Dodaj do ulubionych

kulkowa zaraza

31.05.11, 21:07
już nie wiem czy moje dziecko ma wyjątkowo słabą odporność czy też te wszystkie place zabaw z "kulkami" to istne wylęgarnie zarazków. Prawie każda "kąpiel" skończyła się jakimś wirusem tzn. w naszym wypadku już dwukrotnie kilkudniową gorączką. Tak myślę, że to od tego bo innych przyczyn znaleźć nie mogę. Czy ktoś w ogóle dba o czystość takich miejsc, czy są kontrole, czy można pytać właścicieli o dezynfekcję? W żłobku też jest basen z kulkami ale czyszczony co 2 tyg więc tam zaraza nie sięga...
Obserwuj wątek
    • kruszynka09 Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 21:31
      to po co tam chodzisz???
      • antyg-ona79 Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 21:39
        no comment... nie o to pytałam...
        • antyg-ona79 Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 21:40
          antyg-ona79 napisała:

          > no comment... nie o to pytałam...

          tzn. nie potrzebne mi takie pytania...
          • antyg-ona79 Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 21:41
            antyg-ona79 napisała:

            > antyg-ona79 napisała:
            >
            > > no comment... nie o to pytałam...
            >
            > tzn. nie potrzebne mi takie pytania...
            >
            niepotrzebne...wink
    • slonko1335 Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 21:52
      a ja myślę, że główne źródło tej zarazy to ten żłobek z czyszczonymi kulkami....
    • aleksandra1357 Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 21:59
      Wirusy wirusami, gorzej, że w tych kulkach czają się podobno lamblie, owsiki, bakterie kałowe, cysty glisty ludzkiej, tęgoryjka, czy jak mu tam, tasiemce i inne stwory. Tak samo w basenowym jacuzzi. Ratunku!
      • batutka Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 22:36
        wiadomo: dużo dzieci, to i zarazków mnóstwo
        najlepsze lekarstwo to tam nie chodzić smile
        nie sądzę,żeby można było wymusić na właścicielach czyszczenie tych kulek, sprawdzić też nie ma jak
    • kinmalek Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 22:34
      To fakt że place zabaw z kulkami często tak naprawdę nie powinny być dopuszczone do użytku dla dzieci,kiedyś czytałam artykuł na ten temat,robili jakieś badania i w tych kulkach wyszło sporo syfu.
    • jul-kaa Re: kulkowa zaraza 31.05.11, 23:56
      Byłam jak dotąd w takim przybytku raz, dziecko (roczne) szalało ze szczęścia. Najgorszy był dla mnie smród moczu wyczuwalny dopiero gdy się schyliłam i miałam głowę na wysokości głowy dziecka.
    • budzik11 Re: kulkowa zaraza 01.06.11, 10:32
      antyg-ona79 napisała:

      > te wszystkie
      > place zabaw z "kulkami" to istne wylęgarnie zarazków.

      No raczej. Myślisz, że ktoś te kulki myje, odkaża? Pani przeleci wykładzinę odkurzaczem i tyle. A co dzieci nasmarkają, naplują, nakaszlą, nasikają (na pewno niejednemu się zdarzyło - oby tylko siki!) na kulki - to zostaje.
      • lupa_87 Re: kulkowa zaraza 01.06.11, 12:39
        Wszystkie fikolandy to siedlisko zarazków niestety. Bynajmnije nie chodzi tylko o kulki - duże skupisko dzieci - dużo zarazków. Synek zawsze odchorowuje, choć czasem i tak idziemy w zimie, żeby się wyszalał. Swoją drogą przedszkola, to też istne siedliska zarazy wink
    • matka_karmiaca A inne zabawki? 01.06.11, 10:58
      A w czym kulki są gorsze od huśtawek, piaskownic, karuzel, zjeżdżalni itp.? Mam zamknąć dziecię z sterylnym namiocie i nie wypuszczać do 18?
      • q_fla Re: A inne zabawki? 01.06.11, 13:27
        Dokładnie.
        Poza tym dużo gorsze są wszelkie konserwanty, sztuczne witaminy i syropy, którymi matki namietnie karmią swoje dzieci, no i sterylnie utrzymane mieszkania.

        Moja córka od czasu do czasu szaleje na kulkach, tarza się w niezabezpieczonych piaskownicach, grzebie rękami w ziemi na działce i choruje jeden, góra raz w roku.
        Ostatni antybiotyk brała chyba cztery lata temu.
        • eliszka25 Re: A inne zabawki? 01.06.11, 13:36
          dokladnie. WSZEDZIE, gdzie przewija sie duzo dzieci jest pelno zarazkow i innych pasozytow. sa w przedszkolu, szkole, na kazdym placu zabaw. nie trzeba isc do basenu z kulkami. moj 4,5-latek co tydzien na czas naszych zakupow idzie do "przedszkola-przechowalni" w centrum handlowym, czesto co tydzien gdzie indziej, bo robimy zakupy w roznych miejscach. przewija sie tam dziennie mnostwo dzieci i z pewnoscia zabawki nie sa odkazane co pol godziny, ale mimo to maly jeszcze nigdy nie zachorowal po wizycie w takim przybytku. ogolnie malo choruje i zaliczyl dopiero dwa antybiotyki w swoim zyciu. mysle, ze to nie kwestia "zarazkow w kolkach", tylko po prostu "cecha osobnicza".
          • donkaczka Re: A inne zabawki? 02.06.11, 21:39
            a ja kulek nie lubie
            sa zawsze brudne az niemilo patrzec i moje mega zdrowe dzieci mi jakies sztuki po zabawie w kulkach wyczynialy - jakas goraczka, jakas kupa itp
            4 razy zaobserwowalam taka zbieznosc i kulki omijamy, ufam tylko w okolicznych dwoch miejscach, bo widac ze czyste i malo uczeszczane
      • mikams75 Re: A inne zabawki? 01.06.11, 15:34
        w tym sa gorsze, ze zjezdzalnie regularnie myje deszc, mroz przynajmniej raz do roku przymrozi zyjatka, a slonce tez wypala co nie co.
        Jest tez duza szansa, ze jak dzieciak nakicha, to spadnie na trawe a nie w kulki.
      • halapta Re: A inne zabawki? 01.06.11, 16:36
        Baseny kulkowe i tym podobne są świetnym środowiskiem dla wszelkich bakterii, wirusów, pasożytów: ciemno, ciepło, często wilgotno.
        Na placu zabaw na dworze jednak trudniej przetrwać tym żyjątkom.
        Nie od dziś wiadomo, ze te wszystkie sale zabaw to siedlisko gronkowców, pasożytów, zarazków etc.
        • q_fla Re: A inne zabawki? 01.06.11, 18:18
          Rozumiem, że w przedszkolach codziennie dezynfekuje się wszystkie zabawki i sprzęty, pierze dywan, a pani woźna pełni bez przerwy dyżur w toalecie i po każdym dziecku dezynfekuje muszlę i sedes. Zwłaszcza w maluchach, którym nierzadko zdarza się nie trafić do muszli, tudzież wymiotować przy pierwszych objawach rota, albo o zgrozo kichać....
          • halapta Re: A inne zabawki? 01.06.11, 23:40
            W przedszkolu są jedne i te same dzieci, chore są niedopuszczane do przedszkola, regularne sprzątanie: odkurzanie, mycie etc. Nadzór nauczyciela, który widzi zasikanie, zarzyganie zabawki i może takową wynieść do umycia.

            W salach zabaw duża rotacja dzieci, duża ilość przypadkowych dzieci, przyrządy znajdujące się tam są bardziej narażone na zainfekowanie (sikanie, plucie, kichanie, kaszlenie) niż zwykłe zabawki jakie spotykamy w przedszkolach.
            • q_fla Re: A inne zabawki? 02.06.11, 09:06
              > W przedszkolu są jedne i te same dzieci, chore są niedopuszczane do przedszkola
              > , regularne sprzątanie: odkurzanie, mycie etc.

              Tak, masz rację.
              Nauczyciele i pracownicy pomocniczy potrafią jeszcze przewidywać, zwłaszcza w kwestii wirusów, które potrafia atakować na długo przed wystąpieniem pierwszych objawów.

              Nadzór nauczyciela, który widzi
              > zasikanie, zarzyganie zabawki i może takową wynieść do umycia.

              No tak, nauczyciel przecież nie ma nic innego do roboty jak biegać za każdym dzieckiem i sprawdzać sedesy.

              W przedszkolu mojej córki jest 200 dzieci, po 13 grupy są często łączone.
              Rzeczywiście bardzo mała rotacja....

              Reasumując: pomijając dzieci z obniżoną odpornością, złym wchłanianiem i alergiczne - organizm prawidłowo odżywiany i jednocześnie hartowany jest silny i potrafi zwalczać wrogów.
              • q_fla Re: A inne zabawki? 02.06.11, 09:52
                Ze środków komunikacji miejskiej też nie korzystasz?
                Tam dopiero jest rotacja ludzi.
                • halapta Re: A inne zabawki? 02.06.11, 21:29
                  q_fla napisała:

                  > Ze środków komunikacji miejskiej też nie korzystasz?
                  > Tam dopiero jest rotacja ludzi.

                  W autobusie moja droga przebywam góra kilkadziesiąt minut, siedzę grzeczniutko na pupci lub stojąc trzymam się jedną ręką poręczy (którą potem przy pierwszej lepszej okazji myję), wdycham to powietrze wydychane przez innych i tyle mojego kontaktu z autobusowymi zarazkami.
              • halapta Re: A inne zabawki? 02.06.11, 21:32
                q_fla napisała: W przedszkolu mojej córki jest 200 dzieci, po 13 grupy są często łączone.
                > Rzeczywiście bardzo mała rotacja....

                No więc właśnie sama widzisz.
          • batutka Re: A inne zabawki? 03.06.11, 10:58
            sama byłam świadkiem jak małe dziecko (chyba w trakcie odpieluchowywania, więc w majtkach) nie wytrzymało się zesikało w te kulki - mama dziecko zabrała, założyła drugie majtki, a inne dzieci dalej się w tych kulkach bawiły
            ale faktycznie - myślę,że z piaskownicą jest podobnie: nie da się uniknąć zarazków, bakterii..
            jednak my kulek unikamy - jak już wybrać mniejsze zło, to chociaż niech to będą zarazki na świeżym powietrzu wink
    • leneczkaz Re: kulkowa zaraza 01.06.11, 16:04
      Mój nigdy nie chorował od 'kulek'. A w przedszkolu państwowym większy syf.
      • zjawa1 Re: 02.06.11, 21:41
        leneczkaz napisała:

        > Mój nigdy nie chorował od 'kulek'. A w przedszkolu państwowym większy syf.

        A co w klubach malucha maja jakies ,,magiczne filtry" na syfy, ktore automatycznie zwalczaja je?
        nie przesadzaj. Mam kumpele, ktora pracuje w jednym z najdrozszych prywatnych przedszkoli w naszym woj. I jakos dzieci choruja dokladnie na to samo i z ta sama czestotliwoscia co w panstwowych prtrzedszkolachsmile
        Jak poslesz dziecko ,,na pelen etat" do przedszkola, to zobaczysz roznicesmile
        • leneczkaz Nie ma porównania 03.06.11, 15:59
          I piszę tu o poważnych placówkach a nie 'Kubach malucha' których teraz jak psów i rolnik może założyć u siebie w chlewie.
          Różnica prosta. U syna do p-kola chodzi 7-10 dzieci na całą placówkę. Do 2 p-koli obok ok 100-150 dzieci. Widzisz różnicę?
          Do p-kola którego syn idzie od września chodzą 2 grupy po 20 dzieci ale 2 raz w roku jest całkowita dezynfekcja- tydz. dzieci nie chodzą i jest odkażanie wszystkiego. Właściciel jest lekarzem i ojcem i dba o swój wizerunek.
          • zjawa1 Re: Nie ma porównania 03.06.11, 23:02
            W naszym przedszkolu jest dokladnie 49 dzieci! Przedszkole panstwowe.
            A jaka roznice mam zauwazyc? W ilosci dzieci? Wiadomo, ze im wiecej, tym wieksze prawdopodobienstwo wystapienia konkretnego syfa. Jesli o to Ci chodzi to wyrazaj sie jasniej.
            I nie sugeruj, ze ,, w panstowywch przedszkolach jest wiekszy syyf niz w fiklandach".
            Hehe dzieci w tym waszym przedszkolu tez odkazaja, za kazdym razem jak przyprowadzi je rodzic?
            Bo wiesz, wiekszosc to wirusowki bezobjawowo wystepujace, kiedy najwiecej zarazajasmile
            Co daje dezynfekcja 2 razy do roku w przedszkolu? Skoro najczesciej dziecko zasyfia sie od innnego, chorego dziecka?
            Wiesz, kontak bezposrednismile Droga kropelkowa tzw.smile
            Dezynfekcja dobra, owszem na pasozyty byc mozesmile Ale co stanie sie jesli miedzy jedna, a druga dezynfekcja jakies dziecko przylezie do placowki z tasiemcem czy tegoryjcem, obllize jakas zabawke po czym twoj synek zrtobi to samosmile))
            Sorry, ale smiesza mnie te kwestiesmile
            Wiesz w naszym przedszkou codziennie myja plynem dezynfekujacym podlogi, co 3 dni wyparzaja w rzatku szczoteczki dzieci do mycia zebow.... Nie totalna utopia... Powodzenia od wrzesniasmile
    • donkaczka Re: kulkowa zaraza 02.06.11, 21:37
      ja kulki tez omijam
      syfu sie tam gromadzi od metra, moje dzieciaki tez magicznie po kulkach zawsze zaliczaly jakies dziwne goraczki czy biegunki
      i omijamy

      od hustawek i karuzel i wszelkiego innego rozrywkowego talatajstwa nic im nie jest
      • zjawa1 Re: kulkowa zaraza 02.06.11, 21:45
        Moj byl pierwszy raz na ,,kulkach" z wycieeczka przedszkolna. Sama nie zdecydowalabym sie na takie zabawy. Jednak doszlam do wniosku, ze skoro cale przedszkole jedzie do Rura parku, to malego tez puszcze. W sumie przynajmniej jak sie zasyfi, to bedzie mial z tego wczesniej przyjemnosc. A jesli ma coz zalapac, to i tak zalapalby nastepnego dnia od dzieciakow w przedszkolu, ktore tam byly... Na razie spokoj... odpukac wszystkie dzieciaki przedszkolne zdrowe.
        • ancymon123 Re: kulkowa zaraza 03.06.11, 15:37
          Każde skupisko dzieciaków to potencjalne zagrożenie infekcjami. Kulki wiadomo, że dezynfekowane nie są, ale powinny być co jakiś czas wyjmowane, a dno czyszczone z tego co tam dzieciaki pogupią: okruchy, skórki banana, części garderoby itp. U nas czyszczą, bo skarpetki syna się znalazły smile Młody bezpośrednio po kulkowym szalenstwie nie choruje, odkąd chodzi do przedszkola łapie wiruski tam.
    • czajek76 Re: kulkowa zaraza 03.06.11, 16:16
      Z mojego doswiadczenia wynika, ze sa dwa miejsca w ktorych dzieciaki lapia wirusy najczesciej: wlasnie rzeczone kulki oraz biblioteka publiczna (tzn czytelnia w tejze).
      smile
      • zjawa1 Re: kulkowa zaraza 03.06.11, 23:04
        Czy Wy zdajecie sobie sprawe z tego ile bakterii i wirusow czaji sie na banknotach, monetach, czy wozkach w marketach?
        kiedys robiono takie badania-szok!
    • karro80 Re: kulkowa zaraza 05.06.11, 03:01
      e, nie moją kulki nie ruszają, zresztą póki co nic jej nie rusza ale do przedszkola nie chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka