Dodaj do ulubionych

Kara dla 2,5 latki

25.08.10, 14:01
W jaki sposób karać dziecko w tym wieku? Moja córka bardzo dzis
narozrabiała na spacerze, potem urządziła histerię, generalnie
bardzo mnie zdenerwowała- jest w 39 tygodniu ciąży i nie mogę jej po
prostu wziaść pod pache i zanieść do domu.
Po powrocie kazałam jej iść do swojego pokoju,posiedziała tam chwilę
sama, poszłam do niej, porozmawiałyśmy, przeprosiła mnie. Co teraz?
Zapominamy o tamtym i przechodzimy do porządku dnia? Czy powinna
dostać książeczkę którą jej dzis kupiłam, czy właczyć jej bajkę na
dobranoc jak zwykle?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 14:05
      Moja córka bardzo dzis
      > narozrabiała na spacerze, potem urządziła histerię, generalnie
      > bardzo mnie zdenerwowała- jest w 39 tygodniu ciąży i nie mogę jej po
      > prostu wziaść pod pache i zanieść do domu.

      2 i pół roku i jest w 39 tygodniu ciąży??? To faktycznie, lepiej jej nie bierz
      pod pachę...

      A na poważnie - kara musi nastapić natychmiast po przewinieniu. Inaczej to nie
      kara a zemsta, dziecko w tym wieku jej nie zrozumie. Jesli nie ukarałas
      natychmiast po złym zachowaniu to juz przepadło, nic więcej robić nie powinnaś.
      No i bierz poprawke na to, że być może to nie tylko twoje małe dziecko źle się
      zachowuje, ale i ty jestes bardziej nerwowa i drażliwa niz zwykle.
      • elan-o100 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 14:14
        karę już dostała. teraz już można zająć się codziennymi sprawami,
        aż ....do kolejnego napadu histerii. biorąc pod uwagę, że za chwile
        będzie miala male rodzenstwo, nie bądz dla niej zbyt surowa. smile
    • marghot Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 14:14
      wg mnie lepiej tłumaczyć, rozmawiać niż karać

      jelsi juz po ptakach, to skoro przeprosiła a Ty upewniłas się, że
      ona rozumie za co przerpasza, to nie widzę powodu, dla którego m
      anie obejrzeć bajki, dostać ulubione ciastko czy buzi do Ciebie smile
    • aniko16 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 14:59
      Szkoda mi młej. Potraktowałaś ją bardzo surowo i jeszcze chodzą ci
      pogłowie dodatkowe "akty zemsty". Mam dwoje dzieci, 10 - i 3-
      letnie. I nigdy nie zostały ukarane. Zdarza mi się podnieść głos,
      nakrzyczeć ale to wszystko. Nie wyobrażam sobie obmyślania kary dla
      takiego maluszka. A dlaczego miałabyś ją nieść? Nie zabierasz wózka?
      I skąd ona ma wiedzieć że niedługo rodzisz i brakuje ci sił i
      cierpliwości? Chyba nadchodzą dla niej ciężkie czasysad(
      • tola_i_tolek Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:07
        Zabieram wózek, ale ona była w takiej histerii, że jak ją tam
        wkładałam to ona wychodziła, a jak próbowałam przypiąć ją pasami to
        się wyrywała, zsuwała , kopała- bałam się że przytnę jej rączkę albo
        kopnie mnie w brzuch. Czy uważasz, że ta chwila odosobnienia po
        powrocie do domu to aż tak surowa kara? Miałam po prostu przejść nad
        tym do porządku dziennego?
        • silje78 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 18:17
          nie słuchaj mądrości idealnej matki z idealnymi dziećmi.
          uważam, że chwila odosobnienia jest lepsza od krzyku. te kilka minut
          daje czas na uspokojenie się dziecku, a matce na zapanowanie nad
          nerwami. przynajmniej dla mnie. jedyne co sobie odpuść to dalsze
          konsekwencje. mała i tak nie pojmie, że to chodziło o coś co miało
          miejsce na spacerze. dla niej nie ma już tematu smile
          tak naprawdę widzę po swojej córce, że dopiero od ok 2-3 miesiecy
          jest w stanie wrócić pamięcią do tego co nabroiła. nawet po czasie
          wie, że źle zrobiła, ale czy to oznacza, że to się nie powtórzy?
          raczej nie.
          moja grzeczna dziewczynka od jakiś trzech tygodni nieźle daje do
          wiwatu wszystkim. mnie nieco oszczędza, ale tata i babcia nie radzą
          sobie z nią. krzyk tylko pogarsza sytuacje, choć czasami nie da się
          go uniknąć. u nas najlepszym wyjsciem jest wyproszenie małej do jej
          pokoju, albo ignorowanie wrzasku, z krótką informacją, że póki
          krzyczy to nie mamy o czym rozmawiać.
        • memphis90 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:39
          Czy uważasz, że ta chwila odosobnienia po
          > powrocie do domu to aż tak surowa kara?
          Jeśli była jakiś czas po- to tak. Dziecko jak złota rybka- po 6 sekundach nie
          kojarzy już co jest za co. Karą był już szybszy powrót do domu ze spaceru. A
          histeria i "złe zachowanie" wynikają nie ze złośliwości, ale z normalnej dla
          dwulatków próbie opanowania własnych emocji i frustracji.

          Miałam po prostu przejść nad
          > tym do porządku dziennego?
          Tak.
      • martkka2 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:08
        aniko
        denerwuja mnie takie posty i madrosci
        kazdy z nas jest tylko czlowiekiem, a jak mamy spadek formy to i
        łatwiej sie złościmy
        a dwulatek moooze wyprowadzic z równowagi
        i lepiej w tym momencie dac jakas rozsadna kare i adekwatna do wieku
        i przewinienia niz w jakis inny sposob karac.
        Wkurzaja mnie takie odpowiedzi bo jak rodzic pyta o rade to mozna mu
        podpowiedziec a nie umoralniac
        a z innej strony no naprawde jestem bardzo ciekawa czy cie kiedys
        tak nie wyprowadzily z rownowagi ze mialas ochote dac kare
      • black.joanna Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:09
        No tak, bezstresowe wychowanie...
        Brak słów
        • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:18
          Wiesz. Bezstresowe wychowanie to tak szerokie pojęcie, że prawie każdy coś
          innego przez to rozumie. Może więc sprecyzujesz co masz ma myśli? Czy
          podejrzewasz kompletny brak wychowania, czy też coś innego?
          • black.joanna Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:22
            Brak akr, to brak wychowania. Kara, to również upomnienie, brak bajki, itp.
            Dziecko musi wiedzieć, że poniesie konsekwencje swojego zachowania, w przeciwnym
            razie mamy do czynienia z bezstresowym wychowaniem.
            • memphis90 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:42
              > Brak akr, to brak wychowania.
              Guzik prawda.

              Można wychować dziecko bez karania typu klaps na tyłek, zakaz oglądania bajki
              czy zamknięcie w pokoju. Dziecko powinno natomiast ponosić konsekwencje
              tego, co robi. Kara a konsekwencja to dwie różne sprawy. Czym innym jest
              "byłeś niegrzeczny, nie obejrzysz dziś bajki" a "bajki oglądamy po posprzątaniu
              zabawek".
    • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:04
      Nie karzę swojego dwulatka, nie karzę 4,5 latki. Na histerie nie reaguję.
      Ukaranie dziecka po fakcie uważam za kompletnie bezsensowne, ogólnie jestem
      przeciwnikiem kar. Ukarałaś ją już i wystarczy, wyłącznie bajki i nie danie
      jeszcze książeczki byłoby okrutne...
      Co znaczy bardzo dziś narozrabiała? co zrobiła?
    • monisienek Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:20
      > Zapominamy o tamtym i przechodzimy do porządku dnia? Czy powinna
      > dostać książeczkę którą jej dzis kupiłam, czy właczyć jej bajkę na
      > dobranoc jak zwykle?

      Tak, zapominamy, tak, powinna dostać książeczkę.
      Jeśli miała karę, przeprosiła, wytłumaczyłaś jej - wszystko potem
      jest już normalnie: książeczki, bajki itp. smile
      Poza tym jeśli dzieciak był niegrzeczny podczas spaceru, i pod koniec
      to kara w domu jest wg mnie OK.
      Jak ukarać dziecko na spacerze?

      U mnie bardzo się sprawdza karne krzesełko w domu.
      • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:26
        > Jak ukarać dziecko na spacerze?
        >
        > U mnie bardzo się sprawdza karne krzesełko w domu.

        to znajdź sobie takie i na spacerze. Nie ma jakiejś ławki w pobliżu placu zabaw?
        U nas szczęśliwie jest ławka akurat też na zewnątrz. Jak młody zachowuje się w
        sposób nieodpowiedni to "opuszcza" plac zabaw i wędruje na ławeczkę albo do domu...
        • erin7 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:45
          Jak młody zachowuje się w
          > sposób nieodpowiedni to "opuszcza" plac zabaw i wędruje na
          ławeczkę albo do dom


          To też rodzaj kary. Gdzie konsekwencja?
          • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:50
            Nie, jest uprzedzony o tym co go spotka a więc ma wybór, po pierwszym razie
            tłumaczę i ostrzegam, po drugim konsekwentnie wykonuję to co obiecałam, przyznam
            że trzeci raz bardzo rzadko się zdarza...
            • erin7 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 17:08
              Ja robie tak samo, tlumacze ze jak nie to pojdzie do kata. Jak
              tlumaczenie nie pomaga to tam laduje. Wybor zatem tez ma. U nas jest
              to najskuteczniejsz aforma kary, jako ze np. klapsow nie uznaje.
              • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 22:10
                erin7 napisała:

                > Ja robie tak samo, tlumacze ze jak nie to pojdzie do kata. Jak
                > tlumaczenie nie pomaga to tam laduje. Wybor zatem tez ma. U nas jest
                > to najskuteczniejsz aforma kary,

                ale wtedy to nie jest kara. Kara jest wtedy jak uznasz że dziecko zrobiło coś
                źle, nie uprzedzasz go że to jest złe i po pierwszym takim wybryku na przykład
                bierzesz za frak i wyciągasz z placu zabaw czy stawiasz w kącie lub zabraniasz
                oglądać bajkę, czyli jest Twoją zemstą na dziecku za zachowanie które Ci nie
                odpowiadało. W takim wypadku o jakim piszesz jest to konsekwencja zachowania,
                świetnie jakby zawsze mogły być to naturalne konsekwencje ale nie zawsze się da.
                Moim zdaniem jednak konsekwencja typu nie potrafisz się zachować na placu zabaw
                nie będziesz się tam bawił jest jak najbardziej ok.
                • ailija Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:20
                  Ustalcie najpierw wspólne definicje, a później dyskutujcie!
                  Ty kobietko sama namieszałaś w swoich wypowiedziach.
                  Przeanalizowałam Twoje wypowiedzi i mieszasz pojęcia kary, zemsty,
                  konsekwencji.
                  Ktoś napisał "kara" bez wyjaśnienia, a dla Ciebie to
                  oznacza "bierzesz za frak i wyciągasz z placu zabaw". A jak Ty
                  używasz słowa "kara" (mimo, że wcześniej zarzekałaś się, że nie
                  używasz kar), to oznacza to "konsekwencje zapowiedzianego
                  zachowania".
                  Jesteś niekonsekwentna w swoich wypowiedziach a próbujesz nas
                  przekonać, że jesteś konsekwentna wobec swoich dzieci?
                  • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:52
                    > Ktoś napisał "kara" bez wyjaśnienia, a dla Ciebie to
                    > oznacza "bierzesz za frak i wyciągasz z placu zabaw".

                    niezupełnie, wkleiłaś tylko fragmencik mojej wypowiedzi przeinaczając jej sens.
                    Między karą i konsekwencją jest różnica, dla niektórych zbyt subtelna aby ją
                    zauważyć. To samo "bierzesz za frak i wyciągasz z plac zabaw" może być i karą i
                    konsekwencją w zależności od tego, czy wytłumaczyłaś wcześniej dziecku że robi
                    źle i dlaczego i uprzedziłaś je co je spotka gdy podobne zachowanie się
                    powtórzy, oraz w zależności od tego czy jemu przypomniałaś ustaloną zasadę i
                    ostrzegłaś że to zrobisz a dziecko miało wybór. Gdy wyciągniesz po prostu z
                    placu zabaw dzieciaka który nie ma pojęcia dlaczego no to sorry ale to nie jest
                    konsekwencja zachowania tylko kara.

                    A jak Ty
                    > używasz słowa "kara" (mimo, że wcześniej zarzekałaś się, że nie
                    > używasz kar), to oznacza to "konsekwencje zapowiedzianego
                    > zachowania".

                    możesz dokładniej, wskaż mi o który fragment Ci chodzi?

                    próbujesz nas
                    > przekonać, że jesteś konsekwentna wobec swoich dzieci?

                    ja Was do niczego nie próbuję przekonać, nie karzę swoich dzieci bo uważam, że
                    kary nie są żadnym sensownym środkiem wychowawczym. owszem stawiam granice i
                    wyciągam konsekwencje jak dzieci je przekroczą.
                  • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 14:12
                    w bardzo prosty sposób wyjaśniona różnica między karą a konsekwencją:
                    podajdalej.pl/konsekwencje_zamiast_kar-poradnik-2221
        • black.joanna Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:16
          A przed chwilą pisałaś, że nie karzesz dzieci...
          • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:22
            Bo ludzie różnie rozumieją karę. Niektórzy nie stosują kar, tylko tzw
            konsekwencje. Czyli coś co przerywa niepożądane zachowanie i jest jego
            konsekwencją. Czyli rozrabianie na spacerze kończy się karnym posadzeniem na
            ławce, albo powrotem do domu, bo to jest naturalna konsekwencja. Szlaban na
            komputer, czy dobranockę nie ma bezpośredniego związku ze złym zachowaniem na
            spacerze i jest odroczoną w czasie karą, która jest raczej zemstą poprawiającą
            humor zdenerwowanemu rodzicowi tongue_out
          • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 22:12
            black.joanna napisała:

            > A przed chwilą pisałaś, że nie karzesz dzieci...

            bo nie karzę, ponoszą konsekwencje swoich zachowań a to ogromna różnica...
            • monisienek Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 11:58
              A dla mnie opuszczenie placu zabaw z powodu złego zachowania to
              najnormalniejsza kara...
              • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 14:02
                monisienek napisała:

                > A dla mnie opuszczenie placu zabaw z powodu złego zachowania to
                > najnormalniejsza kara...
                >

                a dla mnie konsekwencja zachowania, jeżeli dziecko wie czego mu na placu zabaw
                robić nie wolno i wie co je spotka gdy to zrobi
          • erin7 Re: Kara dla 2,5 latki 27.08.10, 14:38
            Jak zwal tak zwal, grunt zeby dzieciakom krzywdy nie robic i madrze
            wychowac.
    • kamelia04.08.2007 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:39
      szkoda mi dziecka.

      Nie wiesz, że kary nie sa tak skuteczne jak ci sie w twoim prostym mózgu wydaje, a juz karanie dlatego, ze cie zdenerwowała to skandal. Idź sobie leczyc nerwy, a na dziecki się nie wyzywaj. Jak cie dosrosły zdenerwuje, to tez go bedziesz karać? raczej nie, bo dorosły ci sie postawi, a dzieciak jest słaby i uzalezniony od ciebie i dlatego sobie po nim jeździsz.

      Własnie w tym wieku tłumaczy sie milion razy, powtarza do upadłego, stara sie nie doprowadzac do nerwowych sytuacji. A na spacer do zabieraj wózek i jak ci chce uciec, to ja wsadzasz do wózka, przypinasz pasami i wracasz do domu. Żeby nie było, ze nie wiem co to humory takiego małego, sama jestem w ciaży i opiekuje sie dzieckiem.
      • tola_i_tolek Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:49
        A co jak dziecko wychodzi z wózka, nie da się przypiąć pasami- tak
        manewruje raczkami, że boję się, że jej te rączki niechcący przytnę,
        wymachuje nogami gdzie popadnie tak, że jest duża szansa, że kopnie
        mnie w brzuch?
        • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:53
          No niestety Twój stan jest problemem a wiem, że takie dziecko zwłaszcza jak
          histeryzuje to silne jest. Możesz ją podnosić w ogóle?
          • tola_i_tolek Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 15:56
            Nie powinnam, poza tym jak jest rozhisteryzowana to się wyrywa,
            kopie, to nie jest bezpieczne.
            • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 22:16
              Ktoś tutaj proponował szelki, ja używam jak młody ucieka i są świetne-może i u
              Was się sprawdzą?
              Spróbuj też nagradzania.
              • lupa_87 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 08:30
                Nie chce mi się czytać wszystkiego, bo jak zwykle pełno qrde matek
                polek z wprost idealnymi dziećmi.
                Autorka chyba wyraźnie PYTA, a nie stwierdza. Jeśli pyta to nie wie,
                a jeśli nie wie to można wyrazić swoją opinię odpowiadając na zadane
                pytanie i koniec.
                "nigdy nie karałam swojego dziecka" blablabla takie bujdy na
                resorach to nie tutaj.
                A odpowiadając autorce to - karą dla twojego dziecka było to, że
                kazałaś jej iść do swojego pokoju i pobyć samej. Przeprosiła, więc
                przechodzisz do porządku dziennego.
                Swoją drogą do następnego razu hehehehe (no ale to się tyczy tylko
                tych zwyczajnych dzieci, a nie naddzieci, autorek niektórych
                wypowiedzi, co to nigdy nie muszą być karane - są idealne, grzeczne
                same z siebie, zawsze i wszędzie)tongue_out
        • kamelia04.08.2007 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 16:01
          nie wiem jaki ty masz wózek, ale jak przypinam młoda, to stoje z boku, wiec trudno by mi zrobiła karate w brzuch, z przodu wózka w ogóle nie stoje. Poza tym jak sie wyrywa i szarpie, to chyba odruchowo sie staje tak, by nie oberwac, a nie sie podtsawia.

          czym te ręke chcesz przyciąc, przeciez zapiecie jest za małe, by palec przyciąc.

          A jak juz przypniesz i pchasz ten wózek, to trzymasz go pod takim kątem (unosisz przednie koła do góry), by dzieciak był w pozycji lezacej, w ten sposób ci nie ucieknie.

          na prawde to takie trudne, wystarczy tylko troche pomyslec, a nie silowac sie na dziwne tłumaczenia.
          • tola_i_tolek Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 16:13
            Palec juz sobie kilka razy sama przycięła- więc jest to możliwe,
            poza tym brzuch mam już tak wielki, że jest w zasięgu jej nóg nawet
            jak stanę z boku.
            Ale widzę, że Ty jesteś matką idealna, która doskonale radzi sobie w
            każdej sytuacji więc chyba nie ma sensu Ci udowadniać, że czasem
            może być inaczej niż Ci się wydaje.
            Poza tym dziecko nie zostało ukarane dlatego, że mnie zdenerwowało,
            tylko dlatego, że zachowało sie źle i w ten sposób postanowiłam mu
            pokazać, że nie podobało mi się to zachowanie. Każde dziecko jest
            inne - na jedne dobrze działają nagrody , na inne kary.
            Moja córka jest od kilku miesięcy na etapie bardzo intensywnego
            buntu dwulatka i po wielu próbach tłumaczenia, powtarzania,
            odwracania uwagi postanowiłam spróbować kar i wyobraź sobie
            zadziałało. Jak na placu zabaw źle się zachowuje to jest jedno
            ostrzeżenie , jeśli to nie pomaga wracamy do domu. Teraz wystarczy
            raz jej zwrócić uwagę, żeby czegoś nie robiła.
            • zolza79 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 16:24
              Ja cię rozumiem, również mam w domu dwu i półlatkę, z którą różnie
              bywawinkUważam, że dobrze zrobiłaś izolując ją przez chwilę w pokoju.
              Dziecko ma wtedy czas na wyciszenie emocji. Z doświadczenia wiem, że
              kara "za jakiś czas" nie spełnia swej roli - dziecko zdąży
              zapomnieć, co nabroiło. Ja zrobiłabym tak: bajkę na dobranoć bym
              włączyła, bo ja rozumiem, to taki Wasz wieczorny rytuał, ale o
              książeczce bym nie wspomniała, tylko wręczyłabym ją małej wtedy,
              gdy "zasłuży" na nagrodę.
            • ola_mi Tola_i_Tolek 25.08.10, 16:25
              szkoda Twoich nerwów na dyskusję z Kamelią. Widac wszytkie rozumy
              zjadła smile
              Napiszę tylko od siebie, że w moim wózku zawsze zapinałam dzieciaka
              stając z przodu, to to taki odruch bezwarunkowy i natrualna postawa,
              niestety narażając się wówczas na ewentualne kopniaki. A i
              uszczypnąć paluchy czy kawałek ręki dzieciaka można i to bardzo
              łatwo takim zapięciem.
              Chyba ktoś tu na forum ma syndrom PMS ;P
            • kamelia04.08.2007 Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 17:18
              zamiast mi przygryzac i ironizowac, lepeij sie zastanowic jak unikac sytuacji
              jaka zaistniała. Może jestem od ciebie lepsza i to ma byc powód twojego
              ironizowania?

              Nadal nie rozumiesz, ze karanie jest mniej skuteczne wychowawczo niz
              nagradzanie. Na każde dziecko kary działają gorzej jiz nagrody, to z tak z
              podstaw psychologii. A jakbys spróbowała nagród, to moze byłoby jeszcze lepeij.
              Jedna matka zbiła dziecko histeryzujace na podłodze w sklepie i cała z siebie
              była zadowolona, potem dzieciństwo było pasmem bicia, lania pasem, walenia,
              wyzywania. Mamuska była z sibie dumna ze swoich metod, a najbardziej dumna z
              tego, ze po tym zbiciu na owej podłodze problem histerii w sklepie sie skończył.
              Na wychowaniu strachem daleko sie nie zajedzie.

              Nie tlko twoja sie obecnie intensywnie rozwija i nie tylko ty jestes w ciazy.
              Ile razy tłumaczyłam, a ona swoje, a w jaka rozpacz i histerie potrafi wpaść np.
              z powodu sliniaka. Jesli mi robi tzw. obciach na ulicy, to sie nie przejmuje co
              ludzie powiedzą/pomysla, pilnuje tylko, zeby sobie nie zrobiła krzywdy oraz żeby
              nie siała zniszczeń w sklepie. A jak sobie z wózkiem nie radzisz, to kup
              specjalne szelki, dzieciak sobie nic nie zrobi, a jak sie już wyhisteryzuje, to
              bierzesz do domu.
              • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 18:46
                kamelia04.08.2007 napisała:

                > A jak sobie z wózkiem nie radzisz...

                Bo trzeba mieć wózek z pałąkiem. Nie ma mowy, żeby dziecko w cokolwiek kopnęło tongue_out
            • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 18:42
              tola_i_tolek napisała:

              > Poza tym dziecko nie zostało ukarane dlatego, że mnie zdenerwowało,
              Jednak chyba dla tego.


              > tylko dlatego, że zachowało sie źle
              Jakoś do tej pory nie powiedziałas co to było to złe zachowanie.
              • black.joanna Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:26
                I co z tego, że nie powiedziała co dziecko zrobiło?
                • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:35
                  black.joanna napisała:

                  > I co z tego, że nie powiedziała co dziecko zrobiło?

                  Na przykład to, że obiektywnie może ono wcale nie zasłużyło na ukaranie, a kara
                  była nie konsekwencja zachowania dziecka tylko konsekwencją chwilowej
                  niedyspozycji mamy. A to już by było bardzo nie fair.
                  • black.joanna Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:42
                    Ale to tylko Twoje gdybanie
                    • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 20:39
                      1. Mama sama napisała o swoich nerwach.
                      2. Dlatego zapytałam, żeby nie gdybać.
                      3. Im większa niechęć do powiedzenia czym dziecko narozrabiało, tym większe
                      podejrzenie, że moje gdybanie bliskie prawdzie jest.
            • memphis90 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:46
              >. Każde dziecko jest
              > inne - na jedne dobrze działają nagrody , na inne kary.
              Jasne. Tylko czemu dzieci nagradzane, to są te kochane i "łatwe w obsłudze", a
              nagminnie karane- to te "trudne"? Przede wszystkim nagroda, chwalenie,
              wzmacnianie pozytywne. Ty chyba też wolisz być chwalona, niż ganiona?
              • tola_i_tolek Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 14:55
                Ale ja chwalę, nagradzam i wzmacniam pozytywnie , nie biję w ogóle i
                nie karzę mojego dziecka nagminnie. Stąd zresztą ten wątek, nie mam
                wielkiego doświadczenia w karaniu , więc pytam jak to zrobić, żeby
                dziecko zrozumiało , bo czasem nagrodzy, chwalenie po prostu zawodzą.
                • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 18:02
                  tola_i_tolek napisała:

                  > Stąd zresztą ten wątek, nie mam
                  > wielkiego doświadczenia w karaniu , więc pytam jak to zrobić, żeby
                  > dziecko zrozumiało
                  Więc się dowiedziałaś. Kara była za późno żeby dziecko w tym wieku tak naprawdę
                  zrozumiało czego dotyczyła. Na pewno zrozumiała, że siedziała w pokoju bo mama
                  była zdenerwowana. Jednak nie sądzę, żeby to kojarzyła z jakimkolwiek swoim
                  zachowaniem.
        • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 18:40
          I będzie tak robić bo wie, że osiągnie sukces i Ty z przypięcia zrezygnujesz. No
          sorry, ale sama do tego doprowadzasz. Dziecko trzeba przytrzymać, oczywiście
          umiejętnie a jak się trochę uspokoi to do wózka i do domu i koniec pieśni.
      • black.joanna Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:19
        O następna! Kary są skuteczne!!! Ale kara, to bicie.
        • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:25
          black.joanna napisała:

          > O następna! Kary są skuteczne!!! Ale kara, to bicie.
          Kary takie jak się je powszechnie rozumie, czyli bicie, szarpanie, wyśmiewanie,
          poniżanie, szlabany wszelkiego rodzaju itp. zachowania mające głównie na celu
          rozładowanie frustracji rodzica, który sobie inaczej poradzić nie umie, są
          nieskuteczne i trzeba to powiedzieć raz na zawsze.
        • black.joanna Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 19:27
          Miało być NIE bicie.
      • elan-o100 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 08:40

        kamelia04.08.2007 napisała:

        > szkoda mi dziecka.
        >
        > Nie wiesz, że kary nie sa tak skuteczne jak ci sie w twoim prostym
        mózgu wydaje
        > , a juz karanie dlatego, ze cie zdenerwowała to skandal. Idź sobie
        leczyc nerwy
        > , a na dziecki się nie wyzywaj. Jak cie dosrosły zdenerwuje, to
        tez go bedziesz
        > karać? raczej nie, bo dorosły ci sie postawi, a dzieciak jest
        słaby i uzalezni
        > ony od ciebie i dlatego sobie po nim jeździsz.
        >
        > Własnie w tym wieku tłumaczy sie milion razy, powtarza do
        upadłego, stara sie n
        > ie doprowadzac do nerwowych sytuacji. A na spacer do zabieraj
        wózek i jak ci ch
        > ce uciec, to ja wsadzasz do wózka, przypinasz pasami i wracasz do
        domu. Żeby ni
        > e było, ze nie wiem co to humory takiego małego, sama jestem w
        ciaży i opiekuje
        > sie dzieckiem.


        a co autorka takiego strasznego zrobila, ze tak po niej jezdzisz?
        nie rozumiem. karac nie mozna, klapsa nie mozna, nic nie mozna.
        uwierz mi, ze w pewnych sytuacjach gadanie nic nie daje, trzeba
        zareagowac ostro, stanowczo.
        prawde mowiac ja z dziecinstwa wolalam za narozrabianie jak dostalam
        kare niz ględząca matke nad glowa smile
      • ailija Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:23
        Nie no, widać, że wiesz co to humory ciążowe, bo właśnie wyładowałaś
        się na dziewczynie!
        • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 18:03
          Przynajmniej na kimś sobie równorzędnym a nie na dziecku tongue_out
    • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 25.08.10, 18:34
      tola_i_tolek napisała:

      > W jaki sposób karać dziecko w tym wieku? Moja córka bardzo dzis
      > narozrabiała na spacerze, potem urządziła histerię, generalnie
      > bardzo mnie zdenerwowała
      A to chcesz ja ukarać, czy chcesz rozładować swoje nerwy? IMO wystarczającą karą
      w tym wieku jest natychmiastowe przerwanie spaceru i powrót do domu. A dla
      Ciebie dobra by była jakaś lektura na temat buntu dwulatka.



      > Po powrocie kazałam jej iść do swojego pokoju,posiedziała tam chwilę
      > sama,
      Założę się o każde pieniądze, ze zupełnie nie wiedziała z jakiego powodu.

      > Co teraz?
      Było Ci mało? No trudno ale ze swoimi nerwami to musisz sobie jakoś inaczej
      poradzić.
    • w_smiertelnej_potrzebie Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 10:14
      Skąd u niektórych z Was tyle jadu?Kobieta pyta,chce się poradzić a tu
      proszę:ideały z idealnymi dziećmi-super matki.Aż ciężko uwierzyć że to co
      piszecie przekłada się na życie w realu.Cóż,szukałam fajnego forum(za chwilę po
      raz pierwszy będę matką),ale tu aż strach o coś zapytać.Pozdrawiam te normalne
      mamy z normalnym podejściem do życiawinkMatek wyżywających się na innych za swoje
      niepowodzenia wychowawcze nie pozdrawiam.
      • kanga_roo Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 12:06
        w_smiertelnej_potrzebie napisała:
        Kobieta pyta,chce się poradzić

        kobieta powinna sobie zdać sprawę, że jej dziecko zachowuje się typowo
        dla wieku, i że w tym konkretnym przypadku nie dziecko jest problemem,
        tylko stan matki, i matki wkurzenie. powinna poczytać trochę o etapach
        rozwoju dziecka i o sytuacji, kiedy pojawia się rodzeństwo ("rodzeństwo
        bez rywalizacji" powinno być pozycją obowiązkowa, imo). i zastanowić,
        czy koniecznie trzeba wymyślać zestaw kar dla dziecka. bo to właśnie
        najbardziej mnie uderzyło w jej poście.
        z jadem czy bez, warto zdać sobie sprawę, że można wychowywać dzieci
        bez kar. zwłaszcza, że jak piszesz, Ty też za chwilę bedziesz matką.
        • tola_i_tolek Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 12:59
          Ale ja naprawdę zdaje sobie sprawę na jakim etapie rozwoju jest moje
          dziecko ,wiele czytałam na ten temat, wiem, że jej zachowanie jest
          typowe. Nagradzam ją bardzo często, nie bije mojego dziecka,staram
          się nie dopuszczać do sytuacji konfliktowych, tłumacze, ,odwracam
          uwagę kiedy już taka sytuacja zaistnieje ale jestem w takim stanie w
          jakim jestem i muszę sobie jakoś radzić. I nie głowie sie godzinami
          jaką karę by tu zastosować, chcę tylko, żeby moje dziecko wiedziało
          jak nie powinno się zachowywać.
          Być może da się wychować dziecko bez kar, ale ja zauważyłam, że na
          moje dziecko działa kara- i nie mówię tu o biciu, poniżaniu,
          szarpaniu, tylko o ponoszeniu konsekwencji jej zachowań. I jeśli 10
          razy jej tłumaczę, że nie wchodzi się na zjeżdżalnię drugą stroną bo
          można spaść a inne dzieci nie mogą zjechać i ona dalej robi swoje, a
          za 11 razem ostrzegam, że jeśli jeszcze raz tak zrobi to pójdziemy
          do domu i faktycznie zabieram ją do domu i to skutkuje to wybieram
          tą drugą opcję.
          • memphis90 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:52
            I nie głowie sie godzinami
            > jaką karę by tu zastosować, chcę tylko, żeby moje dziecko wiedziało
            > jak nie powinno się zachowywać.
            Ale histeria nie wynika z braku wiedzy jak się zachowywać. Wynika z tego, ze
            dziecko nie potrafi jeszcze panować nad emocjami i wyładowywać frustracji w inny
            sposób. Wielu dorosłych też puszczają nerwy (sama tego aktualnie
            doświadczasz...) i nikt ich z tego powodu do kąta nie stawia... Ty jesteś od
            tego, żeby dziecko kontroli nauczyć- nauczyć, a nie tylko wymagać i karać za jej
            brak.

            I jeśli 10
            > razy jej tłumaczę, że nie wchodzi się na zjeżdżalnię drugą stroną bo
            > można spaść a inne dzieci nie mogą zjechać i ona dalej robi swoje, a
            > za 11 razem ostrzegam, że jeśli jeszcze raz tak zrobi to pójdziemy
            > do domu i faktycznie zabieram ją do domu i to skutkuje to wybieram
            > tą drugą opcję.
            No i bardzo dobrze robisz, włazenie na zjeżdżalnię pod prąd nie jest
            najbezpieczniejszą zabawą na placu zabaw! Nie rozumie, że nie wolno- nie może
            się bawić na zjeżdżalni Ale nie możesz być zdziwiona, że jej się to wyjście z
            placu zabaw nie podoba i że okazuje złość. I nie możesz jej za tą złość karać
            dodatkowo.
            • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:58
              No i bardzo dobrze robisz, włazenie na zjeżdżalnię pod prąd nie jest
              > najbezpieczniejszą zabawą na placu zabaw! Nie rozumie, że nie wolno- nie może
              > się bawić na zjeżdżalni Ale nie możesz być zdziwiona, że jej się to wyjście z
              > placu zabaw nie podoba i że okazuje złość. I nie możesz jej za tą złość karać
              > dodatkowo.

              Otóż to, gdy za każdym razem przypomnisz jej zasady, konsekwentnie wykonasz to
              co obiecałaś za złamanie zasad nie zwracając najmniejszej uwagi na histerie to
              dziecko w końcu samo dojdzie do tego, ze są one nieopłacalne bo na matce
              wrażenia nie robią to po co ma się męczyć, no i pamiętaj o pochwaleniu gdy
              ładnie będzie zjeżdżała.
          • semi-dolce Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 16:52
            > Być może da się wychować dziecko bez kar, ale ja zauważyłam, że na
            > moje dziecko działa kara- i nie mówię tu o biciu, poniżaniu,
            > szarpaniu, tylko o ponoszeniu konsekwencji jej zachowań. I jeśli 10
            > razy jej tłumaczę, że nie wchodzi się na zjeżdżalnię drugą stroną bo
            > można spaść a inne dzieci nie mogą zjechać i ona dalej robi swoje, a
            > za 11 razem ostrzegam, że jeśli jeszcze raz tak zrobi to pójdziemy
            > do domu i faktycznie zabieram ją do domu i to skutkuje to wybieram
            > tą drugą opcję.

            W tym wypadku nie mówisz o konsekwencjach tylko o karze. Zabranie ze zjezdżalni
            nijak nie jest naturalna konsekwencja wchodzenia na nią od drugiej strony, jest
            kara za nieprzestrzeganie zasad. Naturalna konsekwencją jest to, że dziecko z
            owej zjeżdzalni spadnie. I to tez działa, w kazdym razie u nas. Wytłumaczyłam
            młodemu raz dlaczego nie powinien wchodzić na zjezdżalnię druga stroną - bo
            spadnie. Nie posłuchał. Wchodził drugą. Spadł, uderzył się i od tamtej pory
            wchodzi po drabince. Bez tłumaczenia sto razy, bez karania. Czasami warto dać
            dziecu "się oparzyc", Po prostu. Przemyśl to, bo niedługo będziesz miała dwoje
            dzieci i stosujac kare "idziemy do domu" za złe zachowanie jednego bedziesz
            automatycznie karać dwoje.
            • tola_i_tolek Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 17:20
              Masz rację i fajnie , że u Ciebie zadziałało, jednak moja córka
              spadła z tej zjeżdżalni dwa razy a mimo to nadal sie wspinała drugą
              stroną- zamiast więc czekać aż spadnie po raz piaty i wybije sobie
              zęba zabrałam ją do domu. Poskutkowało- już nie wchodzi drugą stroną.
              Poza tym z drugiej strony zjeżdżalni czekały dzieci.
              Nie jestem miłosniczką kar, ale uważam, że czasem tak jest lepiej i
              bezpieczniej dla dziecka i dla mnie.
              A swoją drogą czy to naprawdę jest aż taka trauma dla dziecka?
              • slonko1335 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 17:32
                a ja się nie zgadzam z Semi. Moim zdaniem jeżeli załatwiłaś sprawę w ten sposób
                jak przedstawiasz to jak najbardziej to była konsekwencja zachowania. Podstawowa
                różnica między karą a konsekwencją to właśnie ta umowa którą zawierasz z
                dzieckiem i jasne świetnie by było gdyby można było wychowywać dziecko tylko tak
                aby odczuły naturalne konsekwencje swoich występków ale właśnie nie zawsze jest
                to możliwe bo po prostu bardzo często jest niebezpieczne.
              • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 21:35
                tola_i_tolek napisała:

                > A swoją drogą czy to naprawdę jest aż taka trauma dla dziecka?
                Po pierwsze w tej konkretnej sytuacji zabranie z placu zabaw do domu jako
                konsekwencja nieprzestrzegania zasad traumą nie jest. Po drugie nie chodzi do
                końca o to czy to jest trauma czy nie tylko o to jaki efekt chcesz osiągnąć i
                czy na pewno osiągniesz go metodami jakie stosujesz lub chcesz zastosować. Jeśli
                chcesz, hipotetycznie, żeby dziecko zawsze Cię słuchało, bo tak, to wtedy kary
                wszelkie są jak najbardziej wskazane. Sądzę jednak, że nie do końca o to Ci
                chodzi, prawda?

                Poza tym weź pod uwagę, że Tobie tez czasem puszczają nerwy z wiadomego powodu i
                możesz być w swojej ocenie względem dziecka niesprawiedliwa. Taka świadomość
                pomaga nie przeginać. Stosowanie kar, których dziecko nie ma szans powiązać ze
                swoim konkretnym zachowaniem (zakaz oglądania bajki kilka godzin po incydencie)
                do niczego nie prowadzi. Co najwyżej do skojarzenia: Mama jest zdenerwowana więc
                nie obejrzę bajki. A przecież nie o to Ci chodzi.
          • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 21:25
            tola_i_tolek napisała:

            > Być może da się wychować dziecko bez kar, ale ja zauważyłam, że na
            > moje dziecko działa kara
            Oczywiście. Nikt tego nie kwestionuje. Na każde dziecko działa kara. Pytanie
            tylko, czy działa w sposób jakiego oczekuje rodzic. Jeśli rodzic oczekuje, że
            dziecko coś zrozumie poprzez stosowanie kar, to próżny trud. Dziecko nauczy się,
            że nie należy wybiegać na drogę bo nie obejrzy dobranocki a nie dlatego, że to
            niebezpieczne.

            > tylko o ponoszeniu konsekwencji jej zachowań.
            No i świetnie, że chcesz iść w tę stronę, ale tym razem jeszcze Ci się nie udało.

            > a
            > za 11 razem ostrzegam, że jeśli jeszcze raz tak zrobi to pójdziemy
            > do domu i faktycznie zabieram ją do domu i to skutkuje to wybieram
            > tą drugą opcję.
            No i to jest konsekwencja i moim zdaniem jest OK. Żadnej innej kary nie
            potrzeba. Żadnego siedzenia w kącie czy innym pokoju, szlabanu na bajki itp. Bo
            to nie ma sensu.
    • tola_i_tolek Re: Do mam idealnych 26.08.10, 13:15
      Na podstawie mojego jednego pytania wyrobiłyście sobie opinię na mój
      temat. Jestem kobietą o prostym mózgu , która nie ma pojęcia na
      jakim etapie rozwoju jest jej dziecko, która jest niedouczona i nie
      przeczytała, żadnego artykułu ani książki o buncie dwulatka i
      zachowaniach typowych dla tego wieku, która tylko szuka okazji, żeby
      ukarać swoje dziecko i ma radochę jak może jakąś nową karę obmyślić.
      Naprawdę dziwne, że takie oczytane, wyedukowane , cierpliwe i
      wyrozumiałe mamy tak szybko i negatywnie oceniają innych ludzi.
      • joshima Re: Do mam idealnych 26.08.10, 18:04
        Jak Cię widza tak cię piszą. Trzeba było coś więcej napisać tongue_out
      • my_valenciana Re: Do mam idealnych 27.08.10, 15:22
        tola_i_tolek napisała:

        > Na podstawie mojego jednego pytania wyrobiłyście sobie opinię na
        mój
        > temat. Jestem kobietą o prostym mózgu , która nie ma pojęcia na
        > jakim etapie rozwoju jest jej dziecko, która jest niedouczona i
        nie
        > przeczytała, żadnego artykułu ani książki o buncie dwulatka i
        > zachowaniach typowych dla tego wieku, która tylko szuka okazji,
        żeby
        > ukarać swoje dziecko i ma radochę jak może jakąś nową karę
        obmyślić.
        > Naprawdę dziwne, że takie oczytane, wyedukowane , cierpliwe i
        > wyrozumiałe mamy tak szybko i negatywnie oceniają innych ludzi.


        Dostałaś karę bo nie opowiedziałaś ze szczegółami co się wydarzyło w
        owym sądnym dniu wink
    • mama-ola Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:16
      > Moja córka bardzo dzis narozrabiała na spacerze, potem urządziła
      > histerię, generalnie bardzo mnie zdenerwowała

      Czy była zmęczona i/lub głodna? Zauważyłam, że to najczęstszy powód
      histerii u dzieci w tym wieku.
      Zważywszy, że jesteś w tak zaawansowanej ciąży, radziłabym Ci bardzo
      ostrożnie planować wychodzenie z córką - blisko, krótko i wyłącznie
      w czasie, gdy jej fizyczne potrzeby są zaspokojone. Zmęczone dziecko
      nie przestanie histeryzować, bo mama tłumaczy, prosi czy karze.
      Trzymaj się smile
      • manala Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:44
        Czytanie tego forum bywa bardzo dołujące. Same matki, które nigdy
        się nie denerwują na dziecko, nie wrzeszczą, nie stosują kar,
        dodatkowo codziennie gotują dwudaniowe zdrowe posiłki dla dzieciaka,
        dają do picia jedynie wodę i absolutnie żadnych słodyczy. Matki te
        całymi dniami bawią się ze swoimi pociechami, nie bywają zmęczone,
        wkurzone, nie mają napięcia przedmiesiączkowego, itd...
        Cóż, tak daleko mi do ideału ale jakoś trzeba żyć...

        Co do tematu - zgadzam się, że dwulatka może nie kojarzyć kar
        oddalonych czasowo od złego zachowania, więc poprzestałabym na tej
        chwili w pokoju.
        Też mam 2,5 latkę, którą nie zawsze ogarniam...
    • kawusia111 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 13:56
      widzę, ze tu prawie wszystkie matki są idealne: nie karają
      dzieci, nie dają klapsa, nie krzyczą tylko tłumaczą dziecku, że tak
      nie wolno postępować i dzieci od razu stają się grzeczne.
      Super!
      Ciekawa jestem czy macie takie dzieci, które od razu rozumieją, ze
      źle robią i tłumaczenie im od razu przynosi skutki, jak tak to
      gratuluje.
      Autorko wątku uważam, ze kara się należy bo dziecko powinno
      zrozumieć, że źle postępuje. Sama mam dwulatkę i wiem jak potrafi
      wyprowadzić z równowagi. Nie przejmuj się tym, że większość kobiet
      piszących na tym forum są jadowite, zazwyczaj zjadły wszystkie
      rozumy i chcą pokazać jak "bezstresowo" wychowują swoje dzieci.

      ----
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
      (Forrest Gump)
      • truscaveczka Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 15:44
        Kawusia, a nie wzięłaś pod uwagę, że te matki NIE ZAKŁADAJĄ z góry,
        że klapsy, krzyczenie, karanie, niebawienie się i tak dalej są
        normalnym i właściwym sposobem postępowania z dziećmi? Może
        zakładają, że dziecko trzeba przede wszystkim szanować (trudne
        słowo), a ten szacunek zaowocuje w przyszłości? Może nawet jeśli
        dadzą klapa czy nakrzyczą na dziecko, mają to sobie za złe, bo jako
        dorosłe umieją się lepiej opanować i zachować dojrzale od dwulatka?
        Że dwulatek umie to, czego go nauczyli dorośli i jeśli powie
        "ku*wa" to ukarać można co najwyżej opiekunów, którzy go tego
        nauczyli, bo to oni rozumieją (a przynajmniej powinni) konsekwencje
        swoich czynów, podczas gdy dwulatek nie potrafi przeprowadzić
        takiego rozumowania?

        Dzieci zachowują się różnie. Lepiej, gorzej. To od ich opiekunów
        zależy, czy złe zachowania zostaną przez dzieci uznane jako złe,
        czy jako niewystarczająco przyjemne by ryzykować karę. Jako osoba
        obficie karana doskonale pamiętam rozliczne sytuacje, kiedy
        czekałam aż represyjny rodzic zniknie z pola widzenia, by z
        grzesznym dreszczykiem wznowić niewłaściwe zachowanie. A moja
        córka, wychowywana z szacunkiem (co bynajmniej nie oznacza
        pozwalania na wszystko, jestem raczej zasadniczą matką)
        rozumie, że dziecko nie ma prawa być na jezdni poza pasami,
        że warzywa są zdrowsze i smaczniejsze od chipsów i tak dalej... I
        to, że czasem nie ma życzenia wykonać mojego polecenia i się złości
        da się rozwiązać metodami pokojowymi. I nie zawsze się udaje,
        niestety - ale nie zakładam, że tak trzeba - czasem użyć własnej
        przewagi. Bo wiem, ze się da lepiej. Warto się doskonalić, warto
        zakładać sobie pozytywne cele niż usprawiedliwiać niedojrzałe
        zachowania dorosłej osoby.

        Tylko tyle. I aż tyle.
        • w_smiertelnej_potrzebie Zgadzam się 26.08.10, 16:16
          Ale czy nie można "zagubioną owieczkę" na dobrą stronę mocy przeprowadzić bez
          obrażania np pusty mózg?Truskaweczko ładnie piszesz i mądrze i od razu
          przekonałaś mnie do swoich racji(bo to są mądre argumenty i bardziej przemawiają
          niż agresja),ale jak nieraz czytam z jaką agresją tu się odpowiada to aż się
          dziwie.Mam wrażenie że niektóre forumki są już z góry nastawione na atak jeśli
          ktoś ma odmienne zdanie.Czy naprawdę wiedzą wszystko i są tak bardzo o tym
          przekonane?Czy tak trudno wyobrazić sobie że gdy ktoś o coś pyta to ma
          problem,prosi o radę i liczy że ktoś mu pomoże.
      • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 18:08
        kawusia111 napisała:

        > Ciekawa jestem czy macie takie dzieci, które od razu rozumieją, ze
        > źle robią i tłumaczenie im od razu przynosi skutki, jak tak to
        > gratuluje.
        Takich dzieci nie ma a już na pewno nie w przediale do 3 roku życia. Takie
        dziecko można sobie najwyżej wychowac i w wieku około przedszkolnym osiągnąć
        stan zbliżony do opisanego przez ciebie ideału. Problemem z reguły nie jest
        niegrzeczne dziecko, tylko rodzice, którzy w dzieciństwie dostawali kary zamiast
        wsparcie w opanowywaniu swoich emocji. Skutkiem czego jako dorośli nadal z
        emocjami sobie nie radzą, więc karzą swoje dzieci tongue_out
        • kawusia111 Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 19:38
          ok macie racje, że kara, krzyk to nie jest dobry sposób ale nie
          wierzę, że ani razu nie zastosowaliście takiej metody.
          Nie jestem za dawaniem kary, krzykiem ale czasami zdarzają się
          sytuacje, które powodują, że człowiek zmuszony jest do tego.
          Nie chce się kłócić, obrażać nikogo tylko denerwują mnie
          takie "umoralniające" posty.


          -----
          Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
          (Forrest Gump)
          • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 21:20
            kawusia111 napisała:

            > ok macie racje, że kara, krzyk to nie jest dobry sposób ale nie
            > wierzę, że ani razu nie zastosowaliście takiej metody.
            Na razie mi się jeszcze udaje, ale wiem, ze apogeum buntu dwulatka jeszcze
            przede mną. Nawet jeśli nie zapanuję nad sobą, to nie będę z tego dumna i nie
            będę tego polecać jako metody skutecznej, którą można i należy stosować. Rozumiesz?

            > Nie jestem za dawaniem kary, krzykiem ale czasami zdarzają się
            > sytuacje, które powodują, że człowiek zmuszony jest do tego.
            Oj nie. To nie jest tak, że rodzic jest zmuszony do takiego działania. Rodzic
            sobie chwilowo nie radzi z sytuacją, z własnymi emocjami i frustracją. Nie ma co
            szukać usprawiedliwienia w słowach "byłam zmuszona".
            • manala Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 21:33
              Kwestia jest taka - czy rodzic rzeczywiście ZAWSZE musi radzić sobie
              z własnymi emocjami , w końcu jest tylko człowiekiem i ma jakieś
              granice wytrzymałości...
              • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 21:40
                Uważam, że dorosły człowiek powinien radzić sobie ze swoimi emocjami. Uważam, że
                powinien się tego nauczyć zanim przyjdzie mu wychowywać dzieci. Właśnie dlatego,
                że jednym z elementów wychowania dziecka jest nauczenie go jak sobie radzić z
                emocjami.

                Tylko jedna uwaga, bo może się nie rozumiemy. Przez radzenie sobie z emocjami
                rozumiem nie tłumienie ich, ale okazywanie i przezywanie ich w sposób, który nie
                rani i nie krzywdzi innych.

                Tłumienie emocji a tym bardziej wymaganie od dziecka by je tłumiło, czyli nie
                okazywało np. złości i frustracji prowadzi na manowce.
                • manala Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 22:51
                  Owszem idealnie by było gdyby wszyscy dorośli radzili sobie z
                  emocjami. Nie wiem jednak czy wszyscy są zdolni się tego nauczyć.
                  Wszak dzieci mają różne temperamenty...dorośli również...jednym
                  panowanie nad emocjami przychodzi łatwiej a innym trudniej.
                  Twoje dziecko spotka w swoim życiu wielu ludzi i nie wszycy będą tak
                  perfekcyjnie opanowani. Bo ludzie są różni. Po prostu.
                  I dzieci też są różne. Warto o tym pamiętać oceniając innych.
                  • joshima Re: Kara dla 2,5 latki 26.08.10, 23:04
                    > Nie wiem jednak czy wszyscy są zdolni się tego nauczyć.
                    Myślę że tak. Trzeba tylko spełnić kilka warunków:
                    1. Wiedzieć, że należy coś zmienić.
                    2. Chcieć to zmienić.
                    3. Wziąć się do roboty samodzielnie lub z fachowym wsparciem.
                  • joshima PS 26.08.10, 23:09
                    manala napisała:

                    > Wszak dzieci mają różne temperamenty...dorośli również...jednym
                    > panowanie nad emocjami przychodzi łatwiej a innym trudniej.
                    I nie zrozumiałaś widzę. Przecież napisałam, że nie chodzi o tłumienie emocji a
                    o ich sensowne wyrażanie i przezywanie.


                    > Twoje dziecko spotka w swoim życiu wielu ludzi i nie wszycy będą tak
                    > perfekcyjnie opanowani. Bo ludzie są różni.
                    No i co z tego. Moja w tym głowa, żeby je na taką okoliczność przygotować. To
                    wcale nie znaczy, że mam równać w dół i nauczyć dziecko że w zależności z kima
                    ma do czynienia ma emocje przezywać w różny sposób. Właściwie to nie wiem co
                    chciałaś przez to powiedzieć.

                    > I dzieci też są różne. Warto o tym pamiętać oceniając innych.
                    Ależ ja nikogo nie oceniam. Daleko mi do tego. Jeśli oceniam to czyjeś konkretne
                    zachowanie, a to różnica. A ludzie rzeczywiście mają różne charaktery i mogą w
                    różny sposób przeżywać emocje. Jednak każdy, szczególnie dorosły, niezależnie od
                    temperamentu może znaleźć taki sposób by nie krzywdzić innych. Przykro mi, ale
                    nie przekonasz mnie, że jest inaczej.

                    A poza tym sądzę, że dla Ciebie panowanie nad emocjami jest tożsame z ich
                    ukrywaniem i tłumieniem. Jeśli tak, to sporo pracy przed Tobą.
                    • manala Re: PS 27.08.10, 00:43
                      Mnie po prostu uderzył fakt, iż to, że autorka postu przyznała się
                      do zdenerwowania zostało w swoisty sposób napiętnowane. Dziecku
                      krzywda się nie stała. Czego się w tej sytuacji nauczyło - nie
                      wiesz.

                      Panowanie nad emocjami to dla przerywanie 'złych' zachowań dziecka
                      bez okazywania frustracji i złości.
                      • kanga_roo Re: PS 27.08.10, 08:49
                        a mnie uderzyło przede wszystkim to, że zapytała, w jaki sposób karać.
                        czyli zakłada, że trzeba karać nawet tak małe dziecko. może nie należy
                        się żżymać i pomstować na matki idealne, tylko zastanowić, czy w ich
                        wypowiedziach nie ma ziarna prawdy. jeśli teraz dziewczyna sobie nie
                        radzi z emocjami/dzieckiem, to co będzie za dwa miesiące, kiedy starsze
                        dziecko będzie się zachowywało dużo gorzej (pojawienie się rodzeństwa
                        to trudny moment dla dziecka). przecież ta mała będzie karana non stop.
                        za zachowania, które dotyczą większości dzieci w tym wieku/sytuacji, i
                        które miną tak czy inaczej.
                        stąd mój wpis n/t lektur, także obowiązkowych. łatwiej poradzić sobie z
                        trudną sytuacją, jeśli się rozumie, co i dlaczego się dzieje. autorka
                        wątku ma jeszcze moment na przemyślenia, zanim drugie dziecko będzie na
                        świecie.
                        warto się na przykład zastanowić, co będzie czuło dziecko, sadzane na
                        karnym krzesełku za ryki i histerie, kiedy mamusia będzie się czule
                        zajmowała ryczącym dzidziusiem.
                        • tola_i_tolek Re: PS 27.08.10, 11:11
                          Zapytałam w jaki sposób karać, bo tego zwykle nie robię i nie mam w
                          tym doświadczenia- często nagradzam , chwalę itd.
                          Ale jeśli już postanowiłam ukarać to chcę to zrobić stosownie do
                          przewinienia i wieku - po to własnie, żebym więcej karać nie
                          musiała. Czytam wiele na temat zachowań typowych dla dwulatka, o tym
                          jak przygotować ją na pojawienie się rodzeństwa- ale oprócz tego ,
                          mam masę innych zajęć a za chwilę będę miała ich jeszcze więcej więc
                          nie mogę pozwolić sobie wejść na głowę bo w naszym domu zapanuje
                          totalny chaos.
                          • kanga_roo Re: PS 28.08.10, 23:23
                            ale to, czego będzie potrzebowało za chwilę Twoje dziecko, to
                            akceptacja, bliskość i miłość, nawet, a może szczególnie wtedy, gdy
                            nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami. chaos w domu będziesz
                            miała tak czy inaczej. więc skoro dotąd nagradzałaś i chwaliłaś, to
                            tego nie zmieniaj - zwłaszcza w tej chwili. bądź konsekwentna,
                            powtarzaj, powtarzaj, powtarzaj, ale nie odsyłaj dziecka, nie
                            odbieraj mu przywilejów i przyjemności. o wyłąpywaniu i wzmacnianiu
                            pozytywnych zachowań dziecka fajnie pisała gdzieś truscaveczka, to
                            na pewno lepsze niż karanie.
                      • joshima Re: PS 27.08.10, 17:57
                        manala napisała:

                        > Mnie po prostu uderzył fakt, iż to, że autorka postu przyznała się
                        > do zdenerwowania zostało w swoisty sposób napiętnowane.
                        Ja tam nie wiem ja niczego nie piętnowałam. Zwróciła tylko uwagę jak łatwo w
                        stanie wzburzenia przegiąć i od kary przejść do zemsty tongue_out

                        > Panowanie nad emocjami to dla przerywanie 'złych' zachowań dziecka
                        > bez okazywania frustracji i złości.
                        Chyba nie wiem co chciałaś napisać sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka