Dodaj do ulubionych

czytanie globalne

08.03.12, 23:31
Jestem ciekawa kto z was uczy swoje dziecko tą metodą i z jakim efektem. Posty, które znalazłam są dość stare. moje dziecko ma prawie 3 lata i dopiero zaczynamy. Materiały kupiłam w IKUM w Lublinie, ale chciałabym też wiedzieć gdzie kupujecie czyste kartony do samodzielnego dopisania słów, jak to robicie, czy dzieci chętnie się uczą. Co dać na początek: słowa czy matematykę? Będę wdzięczna za wszelkie info.
Obserwuj wątek
    • yanian Re: czytanie globalne 08.03.12, 23:49
      Witaj.

      Moja córeczka ma 2,5 roku, czytanie zaczęliśmy jak miała 2. Uczy się chętnie i szybko. Słowa sama piszę i drukuję z kompa. Mała czyta już dosyć dużo, zna cyfry do 10 i cały alfabet.
      • niezap Re: czytanie globalne 08.03.12, 23:57
        O, to super. A jak to jest, bo ja czytałam, że alfabetu uczymy na końcu, tzn. jak już dobrze czyta. Ale Ty zaczęłaś od słów czy od alfabetu? Pozdrawiam
        • niezap Re: czytanie globalne 09.03.12, 00:29
          Jeśli znajdziesz trochę czasu to proszę napisz też czy książeczki tez jej robisz sama i jaką metodą, bo ponoć trzeba tego robić dużo? Wycinasz z gazet? Rozumiem, że dziecku się to podoba. Z góry dziękuję.
          • yanian Re: czytanie globalne 09.03.12, 21:52
            Mam wydrukowanych sporo słów i układam je w zdania.
            Moja mała najpierw nauczyła się liter, w zasadzie przez przypadek. Pytała o literki i ja jej mówiłam, nie przypuszczałam, że zalapie, szczególnie, że niezbyt dobrze mówiła. Na drugi dzień okazało się, że młoda przyswoiła większość alfabetu. Czyta bardzo szybko, zdania wykrzykuje głośno, bo boi się, że starsza siostra przeczyta pierwsza big_grin Dla mnie najbardziej zastanawiające jest to, że starszej do tej pory potrafi pomylić się "d" z "b" a młodszej nie. Rozrożnie je szybko i bezbłędnie. Metodą globalną już załapała i teraz ucze ją metodą syntezy. Mówię jej literki i ona je składa w wyraz, nie wszystko umie, ale podobno dzieci w tym wieku wogóle nie słyszą, więc uważam, że i tak jest dobrze.
            Pisze też na komputerze, ale ja jej musze większość wyrazów przeliterować, niektóre napisze samodzielnie, takie jak: "mama, tata, kot..." Fajna zabawa i zabiera jej dużo czasu, polecam.
        • jakw Re: czytanie globalne 10.03.12, 08:55
          Literki możesz sobie darować.Składanie słów z literek wymaga pewnych umiejętności, których 3-latek z dużym prawdopodobieństwem nie posiada (bo i nie wszystkie 5-,6- czy nawet 7-latki to umieją).
      • ophelia78 Re: czytanie globalne 10.03.12, 20:38
        >zna cyfry do 10 i cały alfabet

        No patrz pani, mój syn też, bez żadnych "metod globalnych"
        • ponponka1 Re: czytanie globalne 12.03.12, 14:01
          moja tez - ale - patrzac na twoja stopke - wyssali to z mlekiem matki wink

          Z tym , ze alfabet recytuje normalnie ale juz literki wymawia tak sie je czyta - b(y) zamiast be, zeby pozniej nie bylo globalnego problemu z czytaniem wink
    • obasic Re: czytanie globalne 09.03.12, 09:06
      Ja osobiście wolę naukę czytania wg Jagody Cieszyńskiej.
      Przygotowuej dziecko do prawdziwego czytania.
      • pamplemousse1 Re: czytanie globalne 09.03.12, 12:00
        Cieszyńska jest super, jest to bardzo sensowna i spójna metoda.
        Nie uczy bez sensu poszczególnych liter, ale sylab.
      • zjawa1 Re: obasic 11.03.12, 22:24

        Chodzi Ci o pozycje Cieszynskiej ,, Kocham czytac"? czy moze cos innego jeszcze polecasz?
    • camel_3d Re: czytanie globalne 09.03.12, 09:47
      chyba wam sie nudzi w domach... smile))
      • obasic Re: czytanie globalne 09.03.12, 11:22
        ...... że niby co?
        Zabawa i czas poświęcony dziecku winien być w grafiku każdego rodzica każdego dnia.
        Ty też to robisz, a w jaki sposób to już sprawa każdego z nas z osobna wink

        Moja strasza nauczyła się czytać w wieku 5 lat i bardzo czasochłonne byłoby teraz opisywać ile dzięki temu zyskała i ile wolnego czasu mam teraz dzięki jej "samodzielności czytelniczej". Jednym słowem opłacało się zainwestować ten czas wcześniej.
    • mamuniaolunia Re: czytanie globalne 09.03.12, 21:01
      Nie umniejszając nikomu: po co w zasadzie to robicie? 100% ludzi, których znam umie czytać, uczą się tego w przedszkolu"?", szkole "?" i nikt nie jest zacofany z tego powodu. Po co uczyć czytać 2-latka? Rozumiem, że w wieku 7 lat dostanie do czytania na wakacje "Trylogię"? A co do poświęcania czasu, to dzieci w tym wieku lubią też jak rodzić robi z siebie idiotę, bez konieczności stymulowania IQ smile
      • siisiiii Re: czytanie globalne 09.03.12, 21:08
        tez chciałam zapytać PO CO?? Ja nauczyłam się czytać w szkole (bo chyba od tego jest szkoła?!) i moja inteligencja jakoś na tym nie ucierpiaławink
        • yanian Re: czytanie globalne 09.03.12, 21:43
          Uważam, że jeżeli dziecko chce to czemu nie. Moja bardzo lubi literki, cyferki, puzzle.
      • minerwamcg Re: czytanie globalne 09.03.12, 23:10
        Nie wiem po co robi to ktoś inny, my akurat robimy to, ponieważ uważamy, że dobrze jest umieć czytać.
      • mika_p Re: czytanie globalne 09.03.12, 23:30
        "Trylogię" to nie, ale jest dużo fajnych książek, które siedmiolatkowi można dać.
        Moja, na przykład, czyta trzecią czy czwartą książkę pisaną normalnym tekstem. Trudno mi policzyć, bo pierwszą* przeczytała do połowy, druga** to był zbiór opowiadań, trzecia*** w całości i teraz leci z czwartą****. Strasznie fajnie wygląda taki maluch, jak się go widzi śpiącego z łapką na ostatnio czytanej stronie.
        A dużo wcześniej przechodzi na samoobsługę w zakresie "pokoloruj pola z kropką na zielono, z gwiazdką na niebiesko, a z kreską na żółto"

        Mając jakies trzy lata, owo dziecko spowodowało opad szczęki u mojego wuja: pojechało z moją mamą w odwiedziny, wuj się pochwalił nowym telewizorem, dziecko z fachową miną rzekło: "oooo.... samsung". Czytać nie umiało, rozpoznawało symbole marek.

        * "Kaktus na parapecie"
        - Mamooo.... co to jest Pewex?
        Tłumaczę, co to był Pewex
        - Mamo! nie musiałas mi tłumaczyć, co to jest Pewex, bo tu na dole jest napisane!
        ** "Pięciopsiaczki"
        *** "Zerko, czyli trzy dni w Karlikarni"
        **** "Zerko żeglarz". Tak, wiem, ze jest za trudna i szkodliwa, ale uświadomienie sobie, że całki nie są miłe i przyjemne, to nie jest bardzo traumatyczne przeżycie, a jak pójdzie w humanistykę, to nigdy się nie dowie
        • jakw Re: czytanie globalne 10.03.12, 08:44
          Moja starsza nauczyła się czytać sama mając 6 lat bez specjalnych zabiegów edukacyjnych.
          Mając lat 7 bez problemu czytała całkiem grube książki. Co nie wpłynęło na to, że jeszcze przez jakiś czas lubiła jak się jej coś czyta na dobranoc.

          PS
          Całki są fajne , nie będzie już ich nawet programie matematyki rozszerzonej w liceum - więc pewnie będą dostępne dla tych, którzy na studiach wybiorą kierunki zdecydowanie ścisłe.
          • eliszka25 Re: czytanie globalne 10.03.12, 09:02
            no wlasnie mnie tez interesuje, po co 2-latkowi nauka czytania. ja rozumiem, ze dziecko interesuje sie literkami. moj starszy tez tak mial, wiec kupilam mu ksiazke, w ktorej na kazdej stronie byla 1 duza litera, kora mozna bylo tez pomacac. przez niemal rok ksiazeczka byla u nas bardzo na topie, maly nauczyl sie rozpoznawac litery, czytal niektore slowa. pozniej stracil zainteresowanie, wiec dalam spokoj. w sierpniu poszedl do tutejszej zerowki (we wrzesniu skonczyl 5 lat) i jako jeden z niewielu od razu zainteresowal sie cyframi i literami i jako jeden z pierwszych nauczyl sie podpisywac. czytac i pisac nauczy sie w szkole. nie widze powodu, zeby uczyc go tego w domu.

            mnie nikt nie uczyl. poszlam do zerowki w wieku 5 lat i jako chyba jedyna umialam juz czytac i liczyc do 100, co wzbudzalo sensacje wsrod innych dzieci smile. w wakacje miedzy pierwsza a druga klasa sama nauczylam sie czytac bezglosnie i pochlanialam ksiazki pasjami, bo czytalam bardzo szybko, jak na swoj wiek.

            z moimi chlopakami zdecydowanie bardziej wole przytulic sie na lozku i przeczytac bajke, niz klepac w tym czasie na pamiec wyrazy, zeby moze w wieku 5 lat sami sobie czytali.
      • jakw Re: czytanie globalne 10.03.12, 09:04
        mamuniaolunia napisała:

        > Po co uczyć czytać 2-latka?
        Żeby jako 4-latek mógł sobie poczytać w znalezionej w domu gazecie o wszystkich możliwych katastrofach i zbrodniach na świecie...Oraz zostać sam na sam z książką w której tatuś porzuca dzieci w lesie, a potem Baba Jaga chce je zjeść, a na końcu dziewczynka spala ową Babę w piecu.
        • eliszka25 Re: czytanie globalne 10.03.12, 09:40
          a ja lubie czytac mojemu 5-latkowi i nie musi tego robic sam. poza tym, przyczepianie sie do czesci zdania wyrwanej z kontekstu jest bez sensu. w taki sposob, to mozna przekrecic i skomentowac kazda wypowiedz w dowolny sposob. sens mojej wypowiedzi byl natomiast taki, ze nie mam cisnienia na nauke czytania 2-latka, bo jak bedzie chcial, to sam sie nauczy zanim pojdzie do szkoly tak, jak zrobilam to ja. poszlam do zerowki w wieku 5-lat, a czytac umialam ZANIM do zerowki poszlam. nikt mnie tego nie uczyl. a juz w wiku 2-lat, to w ogole dla mnie bez sensu.
    • jakw Re: czytanie globalne 10.03.12, 09:00
      niezap napisała:

      > ale chciałabym też wiedzieć gdzie kupujecie czyste kartony do samodzielnego dopisania słów,
      Spróbuj w księgarni lub sklepie papierniczym wink

      > Co dać na początek: słowa czy matematykę?
      Z matematyki to zacznij na dobry początek od klasyfikacji obiektów i liczenia tych obiektów, a potem ich dodawania. I dopiero potem możesz sobie wprowadzać cyfry czy znaki działań. Bo co ci po tym, że dzieciak ci zapamięta , że 9+3 to 12 jak nie będzie umiał policzyć do 5?
      • bobusie Re: czytanie globalne 10.03.12, 12:00
        Dziewczyny, a jak poradzić sobie z problemem: Dziecko u logopedy (opóźniony rozwój mowy) i w domu uczone metodą cieszyńskiej (czytanie globalne, metoda sylabkowa - ćwicząc mowę dziecko automatycznie poznaje też sylaby) - z powodzeniem. W zerówce poznają literki w izolacji i teraz zamiast czytać o-la, czyta mi w domu o-l-i-a (i tak nie wie co to za wyraz). Jak go ukierunkować?
        • jakw Re: czytanie globalne 10.03.12, 18:02
          Skutecznie - tak żeby rzeczywiście czytało i wiedziało co czyta.
        • justysialek Re: czytanie globalne 12.03.12, 06:48
          Zamiast zachłystywać się różnymi metodami proponuję rozwijać u dziecka słuch mowny, a w szczególności słuch fonematyczny - słuchowe rozróżnianie głosek.
          Polecam też pani dowiedzieć się jaka jest różnica między głoską a literą, żeby nie mieszać dziecku pojęć!

          P. S. Wahałam się czy o tym pisać... wprowadzanie dwóch metod nauki czytania naraz jest błędem metodycznym. Ponieważ dziecko uczy się w przedszkolu to logopeda (jako terapeuta wspomagający) powinien dostosować swoje metody pracy do stosowanych w przedszkolu.
          Nie wiem jak można tak rozmyślnie mieszać dziecku w głowie i to dziecku, które już ma orm.
          • emily_valentine Re: czytanie globalne 12.03.12, 09:46
            słuch fonemowy a nie fonematyczny
    • noemi29 Re: czytanie globalne 10.03.12, 23:39
      Kolejny zaśmiecony wątek. Odkopałam wszystkie stare wątki na temat czytania globalnego i cóż... ROZCZAROWANIE. Z ciekawością poczytałabym na ten temat, jak to wygląda w praktyce, miałabym też kilka pytań, ale nie, znowu rozrośnie się do miliona wypowiedzi PO CO? NA CO? NIE MACIE CO ROBIĆ?

      Autorka chyba nie o to pytała, prawda?
    • kinmalek Re: czytanie globalne 11.03.12, 00:52
      siisiiii napisała:

      > tez chciałam zapytać PO CO?? Ja nauczyłam się czytać w szkole (bo chyba od tego
      > jest szkoła?!) i moja inteligencja jakoś na tym nie ucierpiaławink

      No chyba jednak trochę ucierpiała skoro nie potrafisz ze zrozumieniem przeczytać o co pytała autorak wątku oraz zrozumieć tego że dzieci uczą się np.literek bo jest to dla nich ciekawe,dodatkowo jest to czas spędzony wspólnie z rodzicami,nikt tych dzieci na siłę nie zmusza.w ogóle po co dzieci uczyć tysiąca różnych rzeczy,przecież szkoła jest od tego,a do tego czasu najlepiej puścić im tv.
      • pregen Re: czytanie globalne 11.03.12, 12:25
        A moje 5-letnie uczone metodą globalną czyta SAMODZIELNIE trylogię, bo ... lubi.
    • obasic Re: czytanie globalne 11.03.12, 16:44
      Zadziwiające jest to, że uczenie dzieci jazdy na rowerze, na hulajnodze, rolkach, na nartach, na łyżwach, nauka pływania, place zabaw i sale zabaw, są pozytywnie przyjmowane, a nauka czytania już jest zbędna, mimo że akurat umiejętność czytania jest niezbędna w życiu w przeciwieństwie do ww. wymienionych czynności.
      Jednym słowem rozwój fizyczny dziecka TAK, a rozwój intelektualny NIE.
      Intelekt może poczekać do wieku 7 lat wink) wcześniej nie ma sensu go rozwijać !!!!!!
      I w wieku 7 lat na dziecko spada jak grom z jasnego nieba przymus poznawania liter, czytania, liczenia - a dziecko w szoku co to jest? po co mi to? Nie rozumie, męczy go to. Mózg po raz pierwszy spotyka się z czyms takim i trochę czasu upłynie, aż zacznie sobie z tym jakoś radzić . Wkońcu dziecko się nauczy by w wieku dorosłym się pochwalić, że umie czytać, mimo że rodzice wcześniej go nie uczyli.
      Pozdr wszystkich przeciwników uczenia dzieci czytać.
    • kanna Re: czytanie globalne 11.03.12, 20:46
      Metoda nie sprawdza sie w jezyku polskim, który jest językiem fleksyjnym. Tzn. więskzość słów ma rózne końcówki. I tak mamy kot, kocie, kotów itp., gdzie w angielskiem jest tylko cat i cats.
      Owszem, nauczysz rozpoznawania słowa "kot" ale jeśli pojawi się ono w innej formie - dziecko nie rozpozna.
      Więc to lekko para w gwizdek. ale jak macie z tego frajde - to sie bawcie smile
      • pregen Re: czytanie globalne 11.03.12, 21:34
        U nas Doman się sprawdził w jęz. polskim. dziecko samo dostawia odpowiednie końcówki. Rewelacja!!!
        • zjawa1 Re: do autorki watku 11.03.12, 22:18
          Mozesz zalinkowac, albo powiedziec jak wygladaja materialy do tej metody?
          Gdzie mozna je kupic itp?
          • niezap Re: do autorki watku 13.03.12, 12:18
            Ja zaczęłam korzystać z tych:
            www.ikum.pl/Wydawnictwo.html
            Mała wydaje się zaciekawiona
        • kanna Re: czytanie globalne 12.03.12, 10:12
          Bardzo mozliwe, że by "dostawiało " końcówki równiez bez Domana smile
          Niektórym dzieciom , po prostu, wcześniej te kawałki w mózgu odpowiedzialne za analizę i syntezę leżącą u podstaw czytania, dojrzewają.

          Możliwe więc, że dziecko po prostu "doczytuje" końcówki, bo szybciej opanowało czytanie. czy ma to związem z Domanem, czy nie - nie wiadomo. Generalnie trudno jest "zmusić" mózg do syntezy i analizy jak nie jest rozwojowo gotowy. (Podobnie jak trudno zmusic dziecko do chodzenia, jak gotowe nie jest).

          Znam furę czytającyh - płynnie i całościowo - 3 i 4 latków. Nikt ich tego nie uczył.
          • zjawa1 Re: kama 12.03.12, 13:42
            kanna
            > Znam furę czytającyh - płynnie i całościowo - 3 i 4 latków. Nikt ich tego nie u
            > czył.
            No, to musisz znac faktycznie bardzo duzo dzieci....

            Zadam Ci pytanie: W jaki sposob dziecko moze sie ,,samo" nauczyc czytac skoro nie rodzi sie z wiedza rozroznienia ze: A to jest A i brzmi jak A, natomiast B to jest B i brzmi jak BE
            Wybacz ale jednak ktos musial mu pokazac, jak wyglada A i jak sie ja czyta.
            Jakos trudno mi uwierzyc , ze zrobil to np. Aniol swietysmile Jestem realistka.
            Dziecko samo moze nauczyc sie: spiewac, tyanczyc, malowac ale nie czytac-denerwuja mnie takie glupie wypowiedzi.
            • ponponka1 Re: kama 12.03.12, 14:09
              zjawa1 napisała:

              > kanna
              > > Znam furę czytającyh - płynnie i całościowo - 3 i 4 latków. Nikt ich tego
              > nie u
              > > czył.
              > No, to musisz znac faktycznie bardzo duzo dzieci....
              >
              natomiast B to jest B i brzmi jak BE

              mylisz sie, poprawnie wymawiane B brzmi jak B(y). B(e) to jest w recytowanym alfabecie. I jak tak bedziesz uczyla swoej dziecko litetrek to potem sie nie posklada skladajac litery w slowa.

              Madrzysz sie a nie masz pojecia o nauce czytania....
              • zjawa1 Re: ponponka1 12.03.12, 14:14
                Ty juz z nudow naprawde nie masz czego sie czepiac?
                Be, brzmi jak be wyrecytowane w alfabecie. No wiec w czym problem?
                W tym, ze nie dopisalam, ze ,,wyrecytowane w alfabecie"?
                Czy w tym, ze trafilam w samo sedno, a wiec udowodnilam, ze dziecko ,,same nie nauczy cie czytac"!!!
                Musi najpierw poznac litery, a ktos te litery musi pokazac takiemu dziecku.
                Jesli jestes taka ,,niezdrowo podniecona" to moze wypij sobie choc jakis napar z melisy?!
                • anetchen2306 Re: ponponka1 16.03.12, 07:57
                  Dokladnie, nie mozna "samemu" nauczyc sie liter a tym samym czytania, bo litera jest podstawa do tej nauki (nawet, jak dziecko samo zaczyna z liter skladac wyrazy i logicznie je laczyc w sylaby). Nie ma mowy, by dziecko intuicyjnie "zgadnelo", ze symbol A odpowiada glosce "a". Bo litery to graficzne znaki umowne, musimy je "wkuc" na pamiec, nie mozna ich nauczyc sie "samemu", musi istniec ktos, kto nam przypasuje grafike do dzwieku (zapis do wymowy).
                  Ja tez nauczylam sie czytac "sama": babcia przesiadywala ze mna godzinami czytajac mi bajki, pokazujac slowa w ksiazkach, odpowiadajac na moje pytania "a jaka to literka", "a co tutaj pisze" ...
                  Moja czteroletnia corka zna kilkanascie liter, potrafi bezblednie rozpoznac nasze napisane imiona, potrafi sama je napisac (odwzorowywala na poczatku to, co ja jej napisalam).
                  Cyfry zna tylko sztuk piec: 2 (labedz), 8 (balwan), 3 (polowa balwana), 1 (siekiera!), 4 (zapamietala, jak wygladala swieczka na jej urodzinowym torcie). Bezblednie rozpoznaje podpisane imionami prace dzieci (ktore siedza z nia przy jednym stoliku w przedszkolu i codziennie widzi, co na swoich pracach pisza). "Czyta" nazwy sklepow po ich charakterystycznym wygladzie "graficznym": Lidl, Deichmann, Dm-Markt ...
                  Ale czytac nadal nie potrafi wink
            • mika_p Re: kama 12.03.12, 16:45
              Od pokazania, że A to A, B to B, do czytania daleka droga.
              Ja pomogłam mojemu dziecku nauczyć sie liter, bo chciało, ale czytać nauczyło się samo. I jedno, i drugie.
              Drugie, to przynajmniej wiem jak i kiedy, bo słyszałam, jak sobie składa litery, a pierwsze po prostu któregoś dnia odczytało napis na kalendarzu.

              Śpiewać dziecko nie nauczy się samo. Ktoś musi mu śpiewać, włączać muzykę.
              • bbuziaczekk Re: kama 12.03.12, 17:11
                Ło matko! To moj 3 latek to zacofany dziec jest! Bo nie zna liter, umie liczyc do 3 (jak mu sie chce) nie ucze go globalnego czytania czy jak to sie tam zwie bo nie mam takiej potrzeby. Pojdzie do przedszkola, zerowki, szkoly to sie nauczy jak 99% innych dzieci. Nigdy bym na to nie wpadla zeby 2 latka uczyc czytac ! Cale szczecie ze nie wpadlam na to ! Wole sie z 3 latkiem pobawic zabawkami, klockami a nie uczyc pisac i czytac.
                • bbuziaczekk Re: kama 12.03.12, 17:29
                  Aha a na angielski, wloski, francuski, hiszpanski itd te dzieci 2-3 letnie tez juz chodza ??? umieja juz rozmawiac i czytac ?
                  • pregen Re: kama 14.03.12, 09:53
                    My kupowaliśmy materiały w czymś wysyłkowym: słowa, zwroty, zdania - ale bardzo szybko zaczęło ich brakować i musieliśmy robić sami. To szło w tysiące. Szczerze mówiąc to wolelibyśmy kupować, bo zajmowało nam mnóstwo czasu, włącznie z robieniem książeczek. Teraz dziecko czyta nawet literaturę specjalistyczna i gazety. Ja tam polecam metodę Domana. Nasze dziwi się , że rówieśnicy nie umieją czytać. Niektórzy rodzice przyznają nam rację, bo dla dzieci składanie literek to mordęga, na nasze składać nie musi. same korzyści.
              • kanna Re: kama 15.03.12, 14:28
                Czytanie polega na ŁĄCZENIU liter (lub sylab).

                Oczywiście, podstawą jest rozpoznawanie liter. Moje dziecko w wieku lat 2, stanęło obok samochodu i "przeczytało" O- P- E- L. Świetnie synku, mówię, a co jest napisane? "Korsa".

                Czyli rozpoznał i nazwał kolejne litery, ale nie potrafił (jego mózg nie potrafił) połączyć ich w całość. Więc nie umiał czytać w wieku lat 2 :p (choć jakby ktoś stało obok, to by sądził, że umie).

                Pisząc, że dzieci "uczą się same" mam na myśli, ze dziecko orientuje się, że znak graficzny litery jest czymś szczególnym, zaczyna go dostrzegać i pytać dorosłych, co on oznacza. Bez zachęt i "sesji" czytania. Z czasem - jak jego mozg dojrzeje - nauczy się łączyć głoski i litery. Rozwojowo, dziej się to koło 6-8 roku życia. Wczesne czytanie NIE musi świadczyć o wybitnych zdolnościach - jest tylko sygnałem, ze kawałki odpowiedzialne za syntezę i analizę szybciej się rozwinęły.

                No i najważniejsze w czytaniu jest rozumienie treści. Jak pierwszak duka, a rozumie i pamięta, co przeczytał, to super. Z czasem sobie płynności nabierze. Jak czyta płynnie a nie rozumie - to jest problem.

                Zawsze powtarzam, ze jak dziecko postanowi nauczyć się czytać, to rodzice są bezradni wink
                • zjawa1 Re: kama 15.03.12, 20:30
                  Nie sadzilam, ze rozpoznawanie znakow graficznych/logo u 2-latka jest czyms tak,,wybitnym" ?
                  Mowie powaznie.
                  Syn zaczal dopytywac o marki aut, sprzetu czy sklepow tak jak skonczyl ok 2 lata.
                  Po paru miesiach znal wiekszosc marek i modeli, potrafil je rozpoznac.
                  To sami ze sprzetem czy sklepem.
                  Jadac gdzies droga wowla np.:,, ...o tam jest tesco" itp.

                  W chwili obecnej potrafi nazwac kazda z liter.
                  Czytac nie potrafi, ale ma jakas dziwaczna zdolnosc tzn. W przedszkolu syna maja w sali wywieszone karteczki z imionami dzieci.
                  On potrafi podejsc i powiedziec:,, Tu pisze Kasia, Darek, Natalka" itp
                  Robi to bezblednie.
                  To samo jak wisza jakies prace w gablocie. Po podpise potrafi wskazac, ktora praca do jakiego dziecka nalezy, a prac takich jest srednio wywieszanych ok 15 sztuk.
    • pregen Re: czytanie globalne 14.03.12, 15:05
      Korekta! Ktoś tu napisał źle o matematyce, tzn. dziecko NIE musi umieć liczyć, by uczyć się dodawania. Pokazujemy kropki, a potem dodawanie, odejmowanie itp. Nie wprowadzajcie ludzi w błąd. Dzieciaki uwielbiają takie zabawy, jeśli ich się nie zmusza. A potem mają tylko z górki smile
    • cirro Re: czytanie globalne 14.03.12, 22:25
      U mnie też co prawda po pół roku nauki, ale się sprawdza. Kto nie wierzy... niech spróbuje. Pełno tu chętnych do pouczania i krytykowania innych, ale umysł dziecka najbardziej chłonny jest do 6 roku życia i dlaczego tego nie wykorzystać?
    • mitcha Re: czytanie globalne 15.03.12, 12:13
      A może ktoś wie jak te dzieci funkcjonują potem w szkole? Nudzą się czy mają jakiś specjalny tok nauczania? A może po prostu wskakują w to bez zbędnych ceregieli?
      • agar2208 Re: czytanie globalne 15.03.12, 13:38
        Wszystko fajnie, ale tak jak ktoś napisał, co później te dzieci robią w szkole, przecież będą się nudzić.
        Nie mówię, że to cos złego, mój prawie 4 latek sam nauczył się cyferek, zna litery cos tam składa, potrafi dodawać proste liczby, ale do płynnego czytania mu daleko.
        Może to i fajna zabawa dla malucha (mój lubi taka naukę poprzez zabawę) ale czy jest sens uczyc go czytać.
        Z jednej strony fajnie, bo jak ktoś tu napisał, później dziecko ma więcej wolnego czasu, ale wydaje mi sie, ze w szkole bedzie znużone.
        • jestem_fajnou_mamou Re: czytanie globalne 15.03.12, 13:56
          Niestety polska szkoła nie ma pomysłu na zdolne dzieci. Szkoda, bo jeżeli dziecko na starcie umie więcej niż jego rówieśnicy, to nauczyciel powinien dysponować narzędziami aby to dziecko stymulować do dalszego rozwoju a obecnie takie dzieci w szkole się nudzą i czekają aż reszta je dogoni. Albo nudzi się grzecznie, albo zaczyna sprawiać kłopoty.

          Nie stosuję metody stricte Domana, ale uczę swoje dziecko przez zabawę, pokazuję mu różne bity, gramy w planszówki, ćwiczymy motorykę, zapoznaję go z językiem angielskim i włoskim - ogólnie ujmując zachęcam go do pracy umysłowej, poznawania świata nauki i kultury.
          • mitcha Re: czytanie globalne 15.03.12, 14:01
            Mi bardziej chodziło o rzeczywiste doświadczenia rodziców, którzy uczyli np. Domanem kilka lat temu,a teraz mają dzieci w 1-3 klasie. Super byłoby gdyby zechcieli podzielić się swoimi doświadczeniami. Moim zdaniem nie można blokować naturalnego pędu do wiedzy u malucha, po potem on wygaśnie, a tego chyba nikt nie chce.
            • zjawa1 Re: Nie rozumiem obaw?:) 15.03.12, 14:10
              Jak to mowil znajomy mojej kolezanki:,, Ja nie potrafilem jeszcze czytac w pierwszej klasie, a i tak sie nudzilem w szkole"smile

              Ja chyba rozumiem obawy, tyle tylko, ze te obawy nie powinny byc spowodowane tym, ze dziecko potrafi czytac, a raczej tym, ze szkola u nas jest na bardzo niskim poziomie w porownaniu z innymi krajami.
              Nauczyciele nie potrafia pracowac ze zdolnymi uczniamni. Najbardziej ,,na reke" jest im jak maja wszystkich takich samych, na takim samym poziomie.
              Zdolne dziecko jest tak samo ,,chciane" w szkole jak dziecko z problemami w nauce.
              Bowiem dziecku zdolnemu jak i temu z opuznieniem w nace trzeba poswiecic znacznie wiecej czasu niz przecietniakowi.
              Oczywiscie zdarzaja sie nauczyciele ,,pasjonaci", ktorym sprawia przyjemnosc w spomaganiu takim dzieciom.
      • obasic Re: czytanie globalne 16.03.12, 10:18
        Moja córka poszła do 1-szej klasy jako 6-latek biegle czytając (uczona metodą Cieszyńskiej).
        Raczej się nie nudzi, przecież szkoła to nie tylko czytanie.
        Ułatwia jej (i mi też) to niesamowicie życie, jest samodzielna bo wszystko sobie przeczyta ze zrozumieniem. Dla mnie to same zalety i nie kumam o co tu chodzi, czemu nie uczyć jeżeli dzieć wykazuje ochotę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka