Dodaj do ulubionych

zimny wychów a żłobek/przedszkole

09.09.10, 20:07
mój syn przyzwyczajony jest do przebywania w niskich temperaturach, w mieszkaniu mamy ok. 20-21 stopni, w nocy ok. 16stopni, okna są praktycznie non stop otwarte, ubieramy się raczej lekko, na spacery mały chodzi codziennie niezależnie od pogody na kilka godzin i też lekko ubrany. wczoraj coś mnie tknęło i czytałam sobie o przedszkolach. serce mi stanęło, gdy przeczytałam, że podczas niepogody dzieci rzadko, bądź wcale, wychodzą na zewnątrz , bo panią nie chcę się, bo zmarzną, bo trzeba tyle dzieci ubierać, bo dzieci nie mają stosownych ubrań, nie mają ubrań na zmianę itp, bywa że i całą zimę dzieci nie wychodzą wcale..do tego sale są wietrzone rzadko, a kaloryfery rozkręcone na maxa... jestem przerażona! wiem, na pewno nie jest tak w każdej placówce, ale jak znaleźć przedszkole przyjazne zdrowiu? wiadomo, że nie wszystkie mamy lubią hartowanie i wszystkim się nie dogodzi, ale skoro tyle się trąbi wszędzie o nieprzegrzewaniu, lekkim ubieraniu, to myślałam, że co jak co, ale przedszkola dają przykład. zaczynam się obawiać, że mój syn będzie się tam czuł jak w klatce, a o chorobach nie wspomnę.. czy są tu może mamy, które też stosują zimny wychów i ich dzieci chodzą do przedszkola? czy takiemu dziecku nie jest w salach za gorąco? no i ten brak spacerów...
Obserwuj wątek
    • leneczkaz Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 20:12
      A skąd niby teraz ogrzewanie mają? W piecach palą? Teraz w przedszkolu to jest syberia jak u Ciebie w domu (16 C to już szaleństwo).
      A na podwórko każde przedszkole wychodzi. Przynajmniej te w mojej okolicy. Dzieci ubrane tak jak rodzić ubierze lub powie, żeby ubierać.
      Nie panikuj tylko pozwiedzaj przedszkola.

      16C brrrrrrrrrrrr O_O
      • ewuchaklucha Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 20:32
        chodziło mi o okres zimowy, nie sprecyzowałam.
        każdy mieszka tak jak lubi, mi do głowy by nie przyszło, by ubrać dziecko w polarkowe kalesony do zabawy w przedszkolu.
        • leneczkaz Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 20:37
          Pewnie wysłałabyś dzieciaka nago big_grin
        • kalina886 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 20:38
          "Zimny wychów" - to się tyczy zwierząt na ws, czy dzieci?.
          Jak Ci nie pasuje to będziesz zakladać młodemu krótkie spodenki i koszulkę do przedszkola.
          Na dwór wychodzić po powrocie. Ja nie widzę problemu.
          Też mi przeszadza jak czasami jest w miarę ładna pogoda, a okazuje się, że córka nie była na spacerze. Idziemy wtedy po przedszkolu.

          We wszystkim trzeba zachować umiar. Ja nie lubię jak jest zbyt zimno i nie lubię jak jest zbyt ciepło.
      • agazagie Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 21:57
        W naszym żłobku centralne ogrzewanie już działa.
      • semi-dolce Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 23:34
        No w naszym żłobie ogrzewanie maja z pieca gazowego, tak samo, jak i ja mam w domu. I grzejemy. I jest 21 stopni a nie 16 smile
      • nika1310 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 15:09
        co Ty, w Łodzi wszędzie już palą w centralnym. W przedszkolach jest ciepło, sezon ogrzewczy zaczął sie w ubiegły poniedziałek
    • slonko1335 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 20:41
      U nas dzieci nie wychodzą tylko jak leje albo jest bardzo silny wiatr i zimno. Śnieg, lekki deszcz czy niskie temperatury nie są przeszkodą. Okna są zawsze uchylone, w salach nie jest jakoś nadmiernie gorąco.
      • yagnik slonko 09.09.10, 21:50
        w moim przedszkolu tez dzieci wychodzą codziennie, wyjątkiem są ulewy i ostry mróz smile
        • batutka Re: slonko 09.09.10, 21:58
          yagnik napisała:

          > w moim przedszkolu tez dzieci wychodzą codziennie, wyjątkiem są ulewy i ostry m
          > róz smile

          u nas to samo
    • deodyma Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 20:55
      niektorzy chyba z lekka przesadzaja z tym zimnym wychowem, naprawde...
      miec w domu tylko 16 stopni, to juz nawet jak dla mnie jest lekka przesada, ale co kto lubi.
      ja rozumiem, ze na noc mozna przykrecic kaloryfery i miec 18-19 stopni, ale po cholere mniej?
      przeciez w chalupie wtedy jest zimno.
      gdy 2 lata temu we wrzesniu nagle sie ochlodzilo, mieszkancy naszego osiedla interweniowali w spoldzielni mieszkaniowej, poniewaz w domu bylo zimno, ja sama lazilam w polarze, w skarpetach i dresach, chociaz do zmarzlakow nie naleze.
      w chalupie mialam wtedy tylko 17 stopni.
      • leneczkaz Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 21:00
        Mój codziennie budzi się w nocy woła "mama, tata jjjiiimno" bo temp. spada do 17-18C a on śpi w bawełnianym pajacu i pod lekką kołderką (a raczej bez niej bo skopuje). Rano jest równie nieprzyjemnie.
        Można hartować inaczej niż robiąc z domu lodówkę.
        • deodyma Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 21:23

          Rano jest równie nieprzyjemnie.
          > Można hartować inaczej niż robiąc z domu lodówkę.



          przy takiej temp to sie nawet nie chce spod koldry wylazic, wiec nic dziwnego, ze dziecku zimno.
          ja tam wszystko rozumiem, ale 16 stopni w chalupie?
          musialabym na lepetyne upasc, zeby tak wychlodzic mieszkanie.
          pamietam, jak u nas zimno bylo przed dwoma laty, jak wszyscy na osiedlu marzli w chalupach, poniewaz w chalupach bylo po te 17 stopni tylko.
          jak wszyscy sie w koncu wkurzyli i zaczelismy interweniowac w spoldzielni, szybko wlaczyli ogrzewanie.
          • batutka Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 09.09.10, 21:44
            naprawę niezależnie od pogody wychodzicie na dwór na kilka godzin? wow - podziwiam
            • an_ni Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 10.09.10, 00:06
              tzw urban legend, a konkretnie forumowa legenda wink
              • najma78 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 10.09.10, 10:30
                Patrzac na mape pogodowa w Pl to jest calkiem cieplo, od 15-19 stopni, wiec szczerze zdziwiwlam sie, ze w niektorych przedszkolach juz grzeja, okien tez pewnie nie otwieraja bo rodzice podniosa larum w zwiazku z przewianiem itp. a potem nie ma sie co dziwic, ze biegajace w rajstopkach, na to spodenkach, legginsach i innej polarowej odziezy spocone dzieci ciagle choruja. Wychlodzenie jest lepsze niz przegrzanie. Tak z ciekawosci, jaka temperature w pomieszczeniu preferujecie?
                • leneczkaz Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 10:10
                  najma, ja po domu lubię chodzić w majtkach i topie, syn w pieluszce, mąż w slipach. Więc lubię jak jest 21-22C.
                  Przy 19.1 (obecnie)jesteśmy już 'normalnie' ubrani. Przy 17C to już wełniaki tongue_out

                  Na podwórko chodzimy i w deszcz (skakać po kałużach) i w -20 (tu już ja zostaję a chłopaki chodzą sami ;p). Ale w domu lubię jak jest ciepło i przyjemnie.. Nie mamy alergii i chorujemy rzadko.

                  Co do pogody. JA mieszkam na polskim 'biegunie zimna', więc u mnie już nawet przymrozek był. I średnio śmiesznie było tego dnia wyjść spod kołdry.
                  Rano jak dzieci idą do przedszkola to jest ok 5C a w dzień średnio 12- 15C (obecnie 13.2).
                  Więc uwierz mi.. nie przegrzewamy się, jako, że ogrzewanie jeszcze nie jest włączone..
                • deodyma Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 11:01
                  najma78 napisała:

                  > Patrzac na mape pogodowa w Pl to jest calkiem cieplo, od 15-19 stopni, wiec szc
                  > zerze zdziwiwlam sie, ze w niektorych przedszkolach juz grzeja


                  a te 15-19 stopni to gdzie?
                  u mnie dopiero dzis jest cieplo, bo swieci slonce i term pokazuje 22 stopnie, ale od poniedzialku temp nie siegala nawet 10 stopni.
                  okresu grzewczego jeszcze nie ma i z teo co sie orientuje, nigdzie jeszcze w naszej miejscowosci ogrzewania nie wlaczyli a na wieczor by sie przydalo, bo naprawde zimno sie robi.
                  letnie ciuchy pochowalam juz do szafy i lae w jesiennej kurtce, tylko dzis wyszlam z psem w bluzie dresowej, poniewaz wyjatkowo cieplo sie zrobilo a od poniedzialku byl ziab.
                  nawet maz, ktory nie nalezy do zmarzlakow, chodzi w jesiennej kurtce od 2 wrzesnia, bo wtedy wlasnie wyraznie sie ochlodzilo.
                  w pomieszczeniu powinno byc najmniej 18 stopni a max 22.
                  tego sie trzymamy.
              • ila79 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 22:11
                Niekoniecznie. My nie wychodzimy jak wieje halny lub jest akurat oberwanie chmury. Zimą tego roku w największe mrozy mały był po 5-6 godzin na dworze. Oczywiście jak nie chodził do przedszkola. Nie po to, zeby na siłę hartować, tylko dlatego, że była piękna zima, można było jeździć na nartach, sankach, łyżwach...Jak jest deszcz, to młody ma jeszcze większy ubaw niz przy pogodzie. Tapla się w kałużach z dziećmi sąsiadów i maja przednią zabawę.
      • ila79 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 19:19
        Ja mam w nocy 16 *, bo jak mam więcej to młody chrapie i ciężko oddycha. W dzień mam ok 19. Nam się w nocy lepiej śpi w chłodzie i z zakręconymi grzejnikami. Zresztą lekarz mlodego tak zalecił. Jak np latem temperatura urośnie do 20* w nocy to ja sie budze spocona i źle mi się śpi. Co kto lubi.
    • budzik11 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 10.09.10, 10:36
      ewuchaklucha napisała:

      > czy są tu może mamy, które też stosują zimny wychów i ich dzieci chodzą do
      > przedszkola? czy takiemu dziecku nie jest w salach za gorąco? no i ten brak sp
      > acerów...

      Tak, ja też stosuję "zimny wychów" i tez byłam niemile zaskoczona - to wszystko, co opisujesz, to prawda. W salach masakrycznie gorąco, dzieci praktycznie od połowy października, kiedy zaczęły się chłody i deszcze, nie wychodziły na dwór aż do ok. połowy kwietnia. A jak już wychodziły i córce np. było gorąco, to panie nie pozwalały się rozbierać (dostawałam dziecko purpurowe na twarzy i mokre jak szczur). Moja córka chodzi ubrana najlżej jak się da - w cienkich rajstopach, spódniczce i bluzeczce z krótkim rękawem, a widuję dzieci w bluzach i rajstopach pod spodniami (!) w sali. Rzeczywiście, nie dość, że w takich cieplarnianych warunkach wirusy i bakterie lęgną się i mnożą jak w raju, to jeszcze spada wypracowana odporność. Córka przez pierwszy rok i pół drugiego chorowała co miesiąc w przedszkolu. Ale ja wyboru nie mam, bo mamy tylko jedno przedszkole. Dostała więc Echinaceę Compositum SE w 5 zastrzykach (po tych zastrzykach właśnie w ubiegłym roku przestała chorować) i Immulinę i modlę się, żeby dzieci, bo i młodszy poszedł teraz, nie chorowały.
      • aihnoa Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 22:27
        U mnie tak samouncertain O spacery w zimie walczyłam cały zeszły sezon, ale byłam dość osamotniona w walce, większość rodziców nie widziało problemu, żeby od października do kwietnia prawie nie wychodzić na dwóruncertain
        Ja też lubię niskie temp. w domu, przy 20 jest mi w nocy za gorąco i mam zatkany nos, 16 st. idealnie. Dzieci tak samo.
        No i niestety wraz z przedszkolem zaczęly się choroby - praktycznie co miesiąc córka była chora, aż do kwietnia.
        Jaka w tym rola mało wietrzonych sal i braku spacerów? Myślę, że duża.
        • ewuchaklucha Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 16.09.10, 20:30
          życzę dużo zdrowia waszym przedszkolakom! podejrzewam, że sama będę przez to niestety przechodziła, mimo pracy jaką wkładam w hartowanie dzieckasad
    • tsaria Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 10.09.10, 23:59
      fakt u nas w żłobku w okresie zimy było w salach bardzo ciepło. Mój młody przyzwyczajony jest do temp pokojowej około 20-21st C, ale chodzi w dresikach. W złobku przez zimę ubierałam mu albo cieniutkie spodnie dresowe i koszulkę, albo krótkie spodnie. Rano zawsze było zimniej niż np koło 12 więc młodemu zakładałam koszulkę z długim rękawem a potem prosiłam żeby go przebrały. Na samym początku(mały zaczął chodzić od stycznia) trzeba paniom zakomunikować, że mogą zmieniać i regulować temperature dziecka poprzez ciuszki. U nas była taka sytuacja , że matka zrobiła potworną awanture, że opiekunka ściągneła dziewczynce sweterek w sali i mała w wyniku tego się zaziębiła.
      Na spacery my chodzimy po żlobku, choć nic się nie dzieje jak nie pójdziemy.
      • guruburu Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 00:30
        Nie kazdy ma centralne w domu, nie kazdy mieszka w bloku... U nas w zimie w domu i przy odkreconym grzejniku potrafi byc 15 stopni w sypialni a na Syberie mam daleko.
        Bedziesz sie musiala przyzwyczaic i jak napisala Budzik, odpowiednio ubrac do przedszkola. Moja corka na ogol nosi bluzke z krotkim rekawem czy sukienke i na to swetr/ bluze - plus kurtke ciensza czy grubsza, dzieki temu latwo sie moze rozebrac czy ubrac. na poczatku prosilam tez nauczycielke, zeby jej sie ewentualnie z owej bluzy pomogla rozebrac. jak czegos na dwor nie zalozy to jak dla mnei i tak nie ma tragedii, bo na podworku dzieci i tak biegaja itp.
    • nupik Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 11:34
      obawiam się z enie znajdziesz. W Polsce przegrzewanie dzieci jest normalne - wczoraj było 15 stopni na plusie awidizałam w parku dzieic ..uwaga...w kombinezonach i polarowych czapkach!!!!!! W Polsce moim zdaniem nie znajdziesz i mały będzie ci chorował na maksa. jedynym wyjsciem jest puszczanie go do żłobka/przedszkola w krótkim rękawku nawet sroga zimą. My tez to przerabialiśmy niestety. jakoś się potem przyzwyczaił ale zgrzany był okrutnie na początku.
    • koza_w_rajtuzach Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 11:35
      też hartuję dzieci.
      W przedszkolu mojej córki praktycznie w ogóle nie wychodzą na dwór. Wychodzą wyłącznie jak jest ciepło, ale to też nie zawsze. Póki co na dworze byli tylko raz i myślę, że w tym roku jeszcze maksymalnie dwa razy wyjdą. W zimie dzieci nie wychodzą nigdy. Nie dziwię się, bo to naprawdę bardzo kłopotliwe dla pań ubierać dzieci w tyle warstw ubrań. Od 1-ego września połowa dzieci przychodzi do przedszkola z rajtuzami pod spodniami, właściwie to nie przychodzą, bo prawie wszystkie dzieci są przywożone do przedszkola autami, potem rodzice zdejmują spodnie w szatni i pełno innych warstw ubrań. Ja nigdy nie ubieram dziecka cieplej niż siebie samą i tak samo nigdy nie mam wysokich temperatur w domu, bo nie lubię. A w zimie nad ranem zawsze jest u nas 16 stopni, dopiero jak napalę to robi się cieplej, bo inaczej po prostu musiałabym w nocy wstawać, żeby podkładać do pieca. W tamtym roku panie ubierały mojej córce na spacer rzeczy, które nie należały do niej, bo ponoć za lekko ją ubierałam, a ja codziennie do przedszkola prowadzę ją na piechotę, zajmuje to jakieś 20 minut i córka nigdy nie skarżyła się na zbyt lekki ubiór.
      Wczoraj odebrałam ją z przedszkola całą mokrą i zgrzaną. Miała na sobie bawełniane getry i tunikę. Po prostu zaczął się już okres grzewczy, a panie nie wietrzą. Całą zimę puszczam ją na salę w krótkim rękawku, inaczej jest jej za gorąco.
    • myshha1 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 15:12
      W "naszym" byłym żłobku ogrzewanie włączone jest na maxa. Wchodząc zimową porą do budynku najpierw samemu należy się rozebrać do krótkiego rękawka, aby w ogóle mieć czym oddychać.
      Dzieci, te mniejsze i te duże, nie wychodzą na dwór. W ogóle, nie ważne czy to zimna czy upalne lato. Na pytanie dlaczego: bo pań jest mało.... Efekt: ciągle chore dzieci.
      W pobliskim przedszkolu widzę, że dzieci "wietrzone" są codziennie, nawet kiedy lekko pada.
      --
      Mądrość przychodzi wraz z wiekiem...Oby to nie było wieko od trumny..wink
    • ewuchaklucha Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 11.09.10, 15:51
      czyli jednak moje obawy są uzasadnionesad chyba zacznę syna przegrzewać, by przyzwyczaić go do cieplarnianych warunków w przedszkoluwink albo otworzę własne, do którego pewnie by chodził jako jedyny..
      dla tych co nie doczytali: w dzień jest u nas 20-21 st, 16 mamy w nocy, bo tak lubimy i tyle.
    • ila79 Są, są.... 11.09.10, 19:07
      Ja stosuję zimny wychów. W domu mamy jeszcze chłodniej niż Wy. Wiosenna kapiel w Bałtyku to pestka dla mojego dziecka. W wodzie siedzi on i okoliczny klub morsów. Poszedł w zeszłym roku do przedszkola i nastąpił prawdziwy kataklizm. Niby pani dyrektor tłumaczyła, że jest zarządzenie, że dzieci co dzień mają być na dworze po ileśtam, bla bla bla, że w każdą pogodę, żeby na deszcz przynosić kalosze i przedszkole kupi płaszczyki itp. Zapowiadało sie dobrze. W rzeczywistości przy naprawde ładnej pogodzie dzieci były na dworze co drugi dzień. W brzydka pogode - nigdy. Jak był duży śnieg, to dosłownie parę razy, żeby nie było, że zimą nie wychodzą. Sale gorące, grzejniki na maxa, okna troche uchylone z rana zanim przyjdą dzieci. Mój mały lubi przedszkole, ale się tam poprostu dusi! Mimo hartowania w zeszłym roku zaliczył 15 infekcji w tym jedna poważna z antybiotykiem.
      Problem jest wielostronny. Panie nie lubią jak im zimno, nie lubia ubierac gromady dzieci w płaszcze czy kombinezony. Same maja stroje nieodpowiednie do pogody i zabawy z dziećmi na dworze. Rodzice nie lubią jak dzieci wychodzą, bo przecież niedaj boże pani zapomni poprawic szaliczka czy nie założy czapeczki, co może się okazać zabójcze dla ukochanego dziecka. No przecież dzieci na spacerach sie przeziębiają!!! Pediatra mi ostatnio mówił, że dzieci w norweskich przedszkolach są codziennie 3 godziny na dworze niezależnie od pogody. Marzenie ściętej głowy. Gdyby odrobina dobrej woli była chociażby po jednej stronie, to możnaby coś zrobić, a tak kicha. Dno i wodorosty. Czeka nas kolejny rok chorowania.
      • ewuchaklucha Re: Są, są.... 11.09.10, 20:15
        ila79, mieszkałam w norwegii 5 lat i mam stamtąd wiele dobrych wspomnień, doświadczeń i napatrzyłam się na te szczęśliwe, zasmarkane dzieci na przedszkolnych placach zabaw i miałam nadzieję, że w polsce jest podobniesad tam w pzredszkolach są takie wielkie szafy-suszarki, w które wkłada się mokre kombinezony i inną odzież i po problemie. poza tym rodzice wiedzą jak odpowiednio ubrać dzieci do przedszkola, a i opiekunowie nie stroją się, a zakładają dżinsy, buty sportowe i bluzy, a zimą kombinezony i wędrują z dzieciakami. przedszkolne motto w norwegii to: nie ma złej pogody, jest złe ubranie. pozdrawiamsmile
        • ila79 Re: Są, są.... 11.09.10, 21:55
          Wielkie szafy suszarki powiadasz....mój Boże, piękne...
          No cóż, u nas tez mogłoby być lepiej nawet bez tych udogodnień, naprawdę niewiele trzeba. Wystarczyłyby gumiaki, płaszcz przeciwdeszczowy do połowy łydki i zimą kombinezon. Gdyby rodzice sie zawzięli, to przedszkole by sie ugięło i panie wkońcu zaczęłyby chodzić w spodniach i traperach, a nie w obcisłych spódnicach i szpilkach. Ale przykro to mówić, większośc rodziców to zapiecuszone betony.
    • mikams75 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 12.09.10, 21:44
      w naszym przedszkolu dzieci wychodza niezaleznie od pogody, norma sa tez spacery w deszcz.
      Dzieci sa ubierane tak jak nakaza rodzice albo jak sie uprze dzieciak. W razie przemoczenia i brakow ubranek na zmiane sa ubranka przedszkolne i w takie ubieraja dziecko.
    • franczii Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 12.09.10, 22:17
      16 stopni to wspolczuje. Musialabym spac w rekawiczkach i w szaliku.
      16 stopni to ja mialam kiedy wrocilam po 2tygodniowym urlopie do nieogrzewanego mieszkania a zapomnielismy zaprogramowac termostat. Pod 2 koldrami nie moglam zasnac, chyba ze 2 godziny sie meczylam. Dziekuje bardzo.
      • stypkaa Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 14:10
        > 16 stopni to wspolczuje. Musialabym spac w rekawiczkach i w szaliku.

        Nie musisz współczuć big_grin Nie wiem czy doczytałaś, ale oni TAK LUBIĄ.

        A tak z ciekawości, teraz kiedy jest na dworze ok. 16 stopni też chodzisz już w rękawiczkach i szaliku?
        Jeśli tak, no to jak Ci współczuję wink
        • franczii Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 14.09.10, 13:44
          > A tak z ciekawości, teraz kiedy jest na dworze ok. 16 stopni też chodzisz już w
          > rękawiczkach i szaliku?

          Nie chodze w rekawiczkach bo jak mam nadzieje sama zauwazylas na dworze sie chodzi i generalnie jest sie w ruchu a w nocy w lozku sie lezy zas do mieszkania dostaje sie wilgotne nocne powietrze
          Zreszta to hartowanie zwykle wyglada w ten sposob, ze 16 stopni owszem ale spia pod 3 koldrami, w dresach zapietych pod sama szyje, skarpetach i nie wiem czym tam jeszcze. Aha, i jeszcze sobie termoforem lozko podgrzewajabig_grin
          Miedzy przegrzewaniem i wyziebianiem mieszkania jest jeszcze cos w srodku.
          • franczii Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 14.09.10, 13:46
            A jeszcze dodam, w hali fabrycznej gdzie ludzie sa poubierani w waciaki i pracuja fizycznie 16 stopni to minimalna temperatura

    • kanna Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 12.09.10, 22:43
      Niepotrzebnie sie nakręcasz. Ubierzesz go do przedszkola w krótkie spodenki, koszulke i przykażesz paniom, żeby nie ubierały więcej - i już.
    • silje78 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 09:06
      wszystko zależy od przedszkola. u nas od początku września, maluchy nie był tylko raz na dworze. padał deszcz. w sali są pootwierane lufciki, w zasadzie cały dzień. co do ubioru to tak naprawdę ty decydujesz jak będzie ubrane dziecko. ja córkę ubieram zgodnie z panującą temperaturą, a jak jest jej zimno lub gorąco to się przebiera. ma w szafce kamizelkę i koszulkę z krótkim rękawem. jak na razie jeden raz chciała założyć krótki rękaw. co do wyjścia na dwór to mała ma w szafce ubrania na wyjście. dziś jednak schowałam jej kurteczkę (lekka wiatrówka), ponieważ w piątek na dworze była w nią ubrana, pomimo, że było ciepło i bluza by wystarczyła. dziś jest dość ciepło, więc tym bardziej kurtka będzie zbędna.
      co do spacerów to na zebtraniu dostaliśmy informację, że jest zarządzenie, ze dzieci muszą spędzać 1/5 czasu na dworze. nie dotyczy to tylko ekstremalnych warunków. była też prośba do rodziców żeby ubierać dzieci adekwatnie do pogody. czyli jeśli jest mokro i pochmurnie to odpuścić sandałki bo wtedy takie dziecko nie może wyjść jak jest np. mokro, albo dawać drugie buty na zmianę. ja zostawiłam córce kalosze.
      • zuzuua Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 11:14
        zimny wychów i 21 stopni w mieszkaniu hahaha!
        u nas w domu w okresie grzewczym jest 19! jak temp jest powyżej 20,5 stopnia to mi jest duszno. fakt, że w tym sezonie włączyliśmy już ogrzewanie - w chłodne i deszczowe dni było 16 stopni, ponieważ siedzę teraz sporo w domu, nie wytrzymałam i włączyliśmy na trochę piec.
        przegrzewanie dzieci w PL to niestety standard. a potem zdziwienie - dlaczego chorują...
        u mnie w przedszkolu jest UPALNIE. w poprzednią zimę dziecię ubierałam w cienkie rajstopy, T-shirt z rękawkiem i sukienkę. a w szatni zostawiam spodnie, bluzę, kurtkę. panie w przedszkolu dość rozsądnie ubierają dzieci na dwór. i proszą żeby dzieci miały ubranie na "cebulkę". i otwierają lub rozszczelniają okna. dzieci nie wychodzą na dwór wtedy gdy pada. w okresie wiosenno-letnim dzieci i wczesnym jesiennym wychodzą nawet dwa razy dziennie przed obiadem i po podwieczorku.
        jeśli boisz się, że dziecko będzie się przegrzewać w przedszkolu to ubieraj odpowiednio. krótki rękawek, cienkie rajtuzy czy leginsy. a w szatni zostaw ciuchy na cebulkę do doubrania się. a co do spacerów - zawsze można zaprowadzić i odprowadzić dziecko na piechotę. też spacer.
        pozdrawiam
    • tijgertje Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 11:50
      Cale szczescie moj mlody nie musial chodzic do polskiego przedszkola.
      Temperatura w mieszkaniu to kwestia przyzwyczajenia. Jak mieszkalam w Polsce, to na noc sie bardziej grzalo, temperatury 23-25 stopni to byla norma (mimo ciaglego zrzedzenia rodzicow na koszty). Jak wyjechalam do Holandii, to najpierw musialam swoje odcierpiec. Jak rodzina zadzwonila, czy czegos mi nie potrzeba, to odparalam: tak, cieplej pizamy! Dosc szybko jednak docenilam spanie w zimnej sypialni. Mieszkam w 2-poziomowym domu, na parterze, gdzie przesiadujemy w ciagu dnia mamy 18-20 stopni, na pietrze poza lazienka wszystkie kaloryfery sa pozakrecane. W zimie odkrecamy tylko przy mrozach, minimalnie, okna pozostaja uchylone albo rozszczelnione. W sypialni temperatura 15-16 stopni to norma. spie pod cieplejsza koldra i czesto w grubych skarpetach i spi mi sie super, jak temperatura jest za wysoka, mecze sie, zamiast spac, jest mi duszno (mam astme) i chodze potem jak wypranauncertain Temperature regulujemy ubraniami, nie grzejnikami. Mlody od malego tak samo chowany jest lekko ubierany a i tak np przy kuzynie majacym na sobie ze 3 warstwy wiecej (z polarem wlacznie) potrafi sie spocic, jak bardziej pobrykaja, choc cala rodzina rece zalamuje, ze dzieck wyziebie i bedzie chorowac. O dziwo to wlasnie my nie chorujemysmile Mimo wielu zaprzeczen na forum jesdnak przecietne dziecko na ulicy w Polsce jest koszmarnie przegrzewane. Nie dziwne, ze zmarzlak sie robi, jak zawsze ma na sobie tyle warstw, zdrowiej jest chlodniej, nawet przy przezebieniach czy chorobach duuuzo latwiej sie oddycha chlodnym powietrzem, trzeba sie tylko nieco przyzwyczaic. 10 lat temu termostat pod prysznicem ustawialam na 38-39 stopni, i maz wrzeszczal, ze go chce poparzyc, teraz 34-35 jest idealnie, nawet w zimiesmile
      • dora1211 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 13:33
        Ok, to teraz mnie oświećcie, bo próbuję właśnie to sobie wyobrazić, przychodzi pora wyjścia na spacer, zima na dworze ok. -10 stopni w przedszkolu ponad 20 jak nie więcej, dzieci w grupie ok. 20 i dzieci zaczynają się ubierać: kombinezony, bądź kurtki, ocieplane spodnie, czapy szaliki, oczywiście Panie pomagają i tak :pierwsza piątka stoi i czeka ubrana za nimi następna piątka np i tak dalej. Przecież zanim wszystkie dzieciaki się ubiorą to te dzieci stoją już pewnie mokre jak szczury. I takie mokre wychodzą na zewnątrz??? Przecież to jakaś masakra.
        • carmita80 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 13:47
          Masakra to jest nieodpowiednia ilosc opiekunow w stosunku do ilosci dzieci w przedszkolach. Gdyby bylo wiecej osob to mozna by ubrac wszystkie dzieci w krotszym czasie, lub ubrac czesc i od razu wyjsc z nimi, a potem reszte itp.
          • dora1211 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 13:56
            Lepiej więc chyba wybrać mniejsze zło, bo z dzieckiem zawsze można iść po przedszkolu na spacer, a w tym przedszkolu to niech siedzą na tyłkach.Bo te ich spacery to więcej zła niż pożytku.
            • ila79 Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 21:30
              Kolejna mamusia bojąca się przedszkolnych spacerów. U młodego w przedszkolu jak już dojdzie do tego, ,że wychodzą zima to jest pełna mobilizacja. Ubierają wszyscy łącznie z kucharkami. Jest ok 15-20 dzieci do ubrania i robi to 4-5 pań (dwie z grupy, dwie pomocnice, jak trzeba to pani z kuchni). Żadna tragedia, tylko trzeba sie postarać. Weź również pod uwagę, że starsze dzieci raczej potrafią się ubrać, więc czemu 5-latki nie wychodzą? Problemem jest tak naprawdę, że panie mają :cienkie rajstopy, spódniczki mini i zamszowe kozaczki na obcasie. Lubię te panie, ale uważam, że co do stroju przedszkolanki też powinny być jakies odgórne zarządzenia, czy coś...no już nie wiem, szlak mnie trafia.
    • stypkaa Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 13.09.10, 14:19
      Tak, my stosujemy zimny wychów, lub jak kto woli hartujemy dzieci. Ale u nas w dzień w zimie jest ok. 19 stopni (21 to dla mnie za ciepło), w nocy 1-2 stopnie mniej. Cieplej mam tylko w łazience, bo lubię jak do kąpieli jest ciepło.
      Na szczęście w naszym przedszkolu Panie mają zdrowe podejście i sale są wietrzone, nawet w zimie. Pewnie niektórych rodziców to przyprawia o zawał wink, mi się podoba smile
      Na dwór wychodzą zawsze, poza dniami kiedy bardzo pada i jest mróz pow. 10 stopni. Wychodzenie na dwór jest nawet zapisane w jakimś rozporządzeniu, bo nam Pani Dyrektor na zebraniu o tym mówiła. Więc marudni rodzice nie mają co marudzić, bo takie jest rozporządzenie i już big_grin Na szczęście. Bo jak pomyślę że przez jesień i zimę mieliby nie wychodzić, to mam ciarki na skórze. Brrr....
      A tak w ogóle to dużo śmiechu miałam przy czytaniu odpowiedzi na Twojego posta. Zwłaszcza tych co to Ci współczują, że masz tak zimno w domu big_grin
      Pozdrawiam

      • ewuchaklucha Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 16.09.10, 20:33
        daj namiary na przedszkole, zapiszę tam swoje dzieckowink
    • kartoffeln_salat Re: zimny wychów a żłobek/przedszkole 14.09.10, 10:47
      eee, a ja myslałam, że zimny wychów to znaczy, że rodzice dziecka nie rozpieszczją to znaczy dosłownie - żadnego przytulania i zabaw tylko taka asceza big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka