krukdp
08.03.12, 06:35
Witam. Mamy 4 kochane córki w lipcu urodzi nam się wymarzony syn. Mieszkamy na stancji (rudera pokój i kuchnia bez łazienki spruchniałe podłogi dziurawy dach) palimy w dwóch starych piecach. Ze względu na warunki musimy się przenieść na drugą stancję. W naszej gminie brak mieszkań socjalnych a jak już są to w opłakanym stanie. Mąż pracuje dorywczo w tartaku ja jestem na urlopie wychowawczym Po opłaceniu rachunków ledwo starcza na mleko i pieluchy dla maluchów. Potrzebujemy przeważnie odzieży dla nas i dla dzieci, stary dywan bo maluchy bawią się na podłodze stare firanki zasłonki lub kołdra jakieś łóżko bo starsze dziewczynki muszą spać razem (jeśli uda nam się druga stancja). Gdy ktoś wyrzusa stary sprzęt mąż zbiera i prubuje naprawić dzięki temy mamy pralkę automat i odkurzacz. Nie dajemy się biedzie ale ona jest silniejsza. Najbardziej dzieci mi szkoda bo nie mogę dać im tego czego pragną.