Dodaj do ulubionych

co znaczy wedlug was...

03.07.12, 00:16
zaniedbane dziecko?

Obserwuj wątek
    • deelandra Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 00:41
      brudne, głodne i niekochane
      • pucio09 Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 07:15
        Eeee brudne to nie, ale źle odżywiane - chipsy, cola, fast foody albo butla z kaszka dla trzylatka zamiast zupy. Głodne oczywiście też. Niekochane - niecałowane, nieprzytulane, takie z którym nikt nie spędza czasu, nie rozmawia. Takie, które wymaga pomocy specjalisty a jej nie dostaje - dentysta, okulista, ortopeda itd. Takie, na które ciągle się krzyczy, ale też takie, które nie zna żadnych reguł i zasad - robi co chce i kiedy chce. Chyba tyle.
        • manala Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 07:44
          dziecko, którego podstawowe potrzeby nie są zaspokajane a prawa łamane

        • jombusiowa Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 07:45
          Zaniedbane to takie, które aż lgnie do kogoś, kto poświęca mu czas, zapyta o cos więcej niż jak w szkole (odpowiedzi i tak nie chce słyszeć), które tv, komputer i playstation traktuje jak najlepszego przyjaciela do tego oczywiście chrupki, kolorowe picie itp...no i czasem też brudne (ale widać, że po prostu ciuchy nie zmieniane codziennie a i kąpiel/mycie raz na jakiś czas), z próchnicą itd...
        • deelandra Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 08:35
          brudne czytaj zapuszczone - pazury długie i nie obcinane, wżarty bród w skórę, wszy, świerzb itp
          normalnie to wiadomo, że dzieci się brudzą big_grin moje to kilka razy dziennie przemywam a i tak zaraz się utytłają
          • deelandra Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 08:53
            czizas, jak ja napisałam brud?
            hańba mi....
    • guderianka Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 08:40
      znam takie...nie mają domu, mieszkają na działkach. nie mają bieżącej wody i to niestety widać- ubrania są szare-mimo że kolorowe, włosy są zlepione w pasma, przykurzone, matowe, cera jakas taka szara nawet latem..często brudne stopy (widać szczególnie latem)
    • tijgertje Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 09:06
      Camel, ja po twoim ostatnim watku to sie tylko zastanawiam, dlaczego pytasz? czyzby znowu ktos cie zszokowal?
      • tijgertje Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 09:08
        A odpowiadajac na pytanie: zaniedbane dziecko to takie, rodzice ktorego nie spelniaja jego potrzeb : fizycznych, materialnych, rozwojowych i emocjonalnych. W zaleznosci od indywidualnych sytuacji, warunkow i mozliwosci 2 identycznych dzieci zaklasyfikowalabym skrajnie: jedno zadbanie, inne nie.
      • bbuziaczekk Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 09:09
        Tobie to sie chyba chlopie nudzi !
        Idź sie lepiej dzieckiem zajmij a nie wymyslaj jaki temat rzucic bezsensowny.
        • patrycja25.live Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 09:41
          bbuziaczekk napisała:

          > Tobie to sie chyba chlopie nudzi !

          Haha, to samo sobie pomyślałam wink
    • apollejka Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 09:47
      bo tatuś zamiast się nim zajmować interesuje się cudzymi.Jak żyje nie spotkałam tak zbabiałego faceta.
      • camel_3d Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 11:08
        ndiene zajmowanie sie dzieckiem szkodzi i dzieku i rodzicom.... nawet rodzice maja prawo do wlasnego czasu...chyba ze masz inne zdanie...
        • apollejka Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 12:14
          camel_3d napisał:

          > ndiene zajmowanie sie dzieckiem szkodzi i dzieku i rodzicom.... nawet rodzice m
          > aja prawo do wlasnego czasu...chyba ze masz inne zdanie...


          A co,tylko twoje zdanie to jedyne i słuszne?

          Zgadzam się ze rodzice maja prawo do czasu dla siebie,ale ja spędzam go na czytaniu albo z przyjaciółka,jeżdżę na rowerze-jest wiele możliwości.Za to nie siedzę w krzakach na placu zabaw i nie podglądam małych chłopców.

          • camel_3d Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 13:26
            To jak bedziesz miala wolene to zapisze sie na kurs IQ.

            Rozumiem, ze jak t z dzieckiem idziesz na plac zabaw to sjestes tylko zapatrzona w swojedziecko i nic innego cie nie interesuje.... Wspolczje...to raczej formaograniczenia.

            Iniena ten temat byl watek, wiec jezeli nie masz nic inteligentnego do dodania to nie pisz...

            Albo idz na ten rower....
            • apollejka Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 13:52
              > to zapisze sie na kurs IQ.
              To się zapisz,przyda ci się.Nawet nie potrafisz sklecić prostego zdania.

              > Rozumiem, ze jak t z dzieckiem idziesz na plac zabaw to sjestes tylko zapatrzon
              > a w swojedziecko i nic innego cie nie interesuje.... Wspolczje...to raczej form
              > aograniczenia.
              Kiedy jestem na placu zabaw ze SWOIM dzieckiem to zwracam uwagę na SWOJE dziecko.Nie mam zwyczaju lustrować cudzych dzieciaków i ich rodziców,chyba ze ewidentnie je krzywdzą(biją na przykład). Zwisa mi to w co są ubrane.
              Twierdzisz że jestem ograniczona bo nie muszę budować poczucia własnej wartości wytykając błędy wychowawcze innym.Współczujesz mi bo nie gapię się na cudze dzieci?Pogrążasz się.

              > Iniena ten temat byl watek, wiec jezeli nie masz nic inteligentnego do dodania
              > to nie pisz...
              zadajesz pytanie i sam nie rozumiesz o co pytasz.Uważam że zaniedbane dzieci to również takie których rodzice zamiast pobawić się z nimi,albo poczytać wsadzają nos w nieswoje sprawy.A zapomniałam,ty tak spędzasz czas dla siebiebig_grin
              • camel_3d Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 14:18
                a ja lubie obserwowac ludzi..i tym sie roznimy. dzieki temu mozna sie wiele nauczyc.


                > o.Nie mam zwyczaju lustrować cudzych dzieciaków i ich rodziców,chyba ze ewident
                > nie je krzywdzą(biją na przykład).

                o.. a ja mam inne krytera ewidentnego krzywdzenia... i co wtedy robsz? idziesz i mowisz, ze tak nie wolno? a wtedy mama odpowiada, zebys sie odwalila, bo to jej dziecko... i co wtedy?




                >Zwisa mi to w co są ubrane.
                > Twierdzisz że jestem ograniczona bo nie muszę budować poczucia własnej wartości
                > wytykając błędy wychowawcze innym.Współczujesz mi bo nie gapię się na cudze dz
                > ieci?Pogrążasz się.

                ale ja tobie nie wypominam bledow wychowawczych..a nawet powiem wiecej.. nie bylo w gllownym watku mowy o tobia, ani nikim konretnym... za to bylo ogollnie, o rodzicach, ktrzy przesadzaja z nadopiekunczoscia.. hmm.. za to ty od razu na mnie naskoczylas. to nie jest dobry sposob na dyskusje i nie swiadczy dobrze o tobie samej. To po prostu smutne, ze nie potrafisz odniesc sie rzeczowo do watku, a musz od rau do autora konretnie..jednoczesnie nic o nim nie wiedzac...
                Poza tym.. no coz... jezei zwracasz uwage tylko na rodzicow ewidnentnie krzywdzacych dziecko... np je bijacych, to niestet ynie zwrocsz uwagi na dziecko glodne bo w tym momencie nit go nie glodzi..a najwyraniej ty bedziesz zajeta tylko swoim dzieckiem... oj....

                smutne...


                > > Iniena ten temat byl watek, wiec jezeli nie masz nic inteligentnego do do
                > dania
                > > to nie pisz...
                > zadajesz pytanie i sam nie rozumiesz o co pytasz.Uważam że zaniedbane dzieci to
                > również takie których rodzice zamiast pobawić się z nimi,albo poczytać wsadzaj
                > ą nos w nieswoje sprawy.A zapomniałam,ty tak spędzasz czas dla siebiebig_grin
                • atena12345 Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 14:50
                  camel_3d napisał:

                  > a ja lubie obserwowac ludzi..i tym sie roznimy. dzieki temu mozna sie wiele nau
                  > czyc.
                  >

                  oplułam monitor...!
                  myślałm, że można sobie poużywac na forum

                  >
                  > ale ja tobie nie wypominam bledow wychowawczych..a nawet powiem wiecej.. nie by
                  > lo w gllownym watku mowy o tobia, ani nikim konretnym...

                  jak zwykle zresztą... kolejny wątek camela z doopy


                  za to bylo ogollnie,

                  > mnie naskoczylas. to nie jest dobry sposob na dyskusje i nie swiadczy dobrze o
                  > tobie samej.

                  Twoje wpisy znakomicie świadcza o tobie

                  To po prostu smutne, ze nie potrafisz odniesc sie rzeczowo do watk
                  > u, a musz od rau do autora konretnie..jednoczesnie nic o nim nie wiedzac...

                  o ja pierdziu !!!! ty tak serio?


                • aniasa1 Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 17:25
                  > a ja lubie obserwowac ludzi..i tym sie roznimy. dzieki temu mozna sie wiele nau
                  > czyc.
                  Camel to przerasta wiele matek z forum. "Obserwowanie po to zeby sie uczyc" . Po co im sie tlumaczysz skoro sa najmadrzejsze i tylko czekaja zeby sie wypluc na forum.
                  • camel_3d Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 03.07.12, 22:50
                    bo podobno tylko krowa nie zmienia zdania....
                • apollejka Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 04.07.12, 08:27
                  camel_3d napisał:

                  > a ja lubie obserwowac ludzi..i tym sie roznimy. dzieki temu mozna sie wiele nau
                  > czyc.
                  Jak do tej pory to niczego się nie nauczyłeś.Oceniasz jedynie ludzi.
                  > > o.Nie mam zwyczaju lustrować cudzych dzieciaków i ich rodziców,chyba ze e
                  > wident
                  > > nie je krzywdzą(biją na przykład).
                  >
                  > o.. a ja mam inne krytera ewidentnego krzywdzenia... i co wtedy robsz? idziesz
                  > i mowisz, ze tak nie wolno? a wtedy mama odpowiada, zebys sie odwalila, bo to j
                  > ej dziecko... i co wtedy?

                  A jak myślisz co robi się w takich sytuacjach?



                  > >Zwisa mi to w co są ubrane.
                  > > Twierdzisz że jestem ograniczona bo nie muszę budować poczucia własnej wa
                  > rtości
                  > > wytykając błędy wychowawcze innym.Współczujesz mi bo nie gapię się na cu
                  > dze dz
                  > > ieci?Pogrążasz się.
                  >
                  > ale ja tobie nie wypominam bledow wychowawczych..a nawet powiem wiecej.. nie by
                  > lo w gllownym watku mowy o tobia, ani nikim konretnym... za to bylo ogollnie,
                  > o rodzicach, ktrzy przesadzaja z nadopiekunczoscia.. hmm.. za to ty od razu na
                  > mnie naskoczylas. to nie jest dobry sposob na dyskusje i nie swiadczy dobrze o
                  > tobie samej. To po prostu smutne, ze nie potrafisz odniesc sie rzeczowo do watk
                  > u, a musz od rau do autora konretnie..jednoczesnie nic o nim nie wiedzac...
                  > Poza tym.. no coz... jezei zwracasz uwage tylko na rodzicow ewidnentnie krzywdz
                  > acych dziecko... np je bijacych, to niestet ynie zwrocsz uwagi na dziecko glod
                  > ne bo w tym momencie nit go nie glodzi..a najwyraniej ty bedziesz zajeta tylko
                  > swoim dzieckiem... oj....
                  > smutne...

                  Smutne jest to ze zajmuje się swoim dzieckiem i nie gapię się na inne?A ty zwrócisz uwagę na dziecko głodne?Jakoś szczerze w to wątpię bo nie widzisz nic poza czubkiem własnego nosa.

                  hmm.. za to ty od razu na
                  > mnie naskoczylas. to nie jest dobry sposob na dyskusje i nie swiadczy dobrze o
                  > tobie samej. To po prostu smutne, ze nie potrafisz odniesc sie rzeczowo do watk
                  > u, a musz od rau do autora konretnie..jednoczesnie nic o nim nie wiedzac...


                  A ty co wiedziałeś o tym chłopcu z placu zabaw?Nic,ale od razu założyłeś że był zdrowy tylko rodzice przeginali.Skoro ty możesz coś z góry założyć to ja też,prawda?
                  >
                  > > > Iniena ten temat byl watek, wiec jezeli nie masz nic inteligentnego
                  > do do
                  > > dania
                  > > > to nie pisz...
                  > > zadajesz pytanie i sam nie rozumiesz o co pytasz.Uważam że zaniedbane dzi
                  > eci to
                  > > również takie których rodzice zamiast pobawić się z nimi,albo poczytać w
                  > sadzaj
                  > > ą nos w nieswoje sprawy.A zapomniałam,ty tak spędzasz czas dla siebiebig_grin
                  >
                  >
                  • camel_3d Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 04.07.12, 12:01
                    pojechlas na calego...prawie na pozionie ateny....
                    • apollejka Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 04.07.12, 12:10
                      A gdzie ja tak bardzo pojechałam?Moze mi podkreśl.
                      I tak dla twojej wiadomości:Wolę być na poziomie Ateny do którego przez lata świetlne musiałbyś dorastać,niż na twoim
                      • camel_3d Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 04.07.12, 23:17
                        > A gdzie ja tak bardzo pojechałam?Moze mi podkreśl.
                        > I tak dla twojej wiadomości:Wolę być na poziomie Ateny do którego przez lata
                        > świetlne musiałbyś dorastać,niż na twoim


                        musial bym sie kurczyc....

                        smile you made my day...
                        • apollejka Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 05.07.12, 19:23
                          > musial bym sie kurczyc....
                          Już jesteś malutki
                          • camel_3d Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 06.07.12, 18:30
                            https://4.bp.blogspot.com/_ncRpZwUmsF8/THlMKs66nsI/AAAAAAAAAA0/Fx9BI7vq_Ig/s320/ziewanie_d.jpg
                • 3-mamuska Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 05.07.12, 21:37
                  Dziecko zaniedbane to takie:
                  - brudne kilka dni nie po powrocie z piaskownicy,
                  -głodne, niedozywnione,
                  - grube ( bo słodycze i cola, chipsy)
                  - takie które jest osadzone przez rodziców, ze nawet kilkulatkowi trzymają siusiaka przy sikaniu, bo zaniedbany rozwój dziecka.
                  - takie które nie jest przytulane, kochane,
                  - które nigdy nie było w kinie czy zoo.
                  - które nie na zabawek książek ,
                  - takie które po szkole ma basen, angielski, francuski, nauke gry na pianinie i gitarze i skrzypcach i flecie i tańce, konie, tenis, balet, gimnastyke, zajęcia artystyczne, i jeszcze coś co rodzic wymyśli.
              • a_weasley Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 09.07.12, 23:34
                Apollejka napisała:

                >> Rozumiem, ze jak t z dzieckiem idziesz na plac zabaw to sjestes
                >> tylko zapatrzona w swojedziecko i nic innego cie nie interesuje....
                >>Wspolczje..

                > Kiedy jestem na placu zabaw ze SWOIM dzieckiem to zwracam uwagę na
                > SWOJE dziecko.Nie mam zwyczaju lustrować cudzych dzieciaków
                > i ich rodziców,

                A kiedy jesteś na forum, to też nie zwracasz uwagi, o czym piszą inni? Na tym forum jest pełno wątków zaczynających się od notki, że ktoś widział to czy tamto, takie czy inne cudze dziecko, zachowanie takowego, zagrania innych rodziców wobec ich dzieci. Nie wiem jak Ty, ale ja nie muszę w tym celu nikogo lustrować, ja po prostu różne rzeczy widzę i słyszę. Widocznie Camel podobnie.
                • apollejka Re: Twoje dziecko jest zaniedbane 10.07.12, 08:16
                  a_weasley napisał:

                  > A kiedy jesteś na forum, to też nie zwracasz uwagi, o czym piszą inni? Na tym f
                  > orum jest pełno wątków zaczynających się od notki, że ktoś widział to czy tamto
                  > , takie czy inne cudze dziecko, zachowanie takowego, zagrania innych rodziców w
                  > obec ich dzieci. Nie wiem jak Ty, ale ja nie muszę w tym celu nikogo lustrow
                  > ać
                  , ja po prostu różne rzeczy widzę i słyszę. Widocznie Camel podobnie.
                  >

                  Masz rację.Tu wszyscy piszą o tym ze widzieli dziecko w czapce w lipcu/marcu/grudniu...
                  A jak ktoś się odważył napisać że kiedy idzie na plac zabaw z dzieckiem i nie gapi się na inne dzieciaki które spokojnie się bawią i na ich rodziców tez się nie gapi to zbrodnia jakaś.Raz jeden tylko byłam mocno zszokowana zachowaniem jednej z matek,a właściwie tym co mi powiedziała.
                  Nie wiem na jakie place zabaw chodzisz że musisz nadstawiać uszu.A może zwyczajnie lubisz sobie podsłuchać czasami.Rozumiem,ludzie mają różne zainteresowaniasmile
    • kaskahh Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 10:38
      niekochane
      zle odzywiane
      niedozywione
      siedzace przed tv dlugi czas, czesto
      nie majace wlasnego lozka, polki na ubrania
      bite
    • koza_w_rajtuzach Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 12:02
      Zaniedbane dzieci to takie jak mojej sąsiadki. Są to 4,5-letnie bliźnięta i 2-letni chłopiec. Czemu zaniedbane? Bo bez opieki, zostawiane samopas na podwórku, choć tu muszę przyznać, że młodsze dziecko bardziej dopilnowane jest. Jeden z bliźniaków ciągle na ulicę wyjeżdża rowerkiem, jest bardzo nieostrożny i z tego co słyszałam od bliższych sąsiadów tej rodziny już niejeden raz o mały włos nie został przejechany, do tego na twarzy cały czas ma jakieś uczulenie. Wydaje mi się, że ten chłopczyk jest nieco opóźniony i matka zamiast go lepiej pilnować woli go bić. Druga bliźniaczka za to wiecznie zasikana. Do tego cała trójka często jest zostawiana bez opieki w domu, ostatnio najmłodszy chłopiec wyszedł sam z domu i gdzieś tam sobie poszedł.
      To dla mnie są zaniedbane dzieci, choć ładnie ubrane i z wyglądu też dość ładne, jakieś brudne też się nie wydają.
      To dla mnie zaniedbane dzieci.
      • bbuziaczekk Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 12:09
        A jakas opieke spoleczna na kontrole do nich naslaliscie ?
        • koza_w_rajtuzach Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 17:14
          nie nasyłałam, ale nie są z bardzo bliskiego mi sąsiedztwa, tzn. nie widzę ich przez okno, więcej słyszę od innych na ich temat, ale wiem, że sąsiedzi z tego samego bloku noszą się z takim zamiarem, żeby gdzieś to zgłosić..
    • alpepe Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 12:03
      otyłe, kapryśne, bezczelne.
      • camel_3d Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 14:19
        alpepe napisała:

        > kapryśne, bezczelne.

        to chyba raczej zle wychowane, a nie zaniedbane...
        choc w sumie i wychowanie mozna pod "zaniedbanie" podciagnac
        • alpepe Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 18:17
          właśnie, złe wychowanie to zaniedbanie.
          • tijgertje Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 09:08
            Akurat wszystkie z wymienionych przez ciebie cech moga miec zupelnie inne podloze, niz brak wychowaniawink
    • naomi19 Re: co znaczy wedlug was... 03.07.12, 17:35
      Z tego co wiem rodzic ma OBOWIĄZEK zapewnić swojemu dziecku (w miarę urozmaicone) jedzenie, odpowiednią odzież oraz odpowiedni kąt do nauki Dzieci, które tego nie mają są zaniedbane.
      Każdy może dodać do tego swoją wersję, to, co dla niego jest ważne. Ja dodałabym brak ogólnych warunków do godnego życia i spokojnego dorastania, do rozwijania swoich pasji, brak możliwości pomocy w nauce czy w innych problemach.
      Kontrowersyjnie stwierdzę, że dziecku nie jest konieczna miłość rodzica, często matka nie kocha dziecka, ale wypełnia swoje obowiązki, stara się zapewnić mu wszystko, czego potrzebuje, wbrew pozorom takich rodzin jest sporo i nie są to żadne patologie, jest taka mama na forum.
      • tijgertje Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 09:11
        naomi19 napisała:

        Kontrowersyjnie stwierdzę, że dziecku nie jest konieczna miłość rodzica, często
        > matka nie kocha dziecka, ale wypełnia swoje obowiązki, stara się zapewnić mu w
        > szystko, czego potrzebuje, wbrew pozorom takich rodzin jest sporo i nie są to ż
        > adne patologie, jest taka mama na forum.

        Faktycznie kontrowersyjne. Ja dorastalam w przekonaniu, ze mama mnie nie kocha. wierz mi, oddalabym wszystko co mialam za odrobine ciepla z jej strony. Osobiscie uwazam, ze zaniedbanie potrzeb materialnych dziecka nie ma tak dalekosieznych skutkow, jak zaniedbanie emocjonalne.
        • naomi19 Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 13:38
          Zdaję sobie z tego sprawę, naprawdę.
          W idealnym świecie wszystkie dzieci są kochane, ubrane w markowe ciuchy, jedzą codziennie szparagi i cielęcinę. Ja mówię o sytuacji bardzo trudnej- kiedy matka nie kocha swojego dziecka, ale stara się być dobrą mamą- dba, by dziecko miało wszystko, czego potrzebuje, liczy się z jego zdaniem, pomaga w trudnych sytuacjach. Taki model funkcjonowania jest wg mnie lepszy niż oddanie dziecka i jego tułaczka po domach dziecka, rodzinach adopcyjnych. Czasem brakuje miłości, ale nie uważam by to było zaniedbanie dziecka, dla mnie to dziecko głodne, bez swojego kąta, nieodpowiednio ubrane (brak butów, czapki, kurtki). Nie twierdzę przecież, że nie ma w takiej sytuacji nic przykrego, bo jest.
          Nie mogę się też zgodzić, że brak jedzenia w lodówce czy butów zimowych nie odciśnie (równie wielkiego) piętna na psychice dziecka- odciśnie z pewnością. Nie wiadomo, czy taka osoba będzie w stanie normalnie się uczyć i wyjść z biedy, czy nie popadnie w nałogi Nawet jeśli takiej osobie uda się wyjść z biedy, to gdzieś w tyle głowy zawsze będzie lęk przed głodem.
          Znam chłopaka, w zasadzie już mężczyznę, który pochodzi z normalnej rodziny, tyle, że bardzo biednej, często brakowało. Do teraz jak mu żona coś ugotuje to zjada natychmiast wszystko, nawet jeśli gotuje na 2 dni. Jak przychodzi do kogoś w odwiedziny to rzuca się na jedzenie, jak wygodniały pies, nie czeka na innych, choć teraz jeździ kilka razy w roku na zagraniczne wczasy, ma się fnansowo bardzo dobrze.
    • gazeta_mi_placi Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 11:10
      Między innymi dziecko otyłe.
      • naomi19 Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 13:39
        Dziecko otyłe, które nie wie co to fast food, ale przeszło kurację sterydami, która była konieczna również? Oceniasz wszystkich jak leci?
        • atena12345 Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 13:47
          naomi19 napisała:


          > tóra była konieczna również? Oceniasz wszystkich jak leci?

          W koncu to wątek camela big_grin
          • camel_3d Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 23:14
            atena12345 napisała:

            > naomi19 napisała:
            >
            >
            > > tóra była konieczna również? Oceniasz wszystkich jak leci?
            >
            > W koncu to wątek camela big_grin


            a ja tego nie napisalem..
            • atena12345 Re: co znaczy wedlug was... 05.07.12, 08:14
              camel_3d napisał:

              > atena12345 napisała:
              >
              > > naomi19 napisała:
              > >
              > >
              > > > tóra była konieczna również? Oceniasz wszystkich jak leci?
              > >
              > > W koncu to wątek camela big_grin
              >
              >
              > a ja tego nie napisalem..
              >

              ciężko z kojarzeniem camel co?
              • camel_3d Re: co znaczy wedlug was... 06.07.12, 15:13
                a ta swoje.... tipsy przylepione?

                to czas na intelektualna rozrywke..idz do CH...
                • apollejka Argumenciki się skończyły? 06.07.12, 15:43
                  > to czas na intelektualna rozrywke..idz do CH...

                  No brawo,bardzo wysoki poziom i klasa!
                  • camel_3d Re: Argumenciki się skończyły? 06.07.12, 18:29
                    staram sie dostosowac do waszego poziomu....

                    ale jak to mowia:

                    nie dyskutuj z kretynem, bo sciagnie cie do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem.

                    takze dziekuje za dlasza dyskusje z wami, ktora niewatpliwi nic juz nie wniesie...

                    napisz jeszcze cos na koniec, zebys miala ostatnie slowo i byla dumna...
        • gazeta_mi_placi Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 15:07
          Którą chorobę leczy się sterydami? Nie ma na nią szczepionki bo średnio co czwarte dziecko na ulicy ją ma sad Co to za epidemia?
          Do otyłości dziecka dodałabym jeszcze popsute zęby.
          • zjawa1 Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 23:19
            1. Zaniedbane emocjonalnie/mentalnie
            2. Wizualnie
            3. zdrowotnie
          • ciociacesia alergie 05.07.12, 10:35
            zapalenie stawów
            autoimmunologiczne zapalenie wątroby
            i jeszcze pare innych
            • gazeta_mi_placi Re: alergie 05.07.12, 12:04
              Miałam w klasie dziewczynkę z alergią, była szczupła. Czy kiedyś nie leczono dzieci z alergiami?
          • 3-mamuska Re: co znaczy wedlug was... 05.07.12, 23:02
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Którą chorobę leczy się sterydami? Nie ma na nią szczepionki
            Nie pamietam nazwy ale taka gdzie w osierdzu zbiera sie płyn i serce nie może pracować .
            I jest dziedziczna.
            • gazeta_mi_placi Re: co znaczy wedlug was... 06.07.12, 15:52
              I ona dotyka masowo polskie dzieci?
          • beibichek Re: co znaczy wedlug was... 08.07.12, 02:22
            gazetka, nie blaznij sie, np zapalenie pluc leczy sie sterydami, hehehe bylam dzieckiem zaniedbanym bo dupa mi urosla po sterydach smile
            • gazeta_mi_placi Re: co znaczy wedlug was... 08.07.12, 11:20
              Otyłe dzieci które widuję nie wyglądają na chore na zapalenie płuc.
        • zjawa1 Re: co znaczy wedlug was... 04.07.12, 23:25
          Gazeta ma racje. Pod katem wielu aspektow!
          Po pierwsze, niewiedza rodzicow i ich latwowiernosc w faszerowaniu dzieci sterydami i antybiotykami.
          Nam w zeszlym roku juz 2 razy chcieli zapodac sterydy, a jakos ,,dziwnym" trafem obeszlo sie bez nich.
          Zreszta same w sobie sterydy nie tucza, moga jedynie miec wplyw na przemiane materii i ilosc pochlanianego pozywienia.
          Zbilansowana dieta, ruch nawet przy sterydach nie zrobi z dziecka otylego.
          Wiem cos o tym, bo cale zycie musze brac rozne hormony, co druga kobieta w mojej sytuacji, z moim stanem zdrowia, bioraca to, co ja wyglada jak ,,beczka" z kilkudziesiecio kilogramowa nadwaga. Ja natomiast prowadzac zbilansowana diete i uprawiajac sport jestem ,, szczypiorkiem".
          Najlatwie jest wiec zwalic wine na chorobe i przyjmowane lekismile
          • camel_3d Re: co znaczy wedlug was... 05.07.12, 09:04

            > Najlatwie jest wiec zwalic wine na chorobe i przyjmowane lekismile

            niestety....
            a najlatwiej powiedziec zawsze, bo to rodzinne....
            • atena12345 Re: co znaczy wedlug was... 05.07.12, 10:44
              camel_3d napisał:

              >
              > > Najlatwie jest wiec zwalic wine na chorobe i przyjmowane lekismile
              >
              > niestety....
              > a najlatwiej powiedziec zawsze, bo to rodzinne....
              >

              najprościej jest ocenić i wyśmiać
              to takie w camela stylu
              • camel_3d Re: co znaczy wedlug was... 05.07.12, 14:44
                a ta swoje....



          • z_lasu Re: co znaczy wedlug was... 08.07.12, 03:07
            > Zreszta same w sobie sterydy nie tucza,
            > Zbilansowana dieta, ruch nawet przy sterydach nie zrobi z dziecka otylego.

            Niby to prawda, ale... Sterydy tzw. systemowe, podawane np. przy astmie, powodują rodzaj "opuchlizny" (piszę w cudzysłowie, bo nie znam dokładnego mechanizmu). Na moich oczach w szpitalu kilkuletni "szczypiorek" wciągu 10 dni przekształcił się w monstrualnego "spaślaka". Żadna dieta nawet przy braku ruchu nie daje tak spektakularnych efektów. A wiem, że nie są to leki podawane wyłącznie w szpitalu i wiele dzieci bierze je również w domu.
    • aagnes Re: co znaczy wedlug was... 05.07.12, 21:39
      Pracowalam w szpitalu i widzialam niejedno zaniedbane dziecko, chcesz ze szczegolami czy tak oglednie?
      wszystkie wpisy powyzej to smiech na sali w porownaniu z tym co naprawde znaczy 'zaniedbane dziecko'... po co wam ta wiedza?
      ja sie ciesze ze sa fora na gazecie na ktorych mozna poczytac o tym jakie ludzie maja 'problemy' z dziecmi, jak kobity na siebie naskakuja, ze czpka nie taka, jedzenie nie takie itp itd, ale ja i tak wiem, ze przynajmniej te dzieci - dzieci tych co tutaj pisza sa zadbane, kazde po swojemu i naprawde swiat bylby cudownym miejscem gdyby wszystkie dziceci tak mialy - jak paczki w masle.
      • 3-mamuska Re: co znaczy wedlug was... 05.07.12, 23:06
        aagnes napisał:

        > Pracowalam w szpitalu i widzialam niejedno zaniedbane dziecko, chcesz ze szczeg
        > olami czy tak oglednie?
        > wszystkie wpisy powyzej to smiech na sali w porownaniu z tym co naprawde znaczy
        > 'zaniedbane dziecko'... po co wam ta wiedza?
        > ja sie ciesze ze sa fora na gazecie na ktorych mozna poczytac o tym jakie ludzi
        > e maja 'problemy' z dziecmi, jak kobity na siebie naskakuja, ze czpka nie taka,
        > jedzenie nie takie itp itd, ale ja i tak wiem, ze przynajmniej te dzieci - dzi
        > eci tych co tutaj pisza sa zadbane, kazde po swojemu i naprawde swiat bylby cud
        > ownym miejscem gdyby wszystkie dziceci tak mialy - jak paczki w masle.
        O i to mądre słowa.
      • gazeta_mi_placi Re: co znaczy wedlug was... 06.07.12, 15:51
        Też się zgadzam.
      • naomi19 Re: co znaczy wedlug was... 07.07.12, 23:00
        Rzeczywiście głodne dziecko to śmiech na sali, puknij się w czoło.
        • anus85 Re: co znaczy wedlug was... 08.07.12, 23:51
          zaniedbane dziecko:
          -nie zdało do następnej klasy, jedynki z wf, muzyki, matematyki i kilku jeszcze
          -matka nie poszła do kościoła na jego komunię
          -dzieciak wałęsa się po okolicy, matki ni widu, ojciec chwiejnym krokiem idzie do monopolowego z kolegami
          -brudne
          -rozpaczliwie szukające towarzystwa każdego, kto choć przez chwilę chce poświęcić mu swoją uwagę

          takie widzę dziecko na co dzień, chyba jest oczywiste, ze to dziecko jest zaniedbane
          • naomi19 Re: co znaczy wedlug was... 09.07.12, 22:21
            > zaniedbane dziecko:
            > -nie zdało do następnej klasy, jedynki z wf, muzyki, matematyki i kilku jeszcze
            > -matka nie poszła do kościoła na jego komunię
            > -dzieciak wałęsa się po okolicy, matki ni widu, ojciec chwiejnym krokiem idzie
            > do monopolowego z kolegami

            > -brudne
            > -rozpaczliwie szukające towarzystwa każdego, kto choć przez chwilę chce poświęc
            > ić mu swoją uwagę
            Dla mnie jest oczywiste, że pojęcia o życiu nie masz. Tylko 1 podpunkt świadczy o faktycznym zaniedbaniu, ten pogrubiony. Reszta może zdarzyć się w normalnej, niepatologicznej rodzinie, pewnie dużo szczęśliwszej niż twoja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka