Dodaj do ulubionych

Konsultujecie się z innymi lekarzami.

13.07.12, 22:41
Byłam z mężem i dzieciakami na Mazurach w małej mieścince. Moje panny po dwóch dniach zaczęły kaszleć. Poszliśmy więc do miejscowego lekarza, żeby sprawdził co z dziewczynami, jaki lek podać itp. (choć kaszel nie był bardzo silny, nie było gorączki).
Lekarka powiedziała po przepadaniu stetoskopem, że zapalenie oskrzeli i że trzeba podać antybiotyk (przepisała augmentin). My nieco sceptycznie podeszliśmy do jej diagnozy, ale lekarka kazała nam jeszcze stetoskop na uszy założyć,żeby sprawdzić, że "ooo jak szumi w oskrzelach".
Wyszliśmy z gabinetu nieco zdezorientowani, ale nie wykupiliśmy leku, tylko pojechaliśmy do pobliskiego miasta do drugiego pediatry. Nasze córki jeszcze nigdy nie brały antybiotyku, generalnie bardzo mało chorują, więc woleliśmy skonsultować to z innym lekarzem.
I co się okazało: oskrzela czyściutkie, a dziewczyny mają po prostu małą infekcję wirusową, wystarczy flegamina.
Po powrocie z Mazur, poszliśmy jeszcze do naszego lekarza prowadzącego, który oczywiście wykluczył zapalenie oskrzeli.
I tak sobie myślę, jak to możliwe, żeby lekarze (starsi lekarze, z doświadczeniem) mylili choroby i zapisywali dzieciom antybiotyki, jak by to były cukiereczki.
A ile jest takich rodziców, którzy im ufają i kupują te antybiotyki, a potem faszerują nimi dzieci. Ja nie mówię, że to źle, bo pewnie jest mnóstwo takich przypadków, że antybiotyk jest konieczny, ale jak widać w przypadku moich córek: warto jednak konsultować się z innymi lekarzami przed podaniem antybiotyku.
Wkurza mnie to, że tak naprawdę nie można ufać lekarzom, tylko człowiek musi jeszcze sprawdzać czy akurat mają rację i czy podali dobre lekarstwa.
Obserwuj wątek
    • batutka Re: Konsultujcie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 22:41
      W tytule miało być oczywiście "konsultujcie.
    • semi-dolce Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 22:56
      Zwykłego kaszlu, bez wysokiej goraczki utrzymujacej sie ponad 3 dni, nie konsultuję nawet z jednym lekarzem...
      • rulsanka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:03
        O to to.
        • bbuziaczekk Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:08
          Ja tez!
      • batutka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:04
        semi-dolce napisała:

        > Zwykłego kaszlu, bez wysokiej goraczki utrzymujacej sie ponad 3 dni, nie konsul
        > tuję nawet z jednym lekarzem...

        No nie był to taki bardzo zwykły kaszel, lekko krtaniowy. Moje córki mały kiedyś przygody z zapaleniem krtani, więc dmucham na zimne.
        Poza tym nieważne jaki kaszel był: chodzi o to,że lekarze przepisują antybiotyki czy potrzeba, czy nie.
        • semi-dolce Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 00:00
          Ano podobno przepisują. Ten, u którego bywam - bardzo rzadko - nie przepisuje.
    • naomi19 Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 22:58
      Jakbyś miała za x recept na dany lek wspaniełe wakacje na Kubie to byś się 2 razy zastanowiła.
      • bbuziaczekk Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:14
        To byla lekarka z malej miesciny a do tego obcy sie trafili to nic dziwnego ze slyszala szumy i zarobic chciala na wakacje albo zegarek smilesmile
        Lekarze sa rozni! Tez mnie to dziwi ze jedno cos tam slysza a inni nie. Jedni rzucaja antybiotykami na prawo i lewo a inni nie....a wkoncu medycyna jest jedna!
        Ja takich kaszlow i katarow nie konsultuje z nikim wiecej tylko wierze lekarzowi naszemu ale on przepisuje antybiotyki na wszystko. Cale szczecie ze moi nie choruja (bardz bardzo zadko) to nie mama dylematu czy podac czy nie podac ten antybiotyk.
        • bbuziaczekk Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:17
          A jesli juz dylemat mam to sama oceniam czy ten antybiotyk faktycznie jest potrzebny czy nie.
          Jeden raz sie zdazylo ze nie wykupilam antybiotyku bo uznalam ze to przesada w tym wypadku byla
          • batutka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:23
            bbuziaczekk napisała:

            > A jesli juz dylemat mam to sama oceniam czy ten antybiotyk faktycznie jest potr
            > zebny czy nie.
            > Jeden raz sie zdazylo ze nie wykupilam antybiotyku bo uznalam ze to przesada w
            > tym wypadku byla

            No i bardzo dobrze.
            Tylko myślę sobie,że jest na pewno sporo rodziców, którzy ufają tym lekarzom (pewnie w małych miejscowościach czy wsiach, gdzie lekarzy nie ma wielu) i przy każdej infekcji podają dziecku antybiotyk. Szkoda,bo pewnie nie zawsze trzeba uncertain
      • batutka Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 13.07.12, 23:15
        ...kto nie chodzi do lekarza z kaszlem, dodam, że ja ze zwykłym kaszlem również nie chodzę, sama leczę w domu.
        Ale, ponieważ moje córki miały kiedyś zapalenie krtani i skończyło się na nebulizowaniu pulmicortem, a my byliśmy na Mazurach, bez leków na krtań, woleliśmy pójść do lekarza,żeby sprawdzić czy ten suchy kaszel nie jest początkiem zapalenia krtani.
        Poza tym jak już wyżej napisałam: to nie jest istota tego wątku, kto chodzi, a kto nie chodzi do lekarza z kaszlem.
        • semi-dolce Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 00:03
          A nie nie, to nie jest istotą tego wątku. Ale... ty poszłaś z kaszlem i dostałaś antybiotyk, ja bym z tym kaszlem nie poszła do lekarza i o antybiotyku nawet nie myślała. I to jest temat do dalszych rozmyslań, dla slepo ufających lekarzom, którzy ładuja antybiotyk na wszystko smile Dodam, że i twoje i moje dziecko zapewne wyzdrowiało.
          • paartycja Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 07:31
            semi-dolce napisała:
            Ale... ty poszłaś z kaszlem i dostała
            > ś antybiotyk, ja bym z tym kaszlem nie poszła do lekarza i o antybiotyku nawet
            > nie myślała.
            ale jak mniemam gdybyś miała takie "przygody" z kaszlem dzieci jak batutka to zapewne jednak poszłabyś do lekarza..
            • dzoaann Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 11:07
              moje dzieci miewaja zapalenie krtani i o ile nie dochodzi do dusznosci (doszlo raz) tez nie ide do lekarza. Mialy juz tak czesto, ze jestem w stanie ocenic, kiedy kaszel zmienia sie na niebezpieczny. Zapalenia krtani tez sie jakos specjalnie nie leczy...
              • batutka Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 17:26
                dzoaann napisała:

                > moje dzieci miewaja zapalenie krtani i o ile nie dochodzi do dusznosci (doszlo
                > raz) tez nie ide do lekarza. Mialy juz tak czesto, ze jestem w stanie ocenic, k
                > iedy kaszel zmienia sie na niebezpieczny. Zapalenia krtani tez sie jakos specja
                > lnie nie leczy...

                To zupełnie jak u mnie - nie podaję już pulmicortu, ale na wszelki wypadek muszę go mieć w zapasie, bo nigdy nie wiadomo z jakim kaszlem dziecko obudzi się w nocy.
                A co podawałaś w przypadku duszności? Tzn chodzi mi o takie poważne duszności.
                Mój mąż jako dziecko miewał zap.krtani z tak silnymi atakami,że zawsze przyjeżdżała erka, albo rodzice na pogotowie go zawozili. Dusił się bardzo. Wtedy też podwali mu steryd, tylko w zastrzyku.
          • batutka Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 11:24
            semi-dolce napisała:

            > A nie nie, to nie jest istotą tego wątku. Ale... ty poszłaś z kaszlem i dostała
            > ś antybiotyk, ja bym z tym kaszlem nie poszła do lekarza i o antybiotyku nawet
            > nie myślała.

            a doczytałaś dlaczego poszłam z tym konkretnym kaszlem?
        • dzoaann Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 11:13
          pulmicort na zapalenie krtani? to lek, ktory dziala w plucach, na astme.Znaczy, ze to zapalenie krtani skonczylo sie zapaleniem oskrzeli lub pluc z problemami oddechowymi? Bo podawania na zap. krtani sensu nie widze.
          • batutka Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 11:28
            dzoaann napisała:

            > pulmicort na zapalenie krtani? to lek, ktory dziala w plucach, na astme.Znaczy
            > , ze to zapalenie krtani skonczylo sie zapaleniem oskrzeli lub pluc z problemam
            > i oddechowymi? Bo podawania na zap. krtani sensu nie widze.

            Nie, nie - pulmicort nie dopuszcza do opuchnięcia krtani. w momencie, kiedy krtań małego dziecka jest chora, bardzo szybko puchnie, a ponieważ jest wąska, może skończyć się to dusznościami. Więc podawany jest w pulmicort.
            Ja już od dawna pulmicortu nie podaję, moje dziewczyny nigdy nie miały duszności, tylko szczekający kaszel, więc jak tylko taki słyszę, od razu daję syropki na suchy kaszel. I faktycznie na szczęście pomagają i ie trzeba podawać sterydu.
            Ale to teraz standard, że lekarze na krtań podają pulmicort. Choć czasem trzeba (chodzi o te dusznosci)
            • dzoaann Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 16:14
              pulmicort jest lekiem, ktory dziala dopiero w plucach, a na dodatek jego dzialanie rozpoczyna sie po okolo tygodniu podawania, to glikokortykosteriod na astme lub napady asmatyczne przy zapaleniu pluc. Jego podawanie przy samym zapaleniu krtani jest bezsensowne, bo nie wchlania sie w gardle, w krtani, dopiero w oskrzelach. Dlaczego lekarze go zapisuja przy zapaleniu krtani nie mam pojecia. Przy malym i srednim obrzeku krtani, napadzie w nocy wystarczy czesto potrzymac dziecko w zaparowanej mocno lazience lub na chlodnym powietrzu, a przy wyjatkowo cienkich drogach oddechowych i szybko postepujacym obrzeku potrzebne jest podanie hydrokortyzonu, ktory lagodzi obrzek krtani. I jest to tylko leczenie obajwow.
              Dziwisz sie, domniemywasz, ze ludzie latwo wierza lekarzom, podaja antybiotyki jak cukierki, a sama podajesz dziecku na zapalenie krtani steryd dzialajacy na oskrzela. Chyba ze twoje dziecko mialo objawy astmatyczne, ale to juz powiklania i z opuchnieciem krtani maja niewiele wspolnego.
              • batutka Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 14.07.12, 16:54
                dzoaann napisała:

                > pulmicort jest lekiem, ktory dziala dopiero w plucach, a na dodatek jego dziala
                > nie rozpoczyna sie po okolo tygodniu podawania, to glikokortykosteriod na astme
                > lub napady asmatyczne przy zapaleniu pluc. Jego podawanie przy samym zapaleniu
                > krtani jest bezsensowne, bo nie wchlania sie w gardle, w krtani, dopiero w osk
                > rzelach. Dlaczego lekarze go zapisuja przy zapaleniu krtani nie mam pojecia. Pr
                > zy malym i srednim obrzeku krtani, napadzie w nocy wystarczy czesto potrzymac d
                > ziecko w zaparowanej mocno lazience lub na chlodnym powietrzu, a przy wyjatkowo
                > cienkich drogach oddechowych i szybko postepujacym obrzeku potrzebne jest poda
                > nie hydrokortyzonu, ktory lagodzi obrzek krtani. I jest to tylko leczenie obajw
                > ow.
                > Dziwisz sie, domniemywasz, ze ludzie latwo wierza lekarzom, podaja antybiotyki
                > jak cukierki, a sama podajesz dziecku na zapalenie krtani steryd dzialajacy na
                > oskrzela. Chyba ze twoje dziecko mialo objawy astmatyczne, ale to juz powiklani
                > a i z opuchnieciem krtani maja niewiele wspolnego.

                Widzisz, podawałam dlatego,że szczekający kaszel i charczenie w gardle natychmiast ustawało po podaniu pulmicortu. Moje córki nie miewały dużych duszności, ale mam przyjaciółkę, której dziecko prawie zawsze w czasie zapal.krtani w czasie nocnego ataku dusiło się niemiłosiernie. Jedna, a nawet dwie (bo duszenie się bywało duże) dawki pulmicortu powodowały ustąpienie duszności. Więc nie jest tak do końca jak piszesz. Ja oczywiście kłócić się nie będę, ale fakty mówią same za siebie.
          • drop.s18 Re: Ponieważ zaczyna się robić licytacja... 19.07.12, 17:41
            dzoaann napisała:

            > pulmicort na zapalenie krtani? to lek, ktory dziala w plucach, na astme.Znaczy
            > , ze to zapalenie krtani skonczylo sie zapaleniem oskrzeli lub pluc z problemam
            > i oddechowymi? Bo podawania na zap. krtani sensu nie widze.

            skoro pomogło to był sens, jesli działa w drogach oddechowych to przez krtań też musi przejść. w ulotce jest, że działa też przy katarze siennym
    • aniasa1 Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:14
      Ja nigdy nie "łykam" jak cos mi nie pasuje. Jak mam jakies watpliwosci to ide do innego lekarza. I nie chodzi o to ze szukam takiego ktory postawi diagnoze wedlug moich oczekiwan ale o to ze mimo ze nie mam stetoskopu i dr przed nazwiskiem znam swoje dziecko jak nikt inny. Uczylam sie go przez 3 lata.
      • batutka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 13.07.12, 23:19
        Dodam,że parę lat temu, kiedy moja córka miała niewiele ponad rok, nagle zachorowała, miała bardzo wysoką gorączkę, generalnie źle się czuła.
        Lekarka w szpitalu na oddziale laryngologicznym stwierdziła zapalenia ucha i również wyskoczyła z augmentinem. Inna lekarka (również laryngolog) wykluczyła zapalenie ucha. Nie podaliśmy antybiotyku i dobrze, bo po trzech dniach okazało się,że to trzydniówka wink.
        A wydawałoby się,że lekarka na oddziale laryngologicznym powinna wiedzieć jak wygląda zap.ucha.
        • karro80 Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 16:29
          A wiesz, że niekoniecznie łatwo rozpoznać? Ponoć błona bębenkowa ulega zaczerwienieniu nawet w przypadku gdy dzieciak płacze i gdy występuje gorączka i jeśli błona jest nie wyciagnięta, nie ma wysięku to może być problem żeby stwierdzić z jakiego powodu owa błona zaczerwieniona jest, a bywa własnie w stanie zapalnym. "Siedzę" ostatnio w uchach i mi się to zapamiętało.
          Z tym, że również nie na każde zapalenie ucha potrzebny jest anybiol,więc nie podając też nie ryzykowaś znów tak mocno, ale to już druga kwestia.
          Zawsze warto wziąć receptęsmile
          • batutka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 16:55
            karro80 napisała:

            > A wiesz, że niekoniecznie łatwo rozpoznać? Ponoć błona bębenkowa ulega zaczerwi
            > enieniu nawet w przypadku gdy dzieciak płacze i gdy występuje gorączka

            Jest dokładnie tak jak piszesz smile. Podobno zaczerwienione ucho w czasie trzydniówki to norma. w kazym razie cieszę się,że nie podałam tego antybiotyku wtedy.
    • q_fla Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 01:14
      Przy tak lajtowych objawach żadnemu lekarzowi nie zawracam tyłka, nie podaję też żadnych syropów. Taki kaszel sam przechodzi zazwyczaj po tygodniu, a córka funkcjonuje jak zawsze.
      Ostatni raz widziała lekarza jak miała pięć lat, czyli ponad dwa lata temu - na szczepieniu.
    • klubgogo Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 08:01
      W sprawie infekcji nie, choc podejrzewam, że co lekarz to inaczej postawiłby diagnozę. Konsultuję natomiast z różnymi lekarzami z pewnej określonej dziedziny pewną wadę wrodzoną, którą ma córka, uzyskałam już opinie chyba 5 specjalistów, wynik jest 3:2.
    • budzik11 Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 09:30
      Nie, nie konsultuję zwykłego kaszlu z trzema lekarzami, ale jak mi pediatra wmawiała dzieciom alergie od lat, to w końcu poszłam do alergologa (czyli skonsultowałam ze specjalistą). Ja właśnie mieszkam na wsi, mam jednego pediatrę i w zasadzie jej ufam, antybiotyk przepisuje w naprawdę poważnych sytuacjach (szkarlatyna, zapalenie płuc; przy zapaleniu oskrzeli nie daje antybiotyku).
    • minerwamcg Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 10:58
      My mamy ten komfort, że a) córka mało choruje, b) głównie jesienią albo zimą, kiedy i tak jesteśmy w Warszawie, c) mamy sensowną lekarkę, która nie wyrywa się zapisywać antybiotyków (młoda ma trzy lata z kawałkiem i jeszcze nie zażywała).
      Natomiast jak coś się dzieje, nie czekam trzech dni, tylko idę do lekarza już na drugi po wystąpieniu gorączki. Może przesadzam - ale młodej choroby zdarzają się tak rzadko, że jestem mało zaprawiona w bojach smile
    • dzoaann Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 11:03
      po dwoch dniach lekkiego kaszlu bez goraczki nieposzlabym nawet do lekarza. Ale jesli mam watpliwosci co do diagnozy lekarskiej to konsultuje.
      • dzoaann Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 11:04
        nie poszlabym, oczywisciesmile
        • paliwodaj Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 14:11
          ale sie uczepilyscie tego kaszlu! Autorka watku widocznie miala podstawy aby pojsc z dzieckiem do lakarza .
          A teraz wszystkie twierdzicie ze nie poszlybyscie, bo wy przeciez ten kaszel slyszalyscie.
          Nie wiem czy wiecie, ale lekarze tez sa po to aby rozwiewac watpliwosci, sprawdzac czy cos sie zlego nie dzieje.
          Po co wiec wasze zbedne komentarze??, nie o tym mowa w watku, ale o trafnosci diagnozowania choroby przez personel medyczny- jakbyscie nie zauwazyly
          • dzoaann Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 15:27
            ja odpowiedzialam, ze konsultuje watpliwe dla mnie diagnozy, wiec sie zle czepilas. A wpis o nielataniu do lekarza na kazdy kaszelek wbrew pozorom nie jest bezpodstawny. Autorka po swojej przygodzie obawia sie, ze nie konsultujemy diagnoz i slepo podajemy antybiotyki. Ja obawiam sie, ze przewrazliwione mamusie lataja z kazdym kichnieciem do lekarza i slepo podaja dzieciom setki syropkow, sterydow na kaszel. Moze ktos to przeczyta i po takiej ilosci wpisow dojdzie do niego, ze kaszel u dziecka to nie koniec swiata i w znakomitej wiekszosci przechodzi samoistniesmile
            • paartycja Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 16:08
              dzoaann napisała:


              Moze ktos to przeczyta i po takiej ilosci wpisow dojdzie do nie
              > go, ze kaszel u dziecka to nie koniec swiata i w znakomitej wiekszosci przechod
              > zi samoistniesmile
              ale na jakiej podstawie stawiasz tezę,że większość kaszelków i katarów to banalna bzdura,niewarta wizyty u lekarza? masz jakieś statystyki? jesteś lekarzem?
              nie sądzisz,że matka może:
              a.znać swoje dziecko lepiej niż forumowe dochtórki
              b.nie mieć doświadczenia i chyba lepiej na jej miejscu być przewrażliwioną niż zaniedbać?
              • dzoaann Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 16:18
                wiekszosc zwyklych katarow i kaszlow to infekcje wirusowe, potrzebujesz statystyk by przekonac sie o takiej oczywistosci? Jasne lepiej byc przewrazliwiona, poleciec z 3dniowym kaszelkiem bez goraczki do lekarza, dostac antybiotyk i rozwalic dziecku system odpornosciowy, potem jechac na sterydach i tlumaczyc to tym, ze dziecko taaakie chorowite...
                • batutka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 17:15
                  dzoaann napisała:

                  > wiekszosc zwyklych katarow i kaszlow to infekcje wirusowe, potrzebujesz statyst
                  > yk by przekonac sie o takiej oczywistosci? Jasne lepiej byc przewrazliwiona, po
                  > leciec z 3dniowym kaszelkiem bez goraczki do lekarza, dostac antybiotyk i rozw
                  > alic dziecku system odpornosciowy, potem jechac na sterydach i tlumaczyc to tym
                  > , ze dziecko taaakie chorowite...

                  Upraszczasz. Kaszel kaszlowi nie równy. Poza tym jak już napisałam, antybiotyku moje córki NIGDY nie brały, więc swój rozum mam. Sterydy podaje się w wyjątkowych przypadkach, ale jak widać nigdy nie spotkałaś się z atakiem duszenia się u dziecka w przypadku zap.krtani.
                  Moje córki pulmicort miały podany ze 3, 4 razy w życiu. Potem, sama stwierdziłam,że nie będę podawać go, skoro moje córki się nie duszą. Owszem, kaszel miały typowo krtaniowy, nawet szczekały, ale skończyło się na flavamedzie.
                  Oczywiście poniekąd masz rację, w wielu przypadkach te wszystkie leki nie są potrzebne i właśnie ja z tego powodu sterydów już nie podaję, ale są takie przypadki,że bez tego się nie obędzie.
                  • budzik11 Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 16.07.12, 09:10
                    batutka napisała:

                    > Upraszczasz. Kaszel kaszlowi nie równy.

                    Kaszel to kaszel. Ja mam dwoje dzieci, starsza już prawie 7 lat, więc doświadczenie z dziecięcymi "kaszlami" mam spore, a nie wiem, co to kaszel krtaniowy czy szczekający. rozróżniam kaszel suchy i mokry, przy czym doświadczenie nauczyło mnie, że najpierw jest suchy, potem przechodzi w mokry a potem przechodzi całkiem wink I nie latam po lekarzach, żeby mi powiedzieli jaki to rodzaj kaszlu. Antybiotyk "na kaszel" raz miało jedno moje dziecko - jak syn miał zapalenie płuc. Sterydów - nigdy w życiu.
                    • batutka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 16.07.12, 10:37
                      budzik11 napisała:

                      > Kaszel to kaszel. Ja mam dwoje dzieci, starsza już prawie 7 lat, więc doświadcz
                      > enie z dziecięcymi "kaszlami" mam spore, a nie wiem, co to kaszel krtaniowy czy
                      > szczekający. rozróżniam kaszel suchy i mokry, przy czym doświadczenie nauczyło
                      > mnie, że najpierw jest suchy, potem przechodzi w mokry a potem przechodzi całk
                      > iem wink I nie latam po lekarzach, żeby mi powiedzieli jaki to rodzaj kaszlu. An
                      > tybiotyk "na kaszel" raz miało jedno moje dziecko - jak syn miał zapalenie płuc
                      > . Sterydów - nigdy w życiu.

                      U nas czasem przy infekcjach jest naprawdę typowo krtaniowy smile - i naprawdę różni się od zwykłego suchego kaszlu (ja już potrafię to odróżnić wink). Nie potrzebuję wtedy konsultacji lekarza, bo wiem jak działać w takich przypadkach (pulmicortu już nie daję, choć faktycznie lekarze przepisują je niemal zawsze przy krtani - czy trzeba, czy nie). Idę do lekarza tylko wtedy, kiedy dochodzi gorączka, kiedy moje metody nie pomagają albo żeby dowiedzieć się czy oskrzela, płuca czyste (dla spokojności wink). Na szczęście nigdy nie brały antybiotyków i bardzo rzadko chorują.
                      W każdym razie czasem niestety steryd jest potrzebny - tak jak w przypadku mojej koleżanki (o której wcześniej pisałam). Ona się z domu nie rusza bez nebulizatora.
                      Czasem jej dziecko czuje się dobrze, ma tylko mały katar, a w nocy budzi się z tak niesamowitym atakiem, szczekaniem i dusznościami, że jedynie, co mu pomaga, to pulmicort. Od razu się uspokaja, duszenie mija, kaszel też, furczenie w gardle również.
                • paartycja Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 18:05
                  dzoaann napisała:

                  > wiekszosc zwyklych katarow i kaszlow to infekcje wirusowe, potrzebujesz statyst
                  > yk by przekonac sie o takiej oczywistosci? Jasne lepiej byc przewrazliwiona, po
                  > leciec z 3dniowym kaszelkiem bez goraczki do lekarza, dostac antybiotyk i rozw
                  > alic dziecku system odpornosciowy, potem jechac na sterydach i tlumaczyc to tym
                  > , ze dziecko taaakie chorowite...
                  ale to generalnie wogóle nie powinien być twój problem tongue_out nie twoje dzieci dostają antybiotyki
                  i nie potrzebuję statystyk-mam dwoje dzieci,jedno już całkiem spore,chorób było swego czasu sporo i naprawdę nie tak rzadko banalny kaszel przeradzał się w zap.oskrzeli,które przeczekane -no bo przeca antybiotyku nie podajemy-przeradzało się w coś,co na szczęście sterydów nigdy nie wymagało ale antybiotyków jak najbardziej.
                  przede wszystkim nie klepię farmazonów na forum,że każdy kaszel to banał bo zwyczajnie nie czuję się do tego upoważniona,lekarzem nie jestem.
            • batutka dzoaann 14.07.12, 17:09
              dzoaann napisała:

              . Ja obawiam sie, ze przewrazliwione mamusie lata
              > ja z kazdym kichnieciem do lekarza i slepo podaja dzieciom setki syropkow, ster
              > ydow na kaszel. Moze ktos to przeczyta i po takiej ilosci wpisow dojdzie do nie
              > go, ze kaszel u dziecka to nie koniec swiata i w znakomitej wiekszosci przechod
              > zi samoistniesmile

              Oj, przewrażliwioną matką nie jestem, spokojna głowa. Nie wiem ile razy mam pisać,że ze zwykłym kaszlem nie chadzam do lekarzy.
              Moje miały krtaniowy kaszel, bardzo suchy, więc obawiałam się nocnego ataku.
              Co do tych sterydów - czasem nie ma wyjścia i w przypadku duszenia się dziecka (krtań) jest on konieczny.
              No, chyba,że znasz lepsze sposoby na duszenie się dziecka w przypadku zapal.krtani, to chętnie poczytam. I piszę tu zupełnie bez złośliwości. Jestem naprawdę ciekawa co podawać dziecku w przypadku nocnego ataku duszenia się. I nie piszę tu o zwykłym szczekającym kaszlu, ale o duszeniu się.
              Moja kumpela (już wyżej o tym pisałam) ciągle żyje w stresie, bo każda prawie infekcja wirusowa kończy się nocnym atakiem: szczekający kaszel i duszenie się.
              Za każdym razem jak dzwoniła po erkę w takim przypadku, po przyjeździe aplikowali steryd. Teraz ma już na wszelki wypadek w szafce z lekami pulmicort i nebulizator i nie dopuszcza do aż tak mocnych ataków, bo podanie pulmicortu daje wspaniałe afekty (tzn. duszenie ustępuje).
              Jeśli zadzwonisz na pogotowie i powiesz,że Twoje dziecko szczeka i dusi się, natychmiast co zrobią, to zapytają się czy masz w domu pulmicort.
              I nie chodzi o faszerowanie dzieci pulmicortem całymi tygodniami czy miesiącami, ale o sporadyczne podanie tego leku w przypadku ataku duszności (no, potem jeszcze podaje się przez 5 do 7 dni, ale na tym koniec).
              Ja naprawdę chętnie dowiem się jakie są jeszcze sposoby na takie ataki (oprócz sterydów), przekazałabym tę wiedzę swojej koleżance.
              Ja na wszelki wypadek też trzymam pulmicort w szafce z lekami, ale na szczęscie potrzebny nie jest. Podaję flavamed na suchy kaszel i ustępuje, ale nie wszystkie dzieci tak łagodnie przechodzą zap.krtani.
          • batutka Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 16:58
            paliwodaj napisała:

            > Po co wiec wasze zbedne komentarze??, nie o tym mowa w watku, ale o trafnosci d
            > iagnozowania choroby przez personel medyczny- jakbyscie nie zauwazyly

            No właśnie o to mi chodzi. Pal licho kaszel wink. Ja też ze zwykłym nie chodzę do lekarza. Chodzi mi o to,że człowiek powinien mieć pewność, że jak idzie do lekarza, to może mieć do niego zaufanie. A tu jak się samemu w necie czegoś nie zdiagnozuje (wink), to lekarz nie zawsze prawdę powie wink.
    • karro80 Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 14.07.12, 16:20
      Zwykle z kaszlem nie biegam do lekarza, czasem na "osłuch" idę jak nie jestem pewna- szczęściem dochtórka dobrze i dokładnie osłuchuje, a młodej kaszel zwykle jest ładny, produktywny i nie schodzi na oskrzela.

      Jeden jedyny podejrzany kaszel to wiedziałam już rano, że będzie antybiol albo steryd<albo oba> bo młoda wciągała żebra, zapadały się skrzydełka nosa i osłuchując w domu<mam stetoskop i potrafię plus minus osłuchać tylko nie wiem potrafię określić jak bardzo jest źle, więc przyjmuję, że jak coś słyszę to jest źle> słyszałam że dobrze nie jest. Leciałam zestrachana, że już zap. płuc i czy nie trza do szpitala, a na szczęscie dochtórka uspokoiła, że "tylko" początek zap. oskrzeli i rozgoniliśmy w 3 dni. Na antybiolu niestety, ale tu nie miałam żadnych wątpliwiości czy podać czy nie.

      Czasem lepiej skonsultować, jak się nie jest pewnym diagnozy jednego lekarza - zarówno w jedną jak i w drugą stronę.
    • frestre Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 16.07.12, 14:31
      tak, konsultuję
      pediatra super, alergolog też, a mimo wszystko wole się upewnić w dawkowaniu leków (np. astmatycznych)....takie moje prawo! Prawo MATKI bez tytułu medycznego!
      co innego intuicja i wiedza na temat swojego dziecka - sama czasem ordynuję leki - bo zanim uda mi się dostać do lekarza to dzieć miałby zapalenie płu wink

      co mogą mówić mamy dzieci chorujących "KLASYCZNIE", że kaszel to kaszel
      a mamy dzieci duszących się? astamtycznych? że kaszel to "kłucie w sercu" bo znów skórcze i świsty w oskrzelach!

      nigdy syty głodnego nie zrozumie!!!!!!!!!
      bezdzietny nie pojmie życia z dziećmi
      pieszy bez prawa jazdy - kierowcy
      i tak mozna by mnożyć ........

      po co się wymądrzać! lepiej pokornie cieszyć się z tego co mamy...bo życie lubi płatać figle wink


      Nie mów o sobie źle....inni zrobia to znacznie lepiej wink
    • mag_pie Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 16.07.12, 14:58
      Konsultuję oprócz antybiotyków takich co z marszu przepisują Pulneo i zyrtec.

      A właściwie konsultowałam bo od jakiegoś czasu z przeziębieniem radzę sobie dziką różą, i syropkami z 5 zł których żaden lekarz nie zaleca a są mega wzmacniające i stawiają dziecię na nogi w 2 dni
      • lileigh Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 17.07.12, 13:41
        No niestety, ja też sceptycznie podchodzę do niektórych lekarzy. Pamiętam, jak rok temu przeddzień wyjazdu nad morze córka zaczęła gorączkować, a że była to sobota zadzwoniłam po wizytę domową do prywatnego lekarza. Jak tylko wszedł i powiedziałam mu, że córa ma temperaturę, to on jeszcze zanim ją zobaczył zawyrokował, że to na pewno angina, taki z niego jasnowidz. Oczywiście po zbadaniu jej potwierdził swoją wizję i przepisał antybiotyk. Córka na szczęście mniej już gorączkowała a zachowanie i apetyt miała jak najbardziej w normie, więc nie wykupiłam tego świństwa, tylko na wszelki wypadek wzięłam receptę ze sobą. Jak się okazało, po dwóch dniach dostała wysypki, czyli jak nic trzydniówka. I jak tu mieć zaufanie do lekarzy...
        • hanalui Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 17.07.12, 15:16
          lileigh napisała:

          > Pamiętam, jak
          > rok temu przeddzień wyjazdu nad morze córka zaczęła gorączkować, a że była to s
          > obota zadzwoniłam po wizytę domową do prywatnego lekarza. Jak tylko wszedł i po
          > wiedziałam mu, że córa ma temperaturę, to on jeszcze zanim ją zobaczył zawyroko
          > wał, że to na pewno angina, taki z niego jasnowidz.

          A dziwisz sie ze po kilkugodzinnej goraczce lekarz nie rozpoznal 3 dniowki? surprised? Lekarz jasnowidzem ani wrozka nie jest i po chwilowej goraczce mozna sobie cojedynie strzelac i byc moze cos sie utrafi - mogla to byc i angina, i jakas zwykla wirusowka, i rozyczka i poczatek ospy, i trzydniowka i jeszcze kilka innych chorob zaczynajacych sie od goraczki, a klarujacych sie dopiero potem. Dobrzy lekarze kaza czekac 3 dni i jak goraczka nie mija, stan sie pogarsza to wtedy badaja i decyduja o podaniu lekow.
          Moj lekarz to by cie odeslal z kwitkiem i kazal przyjsc za 3 dni jak sie pogorszy, na goraczke cos na zbicie podac, a najlepiej to oklady z zimnej wody, na katarek chusteczke do nosa.
          • lileigh Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 18.07.12, 08:50
            Nie, nie oczekiwałam, że lekarz rozpozna trzydniówkę pierwszego dnia!!! Wiem, że to niemożliwe, zdziwiło mnie tylko, że nie oglądając jeszcze dziecka już zdiagnozował anginę! I już z góry wiedział, że przepisze antybiotyk, bo to już chyba lekka przesada.
    • drop.s18 Re: Konsultujecie się z innymi lekarzami. 19.07.12, 17:33
      a ilu jest rodziców którzy wymuszają na lekarzach wypisanie antybiotyku. sama byłam świadkiem takiej rozmowy w poczekalni po wizycie u mojej pediatry "ta stara sz... znowu nie dała antybiotyku, kazała 3 dni czekać i dawac przeciw bólowe. I znowu muszę iść prywatnie żeby mi wypisali" . Ja też wolę poczekać aż coś się rozwinie, na razie braliśmy antybiotyk tylko raz jak młody był w szpitalu, bo nie wiedzieli co mu jest miał gorączkę 41 i trochę zaczerwienione ucho. Okazało sie że to trzydniówka i że był niepotrzebny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka