.
        to nie trwa wieki. i preferencje w tym zakresie zmieniaja sie baaaaardzo czesto. jak kazde u dziecka.

        bo nie po to dziecko mam, zeby z nim walczyc, usypiac na sile czy zostawiac samo do wyplakania.
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 21:52
          To jak Ci dziecko płacze ze zmęczenia, bo jest śpiące, a nie może zasnąć to je zostawiasz i nic z tym nie robisz? nie usypiasz? Czy ja kiedykolwiek powiedziałam, że zostawiam do wypłakiwania się dziecko? Weź zastanów się co Ty piszesz!!
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:02
            no widzisz.
            moje dziecko szlo spac wtedy kiedy ono chcialo spac, a nie kiedy pani hogg sobie wymyslila.
            dzieki temu nie plakalo ze zmeczenia.
            bo jak bylo zmeczone - to zasypialo.

            bo podazalam za nim i robilam tak, zeby jemu bylo wygodnie.
            i dzieki temu NIGDY nie mialam problemow z jego planem dnia.
            bo syn sobie perfekcyjnie sam wyregulowal.

            jak mial fazy na niespanie w nocy - byly to fazy bezplaczowe. bo byl wypoiczety i wyspany. i chcial sie bawic.
            to sie bawilam.

            nie twierdze, ze bylam tym ZACHWYCONA, bo jednak bylam spiaca.
            ale odsypialam razem z dzieckiem w dzien.
            i dalo sie to JAKOS pogodzic.
            po jakims czasie minelo SAMO.

            naprawde - Twoje problemy z dzieckiem, jego usypianiem, zmeczeniem wynikaja z tego, ze:
            a) nie sluchasz dziecka swojego, nie podazasz za nim
            b) probujesz go wcisnac w jakies ramki, w ktore on po prostu nie pasuje, bo ma swoja osobowosc
            c) i chcesz na sile niemowlaka wychowywac

            bez sensu.
            • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:07
              Bawić sie z dzieckiem w nocy. Jeszcze na głowę nie upadłam. Widzisz Murwa sadze ze nie nauczylas dziecka spania w nocy. Ja od wielu miesięcy przesypiam noce, bo nauczyłam spania dziecko.
              Podążam za swoim dzieckiem, bo przerywany sen na prawdę nie służy rozwojowi dziecka.
              • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:25
                no nie nauczylam.
                samo sie nauczylo.
                od roku prawie przesypia cale.
                • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:38
                  Od roku? A ile teraz ma lat? 4-5? W takim wieku to każde dziecko powinno przesypiać noc. A jeśli ma złe nawyki to i tak będzie się budzić w nocy.
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:00
                    dokladnie 2 lata i 2 miesiace dzisja skonczyl.
                    • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:01
                      czyli sam zasypia i cale przesypia odkad skonczyl rok.
                      ot, zagwozdka teraz, prawda?
                    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:12
                      A moja ma 1,5 miesiąca i już większość nocy przesypia, bo nie jest nauczona, że na każde zawołanie ma cyca czy butelkę.
                      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:30
                        ma DOPIERO poltora miesiaca smile

                        jeszcze Cie z tym zasypianiem, usypianiem i spaniem NIE RAZ zaskoczy smile
                      • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:12
                        Tozto malenstwo. Jeszcze nie wie I dlugo nie bedzie sobie zdawac sprawy, co to jest ' mama na zawolanie'. Niemowlaki nigdy nie placza/ wolaja/marudza bez waznego powodu, nie maja fanaberii na zlosc rodzicom, ale podstawowe rownowazne potrzeby, jedzenia, opieki I bliskosci ( czyt. bezpieczenstwa). Szkoda ze ta ostatnia jest czesto zaniedbywana. Bo dziecko, ma sucho, jest najedzone to powinno lezec spokojnie I nie oczekiwac uwagi ( zwlaszcza noca bo mama spi)
                        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:17
                          Moje dziecko nie leży nocą i nie oczekuje uwagi bo sobie smacznie śpi. I bardzo dobrze wiem, że dzieciątko nie robi mi specjalnie na złość. Reaguję na jej płacz ZAWSZE! NIe zostawiam jej leżącej samej sobie. Ale to też nie oznacza, że ciągle ją noszę. I przytulam ją bardzo dużo, czy to na rękach czy na leżąco obok niej.
                          • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:23
                            Lubię to i tyle w temacie
                          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 11:36
                            ale naprawde nie ogarniasz, ze Twoje dziecko ma DOPIERO 1,5 miesiaca?
                            i za miesiac, dwa, piec wcale nie musi tak spac ladnie?
                            i za ten miesiac, dwa, piec bedziesz miala fyfnascie pobudek w nocy?

                            dzieci rosna, rozwijaja sie, zmieniaja sie ich potrzeby. stad ich rozwoj, zachowanie, apetyt, zasypianie, spanie to wieczna SINUSOIDA. raz lepiej, raz gorzej.
                            nie wierz, ze skoro teraz jest dobrze, to juz ZAWSZE bedzie.
                            i nie wierz, ze skoro teraz jest zle, to juz ZAWSZE bedzie.
                            to sie zmienia nieustannie.
                            • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:15
                              aż nie chce mi się tego komentować, naprawdę aż taką okropna wg was jestem dla swojego dziecka? Masakra, jeśli nie będę robić tak jak wy to zawsze będę najgorszym człowiekiem na ziemi?
                              • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:26
                                Nikt nie ocenia Ciebie tylko metodę jaką sobie wybralas.
                                To jaką jesteś matka powie Ci dziecko jak dorośnie.
                              • joan-na34 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 04.02.14, 19:00
                                To samo-moje maleństwo jak mialo 1.5m-ca spało po 2g w nocy.....dziś ma 6...m-cy.plan nie zadziałał -rutyna tak. Po kolkach -tych mega-zostało usypianie na rękach,także na drzemki,i sen po kąpieli o 18. całość obrządku trwa 20min.Za to o 4 -ubolewam bo nie wiem jak to zmienicsmile-jest kupka i koniec spania . Jedno karmienie o 00.30 sam ustalił ,choć bałam się że długo nam to zajmie/wcześniaki są budzone do karmienia/.Usypia przy smoczku butelkowym choc nie je. Dwa pociągnięcia i odlot-może dawaj herbatke lekko ciepłą? Ja martwie się ,że latem o 18będę musiała wracac do domu,żeby obyło się bez awantury... Wyrośnie? Nie wiem,ale będę się przyglądać.wink
                            • zasieciowanysieciarz Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 03.02.14, 16:41
                              Moja córcia szybko zaczeła przesypiać całe noce (pomimo togo że była karmiona wg jej "widzimisie" czasem raz w nocy a czesem 8) w 3 miesiącu życia przesypiała całe noce tj od 20 do 5-6 rano.........................i bardzo szybko przestała w wieku 8 miesięcy doszła do wniosku że jest już na tyle duża że w nocy mozna poimprezować wiec znowu mam pobudki w nocy. Winie za to zęby i czekam aż minie, ma ewidenty problem z wyciszeniem sie sama wiec dostaje albo pierś albo jest lulana. Obecnie ma 1 rok i 1,5 miesiąca i nadal nie przesypia nocy. Tata podśpiewuje że kiedyś jej minie i taką mam nadzieję.
                        • murwa.kac kilka cytatow 02.02.14, 09:29

                          CytatW krajach „rozwiniętych” przyjęło się, że osoby spodziewające się dziecka kupują książki o tym, jak się nim opiekować. Ostatnim krzykiem mody według takich książek może być na przykład zostawianie niemowlęcia, żeby się wypłakało, dopóki nie zostanie złamane, nie podda się, nie znieczuli i nie stanie się „dobrym dzieckiem”. Modne może być także branie go na ręce tylko wtedy, kiedy matce się tego zachce, bo nie ma akurat nic lepszego do roboty. Jedna z najnowszych szkół postuluje, by dziecko pozostawało w emocjonalnej próżni i by dotykać je tylko w razie absolutnej konieczności, a nawet wtedy nie dawać po sobie nic poznać wyrazem twarzy: wykluczone jest jakiekolwiek zadowolenie, uśmiechy, podziw, dopuszcza się wyłącznie bezosobowe spojrzenie. (…wink Niemowlę stało się kimś w rodzaju wroga, który musi zostać przez matkę pokonany. Trzeba ignorować płacz, żeby pokazać dziecku, kto tu rządzi, a podstawowe założenie jest takie, że należy dołożyć wszelkich starań, by zmusić dziecko do dostosowania się do tego czego matka sobie życzy. (…wink Panuje przekonanie, że zaspokojenie pragnień dziecka „zepsuje” je, a przeciwstawienie się tum pragnieniom będzie służyć jego poskromieniu bądź socjalizacji. W rzeczywistości w każdym przypadku osiąga się skutek wręcz przeciwny.


                          CytatOkres następujący bezpośrednio po narodzeniu jest najbardziej znaczącą częścią życia poza łonem matki. To, z czym się dziecko wtedy spotka, uzna za naturę życia. Wrażenia późniejsze mogą tylko w mniejszym lub większym stopniu zmodyfikować to pierwsze, poczynione w momencie, kiedy dziecko nie posiada jeszcze żadnych danych o zewnętrznym świecie. Jego oczekiwania są wtedy najmniej elastyczne. Zmiana, jaka je czeka po opuszczeniu gościnnej macicy, jest przeogromna, lecz (…wink do tego przeskoku z łona matki w jej ramiona dziecko jest przygotowane.
                          Nie jest natomiast przygotowane do zmiany innego rodzaju: do przejścia w nicość, martwotę, do wyściełanego koszyka albo plastikowego łóżeczka, gdzie nie ma śladu ruchu, dźwięku, zapachu, ani życia. Gwałtowne zerwanie kontinuum matki i dziecka, ciągłości tak mocno utrwalonej podczas faz rozwojowych zachodzących w macicy, może, co jest zrozumiale, zakończyć się depresja u matki, dla niemowlęcia zaś jest torturą.


                          CytatKażdy nerw pod świeżo wystawioną na wpływy zewnętrzne skórą łaknie objęć; cała istota dziecka, wszystko czym ono w tej chwili jest. Dąży do tego, by znaleźć się w ramionach matki. Przez miliony lat dzieci od chwili narodzin były trzymane tuż przy matce. Niektóre spośród ostatnich kilkuset pokoleń mogły zostać pozbawione tego ważnego doświadczenia, lecz nie umniejszało to wcale oczekiwania każdego rodzącego się człowieka, że on znajdzie się we właściwym miejscu. Kiedy nasi przodkowie chodzili na czworaka i byli pokryci futrem, do którego można było się przyczepić, to nowo narodzone dzieci dbały, by wieź miedzy matką a dzieckiem się nie zerwała. Od tego zależało ich przeżycie. Gdy straciliśmy owłosienie i stanęliśmy na tylnych nogach, uwalniając ręce matki, utrzymanie więzi z dzieckiem stało się jej powinnością. Fakt, że od niedawna w niektórych częściach świata owa odpowiedzialność za zachowanie cielesnego kontaktu z dzieckiem stała się dla matki kwestią wyboru, nie zmienił nawet na chwilę tej palącej potrzeby niemowlęcia, by być obejmowanym.
                          (…wink To co dziecko czuje, zanim jeszcze zacznie myśleć, czuje się bezpieczne i chciane, „u siebie”, cokolwiek robi, kolejne doświadczenia w swoim życiu odbierze zupełnie inaczej niż dziecko, które czuje się niepożądane, które nie było pobudzane przez istotne doświadczenia, i które jest przyzwyczajone do życia z niezaspokojonymi potrzebami – nawet jeśli ich późniejsze doświadczenia będą identyczne.
                          O zakresie [bodźców], jaki człowiek będzie wykorzystywać w swoim życiu, decyduje warunkowanie umysłu niemowlęcia. Dziecko oczekuje, że jego doświadczenia będą dlań wskazówką, a doświadczenia te będą różnorodne i odpowiednie. Spodziewa się również, że doświadczenia, którymi się kieruje, odniosą się do sytuacji, jakie napotka w życiu i dadzą się do nich dostosować.
                          Gdy późniejsze doświadczania człowieka mają charakter odmienny od tych, które go uwarunkowały, stara się on tak na nie wpływać, by były takie same jak te pierwsze – na dobre i na złe. Jeżeli jest przyzwyczajony do samotności, będzie podświadomie kierować swoimi sprawami w taki sposób, żeby zapewnić sobie podobny stopień samotności. Jego własne próby lub naciski okoliczności, zmierzające ku temu, by uczynić go mniej lub bardziej samotnym niż przywykł, spotkają się z oporem ze strony tendencji stabilizującej.


                          CytatKiedy u niemowlęcia kształtują się wrażenia odnoszące się do wszystkiego, co nie jest nim samym, tworzy ono strukturę, która na całe życie pozostanie jego domem, do której wszystko będzie porównywane, którą wszystko będzie mierzone i równoważone. Mechanizmy stabilizujące będą działać na rzecz utrzymania tej struktury. Dziecko pozbawione doświadczenia, które jest niezbędne dla pełnego rozwoju pełnego potencjału, prawdopodobnie nigdy nie zazna poczucia tego bezwarunkowego, właściwego porządku rzeczy, jakie było udziałem jego gatunku przez większość jego dziejów. Jeśli w okresie niemowlęcym dozna deprawacji, dyskomfortu i ograniczeń, stan taki będzie zachowywany w dalszym rozwoju. Siły instynktu nie rozumieją. Na podstawie doświadczenia sposobów działania natury zakładają, że korzystne dla jednostki będzie utrzymanie stanu zgodnego z jej początkowym doświadczeniem.

                          • murwa.kac Re: kilka cytatow 02.02.14, 09:30
                            CytatNiemowlęta żyjące w zgodzie z kontinuum są od urodzenia wszędzie noszone przez rodziców. W życiu takiego dziecka ciągle coś się dzieje, jeszcze zanim odpadnie mu pępowina. Większość czasu niemowlę przesypia, ale nawet podczas snu przyzwyczaja się do głosów otaczających go ludzi, odgłosów ich działalności, do nagłych wstrząsów, szturchnięć, ruchów, niespodziewanego zatrzymywania się. Przyzwyczaja się do tego, że jest podnoszone i że różne części jego ciała są uciskane, kiedy opiekunka przekłada je, by wygodniej się jej pracowało czy odpoczywało. Przyzwyczaja się do rytmu dnia i nocy, do zmian temperatury i powierzchni stykających się z jego skórą, lecz nade wszystko przywyka do poczucia bezpieczeństwa, jakie daje mu kontakt z żywym ciałem. Żywotną potrzebę takiego kontaktu niemowlę odczułoby tylko wtedy, gdyby zostało od tego ciała odstawione. Dziecko nieomylnie oczekuje takich właśnie okoliczności, i właśnie one są jego udziałem – a to jest realizacją kontinuum jego gatunku. Czuje się dobrze, dlatego rzadko sygnalizuje cos za pomocą płaczu, nie musi robić nic innego poza ssaniem piersi i wypróżnianiem się, gdy odczuje takie impulsy, i doznawaniem radości z zaspokajania tych potrzeb. Poza tym cały czas jest zajęte uczeniem się, co to znaczy być.

                            CytatŹródłem pierwszych doświadczeń jest na ogół ciało zajętej pracą matki. Na podstawie jej ruchów dziecko samo wdraża się do rytmu aktywnego życia. Rytm staje się cechą charakteryzującą świat istot żywych i już na zawsze kojarzy się z dobrym samopoczuciem, skoro został wyuczony w ramionach matki.
                            Jeżeli przez większość czasu dziecko jest trzymane na rękach przez osobę, która siedzi spokojnie, nie pomoże mu to w poznawaniu życia i działania, choć wyeliminuje przykre uczucie porzucenia, oddzielenia i, co najgorsze, udrękę tęsknoty. To, że maleńkie dzieci aktywnie zachęcają do tego, żeby je pobudzać, jest dowodem na to, że spodziewają się i potrzebują takich działań, niezbędnych dla ich rozwoju. Matka siedząca bez ruchu stworzy dziecku obraz życia jako czegoś nudnego i powolnego. Dziecko będzie okazywać niepokój i często wysyłać sygnały zachęcające do mocniejszej stymulacji. Będzie podskakiwać, machać rączkami, by wymóc na matce szybsze ruchy. Jeśli matka zacznie traktować niemowlę jako coś kruchego, utwierdzi je w przekonaniu, ze takie właśnie ono jest. Jeśli jednak będzie chwytać je szorstko i bezceremonialnie, dziecko zacznie myśleć o sobie jako o istocie silnej, zdolnej do adaptaadaptacji, czującej się jak u siebie w bardzo zróżnicowanych okolicznościach. Przekonanie o własnej kruchości jest nie tylko nieprzyjemne, ale też zakłóca rozwój dziecka, a później i dorosłego.
                      • szonik1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:31
                        I to jest takie super, że potrzeba cyca (czyli nie tylko jedzenie, ale też właśnie ssanie, potrzeba przytulenia do mamy, do piersi) jest ignorowana w wieku 1,5 miesiąca?
                        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 13:59
                          Jesli przeczytałaś tylko jeden mój post, to lepiej nie wypowiadaj się na ten temat. Już w nie jednej odpowiedzi pisałam, że mojemu dziecku tego nie brakuje, bo wszyscy w moim domu jej to okazują. Nie jestem bezduszną i bezuczuciową matką za jaką mnie macie. Przykre, bo pomimo tego, iż człowiek pisze jak jest to większość i tak myśli swoje. Może jeszcze porównacie mnie do matki, która swoje dziecko paskiem do drzwi przywiązuje?
                      • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 11:16
                        Dominus, dziecko ma dopiero półtora miesiąca. Dzieci w tym wieku przeważnie śpią jak aniolki. Jazdy zaczynają się przeważnie po 6 miesiącu i wynika to z rozwoju dziecka a nie przyzwyczajeń narzuconych w okresie noworodkowym.
                        Statystycznie 15% dzieci w pierwszym półroczu budzi się w nocy. Po 6 miesiącu już 40%. Ba... W niektórych kulturach okres nocnego budzenia jest wyczekiwany przez bliskich.
                        I nie ma to żadnego związku z tym czego kto nauczy. Jest to czysta fizjologia.
                        A śpiące dzieci to po prostu dar od losu a nie tam jakas zasługa rodziców.
                        Moja córka pięknie spala do 3 miesiąca w nocy. A potem meksyk...

                        Jak czytam opis Twojego dziecka to jest bardzo podobna do mojej córki w tym okresie. Ni chusteczki nie mogłam jej wyciszyć. Każde usypianie to był płacz. U mnie pomagało noszenie przy szumie okupu,do pewnego momentu ciasno otulona. Zdecydowanie pomógł smoczek chociaż i tak nie mogę powiedzieć, że bylo idealnie. Jedne dzieci są łatwiejsze inne trudniejsze w usypianiu.
                        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:07
                          Zdaję sobię z tego sprawę, że bywa różnie. Przecież małe dziecko to też człowiek, tak jak i my. My również mamy dobre i złe dni, więc czemu dziecko ma mieć inaczej? I po raz setny powtórzę, że nie ma sztywnych reguł wprowadzonych. Mamy problem tylko z usypianiem i też nie zawsze. Dziś np. na pierwszą drzemkę, pomimo bujania, przytulania itp nie zasnęła, więc na siłę jej nie usypiałam, teraz śpi jak aniołek, przytulona, ponoszona zasnęła sama w łóżeczku.
            • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:17
              to co? Jeśli moje dziecko ziewa, trze oczka, jest już zmęczone i ja za nim PODĄŻAM, układam je do snu to źle robię? bo nie rozumiem w ogóle twojego myślenia.
              • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:22
                Ja uważam, ze robisz b.dobrze, ale wg forumowiczek powinnaś obwiązać sie chusta i dygac po całym mieszkaniu/ domu aż dzieciak sie wyśpi. I tak w kółko. Aż dziecko nauczy sie samo zasypiac.

                Odezwij sie na priv. Powiem Ci jak moje dziecko usypiam, ale tu nie napiszę bo zawisnę na gałęzi.sorki
                • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:27
                  Dzięki wielkie, choć Ty jedna mnie rozumiesz. Później wyjdzie, że te dzieci po chustach problemy z kręgosłupem czy coś będą miały itp.
                  • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:45
                    Tak rozumiem Cię doskonale i powiem więcej podziwiam Cię, ze chce Ci sie uczyć czegokolwiek dziecko a nie zostawić samopas. Może za dwa lata zaśnie samo.
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:55
                    poczytaj o chustach, zanim zaczniesz takie bezedury wypisywac smile
                  • monika8630 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:59
                    Ja tez uwazam,że dziecko trzeba nauczyc samodzielnie zasypiac.Przy pierwszej corce bylo tak od poczatku,a teraz mam ,,trudniejszy przypadek'' ale tez sie udało.
                    Chusty to nie moja bajka,a juz na pewno nie rece.Wkladam mloda do łozeczka i sama zasypia.
                    Regularnosc drzemek jest rozna ale zawsze wstaje o 7 i zasypia ok19.30.
                    Nie trzymaj sie sztywno godzin,bo pewnie malo kiedy twoj ,,plan'' sie powiedzie.U nas mloda zawsze ma 3godz aktywnosci i sen.

                    moja sie przyzwyczaila,że zawsze przed snem biore ja na rece(na lezaco),daje buziaka,przytulam,wkladam do łóżeczka chwile głaszcze i wychodze.Mala czasem zaraz zasnie a czasem po 30 min.Ma prawie 11msc,a taki ,,system'' mamy od 5msc.Wiadmo,że byly kryzysy-kiedy zabkowala czy przeziebienie,brzuszek.
                    Nie uwazam sie za zła mame bo nie wstaje w nocy na karmienie,nie latam z dzieckiem na rekach itp -wrecz przeciwnie ciesze sie,żę swoja konsekwencja a zarazem cierpliwoscia udalo mi sie nauczyc swoje dzieci ,,dobrego'' spania.Jestem z tego dumna a czyjes opinie mam w ...4 literach.
                    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:10
                      Zazdroszczę, chciałabym aby moja tak zasypiała. Wiem, że ją kiedys nauczę, mam taką nadzieję.
                  • 1matka-polka Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 04.02.14, 16:28
                    Dzieci w chustach i różnych nosidłach noszone są od setek tysięcy lat. A w samej Europie, to chłopi jeszcze w zeszłym stuleciu nosili dzieci w chustach. A nie noszenie to nowoczesny wynalazek "postępowych" rodziców.
                • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:50
                  Elihor81, skoro robisz tak bardzo dobrze, stosujesz nieskazitelne i niekrzywdzace metody, to dziwne jest, ze masz taki wielki problem by podzielic sie tym na forum (bo przeciez zdanie jakichs fanatyczek bliskosci, nie majacych racji nie powinno wogole Cie przejmowac - a widac jednak boli...).
                  Eh, to typowe, zawsze rzucaja sie najbardziej Ci, ktorzy maja jednak wewnetrzna swiadomosc, ze ich metody nie sa tak do konca w porzadku.

                  I wyzywanie wszystkich od krytykantow?
                  No jesli chcecie tak to nazywac prosze bardzo.
                  Niektorzy tutaj poprostu maja moze bardziej wyczulona wrazliwosc na potrzeby/krzywde nawet cudzego dziecka, moze tez aktualniejsza wiedze nt, rozwoju niemowlecia. Nie popieraja tego co jest niezgodne z natura (a czego doswiadcza kazda matka ktora tych metod stosuje -nie znam zadnej, ktora nie miala choc malego momentu zwatpienia)- ot instynkt, tyle ze niestety zagluszany "wiedza" z poradnikow), tak samo jak nie popiera sie bicia dzieci i tych podobnych metod. Amen
                  • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:15
                    Moje metody są bardzo w porządku. Dlaczego nie chce sie podzielić? Dlatego, ze nie chce mi sie słuchać jaka jestem terrorysta i jak krzywdze dziecko.
                    Niegdyś nie napisałam, ze moje metody są nieskazitelnie. Stosuje babcine metody i nie powiem są one kontrowersyjne czasami, ale w wielu kwestiach dot.macierzynstwa doradza mi babcia i wychodzi to na dobre mojemu dziecku.
                    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:27
                      Chciałabym poznać te metody smile
                    • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:02
                      "w porzadku" a jednak " kontrowersyjne"... Hm, to moze jednak sie zdecydujesz?
                      Jedno jest pewne, wychodza na dobre Tobie. Bo o to w tych wszystkich metodach chodzi, zawsze rodzicow prawo do odpoczynku I do postawienia na swoim jest pierwsze, czasem polukrowane to 'dobrem dziecka', z tego czystego powodu, by rodzicom bylo lzej na sumieniu.
                      Nie pytam nawet co uwazasz, za tak dobre dla swojego dziecka w tych babcinych kontrowersyjnych metodach...
                      • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:18
                        Babcina rada, ze dziecko "musi" tak mawia moja babcia, na to musi patrzę z przymrużeniem oka przesypiac cała noc aby sie prawidłowo rozwijało. To do mnie przemawia. Przez 12 tyg. Karmiłam na żądanie, potem nauka albo tresura jak kto woli i efekt jest. Dla mnie to " w porządku" ale patrząc na współczesne poradniki to dość kontrowersyjne. Dziwne ale wszystkie moje koleżanki z małymi dziećmi mi zazdroszczą.

                        Skąd wiesz, ze moje metody nie służą mojemu dziecku?
                        • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:14
                          Ta babcina rada, to bzdura -dziecko musi spac tyle ile potrzebuje, nie tyle ile wyobraza sobie rodzic. Stad np sztywne godziny spania uregulowane przez rodzicow i przez to czesto problem z zasnieciem i problemy w ciagu dnia.
                          A kontrowersje nie biora sie przeciez z powietrza, i z tego, ze my sobie chcemy pokrytykowac cudze metody (pocoz nam to by bylo) tylko z najnowszej wiedzy nt procesow fizjologicznych i psychologicznych jakie przechodza male dzieci - niestety czesto kloci sie ona z wyraznych powodow, z metodami sprzed kilkudziesieciu, czy nawet kilku lat.
                          Nasze babcie tez karmily 3 miesieczniaki rosolem z butelki, czy to znaczy, ze teraz mamy podazac za ta wiedza, bo jest poparta doswiadczeniem starszych pokolen?

                          Zazdroszczace kolezanki, coz- napewno utwierdza Cie to w przekonaniu, ze swietnie robisz, byc moze te kolezanki tez nie znaja sie do konca na temacie. A najprawdopodobniej nie zazdroszcza Ci, ze twoje dziecko ma tak dobrze, ale Tobie wolnego czasu, spokoju w nocy i wieczorami etc, czyli dosc samolubnie.
                          Ja wiem, ze poswiecenie sie dla dziecka nawet przez tylko kilka pierwszych kilku miesiecy, czy nawet rok, to nie jest taka barwna i kuszaca wizja, jak posiadanie "ulozonego" pod rodzica, chodzacego jak w zegarku dzieciaka.

                          Skad wiem, ze takie metody nie sluza- to proste i oczywiste, nigdy nie sluza metody, ktore ukladane sa po to by ulatwic rodzicom zycie, a nie podazac za potrzebami dziecka.

                          Przyklad mam za sciana, dziecko pozornie pieknie spiace przez noc od malenkosci - metoda typu TH, tylko teraz 4 latka, dziewczynka, krzyczy prawie co noc do mamy ze sie boi, placze, matka odkrzykuje czasem cos z sypialni, ale nigdy praktycznie nie przychodzi- bo przeciez nie mozna zmieniac rytualow i uczyc dziecka ze bliskosci moze oczekiwac w nocy,bo caly plan sie zawali. To samo dzieje sie z placzacym budzacym sie w nocy niemowlakiem,ktory o bliskosci moze sobie pomarzyc, tyle ze nie umie tego zwerbalizowac
                        • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 09:34
                          elihor81 napisał(a):

                          Cytat Skąd wiesz, ze moje metody nie służą mojemu dziecku?


                          gdyby sluzyly nie byloby problemu i postu z pytaniem co robic big_grin
                  • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:33
                    arya82 napisała:

                    Cytat Eh, to typowe, zawsze rzucaja sie najbardziej Ci, ktorzy maja jednak wewnetrzna swiadomosc, ze ich metody nie sa tak do konca w porzadku.

                    chodź pani na wódkę.
                    ja stawiam.
              • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 22:46
                dobrze.

                jezli dziecko caly dzien zasypia wtedy kiedy ono chce, a nie pani hogg - nie bedzie ta zmeczone, zeby ze zmeczenia nie zasnac.

                wczesniej napisalam o wyciszaniu przed snem czy spacerach.
                poprobuj.
    • elihor81 Współczuję 01.02.14, 18:42
      Współczuję Ci z całego serca. Zero porad a tylko krytyka. Na tym forum dominują mamy, które "podążają" za swoimi dziećmi. Karmią po sto razy w nocy, noszą cały dzień na rękach i ciagle są uśmiechnięte i zadowolone.

      Obrobię dzieciaka i odniosę się do Twojego postu bez krytyki.
      • boo-boo Re: Współczuję 01.02.14, 20:47
        Jak to zero porad ? Przecież piszą, żeby książkę TH do kosza wyrzucić i wsłuchać się w swoje dziecko, kupić chustę i nosić etc.
        I tak- pierwszego w nocy karmiłam co godzinę albo i co 40 minut- jak wypadło ale padał przy cycku momentalnie- chyba bym się z głupim na rozumy zamieniła gdybym mu karmienia odmówiła i na siłę próbowała spacyfikować- pewnie cała dzielnica by na nogach była. W dzień też- bez przerwy na rękach- potem w nosidle ergo- i może nie cały dzień bo dziecko(i) mają też ojca co od razu się wkręca w domowe "obowiązki" jak tylko znajdzie się na progu po przyjściu z pracy i dla mojego nie ma zmiłuj się bo ZAWSZE powtarza- chciało się mieć dzieci to trzeba być konsekwentnym i być rodzicem.
        Uśmiechnięta ciągle nie byłam bo siły nie miałam ale zadowolona tak- z mojego urwisa i z tego, że robię dla niego to czego potrzebuje.
        • elihor81 Re: Współczuję 01.02.14, 21:52
          Na tym forum jest tylko krytyka jeśli ktos nie chce spać z dzieckiem i nosić go całymi dniami. Autorka prosiła o poradę w kwestii usypiania a dostała po nosie ze zastosowała sie do jakiejś metody.
          • murwa.kac Re: Współczuję 01.02.14, 21:56
            a nieprawda.

            ale jak powiadaja - uderz w stół
          • anwojto Re: Współczuję 01.02.14, 22:55
            Tutaj skrytykuja Cie bezlitośnie, tutaj matki plują jadem, idz na forum Wielodzietni z wyboru, tam pewnie Ci pomogą. Mnie pomogli.smile
            • dominus88 Re: Współczuję 01.02.14, 23:02
              Dziękismile
        • dominus88 Re: Współczuję 01.02.14, 21:57
          A weźcie się tymi chustami udławcie! To najwidoczniej podążanie za dzieckiem nie wychodziło Ci na dobre, skoro byłaś zmęczona, niewyspana i karmiłaś co godzinę. Ja jestem wyspana, w nocy karmię tylko raz, co najwyżej dwa razy.
          I nikt tu nikomu karmienia nie odmawia!! NIe jestem terrorystką!!! A ja dziecka nosić ciągle nie muszę, bo potrafi leżeć i się ze mną bawić.
          • elihor81 Re: Współczuję 01.02.14, 22:02
            I słusznie. Rownież nie karmiłam dziecka w nocy i próbowałam wielu rzeczy na usypianie aż znalazłam ten złoty środek.

            I współczuje wszystkim kobietom co noszą dzieciaki całymi dniami i karmią po nocach.
          • murwa.kac Re: Współczuję 01.02.14, 22:19
            ja karmilam raz dziennie. przez 23 godziny.
            przez pierwsze 3 miesiace.
            i urcze bylam jakos wzglednie wyspana.
            cuda pani! big_grin
    • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 18:46
      Może lepiej napiszę Ci prywatną wiadomość, bo mnie tu zlinczują a nie chce mi się słuchać ze jestem bezduszną matką która wychowuje robota i ze nie powinnam mieć dzieci.
    • elihor81 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 19:49
      Masz profil na ludzie.gazeta.pl bo Cię szukam i nic.
      Nie chcę pisać tutaj na forum, bo zupełnie nie zgadzam sie z większością wypowiedzi. I nie chce mi się dyskutować.
      Daj znać jak chcesz pogadać.
    • milka_jogurtowa Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:01
      dominus88 napisał(a):
      . O 16 zje, pobawi się a później godzinę ją usypiam
      > bo zasypia, po 15 min się budzi i od nowa to samo, owijanie nic nie daje, bo ma
      > ła tego nie lubi, ale przez wiercenie się i wyrzucanie rączek do góry się budzi
      > . Gdy już uśnie ok 18 to pośpi do 19, zje, później mamy kąpiel przed 20 i po ka
      > pieli nie zaśnie, płacze i płacze, o 21 znów je i dalej nie może usnąć. Najczęś
      > ciej zasypia ze zmęczenia przed 23. Pomóżcie, nie chcę uczyć zasypiania na ręka
      > ch (chociaż to i tak nic nie daje, bo jak odkładam do łóżeczka to jest płacz),
      > bo nie uśmiecha mi się noszenia 8-10 kg dzieciaczka...

      Coś mi się tu nie zgadza w planie miedzy 16 a 18, nie rozumiem dlaczego wprowadzasz jakieś zmiany i skracasz te sztywne trzy godziny, bo wychodzi ze plan robisz w dwie godziny a nie w trzy, tutaj może tkwi błąd albo za krótko je albo bawi się. Ale to nie są wyrzuty do ciebie, rozumiem że to twoje podstępne dziecko tak cie zmanipulowalo. Myslę że jak "odnajdziesz" tą zgubioną godzinę to już wszystko będzie książkowo.
      • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:16
        o 16 je, później się bawi, ok 17 wiem, że jest zmęczona i biorę ją na ręce i usypiam, czasem płacze bo nie może zasnąć aż w końcu jej się uda ok 18 i śpi do 19, bo budzi się na jedzenie- sama. To są 3 godziny, od 16 do 19. i to nie są sztywne godziny, to jest przykład, przecież nie będę pisać, że je o 16.23 a później o 19.18. No proszę was...
        • milka_jogurtowa Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:21
          dominus88 napisała:

          > o 16 je, później się bawi, ok 17 wiem, że jest zmęczona i biorę ją na ręce i us
          > ypiam, czasem płacze bo nie może zasnąć aż w końcu jej się uda ok 18 i śpi do 1
          > 9, bo budzi się na jedzenie- sama. To są 3 godziny, od 16 do 19. i to nie są sz
          > tywne godziny, to jest przykład, przecież nie będę pisać, że je o 16.23 a późni
          > ej o 19.18. No proszę was...

          No proszę cie, naprawdę nie zauważyłaś że napisałam z przekąsem, tak jak większość dziewczyn. Piszesz o dziecku jak o psującym się zegarku czy komputerze, może idź na jakieś forum techniczne i tam uzyskasz radę jak je "zreperować"....
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:31
            zreoerowac jak zreperowac.
            ZAPROGRAMOWAC.
          • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 01.02.14, 23:33
            Wybacz, ale nie rozumiem, czy piszesz z ironią czy próbujesz mi pomóc...
            • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 11:30
              I to jest przerażające...
              Ironia w poscie milki jogurtowej jest tak oczywista, że aż oczy bolą, bo czyta się jak o wspomnianym popsutym zegarku a Ty potrafilas na poważnie odnieść go do własnego dziecka.
              Chyba muszę przestać wchodzić na ten wątek, bo mię telepie smile
              • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:13
                Akurat nie chodziło mi o ten post milki
    • mika_p Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:13
      > bo nie uśmiecha mi się noszenia 8-10 kg dzieciaczka...

      Będziesz nosić, będziesz nosić i cięższe.
      Ot, trafi się moment, że dziecko zbuntuje się na wózek, a ty akurat będziesz musiała wyjść z domu - bedziesz nosić.
      Wyjdziesz z drepczącym bez wózka, tu niedaleko, nawet nie zauważysz, kiedy dodrepczecie spory kawałek od domu - i z powrotem bedziesz nieść.
      Będzie ci się wydawało, że odwozkowałas dziecko, wyjdziecie bez wózka, zajdziecie gdzie trzeba, a potem będziesz nieść 10 minut, 2 minuty namawiać na marsz, nieść 10 minut, 2 minuty odpoczywać i tak godzinę, a w domu to megazmęczone dziecko będzie biegać pół godziny jak wściekłe, po czym usiądzie na minute i bedzie biegać dalej.

      Za dużo zakładasz.
      I to już ci dziewczyny napisały.

      Teoria nocnika od półrocza tez jest świetna. Poczytaj o wychowaniu bezpieluchowym, co jakiś czas hit na forum, zdaje się że apogeum było między latami 2005 a 2010. Teoria zakłada, że matka wgapia się w dziecko non stop i wyłapuje sygnały swiadczące o tym, że zaraz bedzie siusianie, rozbiera i wysadza nad umywalką czy nocnikiem.
      Nocnik od półrocza jest w zasadzie sprzeczny z obecnymi teoriami, nie tylko w kwestii dojrzewania dziecka do fizjologii, ale i z tym, że obecnie mówi się o tym, że nie sadza się dziecka, które nie umie samo usiaść, a to następuje zazwyczaj później niż w wieku 6 m-cy.
      Btw, wiesz, dlaczego nasze matki przyuczaly do nocnika tak wcześnie? Nie dlatego, że dziecko było zdolne kontrolowac fizjologię (bo to następuje zazwyczaj kiele 2. urodzin) tylko dlatego, że miały furę tetrowych pieluch do prania. Nawet jak wyłapały 6 z 24 dobowych siusiań (nie wiem, ile razy na dobę siusia starsze niemowlę, obie moje sztuki w tym wieku już dawno były na pampersach), to oznaczało oszczędność 25% pieluch, które trzeba było gotować i prasować, taki prikaz był, naukowy. A dziecko, które zaczyna kojarzyć, co sie z nim dzieje, zauważa to także w pampersie.

      To, że po południu z niemowlęciem jest trudniej, to typowe zjawisko. Dziecko, tak malutkie, chłonie wszystko, a to, co dla ciebie jest niezauwazalnym tłem, dla niego jest intensywnym bodźcem. Wiem, cop doradzić matce karmiącej piersią w takiej sytuacji, matce butelkowej nie. Poza jednym: maksymalne uspokojenie sytuacji. Wyciszaj wcześniej, niz zauwazysz oznaki zmęczenia.

      PS. "Uspać" to forma niepoprawna, pisze się "uśpić"
      • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 00:24
        Ja zdaję sobię sprawę, że nie zawsze jest tak kolorowo jak byśmy chciały. Wiem, że różne rzeczy mogą się zdarzyć i nie wykluczam ich. Chodziło mi akurat o to, że w trakcie usypiania noszenie 10 kg dziecka jest dość męczące itp. Ale nigdy też nie powiedziałam, że tego nie będę robić, bo będą mnie ręce boleć, jeśli dziecko będzie tego potrzebować, to oczywiście, że to zrobię!
        • milanak Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 10:29
          Nawet nie chce mi sie komentować tych bzdur trejsowych. Ale naprawdę rozbawiło mnie gdy napisałaś że chusta to taka moda teraz wymyślona przez marketingowców 👏

          Co do smoczka. Wyszukaj na allegro "soothie". Moja też nie chciała ssać żadnego i dopiero ten zassala.
    • widka3 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:06
      Oj droga autorki postu, dyskusja potoczyły się DOKŁADNIE jak można było przewidzieć, z podziałem na role big_grin walnęłaś faux pas jak gdybyś zadała na forum pewnego radia z Torunia pytanie o zalety ateizmu. Albo na forum karmienie piersią zapytała o sposób przygotowania mm wink Fanatyzm i wypaczenia pojęć podobne. Po prostu postępuj ze zdrowym rozsądkiem (a z tego to piszesz jak najbardziej to robisz) i intuicją. Też nie stosuję planu Proste dokładnie, raczej jako zachowanie tych cyklów jedzenie-aktywność-sen bo prawda jest taka, że dziecię jest wtedy bardziej wypoczęte. Z wyciszeniem przed drzemkami też mamy problem często (co ciekawe przed snem nocnym idzie to gładko), metoda podnieś połóż u nas nie działa wcale, działa za to włączenie białego szumu (nawilżacz powietrza), głaskanie malucha po główce w łóżeczku i "szuszanie". Jak będzie większa spróbuję przed każdą drzemką czytać jej książeczkę, żeby kojarzyła to na zasadzie rytuału. Kąpiel wieczorna rolę takiego rytuału spełnia świetnie, przed drzemkami dziennymi trzeba coś innego wymyślać. No i nie daj się zwariować histerycznym opiniom MatekPolekBohaterek bo za kilka miesięcy będziesz gorączkowo pytać na forum dlaczego Twój dwulatek jest nie do zniesienia albo jak funkcjonować po 3 godzinach snu na dobę przez kilka lat. Powodzenia.
      • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:18
        Dzięki za te słowa, już myślałam, że oprócz kilku osób na tym forum są same matki polki tongue_out
        • zoja86 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 15:12
          Na tym forum jeśli karmisz mm to już jesteś złą matką.
          Moja rada - zamiast forum słuchaj intuicji, najlepiej na tym wyjdziesz.
          • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 19:23
            zoja86 napisał(a):

            CytatNa tym forum jeśli karmisz mm to już jesteś złą matką.

            o.
            a gdzie i kto tak napisal?
            • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 19:44
              A to akurat jest ciekawa zaleznosc, bo mamy karmiace mm, stosujace metody TH, czuja sie zawsze zobowiazane zakomunikowac, jak to sa w swiecie uciskane np przez terrorystow laktacyjnych i AP. To chyba juz takie wewnetrzne przekonanie, ze trzeba sie bronic nawet jak nikt nie atakuje wink Nie bede tu dociekac z czego to wynika
        • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 15:48
          Ale ty tez jesteś matka Polkasmile z tego co piszesz obserwujesz dziecko i za nim podazasz, nie uczysz nic na sile i nie zostawiasz placZacego. Zroumialam, ze plan jest zgodnie z dzieckiem , a nie pod ciebie. Tylko smoczka ci brakuje. I to mowi matka polka dwójki dzieci , fanatyczka APsmile

          Widka jesli myślisz, ze poprzez tresurę niemowlęcia unikniesz buntu dwulatka, pozwolę sobie ocenić , ze zarówno twoja wiedza jak i doświadczenie sa marniutkie.

      • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:34
        Widka:"No i nie daj się zwariować histerycznym opiniom MatekPolekBohaterek bo za kilka miesięcy będziesz gorączkowo pytać na forum dlaczego Twój dwulatek jest nie do zniesienia albo jak funkcjonować po 3 godzinach snu na dobę przez kilka lat. "

        Póki co po lekturze forum i doświadczeniach znajomych dochodzę do wniosków, że właśnie dzieci tych określanych przez Ciebie "MatekPolekBohaterek" w okolicy 2 r.z. Są zupełnie bezproblemowe i samodzielne.
        Skąd wzięłas swoje wnioski?
        • widka3 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 14:51
          Z obserwacji dzieciaków znajomych - pisałam o tym już kiedyś: te wychowywane z AP, śpiące z mamą do 2-3 r.ż., namiętnie chustowane, żadnej (jak to błędnie określają przeciwniczki) tzw. tresury są po prostu nie do zniesienia i nie jest to wyłącznie moje zdanie. Sami rodzice zresztą przyznają, że gdzieś był błąd. Z Stanach AP się nie sprawdził, furorę obecnie robią ksążki typu "W Paryżu dzieci nie grymaszą" czy nie rzucają jedzeniem. I nie jest to przypadek, w Polsce zachłystujecie się Searsem a za oceanem jest - delikatnie mówiąc passè. Ale oczywiście każdy wychowuje jak chce, denerwuje mnie nachalne narzucanie innym swoich -nie zawsze trafionych -metod wychowawczych.
          • anjaka1983 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 15:32
            a te Stany to jakaś wyrocznia?
            • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 15:54
              No ba, jak w USA cos robią, to musi byc prawdasmile
              Jedni w USA robią tak, inni inaczej, jak w każdym kraju. Ja znam więcej mam nie - ap niż ap, bunty sa wszędzie. Znam tez - kilkoro- dzieci "nie ap "w wieku ok 8 lat. Większość ma niskie poczucie własnej wartości, rodzice sami o tym mówią. Nie wiadomo skąd. W USA pokolenie tu buło modne wypłakiwanie. Obecnie kwitnie "przemysł" psychoterapii. Wnioski nie sa oczywiste ale jakoś ap do mnie bardZiej przemawia.
              • kriss_1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 15:54
                "W USA pokolenie temu" miało byc.
              • widka3 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 16:08
                AP przyszło do nas z USA i jego fanatyczne stosowanie przez lokalne wyznawczynie. Stąd moja o tym wzmianka.
      • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 19:19
        widka3 napisał(a):

        Cytatbo za kilka miesięcy będziesz gorączkowo pytać na forum dlaczego Twój dwulatek jest nie do zniesienia albo jak funkcjonować po 3 godzinach snu na dobę przez kilka lat.

        co dziwne to na Malym Dziecku takie pytania padaja od matek stosujacych Twoje metody.
        ciekawe dlaczego? wink
        • arya82 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 19:46
          Heh, moze dlatego, ze rodzicowi ktory nie zrozumial dziecka w niemowlectwie, ciezej jeszcze zrozumiec i ujarzmic dwulatka wink
          A zauwazam ta sama zaleznosc
    • widka3 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 16:20
      Swoją drogą nie zdarzyło się nigdy, bym np. na forum Podróże zadała pytanie dajmy na to o najlepsze trasy narciarskie w Alpach a użytkownicy zaczęli na mnie naskakiwać, że narty są bez sensu i że powinnam zimą koniecznie lecieć do Hurghady big_grin A to właśnie drogie forumowiczki zrobiły z wątkiem autorki. Najbardziej zacietrzewione i radykalne oczywiście matki 1 dziecka, którego odchowanie traktują jako wyczyn godny fanfar i braw. I nie przyjmują do wiadomości, że jest naprawdę sporo matek, które nie dość, że wychowują dzieci to w tym czasie mózg nie zmienił im się w kaszę, pracują, są atrakcyjnymi partnerkami dającymi radę zadbać o siebie też intelektualnie. I do tego - do diabła ze szczęściarami - ważą się wysypiać w nocy w łóżku z ojcem swojego dziecka. Takie myślenie, że skoro ja miałam pod górkę to niech inne też mają.
      • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 18:49
        Widka, masz dziwna manierę przerysowywania. Pokazujesz to już któryś raz z kolei.

        1. Porównanie do podróży nijak ma się do tematu. Większość rad bazuje na wiedzy dot psychologii, rozwoju niemowląt i małych dzieci. Pomijam trendowe pozycje w literaturze czy to w Stanach czy w Paryżu.
        Gdyby na wspomnianym forum podrozniczym odradzili wyjazd w Alpy gdyż udowodniono, ze tamtejsze powietrze szkodzi (np. jest zanieczyszczone) to też byś się upierala? - od czapy ale próbuje zobrazowac na Twoim przykładzie smile
        2. Nie wiem czy dobrze przesledzilas wątek ale było sporo wpisów od matek większej liczby dzieci, więc nie wiem skąd bicie piany do rodziców z jednym maluchem. Zresztą... liczba dzieci nie ma tu nic do rzeczy.

        Widka:"Jest naprawdę sporo matek, które nie dość, że wychowują dzieci to w tym czasie mózg nie zmienił im się w kaszę, pracują, są atrakcyjnymi partnerkami dającymi radę zadb ać o siebie też intelektualnie. I do tego - do diabła ze szczęściarami - ważą się wysypiać w nocy w łóżku z ojcem swojego dziecka. "

        3. I dochodzimy do Twoich standardowych przerysowanych opisów, które powielasz we wszystkich wątkach o podobnej tematyce...
        Wyobraź sobie, ze mój mózg ma się świetnie, nie zmienil się w kaszę smile owszem pracuje, na ten moment na pół etatu ale niebawem wracam na cały etat plus polowka dodatkowo. Dbam o siebie, pokusze się nawet o teorię ze bardziej niż wcześniej, bo z domu wychodzę codziennie a nieumalowana, w byle czym, z nieumytymi włosami nie opuszczam domu. Paznokcie mam pomalowane, kilka razy w tygodniu cwicze. Z ojcem dziecka spędzam czas nie tylko w łóżku w którym śpimy we 3- ke.
        Do tego mam posprzatane, ugotowane dla siebie i dla dziecka, mam czas na spotkanie ze znajomymi i wyjście na basen. Ba... Nie padam na twarz, jestem wyspana odkąd śpię z Mała.
        A teraz dla kontrastu... Dostosowuje się do dziecka. Córka budzi się w nocy po kilka razy, były momenty ze kilkanaście. Od wielkiego dzwonu zdarza jej się w środku nocy wybić ze snu i wtedy się z nią bawie. Noszę kiedy o poprosi, zaakceptowała w końcu chustę więc jest łatwiej. Aktualnie ma fazę na przylepianie się do mnie, choć wcześniej potrafiła bardzo ładnie bawić się sama.
        Dziecko ma ojca, który również się nią zajmuje pomimo tego, ze pracuje i trenuje.

        Trzeba chcieć! Kwestia organizacji i przewartosciowania swoich potrzeb. Postawienia ich na równi z potrzebami dziecka.
        I uprzedze, ze bywają momenty, ze mam na głowie 2 równie wymagające dziecko (nie moje).
        • murwa.kac Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 19:16
          tez mnie smieszy to takie przerysowanie i czarno - biale widzenie.
          ze jezeli podazasz za dzieckiem, szanujesz je i dziecko uczestniczy w Twoim zyciu - to znaczy zes rozciapana, zaniedbana baba, z budyniem zamiast mozgu, w dresach, nieumalowana, z 40 kg nadwaga, tlusta cera i aspiracjami do telenoweli w TV.

          elegancka, umalowana, ambitna, doksztalcajaca sie - tylko ta, ktora ktora dziecko trzyma na metr od siebie.

          masakra.
        • widka3 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 20:42
          Bo T. Hogg = tresura i "bicie kablem po odwłoku" (cytat z tego forum) to nie jest upraszczanie! big_grin Casus dostrzegania drzazgi w oku bliźniego a niewidzena belki we własnym się kłania. Nikt nie posiadł prawdy objawionej w zakresie wychowywania dzieci. Jednak wcinanie się ze swoją jedyną słuszną racją (która tak naprawdę jest jedną z wielu i jak widać kontrowersyjną) w temacie dotyczącym konkretnego pytania jest conieco irytujące. Zresztą zgodnie z wolą autorki zamknijmy ten temat bo i tak każdy robi jak uważa i pewnie najżarliwsze spory na forum tego nie zmienią smile
      • giba116 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 18:51
        I uzupełniając...
        Po raz kolejny... Nikt nie mówi, ze samodzielne spanie, zasypianie, zabawa jest zle o ile dziecku też pasuje ten układ.
      • illegal.alien Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 03.02.14, 11:59
        > I nie przyjmują do wiadomości, że jest napr
        > awdę sporo matek, które nie dość, że wychowują dzieci to w tym czasie mózg nie
        > zmienił im się w kaszę, pracują, są atrakcyjnymi partnerkami dającymi radę zadb
        > ać o siebie też intelektualnie. I do tego - do diabła ze szczęściarami - ważą s
        > ię wysypiać w nocy w łóżku z ojcem swojego dziecka. Takie myślenie, że skoro ja
        > miałam pod górkę to niech inne też mają.

        A do 'wyznawczyn Tracy' (skoro idziemy w skrajnosci) nie dociera fakt, ze mozna byc atrakcyjna, pracujaca i zadbana intelektualnie mama AP, ktora codziennie w nocy wyspia sie ze swoim partnerem. Ja naprawde nie widze tych watkow zakladanych przez mamy AP o tym, jak to maja pod gorke - za to z dziwna regularnoscia pojawiaja sie watki typu 'plan PROSTE nie dziala, co robic?' albo 'jak uspic moje dziecko, ktore nie chce spac, ale jest 19, a pora na spanie?' tudziez 'moje dziecko budzi sie co godzine i musze biegac do niego do sypialni - co robic? Najlepiej tak, zeby gowniarz sobie nie pomyslal, ze moze noge w naszej sypialni postawic bez konsekwencji w postaci godziny na karnym jezyku' (a co, jak szalec, to szalec).
    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 16:34
      No już wystarczająco dużo tu opinii i metod padło, każda z nas ma swoje zdanie i swoje metody.

      W takim razie Jeśli jest taka możliwość to proszę o ZAMKNIĘCIE TEGO TEMATU!
      • ashraf Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 20:24
        Dominus, ja mogę tylko doradzić trochę dystansu do forum - to ty jesteś najlepszą matką dla swojego dziecka i niczyja opinia tego nie zmieni. Opiekuj się nim i wychowuj tak, jak radzi ci intuicja, jak wynika z obserwacji dziecka, jak podpowiada ci serce (bo ja np. zakładam, że nie zostawiasz dziecka do wypłakania i że nie robi tego żadna normalna matka), a nie słuchaj koleżanek ani nie sugeruj się teoriami i płaczliwymi lub pseudooptymistycznymi opisami z poradników o dzieciach. Tak naprawdę nie ma sensu bicie piany o usypianie, karmienie czy nocnik, skoro dziecko jest szczęśliwe, przywiązane do rodziców i dobrze się rozwija. Gdybym chciała się przejmować opinią forum (terrorystka + upośledzająca dziecko + treserka + beton itd.), to musiałabym chyba nie spać po nocach wink Tymczasem po prostu cieszę się dzieckiem i tym, że nasz model opieki i wychowania sprawdza się dla naszej rodziny. Powodzenia smile
        • heet_joe Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 02.02.14, 20:51
          Dokładnie smile Po przeczytaniu książki "Pierwszy rok z życia dziecka" dzwoniłam do koleżanek starszych maluchów czy ich dzieci w wieku 4 miesięcy same zasypiały i przesypiały noc. Kilka powiedziało, że tak więc chciałam poznać ten wspaniały sposób, zwłaszcza, że oczywiście wydawało mi się, że popełniam gdzieś błąd, bo mój synek właśnie przestał sypiać w łóżeczku i budzić się na karmienie nocne co 4 godziny (zaczął co godzinę i częściej). Jeszcze tego samego wieczoru zaczęłam tę wspaniałą metodę stosować (odłóż i coś tam). Był tylko jeden problem - było to sprzeczne z tym co naprawdę czułam, a czułam, że spanie z dzieckiem jest dobre, że jeżeli się budzi, to ma jakiś ważny powód i nie czułam z tego powodu złości czy irytacji. Z nauki oczywiście nic nie wyszło, zrezygnowałam po dwóch odłożeniach i płaczu synka, który chyba nie rozumiał, czemu nagle ma zasypiać sam, skoro od dwóch tygodni zasypiał przy piersi ze mną w łóżku. Machnęłam jeszcze posta na forum, czy to co robię to faktycznie takie zło jak mówią koleżanki i teściowa i po otrzymaniu odpowiedzi (a jakże!) negatywnej, słodko kontynuowałam moją metodę wychowawczą i stosuję ją z powodzeniem do dziś smile A to, że dzieciom się zmienia to prawda. Np. dziś po raz pierwszy od chyba dwóch czy trzech tygodni synek śpi już bitą godzinę. Także słuchać siebie i tylko siebie.
    • illegal.alien Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 03.02.14, 14:12
      Takie cos mi sie dzisiaj w newsfeedzie Facebookowym wyswietlilo:
      https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/1601005_585063904907987_357138716_n.jpg
    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 10:22
      Witajcie dziewczyny!
      mój pierwszy post na tym forum był prawie rok temu. Moja córka ma juz ponad rok. Bywało u nas różnie, z zasypianiem już nie mamy problemu od dawna. Moja córka dalej ma swój plan dnia, który co jakiś czas jest modyfikowany według jej potrzeb. Przesypiała całe noce od 2 miesiąca zycia do około 9. Póxniej zaczęło się ząbkowanie, teraz czasem budzi się, ale zasypia na nowo. Smoczka nie zaakceptowała. Ma swoja przytulankę i z nia spi. W dzień ją usypiam, ale odkładam do łóżeczka jak jeszcze nie spi, zasypia sama, na noc tylko ją wkładam do łóżeczka i też zasypia sama. Śpi w swoim łóżeczku, nie z nami.

      Córka od 6 miesiąca życia potrafi się załatwiać na nocnik, teraz jak chce kupkę czy siku to daje znać. Czasem mam wrażenie, że przetrzymuje żeby nie zrobić do pampersa. Jest mądrą, wesołą i szczęśliwą dziewczynką. Od 6 miesiąca życia dostaje mleko krowie, od sprawdzonych gospodarzy, teraz już gotuję jej kaszę na mleku w butelkach ze sklepu. Jest zdrowa, wręcz jej odporność jest świetna. Odkąd jest z nami w domu chorowaliśmy już 3 razy, ona ani razu.

      Piszę to tutaj nie dlatego żeby sie pochwalić a dlatego, że mój post wywołał takie poruszenie wśród forumowiczek. Chciałam też pokazać niektórym, że uczenie dziecka niektórych rzeczy wcześniej nie jest takie złe. Teraz nie wyobrażam sobie ciągłych kup w pampersie, z reszta ona też nie smile

      Jestesy wszyscy szczęśliwi, choć nie zawsze jest tak kolorowo jakby się chciało, ale nigdy nie jest u nas szaro!
      Pozdrawiam smile
      • missgiggles Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 10:40
        Gratuluję i zazdroszczęsmile Fajnie taki pozytyw z rana przeczytać smile
      • szonik1 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 11:26
        No to super. Ale pozwól, że zostanę przy swoim zdaniu, które od roku się nie zmieniło.
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 21:10
          Kazdy ma prawo do własnego zdania smile
      • panizalewska Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 14:32
        Nie czytałam całego wątku, a jestem ciekawa co do tego nocnika. Możesz napisać jak to technicznie wyglądało na początku? Kiedy córa zaczęła siadać, raczkować, chodzić, dawać znać, że chce się załatwić? Czy wysadzaliście ją jakoś podtrzymując / w powietrzu itp? Coś jak Kjut NHN?
        No i fajnie, że znaleźliście swoją drogę, ciekawie byłoby przeczytać Twój wpis za kolejny rok smile
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 20:57
          Moja córka bardzo szybko garnęła sie do siadania, ale jak zaczęła siedziec stabilnie postanowiliśmy z mężem zacząć sadzać ją na nocnik. Tak robila moja mama ze mną i moja siostra wiec posłuchałam jej rady. Jak pierwszy raz posadzilam corke na nocniku to zaczęłam jej bić brawo, wtedy tez ona sie tego nauczyla i za każdym razem jak siedziala to sobie sama biła brawo. Przede wszystkim sadzam ją od razu jak sie obudzi, wtedy jest największe prawdopodobieństwo ze sie uda smile zawsze ją chwaliłam i do tej pory chwalę. Nigdy jej nie wysadzałam poprzez podtrzymywanie ani w powietrzu. Raczkować zaczęła dość późno, u nas są wszedzie panele i się ślizgała, aż zdecydowalismy się kupić dywan. 2 tyg nie minęły a ona juz zasuwała smile Jeszcze sama nie chodzi ale próbuje, nie uczę jej na siłę. Nie jestem też w stanie odpowiedaiec na pytanie kiedy zaczęła dawac znać, że chce na nocnik, zwyczajnie nie pamietam. Ale zawsze jak chce kupkę to stęka smile czasem tak robi na siku też.
      • terefere134 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 16:12
        Po przeczytaniu całości mam parę różnych myśli. Po pierwsze, gratuluję, że Wam się udało, ważne że wszyscy są zadowoleni. Ja wychodzę z założenia, że dziecko nieszcześliwe daje to po sobie poznać.

        Jestem ciekawa jakich metod wyciszania używałaś. Moja ma w tej chwili 8 tygodni i podobne problemy, chociaż zaczyna być lepiej. Też nie potrafi sama zasnąć, przy czym ja ją usypiam czasami przy piersi, czasami bujając w fotelu bujanym, czasami w chuście, różnie. Czasami po prostu śpi na mnie albo tacie. A raz na jakiś czas zaśnie sama odłożona do koszyka, więc zakładam, że po prostu jeszcze nie jest do tego gotowa. Chociaż i wczoraj i dzisiaj po odłożeniu się obudziła, ale ku mojemu zdziwieniu wystarczyło głaskanie po głowie i zasnęła. Ja początkowo miałam wątpliwości co do bujania itd, a teraz odkrywam, że ja po prostu uwielbiam jak ona się we mnie wlepia i zasypia wink Ale jestem ciekawa jak Wam poszło.

        Dwa. Przeczytałam całą dyskusję. I mam wrażenie, że w 90% był to niepotrzebny jazgot pomiędzy murwą a autorką. Jedna trollowała, a druga dała się nakręcić. Nie rozumiem, dlaczego to nie zostało natychmiast ucięte przez moderatora. Pytanie brzmiało "jak wyciszać dziecko" nie "co sądzicie o książce Tracy Hogg".

        Trzy. Ja przeczytałam wspomnianą książkę i muszę powiedzieć jedno. Uważam, że cokolwiek można autorce zarzucić, to nie brak szacunku dla dziecka. Przecież ona cały czas, do usrania, podkreśla, że dziecka nie należy podnosić bez informowania go o tym, nie należy rozmawiać przez telefon karmiąc go, bo to niegrzeczne, nie należy go kłaść na drzemkę w pokoju gościnnym i hałasować, bo sami byśmy tego nie chcieli. Tyle o tym gada, że aż czasami na początku czułam się winna, że grzebię przy telefonie karmiąc piersią. I w ogóle ona przecież głównie mówi o tym, żeby spęłniać potrzeby dziecka, tylko nauczyć się je rozpoznawać. Tyle.

        Cztery. Ktoś poruszył wychowanie bezpieluchowe. Mam przyjaciół, którzy stosują ten system już do czwartego dziecka. Nie wiem jak im się to udaje, z tą ilością odchodów jakie produkuje noworodek, ale rzeczywiście dali radę. Nie uważam, żeby była to tresura, oni zresztą mają mnóstwo czasu dla swoich dzieci i w ogóle są bardzo ciepli w stosunku do nich itd.
        • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 11.01.15, 21:09
          U nas z wyciszaniem było ciężko, a corka była nauczona bujania wiec nie męczylismy jej tylko ją w ten sposob usypialismy. Nasze usypianie mialo wiele modyfikacji w ciągu tego roku smile z czasem bylo tak, ze po kąpieli Lila zjadła mleko, wlozylam ją do lozeczka i sama zasypiala. Teraz biorę ją na kolana twarzą do mnie, ona przytula się do swojej podusi (którą swoją drogą sama jej zrobilam, gdy dawała znaki, ze potrzebuje przytulanki) i kolyszemy się jak na bujanym fotelu i jak już odpływa odkladam ją do lozeczka i sama zasypia.

          Do do drugiego odnośnika, moderatorem byla wtedy pani murwa...

          Co do trzeciego odnośnika, nigdy nie uważałam, ze podstawą wychowania mojej córki mają byc książki T.Hogg. Ta książka, jak wszystkie inne poradniki, jest tylko mała podpowiedzią dla np poczatkujacych rodzicow.

          Czwarte. Każdy ma prawo do stosowania własnych metod. Wg mnie, szybsze uczenie dziecka zalatwiania się do nocnika powoduje, że w przyszłości szybciej odrzucą pieluchy smile
    • dominus88 Re: Problem - Łatwy plan/plan PROSTE Tracy Hogg 16.04.16, 08:38
      Witajcie po kolejnym roku od ostatniego mojego wpisu smile Coś mnie dziś tknęło żeby odwiedzić stare "smieci" smile rok temu ktos napisal, ze fajnie by było przeczytac moj post rok pozniej,więc jestem smile
      U nas duzo zmian, corka rośnie jak na drożdżach. Odkad skonczyla 1,5 roku nie nosi w ogole pampersow, spi samodzielnie, choc po przeprowadzce do nowego domu potrzebuje bliskosci rodzica w nocy. Nie sprawia nam to klopotu, ma duze i wygodne łóżko, ze czasem nie chce sie od niej wracac wink chodzi do zlobka i bardzo szybko sie rozwija, rozmawia jak najęta, ma bardzo duzy zasób słów. Jestesmy juz o dwa lata mądrzejsi niż na poczatku. Teraz spodziewamy się drugiego dziecka i wiemy, ze będzie nam lżej smile

      Myślę, że cała ta dyskusja z przed 2 lat była kompletnie niepotrzebna smile pozdrawiam Was serdecznie, może odezwę się za rok smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka