anusia_magda
26.06.13, 09:11
Z niedzieli na poniedziałek córce zaczęły się problemy z sikaniem, niedawno jakoś tydzień temu ją odpieluchowałam. Zaczęła wstrzymywać mocz i bolało ją jak chciała zrobić siku, jak miała parcie. W poniedziałek rano byle jak pobrałam mocz i biegiem do laboratorium, ale w sumie nic nie wyszło poza tym że ph 7, reszta ok, zero bakterii. Dodam że w piątek skończyła augmentin który brała na kaszel. Czekam teraz na wynik posiewu. Byliśmy też z tymi wynikami od razu u lekarza i dostała 3 razy dzienne furagin, smarowanie clotrimazolem, dodatkowo daję probiotyk i robię nasiadówki z rumianku które dawały jej ulgę jak w końcu się do nich przekonała. W poniedziałek w każdym razie bardzo cierpiala ale jakoś sikała, leżała aż jej nie poznawałam, we wtorek już energia ale jeszcze komunikowała ból cewki jak miała się wysikać a potem już też po sikaniu za chwilę i potem spokój, ale łapała się często za krocze w każdym razie wygłupiała się i szalała do wieczora, dużo piła sikała, ale jeszcze ją bolało. Dzisiaj rano wstała i dalej po sikanku powiedziała że ją boli cewka, teraz nic nie mówi. Myślałam że dzisiaj już o tym zapomni i niby widzę że że pomógł furagin w porównaniu z tym co było w pon. ale martwi mnie ten ból cewki, a może to coś grzybicznego po antybiotyku ? Niestety siedziała też na trawie w niedzielę, coś jej podłożyłam ale nie wiem czy ochroniło no i mniej piła i sikała raz w toalecie publicznej, myślę że tam czegoś dotknęłyśmy niechcący. Czy ta cewka może jeszcze boleć czy już nie powinna?