Dodaj do ulubionych

bicie przez dziecko

06.10.11, 14:07
Dzieczyny mam pytanko,
Mój chlopiec skonczy 2 latka i jak narazie pozostaje pod opieką babci. Kontakt z dziecmi ma jedynie na podwórku z dziewczynkami. Czasami jadę z nim na plac zabaw gdzie niejednokrotnie dzieci wszystkie przepychają go, bija ( moze za duże slowo ale odpychają, itp ) aby dostać się do konkretnej zabawki. Oczywiście moje dziecie nie jest dłużne i też " walczy" co niejednoktotnie konczy się rozdzielaniem dzieci przez rodziców. I teraz moje pytanie, mój mały zaczął stosować te popychania do nas. Tzn jak np czegos nie chcemy mu dac, bądź zrobic to podnosi rękę i uderza nas ( niejednokrotnie w twarz ) oczywiście ja tłumacze, stusuje kary itp ale to narazie nie pomaga. Wogole jakiś nerwowy się zrobił. Jak coś mi nie pasuje to tak krzyczy że szok. Tak sobie myślę że to może taki etap, ( raczej nie bunt - bo nie widze żadnego buntu ( tak myślę)) Czy wasze dzieci tez mialy taki etap ? Czy tylko ja tak mam ... sad
Obserwuj wątek
    • ponponka1 eee tam nerwowy...to po prostu czas buntu dwulatka 06.10.11, 14:52
      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,2485979.html
      • ancymon123 Re: eee tam nerwowy...to po prostu czas buntu dwu 06.10.11, 16:07
        Taaa, bunt dwulatka.
        Też tak myslałam, a teraz mamy poważne kłopoty już w drugim przedszkolu.
        W tej chwili uważam, że każdy przejaw (powtarzający się) agresii dziecka - bicie, gryzienie... trzeba przepracowywać z psychologiem od samego początku.
        Bunt to jest jak młode piszczy, płacze/wyje, ucieka... a nie jak tłucze rodzica czy dzieci po twarzy.
        Mam nadzieje, że Wasze zbuntowane dwulatki nie wyrosną na agresywnego 3-latka, który ma przez to (i Wy również) kłopoty w przedszkolu.
        Wole demonizować, niż ignorować - to dla zwolenniczek teorii buntu dwulatka.
        • joshima Re: eee tam nerwowy...to po prostu czas buntu dwu 06.10.11, 21:28
          ancymon123 napisała:

          > Taaa, bunt dwulatka.
          > Też tak myslałam, a teraz mamy poważne kłopoty już w drugim przedszkolu.
          A nie zapomniałaś przypadkiem dodać, że lejesz swoje dziecko?

          > Mam nadzieje, że Wasze zbuntowane dwulatki nie wyrosną na agresywnego 3-latka,
          Bez obawy. Moja córka jeszcze do trzech lat ma bardzo daleko i jakoś nie jest agresywna. Tylko ona nie dostaje w skórę.

          > Wole demonizować, niż ignorować - to dla zwolenniczek teorii buntu dwulatka.
          Raczej przestroga dla zwolenników kar cielesnych.
      • lilly811 Re: eee tam nerwowy...to po prostu czas buntu dwu 06.10.11, 20:00
        Mój 21 miesięczniak jest dokładnie taki jak dziecko w tym artykule smile dziś np. w banku musieliśmy stać dośc długo w kolejce i młody wymyślił sobie zabawę polegającą na wyrzucaniu rzwirku którym były wyłożone półki przy oknach- na nic zakazy, musiałam upocona trzymać pod pachą szarpiące się dziecko i wysłuchwać utyskiwań sprzątającej kamienie obsługi...
        Parę miesięcy temu miał też okres bicia rączką tak jakby machał bardziej niż bił- i dzieci i nas- całkowicie samo mu przeszło.
        • lilly811 Re: eee tam nerwowy...to po prostu czas buntu dwu 06.10.11, 20:01
          żwirku sorry
    • magda7mmmm7 Re: bicie przez dziecko 06.10.11, 15:08
      Na pocieszenie mogę napisać że mam takiego samego 2 latka i też stosujemy kary ale nie bardzo skutkują, uzbrajamy się w cierpliwość i myślę że ten etap niedługo minie smile ale przede wszystkim dużo mu tłumaczymy że nie wolno nikogo bić pozdrawiam
    • rulsanka Re: bicie przez dziecko 06.10.11, 19:42
      Dwulatek to jeszcze małe dziecko, więc myślę, że jesteś w stanie zatrzymać jego rękę zanim cię uderzy. To bardzo ważne, żeby nie udawało mu się zrealizować swoich planów. Poczekaj w ten sposób miesiąc, dwa, powinno samo minąć.
    • joshima Re: bicie przez dziecko 06.10.11, 21:26
      peplux napisała:

      > Tak sobie myślę że to może taki etap,
      Dobrze sobie myślisz. Kary są, moim zdaniem, bez sensu. Przytrzymać rękę, uniemożliwić, a potem jak się uspokoi tłumaczyć. I nie spodziewać się szybkich efektów.

      > Czy wasze dzieci tez mi
      > aly taki etap ? Czy tylko ja tak mam ... sad
      Wierz mi, machanie ręką do drobiazg. Co powiesz na gryzienie ze złości?
    • saguaro70 Re: bicie przez dziecko 07.10.11, 18:17
      Dzieci, kochana peplux nie znoszą zakazów, nakazów. Twój syn jest w takim wieku, że zaczyna poznawac świat. Chce sprawdzieć jakie granice może przekroczyć. Dla dwulatka zakaz to zamach na jego wolność. To, że na placu jest szturchanie to całkiem normalna rzecz. Dzieci walczą i w ten sposób uczą się rywalizacji, radzenia z emocjami.
      U mnie kar się nie stosuje, nagród też nie. Wychowujemy na luzie, ale nie pozwalamy na fanaberie. Jak nas córka gryzła , kopała to któreś z nas łapała za rączkę i mówiło tylko jeden komunikat -NIE. Nic więcej.
      Dwulatkowi, który wpadnie w histerię nie wytumaczysz nic. Nie zrozumie, Twoje gadanie jest zbędne w tym momencie. Jak dziecko nas biło, wychodziliśmy z pokoju i udawaliśmy, że nas boli. Na niby się płakało.
      Jak coś mu nie pasuje to krzyczy?? No, a Tobie jak cos nie pasuje to nie krzyczysz. Bo ja się czasem wydrę na pół domu, az mnie słychaĆ za oknem. Jak mi się zakazuje, też nie jestem happy. Tylko ja umiem sobie z tym radzić, dziecko nie.. W momencie jak syn kma atak histerii prowadzisz do jego pokoju i zostawiasz. Tam może robić co chce. Bo dziecko też musi wyładować emocje, jak dorosły.
      Cierpliwość. Ale nie kary i klapsy.. Choć nie linczuję klapsiastych rodziców.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
      • mariela1987 Re: bicie przez dziecko 07.10.11, 21:04
        przytrzymujesz rękę dziecka ,,w locie" i mówisz: nie.

        Nie wiem jak jest u ciebie w domu bo jak ty krzyczysz to nie ma się co dziwić,że dziecko też. Wszytsko zalezy od atmosfery w domu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka