Dodaj do ulubionych

kleszcz..urwal sie..kurde...

04.10.11, 21:00
wlasnie zauwazylem kleszcza i chcialem go wyciagnac... no i dupa..uwral sie przy pysku... posmarowalem miejsce alkoholem i jutro do lekarza idziemy..ale z tego co widze..w zasadzie zapobiegawczo nic si enie da zrobic... tylko gdyby cos wystypilo wtedy antybiotyki... no i taki final zbierania grzybow..
Obserwuj wątek
    • paliwodaj Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 21:08
      ale na kim tego kleszcza znalazles? "urwal sie przy pysku" - czyim?
      • camel_3d Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 21:16
        na mlodym.. urwal sie przy swoim pysku..czyli troche zostalo w srodu...

        wokol tego jest lekko zaczerwioenione...


        najgorsze, ze nie wiem kiedy mu sie wgryzl..bo na grzybach bylismy wczoraj kolo poludnia... pryzjechalismy do domu poznym wieczorem... rano oszczedzilem mlodemu prysznica bo musialem do pracy, a mlody do zlobka.. dopiero teraz wieczorem zauwazlyme... troche pozno... alet zen bnie byl jakis nabrzmialy czy cos...
        • przeciwcialo Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 21:30
          W takim wypadku nasz pediatra podałby odpowiedni antybiotyk.
          • camel_3d Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 21:35
            antybiotyk podaje sie kiedy dojdzie do zakazenia.."na wszelki" wypadek si enie daje...
            • slonko1335 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 23:08
              dziecku się robi prysznic/kąpiel po przyjściu z lasu a nie rano albo wcale na wszelki wypadek coby antybiotyku potem głupio dawać nie trzeba było....czy doszło do zakażenia to przez parę ładnych latek możesz się nie dowiedzieć...
              • camel_3d Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 23:12
                >czy doszł
                > o do zakażenia to przez parę ładnych latek możesz się nie dowiedzieć...

                mozna zrobic badanie krwi..i bedzie wiadomo..
                • zjawa1 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 23:15
                  nic, Ci to nie da, niestety, bo Bolerioza moze wyjsc dopiero duzo pozniej od zakzaenia.
                  Jedyne co Ci pozostaje to zbadac kleszcza, ktory wlaz ....
                • slonko1335 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 23:17
                  nie od razu...i nie zawsze wychodzi..
                • naomi19 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 10:16
                  mozna zrobic badanie krwi..i bedzie wiadomo..
                  Gdyby było tak pięknie...
                  Zbadaj kleszcza. To na początek, skoro nie chcesz 'truć dziecka'... Będziesz wiedział, jakich chorób jest nosicielem (nie tylko borelioza!).
            • naomi19 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 10:14
              antybiotyk podaje sie kiedy dojdzie do zakazenia.."na wszelki" wypadek si enie daje...
              Daje się, daje, bo w 50% przypadków boreliozy nie występuje rumień, więc niby skąd miałbyś wiedzieć, że syn jest chory? Tydzień, dwa antybiotyku profilaktycznie jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a borelioza... No cóż, Twój wybór. Moja córka złapała ostatnio 2 kleszcze, antybiotyk i po sprawie. Przynajmniej jestem spokojniejsza.
              • stypkaa Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 11:01
                Moja córk
                > a złapała ostatnio 2 kleszcze, antybiotyk i po sprawie. Przynajmniej jestem spo
                > kojniejsza.

                Nie wiem, być może jak nie ma rumienia to antybiotyk może spowodować, że jest się spokojniejszym.
                Na pewno kiedy dziecko jest zakażone boreliozą, a tak było w przypadku naszego dziecka nie można mieć takiej gwarancji.
                Niby został prawidłowo przeleczony po pojawieniu się rumienia (4 tyg antybiotyku), a i tak od 2 lat co 3-4 m-ce bujamy się do szpitala na kontrolne badania sad
                • naomi19 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 11:59
                  Stypka, oczywiście, dy nie ma rumienia. Rumień to już dowód choroby i niestety długotrwałe leczenie.
            • przeciwcialo Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 06.10.11, 15:35
              To twoje zdanie. Jak dojdzie do zakażenia to antybiotyki jesz misiącami.
    • pysio.koszmarek Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 22:03
      Moja mała złapała kleszcza na wakacjach, wyciągnęliśmy go całego. Był wbity najwyżej 5 godzin!!! Nic więcej nie zrobiliśmy. Po tygodniu gorączka 40 stopni, nie zorientowaliśmy się że to po kleszczu. Miejsce ugryzienia bez śladu czy zaczerwienienia. Po 3 tygodniach rumień na czole, 3 dni w szpitalu - borelioza, 4 tygodnie antybiotyków. Teraz będzie miała badania czy ma jeszcze boreliozę.
      Możesz podać do 72 godzin po ukąszeniu dawkę uderzeniową antybiotyku albo czekać na ewentualne objawy. Niestety rumień pojawia się stosunkowo rzadko, więc możesz po prostu nie wiedzieć. Testy robi się dopiero po kilku tygodniach. Najlepiej zbadać kleszcza ale pewnie go nie masz .. Pozdrawiam
    • mrrraaau Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 22:13
      Maciej, co prawda nie dziecku, ale ostatnio koleżance tak urwałam... posmarowałam masłem, po 3 godzinach reszta zaczęła trochę wystawać, oczyściłam spirytem, wyciągnęłam pęsętą.
      • memphis90 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 22:52
        Genialnie, smaruj maslem, niech się kleszcz poddusi i porzyga i nawpuszcza wiecej krętków...

        Camel- jak masz kleszcza, to go zbadaj. Był wbity przynajmniej dobę, więc jest ryzyko zakażenia (jesli kleszcz był chory). Teraz będzie miał sam łeb przez drugą dobę, więc też nieciekawie (choć niby taka oderwana głowa już nie zaraża, ale to wiedza zaslyszana, ja dowodów na to nie mam, więc nie dowierzam). Ze swoim dzieckiem poszłabym do chirurga, żeby jak najszybciej wydziabał paskudę. Niczym nie smaruj, a na pewno nie żadnym maslem! Swojemu dziecku dałabym też profilaktykę antybiotykiem, standard też zakłada profilaktyke przy dużym ryzyku zakażenia.
        • zjawa1 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 23:11
          Maslo, alkohol jeden kij, juz posmarowal.
          Pierwotnie chodzi o to, zeby nie rozgrzewac i nie ,,dusic" kleszcza lub jego czesci.
          Sama glowa nie zarzaza bolerioza- w sumie jeden kij czy glowa, dupka czy caly.
          Ogolnie kleszcz musi byc zakazony tym syfem.
          Jsli macie pecha, to macie i tyle...
          Ja na Twoim miejscu udalabym sie do lekarza, napewno zbadala kleszcza w laboratorium..
          Antybol asekuracyjnie na ewentualna Bolerioaze hm.... Lekka przesada wg. mnie
          • camel_3d Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 23:16
            zjawa1 napisała:

            > Maslo, alkohol jeden kij, juz posmarowal.

            posmarowal tylko to co pozostalo po usunieciu ... a nie przed.
            nie dusilem go, nie podgrzealem. Chcialm wyjac peceta. nie byl az tak glebogo wgryziony.. wiec glowa zostala na zewnatrz..tutka w srodku...

            spadl mi na ziemie..moze go poszukam jeszcze..ale nei wiem ..bo to male gadziie bylo..
            • zjawa1 Re:Camel 04.10.11, 23:40
              I tak pewnie nic juz nie znajdziesz. Pozostaje Ci wiezyc, ze kleszcz nie byl zakazony Boleriaoza, jak w naszym przypadku.
              Na przyszlosc pamietaj, ze nie smaruje sie niczym miejsca jesli zostal jakis kawalek kleszcza.
              A to, ze czerwone, po usunieciu-normalka. Zawsze jest lekko czerwone takie miejsce.
              I z tego co mowili mi leakrze, wlasnie najgorsze sa glowki-to one najwiecej zasyfiaja Bolerioaza.
              "Duvbka to pikus... Idz do lekarza, a nie szukajh dupy.
              • zjawa1 Re:Camel 04.10.11, 23:43
                A i opserwuj to miejsce tak, do 6 tyg. najczesciej jesli kleszcz byl zasyfiony i powstanie czerwona otoczka, sprawa ewidentnasad
                Choc jak juz dziweczyny pisaly w szczegolnych wypadkach nawet po latach syf moze sie uaktywnic.,..
                Ja tam jestem dobrej mysli...
                • mumi7 Re:Camel 05.10.11, 08:27
                  Tja, moja mama też wierzyła. Tylko 15% kleszczy jest zakazonych. Miała nieszczęście trafic na takiego własnie, boryka się z boreliozą. Nalezy od razu badac kleszcze i obserwować dziecko.
                • rulsanka Do Zjawa: boRelioza 05.10.11, 11:47
                  Nie boLerioza smile
              • pysio.koszmarek Re:Camel 05.10.11, 12:50
                Miejsce ukąszenia wcale nie musi być czerwone przy boreliozie, może nie być śladu po kleszczu nawet jak dziecko jest zakażone.
          • stypkaa Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 11:09
            > Antybol asekuracyjnie na ewentualna Bolerioaze hm.... Lekka przesada wg. mnie

            Też tak uważałam dopóki nas nie spotkała borelioza.
            A też zaczęło się stosunkowo niewinnie, wtedy jeszcze nie byłam świadoma tego czym taki kleszcz może zarazić.
            Wyjęliśmy i zapomnieliśmy o sprawie. Po czym po jakichś 2-3 tygodniach zauważyliśmy zaczerwienienie. W międzyczasie dziecko miało jeszcze 1-2 dni podejrzanej gorączki, bez żadnych innych objawów, ale zupełnie nie skojarzyliśmy tego z kleszczem.
            No i jak poszłam z tym zaczerwieniem do lekarza to mnie uświadomił, że to rumień wędrujący i że to na 100% borelioza. I zaczęło się.
            Dostał antybiotyk - 4 tygodnie. Ale i tak od tamtej pory (a było to 2,5 roku temu) jeździmy co 3-4 m-ce do szpitala na kontrolne badania.

            Także teraz już nie uważam, żeby po ugryzieniu kleszcza antybiotyk to przesada. Choć generalnie unikam antybiotyków jak tylko mogę.
            • anyx27 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 11:43
              Mam przewlekłą boreliozą (prawdopodobnie wrodzoną), kleszcza nigdy nie miałam (przynajmniej nic o tym nie wiem), rumienia również, na początku wszystkie badania (Elisa, Western Blott, PCR rt) wychodziły ujemne.... Dopiero po prowokacji antybiotykowej wyszła dodatnia Elisa w klasie IgM.

              Test Elisa w przypadku boreliozy przewlekłej jest wiarygodny w 30-40%, Western Blott ok. 70%.

              Moje dziecko kleszcza nigdy nie miało i choć jestem przeciwniczką antybiotyków (moja praiwe 7-latka antybiotyku nigdy nie brała żadnego), to antybiotyk podałabym profilaktycznie po ugryzieniu. Wysłałabym kleszcza do badań w kierunku bb i innych odkleszczówek, po 5 tyg. zrobiłabym dziecku badania krwi.
              • anyx27 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 11:44
                A moja borelioza zaatakowała brutalnie po 20 latach od prawdopodobnego zakażenia...
                • naomi19 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 11:53
                  anyx, co tam u Ciebie? Jak zdrowie?
                  • anyx27 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 12:20
                    naomi19 napisała:

                    > anyx, co tam u Ciebie? Jak zdrowie?

                    spoko, daję radę wink teraz ja mam przewagę, nie bb, i oby długo tak zostało smile
        • mrrraaau Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 04.10.11, 23:18
          Nie jestem lekarzem i sama bym takiej decyzji nie podjęła. Posmarowałam masłem po konsultacji tel z zaprzyjaźnioną internistką. Może faktycznie to ryzykowne, ale zadziałało, wtedy o tym nie myślałam, skoro i tak był do połowy urwany i w zasadzie nie żywy - to chyba nie mógł już przyjąć tego masła jako pokarm.
          • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 08:26
            Niew chodzi o przyjęcie jako pokarm - kleszcz się w tłuszczu dusi i wyrzuca do ciała człowieka toksyny, Czyli wirusy i bakterie. Pogratulować pomysłu inernistce, d.upa, a nie lekarz;-(
            • mrrraaau Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 09:57
              Nie obrażaj internistki, jest w porządku (choć akurat ja ją znam prywatnie, do internistów z reguły nie chodzę smile). Podziałało - choć faktycznie masz rację z tym duszeniem. Boreliozy nie ma, wszystko ok, ale zdaję sobie teraz sprawę, że to... przypadek. To co, jak znajdę kleszcza następnym razem to co robić?
              • mrrraaau Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 10:01
                Heh, w sumie zadzwoniłam teraz do tej znajomej i wypytałam o wszystko, co tu wyczytałam. Głupio się jej zrobiło. Faktycznie, d.upa nie lekarz, choć kumpela fajna sad.
                • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 08:00
                  No własnie...lekraze niestety w tych sprawach polegają częśto na wiedzy z czasopism dla pań, a tam nie ma super danych, niestety...
              • naomi19 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 11:58
                Jak znajdziesz leszcza, to
                1. usuń go jak najszybciej, jesli potarfisz, jeśli nie, biegnij na izbę przyjęć
                2. tam otrzymasz profilaktycznie antybiotyk. Nie jest udowodnione, że w przypadku zakażenia boreliozą to pomoże, szanse są jednak dużo większe, tak twierdzą lekarze, z którymi rozmawiałam (że choroba się nie rozwinie).
                3. Kleszcza zachowaj i zamroź. W razie wystąpienia gorączki i objawów grypopodobnych do miesiąca od ugryzienia zbadasz kleszcza i dowiesz się, czy miał to świństwo. Wtedy rozpoczynasz leczenie. Jeśli pojawi się rumień, nawet w innym miejscu niż ugryzienie to niestety jest to gwarancja choroby, rozpoczynasz leczenie.
                • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 08:01
                  Masz ze wszytskim rację. Ale ja bym kleszcze zbadała równolegle z podaniem antybiotyku albo-,jesli się da, nawet przed. Od razu będzie wiadomo.
                  • camel_3d Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 08:42
                    ale chyba bez sensu jest podawac antybiotyk jak nic nie wiadomo?
                    lekarz powiedzial, ze nie widac jakiegos zakarzenia na razie, mam obserwowac i tyle i pamietac, ze bylo ugryzenie gdyby cos sie dziealo..teraz czy pozniej..czy nawet za kilka lat.
                    • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 13:51
                      Tja, bez sensu..tylko że borelioza w parunastu procentach przypadków nie daje nawet rumienia. Czyli nie widzisz żadnych objawów, a jednak jest choroba. Moim zdaniem prewencyjnie lepiej podac niż potem pluc sobie w brodę
                    • naomi19 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 14:50
                      Chcesz się licytować, który lekarz wie więcej o boreliozie- mój (raczej moi) czy Twój? Nie mam zamiaru. Ja uznaję, że tydzień czy dwa antybiotyku to mniejsze zło niż tak straszna choroba jak borelioza.
                  • naomi19 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 14:53
                    Masz ze wszytskim rację. Ale ja bym kleszcze zbadała równolegle z podaniem antybiotyku albo-,jesli się da, nawet przed. Od razu będzie wiadomo.
                    Tak, masz rację. Jednak zdaję sobie sprawę, że badanie takiego kleszcza to dodatkowy całkiem niemały koszt i nie każdy może sobie pozwolić, ale oczywiście, zgadzam się z Tobą- badanie kleszcza to najłatwiejsza forma, aby się dowiedzieć czy boreliozę mamy czy nie.
              • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 07:59
                Po prosru denerwują mnie lekarze, bo potrafią dawać z byle powodu antybiotyki, a wyrwanie kleszcza-już wykracza poza ich umiejętności, bo żadne przedstawiciel medyczny z tego powodu ich wycieczką nie nęciwink Nastepnym razem, jak sie wbije kleszcz - najlepiej do lekarza., ale dobrego i odświadczonego w wyciąganiu kleszczy., Ostatecznie można w domu-pincetą zdezynfekowana lub wyparzoną łapiesz jak najbliżej skóry czyli za łebek i od razu z zaciśnięciem pincety wyciągasz prosto do góry. Jest szansa na wyciągnięcie od razu i w calości.
                • ciociacesia ja kiedys wyciagalam sobie 10.10.11, 14:14
                  prozniowo strzykawa (taka ogromna co matce sie ostała po szprycowaniu szynki), nie wiem czy to dobra metoda jednakowoz. no i jak kleszcz napity to i do mega strzykawy sie moze nie zmiescic
    • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 08:13
      Dopiero dziś zobaczyłam ten wątek-z dzieckiem natychmiast trzeba iśc do szpitala! Urwanie kleszcza powoduje, że wyrzyguje on (co za fajne slowowink) swoje toksyny do organizmu, a w nich są bakterie boreliozy albo wirus odkleszczowego zapalenia mózgu. Więc momentalnie trzeba obserwować skórę (wędrujący rumień), a w razie potrzeby jednak antybiotyk. Ile syn ma lat? Im starsze dziecko, tym cześciej się podaje.

      Jakby co pytaj, ja przechodziłam to z 10 miesięczniakiem;-( Poza wszytskim trzeba robić badania krwi kilka razy przez 8-10 miesiecy od ukąszenia. Borelioza jest podstępna, słyszałam od lekarza o przypadku wykrycia bakterii w dopiero w 3-cim badaniu po 8 czy 9 miesiącach.
      • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 08:24
        Aha, jesli jeszcze ni wyrzuciłes tego kleszcza czy którejś jego czesci, daj do do badania - można i od razu sie wie, czy był zakażony. 90% nerwów, badań krwi zaoszczędzone. W naszym przypadku głupia lekarka wyrzuciła kleszcza i tyle, niestety dopiero potem się dowiedzieliśmy, że można badac. W necie znajedziesz ogłoszenia, 100 albo 150 zł za badanie
    • leneczkaz Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 09:21
      Szukaj kleszcza! Mi borelioza wyszła po 4 latach bólów wszelakich uncertain
      A potem 'oszukiwała' jeszcze ładne 6 lat (co rok antybiotykoterapia). Na testy nie licz. Ściemniają jak ta lala. Najlepiej byłoby zbadać bydlaka.
      I tak, podaje się antybiotyk na wszelki wypadek. Lepsze to niż potem kilka m-cy na antybolu uncertain
      • mumi7 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 08:02
        Własnie. Piszesz o tym, co ja słyszałam. Ja synowi badałam krew kilka razy przez 8-9 miesięcy od ukąszenia, bo choroba potrafi rozwinąc się w ciągu nawet roku po ukąszeniu. A możliwe, że i później. Borelizoa niestety jest tajemnicza i wredna. Wiem, bo mama ma;-(
    • bluemka78 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 09:31
      W ogóle zle, ze go sam wyciagales. jak sie nie ma pewnosci, ze sie potrafi to zrobić na 100% to należy sie udać do lekarza. Najgorsze to właśnie urwany kleszcz, jak sie go sprawnie usunie to w zasadzie problemu nie ma. Teraz to antybiotyk profilaktycznie i badania w przyszłości, niestety borelie to takie pieronstwo, ze i po kilku latach mogą sie ujawnić.
    • deodyma Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 09:50
      a to nie jest tak, ze kleszcza nie powinno sie smarowac???
      • bluemka78 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 10:09
        Tak właśnie jest, nie wolno smarowac ani nic przy nim majstrowac. Należy niezwłocznie usunąć, a jeśli sie samemu nie potrafi to udać sie do lekarza, pogotowie itp. Posmarowany zwraca swoje wydzieliny do organizmu, w który sie wbił, tym samym jeśli jest nosicielem to może zarazić czy to borelioza, zapaleniem opon mózgowych czy to babeszjoza, w przypadku psów.
    • camel_3d po wizycie u lekarza... 05.10.11, 10:03
      poszlismy do lekarza..zalozyli mu plaster znieczulajacy... po 20 minutak wydlubala mu toto igla.
      nie jes czerwone. mamy obserwowac i wszelkiego rodzaju dolegliwosci meldowac.
    • atena12345 czegoś tu nie rozumiem 05.10.11, 12:49
      Można nie umyć dziecka po całodziennym łażeniu po lesie? I jeszcze na drugi dzień wysłać go brudnego do przedszkola?
      Nie żebym była fanatyczką mycia, też moje czasem gęby-zęby myją i spać idą, ale nie po zabawie podwórkowej czy wycieczce do lasu...
      Hm... zastanawiające, może trzeba pomyśleć nad odebraniem dziecka camelowi wink
      Ja nie czekałabym z wizytą do następnego dnia.
      • camel_3d Re: czegoś tu nie rozumiem 06.10.11, 10:14
        > Można nie umyć dziecka po całodziennym łażeniu po lesie? I jeszcze na drugi dzi
        > eń wysłać go brudnego do przedszkola?

        mozna, lazenie nie bylo calodzienne..jakies poltorej godziny. A do domu wrocilismy o 23.......maly byl padniety.. a nastepnego dnia wstalismy po prostu za pozno, musialem szybko do pracy a mlody do zlobka. Dlatego.


        A..co gorsze.. dzis znalazelm u siebie na nodze... ale nie zadzyl sie wygryzc... musialbyc gdzies na butach..bo wczoraj mialem te same, ktor emialem w lesie.. i pewnie wlazl po sarpecie skubany jeden. Mylem sie!!! big_grin
    • kaskahh Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 05.10.11, 20:47
      camel,
      podziwiam spokoj. ja bym juz miala "jazdy", ale dmucham na zimne.

      oby nic zlego u Miska
      • camel_3d Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 06.10.11, 10:55
        spokoj.. spojoj... no co ty denerwuje sie.. tym bardziej, ze u siebie dzis jednego zanalzlem.. ale mam pisac duzymi literami, zeby bylo niepokoj widac? smile
        • puellae_2007 camel 06.10.11, 12:12
          Ja mało się tu wypowiadam, ale czytam całkiem sporowink

          I jedno już wiem na pewno - JA CIĘ CZŁOWIEKU KOCHAM!!wink
          • mama-anusi Re: camel 10.10.11, 14:21
            mało a konkretnie smile mocne słowa smile))) wielbłąd padł po przeczytaniu smile))
            i masz babo placek


            puellae_2007 napisała:

            > Ja mało się tu wypowiadam, ale czytam całkiem sporowink
            >
            > I jedno już wiem na pewno - JA CIĘ CZŁOWIEKU KOCHAM!!wink
            • puellae_2007 Re: camel 10.10.11, 19:25
              smile
              • camel_3d Re: camel 10.10.11, 20:09
                nie no..wielblada zatkalo smile)
                • puellae_2007 Re: camel 10.10.11, 20:56
                  Pomóc się "odetkać"?smile))
                  • camel_3d Re: camel 11.10.11, 09:40
                    spoko ..juz sobie poradzlem smile
        • kaskahh Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 06.10.11, 12:47
          oj...

          to trzymam kciuki, zeby dobrze...
        • puellae_2007 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 10.10.11, 19:30
          camel_3d napisał:

          > spokoj.. spojoj... no co ty denerwuje sie.. tym bardziej, ze u siebie dzis jedn
          > ego zanalzlem.. ale mam pisac duzymi literami, zeby bylo niepokoj widac? smile


          Po przeczytaniu kolejnego tekstu camela, kiedy to gęba mi się w banan ułożyła nie wytrzymałam i w spontanicznej reakcji wyraziłam swoje uczuciawink
          • eliszka25 Re: kleszcz..urwal sie..kurde... 11.10.11, 15:41
            trzymam kciuki, zeby malemu jednak nic nie bylo, bo urwany kleszcz jest najgorszy. na przyszlosc przed kazda wycieczka do lasu spryskaj siebie i malego srodkiem odstraszajacym kleszcze. odkad mam to w uzyciu zadne z nas kleszcza nie mialo. no i zakup sobie cos takiego, co sie nazywa "zeckenkarte". peseta bardzo latwo wlasnie urwac kleszcza, a ta karta wyjmuje sie bezproblemowo. no i po kazdym wypadzie do lasu, nawet jak nie kapiesz mlodego, dokladnie go obejrzyj podczas przebierania w pizame. ja kiedys znalazlam na synku kleszcza, ktory spacerowal sobie za jego uchem. zle sie to dla niego skonczylo, dla kleszcza znaczy smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka