Dodaj do ulubionych

Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ?

24.05.11, 21:16
Wczoraj usuneliśmy kleszcza u synka. był u niego ok. 14h, na razie żadnych reakcji nie ma.
na jutro ma planowe szczepienie 13-14 mies, świnka odra różyczka.
zapytam sie lekarza przed szczepieniem, ale może któraś z was wie, czy takie niedawne ukąszczenie przez kleszcza może być przeciwskazaniem?
bo teoretycznie jakiekolwiek objawy po kleszczu mogą się pojawić w różnym czasie, więc chyba to nie ma znaczenia?
Obserwuj wątek
    • ona_bez_ogona Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 24.05.11, 21:24
      Osobiście bym sobie darowała szczepienie na jakieś 2,3 tygodnie minimum.Pewnie nic nie będzie sie dziać ale dla Twojego spokoju wstrzymałabym się ze szczepieniem.
      • aretahebanowska Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 24.05.11, 21:36
        Też bym się wstrzymała. Trzeba małego obserwować czy czegoś nie złapał, bo te odkleszczowe choróbska to jednak potrafią być wredne.
        • zonajana Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 24.05.11, 22:48
          Do 24h kleszcz nie szkodzi, wyciagniety pozniej szkodzi w 50%, czyli co drugi.
          Nie panikuj, powiedz lekarzowi, na przyszlosc kup sprej na kleszcze.
          • aretahebanowska Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 24.05.11, 23:00
            Ciekawa teoria. Szkoda, że nieprawdziwa niestety. Kleszcz u mojego syna musiał być przyczepiony znacznie krócej niż 24h. Prawdopodobnie bardzo krótko. Nawet nie widzieliśmy. Rumień wystąpił na klatce piersiowej, a więc w miejscu bardzo dobrze dostępnym i widocznym - zwłaszcza latem. Borelioza była - jak złoto. Nie chodzi mi o straszenie, ale nie można opowiadać takich bzdur.
            • merci77 Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 00:13
              tego kleszcza to trzeba bylo zapakowac i do zbadania dac czy nie nosi w sobie boreliozy,rumien moze byc i go nie byc,synek znajomych zachorowal wlasnie,odkryli borelioze przez przypadek,a rumienia nie mial nigdy,ciagle zle sie czul lapaly go niby przeziebienia,mial goraczke powracajaca,borelioza nie jest latwa w leczeniu,przez kilka tygodni dostaje sie antybiotyk,potem robi sie kolejne badania,wynik moze byc ujemny a jednak przetrwalniki moga pozostac w organizmie nadal,po 4 mc synek znajomych znowu bierze antybiotyki.Musi miec diete bo wiadomo organizm sie wyjaławia.Ja tez nie strasze,moze ten kleszcz nie przeniosl nic ale warto by takiego zbadac.Badanie ok 200 zl kosztuje.
              Pewien prezenter z tv opowiadal kiedys,ze mial kleszcza 30 min i jednak zostal zarazony borelioza.
              • analist73 Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 07:43
                Zapakować, a wiesz gdzie robią badania kleszcza?
                Nam po złapaniu kleszcza kazano obserwować czy nie pojawi się rumień (nie ważne że kleszcz wbił się maksymalnie przed godziną), a 6-8 tygodniach zrobić test z krwi. Podobno boreliozę dobrze leczyć zanim pojawią się objawy. U córki wystarczyły 3 tygodnie antybiotyku, po pół roku ma dobre wyniki badań.
                Ale w każdym razie nie szczepiłabym teraz dziecka.
                • aksa00 Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 08:59
                  Dzięki za podpowiedzi.
                  do szczepienia mam jeszcze kilka godzin, ale pewnie go nie będzie.
                  co do kleszcza, to go nie wyrzuciłam.
                  nam powiedziano aby za min. 3 tyg zrobić badanie krwi i po postu obserwować, bo za bardzo to nic innego nie da się zrobić.
                  najgorsze, że mały nie był w żadnym lesie, tylko po prostu na placu zabaw są wysokie krzewy i to wystarczy. mam nadzieję, że bedzie dobrze. pozdrawiam.
                  • merci77 Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 10:18
                    z tego co kojarze to w sanepidzie robia takie badania.Wlozyc w koperte go,czy przykleic do jakiejs tasmy. Same badania krwi moga nie wykryc boreliozy,synek znajomych mial pobierany plyn z kregoslupa nawet,przez borelioze dostal paralizu lewej czesci ciala,niedowlad, lezal 6 tyg w szpitalu na antybiotykach,lekarze uwazali ze juz jest wyleczony bo niby juz nie ma bakteri,a ona caly czas byla.Zachorowal w pazdzierniku ub roku,a teraz znowu bierze antybiotyki,bo koreakcje wyszly pozytywne,trafil do bardzo dobrego lekarza jakim jest doktor Beata Kowalska-Werbowy,leczy w Krakowie
                    jak chcecie sie dowiedziec wiecej na temat boreliozy to tu link do wywiadu z lekarką.
                    Jest jednym z nielicznych lekarzy ktorzy znaja sie na chorobie i leczy dzieci.Konsultacje przeprowadza na skype rowniez.
                    a tu cytat z wywiadu o badaniach "

                    Wynik negatywny nie wyklucza diagnozy, może on wynikać z wcześniejszego zastosowania antybiotyków, niewydolności układu odpornościowego, czy bardzo burzliwego zakażenia z burzliwą produkcją przeciwciał. Powstają wtedy tzw. kompleksy immunologiczne, a w wynikach badań serologicznych może wyjść dzięki temu wynik negatywny. Test Elisa jest wiarygodny zaledwie w 30% przypadków, test Western Blot w 70% przypadków a około 30% osób z boreliozą jest seronegatywna. Tak więc negatywny wynik badań nie powinien wykluczać diagnozy."
                    • merci77 Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 10:21
                      zapomnialam wlepic linkasmile

                      www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=5985
                • aurita Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 13:22
                  > Zapakować, a wiesz gdzie robią badania kleszcza?

                  w PZH w Wwie
    • momo72 Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 14:58
      my mielismy taka sama sytuacje. kleszcz zlapany w krzakach na placu zabaw, dwa dni pozniej planowane szczepienie, ktore odwolalismy. Maly dostal serie antybiotyku na 5 dni (nastepnego dnia po ugryzieniu). To wszystko stalo sie w ostatnia sobote, teraz konczymy antybiotyk.
    • mamaorzeszka Re: Pilne-kleszcz a planowe szczep MMR ? 25.05.11, 21:28
      Ja miałam taką sytuacją. Na forum jest gdzieś mój wpis dotyczący tego czy szczepić dziecko jak właśnie ukąsił go kleszcz, a jest termin. Ja schizowałąm na maksa, ale ponieważ tam gdzie przebywa moje dziecko jest masę kleszczy to bezsensowne wydało mi się podawać mu antybiotyk, bo może coś złapało. Myśle, że na tym jednym kleszczu się nie skończy. I co za każdym razem mam mu fundować serię....Nie było zaczerwienienia, zaszczepiłam, co będzie to będzie. Obserwowałam małego....co poradzić, że tyle tych stworów wszędzie łazi.
      • merci77 mamaorzeszk 26.05.11, 22:25
        Ty chyba nie masz pojecia jaką chorobą jest borelioza,zeby plec takie slowa "co bedzie to bedzie".Dorosly z reguly czlowiek moze sie jej nigdy nie pozbyc,dziecko owszem podobno mozna wyleczyc calkowicie po organizm dziecka to mlody organizm,ale po wielu miesiacach terapii antybiotykowej,a co za tym idzie wiele miesiecy nielekkiego zycia ze wzgledu na rygorystyczna diete podczas terapii.
        Szczescie,byc moze ze Twojemu dziecku nic nie bylo.
        • aksa00 Re: 26.05.11, 22:40
          u nas jednak szczepienia nie było, ale to dlatego, że to ten rodzaj szczepienia świnka odra, różyczka- żywe wirusy. mamy odczekać miesiąc.
          ale o braniu antybiotyków "na zapas" powiedziano, że to bez sensu, bo faktycznie nie kazdy kleszcz zaraża, poza tym anybiotyki to nie witaminy i swoje skutki tez mają.
          wiec trzeba obserwować. ja małego teraz lepiej oglądam i wiecej pryskam jakimis odstraszaczami.
        • analist73 Re: mamaorzeszk 27.05.11, 08:28
          Mi lekarka powiedziała, że ważne jest aby zacząć leczenie zanim pojawią się inne objawy niż rumień. 3 tygodnie kuracji, potem badania, po pół roku, nie ma bakterii.
          • aretahebanowska Re: mamaorzeszk 27.05.11, 08:55
            Dobrze jak rumień się pojawi, bo może być zakażenie bez objawów skórnych. I wtedy problem. U mojego dziecka był, tylko że my nie widzieliśmy kleszcza i na początku nie załapaliśmy skąd się wziął. Dopiero jak wyszedł następny, już w innym miejscu to skumaliśmy o co chodzi. Kuracja antybiotykiem trwała 8 tygodni. W dodatku młody wywinął nam numer i trzeba było antybiotyk zmieniać, bo na pierwszy okazał się być uczulony. Na razie spokój, nic się nie dzieje. Teraz, gdybym miała kleszcza w rękach, to na pewno bym go przebadała, a antybiotyk jednak dała profilaktycznie. Borelioza to świństwo, zwłaszcza, że u dzieci często daje objawy neurologiczne, a rumień nie zawsze być musi.
        • dorek3 Re: mamaorzeszk 27.05.11, 09:25
          A jeżeli dziecko będzie łapać kleszcza co miesiąc to co, też antybiotyk za każdym razem? W ten sposób to szybciej dzieciaka wykończy się antybiotykami niż potencjalną borelioza.
          Moi łapią w sezonie przynajmniej 2-3 razy.

          Dość szubko można robić badania metodą PCR, tyle że wyniki mogą wyjść fałszywie dodatnie jeśli ktoś już kiedyś miał kontakt z krętkami. No i to drogie badanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka