varia1 Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 01:14 jebąd - wielbłąd kożelanka - koleżanka Zosiu, co gotujesz? ziupkę dzibową ! a z czego ta zupka? ze ścipiolku i wody. Mamo, chce cycusia!!! a ja chcę gwiazdkę z nieba! mamo, ale nie ma ciemna! Ulubiony miś Zosi (Mimi vel Mimuś) leżał w kącie łóżeczka,wciśnięty tylną częścią między szczebelki łóżeczka. Zosia przygląda mu się i woła : Mamo, ziobać!, Mimuś dupką wygląda. Kupujemy buty. Zosia po przymierzeniu coś z piętnastu par wreszcie wybrała te, które "pasiują do siukienki", uradowany tatuś wyciąga portfel i słyszy : Tato, a tojebka???? Wybieranie "tojebki" trwa kolejny kwadrans. Zosia zakłada wreszcie tę upatrzoną na ramie i mówi z dumą : Mamo, wyglądam?????. Zosia pod wpływem Babć strasznie się rozmodliła.Któregoś wieczoru doszedł do naszych uszu tekst : .... i Jezusa Chytrusa..... co oczywiście nie przeszkadza jej używać namiętnie : psiakeff! Zosia leży na hamaku i patrzy w niebo.Babcia mówi: Popatrz Zosiu, może będą leciały bociany. Zosia na to: samolotem? No i jeszcze przebój z dziecięcych piosenek: "Malowany wózek, para siwych koni .... (.....) wyjdzie Baba Jaga , stara , całkiem......GOŁA i zapyta gubym głosem: kto mnie tutaj woła chyba Was nie zanudziłam pozdrawiam ziewaczy matkazochy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszyma Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 09:00 Moja siostrzenica, która ma teraz 5 lat w przeszłości miała parę takich właśnie kwiatków. Np. na mnie mówiła jadzia, i zabijcie mnie, nie wiem czemu. A oto inne kwiatuszki: falbanka - palemka bagałan - bałagan rybaczek- źrebaczek kuśka woda - do tej pory nie wiadomo co to jest, mówiła przy zasypianiu przekręcane słowa: psi (śpi), siemszne, komboj, bez rękawkóch, z jedym ramionem, jamiot (namiot) i jeszcze setki innych, ale teraz nic mi do głowy nie przychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kapy1 Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 10:27 Córka (2 lata): - bidaski - adidaski - gupaczki - gumiaczki (kalosze) Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 12:00 Maksio mało skłonny do noelogizmów, ale czasem mu coś wyjdzie samochód wyścigualny machnidło (wiosło=drewienko do machania w wodzie) wiridło (śruba w motorówce) z gatunku gramatycznych - mojej siostrzenicy: nie możełam weźmić Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 12:03 i jeszcze mi się przypomniał z lat wcześniejszych rapasiupy - rajstopy siomby - spodnie (na spodzie to było "na siombie") i ostatnio kołnierzyki - kalmary ))) Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: Neologizmy naszych dzieci 20.07.04, 04:41 koteka ( kotka ) zostalracja ( restauracja ) piewiorka ( wiewiorka ) wyjdzielam ( wyszlam ) kubikacja ( ubikacja ) maferka ( marchewka ) karuzelka ( kamizelka ) pomyslilo mi sie ( pomylilo mi sie ) parek ( park ) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: Neologizmy naszych dzieci 23.07.04, 08:40 Dziedziec (widelec od nadziewania Odpowiedz Link Zgłoś
minutek1 Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 13:14 Moja 2 letnia Kasia na myszkę mówi :"PIPI" Wczoraj czytamy bajke o Panu Hilarym....na ilustracji jest myszka schowana pod kanapą.Na pytanie :"kto schował się pod kanapą .....Kasia odpowiada...hmmmmm.....no własnie hmmmm: "PIPA"..... Odpowiedz Link Zgłoś
sikora.k1 Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 14:19 tak tak umarnie u mnie też jest! ale jak Młoda nauczyła się mówić RRRR - miała około 2,5-3 latka to mówiła tak: -podaj mi tą maRutką RaReczkę no i z piosenek to mieliśmy: - nas rajkonik (brzmiało nasraj konik!) no i tredycyjne: zedjmłam bluzkę; zlatły mi ziamniaki; pędzlowanie farbami Odpowiedz Link Zgłoś
oyate Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 15:08 Właśnie mi się przypomniało jak mówiła moja siostra pampelek - tramwaj koleko - łyżeczka I jak tu zrozumieć małe dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
ofusz Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 15:45 Niestety nie mojego "autorstwa" tylko zaslyszany wierszyk z przedszkola: Kajp to jiba Jak to jak No a kjuk Kjuk to ptak czyli Karp to ryba Rak to rak No a kruk Kruk to ptak moze nie neologizm ale ladne. Odpowiedz Link Zgłoś
vase Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 16:58 Jak bylam mala, po skonczonym filmie gonilam po pokoju krzyczac "udzial w ziemii" - (Udzial wzieli) Natomiast moj syn.. przychodzi mi do glowy tylko "puka" - (kupa) A to "Tata pokryl mame" to hit! Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 23:25 Mój Krzyś (2lata i 3mce): buchu - autobus dotol - doktor olina - oliwa plamplama - kapiel lub woda Na robotnika na ulcy nakrzyczał: Pan ne bum bum, Asio pi! (Asia to spiąca wtedy siostrzyczka) I najsłodsze ze wszyskiego: Tocham mami ) Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
matylka Re: Neologizmy naszych dzieci 19.07.04, 23:38 Mój Mikołaj jak miał ok.2,5 roku mówił m.in.: na kaloryfer - kalofyfel a na huśtawkę - siutawka. Odpowiedz Link Zgłoś
renkras Re: Neologizmy naszych dzieci 20.07.04, 10:35 Mój synek Kubuś mawiał : "ja pójdę na skróty a ty idż na zdłuty", na wszystkie budowle wysokie-typu komin lub wieża kościoła wołał bum bum.Miał taki ulubiony komin z żelazną konstrukcją na górze -to był bum bum z igiełkami.I jeszcze coś ze znajomości znaków drogowych-zakaz wjazdu pojazdów konicznych (chodzi oczywiście o pojazdy zaprzęgowe).No i pierwsze całe zdanie Kubusia-to nie neologizm ale cudowna składnia-" mama Kuby cyca daj" Neologizmów było więcej tylko ich nie pamiętam,szkoda ,że nie zapisywałam.Jaś ma 4 m-ce-jak zacznie mówić to chyba będę notować,to wspaniała pamiatka A mój brat księżyc nazywał gia.Długo nie mogliśmy dojść o co mu chodzi z tym "gia" , aż kiedys wieczorem stojąc w oknie pokazał na księżyc i radośnie zawołał "gia!" Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Neologizmy naszych dzieci 20.07.04, 13:35 igła - mgła szutlada - szuflada podziałka - działka eb z mechem i lelem - chleb z masłem i serem aga baba - baba jaga gów - głowa smalolot - samolot hoko - oko mitołaj - mikołaj Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Neologizmy naszych dzieci 20.07.04, 13:38 musiu pidzie? - mamusia przyjdzie? tusiu pidzie? - tatuś przyjdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
e_ewula Re: Neologizmy naszych dzieci 21.07.04, 13:37 moja córcia (1,5 roku)zawsze, gdy mówię jej, powiedz "mamusia" - dumnie mówi "siasia" Odpowiedz Link Zgłoś
kachwi1 Re: Neologizmy naszych dzieci 20.07.04, 13:47 mój synek: przypamiętało mi się (zamiast przypomniało). ale czy to nie jest logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Neologizmy naszych dzieci 20.07.04, 21:29 Dotowarzyszyć ci? Też logiczne Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Neologizmy naszych dzieci 20.07.04, 21:32 Było jeszcze dzikie piwo zamiast dzikie wino, a na mojego brata Andrzeja mówiła Andzik. On natomiast swego czasu zamiast dziękuję mówił dode, do tej pory nie mamy pojęcia skąd mu się to wzięło Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_samosia Re: Neologizmy naszych dzieci 22.07.04, 15:28 Marta - 2 lata i 8 mies. - kordłełka - kołderka - 1 lew ale 2 to już lewy (poza tym inne wyrazy dobrze odmienia ale ten lew jest "nienauczalny" dla niej) - kalofyfel - kaloryfer - kłabaśka - kiełbaska no i ma 1 wyraz który stosuje jak jest bardzo "uchachana" - DODY - który za cholerę nie wiemy co oznacza - ona zdeje się też nie bardzo wie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiacy Re: Neologizmy naszych dzieci 22.07.04, 19:11 Z ostatnich dni: Tata, co Ty narabiasz? (czyt: co Ty Wyrabiasz?) Monisiu, co tata robi w pracy? Odp: Kupuje pieniążki. Odpowiedz Link Zgłoś
faceoff Re: Neologizmy naszych dzieci 22.07.04, 19:30 majcieńki w kosieńki - majteczki w kropeczki siapkosi, siapetki - skarpetki widronka - biedronka babuna - babcia muuuwa - krówka Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: Neologizmy naszych dzieci 22.07.04, 23:02 oseska - mała osa fotopikacz- aparat fotograficzny Odpowiedz Link Zgłoś
grajka11 Re: Neologizmy naszych dzieci 23.07.04, 12:07 Grześ generalnie mówi wyraźnie i wszystko ale śmiesznie odmienia wyrazy i ma kilka perełek. Skokłem, auto stoiło na prlkindźku, po przyjściu ze spacerku: skokłem z mul(r)ka i leciał mi krew, zlób klomke z pasztetkiem i pimodorkiem (pomidorkiem, włącz mi bajke z jajbom - długo nie mogliśmy dojść który to odcinek Boba, aż przez przypadek trafiliśmy i okrzyk radości "o Bob z jajbom" wyjaśnił nam zagadkę - chodziło o Boba z farbą! A jeszcze ostatnio była "hujujaga" -hulajnoga. Pozdrawaim szystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
arekfial Re: Neologizmy naszych dzieci 23.07.04, 20:29 "Ciułpak" - kauczuk (chodzi o kauczukową piłeczkę), "ciumbark" - tymbark, "stoiłem", "boiłem się" - zamiast stałem, bałem, a "życie, życie jest" ... "bobelon". No i jeszcze "ladilko", czyli radyjko. Poza tym wszystko jest zamiast "w" - "u", czyli "byliśmy u sklepu", albo "u Zieleńca jeździłem na nartach". Kalu ma dwa i pół roku Odpowiedz Link Zgłoś
ewalm Re: Neologizmy naszych dzieci 24.07.04, 21:15 Filip,kiedy miał 2 lata: samiojud - samochód nuha i ronia - noga i rączka obecnie 2 i 7 miesięcy: pidololek - pomidorek wyśpiłem sie juz hałkować - biegać po łózku na czworaka i woąć "hau, hau" mama, pohałkujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Neologizmy naszych dzieci 24.07.04, 23:02 dadhe-spacer isiu -tatus mamahe-mama tutuhe-picie adziuchy-kto zgadnie??????????????????????? Pozdrawiam Monika słowa należa do mojej kuzynki trzyletniej która obecnie ma lat 19 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Neologizmy naszych dzieci 24.07.04, 23:04 kichy-gili gili po brzuszku nie cały rok autorstwa Nikoli MONIKA Odpowiedz Link Zgłoś
ines21 Re: Neologizmy naszych dzieci 25.07.04, 20:44 zamiast ;zająć pozycję płodową; było ;zająć pozycję pod krową;zamiast; ty drucha we mnie masz; było ;pietrucha marchew ma; Maciek lat 4.5 Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Neologizmy naszych dzieci 25.07.04, 21:03 Asia , 2 lata i 2 miesiące bobal - robal dandun- na dwór doda - woda dód - lód tamtindy - tamtędy topy - rajstopy nie mogę iść , PŁAKAM teraz Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Neologizmy naszych dzieci 27.07.04, 14:53 moja córcia Jagoda ma 1 rok i 5 miesięcy i przyznam że mówi bardzo dużo, na początek podam kilka śmiesznie brzmiących wyrazów: tyjek - motylek jaja - lala huja! - hura! goja! - gola! Pośka goja! - wołała w czasie mistrzostw buśko - jabłuszko wua Adziej - wuja Andrzej Młoszek - Miłoszek jobaki - robaki to tylko kilka przykładów a ogólnie Jagoda wszystko powtarza i zamiast k i l mówi j. A najbardziej podoba mi się wynaleziony przez Jagodę wyraz - CZESZEK - CZYLI GRZEBIEŃ Pozdrawiam Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
nikanik Re: Neologizmy naszych dzieci 28.07.04, 14:31 Jakiś czas temu nasza kocica miała małe kotki. Jak podrosły rozdaliśmy je znajomym. Teraz moja mała (5lat) mówi: oj przykro mi że oddaliśmy kotecki, ale wiem my nie potsebujemy tyle kotków. Wiem mamuś! Ty urudź kotecki to ich nikomu nie oddamy tak jak mnie nie oddałaś!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamon Re: Neologizmy naszych dzieci 27.07.04, 15:22 Moj poltoraroczny synek wykoncypowal, ze skoro ptaszki robia: pipi, to nazywaja sie pipie. I teraz, kiedy widzi ptaszka wola: Pipia! Pipia! Odpowiedz Link Zgłoś
inszynier Re: Neologizmy naszych dzieci 27.07.04, 18:02 ja tam nie miałem problemów z "Pszczółką Mają" ale za w przedszkolu śpiewałem piesenkę o rolniku, pamięta ktoś "rolnik wsandolinie"??? Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Neologizmy naszych dzieci 27.07.04, 20:47 Ja bede pewnie notowac neologizmy mojej coreczki za jakies 1,5 roku, ale juz teraz moge napisac inne dzieciowe wymysly. Moi siostrzency: - maronga - biedronka - dziuła - dziura - grubelek - wróbel Moj profesor od jezykoznawstwa zachwycal sie produkcja swojego syna. Maly wymyslil nowy dzien tygodnia: szóstek (sobota). No bo skoro jest czwartek, piatek... to MUSI byc szóstek. Odpowiedz Link Zgłoś
magulina Re: Neologizmy naszych dzieci 29.07.04, 14:48 witam, błażej: siesiasia- śmieciara usiądziołem - usiadłem sioł - słoń kutawki- truskawki garbus- arbuz mateusz: kaja - śmieciara tajitata-karimata Odpowiedz Link Zgłoś
maga9 Re: Neologizmy naszych dzieci 29.07.04, 14:54 Na neologizmy mojej coreczki jeszcze musze poczekac, to pozbierane po rodzinie siejosiopek - helikopter kepke - swiety mikolaj siasia - dziadek łała - pies grubelek - wrobel Odpowiedz Link Zgłoś
dkamin74 Re: Neologizmy naszych dzieci 26.08.04, 21:52 Klara, jak miała 2 lata wszystkie słowa, których nie znała zastępowała jednym: ZIABAKA, a zamiast dziękuje mówiła TUKABAJ. Innych nie pamiętam.... Ale taraz ma 4,5 roku i naszym ulubionym jest DOPCIP! Natomiast synek mojej koleżanki (2lata), która ma także córkę lat 5, mówi o sobie w rodzaju żeńskim: byłam, wróciłam etc. A kiedy jego mama zaczęła go poprawiać: "Nie wróciłam, tylko wróciłem", zaczął do niej i o niej mówić w rodzaju męskim: "mama wróciłeś" !!! Na razie tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
ligia76 Re: Neologizmy naszych dzieci 27.08.04, 22:01 Maciuś 2 latka i 4 miesiące kufa - mucha wujek - kuik Rałał - Ała Pozdrowienia Ligia Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Neologizmy naszych dzieci 28.08.04, 20:22 Tak czytam teraz i nie umiem sobie przypomnieć co mój synek mówi,ale jak sobie odświeżę trochę pamieć to napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
vivyan Re: Neologizmy naszych dzieci 28.08.04, 20:38 Duzo tego jest w wiekszosci przypadkow sa to poprzekrecane albo inaczej poodmieniane słowka typu "mamo adlaczego ta pani tam POSZEDŁA" itp. Ale raz sie zdazylo ze nie wiedzialam o co chodzi. Na wakacjach okazalo sie ze mojemu Kubie (4 l.) jest pilnie potrzebne "rożnino". NIkt nie wiedział o co chodzi, az sie wreszcie okazało ze rożnino to był taki specjalny gruby piasek z górnej części plaży.... ale dlaczego akurat rożnino nie wiemy do dziś Odpowiedz Link Zgłoś
agata_to_ja Re: Neologizmy naszych dzieci 28.08.04, 23:04 Koło zapasowe - Koło Psypadkowe Odpowiedz Link Zgłoś
pesteczka5 Re: Neologizmy naszych dzieci 29.08.04, 05:09 Bartuś 3,5: kroszkę (troszkę) kokurydza mój przyjaciel Papryk (Patryk) Wyprawiam! (co ty wyprawiasz...) gdy był młodszy - pondenki (spodenki) pagło mygło (spadło mydło) - weszło do gwary domowej kuji niesiają jaja (znoszą) myjenie naciń usijone (uszyte) coś się odpruło - ziapruj zamykłem Co to jest statek wielorybniczy - pyta Bartek. Do połowy wielorybów, mówię. -A druga połowa do czego? Kubuś (22 mce) tupta (stópka) lejeń (jeleń) bajagin )karabin) idłem (szedłem) doś tego idzienie myjenie łapusi umyjone Odpowiedz Link Zgłoś
ewanka Re: Neologizmy naszych dzieci 13.09.04, 14:00 Teksty mojej mlodszej siostry (miala wtedy nie wiecej jak 4 lata) - wozki kaleckie - wozki inwalidzkie - poczatki od zegarkow - to na widok wystawy u zegarmistrza z wystawionymi cyferblatami i szkielkami od zegarkow - kradziej - zlodziej Pozdrawiam E. Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: Neologizmy naszych dzieci 13.09.04, 21:33 Moja mama jak była mała: buni pentajaji - okulary babci wpadli do pici - wpadło do wody To ja jak byłam mała: Lupisiek - Ludwisia (moje imię - zdrobnienie od Ludwiki) bojsko - boisko dżdżem - dżem szczkawka - czkawka kordła - kołdra moja kuzynka jak była mała: pawiak - pawlak pomiętliwa torba, pomięściwa torba - torba, w której się dużo mieści Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś