Wczoraj zaszłam do przedszkola (publicznego), które w teorii mi odpowiada -
po drodze do pracy, oferuje więcej muzyki, ma dobrą opinię. Pani dyrektor
bardzo miła, choć jej zapewnienia o niezmuszaniu dzieci do czegokolwiek
później zweryfikowałam z panią szatniarką. Podczas leżakowania np., jeśli
maluch nie ma ochoty na spanie, to i tak ma leżeć... ale tym się nie
przejmuję, podejrzewam, że mała padnie razem z innymi dziećmi ze zmęczenia.
Ale obejrzałam sale i one są takie malutkie! A tam 25 dzieci... trochę się
martwię, czy Emilka to wytrzyma, czy będzie miała gdzie pobyć na osobności.
Czy ja się potrzebnie tym martwię? Czy mam szukać innego przedszkola?
Podejrzewam, że mało będzie takich placówek, które są jeszcze państwowe, a
gdzie jest dużo przestrzeni dla dzieci.
A może polecicie mi, na co powinnam zwracać uwagę wybierając przedszkole dla
mojego "wrażliwca"? Może przestrzeń wcale nie jest najważniejsza

Bardzo proszę o rady,
Mamaemilii