Dodaj do ulubionych

gdy dziecko sie zgubi

20.07.12, 05:06
wrocialam z zakupow spozywczych, w czasie ktorych ..znalazlam dziecko, nie swoje oczywiscie.
Chlopczyk chodzil sobie samopas miedzy regalami, zapytalam gdzie mama, ona na to ze nie wie. Nie plakal, a szukal.
Poszlismy razem do obslugi klienta, podal mi reke, co moglo przez moment wygladac jakbym chciala go uprowadzic. Dziecko mialo 4 lata, znalo imie, nazwiska nie moglismy zrozumiec. Matka za chwile wybiegla z drugim dzieckiem. Okazalo sie ze dziecko mialo byc z ojcem w innym dziale, a ojciec myslal ze jest z matka. Zwykle nieporozumienie.
Chlopczyk byl bardzo dzielny, rozmawial z nami, wspolpracowal.
I jadac do domu mysle sobie , ze moje dzieci chyba nie sa przygotowane na zgubienie w sklepie, lotnisku czy gdziekolwiek. Wiedza ze nie mozna isc z obcymi ludzmi, brac jedzenia od obcych ( ale to teoria , nie wiem czy wprowadziliby w czyn) , ale czy wiedza jak postepowac gdy sie zgubia?
Starszy syn zna telefon, adres , ale wiem ze bylby spanikowany, moze nic by nie powiedzial poza imieniem i nazwiskiem
Corka, 4 - latka, zna imie, nazwisko, bardziej opanowana od syna , ale pewnie plakalaby w takiej sytuacji. Ona z kolei uwielbia rozmawiac z obcymi ludzmi, wiec nie wiem czy nie poszlaby za kazdym , kto jej obieca pokazac pieska czy kotka.
Jutro z rana rozmowa z dziecmi na ten temat.
Wazne zeby wiedzialy ze lepiej nie chodzic samamu po sklepie czy innym miejscu publiczym a podejsc do kasjerki, czy kogos kto tam pracuje i poprosic o pomoc w odnalezieniu rodzica. Jezeli nie ma takiej osoby na widoku, podejsc do kobiety z dzieckiem, starszej osoby, kogos kto budzi zaufanie. Dzieci powinny wiedziec ze wiekszosc ludzi jest milych i sympatycznych, ale sa tez tacy , ktorzy moga zrobic krzywde
Obserwuj wątek
    • beliska Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 07:09
      Moja czterolatka procedury niby ma wpojone, ale teoria teoria, a praktyka to co innego.
      Największym problemem jest u nas to, że córa bardzo kontaktowa, ufna, odwazna ma problem z przyswojeniem i pojęciem, że nie wszyscy ludzie są dobrzy i mogą byc tacy, którzy uczciwych zamiarów nie mają.
    • ma_niusia Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 08:51
      Mój trzylatek procedurę zna dokładnie (raz miałam okropną sytuację, jechałam z nim autobusem z mnóstwem tobołów, przystanek, wysiadamy, on wysiadł, a kierowca zamknął drzwi - cudem udało mi się wyśliznąć za nim ale od razu spanikowana przeprowadziłam lekcję co i jak). Ale to teoria, nie wiem jak w praktyce. Zna imiona, nazwiska, adres, ale mówi średnio wyraźnie, ja go zrozumiem, ale obca osoba to nie wiem. Do tego jest raczej wstydliwy i nieśmiały, wątpię żeby z obcym pogadał. Ale mamy ustalone, że jak się zgubi to siada tam gdzie jest i czeka na mamę bo mama "zawsze po ciebie wraca, zawsze po ciebie przychodzi!". Ćwiczymy to czasem w parku gdzie pozwalam mu na rowerku się oddalać spory kawał i potem ma na mnie czekać. Ale to teoria i ćwiczenia, nie chcę myśleć co by było gdyby się naprawde zgubił sad
      • twitti Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 09:26
        Moja corka nie ma jeszcze 3 lat i na razie nie sadze zeby umiala sie zachowac w takiej sytuacji. Mówi niewyraznie, najgorzej nazwisko i nazwe ulicy, mimo ze zna. Myslalam zeby kupic jej jakas bransoletke z danymi i nr telefonu. Tylko nie wiem gdzie szukac tego.
        • frestre Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 09:58
          identyfikatory można zakupić na allegro
          my mamy od ratowników z plaży w Gdyni - mieli akcję smile i rozdawali rodzicom z dziećmi
          jest jedna zasada wpisujesz tylko nr telefonu, bez imienia dziecka (bo dzieci ufne-jeśli zna się imię tzn , że nie obcy i można z nim pójść)
          • ma_niusia infoband 20.07.12, 10:09
            W połowie sierpnia jedziemy na wakacje i też planuje kupić tą opaskę na rękę, tylko mam pytanie, bo znalazłam same takie mdłe w kwiatuszki itp. na allegro, czy ktoś z wam może wie gdzie można kupić taką opaskę na rękę z Zygzakiem McQueenem? Bo Młody jest strasznym fanem i wiem, że taką by chętnie nosił przynajmniej...
          • anetchen2306 Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 10:13
            Dokladnie: tylko nr telefonu, absolutnie zadnych innych danych!
            W przedszkolu mojej corki mieli nawet cwiczenia w plenerze na ten temat: co zrobic, jak zgubimy sie w centurm handlowym podczas zakupow (skierowane do dzieci w wieku 2-5 lat).
            Dzieciaki trenowaly na miejscu, w markecie "gubienie sie" i "szukanie mamy" (przy pomocy pracownikow sklepu).
            • lillaj Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 10:16
              Ja zamówiłam tutaj:

              silikonki.pl/index2.php?cPath=5
            • memphis90 Re: gdy dziecko sie zgubi 23.07.12, 16:15
              Eeee, moja sama z marszu się przedstawia- sąsiadom, sprzedawczyniom, ludziom na ulicy... Ja pisałam na opasce i imię, i numer telefonu. Jak się trafi porywacz, to i tak łatwo podsłucha, jak się nazywają moje dzieci.
      • memphis90 Re: gdy dziecko sie zgubi 23.07.12, 16:12
        podpisane.pl/?name=infoband
    • melancho_lia Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 09:51
      Moi teorię znają. Starszak umie się przedstawić i podać adres. Młodsza umie się przedstawic, adres czasem myli. Wiedzą co mają zrobić jak się zgubią, wiedzą co mają zrobić w przypadku rozdzielenia się z nami w komunikacji miejskiej (jak oni wysiądą, a ja nie zdążę, mają czekać na tym przystanku, jak ja wysiądę a oni nie zdążą- mają wysiąść na najbliższym i czekac na mnie).
      Na szczęście nie musieliśmy sprawdzać w praktyce.
    • frestre Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 10:04
      uczę, że gdy się zgubi, ma czekać w miejscu i się nie ruszać!!!!
      zna imię i nazwisko, adres....
      uczę nr telefonu do mnie
      ma 4,5 lat
    • mikams75 Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 10:12
      moja w takiej sytuacji tak by sie rozdarla, ze na drugim koncu olbrzymiego marketu bym ja uslyszala wink
      Poza tym jest niesmiala i obawiam sie, ze zapytana o imie czy cokolwiek to by nic nie powiedziala, albo mruknelaby cos niezrozumiale pod nosem. Glownie licze na jej donosny glos wink
    • kanna Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 11:36
      Moje dzieci znały mój nr telefonu, na pamieć, oraz oczywiście swoje imię i nazwisko.

      Podstawową zasada było - jak się zgubisz, stań i czekaj JA ciebie znajdę.

      Potem, jak podrosły nieco, uczyłam je, ze mają iść do pani z małym dzieckiem, w wózku lub na rękach i prosić o dzwonienie do mamy.
    • hanalui [...] 20.07.12, 11:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • melancho_lia Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 12:31
        A nie lepiej nauczyć dziecko jak ma sie zachować w razie ewentualnego zagubienia?
        Jak nauczysz prawidłowego zachowania to nie oznacza od razu, że ie będziesz pilnować.
        • hanalui Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 13:10
          melancho_lia napisała:

          > A nie lepiej nauczyć dziecko jak ma sie zachować w razie ewentualnego zagubieni
          > a?
          > Jak nauczysz prawidłowego zachowania to nie oznacza od razu, że ie będziesz pil
          > nować.

          A cwiczysz jak sie zachowac w czasie pozaru? A cwiczysz co zrobic jak sie dziecko skaleczy, obleje wrzatkiem i innych?
          Bo ja zadnego watku jeszcze tu nie widzialam a tez chyba wartaloby nauczyc prawidlowego zachowania. I jeszcze dla kilkunastu innych sytuacji. I nie zeby mialy byc pozary, skaleczenia czy oblewania wrzatkiem...ale przeciez wartaloby.
          • melancho_lia Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 13:59
            Wyobraź sobie, że ćwiczę i tłumaczę.
            Znają numer alarmowy, umieją korzystać z telefonu (starszak), wiedzą co trzeba zrobić przy skaleczeniu, jak się zachować gdy ktos obcy próbuje gdzieś ich zabrać, wiedzą o "złym" dotyku.
          • kanna Re: gdy dziecko sie zgubi 22.07.12, 21:39
            Oczywiście, że ćwiczę smile

            Jak wyjść z domu, kiedy biec do sąsiadów, gdzie kopać, jak ktoś złapie. Mnóstwo rzeczy ćwiczę z dziećmi, w ramach profilaktyki.
            Nie miały roku, jak ćwiczyłam schodzenie z kanapy nogami do przodu (nie głową).
            • aniasa1 Re: gdy dziecko sie zgubi 23.07.12, 16:29
              > Nie miały roku, jak ćwiczyłam schodzenie z kanapy nogami do przodu (nie głową).
              tez mi wyczyn. Chyba kazda z nas tego uczyla.
    • mama-ola Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 12:00
      Mój starszy syn zgubił się w supermarkecie, jak miał 5 lat. Odnalazł się prawie od razu, bo trafił do biura obsługi klienta. Nie bałam się o niego - wiedziałam, że sobie poradzi (psychicznie i wszelako) z tą sytuacją.
      A jemu... to się tak spodobało, że w rok potem zorganizował sobie kontrolowane zagubienie. Po prostu odszedł, trochę się pobawił, pobiegał, po czym udał się do biura obsługi klienta.
      Pani z biura obsługi była zachwycona, że taki rezolutny. Ja nieco mniej, bo wiedziałam, że zrobił to specjalnie. Ale tak samo jak wtedy - w ogóle się o niego nie bałam.
      Za to młodszego synka pilnuję i będę jeszcze całe lata pilnować jak źrenicy oka, bo to nieobliczalny, nieodpowiedzialny wariat smile
    • paliwodaj Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 12:59
      najgorsze jest to , ze dzieci sa jednak bardzo ufne, gdybym powiedziala temu chlopcu ze jego mama czeka na parkingu, chodz ze mna, na 100% wyszedlby ze mna za sklepu, bo podal mi reke i szedl za mna bardzo ufnie.
      Nie chce nawet myslec ile dzieci ginie . Czasami w gazetach sa zdjecia zaginionych dzieci" zaginela w wieku 3 lat, dzis prawdopodobnie wyglada tak " i symulacja komputerowa dziecka 10 lat starszego.
      Koszmar, koszmar, koszmar.
      • hanalui Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 13:16
        paliwodaj napisała:

        > najgorsze jest to , ze dzieci sa jednak bardzo ufne, gdybym powiedziala temu ch
        > lopcu ze jego mama czeka na parkingu, chodz ze mna, na 100% wyszedlby ze mna za
        > sklepu, bo podal mi reke i szedl za mna bardzo ufnie.

        I dlatego o 4 litery sobie to uczenie mozna rozbic.
        Przez lata powtarzane zeby nie ufac obcym, nie rozmawiac z obcymi, czasto gesto straszone policjantem, straznikiem czy czyms w tym stylu a tu w czasie zgubienie do tych obcych...hahahaha

        > Nie chce nawet myslec ile dzieci ginie . Czasami w gazetach sa zdjecia zaginion
        > ych dzieci" zaginela w wieku 3 lat, dzis prawdopodobnie wyglada tak " i symulac
        > ja komputerowa dziecka 10 lat starszego.

        Tia...takie jak Madlejn czy jak jej tam bylo...ponoc zostawiona przez rodzicow z bratem w lozku kiedy ci poszli balowac. Opieka jak cholera
        • paliwodaj Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 13:20
          a mozesz wyjasnic to "hahahaha" ? co jest takiiego smiesznego?
        • melancho_lia Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 14:01
          Co innego nauczyć, ze jak ktoś obcy zaczepia, częstuje czy chce gdzieś zabrać bez wiedzy rodziców to źle, a co innego pokazać, ze w sytuacji kryzysowej własnie do innych ludzi trzeba się zwrócić- policjanta, osoby z dzieckiem itp.
          Straszenie policjantem to dla mnie jakaś totalna abstrakcja i tego nie praktykuję.
      • mama-ola Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 13:42
        > najgorsze jest to , ze dzieci sa jednak bardzo ufne, gdybym powiedziala temu ch
        > lopcu ze jego mama czeka na parkingu, chodz ze mna, na 100% wyszedlby ze mna za
        > sklepu, bo podal mi reke i szedl za mna bardzo ufnie.

        Zależy od dziecka. Mój starszy syn jest niezwykle racjonalny i bardzo mało uczuciowy, że się tak wyrażę. Próbowałam go podejść na różne sposoby, i to znienacka. Na przykład ni stąd, ni zowąd pytałam: "a gdyby podszedł do ciebie smutny pan i poprosił o pomoc w szukaniu pieska, bo mu się właśnie zgubił, a on się martwi o tego pieska" albo na innej fali: "a gdyby jakaś pani cię poprosiła o wskazanie drogi do Auchana, bo ty jesteś taki duży i mądry i na pewno wiesz, jak tam dojść, a ona nie może nijak trafić". I za każdym razem zdawał na szóstkę (powiedzmy z minusem), tzn. gniewnie odpowiadał, że kazałby spadać tej obcej osobie na drzewo (minus za styl).
        Ponadto wielokrotnie mu tłumaczyłam, jak ma się zachować, np. że nie wolno mu pod żadnym pozorem wyjść z supermarketu, w którym się zgubił. I on to wie. Jestem o tym święcie przekonana.

        Ale to naprawdę zależy od dziecka. Jestem przekonana, że w wypadku mojego młodszego synka wszystkie takie nauki na nic. Ten jest z kolei niezwykle uczuciowy. Poleci za każdym psem. Na historyjkę z psem nabrałby się jak nic, nawet jakby ją znał wcześniej. Będę go musiała pilnować jeszcze dobre 10 lat. I pilnuję, do tego stopnia, że jak gdzieś idę, to nie mogę się nawet rozejrzeć wokół, patrzę wyłącznie na niego, bo wystarczą 4 sekundy nieuwagi i gdzieś odbiega.
      • memphis90 Re: gdy dziecko sie zgubi 23.07.12, 16:21
        > Nie chce nawet myslec ile dzieci ginie . Czasami w gazetach sa zdjecia zaginion
        > ych dzieci" zaginela w wieku 3 lat, dzis prawdopodobnie wyglada tak " i symulac
        > ja komputerowa dziecka 10 lat starszego.
        Jak się zagłębić w temat- to się okazuje, że prawie wcale... Porwania dzieci (takie, jakie miało być rzekomo udziałem zamordowanej Madzi) prawie nie zdarzają się w praktyce; jeśli już, to dziecko porywa rodzina- np. tatuś, któremu odebrano prawa rodzicielskie itd. Pojedyncze wydarzenia, jak próba porwania noworodka ze szpitala w Krakowie (chyba 5 lat temu!), są rozdmuchiwane przez media.
    • minerwamcg Re: gdy dziecko sie zgubi 20.07.12, 15:32
      Moja córka na większości wierzchnich ciuszków ma wszywkę z napisem: MAMA: 501- ..... i wie, że jak się zgubi, ma ją pokazać. Zna swoje imię, nazwisko, nasze imiona. Adres niby zna też, ale założę się, że w stresie wszystko się jej pokręci smile
    • leneczkaz Re: gdy dziecko sie zgubi 22.07.12, 21:17
      Mój syn zna swoje imię, nazwisko i dokładny adres.

      Zgubił się nam na wakacjach .. między stolikami na wieczornym showy. Sprawa była gorsza, bo pomagała mu pani, która mówiła po hiszpańsku big_grinbig_grin .. Płakał.. strasznie się przestraszył. Myślał, że poszliśmy bez niego, a po prostu pomylił rzędy. Tego dnia nauczyliśmy go przedstawiać się i odpowiadać na pytanie jakie jest jego imię w 3 językach tongue_out
    • tijgertje Re: gdy dziecko sie zgubi 28.07.12, 20:39
      Moj mlody z tych, ktorzy przy ucieczce nie maja poczucia czasu, nie zdaja sobie w ogole sprawy, ze sie zgubili, a jesli juz, to pjda z kazdym obcym. Urwanie glowy. Kupowalam paski na reke ze szpitalnym zapieciem, ale zbankrutowac mozna bylo, wiec w pewnym momencie zaczelismy mu z mezem pisac numer komorki markerem na przedramieniu. na szczescie obchodzilo sie bez tego, ale najgorsze bylo wlasnie to, ze dzieciak nie wiedzial, ze sie zgubil. Kiedys szukalam go chyba z pol godziny (mial w okolicach 5 lat), mial wsciekla koszulke, numer, ja jego aktualne zdjecie, ale i tak niewiele to dalo. Kelnerka zapytana o niego, byla swiecie przekonana, ze go nie widziala, ale jak chwile pozniej jej go wskazalam, to ze zdziwieniem stwierdzila, ze on tam caly czas stoi, ale sadzila, ze to brat ktoregos z dzieci, ktore tam sie bawily, bo w ogole nie zachowywal sie jak zguba. Teraz jest wiekszy, zna numery telefonow i adres, ma wpojone, ze jak zauwazy, ze sie zgubil, ma sie nie ruszac z miejsca i poprosic o pomoc kogos z obslugi sklepu, albo jakas pania (najlepiej idaca z dzieckiem), zeby zadzwonbic na moja czy meza komorke. Od pol roku paraduje z psem i troche mi ulzylo, bo nawet jak dziecko nie reaguje, to pies sie pilnuje i mlodemu za daleko odejsc nie pozwoli i na komende ciagnie go z powrotemsmile
    • male_a_cieszy Re: gdy dziecko sie zgubi 28.07.12, 23:38
      Córka ma niecałe pięć lat. Zna imię nazwisko i adres. Wie co ma zrobić jeżeli zgubi się w supermarkecie. Wie, że jak się zgubi na ulicy to ma stać i czekać bo przyjdziemy po nią. A dodatkowo jak idziemy na jakieś imprezy plenerowe to ustalamy jakieś miejsce do którego ma córka podejść jak zauważy, że się zgubiła i tam ma na nas czekać. Ale jak by się mała zachowała w przypadku zgubienia? Nie wiem, bo nigdy nie było sytuacji, że się zgubiła.
      • mojemieszkanie24 Re: gdy dziecko sie zgubi 29.07.12, 12:28
        Ja w przedszkolu uczę dzieci zachowywania się w rożnych sytuacjach. Dzieci znają swoje imie i nazwisko, adres. Potrafią tez wezwać w razie czego pogotowie/ straż pożarną ( wykręcić numer lub wiedzą że muszą poprosić doroslego o pomoc). Jedna dziewczynka wykorzystala wiedzę w praktyce, gdy jej mama w ciąży zemdlała. Wiedzą także co zrobić gdy się zgubią, gdy ktoś się przewroci ( i leci mu krew).

        Nie należy sie bać rozmawiać o takich sytuacjach ponieważ często się one zdarzają
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka