Dodaj do ulubionych

za mamusie, za tatusia, za babcie...

12.05.12, 13:45
a efekty sa takie...

TEKST
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 15:04
      eeee tam, kiedys tez tak dokarmiali a dzieci nie byly grube.
      Nie w tym problem lezy. Jedzenie coraz gorsze i dzieci maja coraz mnie ruchu.
      • minerwamcg Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 15:12
        Mojej córce przez skórę żebra widać - a łyżeczki "za Gapcia, za Nieśmiałka, za Apsika, za Gniewka..." wtrajała o wiele chętniej, niż zwyczajne smile Przynajmniej wiedziałam, że siedem łyżek zje na pewno, czasem jeszcze dokładała ósmą za Śnieżkę smile
      • camel_3d mikams75 12.05.12, 20:56
        oj troche si enie zgodze...kiedys nie sporzywalo sie takiej okosci wysokokalorycznych produktow, batonikow, cukierkow, misiow, coli..i bog wie czego tam jeszcze... no i kiedys fastfoody i budy z zarciem nie staly na kazym roku... no i masz racje..ruchu tez jakby mnej...
        • mikams75 Re: mikams75 12.05.12, 22:13
          no to wlasnie napisalam - gorsze zarcie.
          A co do kalorycznosci... kiedys sie jadalo czesto chleb ze smalcem, placki zimniaczane i frytki na kolacje tez byly norma, ciasta pieklo sie hurtowo. Juz nie pamietam dokladnie, ale nie tak dawno z moja mama wspominalysmy jedzenie i bylo bardzo bardzo kaloryczne.
          Teraz ogolnie niby spoleczenstwo jest bardziej swiadome i gotuje warzywka na parze, salate skrapla oliwa itd. ale dochodzi caly ten syf co wymieniles.
          A ruchu dzieci maja duzo duzo mniej.
          • ponponka1 Re: mikams75 15.05.12, 11:41
            widzisz, zjadlo sie te kanapke ze smalcem i potem juz nie mialo sie ochoty na wiecej - bo i brzuszek napelniony no i trzeba ukroic kanapke, posmarowac.... a teraz: batonik -rozpakowujesz i jesz.....ma tyle samo kalorii i jest jedzony najczesciej pomiedzy pisilkami a nie jako posilek.....to ta roznica. Ruch tez swoja droga. ja pamietam, ze dziecinstwo spedzilam grajac w gume, skakanke, klasy, chowanego, zbijaka itp. Na dworze od powrotu ze szkoly do dobranocki z przerwa na obiad i zadania domowe.
    • joshima Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 17:55
      Można tez tak:

      www.youtube.com/watch?v=wpnkDHh5eJQ
      • eliszka25 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 18:18
        problem nie lezy w tym, ze sie dziecko zacheca do jedzenia, tylko w tym, ze wielu rodzicow nie ma zielonego pojecia, ile moze pomiescic malutki zoladek i nakladaja porcje takie, jakie ich zdaniem powinno zjesc i tyle ma zjesc. ja sie najbardziej dziwie tym dzieciom, ktore otwieraja buzie na slowa mamy. moje chlopaki w zyciu nie daliby sie tak nakarmic. ani starszy ani mlodszy nie otworzyl wiecej buzi, jak mial juz dosc, chocbym na rzesach chodzila. musialabym chyba uszami ladowac. inna kwestia, ze w moim domu nigdy nie bylo tak, ze dziecko ma zjesc tyle, ile jest na talerzu. jak zaczynali byc komunikatywni, to tlumaczylam, ze trzeba zjesc tyle, zeby brzuszek byl pelny i nic nie szkodzi, ze na talerzu zostalo, jesli brzuszek sie juz najadl.

        znam jednak dziecko, za ktorym rodzice doslownie chodza z jedzeniem, choc dziewczynka bedzie miala w tym roku 7 lat. widzialam nawet akcje, kiedy mala podeszla do matki, zeby cos jej powiedziec, a matka bach lyzke z jedzeniem do buzi. no i ta poslusznie zjadla. moje by wypluly i zaczely sie drzec, jakbym taki numer chciala zrobic. natomiast ta dziewczynka do grubasow zdecydowanie nie nalezy, bo wzrostem i waga dogania ja moj niespelna 3-latek.
        • 1maja1 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 18:25
          > natomiast ta dziewczynka do grubasow zdecydowanie nie nalezy,
          > bo wzrostem i waga dogania ja moj niespelna 3-latek.

          dlatego pewnie jej matka robi to co robi...
          • eliszka25 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 18:58
            no dokladnie, dlatego podalam jej przyklad. bo nie kazde dziecko karmione "za mamusie" wyrasta na grubasa. choc ja bym w tym przypadku raczej po lekarzach chodzila niz za dzieckiem z lyzka jedzenia.
            • ciastolina84 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 19:08
              Gdyby dzieci za mamusie i tatusia i babcie i dziadka i nie wiem jeszcze kogo zjadały brokuły, marchewke etc to nie było by problemu. Problem leży w rodzaju jedzenia które się dzieciom daje i w złych proporcjach składników odżywczych które są dzieciom dostarczane.
              • camel_3d Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 21:00
                i w ilosciach.... rozepchnc zoladek wcale nei jest turdno...
                • mikams75 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 12.05.12, 22:17
                  u mojego dziecka trudno...
                  moje dziecko jak nie chce zjesc to zadne wciskanie nie pomoze, moge sobie darowac wszelkie podchody, nie zje i tyle. A szkoda, bo nawet lekarka mi na ostatniej kontroli zwrocila uwage, ze jednak malo wazy.
                  • eliszka25 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 13.05.12, 06:13
                    u moich tez sie nie da. moge stanac na rzesach i zaklaskac uszami, a jak nie jest juz glodny, to buzi nie otworzy i tyle. dla mnie to raczej zdrowy odruch, bo zdecydowanie wole to niz chowanie jedzenia przed dzieckiem, ktore potrafi zjesc wszystko. moje nawet czekolady nie wezma, jak juz najedzone. na szczescie nie sa za chudzi. szczupli, ale mieszcza sie w normach i nigdy lekarz nie mial zastrzezen, wiec mnie to nie martwi.

                    za to strasznie meczace sa dla mnie pobyty syna mojego meza, bo jego trzeba pilnowac, zeby nie wyjadl calej lodowki za jednym posiedzeniem. to taki typ, ze jak cos mu smakuje, to bedzie jadl tak dlugo, poki nie zje wszystkiego. obojetnie, ile by tego nie bylo. co widac po nim niestety. dla mnie to meczaca sytuacja, bo nie jestem przyzwyczajona do takiego kontrolowania dzieci. moje moga same wziac z lodowki co chca, jak sa glodne, a tego trzeba pilnowac. no i czasem glupie sytuacje wychodza, ale z nim sie nie da inaczej.
                • marika012 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 13.05.12, 18:36
                  Chciałbym trochę dzieciom żołądki rozepchać ale sie nie dają. Syn ma 148 cm i wazy 31 kilo. Wzrost 90 centyl, waga poniżej 50. Skóra i kość.
            • joshima Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 13.05.12, 08:29
              eliszka25 napisała:

              > no dokladnie, dlatego podalam jej przyklad. bo nie kazde dziecko karmione "za m
              > amusie" wyrasta na grubasa.
              Oczywiście. Niektóre dla odmiany wyrastają na anorektyczki z jadłowstrętem.
              • eliszka25 Re: za mamusie, za tatusia, za babcie... 13.05.12, 13:45
                joshima napisała:


                > Oczywiście. Niektóre dla odmiany wyrastają na anorektyczki z jadłowstrętem.
                >

                no moim chlopakom to nie grozi raczej. z pewnoscia zaden z nich nie stanie sie anorektyczka wink, bo nigdy ich tak nie karmilam i nie mam zamiaru. na dziecko znajomych nie mam wplywu. poza tym znam tez doroslych juz ludzi, ktorzy byli niejadkami w dziecinstwie i tez jedli "za mamusie, za tatusia" i wyrosli na normalnych ludzi, do anorektyczek i jadlowstretu im daleko. chodzi o to, zeby nie przesadzic. jednak ja zwolenniczka takiego karmienia nie jestem i nigdy tego nie stosowalam. wyznaje raczej zasade, ze dobrowolnie sie nie zaglodzi. a jak sie naprawde glodzi, to znaczy, ze cos jest nie tak i trzeba do lekarza. dlatego zamiast ganiac mala z lyzka zarcia, ganialabym po lekarzach, bo nie uwazam za normalne, ze 7-latka ma posture 3-latka. dawalam to niejednokrotnie do zrozumienia rodzicom, ale przeciez nie zwiaze i nie zaprowadze do lekarza. oni do jakiegos chodza, a ten twierdzi, ze "taka jej uroda".
      • camel_3d LOL 12.05.12, 20:58
        poprawilas mi humor!!!



        > Można tez tak:
        >
        > www.youtube.com/watch?v=wpnkDHh5eJQ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka