Dodaj do ulubionych

wk..wiajaca baba na basenie...

06.06.11, 09:11
no kuzwa..nie czaje jak mozna byc taka kretynka..

bylem z mlodym na basenie, mlody lubi skakac z brzegu, wiec robi PLUSK i woda pryska w rozne strny. No doslownie 1.5 metra od nas ulokowala sie baba przy przegu (w wodzie) i zaczela mi zwarcac uwage, ze jej przeszkadza, ze maly skacze i ja chlapie.. No to po jakiego druta przylazla w to meijsce... a co ciekawsze caly brzeg byl wolny..jakies 15 m. al eona sobei dokladnei ten rog upatrzyla.... a..i przypylnela juz po nas..czyli widziala, ze dziecko skacze. A... oczywiscie caly czas fukala i stekala..ale tylka nie ruszyla...
Obserwuj wątek
    • donkaczka Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 09:23
      trzeba jej bylo powiedziec, ze w lesie woda nie chlapie, na basenie to raczej pewne, ze sie czlowiek zmoczy
      masz chyba szczescie do dziwnych ludzi
    • mw144 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 09:38
      Bo ona przyszła na basen sobie pofukaćtongue_out Mnie by raczej rozśmieszyła niż wkurzyła taka uwagasmile
    • matylda07_2007 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 10:03
      Zazdroszczę Ci problemów.
    • mikams75 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 10:19
      ale co ona robila w tej wodzie? Po prostu siedziala? Myslalam, ze na basen sie przychodzi poplywac, poskakac, poruszac a nie siedziec jak w wannie.
      • pelagia_pela Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 10:23
        Mogliscie sie przesunac skoro bylo tyle miejsca. Nie chcialoby mi sie tracic nerwow na babsztyla.
        • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 11:02
          pelagia_pela napisała:

          > Mogliscie sie przesunac skoro bylo tyle miejsca.

          nie moglismy, bo to bylo jedyne miejsce gdzie na brzegu nie ma barierki,
          • pelagia_pela Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 11:22
            Durna baba w takim razie. Powiedzialabym jej zeby sobie ruszyla zadek w inne rejony gdzie jej nikt nie bedzie chlapac.
          • ma_dre Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 17:56
            ja bym nie fukala, bo nie byloby na co... u nas skakanie do basenu jest zabronione, bardzo slusznie zreszta, dozwolone tylko ze stanowisk do tego przeznaczonych
      • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 11:01
        mikams75 napisała:

        > ale co ona robila w tej wodzie? Po prostu siedziala?

        tak. siedziala sobie..to raczej terma..a nei basen do plywania jakos takiego...
        • mikams75 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 12:22
          no to jak terma, to pewnie z masazami wodnymi - jakbym sobie upatrzyla miejsce, gdzie by mi moj tylek masowalo to tez by mi przeszkadzal skaczacy obok dzieciak.
          • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 15:21
            nie..bez masazy..zwykla woda..30 stopni... milo i przyjemnie to fakt smile

            zadne nadzwyczajne meijsce to nie bylo..ani masazy, ani strumieni wodnych w tym rogu nie masmile)


            > no to jak terma, to pewnie z masazami wodnymi - jakbym sobie upatrzyla miejsce,
            > gdzie by mi moj tylek masowalo to tez by mi przeszkadzal skaczacy obok dziecia
            > k.
    • ciociacesia nie rozumiem problemu 06.06.11, 10:43
      bylo 15 metrow wolnych, nie mogliscie sie przesunac?
      • camel_3d Re: nie rozumiem problemu 06.06.11, 11:03

        > bylo 15 metrow wolnych, nie mogliscie sie przesunac?

        nie, bo wokol basenu jest barierka... a to jedyny rog gdzei nei ma i dzeicko moglo sobie z brzegu poskakac...
        wszedzie indziej jest barierka wogol basenu...
        wiesz...gdyby poprsila..ale ona z tekstami" no mlody czlwieku, chyba starczy tego skakania..."---
        • atrapcia Re: nie rozumiem problemu 06.06.11, 23:25
          To naucz go odpowiadać "No stara babo, może starczy tego prześladowania?" smile
    • anettchen2306 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 10:46
      "...mlody lubi skakac z brzegu ..." na wiekszosci plywalnii (jak nie na wszystkich, w jakich bywalam i bywam) obowiazuje ABSOLUTNY zakaz skakania do wody z brzegu basenu (odpowiednie oznaczenia w postaci szyldow i plytek na brzegu basenu), do tego sluza roznej wielkosci trampoliny smile
      Baba moze i wredna, moze nie rozumie "potrzeb" dziecka w tym wieku.
      A moze tylko chciala spokojnie posiedziec? Ona tez ma CHYBA do tego prawo?
      Skoro bylo tyle miejsca, skakanie z brzegu na tej plywalni nie jest zabronione, to moze by wyrto bylo pojsc na kompromis i samemu sie nieco przesunac?
      Za "skakanie z brzegu" w wiekszosci przypadkow "odgwizdano" by was przez personel plywalni. I nie ma to zwiazku z nieuprzejmoscia, niewyrozumialoscia "potrzeb" tylko ze zwyklym bezpieczenstwem dzieci naszych i cudzych.
      • ylunia78 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 10:54
        dokładnie tak pomyślałam.A jeżeli już mozna było samemu przesunąć się te kilka metrów dalej.No i takie problemy chciała bym miećbig_grin
      • solaris31 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 10:56
        dokładnie. skakanie jest zabronione na basenach. to po pierwsze.

        a po drugie - tak jak Twoje dziecko chciało chlapać i skakać, tak ta kobieta miała prawo do tego, żeby nikt nie chlapał po niej. proste.

        mnie wkurza, jak ktoś chlapie celowo na basenie, albo jak sobie stoję na brzegu plaży z dzięcmi, a tu jakiś idiota leci do morza i chlapie na wszystkich dookoła. to jest brak elementarnej kultury w zachowaniu i tyle. nie jesteśmy sami ani na basenie, ani na plaży, ani gdziekolwiek indziej.
        • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 15:24
          ta kobiet amiala prawo ..gdybym ja przyszedl po niej..ale to ona przylazla w ten rog widzac, ze dziecko skacze... wiec chyba racji nie ma..
          • solaris31 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 21:47
            no widzisz, ja mam trochę inne pojęcie - bo nawet jak przyszła po was, to miała prawo do niechlapania. basen to jest miejsce dla wszystkich i po prostu w kazdym jego miejscu obowiązują jakieś normy wink
            • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 08:40
              > no widzisz, ja mam trochę inne pojęcie - bo nawet jak przyszła po was, to miał
              > a prawo do niechlapania. basen to jest miejsce dla wszystkich i po prostu w ka
              > zdym jego miejscu obowiązują jakieś normy wink

              LOL smile) ubawilem si epo pachy.-..
        • mgla_jedwabna Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 01:11
          ak jak Twoje dziecko chciało chlapać i skakać, tak ta kobieta miała prawo do tego, żeby nikt nie chlapał po niej. proste.

          Ale te prawa nie są równorzędne, co wynika z charakteru miejsca. I na basenie większe prawa mają osoby chcące sobie pochlapać od tych, którym się to nie podoba. Podobnie, jak na placu zabaw większe prawa mają ci, którzy chcą sobie pobiegać z krzykiem od tych, którzy chcą w spokoju czytać książkę.

          Poza tym normalny człowiek, który z jakichś powodów chce uniknąć chlapania na basenie, nie pakuje się w kąt z chlapiącym dzieckiem. Co innego, gdyby to dziecko wpakowało się tam, gdzie on tkwił wcześniej - ale i wtedy należałoby poprosić o przeniesienie się w uprzejmy sposób. W końcu dzieciom należy dawać dobry przykład.
          • solaris31 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 11:16
            >W końcu dzieciom należy dawać dobry przykład.

            no i właśnie o to chodzi wink niezależnie od tego, kto w sporze rację ma.
            • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 11:34

              > no i właśnie o to chodzi wink niezależnie od tego, kto w sporze rację ma.

              nie..dzeicko ma sie nauczyc bronic swoich racji..a nie skakac jak ktos sobie zazyczy..
    • camel_3d errata 06.06.11, 11:06
      a. wokol basenu jest barierka. A to jedyne miejsc gdzei dzeici moga sobie skakiwac do wody. NIe ma zakatu.
      b. baba widziala, ze dziecko skacze, wiec nie musiala w to miesca sie pchac.
      c. nie uwazam, ze musze sie przesuwac bo jaksi babszytl nagle sobei to miejsce upatrzyl... no sory. Moze gdyby poprosila..ale ni fukala i walila jakimis tekstami, ze jej si enie podoba.
      • pradziadka Re: errata 06.06.11, 12:41
        wszystko mozna zalatwic na spokojnie i kulturalnie jesli juz...niektorzy robia ze wszystkiego problem.ech...

        -jesli widze,ze ktos na przystanku pali to nie staje kolo niego i fukam,nie siadam do przedzialu dla palacych itd itp
      • solaris31 Re: errata 06.06.11, 13:23
        baba miała prawo dukać i walić tekstami. i niczego złego nie powiedziała, bo z tego , co sama napisałaś, powiedziała- młody człowieku , dość skakania.

        a teraz odwróć sytuację i zastanów się, czy byłabyś równie tolernacyjna... nie sądze, bo tak trochę egoistycznie piszesz i wyłącznie z własnej perspektywy. a jednak zyjesz wśród ludzi, nie jestes sama ani na świecie, ani na basenie, i nie popisałaś się jednak taką normalną ludzką zyczliwością i kulturą w zachowaniu. nieważni są inni, ważne, że moje dziecko chce skakać...

        no i wiesz.. te teksty, baba, wredna, babsztyl - tez sporo jednak mówią o Twojej kulturze...
        • dobraprognozapogodynalato Re: errata 06.06.11, 13:29
          no ale przeciez ta kobieta przyszla pozniej,w miejsce gdzie skakalo sobie do wody dziecko.to o co miala pretensje???chyba widziala,ze ze chlapie,skoro bylo miejsce gdzie indziej,nikt jej nie kazal siadac wlasnie tam.
          • solaris31 Re: errata 06.06.11, 23:23
            o ile się doczytałam, to pretencsi nie miała. chciała, żeby dziecko chlapać przestało, i powiedziała to owszem - dość w dziwnej formie, no ale kazdy mówi jak chce wink

            ja nie piszę czy ktoś jej kazał siadać tam czy nie - wciąz piszę, że miała prawo usiąść tam, gdzie chciała. a normy zachowania obowiązują wszędzie - piszę zresztą o tym niżej.

            tata i dziecko mieli pecha, że kobieta usiadła obok, ale powinni przestać chlapać i skakać. bo tak nakazuje kultura. czasem niestety tak to jest.

            • futro.1 Re: errata 06.06.11, 23:51
              a to kultura też nakazuje zwracania się do nieznajomych dzieci "młody człowieku dość chlapania"? a co to ona babcią jest tego dziecka żeby mówić mu co ma robić i w jakich ilościach a czego nie robić? basen jest miejscem publicznym, każdy może tam robić na co ma ochotę z zachowaniem regulaminu i norm obyczajowych i moralnych, jeśli komuś się nie podoba, że moje dziecko chlapie to jest jego problem i wcale nie musi przebywać obok chlapiącego. gdyby dzieciak chlapiąc uderzył tą kobitę to zmieniłoby postać rzeczy ale tak - bez przesady. ja widze to tak - starej (?), (grubej?) głupiej babie przeszkodziło, że dziecko chlapie wodą więc, jak to mają w zwyczaju głupie baby - stwierdziła, że z racji wieku to jej należy ustąpić. gdyby camel był kobietą to zapewne zaczęłaby słodko ćwierkać do dziecka i mamusi a że jest facetem to zafuczała. ot co.
              • bye.bye.kitty o kurczę 09.06.11, 10:52
                a jakby zwróciła się do dorosłego to napisałabyś

                > a to kultura też nakazuje zwracania się do nieznajomych ludzi "młody człowieku
                > dość chlapania"? a co to ona żoną/szefem jest tego faceta żeby mówić mu co ma robi
                > ć i w jakich ilościach a czego nie robić?

                przecież to normalne, ze ludzie jakoś się komunikują, z nami, naszymi dziećmi, naszymi rodzicami i nie zawsze chcą nam powiedzieć, ze jest ładna pogoda tylko np, żeby zabrać walizę z przejścia czy przestać chlapać. Nie ma co się spinać, trzeba rozmawiać i dziecko też tego uczyć - nie natychmiastowego wykonywania poleceń tylko rozważania czy są logiczne lub dopytania się. Nie mówię że ten mały miałby spytać "czy to bardzo pani przeszkadza? umówmy się, ze skaczemy jeszcze 3 razy" /albo "przykro, że przeszkadza, ale tu wolno"/ ale tatuś już mógłsmile

                I dziecię widziałoby, ze da się rozmawiaćsmile a wściekać się parę godzin po fakcie na forumsmile
        • camel_3d solaris31 06.06.11, 13:53
          no prosze cie...
          gdybym widzial, ze dziecko skacze do wody, a nie chcialbym byc ochlapany to bym nie decydowal sie na siadanie kolo skaczacego do wody dzeicka..to chyba logiczne prawda?
          • solaris31 Re: solaris31 06.06.11, 21:51
            wszystko pięknie, problem tylko w tym, że jak Ci zresztą napisałam wyżej - jestes w miejscu publicznym i masz obowiązek się w pewien sposób dostosować do pewnych norm. to wszystko. w miejcach publicznych nie ma miejsca na zachowanie pt "róbta co chceta". to wszystko.
            • jedna.walizka Re: solaris31 06.06.11, 22:02
              no wlasnie to samo tyczy sie tej kobiety,bo to ona wybierala miejsce kolo wskakujacego do wody chlopca wiec jakim prawem robila mu uwagi?mogla sie przeniesc dalej jak jej przeszkadzalo.dla mnie to logiczne ze nie siadam tam,gdzie mi cos przeszkadza jak mam wybor
              • solaris31 Re: solaris31 06.06.11, 22:32
                prawem takim , że w miejscu publicznym każdy ma prawo usiąść tam, gdzie chce wink
                • futro.1 Re: solaris31 06.06.11, 23:13
                  chlapać też może. a jeśli komuś przeszkadza to niech idzie tam gdzie nie chlapią
                  • solaris31 Re: solaris31 06.06.11, 23:18
                    tiaaaaaaa....... najpierw nie uczymy dzieci kultury zachowania od małego, a potem się zastanawiamy , skąd to czy inne zjawisko u młodziezy...

                    kluczem do całej sprawy jest jedno słowo - kultura.

                    ja bym nie pozwoliła dziecku na chlapanie w pobliżu innych ludzi. nawet, jeśli byłabym pierwsza. bo to jest niekulturalne i koniec.
                    • camel_3d Re: solaris31 06.06.11, 23:45
                      nie osmieszaj sie juz... bo mam wrazenie, ze szukasz jakis durnowatych argumentow chyba tylko dla zasady..
                      • solaris31 Re: solaris31 07.06.11, 11:18
                        ja się ośmieszam? big_grin to ciekawe bardzo wink Ty za to czytac nie umiesz wink

                        napisałam wyraźnie - JA bym zrobiła to czy tamto, chciałeś oceny na forum - to ją dostałeś wink Tobie ani niczego nie każę, ani nie potępiam. moge miec inne zdanie, czy niekoniecznie? moge mieć inne poglądy w kwestii kultury zachowania czy tez nie mogę ?
            • camel_3d Re: solaris31 - puchu marny.-.. 06.06.11, 23:41
              solaris31 napisała:

              > wszystko pięknie, problem tylko w tym, że jak Ci zresztą napisałam wyżej - jest
              > es w miejscu publicznym i masz obowiązek się w pewien sposób dostosować do pewn
              > ych norm.

              no prosze nie rob z siebie osoby nie myslacej. A teraz pomysl..ale logicznie dobrze?

              Idzeisz na basen tak? wiesz, to takie miejsce..woda, ludzie..dzieci.. ok? kumasz?
              Widzis ze dzieci bawia sie w wodzie.. czaisz? chlapia..wiesz.-.-plusk plusk robia...
              To idziesz, siadasz klolo nich..i zaczynasz narzekac, ze ci przeszkadza woda??

              czy ty sie z pomidorem na IQ zamienilas?????????
              • solaris31 Re: solaris31 - puchu marny.-.. 07.06.11, 11:22
                obrażasz mnie kolego, to juz trochę za wiele. uncertain

                od innych ludzi oczekuję, że będą się potrafili zachowywac przyzwoicie i nie przeszkadzać. a jeśli coś się nieprzewidzianego stanie, przeprosić.

                i od razu mówię - pisze ogólnie, nie odnosząc się bezpośrednio do sytuacji.

                tak, taka jestem durna, ustępuję miejsca na hustawce, jak moje dzieci się długo huśtają, a inne czekają w kolejce, nie pozwalam krzyczeć, jak idzie mama/tata ze śpiącym dzieckiem w wózku, upominam, że sypać piaskiem nie wolno i przepraszam, jeśli się to stanie przypadkiem. i tak dalej, i tak dalej. i takiej normy zachowań oczekuję od innych. ale widocznie jestem ze średniowiecza, a kulturę zachowania jasna cholera wzięla razem z nowymi czasami.
                • camel_3d Re: solaris31 - puchu marny.-.. 07.06.11, 15:47
                  a co zrobisz, jak bedziesz z cieckiemw praku, przyjdzie kobitka, usiadzie na tej samej lawce co ty, mimo ze wiele wolnych, i powie, ze jej twoje dziecko przeszkadza?

                  rozumiem, ze wstaniesz i pojdzeisz. czy moze zastanowisz sie..czemu wlasnie usiadla na tej lawce skoro inne wolne?
                  • solaris31 Re: solaris31 - puchu marny.-.. 09.06.11, 10:24
                    nie wiem, wiele zależy od sytuacji. całkiem możliwe, że bym sobie poszła. a wiesz czemu? bo na głupote ludzką lekarstwa nikt jeszcze nie wymyślił. z głupim nie ma co gadać, głupiemu nie wytłumaczysz - więc po co szarpać sobie nerwy i w ogóle rozmawiać?

                    z drugiej strony, jak bym miała gorszy dzień, to pewnie bym popyskowała tongue_out zapewne ze skutkiem żadnym, ale to już inna sprawa.

                    ja z głupimi ludźmi nie dyskutuję po prostu i tyle. szkoda słów, zdrowia, nerwów i tak dalej.
        • camel_3d Re: errata 06.06.11, 23:44
          solaris31 napisała:

          > baba miała prawo dukać i walić tekstami. i niczego złego nie powiedziała, bo z
          > tego , co sama napisałaś, powiedziała- młody człowieku , dość skakania.

          baba nie ma praw ami mowic co moge robic na basenie,a czego nie..o ile nie jest to zabronione regulaminem..a akurat chlapanie nie jest zabronione..

          >
          > a teraz odwróć sytuację i zastanów się, czy byłabyś równie tolernacyjna... nie
          > sądze, bo tak trochę egoistycznie piszesz i wyłącznie z własnej perspektywy.
          > a jednak zyjesz wśród ludzi, nie jestes sama ani na świecie, ani na basenie, i
          > nie popisałaś się jednak taką normalną ludzką zyczliwością i kulturą w zachowa
          > niu. nieważni są inni, ważne, że moje dziecko chce skakać...

          a teraz sytuacja... nie usiadlbym kolo dzieci ktore chlapia woda, bo normalny, myslacy czlowiec wie, ze bedzie ochlapany...prawda? wie cusiadlbym gdzeis indziej..

          Ty juz si enie osmieszaj, bo twoja argumentacja tu jest na prawda na poziomie..no nie wiem..chyba tej kobiety w basenie...
          • solaris31 Re: errata 07.06.11, 11:30
            nic z tych rzeczy. bo punkt widzenia zalezy zwyczajnie - od punktu siedzenia wink i to wszystko w temacie wink
    • 3-mamuska Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 15:01
      camel_3d napisał:

      > no kuzwa..nie czaje jak mozna byc taka kretynka..
      >
      > bylem z mlodym na basenie, mlody lubi skakac z brzegu, wiec robi PLUSK i woda p
      > ryska w rozne strny. No doslownie 1.5 metra od nas ulokowala sie baba przy prze
      > gu (w wodzie) i zaczela mi zwarcac uwage, ze jej przeszkadza, ze maly skacze i
      > ja chlapie.. No to po jakiego druta przylazla w to meijsce... a co ciekawsze ca
      > ly brzeg byl wolny..jakies 15 m. al eona sobei dokladnei ten rog upatrzyla....
      > a..i przypylnela juz po nas..czyli widziala, ze dziecko skacze. A... oczywiscie
      > caly czas fukala i stekala..ale tylka nie ruszyla...

      A Ty IDEALNY i toje IDEALNE dziecko nie mogliscie sie przesunac kilka metrow.To ze kobieta jest na basenie nie oznacza ze liby byc chlapana.
      No ale ty masz zawsze racje.
      • mysiamarysia Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 15:04
        oj widac,ze nie przeczytalas calego watku,oj widac... smile
      • camel_3d a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 06.06.11, 15:22
        bo jak tak to mamuska by wykoncypowala, ze ona przyszla, jak mu juz tam bylismy..wiec widziala, ze dziecko skacze do wody.

        • 3-mamuska Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 06.06.11, 18:59
          amel_3d napisał:

          > bo jak tak to mamuska by wykoncypowala, ze ona przyszla, jak mu juz tam bylismy
          > ..wiec widziala, ze dziecko skacze do wody.
          Wiem cztlalam,ale to nie znaczy ze ona chce byc chlapana.A ty musisz ja wyzywac,wszak ty jestes nieomylny i wszyscy maja sie ciebie sluchac,bo jako jedyny masz 100% racji.
          • zziajana Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 06.06.11, 19:50
            3-mamuska napisała:

            > amel_3d napisał:
            >
            > > bo jak tak to mamuska by wykoncypowala, ze ona przyszla, jak mu juz tam b
            > ylismy
            > > ..wiec widziala, ze dziecko skacze do wody.
            > Wiem cztlalam,ale to nie znaczy ze ona chce byc chlapana.A ty musisz ja wyzywac
            > ,wszak ty jestes nieomylny i wszyscy maja sie ciebie sluchac,bo jako jedyny mas
            > z 100% racji.


            to akurat jest brak argumentow wink
          • mamakaana Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 06.06.11, 23:04
            Jezeli nie chciala byc ochlapana, nie musiala tam siadac. Ja tez nie lubie byl ochlapywana, ale idac na basen, zdaje sobie sprawe, ze innego wyjscia nie mamsmile. Przeciez nie bede upominala wszystkie dzieciaki wkolo. Po to jest basen, zeby sie dzieci sie wyzyly, a nie grzecznie siedzialy sobie w kacie.
            • solaris31 Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 06.06.11, 23:32
              czyli co? tolerujesz chlapanie, sypanie piaskiem na plaży, kopanie piłką sąsiada z parawanu obok bez słowa przepraszam? wink i tak dalej, i tak dalej?

              powtarzam raz jeszcze - rodzice powinni uczyć dzieci dobrego zachowania, inaczej będziemy mieli pokolenie totalnych chamów, którym się będzie wydawało, że nie ma żadnych zasad, żadnych norm.

              mnie wkurzają chlapacze bardzo, a już szczególnie, jak się nawet nie obejrzą, jakby sami byli. chodzę na basen często, nieraz ktoś mi zapłynąl drogę, albo tak intensywnie się przerzucał że wkoło wszystko i wszyscy ochlapani. są chamy, które podpływają tak blisko, że nic, tylko w łeb palnąć, bo miejsca wokoło sporo. to jest niestosowne i niekulturalne, nie jesteśmy na tym basenie sami.

              ja nie przeszkadzam nikomu i chciałabym , żeby nikt nie przeszkadzał mnie. i swoich dzieci też pilnuję, żeby nie przeszkadzały , a bynajmniej w kącie nie siedzą grzecznie. po prostu - czekają, kiedy mozna się powściekać, bo nie ma nikogo zbyt blisko.
              • camel_3d Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 06.06.11, 23:36
                czyli to, ze jezeli widzisz, ze ktos skacze do wody w jakims miejscu to chyba normalne, ze nie siadasz metr od tego miejsca prawda? jezeli widzisz, ze dzieci na plazy graja w pilke to nie polozysz sobie koca metra od tych dzieci...chyba ze masz cos nie tak z glowa...
                • solaris31 Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 07.06.11, 11:28
                  > czyli to, ze jezeli widzisz, ze ktos skacze do wody w jakims miejscu to chyba
                  > normalne, ze nie siadasz metr od tego miejsca prawda? jezeli widzisz, ze dzieci
                  > na plazy graja w pilke to nie polozysz sobie koca metra od tych dzieci...chyba
                  > ze masz cos nie tak z glowa...

                  znowu mnie obrażasz uncertain

                  problem w tym, że nie zawsze mam wybór. bo będąc na takiej plaży, rozkładając się z dala od ludzi za chwilę mam ich obok siebie - niekoniecznie kulturalnych confused

                  w ub roku rozłożyła sie koło nas ekipa z pieskiem, skądinąd bardzo sympatycznym, który co chwilę wbiegał na nasze koce / parawan był/. ani szanowna właścicielka nie pofatygowała się, coby pieska zabrać. za to darła ryj na biedne zwierzę, że nie wolno. inna sprawa, że psów na plazy w ogóle być nie powinno, bo jest zakaz, a poza tym, powinien byc uwiązany.

                  to co, na plaży kultura tez nie obowiązuje? róbta co chceta? no nie sa to moje standardy i tyle.
              • futro.1 Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 07.06.11, 00:16
                choć pytanie nie było do mnie skierowane odpowiem - jak ja nie cierpię bab,którym wszystko przeszkadza. nie podoba ci się sypanie piaskiem na plaży? dzikiej sobie poszukaj. chlapanie ci się nie podoba? to popływaj w wannie
              • male_a_cieszy Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 07.06.11, 11:46
                Czyli jak idę z dzieckiem na plażę i wiem, że moje dziecko uwielbia sypać piachem to wybieram miejsce w którym nie będzie to nikomu przeszkadzało. Jeżeli idę na basen i wiem, że moje dziecko wprost uwielbia rozchlapywać wodę to idę tam gdzie nie ma nikogo lub gdzie inne dzieci też chlapią wodą. A jeżeli ktoś przychodzi później i widzi, że tu są dzieci które sypią/chlapią to jeżeli mu taka zabawa przeszkadza to nie rozkłada się obok nas. Gdy córka była mała, to gdy spała w wózku, to nie pchałam się na plac zabaw, bo nie jestem tak nienormalna, żeby wymagać od dzieci żeby były cicho bo moje dziecko śpi.

                Camel napisał wyraźnie kilka razy - basen jest ogrodzony barierką i to miejsce w którym jego dziecko skakało jest jedynym miejscem gdzie może to robić i nie ma zakazu.

                I to, że dziecko bawi się w sposób jak najbardziej normalny względem miejsca w jakim się znajduje to nie znaczy, że jest chamem.
                • solaris31 Re: a 3-mamuskapotrafi czytac ze zrozumieniem?? 07.06.11, 12:01
                  ja tez się nie pchałam na place zabaw z niemowlęciem w wózku wink ale dzisiaj to moje dziewczynki są starsze i bywa, że się głośno bawią. ale jeśli zbilża się jakaś mama ze śpiącym niemowlęciem, uczulam, żeby na chwilę się przyciszyły, żeby dziecka nie obudzić. osiedle jest małe, nie ma gdzie spacerować w spokoju.

                  i nigdzie nie napisałam, że nasz Camel jest chamem.

                  twierdzę tylko, że miast pisac o wqrwiającej babie można było całą sprawę załatwić w cywilizowany sposób wink
          • camel_3d Re: a 3-mamuskapotrafi ty sie juz nie osmieszaj ch 06.06.11, 23:38

            > Wiem cztlalam,ale to nie znaczy ze ona chce byc chlapana.A ty musisz ja wyzywac
            > ,wszak ty jestes nieomylny i wszyscy maja sie ciebie sluchac,bo jako jedyny mas
            > z 100% racji.

            czy ty myslisz logicznie? rozumiem, ze ty z tych co jak widzac dzeicko chlapiace sie w wodzie to siadaja specjalnie metr od tego dzeicka i narzekaja ze sa chlapane tak? kazde inteligentna osoba, ktora nie chce byc chlapana czy sypana piachem nie rozlozy sobie koca czy nie usiacie metra od dzeici pawiacych sie w piachu lub skaczacych do wody... chyba ze ma udar mozgu...
            • 3-mamuska Re: a 3-mamuskapotrafi ty sie juz nie osmieszaj c 06.06.11, 23:55
              camel_3d napisał: czy ty myslisz logicznie? rozumiem, ze ty z tych co jak widzac dzeicko chlapia
              > ce sie w wodzie to siadaja specjalnie metr od tego dzeicka i narzekaja ze sa ch
              > lapane tak? kazde inteligentna osoba, ktora nie chce byc chlapana czy sypana
              > piachem nie rozlozy sobie koca czy nie usiacie metra od dzeici pawiacych sie w
              > piachu lub skaczacych do wody... chyba ze ma udar mozgu...

              Wiesz ,ty tylko umiesz ublizac,ja mysle o sobie i nie obchodzi mnie twoje dziecko ,ja nie lubie byc chalpana i tyle.
              A gdzies juz kiedys pisales ze twoj syn to taki grzeczny ze wszycy chwala ze dobrze wychowany,lepszy od niemieckich dzieci.TYlko pozion twojej wypowiedzi mowi sama za siebie.
              Baba ....cala zeszta, ktora ci nie przyklasnela to nie mysla logicznie i sa "glupie"

              A co do sypanie pisakiem,czyli jesli twoj syn siedzi w piaskownicy to moze sypac inne dzieci po oczach ,a ty jeszcze ich odganisz,bo jak nie chca byc osypani, to nich nie podchodza, az sie twoje dziecko wyszaleje .Piskownica /basen dla twojego synka bo ona ma ochote sypac/chlapac po oczach.
              Ty mysl logicznie.
              • camel_3d Re: a 3-mamuskapotrafi ty sie juz nie osmieszaj c 07.06.11, 08:39
                szkoda gadac..
                skoro nie lubisz byc chlapana to nie chodz na basen i nie zblizaj sie do wody
                nie lubisz byc sypana piachem to nie siadaj tam gdzie dzieci graja...
                to jest myslenie proste jak budowa cepa....
                • 3-mamuska Re: a 3-mamuskapotrafi ty sie juz nie osmieszaj c 07.06.11, 15:45
                  camel_3d napisał: > szkoda gadac..
                  No wlasnie szkoda gadac.
                  > to jest myslenie proste jak budowa cepa...
                  I nie mozesz zrozumiec ,ze komus sie to nie podoba.A to bylo wyjscie z basenu,i babka miala prawo chwile odsapnac po plywaniu zanim wyszla, tylko w tym miejscu nie bylo barierki.Czyli bylo wyjscie ,a twoj syn sobie chlapal w miejscu przeznaczonym do wchodzenia i wychodzenia,z ktorego kazdy ma prawo skorzystac, nie zaleznie od tego kto byl pierwszy, a kto drugi.Teraz rozumiesz?Czy dalej masz udar mozgu...

                  > skoro nie lubisz byc chlapana to nie chodz na basen i nie zblizaj sie do wody
                  > nie lubisz byc sypana piachem to nie siadaj tam gdzie dzieci graja...
                  NIe lubie i mam do tego prawo,basen jest od plywania a nie chlapania,chlapac to moze sobie w wannie.
                  A i mi nie przeszkadza jak ktos chlapnie nie specjalnie przez przypadek,gorzej jak ktos ma w d..e innych i chlapie na wszystko.
                  A mi bardziej chodzi o to ze ,taka wyrocznia z ciebie,ze tylko ty masz prawo ,a inni maja siedziec cicho bo "pan i wladca" tak chce.MAsz gdzies potrzeby innych.
                  A tak sie ciagle chwalisz jaki to super tata jestes i przekazujesz dziecku zasady,ale tylko dla ciebie wygodne,a w tym wypadku kultury za grosz...
                  Do tego obrazasz kazdego kto ma inne zdanie,swietenie to o tobie swiadczy.
                  • camel_3d Re: a 3-mamuskapotrafi ty sie juz nie osmieszaj c 07.06.11, 15:52
                    nie..przy wyjsciu sa schodki....i sa po drugiej strnei basenu..na schodkach nie mozna skakac.. fakt tam tez nie ma barierki..
    • jasia-mama Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 22:48
      O rany, a nie mogłeś jakoś miło do niej zagadać i przekonać, żeby się kawałek przesunęła?
      Ona może teraz opowiada mężowi, że jakiś wnerwiający dzieciak skakał do basenu. A mogło być zupełnie inaczej. Trochę życzliwości i życie staje się przyjemniejsze. Tylko niestety czasem trzeba najpierw trochę wykrzesać z siebie.
    • futro.1 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 22:55
      oj, camel,od tego forum chyba coś ci wyrasta a raczej zanika big_grin głupiego babsztyla nie umiesz pogonić?
      • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 23:48
        > oj, camel,od tego forum chyba coś ci wyrasta a raczej zanika big_grin głupiego babsz
        > tyla nie umiesz pogonić?

        wiesz, ja jestem zlosliwy...taki paskudny charakter mam...niestety...powiedziaem jej, ze jeszeli jej te kropelki wody przeszkadzaja to zeby sie zanurzyla pod wode skoro juz po pachy w niej siedzi... bardzo oburzona byla..ze polacy tacy nie wychowani sasmile))
        • futro.1 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 00:02
          bardzo oburzona byla..ze polacy tacy
          > nie wychowani sasmile))

          to polacy już nie mają złej opinii u niemców? a to sie zdziwiła big_grin
        • ola33333 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 06:01
          no uprzejmy to ten twoj komentarz nie byl, ja bym po prostu powiedziala, ze jest barierka i dziecko tylko tu moze skakac. Jesli jej przeszkadza, to moze by sie jednak przesunela..
          I tyle, bym sie nie wdawala w dyskusje z baba, a moze ona na prawde nie zauwazyla, ze dziecko moze skakac tylko tam gdzie nie ma barierki.
    • aniasa1 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 06.06.11, 23:45
      Mnie do szalu doprowadzaja skaczace dzieciaki ale tylko wtedy jak nie ma gdzie zwiac, jest duzo ludzi, lub rozbawione na maxa nie patrza ze np. male dziecko obok..... Ale w Twoim wypadku to co innego. Prawda jest taka ze zazwyczaj jest absolutny zakaz skakania i to Ty powinienes ugodowo zalatwic. Ona prawdopodobnie chciala byc zlosliwa i miala niestety regulamin po swojej stronie. Trza bylo wytlumaczyc ze to jedyne miejsce na skakanie i zapytac czy moze dupsko ruszyc. W przypadku odmowy wsadzic jej łeb pod wodę i przytrzymac....... hihihih
    • kaskahh Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 08:27
      Rany Julek, Camel, ale nikogo z nas tam nie bylo.
      wiec nie rozumiem... bedziesz jej szukal i potem nawtykal czy o co chodzi?
    • gazeta_mi_placi Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 13:32
      Kolejny cham z bachorem nie szanujący potrzeb innych ludzi bo tylko bachor i jego potrzeba chlapania innych ludzi wodą się liczą...
      • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 15:53
        rozumiem, za jak przyjde na plaze, usiade 1 m od ciebie i powiem, ze mi twoj bachor przeszkadza to zmienisz miejsce??
        • ella_nl Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 19:36
          camel_3d napisał:

          > rozumiem, za jak przyjde na plaze, usiade 1 m od ciebie i powiem, ze mi twoj ba
          > chor przeszkadza to zmienisz miejsce??
          >
          > Ona nie ma dziecismile
          >
    • mikams75 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 19:52
      z zycza wziete nt. nie usadawianie sie obik kogos, kto nam nie odpowiada:
      za czasow studenckich na campingu lepiej bylo nie miec w poblizu rodzin z dziecmi, bo to zawsze byly konfikty - dzieci spaly wieczorem, wiec rodzice sie czepiali, ze halasujemy, od rana dzieciarnia biegala wkolo namiotu a tu sie chcialo odespac imprezke...
      Za kazdym razem jak sie pojawiala rodzinka szukajaca miejca na namiot to zaczynalismy szalec: gitara, ryki, walenie lyzkami w gary - metoda byla bardzo skuteczna, w promieniu ilus metrow miejsce bylo wolne a rodziny z dziecmi lokowaly sie najdalej jak sie dalo.
      Normalni ludzie nie lokuja sie obok czegos, czego nie toleruja.
    • franczii Re: wk..wiajaca baba na basenie... 07.06.11, 23:19
      Rzeczywiscie jakas glupia.
      A skakanie to glowna rozrywka. U nas skakac mozna, wszystkie dzieci skacza i jeszcze rozbieg biora. Tylko w brodziku nie mozna skakac.
      • mariela1987 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 11:16
        mam pytanie: czy wynajęłaś basen dla siebie ? Ja rozumiem trochę tę kobietę- chciała sobie spokojnie posiedzieć na basenie a twoje dziecko chlapało. Miała takie samo prawo tam siedzieć jak i ty. Jeżeli dziecko chciało skakać to powinnaś pomyśleć o innych ludziach na basenie. Nie każdy chce być ochlapywany.
        • zwisienkaminauszachsiedzesobie Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 11:21
          mariela1987 napisała:

          > mam pytanie: czy wynajęłaś basen dla siebie ? Ja rozumiem trochę tę kobietę- ch
          > ciała sobie spokojnie posiedzieć na basenie a twoje dziecko chlapało. Miała tak
          > ie samo prawo tam siedzieć jak i ty. Jeżeli dziecko chciało skakać to powinnaś
          > pomyśleć o innych ludziach na basenie
          . Nie każdy chce być ochlapywany.

          to znaczy Twoim zdaniem co powinien zrobic?

          siedzial z dzieckiem w jedynym miejscu gdzie dzieci moga skakac do wody,przyszla kobieta,usiadla i zaczela fukac. czy Twoim zdaniem tatus z synkiem powinien zwinac manatki i isc w miejsc dalej,gdzie nie moga dzieci skakac bo kobieta musi akurat siedziec tam???
          • zwisienkaminauszachsiedzesobie Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 11:22
            juz wiem,mozna pomyslec o innych ludziach i nie chodzic z dzieckiem na basen, wlasciwie nigdzie nie wychodzic bo w Polsce generalnie dzieci przeszkadzaja wszedzie.
            • mariela1987 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 12:51
              nie wyczytałam nigdzie, ze to było SPECJALNIE WYDZIELONE MIEJSCE DLA DZIECI, gdzie mogły sobie skakać. Fakt, kobieta widząc to mogła tam po prostu nie siadać ale jak dla mnie takie skakanie i rozpryskiwanie na wszystkich dookoła nie jest wyrazem kultury. Nie przeczytałam też nigdzie,że był to basen TYLKO dla dzieci. Nie mam nic przeciwko temu, by dzieci wychodziły z domu ale z obserwacji widzę, że matki traktują swoje pociechy jak pępki świata ktorym się wszytsko nalezy nie patrząc na innych. Ja sama opiekuję się dziećmi i do glowy mi nie przyszlo nawet by dziecko będąc na basenie ze mną skakało do wody
              1. na wszytskich basenach jakie znam jest zakaz skakania
              2. rozchlapuje na wszytskich a inni tez zaplacili by w jakis normalnych warunkach pływać i wypoczywać

              Tak samo jeżeli wchodze do skelpu: nie pcham sie i nie komentuje na glos że ja jestem z dzieckiem i mam pierwszeńtwo tylko grzecznie stoję. Zawsze mnie przepuszczą i pdejrzewam,że jest tak dlatego że nie wydzieram się na pół sklepu. W autobusach tak samo się zachowuje i zawsze mi ustepują. Podobne sytuacje są w piaskownicy, gdzie matki szczegolnie mlodszych dzieci wyganiaja starsze, by te mogły sie bawić. Te starsze dzieci mi nie przeszkadzają a opiekuje się dziećmi w rożnym wieku. Stawiają jakieś parawany by dziecko odgrodzić od innych i żeby dziecko miało miejsce do zabawy. No paranoja big_grin Jedna stwierdziła (matka), że odgradza tak dziecko bo widzi ze wszytskie dzieci w piaskownicy są chore. Zagarnęła pół piaskownicy i zadowolona z siebie.

              Rozumiem,że są sytuację w których trzeba zaznaczyć, ze jest się z dzieckiem ( np. u lekarza ) ale bez przesady...
              • zwisienkaminauszachsiedzesobie Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 13:01
                mariela1987 napisała:

                > nie wyczytałam nigdzie, ze to było SPECJALNIE WYDZIELONE MIEJSCE DLA DZIECI, gd
                > zie mogły sobie skakać

                to juz Twoj problem,bo autor postu wyraznie napisal,ze na tym basenie skakac mozna tylko w jednym wyznaczonym miejscu i ze dalej sa barierki.

                co do podejscia ze dzieci sa pepkiem swiata:dzieci nimi nie sa ale sa dziecmi.uswiadomienie sobie tego i traktowanie wlasnie w ten sposob bardzo ulatwia zycie
              • franczii Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 13:49
                dziecko moze chlapac nawet jesli nie skacze. Do jasnej anielki chyba te dzieci maja prawo od czasu do czasu i w niektorych miejscach wyluzowac i przestac byc tresowane. Basen akurat do takich miejsc zaliczam. I nie porownujmy wody do piasku, bo odrobina wody nikomu wielkiej szkody nie zrobi, zwlaszcza jesli ten ktos juz w wodzie siedzi.
                • mariela1987 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 14:08
                  oczywiscie że dziecko może chlapać na basenie ale rolą matki jest wtedy stworzenie takich warunków, które umożliwią wypoczynek innym bez ochlapywania. Nie każdy sobie tego życzy.
                  • zwisienkaminauszachsiedzesobie Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 14:13
                    mariela1987 napisała:

                    > oczywiscie że dziecko może chlapać na basenie ale rolą matki jest wtedy stworze
                    > nie takich warunków, które umożliwią wypoczynek innym bez ochlapywania
                    . Nie każ
                    > dy sobie tego życzy.

                    big_grin big_grin big_grin

                  • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 15:22
                    > oczywiscie że dziecko może chlapać na basenie ale rolą matki jest wtedy stworze
                    > nie takich warunków, które umożliwią wypoczynek innym bez ochlapywania. Nie każ
                    > dy sobie tego życzy.

                    ide po chusteczke..bo oplulem ze smiechu monitorsmile))))
                    • niebieska.sofa Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 15:29
                      no coo? wybudowac basen bez wody obok smile
                      • mariela1987 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 19:42
                        macie problem, by postawić się na miejscu tej kobiety co dla mnie jest dziwne, bo ciekawe czy gdybym ja była na basenie i chlapała na wasze dziecko to czy tak by was to nie obchodziło. Na pewno byscie zareagowały.
                        • niebieska.sofa Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 20:07
                          gdyby mi to przeszkadzalo to bym nie szla tam,gdzie skacza do wody,to logiczne

                          pozatym...nie mam z tym zadnego problemu,dzieci sa dziecmi,nigdy nie przyszlo mi do glowy zwracac im z tego powodu uwagi
                          • 3-mamuska Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 21:35
                            No ciekawe jesli podczas deszczu lub tuz po deszczu ,dziecko idace po kaluzach w kaloszach i chalpiace/tupiace z calych sil na innych tez byscie pozwolily?
                            To samo jesli ktos jedzie autem i nie zwolni, jesli jest duza kaluza i chalpie ludzi na ulicy to nic,przeciez pada i tak juz sa mokszy wiec im kaluza nie zaszkodzi.
                            Juz wiem gdzie choduje sie takie buraki.
                            • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 21:39
                              smile)))))) LOL smile))

                              • 3-mamuska Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 21:43
                                camel_3d napisał:

                                > smile)))))) LOL smile))
                                >
                                A tobie co tak do smiechu? he
                                smile smile)))))
                            • 3-mamuska Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 21:41
                              3-mamuska napisała: choduje
                              Sorry hoduje.
                              Bo inni ludzie do domu, bo jak wam nie pasuje to nie wychodzcie z domu, bo dzieci chca pochlapac.
                            • dobraprognozapogodynalato Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 22:04
                              3-mamuska napisała:

                              > No ciekawe jesli podczas deszczu lub tuz po deszczu ,dziecko idace po kaluzach
                              > w kaloszach i chalpiace/tupiace z calych sil na innych tez byscie pozwolily?
                              > To samo jesli ktos jedzie autem i nie zwolni, jesli jest duza kaluza i chalpie
                              > ludzi na ulicy to nic,przeciez pada i tak juz sa mokszy wiec im kaluza nie zasz
                              > kodzi.
                              > Juz wiem gdzie choduje sie takie buraki.

                              z kultura to raczej Ty masz problem,za to wyoraznie masz bujna smile
                            • franczii Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 23:24
                              Ale to jest inna sytuacja. Po co szukac wymuszonych analogii? Gdy ide chodnikiem i ochlapie mnie samochod lub dziecko skaczace w kaluzach to moge byc zla bo mnie pobrudzil, zmoczyl itp. Ale kiedy siedze w basenie w kostiumie zmoczy mnie kilka dodatkowych kropel to coz takiego sie dzieje?
                              • agni71 Re: wk..wiajaca baba na basenie... 09.06.11, 08:35
                                Ale kiedy siedze w basenie w kostiumie zmoczy mnie
                                > kilka dodatkowych kropel to coz takiego sie dzieje

                                A wyobraż sobie, że to jednak może przeszkadzać. Ja pływam kiepsko, ale zdarza mi sie byc w wodzie asekurujac dzieci. Nosze soczewki kontaktowe - jak mi je ktos zaleje wodą, to jest to mocno niekomfortowe, mogę je nawet zgubić. Nie przeszkadza mi sam fakt chlapania, przeszkadza mi, jak ktos chlapie nie tylko na uczestników zabawy, ale i na osoby postronne.
                                Owszem, w basenie można poszaleć, mozna skakać tam gdzie jest to dozwolone, ale zawsze trzeba pomysleć o tym, żeby komuś swoim zachowaniem nie zrobic krzywdy.
                                Co do analogii z piaskiem wpiaskownicy - nie, piaskonica nie służy do tego, żeby w niej sypać naokoło piaskiem, szczególnie kiedy w pobliżu przebywają inne osoby. I dziwi mnie panujące na forum przyzwolenie dla takich zachowań. Ja uczę moje dzieci, że mają się tak bawić, żeby nie robic nikomu krzywdy, i przestrzegać pewnych, nawet niepisanych, zasad (nie sypie sie na oślep piaskiem, nie patrząc, czy na kogoś leci; nie wchodzi się po ślizgu zjeżdżalni, jeśli ktos akurat chce zjeżdżać itp.)
                                Ale widzę, że takie podejście nie cieszy sie powodzeniem w dzisiejszych czasach sad
                                • camel_3d Re: wk..wiajaca baba na basenie... 09.06.11, 08:45
                                  pewne niepisana zasada jest, ze jezeli widzisz, ze dziecko sie chlapie w wodzie to po prostu nie idzie sie i nie siada metr od dziecka ... to chyba logiczna zasada prawda?
                                • zwisienkaminauszachsiedzesobie Re: wk..wiajaca baba na basenie... 09.06.11, 08:59
                                  agni71 napisała:

                                  dzieci, że mają się tak bawić, żeby nie robic nikomu krzywdy,
                                  > i przestrzegać pewnych, nawet niepisanych, zasad (nie sypie sie na oślep piask
                                  > iem, nie patrząc, czy na kogoś leci; nie wchodzi się po ślizgu zjeżdżalni, jeś
                                  > li ktos akurat chce zjeżdżać itp.)

                                  to jest bardzo dobre podejscie,ja tez tak ucze dzieci

                                  ale to jest jednak inna sytuacja od tej,ktora opisuje camel
                                • franczii Re: wk..wiajaca baba na basenie... 09.06.11, 10:27
                                  Piaskownica to co innego. Sypanie piaskiem jest niedopuszczalne bo moze zrobic krzywde, podobnie jak wymachiwanie kijkiem i przepychanie na zjezdzalni.
                                  Ale w basenie jesli ktos kogos opluska woda?? Nie przesadzajmy. Co innego jesli pani lezy sobie na lezaku i ktos ja poleje ale plusniecie woda, nie wylanie kubla wody ale plusniecie W BASENIE jaka krzywde moze zrobic?
                                  Wrzucmy troche na luz. Wasze dzieci tez sie przyzwyczaja ze ich nie wolno polac woda i potem o kazda pierdolke beda fukac czy trzeba czy nie. Teraz juz wiem czemu wszyscy tacy nadasani w Polsce. A soczewki ja tez nosze i kapie sie bez okularkow chyba ze plywam i wcale ich tak latwo zgubic sie nie da. Na pewno chlapanie woda nawet po twarzy nie wystarczy. Ja sie chlapie, a nawet dzici mi polewaja glowe woda i jakos nigdy soczewka mi nie wypadla.
                                • franczii Re: wk..wiajaca baba na basenie... 09.06.11, 10:37
                                  A w ogole to szukanie analogii z piaskownica jest do bani.
                                  Ja bym to zdarzenie na basenie porownala do pewnej sytuacji, w ktorej ja mialam okazje uczestniczyc. Rzecz sie miala w teatrze na spektaklu dla dzieci. Obok nas siedziala starsza pani z wnukiem a my z 2 dzieci. W przerwie moj maz wstal i wyszedl z jednym dzieckiem do wc, przeprosil pania, ktora zachwycona nie byla.
                                  Potem drugie dziecko tez chcialo wstac bo byla animacja wiec z nim wyszlam i tez pania przeprosilam to na mnie warknela ze juz przepuszczala mojego meza. Wracam na miejsce pani znow fuka, wraca moj maz fuka, wracala jeszcze jakas osoba pani na to "dom wariatow, nie mozna wytrzymac". To niech nie przychodzi. Tylko zesmy sie z niej posmiali i popukali w glowke.
                        • franczii Re: wk..wiajaca baba na basenie... 08.06.11, 23:21
                          A coz bym niby miala zrobic gdybys chlapala na moje dziecko, ktore juz siedzi w wodzie ?? A to z cukru jest?
    • masafiu Wieloryby 09.06.11, 06:59
      To taki typowy wieloryb, co mnie tez wk...wia na calego.

      Przychodze z dzieckiem na basen dzieciecy, pozniej przychodza wieloryby i sie klada na stopniach tegoz basenu. Basen jest maly a stopnie to niezla frajda dla 1,5 roczniaka. Wchodzic i schodzic przez godzine to zabawa przednia. A chodzic po nizszych stopniach i robic wielkie plusk przy kazdym kroku, to jest zabawa! Wieloryby sie marszcza, przewalaja cielska, ale nie ustapia, choc to jest basen dla dzieci.

      Dzieci nie maja sie gdzie bawic, bo lalunie chca sie opalac i chlodzic jednoczesnie.
      Ja nie zwracam uwagi, ale nie zabraniam synowi chodzic po schodach i pluskac na boki, a jak nie ma przejscia z basenu na brzeg, bo dwa wieloryby lezace na schodach go zawalaja, to przepraszam i czekam az sie taka pani usunie.

      Ale szlag mnie szczela potezny!
      Bo dalej jest basen dla doroslych, a jak wieloryb chce sie schlodzic to moze pojsc pod prysznic a nie dzieciom przeszkadzac.
      • futro.1 Re: Wieloryby 09.06.11, 10:46
        to nie wieloryby, to słonie morskie big_grin
    • bye.bye.kitty Re: wk..wiajaca? u mnie skoki są zabronione 09.06.11, 10:45
      chodzę na trzy baseny w warszawie - na żadnym nie wolno skakać do wody, czy jest barierka czy nie, czy masz lat 15 czy 1,5.

      U was wolno????
      • franczii Re: wk..wiajaca? u mnie skoki są zabronione 09.06.11, 11:00
        U mnie wiekszosc dzieci i nastolatkow skacze wiec chyba wolno.
        Do brodzika nie wolno. I do tej czesci basenu gdzie plywaja na torach.
        • mariela1987 Re: wk..wiajaca? u mnie skoki są zabronione 09.06.11, 11:39
          dziwne zasady na basenie. Pierwsze slyszę zeby dzieci mogły skakać do wody. Samowolkę jakąś urządzasz i masz pretensję, że kobieta ci zwrociła uwagę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka