Jak odstawiałyście od piersi swoje ssaki?
Mały skończył roczek , karmię go już tylko do snu , ale w naszym przypadku w nocy oznacza to non stop lub co godzinę. Kto miał takiego ssaka to wie jak to jest. Wysypiam się bo śpię razem z nim ale czeka mnie przeprawa - odstawianie .
Wspominając odstawianie starszaka boję się jak diabli - odstawienie piesi w nocy wyglądało wtedy tak, że ponieważ nie chciał się przytulać, kołysać itp trafił do swojego łóżeczka w swoim pokoju i przez bite 3 tygodnie wył i budził się z wrzaskiem dokładnie co godzinę.
Jedyny pożytek to taki, że odtąd lubi swoje łóżeczka i ciężko go zmusić do spania poza jego pokojem.
Szukam sposobów, patentów szczególnie na wprowadzenie nowego sposobu zasypiania wieczorem no i na drzemki. Czegoś mało drastycznego, bo nie mam siły na rozwiązania siłowe.
Jak to u Was wyglądało?
Pytam mam karmiących ponad rok, bo uważam, że co innego odłączyć pół roczne dziecko, które pije z butelki i ma inną świadomość i inny poziom uzależnienia

A jak w dodatku znajdą się takie, których dzieci są bezsmoczkowe, bezbutelkowe byłoby jeszcze lepiej