4mama44 08.03.12, 10:48 Witam, Chcialam zapytac czy zna ktos moze statystyke, czy dzieci nad morzem mniej choruja na oskrzela i zapalenia krtani niz w innym rejonach Polski? dziekuje za odp. Mama Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ilovetwins Re: chorowitek nad morzem 08.03.12, 14:57 o wiele wieksze steżenie jodu niż na plaży po sztormie masz w tej solance zablocka.pl/?mi=obalamy_mity#9 Mozna z powodzeniem stosowac w domu na codzien. Oczywiscie ruch na swiezym powietrzu, bieganie po plazy itp fajnie hartują, ale tak naprawde morze cudów nie czyni. I jesli jechac, to na min. miesiac, wiosna, jesienia, dla zmiany klimatu, i jak najwiecej siedziec na plazy. To sie kazdemu przyda, ale watpie by cudownie ozdrowiło czesto zapadajace na infekcje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: chorowitek nad morzem 08.03.12, 15:58 Jod nie poprawia odporności a poza tym sól jest jodowana (od chyba 96 roku nie wolno w Polsce produkować i sprzedawać niejodowanej soli) i dzieci (o ile dostają sól w jedzeniu) dostają jego wystarczającą dawkę, nie trzeba z dziećmi jeździć po to nad morze. Na odporność działa ostrzejszy klimat po prostu - ale tez nie trzeba jeździć nad morze, wystarczy dziecko lżej ubierać tam, gdzie się mieszka, też się zdrowo zahartuje. Więc te wyjazdy nad morze w celu podreperowania odporności to taka zaszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: chorowitek nad morzem 08.03.12, 17:16 Moim zdaniem coś w tym jest.... Moja mama mi mówiła, że jak byłam mała i do żłobka chodziłam, to dosłownie cały czas chora byłam, ledwo z jednej infekcji wychodziłam, a to zaraz następna. Więcej na zwolnieniu siedziała ze mną niż pracowała.... Lekarka poleciła jej wyjazd własnie nad nasze polskie morzei tak zrobiła, wyjechałyśmy na 3 tygodnie i ponoć jak ręką odjął, po powrocie od razu przestałam chorować Moze to zbieg okoliczności, a moze to morskie powietrze faktycznie ma jakiś zbawienny wpływ na odporność, albo po prostu zmiana klimatu dobrze mi zrobiła Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: chorowitek nad morzem 08.03.12, 20:36 ja mieszkalam nad morzem przez 4 lata - blisko morza, bo pol godizny spacerkiem. I syn przez 3 lata swojego zycia chorowal bardzo czesto, choc do przedskzola an izlobak nie chodzil... Teraz meiszkamy na poludniu i tez choruje ale tu nie dziwie sie bo chodzi do przedskzla gdzie co pare tygodni cos mu sie przyplatuje Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: chorowitek nad morzem 09.03.12, 23:05 mnie wozili co rok, co pol na 2-3 tygodnie, a potem mieszkalam pare lat. przestalam chorowac jak wyjechalam w daleki od morza rejon Odpowiedz Link Zgłoś
4mama44 Re: chorowitek nad morzem 08.03.12, 21:53 W tym morzu upatrywalam nadzieje na podreperowanie zdrowka mojego 16 miesiecznego synka. 4 razy byl juz hospitalizowany na oskrzela i krtan z dusznosciami plus ciagle sie przeziebia. juz nie wiem jak mu pomoc. lekarze podejrzewaja alergie, podaje mu zyrtec ale jakis wiekszej poprawy nie ma. ale moze z tym mozrem sproboje i z ta sola (dziekuje za linka). Mama Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: chorowitek nad morzem 08.03.12, 22:24 nie dokonczylam, ze odkad mieszkamy na drugim koncu Polski to mlody choruje (mlodszy tez), ale jak bylismy na wakacje nad morzem to przynajmniej we wrzesniu byl spokoj... Pryznajmniej tyle Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja25.live Re: chorowitek nad morzem 08.03.12, 22:26 My byliśmy nad morzem w zeszłym roku i to niecałe 2 tyg. Wyjazd pomógł na pewno mężowi, który przez pół roku po pobycie nad m. miał spokój z zatokami (tam w końcu nie smarkał, w domu za to cały czas, mieszkamy na południu). Wydaje mi się, ze dzieciom też pomogło, a na pewno nie zaszkodziło Odpowiedz Link Zgłoś
niezap Re: chorowitek nad morzem 09.03.12, 00:31 ja w okresie szkoły podstawowej jeździłam nad morze prawie co roku i zupełnie przeszły mi problemy z gardłem, a chcieli mi wycinać migdały. Odpowiedz Link Zgłoś
aura1508 Re: chorowitek nad morzem 09.03.12, 06:50 Moja starsza córa bardzo często choruje. Niestety dwa tygodnie spędza w domu, potem kilka dni przedszkola i znowu choróbsko. W czerwcu 2011 pojechaliśmy z dzieciakami (młodsza też chorowitek ale mniejszy) na 2 tygodnie nad morze. I faktycznie dzieci mniej chorują. Starsza jak nigdy od września do grudnia zachorowała tylko raz, obyło się bez antybiotyku. Teraz od początku roku mi znowu zaczyna chorować ale jest o niebo lepiej niż rok temu. Uwierzyłam w leczniczą moc morza W tym roku jedziemy na 21 dni do sanatorium do Dąbek. Cieszę się bo na pewno będzie zastrzyk odporności na kolejny rok. Myślę, że mieszkanie nad morzem nic nie da. Tu chodzi o zmianę klimatu na co najmniej 2 tygodnie, wtedy to ma sens Odpowiedz Link Zgłoś
4mama44 Re: chorowitek nad morzem 12.03.12, 11:30 witam, chcialam zapytac czy wyjezdzacie do sanatorium do dabek z NFZ czy prywatnie? a jak prywatnie to jaki jest koszt? Dzieki za odp. Odpowiedz Link Zgłoś
aura1508 Re: chorowitek nad morzem 09.03.12, 06:53 Dodam, że nic nie zastąpi klimatu nadmorskiego a solanka zabłocka to tylko namiastka. Owszem, pomocna przy infekcjach (stosuję w nawilżaczu) ale morza nią zastąpić się nie da. Takie jest moje zdanie bo solanki zabłockiej zużywamy hektolitry i jakoś efektów nie widzę, poza takim że łatwiej gluty schodzą Odpowiedz Link Zgłoś
toya-123 Re: chorowitek nad morzem 09.03.12, 07:43 Podobno zamiast nad morze lepiej jechać w góry. Tak mi mówiło kilka osób bo nastąpiła u ich dzieci poprawa. Moje dziecko,przedszkolak, który często chorował, po pobycie 3 tygodniowym w sanatorium od czerwca do marca wytrzymał bez choroby, więc coś w tym jest Może poszukaj mądrego lekarza, który zajmie się dzieckiem całościowo. My wspomagamy się homeopatią. Syn nie je sztucznego cukru i mleka (wyszło uczulenie w badaniach). I jest lepiej. Czego i Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: chorowitek nad morzem 09.03.12, 23:12 Hm zdrowo jest po prostu zmienić klimat <ci co nad morzem mogą w góry np>, bo to wyzwanie dla układu odpornościowego. Najlepiej jechać na 3 tygodnie, jak da radę. Fajnie działają solankowe termy - my mamy niedaleko<60km> w Uniejowie - polecane dla tych co mają problemy oddechowe i skórne - mi przeszły infekcje<po szpitalu mi się układ odpornościowy sypnął>, młodej zaleczyła się skóra tak na stałe<dwa lata spokój, teraz przesadziła w święta z czekoladą i sypnęło trochę> Odpowiedz Link Zgłoś