Dodaj do ulubionych

zabrała go czarownica

09.09.11, 22:15
tak powiedział mój mąż do syna tłumacząc mu nagły brak smoczka , było to widocznie coś tak niesłychanego ,że odniosło natychmiastowy pożądany skutek , mały popłakał kilka minut i temat zakończony
Obserwuj wątek
    • futro.1 Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 22:50
      a odleciała na miotle, mopie czy może na odkurzaczu?
    • rulsanka Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 23:11
      Mnie się nie podoba takie wciskanie dziecku kitu.
    • joshima Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 23:11
      Gdyby zrobił to mój mąż dostałby w łeb tym co miałabym akurat w ręku. nienawidzę straszenia i okłamywania dzieci.

      >temat zakończony
      Tiaaa. Najwyżej zaczniesz się zastanawiać, czemu się w nocy z wrzaskiem budzi, albo czemu boi się pójść do przedpokoju sam. Idiotyzm.
      • belzio Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 23:34
        moje dziecko jest jednak szczęśliwe nie ma smoka i nie wie co to czarownica to dopiero ciekawe
        • belzio Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 23:35
          i na marginesie takie wciskanie kitu polecił logopeda
          • mimamai Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 23:43
            Logopeda czy nie logopeda, ja tam bym nie uciekała się do wątpliwej pomocy czarownicy.
            • belzio Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 23:55
              rzecz w tym , że mój syn w ogóle nie wie co to czarownica usłyszał to słowo po raz pierwszy w życiu i nie miał argumentów by oponować
              • kaha176 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 01:07
                Od tego momentu nie czytam niżej, co piszą czytelniczki, bo jak to samo co te z gory to nie chce mi sie. Wiem o co Ci chodzi, nasz smoczek "zjadł" pies. Zjadł, nie zjadł, pogryzł, czy wypluł, nie wazne. Syn mial ok 1,5 roku i nie drazyl, bo z kosza pewnie chcialby jeszcze wyjac smile A smoczek lezy do tej pory gdzies w pie...tach smile
                • gupia_rzona Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 11:11
                  a nasz zabrał wróbelek, bo matka zapomniała na noc okno zamknąć smile przyfrunął i sobie wziął
      • minerwamcg Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 09:42
        Bez przesady. Dzieci z natury nie są przewrażliwione - stają się takie dopiero pod wpływem rodziców, którzy wokół tego czy tamtego robią niezdrową atmosferę. Najczęściej nadmiernie pilnując, by o tym czy tamtym się nie dowiedziały - zamiast rzeczowo i spokojnie wyjaśnić, co jest co. Przykład? Rodzice od początku kładą dziecko spać w oświetlonym pokoju, "żeby się nie bało" i dziecko dostaje sygnał, że w ciemności jest coś niehalo, że jej w ogóle można się bać.
        U nas w domu czarownica jest postacią neutralną - może być dobra albo zła, jak każdy człowiek.
        • joshima Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 15:50
          minerwamcg napisała:

          > Bez przesady. Dzieci z natury nie są przewrażliwione - stają się takie dopiero
          > pod wpływem rodziców, którzy wokół tego czy tamtego robią niezdrową atmosferę.
          Właśnie za takie działania uznaję to co zostało opisane w pierwszym poście.

          > U nas w domu czarownica jest postacią neutralną - może być dobra albo zła, jak
          > każdy człowiek.
          Czarownica, która zabiera ukochany smoczek z definicji jest zła. Kto wie co jeszcze może zabrać?
          • a_weasley Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 21:48
            Joshima napisała:

            > Czarownica, która zabiera ukochany smoczek z definicji jest zła.
            > Kto wie co jeszcze może zabrać?

            To po pierwsze. Po wtóre - co to za rodzice, którym czarownica może zabrać co chce?
            A po trzecie - to rozwiązuje problem konkretnego smoczka, ale nie smoczka w ogóle, bo dzieciątko może się domagać nabycia nowego.
      • canuck_eh Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 20:31
        Troche glupie to co piszesz , nie obraz sie.Ale juz sie troche przyzwyczailam ze krytykujesz wszystko i wszystkich bo wiesz wszystko najlepiej.
        Moze i nienajlepiej postapili z ta czarownica, moze powinna byc jakas inna postac, ale skoro u nich w domu jest to postac neutralna i logopeda im podsunal ten pomysl i jak pisza - nie ma jakiejs traumy to o co krzyk.
        U mnie dziala moje niewinne" a skad ja moge wiedziec?" Jak czegos sie chcialam pozbyc bo wychodzilam z zalozenia ze dziecko jest juz za duze to najpierw wciskalam to gdzies w jakims zakamarku w pokoju zeby jeszcze bylo to powiedzmy na oku dziecka zeby nie zniknelo to tak od razu a potem znikalo to z pokoju.Dziecko potrafilo sie zorientowac po miesiacu - robilam niewinna mine ze jezeli nie potrafi upilnowac swoich rzeczy to dlaczego ja mam ich pilnowac.Szukal a po tygodniu zapominal.Dzialalo zawsze.

        Moze nie powinni mowic ze ktos zabral moze powinni powiedziec ze ktos pozyczyl i dziecko w koncu zapomni.Teraz sobie mozemy gdybac
        I moje pytanie .Dlaczego od razu dziecko ma sie budzic z wrzaskiem abo bac sie pojsc do przedpokoju, skoro jakos do porzadku dziennego przeszlo nad zagadnieniem smoczka a raczej jego braku?Tak mi wytlumacz bo ja tego wpisu jakos nie rozumiem.
      • bluemka78 Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 10:23
        > Gdyby zrobił to mój mąż dostałby w łeb tym co miałabym akurat w ręku.

        Taaaa, lepiej przecież uczyć barku szacunku do najbliższych.
        • joshima Re: zabrała go czarownica 19.01.12, 08:23
          Nie żartuj. Wzięłaś to całkiem na serio i dosłownie?
      • maniamore Re: zabrała go czarownica 22.01.12, 08:24
        Zgadzam się z Tobą. Nie wolno straszyć. Moja siostra latami moczyła się w łóżku, bo ktoś jej powiedział coś w tym stylu...
    • mamatin Re: zabrała go czarownica 09.09.11, 23:58
      a to Ty zabralas tego smoka?smile
      • dzoaann Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 00:20
        i tak sie tatus o mamusi wyraziltongue_out

        a serio, to logopeda mial kiepski pomysl, a fakt, ze go posluchaliscie jeszcze gorszy. Jasne teraz maly nie wie co to czarownica... ale jak podrosnie, to pieluchy mu diabel zabierze? a jak bedzie niegrzeczny, to kto jego zabierze?
        straszenie dzieci jest glupie...
        • futro.1 Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 00:28
          chwila, z tego co przeczytałam, to nikt nikogo tutaj nie straszył czarownicami. to wam się kojarzy ze straszeniem. a gdyby powiedział (ojciec dziecka), że smoczka zabrałą sroczka to czy to oznaczałoby, że dziecko będzie się bało srok?
          • joshima Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 15:51
            futro.1 napisała:

            > chwila, z tego co przeczytałam, to nikt nikogo tutaj nie straszył czarownicami.
            > to wam się kojarzy ze straszeniem.
            Tak. Ktokolwiek by nie zabrał ukochanego smoczka nie jest z definicji postacią miłą i przyjazną.
            • gupia_rzona Re: zabrała go czarownica 12.09.11, 16:28
              strasznie lubisz przesadzać
      • leneczkaz Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 04:44
        > a to Ty zabralas tego smoka?smile

        Ja bym się obraziła wink
    • budzik11 Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 09:54
      Bez sensu straszenie dziecka. Teraz może bać się, że mu np. ulubioną przytulankę czy cokolwiek innego ta "czarownica" zabierze. Nie można było po prostu powiedzieć, że smoczek zginął? Albo wspólnie wysłać go do "smoczkowej wróżki" (koperta, znaczek i wyprawa na pocztę) czy coś równie neutralnego/przyjaznego dziecku?
      • kaha176 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 01:42
        Zabrala smoczka, bo to smoczek juz nie byl potrzebny, Przytulanki nie zabierze, bo jest potrzebna. Jak bedzie chcialo to zapyta, czy zabierze cos jeszcze i mama powie, ze nie, bo tego nie wolno i nie pozwoli czarownicy tego wziac...smile
        • budzik11 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 10:34
          kaha176 napisała:

          > Zabrala smoczka, bo to smoczek juz nie byl potrzebny, Przytulanki nie zabierze,
          > bo jest potrzebna.

          Smoczek był dziecku tak samo potrzebny, jak przytulanka czy cokolwiek innego. Inaczej w ogóle nie byłoby sprawy z "odsmoczkowaniem".
          • kaha176 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 21:01
            Ło matko, dyskusja coraz blizej punktu wyjscia. Przeciez Mama i Tata na pewno wczesniej tlumaczyli, ze smoczek nie jest juz potrzebny, bo chyba o to Wam Mamom, ktore nie "klamia dzieci" chodzi. Zeby tlumaczyc a nie klamac, tak? No wiec Mama i Tata na pewno wytlumaczyli zanim uzyli nieznanego slowa, czyli czarownicy. Dali znac, ze smoczek byl bee. Wiec skoro przytulanka nie jest bee to jej nieznane cos nie wezmie...
            • malazabka.de Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 10:32
              ciekawa jestem czy te nieklamiace mamy juz powiedzialy swoim dzieciom kto zostawia prezenty pod choinka, skad sie wzielo rodzenstwo rodzenstwo etc
    • belzio Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 22:26
      no cóż autorki niektórych postów nie zrozumiały istoty rzeczy dla mojego dziecka nie ma różnicy pomiędzy czarownicą a wróżką , równie dobrze mogło by to być UFO dla niego to pojęcia całkowicie abstrakcyjne , niczym go nigdy nie straszyłam i tak na marginesie w ogóle nie wspomina już smoczka, jest bardzo pogodny, zasypia bez problemu także w ciągu dnia
      • joshima Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 22:37
        belzio napisała:

        > no cóż autorki niektórych postów nie zrozumiały istoty rzeczy
        To właściwie ja mogę powiedzieć o Tobie. Nie dotarły do Ciebie proste argumenty pokazujące, że tak się z dziećmi nie postępuje. Trudno, Twoja broszka.
        • belzio Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 22:39
          a jakie to argumenty ?
          • dzoaann Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 22:58
            czarownica, wrozka, ufo czy cokolwiek innego, ktore zabiera smoczka jest zle... i tyle... moze zabrac cos innego... i dziecko wlasnie wtedy zaczyna miec skojarzenia, wartosciuje te czarownice itd. Teraz sie nie boi, ale ten strach moze w nim dojrzewac i wyjsc kiedy indziej, a ty nawet nie bedziesz wiedziala....

            a dziecku, ktore tak latwo dalo sie odsmoczkowac trzeba bylo zabrac smoczek bez zadnego komentarza, ewentualnie powiedziec, ze juz jest duze i tyle...
            skoro w tak prostej sprawie sobie nie radzisz i musisz sie podpierac wyimaginowanymi postaciami, to co bedzie dalej? czym bedziesz straszyc, gdy przyjdzie odpieluchowac lub cokolwiek innego?
            • belzio Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 23:12
              jeszcze raz powtarzam to nie było straszenie a czy sobie radzę nie tobie oceniać
              • joshima Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 23:14
                belzio napisała:

                > jeszcze raz powtarzam to nie było straszenie a czy sobie radzę nie tobie ocenia
                > ć
                A Ty ciągle nie rozumiesz że to jest straszenie.
                • kaha176 Na pewno? 11.09.11, 01:35
                  To jest na pewno dokladnie nic innego tylko wlasnie straszenie? Nie ma w tym "bo Ci ktos zabierze i zobaczysz", "bo jak nie oddasz to..." To jakas informacja. Zabrala, poleciala, nie ma i juz! Rownie dobrze mogla zabrac ciotka klotka. A ze czarownica, bo tak sie Tacie powiedzialo. Gdyby Dziecko wiedzialo juz kto to czarownica, to moze mialoby to cos wspolnego ze straszeniem, ale nie wie, a zanim dowie sie co to czarownica to raczej juz zapomni co sie niby ze smoczkiem stalo. Zapomnialoby pewnie co to smoczek jakby nie to, ze smoczkow pelno w buzkach innych dzieci.
                  Na prawde wszystkie tak sie nad kazdym wyrazeniem zastanawiacie i punktujecie?
                  • joshima Re: Na pewno? 11.09.11, 09:44
                    kaha176 napisała:

                    > To jest na pewno dokladnie nic innego tylko wlasnie straszenie?
                    Dokładnie.

                    > Na prawde wszystkie tak sie nad kazdym wyrazeniem zastanawiacie i punktujecie?
                    Nie mam w zwyczaju straszenia dzieci i manipulowania nimi, więc się nie muszę jakoś szczególnie zastanawiać co mówię. Ostatnio zaś objechałam teściową za tekst: nie rób tak, bo mama będzie krzyczeć, i ona teraz musi się zastanawiać co mówi do dziecka.
                • futro.1 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 21:22
                  nie no, sorry ale straszeniem to to nie jest, co najwyżej wywoływaniem u dziecka niechęci/nienawiści do tego, co zabrało mu jego ukochanego smoczka. straszeniem byłoby, gdyby rodzice mówili co i rusz "zobaczysz, jak nie oddasz smoczka dobrowolnie to przyleci na miotle czarownica i ci go zabierze i tyle". wątpie czy takie dziecko będzie pamiętało co zabrało mu smoczka. wy pamiętacie? bo ja absolutnie nie smile
                  • malazabka.de Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 10:38
                    ja pamietam: moj ojciec zabral mi smoczka i spalil, a na nowego juz nie chcialam, mialam wtedy niecale 3 lata i poza smoczkiem chyba nic juz nie pamietam...

          • canuck_eh Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 20:40
            Hmmm, tak sobie mysle ze grono forumowiczek, dosc spore tutaj, przeczytalo wiele ksiazek psychologicznych jak to sie nie powinno z dziecmi postepowac.I pewnie nie zdaja sobie sprawy z tego ze cala "awantura" z tym nieszczesnym smoczkiem skradzionym przez zla czarownice to tylko po to by dokopac dziecku i teraz dzieciak ma traume.I z pewnoscia nie przygotowalas dziecka na cala ta syt.Pewnego wieczoru siedzialas z mezem i stwierdziliscie ze jutro wieczorem poznecacie sie przed samym spaniem nad synem i mu dowalicie taka bajeczke ze czarownica zabrala mu ukochany smoczek i bedziecie sie napawac jego cierpieniem.To bedzie ubaw po pachy.
            Dziewczyny.Wezcie i poczytajcie sobie swoje wlasne posty bo czasami to sie az smiac chce.Dziewczyna przyszla tutaj napisala troche z usmiechem jak zalatwila sprawe smoczka , bo nie raz nie dwa czyta sie jakie to problematyczne jest dla niektorych matek, a tu poszlo im sprawnie, a wy psy na niej wieszacie ze dziecku jakas traume zaserwowala.A ona wam wyraznie pisze ze dziecko ma sie dobrze jest pogodne, a wy dalej swoje ze ona jest w bledzie.
            To wezcie i zarezerwujcie jej wizyte u psychologa.Obled.
        • belzio Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 22:46
          i drugie pytanie jak ty odsmoczkowałaś dziecko?
          • joshima Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 23:15
            belzio napisała:

            > i drugie pytanie jak ty odsmoczkowałaś dziecko?
            Nijak. Nigdy go nie zaspoczkowywalam. Ssało pierś aż kiedyś samo przestało.
            • belzio Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 23:16
              no to powtarzam jak ty odsmoczkowałaś dziecko/
            • belzio Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 23:18
              no więc bierzesz udział w dyskusji której praktyczny aspekt jest ci całkowicie nieznany
              • joshima Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 23:21
                belzio napisała:

                > no więc bierzesz udział w dyskusji której praktyczny aspekt jest ci całkowicie
                > nieznany
                BZDURY piszesz. Nie ma znaczenia, czy chodzi o smoczek czy o cokolwiek innego. Dzieci się nie straszy. Dzieci się nie okłamuje.
                • belzio Re: zabrała go czarownica 10.09.11, 23:28
                  najprościej jest wymądrzać się w sprawach o których nie ma się zielonego pojęcia
                  • vivianna_82 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 00:00
                    nie lubicie wciskania dziecku kitu i okłamywania...
                    to rozumiem, że o świętym mikołaju przynoszącym prezenty też nie będzie u Was mowy?
                    tak samo fikcyjna postać jak i czarownica.... choć stoi po tej drugiej stronie - coś daje, a nie zabiera wink
                    no ale skoro nie okłamujecie dzieci, to pewnie już trzylatkowi powiecie, że to wielka ściema i rodzice wkładają prezenty pod choinkę???

                    --
                    Marta, mama Julii (15.10.2008)
                    • joshima Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 09:45
                      vivianna_82 napisała:

                      > nie lubicie wciskania dziecku kitu i okłamywania...
                      > to rozumiem, że o świętym mikołaju....
                      Owszem. Nie używam świętego mikołaja do manipulowania dzieckiem. Nie mówię: "bądź grzeczna, bo mikołaj zobaczy i nie przyniesie prezentu". Święty mikołaj to postać historyczna, nie trzeba na jego temat zmyślać.
                      • vivianna_82 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 21:08
                        joshima napisała:


                        > Owszem. Nie używam świętego mikołaja do manipulowania dzieckiem. Nie mówię: "bą
                        > dź grzeczna, bo mikołaj zobaczy i nie przyniesie prezentu". Święty mikołaj to p
                        > ostać historyczna, nie trzeba na jego temat zmyślać.

                        ale ja nie mówię tu o manipulowaniu, żeby robić coś, lub czegoś nie robić, bo....
                        tak samo synek autorki wątku nie dostał manipulującego przekazu, że jak nie będzie grzeczny to czarownica mu zabierze - więc pewnie zabrała bo coś zbroił. Zabrała i tyle... tak jak święty Mikołaj przynosi prezenty i tyle. Nic ponadto.
                        Owszem - święty Mikołaj jest postacią historyczną,jak najbardziej, ale to nie znaczy, że to on teraz zostawia prezenty na parapecie, w bucie czy pod choinką, tak? więc jednak dziecko wierzy w coś czego nie ma.... bo nie św mikołaj a rodzic a dziecko myśli że jest inaczej - ściema.... manipulacja? czy prostu świat dziecka, w którym fikcja miesza się z rzeczywistością i to jest w tym fajne?
                        teraz czarownica zabrała smoczka, ale dzieciak się nie boi bo nie wie co to czarownica, nie wie że to postać o wydźwięku negatywnym, nie wie nic ponadto, że zabrała smoczka.
                        Tak jak ktoś wspomniał - mogła to być ciotka klotka, albo dinozaur, albo dobra wróżka nawet!
                        ale niedługo dziecko zacznie poznawać rózne bajki, jasie i małgosie i inne takie i tam też będą czarownice. I chcąc nie chcąc dziecku te postacie będą się mieszać z rzeczywistością, niezależnie od tego, czy to będzie czarownica z jasia i małgosi, czy zły wilk z trzech małych świnek, czy czerwonego kapturka. Albo listonosz pat...i nic na to nie poradzicie....
                        także sądzę, że naskakiwanie na autorkę za tekst o czarownicy zabierającej smoczka, zarzucanie kłamstw i manipulacji to nic innego jak tylko burza w szklance wody.....
                        • joshima Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 22:36
                          vivianna_82 napisała:

                          > ale ja nie mówię tu o manipulowaniu, żeby robić coś, lub czegoś nie robić, bo..
                          A ja własnie o tym od samego poczatku, więc raczej sie nie dogadamy.
                    • tikitaki3 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 22:45
                      o ja akurat na pewno o Mikołaju opowiadać nie będę smile
                      • kaha176 Re: zabrała go czarownica 12.09.11, 16:21
                        Mikołajki obchodzi sie w przedszkolu - mozesz nie puscic z tego powodu dziecka do przedszkola. Mozesz tez nie puscic tam dziecka z innych powodów, nie unikam tylko odpowiedzi w stylu: nie puszcze dziecka do przedszkla z innego powodu....

                        W szkole tez obchodzi sie mikolajki, wiele dzieciakow w niego przez jakis czas wierzy. Czy Twoje dziecko nie pojdzie do szkoly, czy moze bedzie tym, ktore bedzie uswiadamiac inne dzieci, ktore moze chcialyby jak najdluzej w Mikolaja wierzyc?
                  • joshima Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 00:12
                    Mam dziecko i mam o wychowaniu pewne pojęcie.
                    • canuck_eh Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 20:47
                      Dobrze, ale nie wciskaj tego swojego pojecia o wychowaniu wszytkim bo nie jest ono dla wszystkich wyznacznikiem.I nie jest ona najlepsze i najskuteczniejsze.Dla ciebie moze tak, ale nie dla mnie i nie dla innych.Podziel sie swoja wiedza, ale po raz kolejny NIE MOW I NIE PRZEKONUJ ze jest to jedyne sluszne.
                      • joshima [OT] Psychofanka? 18.01.12, 10:18
                        Chciało Ci się wyciągać moje posty sprzed pół roku, żeby tylko do mnie coś napisać?
                        • canuck_eh Re: [OT] Psychofanka? 19.01.12, 00:19
                          Twoje?Jakies uwielbienie dla wlasnej osoby?O ile sie nie myle to osoba ktora jest autorka watku to nie joshima, a ze przeczytalam wszystkie to co zabronisz mi?A ze wypisujesz idiotyzmy to juz chyba wiele osob sie przekonalo.Idealnie mi pasujesz do kolegi kierownika z tych skeczy Jacka Fedorowicza.
                          Poza tym dla twoje wiadomosci zainteresowal mnie watek ktory pojawil sie ni z tego ni z owego na pierwszej stronie.Ja nie sprawdzam dat kiedy kto co wypisywal, wiec ja bardzo przepraszam ze z takim opoznieniem odpowiadam na twoj wpis.No strasznie mi przykro.
                          • joshima Re: [OT] Psychofanka? 19.01.12, 00:56
                            canuck_eh napisała:

                            >Ja nie sprawdzam dat kiedy kto co wypisywal
                            > , wiec ja bardzo przepraszam ze z takim opoznieniem odpowiadam na twoj wpis.No
                            > strasznie mi przykro.
                            Ale jednak nie mogłaś się oprzeć.
                • natasha10 [...] 17.01.12, 00:57
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • canuck_eh Re: zabrała go czarownica 21.01.12, 18:34
                  Przepraszam ze dopiero teraz odpisuje, ale teraz akurat zauwazylam ten wpis.Mowisz ze sie dzieci nie oklamuje.Hmmm To powiedz mi tak prosto z mostu czysta prawde powiedziec ze ukochany Dziadek ktory szukal biedronek z dzieckiem w ogrodku i wogole dziecko swiata poza Dziadkiem nie widzialo mam powiedziedziec ze w mekach odszedl czy ze zmarl podczas snu , ze nawet nie wiedzial ze umiera.On wiedzial on nawet trzymal sie kurczowo ze reka swego syna i prosil zeby go nie zostawial.Powiedz mi joshima czy w tym wypadku klamstwo 4letniemu dzieku nie lepsze czy jednak wedlug ciebie mialam powiedziec czysta prawde - niech wie ze zycie nie jest bajeczka.Niech sie uczy.
                  Czasami napiszesz tak ze nie wiem czy plakac czy sie smiac.
        • bluemka78 Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 13:12

          > > no cóż autorki niektórych postów nie zrozumiały istoty rzeczy
          > To właściwie ja mogę powiedzieć o Tobie. Nie dotarły do Ciebie proste argumenty
          > pokazujące, że tak się z dziećmi nie postępuje. Trudno, Twoja broszka.

          Hahaha, odezwała sie ta co proponuje patologie typu dać mężowi w łeb.
          Ne zapomnij pochować przed dzieckiem bajek w stylu np. Jasia i Małgosi, bo Ci sie będzie z krzykiem po nocach budzić, hahaa.
    • belzio Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 22:18
      cieszę się , że są na tym forum osoby , które uchwyciły sens mojego postu a dla pozostałych mój syn ma się świetnie i nie sądzę by ten incydent zaważył na dalszym jego życiu
    • tikitaki3 Re: zabrała go czarownica 11.09.11, 22:42
      kurcze...nie lubię wciskać kitu dziecku...ja po prostu jak jechałyśmy na weekend do mojego partnera nie zabrałam smoczka o czym powiadomiłam swoje dziecię odpowiednio wcześnie no i nie było wyjścia obie musiałyśmy wytrwać
    • koza_w_rajtuzach Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 08:18
      Ta metoda mimo wszystko chyba nie jest taka najgorsza. Dziecko nie wie co to czarownica, więc się nie boi.
      Mój syn smoka nie używał, ale za to lubił spać z pieluchą tetrową i te spanie z pieluchą nie byłoby złe, gdyby nie to, że lubił ją ssać. Kiedyś powiedziałam mu, że ptaszek wleciał przez okno i zabrał pieluszki i on rozdziawił buzię ze zdziwienia i się z tym pogodził. Gdybym mu nie chciała dać tych pieluch to nie byłoby tak łatwo, ale fakt, że ptaszek zabrał przyjął wyjątkowo spokojnie.
      Też nie jestem za okłamywaniem dzieci, ale sporadycznie dopuszczam taką możliwość, gdy dziecko jest bardzo małe i okłamanie spowoduje, że będzie się mniej stresować. Ostatnim razem okłamałam też dzieci na poczcie z miesiąc temu, gdy bardzo hałasowały, wydzierały się podczas zabawy, powiedziałam, że pani, która tu pracuje mówi, że jak nie będą zachowywać się ciszej, to będzie musiała ich stąd wyprosić. Pomogło. Kłamstwo, ale moja własna uwaga nie miałaby takiej mocy, tzn. musiałabym im co chwila przypominać, żeby ucichły, a stałam w długiej kolejce.
      • ninjo Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 08:39
        myslę, że przesadzacie z tym okłamywaniem. Jeślie mały nie wie co to czarownica i nie dowie się jeszcze przez jakiś czas to to słowo nie ma dla niego znaczenia. A jak nie ma, to wcale nie musi mieć negatywnych emocji związanych z czarownicą, tylko może się zdziwić, tak, jak opisała koza w rajtuzach.
        i tyle.
        różnica jest taka, że jak się powie, że mama wyrzuciła smoka, to nie jest już tak abstrakcyjne i będzie zawsze opcja, żeby próbować na mamie wymusić oddanie smoka / kupienie nowego. A jak smok zniknął w jakiś tajemniczy sposób, to już nie ma za bardzo z czym dyskutować.

        • ponponka1 Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 12:47
          A kto lub co zabierze pieluche?
          Lubisz jak cie oklamuja?

          No i na koniec - a jak sie dziecko dowie, ze to jednak nie czarownica lecz mama zabrala?
          • koza_w_rajtuzach Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 17:25
            > No i na koniec - a jak sie dziecko dowie, ze to jednak nie czarownica lecz mama
            > zabrala?

            A skąd ma się dowiedzieć? Za 3 miesiące to pewnie nawet nie będzie pamiętało, że używało smoka.
            Mój syn tak ma, że w sytuacjach stresowych wymiotuje. Kilka razy próbowałam mu wytłumaczyć, że jest za duży na to, żeby spać z pieluszką tetrową, ale bardzo to przeżywał i odpuszczałam, zmieniałam temat. Kilka razy udawałam, że się pieluszki zgubiły i nie mogłam ich znaleźć. Był ogromny płacz, łzy jak grochy, odpuszczałam, bo wiedziałam, że jak mu nie dam, to zaraz wszystko będzie w jego wymiocinach. Jak powiedziałam, że ptaszek zabrał, to się zdziwił i przyjął to na klatę. Zaoszczędziłam mu stresów.Dziecko w ogóle nie płakało, nie wymiotowało.
            • joshima Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 17:48
              Takie boje o pieluchę tetrową? Żartujesz, prawda?
              • koza_w_rajtuzach Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 19:36
                Mój syn jest po prostu wrażliwy i wiele rzeczy tak przeżywa. Wczoraj wymieniliśmy mu łóżko na nowe (do tej pory spał w łóżeczku - odwlekałam czas wymiany na nowe, bo wiedziałam, że lekko nie będzie) no i mocno płakał, choć w sumie to miał ambiwalentne uczucia, bo z jednej strony cieszył się z nowego łoża, a z drugiej strony płakał za tym starym. Dzisiaj powiedział, że tęskni za swoimi szczebelkami.
                • jul-kaa Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 19:51
                  Tym bardziej - po co ten bój o pieluchę?
                  • koza_w_rajtuzach Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 06:17
                    nie było dużego boju, bo kłamstwo było dla dziecka łatwiejsze do zniesienia niż prawda.
                    A zabrałam mu pieluchę, bo ją namiętnie ssał podczas snu i po prostu nie chciałam, żeby miał z tego powodu krzywy zgryz.
                • joshima Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 10:19
                  koza_w_rajtuzach napisała:

                  > Mój syn jest po prostu wrażliwy i wiele rzeczy tak przeżywa.
                  No właśnie, to po co mu zabierać tę pieluszkę?
                  • koza_w_rajtuzach Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 12:21
                    > > Mój syn jest po prostu wrażliwy i wiele rzeczy tak przeżywa.
                    > No właśnie, to po co mu zabierać tę pieluszkę?

                    Pisałam wyżej, ze względu na strach, że będzie miał krzywy zgryz z powodu ssania pieluchy.
                    Zresztą dla niego fakt, że kropla zupy skapnęła mu na nogę doprowadza go do rozstroju nerwowego i dramat z jakiegoś powodu przeżywa co najmniej kilkanaście jak nie kilkadziesiąt razy dziennie, dlatego się cieszę, że bezstresowo pozbyliśmy się pieluszek tetrowych wink.
          • gazeta_mi_placi Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 17:32
            Jesteś trollem czy po prostu idiotką?
            • koza_w_rajtuzach Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 06:15
              do mnie to mówisz?
              • gazeta_mi_placi Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 12:52
                Nie, do osoby która uważa, że to trauma.
                • koza_w_rajtuzach Re: zabrała go czarownica 19.01.12, 09:06
                  aha, to spoko smile.
    • camel_3d Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 09:22
      zaraz sie dowiesz jakie to ma negatywne skutki na jego osobowosc i psychike w przyszlosci smile
      • gazeta_mi_placi Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 17:30
        Oczywiście, przecież to trauma. Klaps -trauma, czarownica- trauma, krzywe spojrzenie-trauma.
    • zolla78 Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 11:07
      Czy te wszystkie tu osoby, które dzieciom od kołyski samą prawdę walą między oczy, zastanowiły się kiedyś, czy nie odbierają im jakieś radości z dzieciństwa ? Przecież w dzieciństwie jedną z fajniejszych rzeczy była między innymi wiara w rzeczy, których nie ma, czy to święty mikołaj, wróżki czy że zwierzęta będą mówić, że trzy brzozy obok domu to tak naprawdę dżungla i idziemy na tygrysa polować jak Mowgli, itp. Aż szkoda mi tych waszych dzieci, które tylko prawdę dostaję i zero fantazji.
      A odnosząc się do samego wątku. Znam rodzinę, gdzie smoczka jednemu dziecku ptaszki zabrały, a drugiemu rybki. Żadnej niechęci do rybek czy ptaszków nie mają, odstępstw od normy psychicznej też nie wykazują. Sama mam też zamiar skorzystać z takiego sposobu odsmoczkowania, jeżeli będzie to konieczne.
      • camel_3d Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 11:18
        mojemu zabrala zyrafa...
        • ponponka1 zyrafy wchodza do szafy 17.01.12, 12:48
          a smoczek zabiraja rodzice. Czemu tak bardzo sie boicie to powiedziec waszym dzieciom ze uciekacie sie do klamstw?
          • gazeta_mi_placi Re: zyrafy wchodza do szafy 17.01.12, 17:31
            Rozumiem, że Twojemu małemu dziecku nie wciskasz kitu np. o św.Mikołaju?
            • ponponka1 Re: zyrafy wchodza do szafy 18.01.12, 09:30
              Masz na mysli takiego z Coca-coli? To nie.
              Za to opowiadam jej o Swietym Mikolaju 6 grudnia.
              dzieci.wp.pl/ecid,25,eid,1072,title,Kim-byl-swiety-Mikolaj,zabawa.html?ticaid=1dc2a
          • canuck_eh Re: zyrafy wchodza do szafy 19.01.12, 00:30
            Dlatego ze i tak rodzice sa podli bo nie daja czekoladek, wylaczaja telewizor w najlepszym momencie i daja szlaban na komputer, kino i cokolwiek innego.Ale to dopiero jak dzieciaki podrosna.Ile razy ja juz uslyszalam"mom you are mean"
        • sisterofnight79 Re: zabrała go czarownica 17.01.12, 22:51
          mojemu synkowi smoczek zabrał .. kontakt w ścianie nad łózkiem. Krzyś miał wtedy jakoś niecałe dwa lata, teraz jako 4,5 latek prawie dalej o tym pamięta smile
          ja ogólnie często wkręcam swojemu dziecku rózne dziwne rzeczy, widze że on też ma wybujałą wyobraźnię, więc tak sobei żyjemy w świecie "kłamstw"
          • ponponka1 Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 09:31
            to poczekaj jak ci te male klamstwa bedzie wciskal jako nastolatek. Bo uczysz go wlasnie ze male klamstwa to cos normalnego, ba ze nawet rodzice moga klamac....
            • mamati3 Re: zabrała go czarownica 19.01.12, 14:39
              ponponka1 napisała:

              > to poczekaj jak ci te male klamstwa bedzie wciskal jako nastolatek. Bo uczysz g
              > o wlasnie ze male klamstwa to cos normalnego, ba ze nawet rodzice moga klamac..
              > ..
              a Ty oczywiście jesteś prawdomówna do bólu. Twoje dziecko nawet nie kto to Mikołaj bo to przecież nieetyczne wciskać dziecku kit że jakiś dziad z brodą prezenty dziecku przynosi.
    • nauboczu Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 10:22
      Gratuluję ! Też tak zrobię smile A poza tym uśmiałam się z tych innych postów. Biedne te nasze dzieci - takie zastraszone smile
    • kfiatuszkowa Off topic... 18.01.12, 10:39
      Ja wogóle nie rozumiem po co rodzice/starsi straszą dzieci bebokami, czarownicami, innymi ludźmi, czy czym(kim)kolwiek innym. Albo mówią do dziecka: "chodź, bo mamusia cię zostawi" Jaki sens? Ostatnio jakaś kobieta "postraszyła" swoją córeczkę, że jak nie będzie grzeczna, to "ta pani" (czyli ja) ją zabierze... No WTF??? Nie wiecie, jaką miałam ochotę jej głowę spłukać za taki debilizm uncertain
    • maja.london888 Re: zabrała go czarownica 18.01.12, 11:30
      Moja dwuletnia córka oddała smoczek Św. Mikołajowi (w zamian za prezenty) i nie było żadnego płaczu i domagania się go z powrotem. Śmieszą mnie rodzice, którzy uważają, że nie można dziecka straszyć czarownicami (ja straszę w krytycznych momentach liskiem), a później włączają dziecku bajki, które naprawdę strach oglądać...
      • paliwodaj Re: zabrała go czarownica 19.01.12, 03:29
        >BZDURY piszesz. Nie ma znaczenia, czy chodzi o smoczek czy o cokolwiek innego. Dzieci się >nie straszy. Dzieci się nie okłamuje.

        joshima nie powiesz mi ze nigdy swojemu dziecku nie przeczytalas ani jednej bajki, bo tam wg ciebie to juz brednie sa opisane: czarownice chcace zjesc Jasia i Malgosie, na dodatek gotowanego Jasia , smoki zjadajace ludzi i zwierzeta , wilki polykajace Babcie i Czerwonego Kapturka, wielk ktoremu kozlatka rozpruwaja brzuch i ktoremu wkladaja do srodka kamienie, dziewczynka z zapalkami...Przerazajace przeciez, dzieci sie nie straszy!
        No ale Joshima o tym nigdy dziecku nie opowiadala/nie czytala, dziecko joshimy oglada wiadomosci na dobranoc, bo tam (moze ) prawde mowia smile
        Nie moglas czytac bajek, bo te slowa musialyby wyjsc z twoich ust, a to znaczyloby w oczach i uszach dziecka, ze uznajesz je za prawde!!!
        Twoje dziecko bedzie obdarte z wyobrazni, bo od najmlodszych lat bedzie tylko szara rzeczywistosc, nic z fantazji, co za okrutne dziecinstwo!
        Dzisiejsza psychologia wrecz zacheca do rozwijania wyobrazni dziecka, zadawania dodatkowych pytan, typu " co by bylo gdyby krzeslo potrafilo mowic " , nie pozbawiac swiata dziecinstwa z tego co najpiekniesze . Pediatrzy u nas na kazdej wizycie tzw "bilansie" zadaja pytania czy dziecko bawi sie w swoim wyimaginowanym swiecie, to jest objaw NORMALNEGO rozwoju, wyklucza np cechy autystyczne.
        Brednia jest ze "rodzice zabrali dziecku ukochany smoczek" naklamali i sie wypieli. Czasami cel uswieca srodki, jezeli logopeda stwierdzil ze smoczek jest tu jakims czynnikim zaklocajacym prawidlowy rozwoj mowy, nalezalo po prostu tego smoczka sie pozbyc.
        Wieksza patologie postrzegam w tym ze tak latwo meza uderzylabys tym co aktualnie trzymasz w dloniach, wiele to daje do myslenia i nie chce mi sie przeprowadzac analizy tego zdania. Napomne tylko ze pewnie zrobilabys to w obecnosci swojej corki.
        No i jeszcze , twoje do znudzenia wmawianie rodzicom swoich racji, no ile mozna!
        Bo joshima ma az jedno dziecko i, z drugim w ciazy jak mi sie obilo o uszy ( oczy) i wszystkie rozumy pozjadala
        A ja ci powiem, to czy we wlasciwy sposob wychowujesz swoje dziecko, bedzie dopiero mozna powiedziec gdy te dzieci dorosna, albo przynajmniej pojda do szkoly, przeswietli je kilkunastu specjalistow, opisza to i udokumentuja i wysla kopie do podpisania ( jak u nas ) sumujac - gdy juz bedziesz widziala tego efekty, wiecej pokory polecam.
        I nie, nie jestem twoja psychofanka, nie trzeba uzywac wyszukiwarki aby cie znalezc, jestes bardzo aktywna na forum i widac cie w kazdym nowym watku
        Ja osobiscie uwazam, ze rodzice autorki nie popelnili przestepstwa okreslonego kodeksem karnym, unizenie prosze aby nie zglaszac tego incydentu do prokuratury.

        • agar2208 Re: zabrała go czarownica 20.01.12, 23:43
          joshima może zamiast bajek, puszcza dziecku wiadomahaości haha, albo czyta encyklopedię.
          Bo bajki, czy baśnie opowiadają o czymś przecież nierzeczywistym jak już poprzedniczka pisała.
          Dajcie spokój autorka chciała pochwalić się jak to jej dziecko szybko odstawiło smoka i została "zbruzgana".
          Bo joshima wie najlepiej i wszystko robi idealnie.
          Autorko wątku przed odstawieniem smoka trzeba było się joshimy poradzić, a nie działać na własną rekę !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka